środa, 15 stycznia 2014

Jakie produkty bezwzględnie wyeliminować zaczynając zmianę nawyków żywieniowych ?


Jesteście fantastyczne! Nie przypuszczałam, że post "Odchudzanie zaczyna się w głowie" będzie miał taki motywujący wydźwięk.
Dostałam bardzo dużo maili, od fantastycznych dziewczyn, które postanowiły za sprawą tego posta zmienić swoje życie, co mnie ogromnie cieszy.
Będę Was wspierać i motywować. Bo warto ! Skoro ja dałam radę, to każda z Was też może.

Moment w którym oddzielasz grubą krechą to co było do tej pory i postanawiasz zmienić swoje życie poprzez zmianę swojego odżywiania jest kluczowy. Nie ma już odwrotu, nie patrz wstecz. Musisz być silna i mocno wierzyć w siebie, bo to od Ciebie i siły Twojego charakteru zależy czy Ci się uda.
Pamiętaj,że zmieniasz się na NA STAŁE, więc nie patrz pożądliwie na koleżankę jedzącą pączka !
Myśl inaczej ! Masz cel !

Szczupła sylwetka w 70% zależy od odżywiania, a w 30% od aktywności fizycznej. Co z tego, że wyjdziesz rano pobiegać 30 minut, jak po powrocie zjesz 4 kanapki z białego chleba z pasztetem z puszki.
Pamiętaj, że jesteś tym co jesz, a odżywianie to nie tylko sylwetka, ale przede wszystkim zdrowie.
Mi po zmianie odżywiania poprawiła się cera, włosy, paznokcie, ogólny stan skóry całego ciała. 
Dołóż do tego aktywność fizyczną 40 minut dziennie i na efekty nie będzie trzeba długo czekać.

Jakie produkty musisz wyeliminować zaczynając zmianę nawyków żywieniowych ?

1. Sklepowe słodycze typu: batony, żelki, słodycze barwione syntetycznie, ciastka etc.
Słodycze produkowane przemysłowo oprócz tony cukru zawierają także bardzo szkodliwe tłuszcze trans, które zapychają nam żyły, a barwniki barwiące na wszystkie kolory tęczy mają działanie rakotwórcze i silnie alergizujące. 
Czy to oznacza, że nie mogę zjeść nic słodkiego? Nie :) 
Wybierz jeden dzień w którym pozwolisz sobie na odrobinę słodyczy. U mnie jest to niedziela. 
Zjedz kawałek ciasta, najlepiej domowego, ale jeden, nie trzy ! 
Wkrótce opublikuję przepis na domowe ciasto FIT i domowe batoniki musli. 

2. Napompowane białe drożdżówki i pączki - puste kalorie nie dające żadnych wartości odżywczych.
Większość drożdżówek na rynku jest sztucznie spulchniana i w smaku niczym nie przypomina tych, które pamiętam z dzieciństwa.
Jeśli jednak masz w pobliżu piekarnię wytwarzającą drożdżówki według tradycyjnych receptur, bez spulchniaczy i chemicznych dodatków, możesz się skusić na taką bułkę i zjeść ją sobie w dzień, który wyznaczysz na ten, w którym jesz coś słodkiego. Tylko pamiętaj ! Zjedz jedną!

3. Słone przekąski  typu: chipsy, słone orzeszki, prażynki, paluszki, krakersy, orzeszki i bakalie w przeróżnych polewach.
Mega ilość kalorii, sól, syntetyczne dodatki smakowe, wzmacniacze smaku i zapachu.
Żadnych wartości odżywczych.
Bakalie i orzeszki tak, ale nie w słodkich polewach i nie solone !

4.  Dania typu FIX czyli: proszkowe zupki, gotowe dania i sosy do których dodajemy tylko wodę, podgrzewamy i gotowe.
Żywiąc się daniami Fix efekty bardzo szybko zauważymy na skórze. Zawarte w sproszkowanych produktach sztuczne aromaty mają silne działanie trądzikotwórcze, skóra staje się poszarzała i pozbawiona blasku.
Dodatkowo konserwanty od E200 do E263 oraz przeciwutleniacze E320 i E321, mogą wywoływać alergie, oraz powodować zaburzenia w pracy wątroby. 
Zwróćmy uwagę, że producenci coraz rzadziej podają w składzie symbole "E", zastępując je ich pełnymi nazwami. Glutaminian sodu czyli E621 to najczęściej dodawana substancja wzmacniająca smak w produktach. U niektórych osób dodatek tej substancji powoduje bóle głowy, nadmierną potliwość, mdłości, skurcze mięśni a nawet alergie skórne.
Żywność ma nas odżywiać. Ma być naturalna, jak najmniej przetworzona, bez konserwantów, sztucznych barwników i dziwnie brzmiących substancji.

5. Białe pieczywo, napompowane bułki etc - właściwe odżywanie polega na dostarczeniu niezbędnych składników odżywczych z których wiele znajduje się w chlebie i produktach z pełnego ziarna. Wartość odżywcza pieczywa zależy od mąki z której zostało zrobione. I mąka jest jaśniejsza i bardziej przemielona, tym uboższa w składniki odżywcze. Im ciemniejsza mąka tym zdrowsza.
Pieczywo z mąki z pełnego przemiału zawiera błonnik, witaminy z grupy B, cynk, mangan i magnez. 

6. Słodkie napoje, gazowane, sztucznie barwione - tona cukru, puste kalorie, żadnych wartości odżywczych. 
Obrzydliwie słodki smak gazowanych napojów jest "neutralizowany" przez dodanie kwasu fosforowego(regulacja kwasowości) , używanego także do odkamieniania armatury czy odrdzewiania stali.

7. Wszystko co jest utaplane w majonezie i sam majonez - jedna łyżka majonezu to 260 kcal .
W sieciach serwujących sałatki spotkałam bardzo fajne kompozycje polane niestety sporą ilością sosu na bazie majonezu. Decydując się na zakup sałatki na mieście, zrezygnujcie z majonezowego sosu na rzecz sosu winegret. Łyżka sosu winegret to 50 kcal.
Jeśli raz na jakiś czas, na jakiejś imprezie zjecie coś z majonezem, tragedii nie będzie, ale na co dzień wystrzegajcie się tego dodatku.

8. Fast foody - frytki, hamburgery, produkty smażone w głębokim tłuszczu, panierowane etc.
Danie sprzedawane na mieście w podejrzanych budkach.  
  Jeśli masz ochotę na hamburgera zrób go w domu z pełnoziarnistej bułki, mielonego mięsa usmażonego na patelni grillowej z warzywami i ketchupem.
Też będzie smacznie i będzie zdrowo.

Coś bym jeszcze dodała, ale nie będę aż taka restrykcyjna : )
Produkty, które wymieniłam nie wnoszą do naszego organizmu praktycznie nic wartościowego. Zawierają w swoim składzie puste kalorie, cukier, chemię, barwniki, konserwanty i przeróżnego typu sztuczne dodatki. 
Można bez sentymentu z nich zrezygnować, wystarczy chcieć.  
Organizm bardzo szybko odzwyczaja się od tego typu smaków, ale kluczowe znaczenie ma tu nasz umysł i nasze nastawienie. 
Coś byście dodali do tej listy ?

No to dopisujemy, to co dodałyście :

Gotowe płatki śniadaniowe, również te z napisem fitness - 
 zawierają w swoim składzie tak dużą ilość cukru, że musielibyśmy zażyć sporą dawkę fitnessu, żeby te płatki ftness spalić :) 

Konserwy "mięsne", pasztety itp. -  większość zamiast mięsa zawiera MOM, czyli masę mięsno - tłuszczową oddzieloną mechanicznie (skóry, pazury,  etc.). W hurcie MOM kosztuje ok. 1,6 zł za kilogram. 
Inspektorzy Państwowej Inspekcji Handlowej przebadali jedzenie dla psów czołowych firm na rynku. Okazało się, że karma wiodącej firmy zawiera około 50% czystego mięsa podczas, gdy pasztety i konserwy dla ludzi czystego mięsa praktycznie nie mają.

Produkty Light i 0% - wiele osób uważa, że jeśli coś jest light to można zjeść tego więcej, bo nie tuczy, no i nadaje się dla dbających o linię. Niestety ! Jeśli producent zabiera z produktu np. trochę tłuszczu to aby nie stracić na smaku, dodaje w zamian np. więcej cukru czy jakiś chemiczny dodatek.
Zawsze należy porównać skład produktu "bazowego" i jego "light" odpowiednika.

Biały cukier - ostrożnie z tym składnikiem, ilość zmniejszamy do minimum.
Polecam rezygnację z cukru do herbaty czy kawy.Jest wiele zdrowszych zamienników białego cukru (nie mylić z syntetycznymi słodzikami - tego unikajcie ! ) o których wkrótce napiszę.
O ile nad ilością cukru, którą używamy sami, jesteśmy w stanie zapanować, o tyle nad jego ilością w produktach już trochę gorzej.
Czytajcie etykiety. Producenci sypią straszne ilości cukru do tego co produkują.

 Jogurty smakowe  czyli jogurty owocowe, z ziarnami w środku, z kuleczkami i innymi dodatkami. 
Te produkty z uwagi na ilość cukru jaką mają w składzie, powinny zamiast na dziale z jogurtami znaleźć się na dziale ze słodyczami.
 O jogurtach pisałam już TU, zachęcam do przeczytania.

 Zdjęcie główne zakupione w Banku Zdjęć.

104 komentarze:

  1. Dzięki za ten post. Ja mam tak, że muszę mieć wypisane jak litanię.
    Za frytkami będę płakać, ale już sobie postanowiłam, że zmieniam się.
    W wakacje jadę do Włoch i muszę być szczupła i piękna :))))
    Pozdrawiam Ania,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frytasy możesz upiec w piekarniku z 1 łyżką oleju :) dobre są też te ze słodkich zmieniaków :)

      Usuń
    2. oj, kochana, Wlosi tez frytasy jedza! mmieszkam z takim frytko-maniakiem od 10 lat.... wiec uwazaj na pulapki i tutaj! lepiej kawalek pizzy z pieca opalanego drewnem, z warzywami z grilla:) majonezem tez tu kapia niektore rzeczy, np. tramezzini ( roladki z tak bialego chleba ze strach, z majonezem i np masa z tunczyka i oliwek, tez sklejona majonezikiem ). a kluski w knajpie czesto kapia olejem albo smietana, bo na niej sos lepiej sie przykleja ...

      Usuń
    3. ZACZYNAM ZMIANĘ NA KOMUNIE CHRZEŚNIAKA BEDE FIT!

      Usuń
    4. Kochana Gosiu, doradź;) Nie ciągnie mnie do słodyczy, wolę owoce, bo skład "sztucznego jedzenia" zdecydowanie mnei odstrasza. Zdarza mi się jednak mieć ochotę na zwykłą drożdżówkę z jabłkiem, czy makiem. Powstrzymuje się do tej pory, ale zastanawiam się, czy muszę odmawiać sobie tych ze znanej piekarni, wyliczając kalorie - pilnuję tego jeśli chodzi o pieczywo szczególnie. Jak często i jakie najlepiej wybierać, bo chyba powinnam troszkę popuścić pasa;)

      Usuń
    5. Ada wybierz sobie jeden dzień tzw. "słodki" w którym jesz coś słodkiego. To coś w granicach 200-250 kcal czyli tyle ile ma drożdżówka.
      Jeśli to jest drożdżówka z dobrej piekarni, wypiekana tradycyjną metodą, bez chemii i spulchniaczy to jak najbardziej tak.

      Usuń
    6. Dziękuję bardzo;) Jestem w stanie sobie tego odmówić, ale nie chcę dać się zwariować;) Jednak patrząc na te drożdżówki, to tutaj dochodzi aż do 350 kcal, bo każda po 100 gr..tak mi się wydaje po przejrzeniu internetu... a to chyba już za dużo? ;/

      Usuń
    7. Ada zjedz jedną raz na dwa tygodnie w dzień tzw. słodki tylko tego dnia jedz lżej. Więcej sałatek i jogurt naturalny koniecznie żeby zrównoważyć.

      Usuń
  2. Najgorzej ze słodyczami, a przede wszystkim z czekoladą, która u mnie działa też na poprawę nastroju.

    OdpowiedzUsuń
  3. Osobiście bym dodała do listy zwykłe słodkie płatki śniadaniowe z toną ilością cukru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SUPER ! Dodajemy PŁATKI ŚNIADANIOWE !

      Usuń
    2. takie płatki, najlepiej z napisem "fitness" patrząc na tabelę wpisują się pod pojęciem słodycze :)))

      Usuń
    3. Racja ! Wystarczy porównać ilość cukru w płatkach fitness z tymi nie fitnessowymi i gołym okiem widać, że nie ma różnicy :)

      Usuń
    4. a płatki kukurydziane tez mają dużą ilość cukru ???

      Usuń
    5. generalnie są kaloryczne, to węglowodany proste, i to jest tak że raz na jakiś czas można sobie zjeść ale to nie jest składnik który powinien występować często w jadłospisie osoby odżywiającej się zdrowo

      Usuń
    6. to jakie platki mozna jesc? bezglutenowe...

      Usuń
  4. Konserwy mięsne.pozdrawiam,Magda

    OdpowiedzUsuń
  5. Może o wędlinach należałoby wspomnieć,
    przecież niektóre mają w składzie tylko kilka % mięsa...

    OdpowiedzUsuń
  6. Cukier rafinowany - kawa, herbata naprawdę spamują lepiej bez niego, a jak już musimy posłodzić to użyjmy odrobiny cukru trzcinowego lub miodu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tym cukrem. Nie przypadkowo nazywa się go białą śmiercią. Jest wiele ciekawych publikacji nt. temat. Może pomysł na kolejnego posta?

      Usuń
    2. Dlaczego nie :)

      Usuń
  7. trochę sie nie zgodzę z restykcją na słodkości- ja codziennie piekę czy jem słodkości (domowe!!) a słodzę bananami czy bakaliami (ew. kupiłam syrop z agawy i chyba daktylowy zrobię lub kupię). wiem, że to cukry proste, ale naprawdę bliżej mi do niedowagi i raz dziennie pozwalam sobie. jasne, że to ciężej spalić i wchodzi w boczki (wiec mój brzuch nie wyglada jak wklęsły lejek jak u wychudzonych modelek), ale też zdrowotność smakołyków (bakalie orzechy plus owoce) ma znaczenie, czyż nie?? z resztą punktów się zgadzam/i stosuję w 99% :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dagmara słodkości domowe to co innego. Nie dodajesz przecież konserwantów, barwników czy innych dziwnych chemicznych składników. Aczkolwiek skłaniałabym się do kawałka domowego ciasta raz w tygodniu, góra dwa razy w tygodniu (przy intensywnym treningu spalisz ). Bakalie, orzechy tak ale tak jak napisałam bez słodkich polew, soli czy tych posypek smakowych.
      Bakalie czy orzechy są bardzo wartościowe i mogą stanowić przekąskę między posiłkami. Trzeba jednak pamiętać, że są kaloryczne, więc ostrożnie z ilością :)

      Usuń
  8. o matko, to takie prawdziwe a jednocześnie takie bolesne...:P

    OdpowiedzUsuń
  9. Gosiu, podasz jakiś przepis na zdrowego hamburgera lub hot-doga?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podam wkrótce. Robię swoim dzieciom domowe hamburgery :)

      Usuń
  10. Ja bym dodała również produkty typu "light" bądź 0%. Niby mają mniej kalorii, ale są bardziej nafaszerowane chemią. Wydaje mi się, że lepiej zjeść troszkę mniej jakiegoś produktu niż zastąpić go taką (teoretycznie) lżejszą wersją.
    A z wyżej wymienionych produktów praktycznie żadne nie występują w mojej diecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Poczułam się jakaś taka dowartościowana :D

      Usuń
  11. Super lista!

    Ale ja mam jeszcze jedno "ale" ..... powinniśmy jeść warzywa, jarzyny....ale kalafior, brokuł, papryka , sałata o tej porze roku jest albo spod foli - sztucznie pędzona albo z zagranicy również z toną środków chemicznych w sobie........to co jest zimą "zielonego" ale zdrowego???
    Myślę że polskie mrożonki byłyby odpowiednie , co o tym sadzisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mrożonki jak najbardziej, korzystam z nich o tej porze roku bardzo często. Trzeba zwrócić uwagę, żeby były luźne w środku. Jeśli są zbite w bryłę to znaczy że zdążyły się rozmrozić i zostały zamrożone ponownie.
      Zdrowe jest to co rosło w ziemi jesienią i jest przechowywane tj. buraki, marchew, pietruszka, cebula .

      Usuń
  12. A co z gorzką czekoladą ze sklepowej półki? Domyślam się, że dwie kostki raz w tygodniu nie zaszkodzą, ale lepiej tak czy nie?
    Również, czytając Twojego bloga od pewnego czasu zastanawiałam się jakie masz podejście do alkoholu. Wiem, że ma on opinię pustych kalorii, ale ja jakoś nie jestem w stanie go całkowicie wyeliminować. Szczególnie uwielbiam zimne piwko... Niestety, są tego skutki...
    A jak jest w twojej diecie? Wyeliminowałaś całkowicie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorzka czekolada jest bardzo wartościowa. Ma dużo magnezu. Na co dzień jednak unikam słodyczy. Moim dniem słodyczowym jest niedziela :) Wtedy 2-3 kostki do kawy jak najbardziej.
      Co do alkoholu ja preferuję czerwone wino i pozwalam sobie na 2-3 lampki w tygodniu do obiadu. Za piwem nie przepadam, jest kaloryczne ale jest też zdrowe na nerki i cerę bo zawiera w składzie drożdże :) Myślę że jedno raz na jakiś czas nie zaszkodzi.

      Usuń
  13. Dodałabym jeszcze jogurty smakowe - też źródło cukru i szkodliwej chemii.

    OdpowiedzUsuń
  14. jeszcze by trzeba teraz wspólnymi siłami stworzyć listę zdrowych zamienników tych tu powyżej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam, mnie Małgosiu również zainspirował Twój blog i od kilku dni wdrażam zasady zdrowego odżywiania w życie...Nie jest łatwo, ale po drugiej ciąży nie mogłam się pozbyć nadprogramowych kilogramów i postanowiłam wziąć się w garść. I wiesz jakoś czytając Twój blog uwierzyłam, ze uda mi się .... Mam jednak pytanko odnośnie rozkładu posiłków. Po kilku dniach praktyki wychodzi, że ok. 7.00 jem śniadanie, ok. 10. 00 przekaska (najczęściej owoc) o 13.00 w pracy kanapka, o 16.00 obiad w domu i 18-19 lekka kolacja. Kalorycznie wychodzi mi podobnie jak w Twoich jadłospisach. Jednak wychodzi na to, że jem 4 razy- średniej wielkości posiłki i jedną przekąskę. Jednak, gdy zjem o 13.00 kanapkę, to nie jestem w stanie wytrzymać do kolacji o 18.00 jedząc w miedzy czasie tylko przekąskę. Jak myślisz, czy tak mogę pozostawić, jeśli wartośc kaloryczna w ciągu dnia jest ok. 1800 kcal.(jestem na początku swojej drogi.) Pozdrawiam Cię serdecznie. Małgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię Małgosiu, strasznie się cieszę, że uwierzyłaś w siebie i zaczęłaś zmiany.
      Na obiad w pracy proponuję Ci kanapkę + sałatkę, sama kanapka to za mało, będziesz głodna. Obiad w domu o 16-tej ok, a na kolację zjedz coś lekkiego w zależności co było na obiad.
      Jeśli na obiad zjadłaś powiedzmy pieczone udko z kurczaka z warzywami na parze (np. warzywa na patelnię) to jest to syty posiłek więc na kolację możesz zjeść np. sałatkę nicejską z jajkiem.

      Usuń
  16. Dziękuję Ci za ekspresową odpowiedź.Chcę się jeszcze poradzić jak przekonać swoje czteroletnie dziecko do pożegnania się ze sklepowymi słodyczami. Moja czteroletnia Córcia codziennie domaga się jakiegoś słodycza :) jak mówi. Zastępujemy je owocami, suszonymi mieszankami, jednak, np. jak jesteśmy w sklepie nasze argumenty jej nie przekonują. Jak Ty sobie radzisz z dziecięcymi zachciankami na słodycze? Bo jak zmieniamy nawyki żywieniowe to całą Rodziną!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój syn jest ciut starszy. Generalnie mamy ustalony dzień słodyczowy i tego się trzymamy.
      W temacie sklepu sytuację mamy już wypracowaną, ale łatwo nie było. Obecna sytuacja wymagała wielu rozmów. Teraz jak wchodzimy do sklepu to mamy ustalone, że dziś nie kupujemy słodyczy. Kupimy je za 2 czy 3 dni. Dziś sobie pooglądaj i pomyśl co wybierzesz za te 2-3 dni na dzień słodyczowy.
      Jak jest jakaś i wiem, że będę kupowała słodycze to staramy się wybierać mnijsze zło czyli te zdrowsze.

      Usuń
    2. Uciekło mi słowo :) Jak jest jakaś okazja, i wiem, że będę kupowała słodycze to staramy się wybierać mnijsze zło czyli te zdrowsze.

      Usuń
  17. Te zdrowsze, to sezamki, chałwa, czekolada, tylko to mi przychodzi do głowy...Niestety moje Dziecko lubi najbardziej gumy rozpuszczalne i ostatnio, niestety też nierozpuszczalne ... o zgrozo:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem z siebie dumna - nie jem praktycznie nic z Twojej zakazanej listy :)
    Interesują mnie domowe przetwory, które robię i bardzo lubię, typu konserwowa papryka, fasolka czy buraczki. Niby wiem, co kładę do słoika, ale w marynacie, której się nie je oczywiście, też jest sól, cukier i ocet.

    OdpowiedzUsuń
  19. Małgosiu, ja też bardzo lubię do Ciebie zaglądać. Najbardziej podoba mi się ta prostota w Twoich przepisach, okazuje się że zdrowe żywienie wcale nie jest takie trudne. Dużo jest blogów fit, ale ich autorki chyba zapomniały jak to jest być zwykłą dziewczyną i kreują siebie na idealne twory. Ja własnie kończe 3 miesiąc swojej pierwszej ciąży, więc nie ograniczam kalorii, ale przerażona wizją zostania w ciągu 9mcy wielorybem staram się jeść zdrowo, smacznie i kolorowo, a Twój blog mi w tym pomaga. Ściskam! Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ściskam Cię mocno i gratuluję dzieciątka ! Odżywiaj się zdrowo a raz że nie przybędzie Ci aż tylu kilogramów a dwa że będziesz dużo lepiej się czuła :)
      Buziaki :)

      Usuń
  20. Podoba mi się ten wpis ! :) Ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. jeszcze owocowe jogurty - sam cukier i aromaty :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Witam, na Twój blog trafiłam w sylwestra :) i odtąd go odwiedzam i czytam systematycznie. Świetny blog. Wyglądam jak Ty kiedyś, czyli wszyscy mówią "źle nie wyglądasz", ale mnie męczy brzuch i ociężałość. Postanowiłam, że z Twoją pomocą schudnę (marzę o 6-7 kg), ale brak mi samozaparcia. Stosuję się do Twoich wskazówek, ale podjadam zwłaszcza wieczorem... Chciałabym mieć w sobie tyle siły co Ty. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dasz radę ! Popracuj nad tym wieczornym podjadaniem. Jeśli ręka Cię "świerzbi" żeby coś podjeść, pokrój sobie do miseczki jabłko i pomarańczę na kawałki i podjadaj ;)

      Usuń
  23. 3 białe śmierci: sól, cukier, mąka!

    OdpowiedzUsuń
  24. Małgosiu, a owsiankę z Twojego przepisu można przygotować wieczorem i odgrzać w mikrofali w pracy? Wstaję o 4 rano i nawet atom o tej porze nie zmusi mnie do odpalenia kuchenki ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. To i ja się wypowiem...
    Małgosiu tu Małgosia, która od Świąt walczy ze swoimi nawykami. Już nawet nie chodzi mi o to aby "schuść" ale o to aby lepiej się poczuć. Wejście na Vp. to był problem - teraz jest lepiej bo codziennie te schodki pokonuje pieszą.
    Blog znalazłam przypadkiem i już przeczytałam wszystkie wpisy - jestem pod wielkim wrażeniem Twojego samozaparcia - JA TEŻ TAK CHCE!!!!!
    Ale już trzy tygodnie jest lepiej więc jestem dobrej myśli:-))

    Pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy

    OdpowiedzUsuń
  26. Małgosiu robię rewolucję w swojej kuchni,częściowo już od 2 dni a od poniedziałku na 100 procent

    OdpowiedzUsuń
  27. Zgadzam się ze wszystkimi punktami. Zadziwiające, jak wiele osób wierzy jeszcze w płatki FIT i żywność light.

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja mam pytanie troszkę z innej beczki. Jaką kawę pijesz? W jednym z pierwszych jadłospisów napisałaś, że nie obędziesz się bez kawy, ja mam podobnie i chętnie dowiedziałabym się jaką wybierasz :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Należy zastępować tradycyjną sól kuchenną solą np. himalajską. Sól himalajska uznawana jest za najczystszą sól na świecie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam pytanie co do BANANÓW. Słyszałam, że są bardzo kaloryczne, a ja jem codziennie jednego banana, zazwyczaj rano z jogurtem i płatkami owsianymi. Powinnam to zmienić ???
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jadłam banany. Są bardzo zdrowe. Nie rezygnuj z bananów :)

      Usuń
  31. Trafilam przez przypadek na Twojego bloga. Bardzo przypadl mi do gustu. Pozdrowienia z Chicago :).

    OdpowiedzUsuń
  32. Małgosiu mam takie pytanko a może opiszę dokładniej.Pracuję 4 dni w tygodniu po 12 godz, a mój dzień wygląda mniej więcej tak;5.00- śniadanie np owsianka ,lub jajecznica lekka z 2 jajek ,lub 2 jajka na twardo.kromka tzw pieczywa wasa.9.00- Drugie śniadanie:serek wiejski,lub sałatka lekka z pieczywem ryżowym lub wasa.+kawa 12.00-12.30-obiad np kuskus +pierś z kurczaka+ mix salat i buraczek gotowany-uwielbiam.albo jakaś zupa 15.00-15.30 owoc + kawa czarna.19.00-20.00- kolacja to np kilka ravioli+ sałatka z rukoli ,pomidor,oliwki, ogórek.Piję prawie codziennie 1,5-2 l wody.A teraz proszę o odp .czy jedząc w ten sposób schudnę i jeszcze jedno mam rower stacjonarny jak radzisz ćwiczyć przed czy po kolacji?Liczę na Twoją pomoc i dziękuję z góry.Pozdrawiam cieplutko Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu odżywiasz się prawidłowo. Bardzo dobrze że zaczynasz dzień albo od owsianki albo od jajka. To daje fantastyczny zastrzyk energii na cały poranek.
      Reszta posiłków też jest prawidłowo skomponowana.
      Na rowerku najlepiej ćwiczyć przed kolacją lub jakieś 30-40 minut po kolacji.
      Jeśli będziesz dalej jadła tak jak jesz + ćwiczenia, schudniesz bez wątpienia.
      Buziaki :)

      Usuń
    2. Dziękuję Malgosiu za pomoc.Jesteś super :)))

      Usuń
  33. całe życie unikam tego wyżej wymienionego, jak raz na czas zaszaleję i zjem czipsa, kebaba czy frytki to święto. a jestem jak kulka :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. problemem może być metabolizm, wiele osób pyta o to zagadnienie,
      aktualnie pracuję nad artykułem na ten temat,
      post o metabolizmie zamieszczę w poniedziałek

      Usuń
  34. Świetny blog, odkąd sama zaczęłam pisać (żeby mieć motywację w odchudzaniu, ja niestety wzięłam się nie dawno:)) lubię takie czytać:) zwłaszcza jak widzę tak dużą przemianę! gratulacje!
    a co do tego posta to właśnie sama układałam taką listę-dużo artykułów na ten temat:) poza "Twoimi" produktami na mojej liście znajdują się również: wafle ryżowe-niby mało kalorii,ale to takie zapychacze na krótko (brak wartości odżywczych), parówki, wysokoprzetworzona żywność (wędliny z bardzo długim okresem ważności), alkohol (ten spożywany często i w dużych ilościach), sól, wszystkie inne produkty z proszku (typu np. sosy), a nie tylko dania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cofam sosy:) po przeczytaniu posta po raz drugi zauważyłam, że były:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  35. Dodałbym moje ukochane sery. Uwielbiam sery pod każdą postacią, ale moje ciało ich nie lubi :P
    Staram się ograniczyć do minim, ale czasem posypię potrawę parmezanem a do sałatki dodam sera pleśniowego :)

    OdpowiedzUsuń
  36. DZIŚ SIĘ DOWIEDZIAŁAM O STRONIE MAŁGOSI I OD DZIS ZACZEŁAM Z WAMI FUNKCJONOWAĆ NA BLOGU DOSZŁAM DO WNIOSKU ZE NIC W TEJ MOJEJ LODÓWCE NIEMA DOBREGO ZARAZ WYBIERAM SIE NA ZAKUPY POZDRAWIAM I DZIĘKUJE KAROLINIE ZA ZACHĘCENIE MNIE DO INNEGO TRYBU ŻYCIA BO TO ONA MNIE TU ZWERBOWAŁA

    OdpowiedzUsuń
  37. OD DZIŚ ZACZYNAM Z WAMI DZIEKUJE KAROLINIE KTÓRA MNIE TU ZWERBOWAŁA POINFORMOWAŁA MNIE O TEJ STRONIE DOSZŁAM DO WNIOSKU ZE MOJA LODÓWKA JEST MASAKRYCZNA W SESIE TYM CO W NIEJ SIE ZNAJDUJĘ WYBIERAM SIĘ ZARAZ NA ZAKUPY POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam problem, nie jem żadnych rzeczy z listy powyżej, poza tym ograniczyłam też owoce i większość produktów z wysokim indeksem glikemicznym- a ciągle nie mogę się pozbyć sadełka z brzucha i pośladków- reszta ciała jak dla mnie jest ok. To są takie widoczne rezerwy i mój organizm za nic w świecie nie chce tego ruszyć. Masaże, kremy, maści rozgrzewające, sauna, zimne prysznice- wszystko to było i na nic. Musiałabym chyba przejść na diete głodową to może coś by było ale ja dużo ćwiczę i nie mogę. Musze mieć siłę. Co robić? Kiedyś ważyłam więcej i skóra w tych miejscach jest w złym stanie. Masz pomysł na to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyś przeszła na dietę głodową to byłoby jeszcze gorzej :) Poczytaj post o metabolizmie.
      Ciężko mi określić problem bo nie widzę jak to wygląda. Piszesz że jesz regularnie i zdrowo i ćwiczysz a sadełko z tych newralgicznych miejsc nie znika.
      A próbowałaś ćwiczeń typowo na brzuch i pośladki ? Albo basenu ? Pływanie też świetnie robi na brzuch i pośladki .

      Usuń
  39. PRZEPRASZAM ZA POMYŁKOWE WSTAWIENIE 2 PODOBNYCH BLOGÓW MYŚLAŁAM ZE NIE WYSŁAŁAM ZE SKASOWAŁO MI A TU BACH SĄ DWA HE HE POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  40. Twój blog to niezła motywacja!
    Muszę zaglądać tu częściej, więc obserwuję! ♥

    meyssely.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. A jakie jest Twoje zdanie jeśli chodzi o wafle ryżowe, mace razowe i inne tego typu "pieczywo" sprzedawane w sklepach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako węglowodanowy dodatek do sałatek jedzonych w pracy jak najbardziej. Trzeba tylko zwracać uwagę żeby to "pieczywo" było pełnoziarniste.

      Usuń
  42. Hej, mam takie małe pytanie. Czy w zakazanych napojach gazowanych znajduj się także woda gazowana? Słodkich napoi z reguły nie piję, bo nawet nie przepadam, ale taka gazowana woda to jednak kusi :)
    Lubię zaglądać na Twojego bloga, robię to już od jakiegoś czasu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. woda gazowana jest w porządku, nie ma przeciwwskazań jeśli oczywiście bąbelki Cię nie wzdymają,
      ja popijam czasami jak nachodzi mnie ochota na coś gazowanego ;)

      Usuń
    2. to świetnie, dziękuję! :)

      Usuń

  43. A czy mozna jeść owoce np. pomar.kiwi ,jabłko po godz.18)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raz na jakiś czas tragedii nie będzie ale lepiej na wieczór zjeść coś białkowego lub sałatkę

      Usuń
  44. Nie jem wiekszosci podanych przez ciebie tutaj produktow, wiec jestem na dobrej drodze, dziekuje bardzo za opisanie wszystkiego i motywacje. Jem jednak krakersy i paluszki, szczegolnie paluszki wlasnie. Z krakersow moge zrezygnowac. Ale czy paluszki sa bardzo bardzo bardzo zle? Czy mozna czasami - a jesli tak to jak czesto?? Bede bardzo wdzieczna za odpowiwedz..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od czasu do czasu jak zjesz to nic się nie stanie ;)
      chodzi o to żeby te np. krakersy to nie było Twoje jedzenie "na co dzień" czy 2-3 razy w tygodniu,
      to jest przekąska tak samo jak kawałek ciasta, tortu czy czekolada - od czasu do czasu

      Usuń
    2. i te biedne paluszki tez traktowac jak kawalek ciasta itd? ;);)

      Usuń
    3. no tak ;)
      są z białej mąki, kaloryczne w 100 g tak samo jak ciasto

      Usuń
  45. Małgosiu fantastyczny post! Dowiedziałam się sporo nowych rzeczy które pomogą mi bardziej wystrzegać się tego co szkodliwe dla mojego organizmu. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Małgosiu, pomocy, jak oduczyć swego mężczyznę jedzenia batonów i czekolady? on nie potrzebuje schudnąć, ponieważ jest sportowcem. chodzi o to, że to potworna trucizna i zupełnie nie mogę mu wytłumaczyć. w domu rodzinnym u niego nie zwraca się na to uwagi. :( czy masz do polecenia przepisy na słodycze domowe - bez pieczenia? nie mam jeszcze piekarnika w mieszkaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez pieczenia nie mam. Czekolada nie każda jest zła. Trzeba czytać składy. Osobiście wybieram te słodzone stewią.
      Batony to często tablica mendelejewa.
      Jeśli sam nie zrozumie że się tym truje to siłą nic nie zdziałasz.

      Usuń
  47. Witam mam pytanie. Polubiłam ostatnio wegeburgery i sama piekę bułki do nich. Są to jednak bułki z mąki pszennej typ 550. Czy od czasu do czasu można sobie takie bułki zafundować czy raczej lepiej wymienić je na jakieś ciemne pieczywo choć nie ukrywam, że te domowe białe bułki mi strasznie smakują:) Dodam, że nie mam większych problemów z wagą i chodzi mi bardziej o punkt zdrowotny. Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam:)
    Karina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz kłopotów z wagą to od czasy do czasu nie zaszkodzą, tym bardziej że pieczesz sama, bez spulchniaczy itp.

      Usuń
  48. Serki topione. Woda, tłuszcz, mąka, zalepiacze, dodatki smakowe, zero wartości odżywczych. Utwardzone margaryny.
    Anka

    OdpowiedzUsuń
  49. Mam pytanie - czym zastąpić masło w diecie bezmlecznej?

    OdpowiedzUsuń