czwartek, 6 czerwca 2013

Trochę zdrowia ! Makaron tuczy ??? Ależ skąd !!!

Ostatnio pisałam na temat żółtego sera w diecie osób dbających o linię.
Udowodniłam, że wykreślenie go z menu jest błędem i nie należy ślepo i bezrefleksyjnie podążać za opiniami dietetyków.

Dziś postanowiłam wziąć pod lupę makaron. Przez wielu obwiniany za wielką pupę i wystający brzuch. Czy słusznie ?

Zdjęcie zakupione w Banku Zdjęć
Dania z makaronem świetnie nadają się na obiad ponieważ ich głównym składnikiem są węglowodany, stanowiące doskonałe źródło energii.
Ważne jest z jakiej mąki zrobiony został makaron, jak go przyrządzimy no i oczywiście jak we wszystkim ważny jest umiar.

Makarony zrobione z semoliny czyli mąki produkowanej z pszenicy durum, mają niski indeks glikemiczny co oznacza, że zjedzenie takiego makaronu nie powoduje nagłego skoku poziomu cukru we krwi, jak to ma miejsce w przypadku makaronów produkowanych z białej pszennej mąki.
Robiąc zakupy zwracajmy uwagę na skład makaronu.
Ugotowanie makaronu al dente czyli na "półtwardo" powoduje, wolne przetwarzanie skrobi w glukozę dzięki czemu na długo gwarantuje uczucie sytości. Im mniej rozgotowany makaron tym lepiej.
W ogóle rozgotowany makaron przestaje być makaronem a staje się wielką kluchą.

A co z kalorycznością ? Podobno makaron to bomba kaloryczna ?

Wartość energetyczna 100 gram wysuszonego makaronu podana na opakowaniu to średnio ok. 360 kcal. Ta wartość tyczy się 100 gram suchego makaronu przed ugotowaniem.
Co się stanie jak ugotujemy 100 gram makaronu? Czy dalej będziemy mieli 100 gram makaronu?
Macie w domu wagę kuchenną? Zróbcie eksperyment?
Otóż po ugotowaniu 100 gram suchego makaronu robi nam się …… czary mary …… ok. 300 - 330 gram makaronu gotowego do spożycia.
I te 300 -330 gram makaronu gotowego do spożycia ma 360 kcal bo przecież woda, którą napęczniał a która wcześniej została z niego odparowana nie ma kalorii.
Tym samym 100 gram ugotowanego makaronu to już tylko ok. 110 kcal.
A 100 gram makaronu to ilość mieszcząca się w jednej szklance.
Dwie szklanki makaronu ( 220 kcal) wystarczą na solidny obiad. Jeśli tłusty kaloryczny sos zastąpimy grillowanymi warzywami, chudym mięsem, rybą, lekkim sosem czy świeżymi ziołami z dodatkiem oliwy stworzymy lekkostrawny dobrze zbilansowamy posiłek. Wartość kaloryczna całego obiadu będzie oscylowała wokół 400 - 500 kalorii na porcję a objętościowo zajmie cały talerz.

Podpatrujmy Włochów. Włosi jedzą makaron z sosem, Polacy sos z makaronem.
U nas makaron utaplany jest w sosie, z reguły tłustym i ciężkim, nierzadko zagęszczanym mąką.
Po takich obiadach pupa i brzuch rozrosną się szybciej niż nam się wydaje, dlatego do wszystkiego trzeba podejść zdroworozsądkowo.
Komponujmy posiłki z głową. Jedzmy z umiarem.
Jeśli zjemy michę makaronu w samotności, dojemy po dzieciach, resztki z garnka bo nikt nie widzi …… ok. ! Ale wielką pupę potem każdy zobaczy a wyrzuty sumienia zabolą bardzo.

Oto kilka propozycji na  dania z makaronem z dodatkiem ryby, chudego mięsa, grzybów i warzyw pod różną postacią:

Wege lunch

Tricolori pasta con pomodoro e pollo

Lasagne bolognese

Tagliatelle ze szpinakiem,szynką serrano i parmezanem

Penne z łososiem w sosie beszamelowym z limonką

Kurkowe gniazdka

18 komentarzy:

  1. podpisuje się pod tym wpisem obiema rekami, nogami i nosem ;) .... ja-fanatyk makaronu

    OdpowiedzUsuń
  2. Makarony rządzą! Mądry post, niech się ludzie przestaną bać tych rzekomo tuczących makaronów :<

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham makaron! Dawno nie jadłam:-O trzeba to zmienić

    OdpowiedzUsuń
  4. jak ja kocham makarony tylko oczywiście al dente nie jakieś kluchy rozgotowane:)

    OdpowiedzUsuń
  5. mmmmmmhhmmm,makaron np. z cukinią... Albo cukinia w postaci makaronu wykonanego przy pomocy nożyka do warzyw. Wtedy wymieszane 100 g makaronu z makaronem z 300g cukinii jest górą pysznego jedzenia:)Dlatego zwykły makaron pomijam w tym zestawie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś makaron był podstawą mojej diety, bo ziemniaków jem bardzo mało. Teraz zamieniłem część makaronu na kasze, potrawy z nich przygotowane wydają mi się lżejsze, ale makaronu za tuczący nie uważam. No chyba, że przyrządzi się go w śmietanowym sosie z boczkiem i gorgonzolą, carbonarę czy bolognese ;-)
    I jeszcze jedno - razowy to samo zdrowie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. tylko makarony z maki wysokiego przemialu sa zdrowe! te jasne niestety ,to czyste weglowodany ,ktore buduja cukier w organizmie i nie syca! po nich jest sie dalej glodnym!

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam. Po raz pierwszy weszłam na bloga jest genialny :) muszę schudnąć po ciąży bo zostało trochę niewiele tylko 10 kg, zacznę z Tobą bo przyjemnie i zdrowo tylko mam problem. Jestem bezglutenowcem i makaronu mogę tylko kukurydziane lub ryżowe więc powiedz mi czy taki kukurydziany też może być? Bo je uwielbiam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Nata: wcale nieprawda, ze makaron z sosem bolognese ( w pln. Wloszech zwany pasta con ragu' ) jest tuczacy czy ciezki, zalezy jak sie ten sos zrobi. Moj tesc, wieloletni chef, robi w wersji klasycznej, tlustej, ja robie w wersji bardzo pomidorowej, cala patelnia sosu ma moze z lyzeczke oliwy z oliwek, no i tluszcz zawarty w miesie. Jesli po ostygnieciu widze, ze zostaly "oka2, zbieram je na zimno, i dodaje wiecej pomidorow. Jesli uzyjecie mielonego np z indyka, sosik bedzie lekki. Porcja takiego sosu na 2doroslych i dziecko to tyle na objetosc co kubeczek plastikowy jednorazowy ( w takich zamrazam). Malgosia, chcesz to ci podam na fb moj przepis. rozwniez w wersji oszukanej - malo miesnej i bardzo warzywnej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja uwielbiam makaron i smutno by mi było, gdybym musiała z niego zrezygnować! Ale sięgam zawsze po pełnoziarnisty, cieszę się, że jest coraz bardziej popularny i można go dostać np. w biedronce lub lidlu. rzadko jem do tego mięsny sos, najcześciej czysto pomidorowy z odrobiną oliwy. lub robię lekkie sałatki :) dzięki temu jest smacznie a ja jestem najedzona i utrzymuję sylwetkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. lubię makaron, ale ile razy w ciągu tygodnia powinien znaleźć się w jadłospisie? czy 2 razy to za dużo?

    OdpowiedzUsuń
  12. A jak obliczyć wymienniki węglowodanowe ugotowanego makaronu?

    OdpowiedzUsuń
  13. 10 gram to jeden Wymiennik Węglowodanowy. Cała filozofia. Na opakowaniu jest napisane zazwyczaj ile jest tam gram węglowodanów, trzeba pomniejszyć je o błonnik, jeżeli oczywiście jest. 100 gram ugotowanego makaronu ma tyle samo węglowodanów co 100 gram suchego. A potem to już układa się proporcje, albo liczy w głowie. Gotowe.

    OdpowiedzUsuń