niedziela, 17 listopada 2013

Obraz polskiego restauratora wyłaniający się z Kuchennych Rewolucji Magdy Gessler?

Zdjęcie zakupione w Banku Zdjęć

Ósmy sezon Kuchennych Rewolucji Magdy Gessler właściwie dobiega  końca.
Oglądalność tego programu pokazuje, że temat w dalszym ciągu nie traci na aktualności i wcale się nie zdziwię jeśli TVN zdecyduje się na dziewiąty sezon.
Jak to się dzieje, że Kuchenne Rewolucje jeszcze się nie przejadły, a restauracji chętnych do zmian nie brakuje?

Moim zdaniem wielu polskich restauratorów choruje na tę samą chorobę.A dobry lekarz jest zawsze w cenie.

Oglądacie ten program? Ja widziałam chyba wszystkie odcinki.
Jednak do napisanie tego tekstu skłonił mnie czwartkowy odcinek. 
Komentarze Pani Magdy trafione w punkt. Całość przekomiczna i momentami łzy mi pociekły ze śmiechu. Ale przypadek restauratora, klasyczny. Klasycznie smutny.

Gdybym Was zapytała o jedną rzecz jaką powinna mieć restauracja, aby miała szansę odnieść sukces to co by to było ? Co byście odpowiedzieli ? Jedna rzecz !
Doskonała  lokalizacja ? Klimat, tworzony wystrojem wnętrza ? Miła obsługa ? Dobry kucharz ?
Moim zdaniem to restaurator z pasją. Jeśli nie ma pasji, nie będzie restauracji.
Pasja tworzy klimat. Pasja jest zaraźliwa i pasję się czuje w powietrzu.
Jest mnóstwo restauracji w Polsce,które powstały z pasji. Tam jest smacznie. Tam się wraca.
Kuchenne Rewolucje pokazały jak wiele restauracji w Polsce otwieranych jest dlatego, że to jest jakiś tam pomysł na biznes.
No bo cóż to za filozofia. Usmażyć w panierce fileta z kurczaka na kilkanaście sposobów,do tego frytki i zestaw surówek. W menu jeszcze zgodnie z tendencją flaki, rosół, żurek.  I parę innych klasyków, które mają wszyscy. I ma się kręcić. Ma być z tego kasa.
Poszlibyście na takie dania do knajpy ?
Czy mając ochotę na fileta w panierce idzie się na to do knajpy ? Warto wychodzić z domu ?

Ja do restauracji chodzę na to czego w domu nie mam. Na to czego sama zrobić nie umiem.
W restauracji chcę poznawać nowe smaki. Fileta jak będę miała na niego ochotę to go sobie usmażę sama.
Jest jedna kanajpka w Warszawie, gdzie podają doskonałą karkówkę z grilla z sosem Cafe de Paris. Fenomenalny sos i sposób przygotowania mięsa. Jadłam to danie już kilka razy i pewnie jeszcze nie raz tam pójdę właśnie na to danie.

Niestety. Jeśli restaurator nie czuje bluesa, a myśli tylko o zarobku to z tego chleba nie będzie.
Restauracja musi na siebie zarabiać, to oczywiste, ale nie może to być cel sam w sobie.
Ludzi się nie da oszukać. Nikt nie lubi jak się z niego robi idiotę, a tak się właśnie czuję jak dostaję twardego zraza w knajpie i jeszcze każą mi a niego zapłacić.

Oglądaliście Kuchenne Rewolucje w czwartek ?
Macie jakieś ulubione knajpki ?
Na co do nich chodzicie?
Piszcie miasta i gdzie i na co warto pójść! 

13 komentarzy:

  1. Zgadzam się z Tobą w 100 %. Podstawą dobrej restauracji jest pasja właścicieli i załogi. Jeśli knajpy są otwierane przez ludzi z przypadku, to nie ma szans, by to się mogło udać. Pozdrawiam, Bernadetta

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie oglądam rewolucji jakoś bardzo regularnie, ale jedno rzuca mi się niezmiennie w oczy - w 90% tych restauracji "szefują" osoby, które nie mają w ogóle pojęcia o gotowaniu. Nie mówię o tym, że osoba która jest restauratorem musi być w stanie przygotować wszystkie podane w karcie dania - ale miło byłoby, gdyby mieli jakiekolwiek pojęcie o tym, jak się przygotowuje cokolwiek do zjedzenia, co nie jest gotowcem który trzeba tylko przetransportować z zamrażarki do mikrofalówki i potem na talerz. Rażące jest tez imho podejście młodych ludzi "chcę mieć restaurację, więc rodzice zaciągną kredyt" które powtarza się jak motyw od samego początku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Wielu właścicieli nie ma bladego pojęcia o gotowaniu. A jak nie ma się pojęcia o gotowaniu to się nie wie czego powinno się wymagać od szefa kuchni.

      Usuń
  3. Oglądałam ten odcinek i mam podobne odczucia do Ciebie. I zaskakuje mnie, że tak nie znając tematu można się decydować na własny biznes. Ale aż żal mi było chłopaka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekomiczny te chłopak. Ale żal mi Go było bo bardzo chciał ale kompletnie nie wiedział jak.

      Usuń
  4. Dziwi mnie, że po tylu odcinkach tak popularnego programu dla wielu restauratorów to nie była żadna NAUKA.... Ja gdyby miała swoją restaurację, na pewno potrafiłabym wysunąć wiele wniosków, ponieważ przekrój problemów w pokazywanych restauracjach był szeroki.

    Dla mnie brak pasji do prowadzenia restauracji lub zwykłe lenistwo i chęć szybkiego wzbogacenia powoduje tak niski poziom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą. Wnioski należy wysnuwać nie tylko teoretycznie, a niestety w wielu przypadkach w Kuchennych rewolucjach tak jest. Ktos powie: "rozumiem pani Magdo, ma pani rację, teraz juz wiem o co chodzi, bo... wysnułam/-em wnioski". Często słowa mają się nijak do działań. A szkoda... Szkoda czasu i szkoda pieniędzy na takie "kulinarne zabawy". Ale widocznie nie każdy, kto chce być restauratorem, wie dokąd zmierza, a knajpę jednak prowadzi.

      Usuń
  5. Myślę, że program wiele zmienia na polskiej mapie kulinarnej. Coraz więcej jest miejsc, które serwują polską kuchnię w fajnym, europejskim wydaniu - to bardzo mi się podoba. Niestety, poza osobą restauratora jest jeszcze kwestia konsumenta - wydaje mi się, że Polacy wciąż nie umieją docenić smaku, nie umieją się delektować i celebrować. Dobra knajpa to, w rozumieniu wielu, taka w której szybko i tanio można się napchać. Dlatego nawet ludzie z pasją, gdy trafiają na opór materii tracą zapał. Myślę, że konsument także powinien zrewolucjonizować swoje podejście do kolacji w knajpie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz bardzo dużo racji. Widać to choćby w kuchni włoskiej, która jest zupełnie inna we Włoszech a inna w Polsce. Polacy muszą mieć dania mocno doprawione, bardzo wyraziste co jest niestety efektem stosowania wzmacniaczy smaku w kostkach rosołowych czy fixach. Polski konsument nie doceni pasty z pomidorami, bazylią i parmezanem ale jak do sosu doda kostkę rosołową lub magi, to wtedy będzie ok.
      Chcemy szybko i tanio, tak jak napisałaś a wielu dań nie da się przygotować na szybko.

      Usuń
  6. Z "rewolucyjnych" knajp szczerze polecam tajską na Wiślnej 10 w Krakowie. Nie pamiętam nazwy ale jedzenie jest NIESAMOWITE!
    Pozdrawiam - świetny blog:)
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  7. Polecam Cafe Moment w Krakowie - jedzenie zdrowe, pyszne i świeże ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. a mnie przeraża brud w pokazywanych restauracjach, sam nie jestem czyścioszkiem i uważałem ze u mnie w kuchni niezbędne jest gruntowne sprzątanie, sprzątam na bieżąco, ale po łebkach, ale to co widze w prawie każdym odcinku rewolucji nakazuje zawołać: Gdzie jesteś sanepidzie?

    OdpowiedzUsuń
  9. Polecam włoską restaurację Non Solo Pizza i Amodo Mio w Warszawie na Ochocie. Jeden właściciel. Pyszna pizza, świeże składniki, mozzarella prawdziwa i możliwość zmiany ciasta na razowe. Może tanie nie są bo to nie sieciówki ale warte ceny! Całe menu jest pyszne!

    OdpowiedzUsuń