środa, 4 grudnia 2013

Waga kuchenna! Dlaczego musisz ją mieć jeśli się odchudzasz i na co zwrócić uwagę przy zakupie ?


Osoba dbająca o linię, lub odchudzająca się powinna zaopatrzyć się w wagę kuchenną!
Powiecie "po co być niewolnikiem kalorii", "że jedzenie ma być przyjemnością, a nie matematyką".
Spieszę więc wyjaśnić dlaczego należy się zaopatrzyć w ten oto kuchenny gadżet i na co zwrócić uwagę przy zakupie, aby urządzenie było funkcjonalne ?

Po co nam waga ? 

Jeśli chcesz zrzucić kilka kilogramów zapomnij o dietach. Jakichkolwiek, i zacznij myśleć o odżywianiu jak o filozofii życia. Pisałam tu już wielokrotnie, że zmieniając sposób odżywiania na stałe (nie na jakiś określony czas), stracisz wagę.W pakiecie zyskasz lepszą cerę, ładniejsze włosy i mocniejsze paznokcie.
Ważne jest to co jesz, w jakich odstępach czasu i w jakich ilościach. Wielkość porcji jaką zjemy ma bardzo duże znaczenie.
Wiadomo także, że jeśli chcemy stracić na wadze nasz bilans energetyczny musi być ujemny.
Co to znaczy ? Od ilości kalorii jaką zjedliśmy w danym dniu musimy odjąć ilość kalorii jaką danego dnia spaliliśmy. Kluczowa jest tu aktywność fizyczna.
Ale żeby wiedzieć ile zjedliśmy kalorii musimy sobie te kalorie policzyć. Ciężko jest to zrobić bez wagi kuchennej. Łatwo jest z jajkiem, pomidorem czy jabłkiem bo te produkty są mniej więcej podobnej wielkości, ale z kaszą, makaronem czy filetem z kurczaka już tak łatwo nie pójdzie.
Zapanujemy nad  ilością zjadanych kalorii, jeśli będziemy wiedzieli ile czego możemy zjeść na daną porcję i ile to będzie miało kalorii.
Bez wagi kuchennej będzie ciężko.

Czas w którym uczymy się jeść inaczej i w którym tracimy na wadze jest czasem w którym uczymy się produktów.
Z czasem będziecie się orientować ile kalorii ma jajko, filet z kurczaka, pomidor, łyżka śmietany czy masła etc.. Będziecie wiedzieli ile chleba możecie zjeść na śniadanie, ile jajek, jak dużą porcję kurczaka na obiad etc..
I mogło by się wydawać, że później waga przestaje być już potrzebna. I tak by było gdybyśmy cały czas jedli to samo. Ale przecież pojawiają się nowe dania i nowe produkty. 
Waga jest po prostu niezbędna. No i kompletnie nie wyobrażam sobie upiec ciasta bez wagi kuchennej. Tak jak gotowanie to improwizacja opierająca się na wyczuciu smaku, tak pieczenie to matematyka.
I jeśli np. do kruchego ciasta sypnie nam się za dużo mąki to ciasto wyjdzie suche.

Ja ze swojej wagi jestem bardzo zadowolona :)


Na co zwrócić uwagę kupując wagę kuchenną ?

1. Funkcjonalna waga powinna mieć kilka możliwości pomiaru. Moja mierzy w gramach, mililitrach oraz w fl'oz i Ib'oz ale tych dwóch ostatnich nie używam. Pomiar w mililitrach to bardzo przydatna funkcja. Czasem ciężko jest precyzyjnie odmierzyć np. 185 ml. 

2. Kolejna istotna funkcja to odejmowanie wagi naczynia w którym dany produkt ważymy. W praktyce wygląda to tak, że kładziemy na wagę miskę w której zamierzamy zważyć mąkę do ciasta. I ta miska waży nam powiedzmy 216 gramów. W mojej wadze jednym przyciskiem zerujemy wagę tego naczynia i dzięki temu nie muszę liczyć, że chcąc odważyć 185 gramów mąki na wadze muszę mieć 401 gram. Waga po ustawieniu naczynia za pomocą jednego przycisku zeruje pomiar.

3. Dokładność pomiaru. I tu raczej skłaniałabym się do wag elektronicznych mierzących z dokładnością do co do grama. Te ze wskazówkami są prześliczne, ale mi by było ciężko wymierzyć na niej np. 27 gramów.

5. Funkcjonalność designu. Czy chcąc zważyć 4 plasterki wędliny muszę myć całą misę ważącą, czy wystarczy przetrzeć powierzchnię mokrą ściereczką.

4. Wielkość. Jeśli mamy dużo miejsca na blacie to możemy postawić giga egzemplarz. Ja jednak nie lubię jak mi się coś kurzy niepotrzebnie i zdecydowałam się na płaską wagę, którą wkładam po prostu do szuflady i wyjmuję jak jest potrzebna.

5. Wygląd i design. Waga może być fajnym elementem dekoracyjnym kuchni i doskonałym prezentem gwiazdkowym. Jeśli nie ma szans, żeby ktoś z Waszej rodziny wpadł na ten pomysł, zróbcie sobie prezent sami. Nie ma to jak sprawić sobie radość samemu,

13 komentarzy:

  1. oczywiście ze mam wagę :) bez nie ani rusz ...
    a swoją przygodę w wypiekami zaczynałam własnie od takiego wehikułu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, moja babcia miała taką wagę, jako dziecko lubiłam się nią bawić i ważyć lalki :)

      Usuń
  2. Ja jeszcze nie zaopatrzyłam się ale jestem na etapie szukania :) Twoja bardzo mi się podoba :)
    Choć gdy miałam ułożony jadłospis to i bez wagi kuchennej schudłam 13kg :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to się zgadza. Jak jest ułożony jadłospis to i bez wagi się uda :) Ale warto kupić jak już będziesz układała sobie jadłospis sama ;)

      Usuń
  3. mam wagę, ale taką starą (co prawda nie zabytek, ale do XXI wieku i elektronicznych wskazówek też jej daleko). nie kupuję nowej, bo boję się że tylko by stała i się kurzyła... nie wyobrażam sobie codziennego ważenia jedzenia

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta przedostatnia jest odjazdowa, ale chyba raczej jako eksponat w kuchni :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie jestem na etapie szukania jakiejś fajnej i do tego nie kosztującej fortuny i zajmującej mało miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam taki wehikuł w domu:) Oczywiście na co dzień używam wagi elektronicznej a wehikuł to taki sentyment do lat osiemdziesiątych...

    OdpowiedzUsuń
  7. masz może link do tej wagi? zainteresowała mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. I pomyśleć, że dopiero miesiąc temu nabyłam wagę.

    OdpowiedzUsuń
  9. może ktoś polecić jakąś wagę elektroniczną szukam szukam i nic ciekawego nie mogę znaleźć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mogę znaleźć takiej co liczy ml.

      Usuń