wtorek, 11 czerwca 2013

Tom Kha Gai - tajska zupa z krewetkami i mleczkiem kokosowym

Klasyczne danie kuchni Tajskiej. Lekko słodka, aromatyczna, pikantna zupa, której smak na długo zapada w pamięć i chce się do niego wracać.

Z Tajską kuchnią pierwszy raz zetknęłam się 4 lata temu w restauracji Wy&Spa w Pobierowie. Wybraliśmy się tam z mężem świętować 5 rocznicę ślubu.
Restauracja jest pięknie położona, nad samym morzem. Z okien rozpościera się przepiękny widok na piaszczystą plażę a dania przygotowuje kucharz z Tajlandii.
Byliśmy oczarowani smakiem, aromatem, sposobem podania.

Kuchnia tajska jest bez wątpienia jedną z bardziej oryginalnych kuchni świata głównie ze względu na stosowane przyprawy i dodatki. Jednym z charakterystycznych jest mleczko kokosowe, trawa cytrynowa, imbir czy liście limonki.

Zapraszam na zupę tajską, z krewetkami, imbirem i mlekiem kokosowym.























Składniki na zupę dla 4 osób:
* 15 krewetek 
* szklanka mleka kokosowego
* 1 czerwona papryka
* garść natki pietruszki 
* 1,5 litra bulionu z kurczaka
* 2 łyżki klarowanego masła
* 1 czubata łyżka startego na drobnych oczkach świeżego imbiru
* 2 łyżki sosu rybnego
* 2 łyżki soku z limonki
* kilka listków świeżej kolendry
* 1 łyżeczka brązowego cukru
* dla lubiących ostre smaki pół papryczki chili - jeśli nie lubicie na ostro pomińcie ten składnik
























1. Krewetki podduszamy na klarowanym maśle z dodatkiem posiekanej natki pietruszki. Zalewamy bulionem i dusimy aż będą całkowicie miękkie. Przy pomocy blendera miksujemy i przecieramy przez sito.
2. Do przetartej zupy dodajemy mleko kokosowe, imbir, sos rybny, sok z limonki, liście kolendry i cukier. Gotujemy na małym ogniu.
3. Paprykę i ewentualnie ostrą papryczkę chili kropimy w cienkie paski, podsmażamy ma odrobinie klarowanego masła i dodajemy do zupy. Po dodaniu papryki gotujemy jeszcze zupę 3-4 minuty. 

Cała zupa ma 1800 kcal 
Porcja widoczna na zdjęciu ma ok. 230 kcal


18 komentarzy:

  1. no i mam inspirację na niedzielny obiadek :) dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda bardzo apetycznie. Chciałabym spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam tajskie zupki na ostro zwłaszcza!

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj, z chęcią zaglądam na Twój blog,dlatego nominowałam Cię do Liebster Blog Award. Zapraszam do zabawy. Pozdrawiam ciepło, Agnieszka
    http://wmojejmalutkiejkuchni.blogspot.co.uk/2013/06/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Tej kuchni to w życiu chyba nie kosztowałam, nie smakowałam, więc kompletnie nie wiem 'z czym to się je'. Nie jestem nawet pewna, czy te smaki aby na pewno są kompatybilne z moimi kubkami smakowymi...

    OdpowiedzUsuń
  6. zgodnie z nazwa zupy: Tom - gotować, Gai - kurczak, Kha - galangal - żadnego z tych składników nie masz
    imbir, krewetki są zbędne, pietruszka nie żre z kolendrą
    dodatkowo bardzo ważnym składnikiem jest trawa cytrynowa i liście limonki kafiru
    wiec ta zupa to ani tajska ani co
    a tak poza tym to lubie Twojego bloga :)
    Marcin

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marcinie. Gotować nie jest składnikiem - i zapewniam Cię,że bez gotowania nie powstanie żadna zupa. No chyba,że chłodnik.Zupa była gotowana :)
      Kurczak jest - na kurczaku gotuje się bulion.
      Wersji zupy tajskiej jest dużo. Generalnie kuchnia tajska ukształtowana pod wpływami kuchni chińskiej i indyjskiej charakteryzuje się dużą swobodą w przygotowaniu i nie ma tu sztywnych zasad jak w kuchni chińskiej. Składniki i proporcje zależą w dużej mierze od stylu kucharza i regionu. Są oczywiście sztandarowe składniki ale ich dobór zależy od regionu w jakim jest przygotowywana i od kucharza oczywiście.
      Poczytaj na ten temat w internecie w szczególności na stronach o kulinariach krajów i regionów.
      Pozdrawiam,

      Usuń
  7. a mnie wyszła jakoś tak mało wyraźna w smaku i dość rzadka. Dałam wszystkiego tyle co w przepisie a imbiru nawet więcej i jakoś taka za mało doprawiona. Zastanawiam się, czego więcej można było dodać dla wzmocnienia smaku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może bulion z kurczaka ugotowałaś za mało wyrazisty i za mało intensywny ?

      Usuń
  8. A czy te krewetki cale z ogonkami miksowac blenderem? I jak ugotowac intensywny bulion z kurczaka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krewetki miksujemy bez ogonków. Przepis na bulion jest tu http://qchenne-inspiracje.blogspot.com/2013/05/solidna-podstawa-zup-i-sosow-wywar.html
      Należy go gotować powoli aby nie "bulgotał". Wtedy wydobędzie się z niego to co najlepsze.

      Usuń
  9. Dziekuje za pomoc odnośnie krewetek i bulionu...Zupka wyszla przepyszna a mnie az duma rozpiera bo dopiero rozpoczynam przygode z gotowaniem...Esencjonalny intensywny bulion na ostro to podstawa...polecam do wywaru dorzucic kawalek ostrej papryki ...przy tak sporzadzonej bazie zupy nie ma zmiłuj zeby wyszla malo wyrazna czy mdla...Gotowalam powoli a dlugo jak doradzilas Malgosiu...faktycznie wyszedl mega aromatyczny a zapachy w domu jak z dziecinstwa i babcinych obiadow...niech sie chowaja kostki rosolowe :))) Pozdrawiam Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jak się zrobi intensywny, porządny wywar to i każda zupa i sos wyjdzie bajeczny i kostki rosołowe nich się schowają tak jak napisałaś.
      Ja zawsze gotuję więcej bulionu i mrożę w pojemnikach i mam później bazę do sosów.
      Pozdrawiam,

      Usuń
  10. Krewetek nie dusi sie do miękkości bo będą gumowate.:) W ogole ich nie smaz. Dodaj do zupy na koncowe 5 min gotowania.
    Mark

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj, super przepis! nominuję Twój Blog do Liebster Blog Award. Życzę miłej zabawy :) Szczegóły na: http://kulinarnewyzwanie.blog.pl/2014/03/12/liebster-blog-award/

    Pozdrawiam. Olka: http://recipemilusiowej.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Olu. Dziękuję za nominację ale ja już jestem trochę za "stara" na tę zabawę, brałam już w niej udział i zabawa jest dla osób z małą ilością obserwatorów google i ma na celu ich zwiększenie.
      Mała ilość to taka do 100 obserwatorów. Ja się już chyba nie kwalifikuję. :)

      Usuń
  12. Cześć! Gosiu jakie krewetki polecasz? Czy mrożone z popularnej biedronki są ok? I jak często można je spożywać np. Jako zamiennik dla filetów z kurczaka (ogólnie jako zamiennik innego mięsa i ile wtedy krewetek dać na 1 porcje na obiad)?

    OdpowiedzUsuń