piątek, 22 marca 2013

Kurkowe gniazdka

Uwielbiam kurki. Kojarzą mi się z ciepłymi promieniami słońca, zapachem lasu, miękkością leśnego mchu, leniwymi porankami z zieloną herbatą i jajecznicą z kurkami ........  
Ale dziś nie będzie jajecznicy ;) 
Będzie danie, które ugotowałam z tęsknoty za latem, za zieloną trawą i za śpiewem ptaków.
Kurkowe gniazdka świetnie sprawdzą się jako danie obiadowe, ale także jako przystawka, gdy zaprosimy przyjaciół na kolację.
Przygotujemy je w zaledwie 20 minut.


Składniki na porcję dla 4 osób :

* makaron "gniazdka"  8 szt. 
* opakowanie mrożonych kurek
* 4 łyżki masła
* mała cebula
* 400 ml śmietany
* sól,biały pieprz
* starty parmezan do posypania


 
Sposób przygotowania:
1. W szerokim naczyniu gotujemy osoloną wodę. Delikatnie wkładamy gniazdka, tak aby nie uszkodzić struktury. Gotujemy al dente.
2. W tym czasie przygotowujemy sos. Na patelni rozpuszczamy masło, dodajemy pokrojoną w drobniutką kosteczkę cebulę. 
3. Do zeszklonej cebuli dodajemy kurki. 
4. Jak kurki będą miękkie doprawiamy solą i pieprzem. Wlewamy śmietanę. Dusimy 3-4 minuty.  
5. Ugotowany makaron wyjmujemy bardzo delikatnie łyżką cedzakową, tak aby nie uszkodzić struktury gniazdek. 
6. Do gniazdek wkładamy kurki w sosie. Posypujemy startym parmezanem.

Porcja widoczna na zdjęciu ma ok. 480 kcal

Smacznego, 


33 komentarze:

  1. przypomniało mi się jesienne kurkowe spaghetti ... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie jadłam wlasnie sosu kurkowego ;)
    Musze sprobowac:)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj koniecznie. Kurki są cudowne w smaku.

      Usuń
  3. z ulubionymi kurkami... ale bym zjadła!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł, ja również uwielbiam kurki. Danie wygląda mega apetycznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. O jeju!!gdzie ja teraz znajdę kurki?:O
    Uwielbiam!! Przepis świetny, zapewne skorzystam.
    Pozdrawiam:*

    http://fasterbetternicer.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnes no w UK to nie wiem. U nas dostępne mrożone w Biedronce.

      Usuń
  6. czy kurki przed wrzuceniem na patelnię rozmrażamy czy od razu można je dodać? przepis smakowity, już planuję kiedy mogę go spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kurki przed wrzuceniem na patelnię trzeba rozmrozić czy można je od razu dodać? przepis smakowity, już planuję kiedy mogę go zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu kurek nie rozmrażam. Wrzucam zamrożone, chwila i są rozmrożone. Dusisz je krótko, sama zorientujesz się jak dlugo.

      Usuń
  8. uwielbiam kurki:) a post przypomniał mi dzieciństwo i te wyprawy na grzyby, które wtedy były znacznie częstsze niż teraz:)
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, ja mam las za płotem osiedla;) Często chodzę na grzyby z dziećmi. Las bardzo mnie relaksuje.

      Usuń
  9. Ja też jestem fanką kurek( i makaronu też), ale grzybów nie lubię zbierać.
    Ale las bardzo lubię:-)Przepis zaraz wydrukuję._

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam przepis na kurki przepyszny, ja dodałam jeszcze garść świeżej pietruszki i "niebo w gębie" pozdrawiam :) ania

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepis wyśmienity :) ja dodałam jeszcze na koniec garść świeżej pietruszki i ehhh... "niebo w gębie" pozdrawiam ania:)

    OdpowiedzUsuń
  12. te 2 gniazdka jaka maja wagę przed ugotowaniem? chciałam użyć innego makaronu ale nie wiem ile :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śmietana, czy śmietanka? I ile %?:)

    OdpowiedzUsuń
  14. masz jakiś pomysł na dodatek/surówkę do tego dania? planuję podać gościom na kolację

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakakolwiek zielonka z warzywami i dressingiem będzie najlepsza

      Usuń
  15. musi być śmietana? czemun nie jogurt?

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam,
    A ile waży opakowanie mrożonych kurek? Pytam, bo chcę kupić takie świeże w Lidlu na tackach i nie wiem ile go wtedy użyć?

    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  17. Witaj Małgosiu, latem pomrozilysmy sobie z mama kurki, teraz jak je chcialysmy zrobic wyszly strasznie gorzkie. Doczytalam sie gdzies, ze to dlatego, ze nie zblanszowalysmy ich przed zamrozeniem. Wiesz cos o tym? No i czy moge jeszcze jakos uratowac te co mi jeszcze zostaly w zamrazarce? Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie. Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za odpowiedz. Czyli nie uda mi sie pozostalych juz uratowac?

      Usuń
    2. Niekoniecznie. Ja kiedyś nie blanszowałam i były ok. Nie wiem od czego to zależy.

      Usuń
    3. Dziekuje, Bardzo podziwiam Twoja prace i zdecydowanie jestes dla mnie autorytetem :) dziekuje za ten blog, ktorego lektua stala sie dla mnie codziennym rytualem :)

      Usuń
  18. Gosiu, mam pytanie jak gotujesz taki makaron...? mi nigdy nie wyjdą gniazdka...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musisz wrzucić delikatnie na wrzątek i wyjąć potem łyżką cedzakową

      Usuń