piątek, 12 lipca 2013

Leczo z grillowanymi frankfurterkami. Węgierski specjał na chłodniejsze dni lata!

Leczo z grillowanymi frankfurterkami. Węgierski specjał na chłodniejsze dni lata!

Leczo jest daniem kuchni węgierskiej. Jest dla Węgrów tym, czym dla Polaków bigos.
Szybkie, jednogarnkowe, już dawno temu na dobre zadomowiło się w polskiej kuchni.
Jest smaczne, sycące i  fantastycznie rozgrzewa. W sam raz na chłodniejsze dni lata.


W oryginale nie zawiera cukinii. Ja ją jednak bardzo lubię i w sezonie zawsze dodaję do tego typu dań.
Ponadto w oryginalnym węgierskim leczo kiełbasa razem z boczkiem  podsmażane są na smalcu.
W mojej wersji frankfurterki są grillowane na patelni grillowej lub zwykłej z dodatkiem wędzonego boczku bez dodatkowego tłuszczu .
Moja wersja jest zdecydowanie lżejsza.

Porcja widoczna na zdjęciu powyżej z wykorzystaniem 4 całych kiełbasek ma ok. 450 kcal

Składniki:
* 250 gram frankfurterek
* 100 gram chudego wędzonego boczku w cienkich plasterkach
* 1 cukinia
* 2 czerwone papryki
* 1 mała cebula
* łyżka słodkiej papryki
* łyżeczka ostrej papryki
* 500 ml przecieru pomidorowego
* sól, pieprz, 

Leczo z grillowanymi frankfurterkami. Węgierski specjał na chłodniejsze dni lata!




















1. Plasterki boczku kroimy w kosteczkę a frankfurterki na mniejsze kawałki. Frankfurterki razem z boczkiem grillujemy na patelni grillowej lub zwykłej patelni bez dodatkowego tłuszczu. Jak wytopi się tłuszcz a kiełbaski ładnie się przyrumienią zdejmujemy je z patelni.
2. Na wytopiony tłuszcz wykładamy pokrojoną w kosteczkę cebulę oraz pokrojoną w kawałki cukinię i paprykę. Smażymy 3-4 minuty po czym przekładamy do wysokiego naczynia i zalewamy przecierem pomidorowym dodając słodką i ostrą paprykę. Dusimy 10 -15 minut przy czym na 5 minut przed końcem duszenia dodajemy kiełbaski z boczkiem. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Leczo z grillowanymi frankfurterkami. Węgierski specjał na chłodniejsze dni lata!

16 komentarzy:

  1. Leczo jest zdecydowanie lepsze niż bigos! Bardziej urozmaicone, smaczniejsze... może dzięki papryce?:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Leczo to jedno z moich ulubionych dań, w takim wydaniu jeszcze nie próbowałam, wygląda wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
  3. Takiego cuda jeszcze nie jadłam ;) Polecam Ci też inne moje wersje - http://leczo.net.pl/ :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Małgosiu ile wychodzi porcji z tego przepisu?

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam ostatnio na węgrzech ale nie poczestowali mnie niczym takim :P ej, a frankfurterki to jakies specjalne trzeba dac, czy moga byc np. henryk kania?

    OdpowiedzUsuń
  6. Od razu chciałem zrobić leczo z tego przepisu. Zastanawiałem się czy zrobić przecier ze świeżych pomidorów czy też ze słoika. Tak więc dodałem przecier Pomidori ze słoika, i nie żałuje. Leczo z frankfuterkami wyszło wyśmienite, ze smakiem. Polecam ten przepis.

    OdpowiedzUsuń
  7. nigdy nie przepadałam za leczo,jednak ten przepis trafił do moich ulubionych dań :) nawet mój bardzo wybredny brat powiedział, że pierwszy raz je leczo ze smakiem i jest przepyszne. gorąco polecam ten przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Najlepsze! Zamiast przecieru dałam świeże pomidory, wyszło pyszne. Dziękuję za przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Leczo jest przepyszne! Na stałe zagościło u mnie w domu. Nawet mama powiedziała że robię lepsze leczo niż ona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pyszne leczo gości w mojej kuchni dość często

    OdpowiedzUsuń