czwartek, 28 listopada 2013

Czy warto kupić steper do ćwiczeń w domu ? Plusy i minusy tego urządzenia

Czy warto kupić steper do ćwiczeń w domu ? Plusy i minusy


Wybór sprzętów do ćwiczeń w domu jest bardzo duży. Jeśli dysponujemy dużym metrażem, albo na przykład  mamy w domu możliwość wygospodarowania oddzielnego pokoju do ćwiczeń, to w zasadzie nie ma ograniczeń (poza ceną).

Ja nie mam pomieszczenia, które mogłabym przeznaczyć na domową mini siłownię. Metraż mam co prawda duży, ale nie mam specjalnie miejsca na postawienie np. orbitreka, który jest świetnym sprzętem i polecam go każdemu kto ma na niego miejsce.
Potrzebowałam sprzętu do ćwiczeń w domu ponieważ ze względu na małe dziecko nie miałam możliwości wygospodarowania codziennie godziny na wyjście na siłownię czy pobiegać.


W związku z tym dwa lata temu jak zaczynałam się odchudzać zdecydowałam się na zakup stepera. Rozważałam też zakup rowerka stacjonarnego, ale obawiałam się, że skończy jako wieszak na pranie, a jeśli nie na pranie to zawsze znajdzie się w domu  ktoś, kto coś na nim powiesi. Będzie mnie to kłuło w oczy, aż w pewnym momencie ten rowerek zacznie mnie wkurzać.
Wybór padł na steper. Jak oceniam ten wybór po 2 latach użytkowania ?

Plusy zakupu stepera:

1. Cena - stepery w porównaniu do innych sprzętów do ćwiczeń są stosunkowo tanie. Ich koszt waha się od 140,00 zł do 600,00 zł. Warto zdecydować się przynajmniej na tę średnią półkę.
Przez sześć miesięcy od zakupu (cała zima)  mój steper był używany dwa razy dziennie po 40 minut. Zapłaciłam za niego 350 zł ,więc to nie jest najwyższa półka, ale już po miesiącu użytkowania zaczął skrzypieć i wymagał wprawnej ręki mojego męża. Nasmarowywać trzeba go było raz na miesiąc. Nie wiem jak przy intensywnej eksploatacji zachowałyby się te najtańsze i czy w ogóle wytrzymałyby moje tempo ćwiczeń. Poza tym skrzypieniem nic się z nim nie działo pod względem technicznym. Warto zapłacić ciut więcej, jeśli sprzęt ma być naprawdę eksploatowany.

2. Wielkość - jednym z powodów dla którego zdecydowałam się na zakup stepera był jego rozmiar. Można go schować do szafy, za fotel lub przenieść do innego pokoju.No i nie da się na nim suszyć prania.

3. Nie trzeba wychodzić z domu, aby poćwiczyć - to jest niewątpliwy plus tego urządzenia pod warunkiem że mamy cel i chcemy go realizować. Jak damy się dopaść leniowi to nic z tego. 
Szczególnie polecam mamom nie mającym z kim zostawić dziecka lub osobom nie mającym czasu na wyjście do siłowni. 

4. Można ćwiczyć przed TV - ja ćwiczyłam na wiadomościach i rano oglądając Jarka Kuźniara.

5. Regulacja siły nacisku - mój ma taką opcję. To ważne.Zwracajcie na to uwagę przy zakupie. Warto zacząć od najmniejszej siły, aby nie narobić sobie zakwasów. Ja pierwszego dnia porwałam się z motyką na słońce, a drugiego nie mogłam wejść po schodach.

Minusy:

1.  Monotonia - pół godziny na steperze to jednak nie to samo co pół godziny biegania. Nie zmienia się otoczenie no chyba że oglądacie seriale i w tym czasie zaplanujecie sobie ćwiczenia.

2. Skrzypienie - każdy steper po pewnym czasie zacznie skrzypieć, taki już urok tego urządzenia. Warto kupić lepszy, aby skrzypienie minęło po nasmarowaniu i aby w ogóle minęło po nasmarowaniu i aby nie trzeba było smarować co dwa dni.

Polecam Wam zakup stepera. Ja cały czas go używam. Zamiast w czasie wiadomości siedzieć na kanapie wskakuję na steper. Od grudnia zapisałam się również na cardio w fitness clubie, więc na wiosnę pokażę się Wam jeszcze szczuplejsza :)) Marzy mi się jeszcze zrzucić 2-3 kilo i bardziej wymodelować sylwetkę. 
W związku z tym na blogu będzie więcej dań fit i do zabrania ze sobą w teren.

A teraz jak na spowiedzi proszę się przyznawać jak ćwiczycie w domu ?

43 komentarze:

  1. Temat ćwiczeń bardzo mi się podoba. Ja regularnie ćwiczę w fitness klubie (2-3 razy w tygodniu). Do tego chodzę z kijami. A jak mnie coś na dłużej zatrzyma w domu (dłużej niż 3 dni) i nie mogę wybrać się do klubu, to wskakuję na rowerek stacjonarny. Włączam film i jadę 1h. Bez ćwiczeń nie funkcjonuję, bo mam siedzącą pracę i po prostu boli mnie kręgosłup. I co najważniejsze, w klubie spotykam wiele dziewczyn, które również ćwiczą regularnie:) Pozdrawiam Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie potrafiłabym żyć bez ruchu. Uwielbiam lato i wiosnę bo wystarczą buty do biegania i w drogę. Bez znaczenia gdzie jestem zawsze mam ze sobą buty do biegania.
      Ja od grudnia wracam do klubu i już się nie mogę doczekać.
      Pozdrawiam Cię Iwonko i ściskam gorąco :) I już nie mogę się doczekać jak w weekend zrobię to Twoje ciacho :)

      Usuń
    2. W takim razie czekam na info jak wyszło ciasto. A co weekendu to ja wybieram się na górską wycieczkę. Dzieci są zajęte, więc my mamy wolne i wyruszamy, jak tylko pozwoli pogoda :) Pozdrawiam Iwona

      Usuń
    3. Pogoda ma być ładna. Udanego wypadu :)
      Pozdrawiam,

      Usuń
  2. ja mam steper korzystam z niego od roku, nie narzekam:) Skrzypienie jest wynikiem tarcia więc należy naoliwić jak najszybciej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. przyznaje sie ze z cwiczeniami w domu to ja mam problem ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kochana to ja Cię od dziś upraszam o zmianę. Będę Cię dopingować bo sama chcę jeszcze 2-3 kilo zrzucić.

      Usuń
  4. przydatny w domu jest na pewno, choć ja za steperem nie przepadam, tzn tego na siłowni jakoś nigdy nie używam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na siłowni też na steper nigdy nie chodzę. Najbardziej lubię bieżnię :)

      Usuń
  5. Ja niestety nie mogę ćwiczyć ze względu na chory kręgosłup, ale myślę, że steper mógłby się u mnie sprawdzić. Jakie efekty przyniosły Ci ćwiczenia na tym urządzeniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja równolegle ćwiczyłam i zmieniłam odżywianie. Co i jak opisałam w zakładce "jak schudłam 13 kilo w 6miesiecy".
      Najlepsze efekty w zrzucaniu wagi daje odżywianie + ruch a że jak zaczynałam się odchudzać to mój syn miał 2 lata i nie miałam go jak i z kim zostawić aby wyjść na godzinę codziennie na siłownię to ćwiczyłam na steperku.
      Świetnie robi na nogi i brzuch. Ja oprócz samego chodzenia również ruszałam rękami góra dół i na boki. Starałam się aby całe ciało pracowało. Są stepery z takimi specjalnymi gumami i trzymakami na ręce. Ale i bez tego można sobie poradzić samemu.

      Usuń
  6. Ja ćwiczę od prawie dwóch lat w domu z Jillian Michaels - gorąco polecam jej treningi, jest ich bardzo dużo, zarówno cardio, jak i ćwiczenia z obciążeniem. Fajne treningi ma też Mel B - na poszczególne części ciała. W połączeniu z dietą udało mi się w sumie zrzucić 10 kg i cały czas utrzymuję ten efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o ćwiczeniach z Mel.B i oglądałam je dziś na youtube i powiem Ci że są dużo lepsze niż Chodakowskiej.
      Ja schudłam 13 kilo i też cały czas utrzymuję wagę. Po prostu jem inaczej i dużo ćwiczę. Świetnie się czuję jak się tak zmęczę ćwiczeniami.
      Od grudnia będę wyciskać siódme poty na siłowni. Musze jeszcze jakieś 3 kilo zrzucić.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Zgadzam się, Chodakowska nuuuuuudzi :) Ale dla mnie nr to Jillian :) Ja swoej kg zrzuciłam w taki sam sposób jak Ty. I tez marzą mi się jeszcze 2-3 kg mniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja będę trzymać kciuki za Ciebie a Ty trzymaj za mnie :)

      Usuń
  8. Witam, ja swoją przygodę z odchudzaniem tzn ze zmianą nawyków żywieniowych i z ruchem zaczęłam w lutym tego roku i do tej pory zrzuciłam 9 kg. W sumie schudłam tyle ile zaplanowałam więc jest ok. Ale żeby utrzymać tą wage i świetne samopoczucie nadal będę się odżywiać zdrowo bo już mi nie sprawia to żadnego problemu a nawet się na to "nakręciłam":) A jeśli chodzi o ćwiczenia to biegałam na początku za dużo- bo codziennie i siadały mi stawy, teraz biegam 2-3 razy w tygodniu po jakies ok 40 minut, w pozostałe dni ćwiczę z Chodakowską ale tylko "Skalpel" i z Mel B conajmniej 30 min (świetne ma ćwiczenia przede wszystkim na nogi, pośladki i brzuch). Wiem że bez ruchu nie było by tego efektu. Ciało zupełnie się zmienia pod wpływem ćwiczeń. Teraz jeszcze odstawiłam hormony, które ratowały moją twarz przed wypryskami i mam nadzieję że odpowiednią dietą ustrzegę się choć trochę przed nawrotem trądziku. Ale to już zupełnie inny temat. POZDRAWIAM.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A masz zdefiniowany problem hormonów ? Tzn. ile czego ? Robiłaś cytohormony ? Jeśli nie to koniecznie zrób to badanie. Ja mam znajomą która jest ginekologiem, dodatkowo uczy studentów i ostatnio rozmawiałyśmy jakie błędy popełniają lekarze przy definiowaniu kobiecych problemów hormonalnych objawiających się problemami z cerą (wypryskami). Lekarz często nie zna podłoża problemu a przepisuje leki hormonalne "na pełę" że się tak wyrażę.

      Usuń
    2. Nie właśnie nigdy nikt nie skierował mnie na takie badania hormonów. Sama wyczytałam jakie tabletki, poprosiłam, ginekolog przepisał -akurat pomogły ale teraz zobaczymy po odstawieniu. Już więcej na "pałę" nie chcę się leczyć. Jak będzie źle to może wkońcu któryś lekarz skieruje mnie na badania. Tymbardziej że w niedalekiej przyszłości planuję mieć dziecko i nie chcę więcej brać antykoncepcji tylko z uwagi na trądzik. Ach my kobiety ... mężczyźni nie mają takich problemów.

      Usuń
    3. To jest tak że jeśli pojawia się trądzik w dolnej części policzków czyli w tzw. strefie hormonalnej to jest to objaw zaburzeń hormonalnych, najczęściej zbyt dużej ilości estrogenów. Nie wolno tego bagatelizować bo zbyt duża ilość estrogenów zwiększa ryzyko nowotworów hormonozależnych (piersi, jajnika). Jeśli np. mamy za dużo estrogenów a lekarz przepisze nam tabletki antykoncepcyjne z estrogenem to ryzyko nam wzrasta strasznie.
      Ta moja znajoma ucząc studentów powtarza im jak mantrę że nie mają prawa przepisać pacjentce hormonów bez badań hormonalnych (cytohormonów).
      Powiem Ci że ręce opadają jak się patrzy na tych lekarzy. A podobno mają nie szkodzić. Tak przysięgali a do problemu pacjenta podchodzą moim zdaniem olewająco.

      Usuń
    4. Dopiero miesiąc nie biore tabletek, pojedyńcze już się pojawiają na policzkach, brodzie ale tragedii narazie nie ma. Poczekam, jak będzie coraz gorzej wybiorę się do endokrynologa, bo Ci ginekolodzy to raczej pryszczami u kobiet nie bardzo się przejmują a przecież to taka zmora. Brałam Diane -35 - typowa na problemy skórne, później jakąs nowość mi przepisał - Bonadea - też było ok. Ale ile lat można brać tabletki? Mam 28 lat - ponad 7 lat brałam tabletki. NIe wiem jak moja skóra zareaguje po tak długim braniu tabletek. A lekarze ..hmm brak mi również słów na to wszystko. I nie ma znaczenia czy pójdzie się prywatnie czy nie. Żaden nie wspomniał o zrobieniu badań.

      Usuń
    5. Niestety nie- z Zachodniopomorskiego

      Usuń
    6. :( podałabym Ci namiary na moją znajomą. Zrób sobie cytohormony pół roku po odstawieniu tabletek. Zobaczysz jak wygląda obraz.

      Usuń
    7. zgadzam się z wypisywaniem tabletek hormonalnych na "pałę" tzn bez robienia badań, mam endometriozę, lekarz zapisał mi tabletki hormonalne, po których czułam się fatalnie, poszłam jeszcze raz, ale już do innego lekarza ginekologa i ten wodził ręką po jakiejś książce i mówił, to teraz spróbujemy tę, mówię że też je kiedyś brałam i czułam się bardzo źle, na to on - no to może spróbujemy teee, a może nie, te ... zapłaciłam za wizytę, oczywiście lekarz w ogóle mnie nie zbadał, nie wspominając o żadnych badaniach, recepty nie wykupiłam. kosmos :(

      Usuń
  9. Mam problemy z kolanami, jak myslisz czy taki steper obciaza je? Bieganie niestety musiałam sobie odpuścic;(
    Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli bolą Cię kolana to i na steperze mogą boleć. Być może na tym najmniejszym nacisku (mój ma regulację siły) nie byłoby obciążenia i byłoby ok, ale musiałabyś skonsultować to z lekarzem.

      Usuń
  10. Od ponad roku ćwiczę siłowo w domu, mam zgromadzony sprzęt. Stepper też mam, ale ani trochę mnie nie nudzi;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie boisz sie autorko, ze rozrosna Ci sie lydki od tego stepera? Kolezanka mi kiedys pwoiedziala zebym uwazala na cwiczenia na stepperze wlasnie ze wzgledu na lydki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie boję się. Wszystko z umiarem :)
      Idąc tym tropem od pływania mogą rozrosnąć się ramiona.

      Usuń
  12. No coz... cos w tym jest bo ja plywalam przez rok bedac jeszcze w LO i ramiona mi sie rozrosly. Wiec z tym stepperem tez bym uwazala. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety skrzypienie to duży problem. Tak jak pisałaś z czasem każdy zaczyna skrzypieć i nasmarowanie już za wiele nie pomaga :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Szukam steperka, ich jest tyle że nie wiem co wybrać - czy ktoś mógłby doradzić?
    /Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! W lutym postaram się kupić! Idealnie będzie pasować do seriali:)
      /M.

      Usuń
  15. Ćwiczę z Ewą Chodakowską , Tomkiem Choińskim i 30-6o min na orbitreku, w czasie oglądania tvn24 , albo Top Gear. Do pierwszych śniegów biegałam . Czekam na powrót wiosny:)

    OdpowiedzUsuń
  16. lepiej wchodzić po schodach, zamiast jeździć windą, czy ruchomymi schodami.

    OdpowiedzUsuń
  17. jak ja się cieszę,że gdzieś przez przypadek znalazłam linka do tego bloga ... bardzo mi się tutaj podoba ... super przepisy ... a co do ćwiczeń w domu - Mel B, Chodakowska, Tiffany R. Natalia Gacka i ogólnie youtube :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam duży problem, po zjedzeniu rano owsianki w ciągu około 20minut zaczynam odczuwać nudności, bule brzucha aż do wymiotów. Myślałam, że to jednorazowy incydent. Każdy kolejny raz objawy były takie same. Co robić? Lubię owsiankę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciężko stwierdzić jednoznacznie,
      zamień owsiankę na jogurt naturalny z mixem śniadaniowym

      Usuń
  19. A ja myślę nad zakupem bieżni, takiej do 500 zł, elipsy lub skakanki, co jest dobre na zrzucenie brzucha po ciąży?
    Chodzę na aerobik 2x w tygodniu od marca, ale efekty mizerne.

    OdpowiedzUsuń
  20. Hej, ja od 9 tygodni ćwiczę na steperze, nie przesadzę gdy powiem ,że mam identyczny jak na zdjęciu powyżej. Fakt co parę dni mąż musi go naoliwić bo zaczyna skrzypieć. Jeżeli chodzi o monotonne treningi, to znalazłam na nie sposób. Energetyczna muzyka z mp3 i żaden dzień na steperze nie jest nudny, tylko muszą być to kawałki z naprawdę dobrym bitem. Nogi aż same niosą, nieraz steper nie nadążą. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Temat sprzed prawie 2 lat, ale mi bliski, więc chciałabym go odświeżyć :-) Jakiś czas temu zamarzyłam sobie mieć jakiś przyrząd do ćwiczeń, ale doszłam do wniosku, że rower z nieruchomą trzymanką zbyt statyczny, na steperze nogi pracują intensywnie, ale dla boczków i talii niewiele pożytku, bieżnia w ogóle nie była brana pod uwagę, bo szkoda stawów, a jeśli już, to plener fajniejszy. Musiał być więc orbitrek.
    Mam go już 5 lat i jestem nim niezmiennie zachwycona. Choć już stary i w dodatku zakup marketowy, to nadal pracuje bezszelestnie, a w naprawie był tylko 1 raz.
    Sama sobie opracowałam rozgrzewkę „przed orbitrekową” w oparciu o elementy starego, dobrego callaneticsu z lat 80-tych ubiegłego wieku. 20 lat temu robiłam cały zestaw 44 ćwiczeń z palcem w nosie i zajmowało mi to 1,5 godz :-) A warto wiedzieć, że jedna godzina calaneticsu, który pozornie wydaje się być dywanowy, jest równa wysiłkowi i efektowi 20-stu godzin klasycznego aerobicu! I choć jestem na bieżąco z nowymi trendami fitness, to uważam, że nikt nic lepszego nie wymyślił na modelowanie sylwetki przy minimalnym wysiłku i obciążeniu stawów.
    Jakiś czas temu dołożyłam kilka elementów z hantlami od Jillian Michaels i kilka układów z wygibasami od Tiffany Rothe. Nie interesuje mnie natomiast tupanina, skakanki, czy pajacyki, bo prawdziwe cardio i tak zaczyna się dopiero na orbitreku, na którym kolana i stopy nie muszą uderzać o podłoże. Zresztą… nowomodne trenerki wyrastające jak grzyby po deszczu na całego plagiatują Callan Pinckney sprzed 30 lat dokładając tylko różne udziwnienia dynamiczne, które często tworzą barierę i zniechęcają osoby ze słabszą kondycją, większą nadwagą, chorym kręgosłupem czy kolanami, a tak być nie powinno. W tym przypadku lepsze jest wrogiem dobrego.
    Wracając do orbitreka: czasem „biegam” z przełożeniem wysiłku na łydki (na śródstopiu), czasem z obciążeniem na uda (na piętach), czasem to głównie ramiona wprawiają w ruch pedały, a wówczas stopy są "wożone". Można też trzymać ręce na drążkach przy rozluźnionych łokciach, a wtedy „gibając” się w tułowiu na lewo i prawo robimy perfekcyjne boczki, czyli wcinamy sobie talię. I tu mała uwaga – jeśli zwalimy się jak worek kartofli na drążki, to niewiele z tego będzie – musi pracować całe ciało, każdy mięsień przy wciągniętym brzuchu. Im więcej przy tym ruszania biodrami tym lepiej. Fajnie jest ćwiczyć przy MTV lub Viva, do transmisji sportowych, wiadomości lub filmów.
    Nadmiernego rozrostu łydek i ud na steperze, czy orbitreku nie trzeba się obawiać. Przy innym bowiem pulsie robi się spalanie i wysmuklanie, przy innym robi się masę - wystarczy kontrola i zwolnienie w odpowiednim momencie ( interwały są zresztą wskazane i konieczne). W budowaniu mięśni ma też znaczenie czas na przyrządzie.
    Z tych samych powodów nie należy obawiać się hantli – nie robimy z nimi nic wysiłkowego, a dla początkujących pań wystarczą 1 kilogramowe. Ja muszę mieć przynajmniej 1,5 kg, bo lżejszych nie czuję, a bicepsów jak nie miałam, tak nadal nie mam. Więc jeśli ktoś ma miejsce na ten sprzęcik, to z czystym sumieniem polecam :-) Pół godziny rozgrzewki i tyle samo orbitreka wystarczy w zupełności (codziennie lub co drugi dzień). Można wybrać model o lżejszym kole zamachowym, można zaczynać od najniższej oporności, a każda pani da sobie radę. No i zrobiło mi się wypracowanie ;-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam stepper inSPORTline Jungy, ale nie ukrywam że rzadko z niego korzystam. Kiedyś miałam mocne postanowienia i zakupiłam ten sprzęt w ich centrali w Polsce. Cena nie była wygórowana, sprzęt spisywał się świetnie, tylko moje chęci jakoś zmalały:(

    OdpowiedzUsuń