czwartek, 23 maja 2013

Trochę zdrowia ! Chcesz być szczupła, ser żołty omijaj z daleka ! Czyżby ???

Słyszałam to wiele razy. Często słyszę pytania pomieszane ze zdziwieniem „ jesz żółty ser „  ????

Nie jestem na diecie i nigdy nie byłam. Dużo czytam o wartościach odżywczych poszczególnych produktów, o znaczeniu naturalnych nieprzetworzonych produktów dla zdrowia człowieka i o tym, jak łączyć żeby było dobrze i żeby zyskać na tym jak najwięcej. 
Człowiek, który odżywia się zdrowo,  rusza się, jest smakoszem, a nie pożeraczem i nie rzuca się na słodycze jak opętany, gruby nigdy nie będzie. 
Takie jest moje zdanie i od lat testuję ten pogląd na sobie.
Mój wskaźnik BMI wynosi 19,9. Waga prawidłowa to wskaźnik BMI mieszczący się w granicach 19,5 – 24,9.
Czy szczupłe osoby mają odmawiać sobie żółtego sera w obawie że utyją ? Zdecydowanie NIE !!! 

Ser żółty to skarbnica wapnia i białka. W plasterku sera jest więcej wapnia niż w szklance mleka a co najważniejsze, wapń z sera świetnie się przyswaja. 

Ser zawiera także dużo cynku a cynk wzmacnia włosy , skórę i paznokcie.  W serze znajdziemy także fosfor i witaminę B12.

"Dbasz o linię nie jedz żółtego sera bo jest kaloryczny !"Grzmią specjaliści od przeróżnych diet.
Zróbmy więc mały rekonesans.

100 gram żółtego sera to ok. 236 kcal. Plasterek sera waży 15 gramów czyli ma 35 kcal.
Dzienna ilość zjadanych przeze mnie kalorii wynosi średnio 1500 - 1600 kcal. Z czego ok. 300 – 400 przypada na śniadanie bo to najważniejszy posiłek w ciągu dnia.

Wypijając na śniadanie duże latte z mlekiem 2 % i zjadając do tego dwie kromki razowego chleba z serem i masłem osełkowym, a do tego sałatka z pomidorów z cebulką kaloryczność mojego śniadania przedstawia się następująco:

latte z mlekiem 2 % i połową łyżeczki cukru – 50 kcal
2 kromki razowego chleba – 160 kcal
2 plasterki sera – 70 kcal
łyżeczka masła osełkowego do posmarowania chleba – 40 kcal
sałatka z 2 pomidorów z cebulką -  50 kcal
Razem:  370 kcal

Albo:

herbata owocowa bez cukru (malina, dzika róża) – 0 kcal
2 kromki razowego chleba – 160 kcal
plasterek żółtego sera – 35 kcal
jajko na twardo – 80 kcal
łyżeczka masła do posmarowania chleba – 40 kcal
zielony ogórek (jeden szklarniowy długi ok. 10 cm)  - 23 kcal
Razem:  338 kcal

Można zjeść pełnowartościowe śniadanie z żółtym serem ? Można ! 
Czy to śniadanie jest bombą kaloryczną ? Zdecydowanie NIE ?

Analizujmy wartości odżywcze produktów spożywczych i komponujmy tak swoje posiłki, żeby dostarczać sobie tych wartości jak najwięcej.
4 plasterki żółtego sera pokrywają dziennie zapotrzebowanie dorosłego człowieka na wapń. Nie musimy pokrywać całości akurat z sera (są jeszcze jogurty naturalne, jajka, ser biały, twaróg …… )  i zjadać go codziennie, ale 2-3 razy w tygodniu spokojnie tak.  Komponujmy tak poszczególne posiłki, aby bilansować ich wartości energetyczne. 

Mamy ochotę na lasagne z żółtym serem. Zjedzmy ją na obiad, ale nie jedzmy wtedy żółtego sera na śniadanie.  Zjedzmy chudy twarożek z rzodkiewką i razowym chlebem lub jogurt naturalny z mixem płatków owsianych, otrąb i siemienia lnianego (napiszę o tym wkrótce).

Ser żółty jest bardzo ważnym składnikiem naszego pożywienia, jest skarbnicą wartości odżywczych a do tego jest pyszny i podkreśla smak wielu dań. Nie rezygnujemy z niego i nie dajmy sobie wmówić specjalistom od diet, że jeśli chcemy mieć szczupłą sylwetkę mamy zapomnieć o  istnieniu żółtego sera. NIE ! Zapomnijmy o istnieniu chipsów, sklepowych batoników, nadmuchanych białych bułek czy drożdżówek jak z waty a jedzmy to co naturalne. 
Ser żółty, dobry ser żółty, nie produkt z oleju palmowego udający ser, jest produktem tworzonym od lat, w pełni naturalnym i zdrowym .
Myślmy  o tym co jemy i komponujmy nasze menu z głową.


40 komentarzy:

  1. Odetchnęłam z ulgą, chyba nie potrafiłabym sobie odmówić żółtego sera :)

    OdpowiedzUsuń
  2. w pełni się z Tobą zgadzam, nigdy nie byłam na diecie! po prostu staram się nie objadać i nie rzucać na słodycze :) niczego również sobie nie odmawiam :) wszystko jest dla ludzi, tylko z umiarem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też ser żółty uwielbiam i za nic na świecie bym z niego nie zrezygnowała.Można jeść wszystko ale z umiarem:)Pozdrawiam Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokladnie tak !! moja babcia zawsze mowila " wszystko mozna co nie mozna ,tylko z lekka o ostrozna" czyli jesc wszystko na co sie ma smaczka ale i umiarem !! kiedys na diecie mialam 80 kg przy wzroscie 170 cm ale na diecie !!! kiedy zaczelam liczyc kalorie i jesc wszystko nawet ulubiony ser schudlam nawet niewiem kiedy do wagi 69 kg ! ale sobie licze serek tyle ,chlebek tyle i o 370 cal mowie dosc czekamy trzy godzinki i znow odpowiednia ilosc kalori i tak do wieczorka i schudlam i tak mi pozostalo pozdrawiam cieplutko Jola z Tarnowskich gor

      Usuń
  4. Ser żółty, pieczywo na kolację?!, makaron itd. Wiele jest takich głupich mitów dietetycznych. I jest tak jak mówisz: jeśli odżywiamy się z głową - nie mamy na czym przytyć, a przy tym nie odmawiamy sobie przyjemności, bo życie jest niestety tylko raz;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również nigdy nie byłam na diecie i kocham żółty ser,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. racjonalne odżywianie i ruch są jedynym sposobem by zachować zdrowie i zgrabną sylwetkę. Trzeba jeść wszystko ale w racjonalnych ilościach, najgorzej sobie odmawiać. Ser żółty nie jest tak groźny, cieszę się, że też tak uważasz:) od 2 plasterków dziennie nie przybędzie nam 2 cm w biodrach:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja tam lubię ser żółty i ostatnio codziennie zjadam kromkę z plasterkiem i pomidorkiem:) mniamm!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak !!! Kanapeczka z żółtym serem i pomidorkiem jest pyszna :)

      Usuń
  8. Świetny wpis:-), idę po plasterek żółtego sera:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham żółty ser nie wyobrażam sobie bez niego kanapek.
    Pomimo tego że moje i jest kaloryczny to również jest zdrowy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja mama od lat je na śniadanie pół białej kajzerki z masłem i żółtym serem, pół z masłem i dżemem. Do tego trochę twarożku i herbata z 2 łyżeczkami cukru. Reszta jej jadłospisu wygląda podobnie- jest trochę słodyczy, białe pieczywo, ziemniaki, makarony... co najmniej 2 plasterki sera dziennie ;) Nie uprawia sportu, ale stara się być w ruchu. Od lat trzyma stałą wagę ( ok 58-60 kg przy 170cm), nigdy nie była na diecie , wygląda zdecydowanie lepiej niż jej rówieśniczki i jest w dużo lepszej formie.
    Ja się odchudzałam zawsze- i zawsze byłam gruba.. Różnice po 15 kg w ciągu roku, to była u mnie normalka. Aż w końcu przejrzałam na oczy i zrezygnowałam z diet. Od kiedy jem to, na co mam ochotę- również słodycze, pieczywo, ser- schudłam 25 kilo i trzymam wagę (+/- 3 kg) i tak już od dłuższego czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super ! Grunt to jeść wszystko ale w granicach zdrowego rozsądku :)

      Usuń
  11. Z zółtego sera nigdy bym nie zrezygnował. Kanapka bez wędliny - oczywiście, bez sera - nie ma mowy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za wędliną nie przepadam, no chyba ze trafi mi się swojska, z małej masarni. Nabiał i sery uwielbiam ;)

      Usuń
  12. Jem ser zółty i jestem szczupła :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Osoby z nadwagą nawet jeśli mówią, że zjadają kanapeczkę z żółtym serem, wcinają więcej po śniadaniu chowając ser do lodówki. Oprócz tego mimochodem i nie licząc, kończą śniadania po dzieciach i próbują zupę z garnka zjadając dwa talerze dodatkowo. Kompulsywnie tracą kontrolę i są mistrzami samooszukiwania. Plasterek sera albo dwa - samo dobro. Ale 20 dag sera podjedzone w ciągu dnia - to zupełnie inna sprawa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, osoby z nadwagą często oszukują same siebie,dlatego trzeba jeść z głową i smakować jedzenie, a nie pochłaniać.

      Usuń
  14. Nie wyobrażam sobie życia bez sera żółtego ,zresztą serów w ogóle.
    Poruszyłaś Małgosiu ważki temat - ja jestem przeciwniczką głupich diet. A głupia to dla mnie taka: nie jem mięsa, tylko warzywa, nie jam warzyw tylko mięso itd. Jeść trzeba wszystko / oprócz śmieci / o czym pisałaś już jakiś czas temu. Zbilansowana dieta i ruch i ... jesteśmy szczupli. Przeszkodą może być jedynie choroba np. tarczycy.

    OdpowiedzUsuń
  15. A mnie sery podawane do winka zgubiły;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę :) Do winka podaje się deskę serów i wtedy człowiek traci umiar tym bardziej że przy winku z reguły jesteśmy wyluzowani i jemy jemy jemy ;)

      Usuń
  16. Hej!
    Nominowałam Twojego bloga w zabawie blogowej- 11 pytań więcej szczegółów na mojej stronie:

    http://bibelotyiszpargaly.blogspot.com/

    zapraszam i miłej zabawy ! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. a ja dziś tosty z żółtym serem zajadałam - ze smakiem, a teraz mogę nawet powiedzieć, że na zdrowie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wyobrażam sobie życia na diecie - jak czuję, że mi przybywa kilogramów, to jem mniej, ale ciągle to, co lubię, łącznie ze słodyczami. I jakoś żyję trzymając względnie wagę w okolicach 60 kilo. I choć niektórym 60 kg może wydać się dużo, to mając w życiu sporo stresów i chudnąc do 56 wyglądałam jak śmierć na chorągwi ;) Najważniejsze, to czuć się dobrze we własnym ciele :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo mądry i rozsądny post, ją ostatnio trochę przytylam dlatego wzięłam sie za siebie.chodzę na basen i fitness 4 razy w tygodniu, praca niestety siedząca .... Ale nie mam zamiaru.rezygnować z serka do kanapeczki ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgadzam się z Tobą, wystarczy zdrowo się odżywiać i prowadzić aktywny tryb życia (regularnie ćwiczyć), żeby nie przytyć i zachować szczupłą sylwetkę. A trochę żółtego sera lub boczku co jakiś czas naprawdę nie powinno zaszkodzić :) ja niestety mam niedoczynność tarczcy i muszę cały czas się pilnować, żeby się nie otłuścić, ale bardzo dużo ćwiczę i nie muszę przez to płakać gdy np. raz w tygodniu upiekę ciasto lub zjem karkówkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam niedoczynność tarczycy a jestem nerwowa i chuda jak patyk mimo pochłaniania ogromnych ilości sera żółtego, z mezem zgadamy ok 1kg.na tydzień (cholesterol na razie udaje się utrzymać na wodzy ;)), nie wiem więc skąd się to wzięło że przy niedoczynności się tyje....

      Usuń
  21. Pozdrawiam serdecznie, naprawdę miło sie czyta Twoje posty. Mam prośbę czy używasz jakiegoś specjalnego kalkulatora do zliczania kalorii?? Szukam czegoś podręcznego np na smartphona. Polecisz coś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam swoje tabele ale polecam www.ilewazy.pl

      Usuń
    2. Polecam www.tabele-kalorii.pl :)

      Usuń
  22. Jak powinien wyglądać prawidłowy skład żółtego sera?

    OdpowiedzUsuń
  23. a co z serami pleśniowymi?

    OdpowiedzUsuń
  24. a co z cukrzycą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy cukrzycy z serem żółtym bardzo ostrożnie. Kluczowe jest co jemy wdanym posiłku razem z tym serem.

      Usuń
  25. ostatnio dermatolog zabronił mi spożywania sera żółtego, bo nasili trądzik..

    OdpowiedzUsuń
  26. a co z niedoczynnością tarczycy?

    OdpowiedzUsuń
  27. Małgosiu jakiej marki polecasz ser żółty? Nie potrafię znaleźć takiego bez konserwantów, stabilizatorów i barwników (np.annato).

    OdpowiedzUsuń
  28. Jestes cudowna! a juz zaczelam omijac polki z zoltym serem ! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jestem po ciąży ;)
    Wcinam ciągle kanapki z serem i nie tyje raczej wróciłam po miesiącu do rozmiaru z przed ciąży.
    Praktycznie mało ruchu dużo dużo sera zapiekanek pizzy itp.
    Nie chodzi chyba o ser tylko o objadanie się ;) jem 3 Max 4 posiłki dziennie i jakoś nie widzę aby ser szkodzil.

    OdpowiedzUsuń
  30. Zgadzam się w 100% nabiał, nie mówiąc.juzno serce żółtym to podstawa mojej.diety, zapiekanki, pizze, kanapki z serem, nawet pomidorowa jem z serem żółtym, a ser żółty zaczyna się dla mnie od 40% tłuszczu, i całe życie miałam niedowage, mimo że wszyscy się śmiali że ciągle.jem, nie ciągle tylko 5-6 x dziennie za to małe.ilosci, od zawsze tak miałam mój organizm sam to sobie tak ustawił, teraz mam 33 lata i w końcu dobijam do BMI 19 ;)

    OdpowiedzUsuń