poniedziałek, 15 lipca 2013

Jak zgubiłam 13 kilo w 6 miesięcy ? Bez jojo i głodówki.

No właśnie! Jak zgubiłam 13 kilo w ciągu 6 miesięcy, bez suplementów diety w wersji na dzień i na noc,  magicznych wkładek do butów, specjalistycznych proszkowych posiłków z drogerii reklamowanych przez jedną z celebrytek, głodówek i wyrzeczeń?


Cykl powstaje na prośbę pewnych dwóch Pań, które chcą, aby poprowadzić je krok po koku :)
Jeśli macie ochotę się przyłączyć to zapraszam. Lato to najlepsza pora .Słonce, ciepło i wakacje sprawiają że chce się więcej, ma się lepszą motywację i więcej energii.
Udowodnię, że można zrzucić niechciane kilogramy bez głodówek, morderczych ćwiczeń, chemii i wyniszczenia organizmu (często po diecie odchudzającej wypadają włosy, stajemy się słabi i ospali).

Przedstawionych tu sposobów nie nazywam dietą ponieważ dieta to sposób odżywiania polegający na spożywaniu  pewnych określonych produktów, przez określony czas, którego efektem jest utratą wagi. Niestety jeśli po zakończeniu diety zaczniemy jeść inaczej  efekt jojo mamy gwarantowany.
A przecież nie da się jeść w kólko tych samych produktów całe życie.No chyba, że ktoś ma na tyle sił i determinacji żeby całe życie "lecieć" na przykład na dukanie.

Moja metoda polega na zmianie stylu życia, sposobu odżywiania, zmianie podejścia, myślenia o jedzeniu. Trwałej zmianie opartej na naturze i naturalnych produktach.

Efektem ubocznym tych zmian jest  utrata wagi, poprawa stanu skóry, włosów, paznokci, lepsze samopoczucie, więcej energii, radość życia.

Będę publikowała jadłospisy na każdy dzień tygodnia z  wykorzystaniem moich przepisów dostępnych na blogu z podaniem wartości energetycznej każdego posiłku. Tym samym zobaczycie, że to będą normalne dania a nie listek sałaty popijany wodą.
W każdy poniedziałek będę publikowała jadłospis na wtorek, środę i czwartek abyście mogli zrobić sobie zakupy. W czwartek będę publikowała jadłospis na  piątek, sobotę, niedzielę i poniedziałek.

13-ty kilogram wagi utraciłam jakiś czas temu, ale cały czas odżywiam się według tego samego rytmu. Osiągnęłam wagę "panieńską" . Moje BMI to 19,9. Wyniki badań idealne.
Za każdym razem kiedy patrzę w lustro odczuwam dumę z efektu jaki osiągnęłam a przede wszystkim z tego, że cały program zmian jakie u mnie nastąpiły opracowałam sama.
Wystarczy "załapać"o co w tym chodzi żeby później już bez moich wskazówek radzić sobie samemu.
Utrata wagi rzędu 1-2 kg miesięcznie jest bezpieczna dla organizmu. Skóra nadąża za utratą kilogramów dzięki czemu nie ma mowy o wiszącej skórze co się często zdarza przy drastycznych dietach.  

Chcecie się przyłączyć? Zapraszam.

Początki są najcięższe ponieważ organizm musi przestawić się na nowy tor.Ale utrata pierwszego kilograma daje zastrzyk energii.

Zasada nr 1:
Na 3 miesiące zapominamy o istnieniu gotowych, sklepowych  słodyczy i przekąsek typu ciastka, batony, cukierki, chipsy, pop-corn, paluszki słone, landrynki, pianki etc.
Organizm odzwyczaja się od słonego smaku przez 3 dni. Od słodkiego 3 miesiące.
Cukier to nie tylko kalorie. Nie będę się rozpisywać. Zachęcam do lektury artykułu o cukrze.
Zdziwicie się jak poprawi się Wasze samopoczucie i stan skóry po odstawieniu kupnych słodyczy. Zdziwi Was również fakt, że przestaniecie mieć na nie ochotę.
Dozwolone będą słodkości domowej roboty ale bez przesady (zgodnie ze wskazówkami).

Zasada nr 2:
Woda. Od 1,5 do 2 litrów dziennie + herbaty owocowe oczywiście nie słodzone w ilości nieograniczonej.

Zasada nr 3:
Nie podjadamy. Trzymamy się jadłospisu (przez pierwsze 3 miesiące).


Powstał już eleborat więc nie będę przedłużać. Zapraszam w czwartek na pierwszy jadłospis (na piątek, sobotę, niedzielę i poniedziałek) oraz więcej informacji.

Cały cykl jest dostępny tutaj.

115 komentarzy:

  1. Rozbawiłaś mnie tymi magicznymi wkładkami do butów;))) Będę śledzić menu. Fakt każdy zgubiony kilogram daję kopa. Grunt to się nie poddawać na początku bo waga może stać, ale jak ruszy to efekty są rewelacyjne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, każdy kilogram .... ba !! ... każde 100 gram daje kopa. Ja mam wagę elektroniczną ważącą z dokładnością do 100 gram.

      Usuń
  2. A co z cwiczeniami? Sama zmiana sposobu jedzenia niewiele zwojujesz..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście o aktywności fizycznej też będzie, ale podstawa to zmiana odżywiania, zmiana stylu życia ponieważ to wpływa na ogólny stan organizmu w myśl zasady "jesteś tym co jesz"
      Pół godziny jazdy na rowerze to spalenie 300 kcal. Jeśli po zejściu z roweru zjem batonika to cały efekt jazdy szlag trafi. Więc musi być i jedno i drugie.

      Usuń
    2. Zgadzam się, najpierw nawyk dobrego jedzenia, a później dołączyć do tego ćwiczenia. Zarówno sama dieta, jak i same ćwiczenia niewiele dają. Dopiero wspólnie można coś zdziałać :)

      Usuń
  3. Będę śledzić po powrocie z urlopu. Gratuluję wspaniałego efektu:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Te trzy zasady towarzyszą mi od marca tego roku i przyznam że są to zasady których każdy powinien się trzymać. Nie tylko osoby które chcą schudnąć. Ale każdy kto chce być zdrowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą w 100%. Kupne słodycze zawierają min.tłuszcze trans (zapobiegające min.oddzielaniu się wody w produkcie) , które zapychają nam żyły. O tym się niestety nie mówi.

      Usuń
  5. Dotarłam do tego bloga i mam coraz większą chęć spróbować. Potrzebuje zrzucić max 4 kg, ale to nadal bardzo bardzo trudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam i zapraszam! Oprócz utraty wagi nieocenionej wagi plusem jest lepsze samopoczucie, stan skóry, włosów ......

      Usuń
  6. Ja chcę jadłospis ! :) już nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow! Niesamowity efekt! I całe szczęście, że bez "wspomagaczy"! Gratuluję!
    Na pewno będę chętnie odwiedzać bloga. Jestem bardzo ciekawa jadłospisów. Dodaję bloga do listy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super pomysł. Może i mnie to w końcu zmotywuje do zmiany odżywiania i trybu życia...Pozdrawiam Dominika

    OdpowiedzUsuń
  9. pięknie wyglądasz, gratuluję spadku wagi!

    będę zaglądać ponieważ sama mam problemy z wagą - 153cm wzrostu, a waga od 44 do 58kg! teraz jest niecałe 50kg, ale jak widać - mam problem utrzymać wagę, zaczynam się objadać, gdy tylko trochę schudnę, myśląc że to tylko jeden grzeszek.. a nie kończy się na jednym..
    Schudnąć to dopiero połowa sukcesu.. ale utrzymać później wagę - to jest wyczyn!

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się dlatego schudnąć na diecie to żaden wyczyn, tak jak piszesz. Można 2 miesiące jeść tylko sałatę i jajka i się schudnie. Tylko co dalej ? Zmiana musi nastąpić w głowie, musi byś stała. Musi polegać na zmianie podejścia do odżywiania. Stałej zmianie.

      Usuń
  10. świetny pomysł, będę śledzić jadłospisy i na pewno z niejednego skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo dobry pomysł, dziel się sukcesami i zarażaj pozytywną energią!:). Czekamy z niecierpliwością na jadłospisy!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo dobrze zaczęłaś :) Będę do Ciebie zaglądać, bo chciałabym osiągnąć podobne rezultaty!

    OdpowiedzUsuń
  13. Yhm, i zaraz wszyscy rzucą się stosować kolejną super 'dietę'-gotowca nie patrząc, czy będzie ona odpowiednia dla ICH organizmu...
    Ponieważ być może Twój styl odżywiana jest jak najbardziej zdrowy, nie mówię że nie, ze wszystkimi założeniami się (do tej pory) zgadzam, ale to tylko ogólniki.
    Coś co akurat Tobie posłużyło, niekoniecznie musi mieć taki sam dobroczynny wpływ na innych. Czasem może być wręcz odwrotnie...

    Z ciekawością zerknę na kolejne wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowe, racjonalne odżywianie jeszcze nikomu nie zaszkodziło ;)

      Usuń
    2. Owszem, zaszkodziło, np. niektórym pełnoziarniste pieczywo nie służy, bo powoduje różne nieciekawe dolegliwości. Niektórzy nie mogą z różnych względów spożywać pewnych grup produktów i trzeba to brać pod uwagę. Różne patologie, z których niektórzy nawet sobie sprawy nie zdają...

      Albo np. takie przekonanie, że kolacje powinny składać się z białka, bo to dla nas najkorzystniejsze... a tu zonk, proszę Ciebie, bo znam wielu ludzi, którzy po takiej wieczornej białkowej strawie autentycznie cierpią na zdrowiu. Natomiast przestawiając się na węglowodany - jak najbardziej i w dodatku z dodatkowymi efektami...

      Tak więc 'zdrowe i racjonalne' jest tylko odżywianie i dieta INDYWIDUALNA ;]]

      Usuń
    3. Nic na siłę. Jeśli ktokolwiek będzie się źle czuł jedząc w sposób, który zaproponuję to z pewnością zrezygnuje z moich porad.

      Widzę że strasznie się tym martwisz, mimo iż jeszcze żadnych szczegółów nie zamieściłam :)
      Jeśli zbierzesz się na krytykę, proszę nie rób tego anonimowo. Miej odwagę się przedstawić.
      Pozdrawiam i nie martw się :)

      Usuń
    4. Nie martwię, tylko irytuję 'podejściem tłumów', że się tak wyrażę... większość rzuca się na wszystkie te 'diety cud' nie zwracając najmniejszej uwagi na swój własny organizm...

      Proszę Cię bardzo, mam na imię Ania, miło Cię poznać :]
      Nie na wiele ta wiedza się może Tobie zdać, gdyż nie mam żadnej własnej strony w sieci a i wypowiadam się sporadycznie :P

      Usuń
  14. niby proste zasady, ale jak wytrwać :)
    na szczęście jeszcze nigdy nie byłam na diecie, w której musiałam sobie czegoś odmawiać ale czuję że to się nieuchronnie zbliża:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój sposób to nie dieta. To trwały model odżywiania. Po publikacji jadłospisu zobaczysz że będzie tam miejsce na coś słodkiego :) więc zupełnej posuchy nie będzie :)

      Usuń
  15. Dokładnia 70% to dieta i 30% to ćwiczenia! :)i bez 100% się nie uda~!

    OdpowiedzUsuń
  16. Niby takie to proste, a jak trudne :)))
    Ja mam problem ze słodyczami i z piciem wody - obojętnie gazowanej czy nie - zbiera mnie po niej na wymioty...
    Będę zaglądać :)
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  17. a domowe słodycze np. drożdżówki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą dozwolone ale nie codziennie i w rozsądnych ilościach :)

      Usuń
  18. Jesteś niesamowita, właśnie dlatego śledzę Twojego bloga chyba od samego początku :) Ja sama staram się prowadzić zdrowy tryb życia, nie jem wieprzowiny, gotowych dań, fast-foodów itd., niestety nie potrafię przestać podjadać słodyczy. Gdy ich nie zjem jestem w złym humorze, jestem wściekła, markotna, a po zjedzeniu pół tabliczki czekolady od razu mi lepiej :P Być może to potęga podświadomości? Mogę obiecać, że postaram się je zamienić na te słodkości domowej roboty, podane przez Ciebie:) Z niecierpliwością czekam na przepisy! Będę trzymała się ich od samego początku, do samego końca :) Do czwartku!

    OdpowiedzUsuń
  19. To zdecydowanie coś dla mnie :) Będę śledzić! Z niecierpliwością czekam na konkrety!

    ps. Rozumiem, że gorzka czekolada również odpada?

    OdpowiedzUsuń
  20. ogromne gratulacje!!! chętnie będę zaglądać i podglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wchodzę co jakiś czas i sprawdzam co z tym jadłospisem, a to się okazuje, że muszę czekać do czwartku...

    OdpowiedzUsuń
  22. Gratulacje!!!! Świetne tu znalazłam przepisy będę tu zaglądac!

    OdpowiedzUsuń
  23. Co do diet to brak mi wytrwałości, ale generalnie odżywiam się w miarę zdrowo. I jestem fanką regularnego ruchu. Oba te elementy dają dobre efekty. Dlatego też szukam przepisów na lekkie dania, więc będę regularnie zaglądać. Pozdrawiam Iwona.

    OdpowiedzUsuń
  24. Chętnie skorzystam z przepisów, bo co należy jeść, żeby być zdrowym to prawie każdy wie, ale gorzej ze stosowaniem w swoim życiu. A 13 kg to akurat tyle ile mnie interesuje, żeby zrzucić! Bardzo się cieszę i czekam do czwartku.

    OdpowiedzUsuń
  25. Kasieńkaaaaa17 lipca 2013 14:20

    Bardzo fajny blog! 13 kg do bardzo dobry wynik! Jeżeli waga stanie to wypróbuj Slimette z http://najlepszeoDChudzanie.pl Ja tak miałam, gdyż schudłam 8 kg, i już waga nie chciała spadać, ale właśnie po zastosowaniu Slimette znowu spada! Całuski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już nie chcę więcej. Byłabym chyba za chuda. Teraz noszę rozmiar 36 i chcę żeby tak już zostało. Cały czas jem według tego samego schematu i waga się utrzymuje. Nawet po urlopie kiedy poszalałam i co drugi dzień jadłam lody i gofry. Organizm nie odnotował tych "wyskoków" i waga nie poszła w górę.

      Usuń
  26. Gratuluje Małgosiu , bede sledziła kazdy post o odchudzaniu :) w koncu walcze teraz z waga i na pewno przyda mi sie Twoja wiedza w tym temacie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. A czy winka do obiadu tez trzeba sie wyrzekac ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli to będzie ćwierć lampki to można sobie pozwolić ale powiedzmy raz w tygodniu. Przynajmniej przez pierwsze 3 miesiące :)

      Usuń
  28. O której będzie jadłospis, bo nie mogę już wytrzymać z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  29. a oprocz diety ..stosowalas cos jeszcze, jakies cwiczenia itp ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Pisałam o tym w odsłonie 2-giej. Minimum to pół godziny dziennie. Rower, pływanie, bieganie, szybki marsz, ćwiczenia w domu np. przy muzyce - co kto lubi. Ja najczęściej wybieram rower.

      Usuń
  30. Nie mogę znaleźć tego jadłospisu, pomóżcie !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest tu http://qchenne-inspiracje.blogspot.com/p/program-dla-zdrowia-i-urody.html

      Na głównej stronie jest zakładka.

      Usuń
  31. a co z gorzką czekoladą? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorzka czekolada jest dozwolona :) Zawsze w niedziele są słodkości. Jeśli masz ochotę na gorzką czekoladę możesz zamiast niedzielnego ciasta zjeść gorzką czekoladę. Oblicz tylko wartość energetyczną.

      Usuń
  32. Marzę ,by schudnąć 6,7 kg.Wszystkie moje wysiłki nie dają w ogóle żadnego rezultatu.Staram się jeść mało.Nie jadam tłuszczów zwierzęcych i mimo to waga się trzyma.Zaznaczam,że jestem po menopauzie.Co zrobić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od jakiego czasu się odchudzasz ? Czy ruszasz się regularnie ? Co z nabiałem w diecie ?

      Usuń
  33. Witaj! Dopiero dzisiaj całkiem przypadkiem weszłam na Twojego bloga.Z całą pewnosćia bedę odwiedzać go częściej. W swietny sposób prowadzisz cykl dietetyczny, opisy zdjecia, kalorie..chociaz powiem szczerze ze dziwię się ze schudlas w opisanym czasie 13 kg dostarczając organizmowi 1800 kcal dziennie.Powiedz czy duzo cwiczylas? pozdrawiam i gratuluję bloga.Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Magda :)

      Ćwiczyłam i ćwiczę pół godziny dziennie, czasem dłużej. Przez pierwsze 3 miesiące jadłam 1800 kcal. Później "zeszłam" do 1500 i teraz też jem taką ilość. Dzięki temu organizm nie doznał szoku i stopniowo przyzwyczaił się do nowej sytuacji.

      Miło mi że blog Ci się podoba i zachęcam do odwiedzin :)
      Pozdrawiam serdecznie,
      Małgosia

      Usuń
  34. akurat dieta dukana to jedna z nielicznych zabezpieczających przed jo-jo. Inna sprawa, że nie wolno jej prowadzić zbyt długo, o czym pisze jej autor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod warunkiem ze po zakończeniu diety utrzymasz dyscyplinę i będziesz dalej jadła produkty zalecane w dukanie. Da się tak przez całe życie ?

      Usuń
    2. ale właśnie nie, pozwala się jeść jak się chce po dukanie lol
      ja jestem po tej diecie i wróciłam do normalnego jedzenia, tzn. jadłam słodycze jeśli chciałam, dżemy, naleśniki itp.

      czytałaś książkę Dukana?

      Usuń
    3. Książki jako takiej nie czytałam ale zasady tak. Skoro piszesz że po dukanie można jeść wszystko i nie dopadł Cię efekt jojo to dobrze.

      Usuń
    4. no właśnie bo na internecie ludzie często piszą bzdury o tej diecie eh... ja czytałam obie ksiązki i wiem jedno - dieta nie zasługuje na krytykę jaką się ją obarcza w necie :/

      Usuń
    5. Dieta działa różnie na różne osoby. Każdy reaguje inaczej na konkretne produkty. Stąd przypuszczam tyle negatywnych opinii.

      Usuń
    6. Przeczytałam te komentarze i sama musiałam to skomentowac. Moja koleżanka na dukanie schudła 10 kg......po 2 miesiącach od zakończenia diety przytyła 15 :)

      Usuń
  35. Podziwiam Cię i podziwiam każdego, kto bez diet, a zdrowym odżywianiem i aktywnością dał radę tyle schudnąć:) Mam nadzieję, że mi też się to uda:)
    http://metamorfoza2014.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. nie było tu zdj? Koleżance chciałam pokazać, bo się nie może połapać w nowym poście o metamorfozie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie było zdjęć "przed" są w nowych wpisach. wcześniej się krępowałam zamieszczać ;)

      Usuń
  37. Bardzo zaciekawił mnie Twój blog.

    Ja w tam tym roku od marca do września schudłam 8 kg, uprawiając sport Biegi ( 3 razy w tyg) , cwieczenia z p. E. Chodakowska i zmieniając dietę ( mniej smażonego i mniejsze porcje). Do mojej upragnionej wagi brakuje mi tylko 5 kg:) Twoje przepisy są bardzo inspirując:)
    Przyłaczam się!!!


    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Witam.Ja mam również problem cwicE z Ewa Ch. Bo najbardziej lubię jej ćwiczenia 3-4 razy w tygodniu starań się odżywiać prawidłowo wzoruje się na Twoim i nie tylko jadłospisie ale moja waga stoi albo sie waha -1.5 kg zastanawiam sie dlaczego tak jest. Ćwiczyłam wcześniej jakies 7 msc później musiałam zrobić przerwę i powróciłam od listopada.nie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesz regularnie ?
      I najważniejsze czy mierzyłaś się w obwodach bo mogłaś nabrać mięśni i mięśnie ważą .
      Jak wygląda Twoja sylwetka ?

      Usuń
    2. Tak staram się.jesli chodzi o obiady to jem w pracy pracuje w przedszkolu i uważam ze te obiady są zdrowe.Mierzylam się i widze ze cm powoli leca ale ta waga jest denerwująca.Nie wyglądam zle mam 175 cm wzrostu i 66 kg::( oczywuscie cwicze z Ewa??

      Usuń
    3. Wagowo chudniesz powoli, ale ćwiczysz więc nabierasz mięśni. Ubywa Ci w cm, więc bądź cierpliwa. Ubytek wagi to kwestia indywidualna.
      Najważniejsze to mieć cel, dążyć do realizacji i wierzyć w siebie :)
      Będzie dobrze. Idziesz póki co pomału ale dojdziesz.
      Ja na początku też szłam powoli bo w pierwszym miesiącu schudłam niewiele ponad kilogram a dziewczyny które mam na facebooku w pierwszym miesiącu po 3-4 kilo. Każdy jest inny ale każdy dociera do celu. Jedni szybciej, inni wolniej.
      :)

      Usuń
  39. Mi waga zaczęła spadać jak dołożyłam ćwiczenia cardio w moim przypadku biegi, dodatkowo ćwiczenia Pani Ewy Chodakowskiej ładnie wyrzeźbiły:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Super jadłospis. Przyłączam się od jutra. Najgorsze będzie odstawienie słodyczy, hihi;)

    OdpowiedzUsuń
  41. A co z piciem kawy z mlekiem. Nie wyobrażam sobie dnia bez niej

    OdpowiedzUsuń
  42. Czy regularne jedzenie polega na codziennym spożywaniu posiłków o konkretnych i niezmiennych porach czy raczej jedzeniem co 2-3 godziny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinno się mniej więcej jeść o tych samych porach i jeśli masz uregulowany dzień to nie powinno być z tym problemów.
      Ale jeśli np. jest sobota i pośpisz do 9 i nie zjesz tym samym śniadania o 7 świat się nie zawali :)

      Usuń
  43. Próbuję zrobić ze sobą porządek. Przytyłam i to bardzo dużo. Powoli popadam w depresje bo moje cialo wygląda tragicznie. Inny by powiedział "to wez sie za siebie". Tylko że jak już sie przymierzam do jakiejś diety to ktoś ją krytykuje i mój entuzjazm opada. Nie nadaje sie do bardzo rygorystycznych diet. Nie mam silnej woli. Moja wadą jest to, że lubie dobrze zjesc. Grill, czasami pizze. Mogę to ograniczyć ale czy całkowicie wyrzucic? Nie wiem.....W styczniu zaczełam walczyć z wagą. Ważyłam 83,7 kg. Teraz ważę 82,3. Chciałabym zejsc do 65 kg. Długa droga i wydaje mi sie niemożliwa....może spróbuję u Pani i sie uda.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina nie przymierzaj się do żadnej diety. Zmień sposób w jaki się odżywiasz a zyskasz nie tylko wagę ale i zdrowie. Diety z reguły są wyniszczające dla organizmu.

      Waga 65 kg, jest możliwa. Idź moimi jadłospisami i przeczytaj kilka pierwszych postów z zakładki BĄDŹ FIT żeby zrozumieć o co w tym chodzi :)
      Dasz radę ! Też kiedyś zaczynałam :)

      Usuń
  44. Czesc Gosiu:)
    Wczoraj odkryłam Twój blog i nie mogę przestać go czytać:) Jest tu tyle ciekawych informacji, wszystko napisane jasno i przejrzyście.
    Ja też od jakiegoś czasu próbuje schudnąć. Po 2 ciążach zostało mi +10 kg i tego chcę się pozbyć. Twoja metamorfoza bardzo mnie podniosła na duchu i wierze że mi też się uda. Ostatnio coraz częściej w to wątpiłam... Od października staram się ćwiczyć w miarę regularnie, głównie z Ewa Ch., 5 razy w tyg. Zgubiłam troche cm, ale z wagi poszło może z kg. Moją największa zmorą są słodycze. Nie mogę się opanować żeby codziennie nie zjeść czegoś słodkiego. Oczywiście zjem a potem wyrzuty sumienia.
    Wyglądam teraz dokładnie tak samo jak Ty przed metamorfozą:) Także wróciła nadzieja, że znów mogę wygladać tak jak dawniej...
    Gratuluje Tobie -13kg i świetnego bloga. Będę go śledzić na bieżąco.
    P.S. Wczoraj już przygotowałam jajka z łososiem z Twoich przepisów. Pychota!
    Pozdrawiam goraco.

    OdpowiedzUsuń
  45. Małgosiu - a jaką wagę osiągnęłaś po tych 6 miesiącach? (i jakiego jesteś wzrostu?)
    Czy oprócz zdrowego odżywania i aerobów (domyślam się), wykonywałaś jakieś konkretne ćwiczenia na nogi? - nogi masz teraz bardzo szczupłe, są świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Małgosia a co jeśli jem takie porcje jak proponujesz i wciąż jestem głodna? 3-4 godz. przerwy między posiłkami to dla mnie za dużo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. być może za bardzo obniżyłaś kaloryczność, zwiększ trochę aby żołądek stopniowo przyzwyczaja do mniejszych porcji.
      liczyłaś sobie ile kalorii powinnaś jeść ? wzór jest w poście o metabolizmie

      Usuń
  47. Czemu nie wrzucasz nowych przepisow . Niedawno pisalas, ze masz ich mnostwo. Chce nowych przepisow a nie non stop czytac "motywujace teksty" bo jestem juz na maxa zmotywowana ;)
    Pozdrawiam Malgosia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wrzucam średnio 2-3 nowe przepisy tygodniowo,
      a artykuły "pro zdrowotne" i "motywujące" będą bo mają wielu zwolenników i wiele osób o nie pyta

      Usuń
  48. Hej.ja mam problem z podjadaniem i nie umiem sobie z tym poradzić tym bardziej ze mam kontakt z żywnością cały czas.Zawsze coz skubne a poten jestem zla.Dzis padlo na tort bo miala kolez.urodziny wczoraj było ciasto z owocami i zawsze coś.najbardziej mam problem z brzuchem rano wygląda tak ładnie deliktny zarys mięśni widać juz a wieczorem czuje sie ciezka i obwod brzucha powiększony co możesz mi poradzić aby tego sie pozbyć.kupilam sobie dzis rumianek do picia moze mi pomoże bo moj metabolizm również sie spowolnił i zastanawiam sie jak sobie pomoc?:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nad podjadaniem i słodyczami musisz panować, to kwestia silnej woli,
      brzuch masz wzdęty i nabrzmiały wieczorem bo fermentują te grzeszki w ciągu dnia (ciasta etc)
      musisz to zwalczyć bo inaczej się nie da :)

      Usuń
  49. A ja mam pytanie czy po schudnieciu nie masz problemu z rozstępami bo mi cm lecz ale zauważyłam rozstępy i czy moze ktoras z Was moze polecić mi jakiś dobry krem???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może to geny, a może kwestia nawodnienia w ciąży, ale urodziłam 2 dzieci i nie mam ani jednego rozstępu, po schudnięciu też nic,
      w ciąży piłam bardzo dużo + smarowałam się Ziajką mamma mija ale na zasadzie profilaktyki, więc nie wiem czy ten krem pomoże jak już rozstępy są,

      Usuń
  50. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  51. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli osiągniesz wagę jaką chcesz liczysz sobie ile powinnaś jeść kalorii aby ją utrzymać (wzór w poście o metabolizmie) i jesz tyle ile Ci wyjdzie

      Usuń
  52. witam. jestem od 13 miesięcy karmiącą mamą według wzoru powinnam spożywać 2245,6 kcal (1604 x 1,4) a chyba jem za mało ciągle chodzę głodna i dziwie się, że nie chudnę przy karmieniu. Jaka byłaby optymalna kaloryczność dla mnie nie chce zaszokować mojego organizmu dość wycierpiał w ciąży i podczas karmienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powinnaś jeść 2250 kcal bo karmisz i jeśli nie dostarczysz sobie wartości odżywczych, przede wszystkim wapnia i produktów odkwaszajacych (aby organizm nie ciągnął wapnia z kości do odkwaszenia) karmienie będzie na Ciebie działało wyniszczająco,
      zerknij w moje jadłospisy i zwiększ wszystkie posiłki aby dzienna wartośc kaloryczna wynosiła 2250 kcal

      Usuń
  53. witam, chciałabym prosic o radę. Otóż jakiś czas temu byłam na diecie 1500 kcal i schudłam 3 kilo, teraz powoli zwiekszam liczbe kcal o 50/100 kcal tygodniowo. Obecnie spożywam 1650 kcal rozłożone na 220 g węglowodanów, 45 g tłuszczy, 80 g białka. I moje pytanie czy dobrze rozkładam proporcje i wogóle czy dobrze robie ? Jeszcze troche chudne i boje się że organizm dostaje za mało energii ale nie chce popasc w jojo do którego mam skłonność. Oczywiście dużo pije, dużo ćwicze i jem 5 razy dziennie solidne posiłki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozkład składników jest bardzo dobry. Ilość 1650 kcal to bardzo dobra ilość. Zdrowa. Nie ma powodów do obaw.

      Usuń
  54. Witam,

    Chyba żaden mężczyzna się tu nie wypowiadał więc chyba będę pierwszym. Twoje przepisy są naprawdę super :) Pewnego marcowego dnia postanowiłem zrzucić zbędny balast w postaci 11 kg czyli zejść z 89 do 78 kg. Dzisiaj waga pokazała 78.7 kg (w pasie 10 cm) :D Diametralnie zmieniłem swój sposób odżywiania czyli zero fastfoodów, kupnych rzeczy, jedzenia po 19 a także ograniczyłem resety weekendowe ;). Przerzuciłem się na 5 posiłków dziennie o stałych porach dnia. Do tego dorzuciłem sport czyli piłke nożną, squash i jak widać efekt jest. Czuje się sto razy lepiej i wyglądam też lepiej. Jak widać jak się chce to się da. Najważniejsza jest psychika a także postawienie sobie celu a efekty dodatkowo Cię do tego motywują motywują ;) Dziękuje i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz tylko siłownia i będę innym człowiekiem w nowym roku ;) Najważniejsze,że w końcu mam energie na wszystko i dobre samopoczucie codziennie. Udało mi się także zarazić zdrowym odżywianiem i sportem parę osób:D Jedyny minus to papierosy bo jestem nałogowcem ale na to też przyjdzie czas ;)

      Usuń
  55. Witam.a ja mam takie pytanie moja waga nie spada a wręcz przeciwnie wzrosła ćwiczę 3-4 razy w tygodniu i dzis wchodzę na wagę a tam do przodu:(staram się jeść regularnie dlaczego tak jest??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zależy co jesz, ile tego jest, i czy jedzenie dostarcza wszystkich składników tzn, czy nie jest monotonne,

      Usuń
  56. Ja w sumie o zrzuceniu kilku kilogramów pomyślałam pod kątem swojego biegania. Żeby było jak najlżej stawom, a z drugiej strony, żeby osiągać coraz lepsze wyniki powinnam zrzucić ok. 4-5 kg. I o ile z aktywnością fizyczną nie mam problemu, to z trzymaniem się określonej diety już trochę tak. Czasem też brakuje mi motywacji i pomysłów do rozpisywania posiłków. Jako że często się inspiruję pomysłami z Twojego bloga, od dziś daję szansę jadłospisom. Dołączam od wtorku z jadłospisu na Tydzień 1, przecież bez sensu czekać na nowy poniedziałek ;) Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  57. Przepisy rewelacyjne ten kto się zastanawia niech spróbuje, jestem na nich dopiero 3 dni ale są smaczne , syte i szybkie w przygotowaniu mimo tego ,że na początku wydaję sie iż tak nie jest ! mimo kilku wpadek tu zapomniałam śmietany do kremu a w roladkach z kurczaka- szynki- to i tak sa wyśmienite !!! nie wiem czy uda mi się schudnąc - nie ukrywam że bardzo bym chciała - ale sama satysfakcja z tego,że wiem co jem , jest wielka :) Jeśli ktoś sie zastanawia czy to napewno nie kolejny błam - mówię NIE !!!
    Pzdr. Qchenne Inspiracje- Małgosię:)
    Aneta

    OdpowiedzUsuń
  58. Małgosiu od miesiąca stosuję twoje jadłospisy w połączeniu z intensywnym treningiem (rower i bieganie na przemian codziennie). Efekty powalające - 8 kg w dół przez miesiąc, jestem zachwycona, tylko po tym co czytam w twoich wypowiedziach taka szybka utrata wagi jest też niezbyt dobra. Piszesz że lepiej jest chudnąć 2-3 kg miesięcznie. Mam się tym przejmować? może przestać trenować albo zmniejszyć ilość treningów? może jeść bardziej syto? Ale jedząc wg twoich zaleceń nie odczuwam głodu i nie widzę sensu jeść więcej. Początkiem maja moja waga była w okolicach 99-100kg, teraz 91. Pomóż bo nie wiem co robić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie zmieniają. Jeśli jesteś żyta i dobrze się czujesz nie ma potrzeby zmian. Wagę wyjściowa mialas duża wiec i spadek będzie szybszy.

      Usuń
  59. Jesteś genialna!!!
    Gratuluję! Dziękuję! i z całego serca życzę dalszych sukcesów!!!

    OdpowiedzUsuń
  60. Schudłam prawie 19 kg, od 12 stycznia do dnia dzisiejszego. Również bez żadnych 'cudownych substancji" itp. Dzięki takim blogom jest o wiele łatwiej. Dziękuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Małgosiu, w poszukiwaniu madrych artykułów a zdrowej zywnosci natknelam sie na Twoj blog. Prosze o porade. Moja przygoda dietowa, dluga, zawsze konczyla sie napadem jedzenia - skutki , bulimia itd. Szukalam przyczyny czemi tak jest skoro "zdrowo, dietowo " sie odzywiam. Uwierzylam ze chemikalia dodawanie w dzisiejszych czasach do prawie 90% zywnosci powoduja te zaburzenia. Np. mialam dietke a slodziki walilam wszedzie - aspartam, czy tez codziennie jadla "zdrowy" kupny batonik musli ktory zawiera syrop glukozowo-fruktozowy ( jak wiekszosc slodkosci ) ktory mnie nie sycil, powodowal dziwne samopoczucie i dalszy glod. Wracajac do tematu - zwariowalam na punkcie zdrowego zywienia ale waga stoi:-( kiedys szybko leciala ale konczyla sie zalamka. Myslisz ze tedy droga? Tylko musze uzbroic sie w cierpliwosc?????? Prosze - odpowiedz. Zawsze bylam przyzwyczajona ze waga szybko leci w dol bo tak tez sie dzialo. Chcialabym z 7 kg zrzucic. Ps. ale teraz czuje sie swietnie:-)))) - Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda kolejna dieta zakończona efektem jojo będzie spowalniała metabolizm.
      W Twoim przypadku trzeba najpierw ten metabolizm odbudować a dopiero myśleć o redukcji masy ciała.
      Metabolizm regulujemy stosując zasady zdrowego odżywiania + regularność posiłków + ruch + odpowiednie nawodnienie

      Usuń
  62. Wspaniały blog,często zaglądam,ale na razie czytam.
    Problem z wagą mam od zawsze,w zeszłym roku odchudzałam się pod kontrolą dietetyka i udało się zrzucić 12kg.
    Niestety utrzymanie wagi to trudne zadanie,zaczęłam tyć i nie potrafię wrócić do zdrowej diety.Moją zgubą są słodycze.Czy masz radę jak z tym walczyć.Mam wrażenie że udaje mi się tylko jak mam nad sobą kogoś kto mnie pilnuje,wiedziałam że na następnej wizycie muszę się czymś wykazać.Jestem załamana bo tak dobrze się czułam po zrzuceniu wagi,choć jeszcze i tak dużo ważyłam.
    Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  63. Wspaniała stronka, czegoś takiego szukałam - dziekuję

    OdpowiedzUsuń
  64. Witaj Małgosiu. Dzięki temu, że znalazłam Twojego bloga i zaczęłam się zdrowo odżywiać, schudłam już ok 7 kg. Waga się zatrzymała i nie schodzi, ale tym akurat się nie martwię. Martwi mnie natomiast to, że mimo wszystko brzuch mi nie maleje. Mam taką nietypową budowę ciała, mianowicie mam wystający brzuch. Wyglądam jakbym była w ciąży. Co byś mi poleciła z Twojego jadłospisu na ten mój nieszczęsny brzuch. Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  65. Mam pytanie co do posiłków po lub przed treningami. Mam jeść dodatkowo czy ustawić sobie trening między np. podwieczorkiem a kolacją? Jaki treningu jest najlepszy: orbitrek, steper, hula hop?
    Wspaniały blog!!!

    OdpowiedzUsuń
  66. Małgosiu czytam Twojego bloga już jakiś czas stosuję się to Twoich wskazówek Oczywiście popełniam też błędy Mimo zmiany nawyków nie widzę rezultatów Jakiś czas temu udało mi się zrzucić zbędne kilogramy przez trudną sytuację życiową Z 70kg zrobiło się 57kg i było cudownie Teraz znów mam 70kg nadwagi i brak motywacji mimo ćwiczeń jedzenia co 3 godz.Itd Jeśli masz jakiś pomysł bym.mogła ruszyć dalej czekam... Przeanalizowałam chyba wszystke Twoje wpisy Pozdrawiam Cię serdecznie;-)

    OdpowiedzUsuń
  67. Kiedyś ważyłam 85,5 kg,schudłam w rok do wagi 65,5kg i moja waga nie chce ruszyć.Chciałabym ważyć 53 kg.Staram się zdrowo jesc,slodycze od święta,unikam fast foodów.Moje wczorajsze menu:sn:kawałek domowej szarlotki(pieczona z kaszy jaglanej,jabłek,cynamonu)2sn:kanapka z kromki pełnoziarnistego chleba z twarogiem i łyzeczką syropu z agawy,lunch:sałatka grecka,pod:duża brzoskwinia,kolacja:leczo warzywne pół małej bułki pełnoziarnistej z plastrem szynki drobiowej,rano wypiłam jedną kawe z mlekiem 1,5 procent bez cukru.Czy moje menu jest dobre?Dlaczego mam taki długi,kilkumiesięczny zastój?

    OdpowiedzUsuń
  68. Wow, ale pięknie i to w tak krótkim czasie. Nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Świetny blog -pod każdym względem ;)
    Jak wygląda kwestia alkoholu w zdrowym trybie życia ,np. piwa (pytam, bo je uwielbiam smakować)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń