niedziela, 26 stycznia 2014

Przepisy FIT: domowe ciasto lub batoniki musli. Jeden batonik ok. 210 kcal

Przepisy FIT: domowe ciasto lub batoniki z masą musli

Już nie pamiętam kiedy, publikowałam na blogu coś słodkiego :) Ale dzisiejsza słodycz będzie nietypowa, bo bardzo bogata w bardzo wartościowe składniki.

To ciasto bardzo lubią moje dzieci i dla mnie jest to doskonała okazja, do przemycenia im wielu wartościowych ziaren. Tak naprawdę do masy musli możemy dodać wszystko co lubimy.
Przepyszne jest na ciepło, a jak całkowicie wystygnie można je pokroić  na równe batoniki. Doskonałe do zapakowanie dzieciom do szkoły jako drugie śniadanie, lub jako przekąska do pracy.

Z mojej blaszki o wymiarach  36 cm x 24 cm wyszły mi 24 batoniki o wadze ok. 104 gramy każdy .
Kaloryczność jednego batonika to ok. 210 kcal .

Jeśli byście chcieli zrezygnować ze spodu z ciasta i zrobić batoniki tylko z masą musli to taki batonik o wadze ok. 80 gramów będzie miał ok. 133 kcal.




Składniki na spód:

* 150 gramów mąki pszennej pełnoziarnistej
* 150 gramów mąki graham razowej
* 50 gramów cukru trzcinowego (1/3 szklanki)
* 3 żółtka
* 250 gramów masła 

Ta ilość wystarcza na dużą blachę. Moja ma wymiary 36 cm x 24 cm. Jeśli macie mniejsze blaszki użyjcie połowy porcji. Ciasto idzie tylko na spód. 

Przygotowanie:

. Do przesianej mąki dodajemy miękkie masło. Siekamy. Dodajemy żółtka i cukier. Szybko zagniatamy. 

Jeśli macie malakser użyjcie go. Nie trzeba zagniatać. Ciasto praktycznie robi się samo. 
Zagniecione ciasto wstawiamy do lodówki na czas przygotowania masy musli.

 Składniki na masę musli:

* 9 jabłek
* 1,5 szklanki płatków owsianych
* 2 czubate łyżki płynnego miodu
* pół szklanki suszonej żurawiny
* 3 łyżki ziaren słonecznika
* 3 łyżki ziaren sezamu
* 3 łyżki płatków migdałowych
* 2 łyżki cynamonu
 * 3 białka jajek (żółtka dodaliśmy do ciasta na spód)

Przygotowanie:

1.Starte na grubej tarce jabłka łączymy z płatkami owsianymi, wszystkimi ziarnami i cynamonem. Dodajemy miód i dokładnie mieszamy.


2. Pianę z białek ubijamy na sztywno. Dodajemy do jabłek z ziarnami i dokładnie ręką mieszamy, aby masa dokładnie się połączyłam.
Uklepujemy i odstawiamy na bok na czas zapiekania spodu. 

 Przygotowanie ciasta:

1. Kruche ciasto na spód wyjmujemy z lodówki. Wykładamy cienką warstwą na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.
2. Zapiekamy w piekarniku nagrzanym do 180 st. przez ok.10 minut.
3. Wyjmujemy z piekarnika i przykrywamy masą musli. Górę wyrównujemy. 
4. Ponownie wstawiamy do piekarnika i pieczemy 30 - 40 minut w temperaturze 180 st. 




97 komentarzy:

  1. REWELACJA ! Nie wpadłabym na to że batoniki musli można w ten sposób zrobić w domu.
    Pozdrawiam ,
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny przepis :) co do wierzchu robię prawie taki sam ale spód na to nigdy nie wpadłam :) bardzo fajne połączenie!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają bardzo apetycznie:) w tym tygodniu na pewno takie zrobię:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale mi smaku narobiłaś :) Będę wracała z kościoła to wpadnę po sklepu i dokupię brakujące składniki.
    Będzie w sam raz na podwieczorek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. KUPIŁAM !!! ZABIERAM SIĘ !!!!

      Usuń
    2. ZROBIŁAM I! Ale nie krzycz bo zjadłam dużo :( MATKO JAKIE TO DOBRE NA CIEPŁO :)))))

      Usuń
  5. Wygląda genialnie! Wspaniała alternatywa dla pseudo-zdrowych batoników ze sklepu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdzie nie mogę znaleźć mąki graham :(( mogę ją zastąpić " mąką pszenną razową"??:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zamiast masła można dodać papke z banana. Robiłam kiedyś i wyszły o wiele smaczniejsze , i mają mniej tłuszczu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam!

    Mam pytanie o słodycze właśnie, przeglądając wpisy innych dziewczyn kilka razy natknęłam się na ten sam problem-że ktoś nie może odmówić sobie słodyczy.
    Uwielbiam słodycze, nie jem żadnych żelek czy innej chemii, ale czekolada, wszelkiego rodzaju czekoladki...przychodzi moment, że czuję się tak, jakbym była uzależniona.
    Wiem, pisałaś, że wszystko jest w głowie i tak dalej, ale jak sobie z tym poradzić?
    Kupuję sobie suszone owoce, jem więcej świeżych owoców, ale to nie to samo...
    Jak sobie z tym poradzić?

    Drugie pytanie-to wieczorne podjadanie-co można by jeść, żeby skutki nie były tak złe...?
    Wieczorem lubię sobie zjeść trochę prażonego słonecznika czy trochę sera.
    Czy mogą być tylko owoce czy coś jeszcze można by jeść?

    I pytanie trzecie - czy czytałaś coś na temat stewii albo cukru brzozowego (ksylitolu)?
    Przymierzam się do ich zakupu, bo nie lubię niesłodzonej herbaty.

    I jeszcze...znalazłam niedawno na allegro makaron niskokaloryczny SHIRATAKI, czy o tym coś czytałaś albo może jadłaś?
    Opinie, które znalazłam, są dość zachęcające...

    Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na odpowiedź!
    Z góry dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze słodyczami jest tak, że człowiek jest od nich po prostu uzależniony. Z badań wynika że organizm potrzebuje 3 miesięcy aby odzwyczaić się od słodkiego smaku. Dla porównania od słonego podobno 3 dni ! Im rzadziej jmy słodycze tym organizm mniej ich po prostu potrzebuje. (to jak palaczami weekendowymi i nałogowymi )
      Jeśli lubisz czekoladę a nie zapominajmy że gorzka czekolada jest źródłem magnezu, dzięki czemu działa uspokajająco to raz na jakiś czas nie zaszkodzi.
      Kostka gorzkiej czekolady ma ok. 60 kcal, mlecznej ok. 40 kcal.
      Wybierz sobie dzień w którym pozwalasz sobie na słodycze. W moich jadłospisach takim dniem jest niedziela i wtedy wartość kaloryczna posiłków z całego dnia jest zmniejszona aby był zapas 200-250 kcal na coś słodkiego bo tyle kalorii ma standardowy kawałek ciasta. Zerknij na moje słodkości w kategorii Przepisy.

      Jeśli chodzi o wieczorne podjadanie to pokrój sobie na kawałki jabłko lub pomarańczę lub marchewkę w słupki i maczaj w jogurcie naturalnym z odrobiną czosnku i koperku.

      Co do zamienników białego cukru jestem na etapie pracy nas postem na ten temat. Będzie wkrótce :)

      Nie słyszałam nic o makaronie Shirataki.

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. W lutym lecę na Wyspy Kanaryjskie z all inclusive. Co zrobić, aby cieszyć się jedzeniem oraz nie zmarnować wydanych pieniędzy, ale także nie przywieźć dodatkowych kilogramów? Dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim jedz regularnie i wybieraj dania "odchudzone" . Nie pij słodkich koktajli i napojów bo oni tam słodzą na potęgę, jeśli robią koktajle przy kliencie poproś aby Ci nie słodzili. Omijaj słodycze, ciasta i białe pieczywo oraz wszystko co utaplane w majonezie i pływające w tłustym sosie.
      Wybieraj sałatki, ryby, grillowane mięsa etc.

      Daj znać po powrocie jak sobie poradziłaś :) życzę udanego urlopu i SILNEJ WOLI :)

      Usuń
  10. Wiele razy miałam w planie takie batoniki. Więc teraz nie ma odwołania, będę działać w tym tygodniu. I oczywiście dam znać :) Pozdrawiam Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko koniecznie :) A u Ciebie naleśniki suzette które uwielbiam :)

      Usuń
  11. mam pytanie, jestem na diecie bezglutenowej ( celiakia), jestem bardzo uczulona na słonecznik, czym mogę go zstąpić?

    OdpowiedzUsuń
  12. Pysznie wygląda i pewnie smakuje muszę wypróbować pozdrawiam cieplutko.Marlena :-*

    OdpowiedzUsuń
  13. To jest pyszne!!! Dalam tylko wiecej maki,bo moim zdaniem troszke za duzo masla w przepisie na 300g maki.Nastepnym razem zrobie pol na pol maslo/banan lub sam banan,jak jedna z Pan poleca (dziekuje za pomysl). Swietne polaczenie smakow w ciescie :-) Dziekuje za przepis Gosiu.pozdrawiam,Magda

    OdpowiedzUsuń
  14. świetny pomysł, wcześniej jadłam sklepowe (nie czytałam składu i myślałam, że są zdrowe). Przepis na pewno wypróbuję, może z małymi zmianami w składnikach:) ale mam jeszcze pytanie - jak długo można je przechowywać?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. max 3 dni, można zrobić z połowy porcji i wyjdzie mniej,

      Usuń
  15. o taaaak, wyglądają dokładnie tak jak lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super przepis! Idealny dla dziewczyn, które uwielbiają słodycze (czyli dla mnie) a chcą mieć smukłą sylwetkę!
    www.slubnakawiarenka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. czy siemię lniane w ziarenkach bez parzenia można dodać do tego ciasta? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytałam, że surowe są toksyczne, stąd moje pytanie :)

      Usuń
    2. no coś Ty, świetnie poprawiają trawienie. Ziarniste siemię lniane konsultowałam z lekarzem na etapie przygotowywania mixu śniadaniowego dla siebie.

      Usuń
    3. właśnie różne rzeczy można przeczytać w internecie :) dlatego wolałam zapytać kogoś, kto używa ich do dań. szczególnie, że batoniki także będzie jadła moja 2,5 latka. dziękuje za przepis, ciasto w piekarniku. pozdrawiam

      Usuń
  18. Od jakiegoś czasu czytam Twojego bloga. Jest ona dla mnie niesamowitą podporą w zmianie nawyków żywieniowych, także bardzo dziękuję za każdy następny wpis.
    Mam jednak kilka pytań. Zastanawiam się jak sobie radzić z przyjęciami i rodzinnymi spotkaniami. Ostatnio mój Mąż miał urodziny. Upiekłam tort (w żadnym wypadku nie był dietetyczny). Każdy zjadł po kawałku, ale wydaję mi się, że raz na jakiś czas, kawałek tortu to nie „grzech ciężki” (bo generalnie nie lubię słodkich potraw i praktycznie nie jadam słodyczy). Największy problem pojawia się podczas obiadów z moimi Teściami. U nich nikt nie przejmuje się kaloriami i zdrowym odżywianiem. Na obiad zawsze jest zabielana zupa (której nie jadam - nie lubię zup), mięso smażone na głębokim tłuszczu (często we frytownicy), do tego frytki lub ziemniaki z MASŁEM oraz sałatka taplająca się w śmietanie. Czasami udaje mi się wykpić od obiadu i przyjeżdżamy dopiero na kawę, ale też nie chcę urazić Teściowej, która bardzo się stara, więc mniej więcej raz w miesiącu/raz na trzy tygodnie jemy tam obiad. Powiedz mi co zrobić w takiej sytuacji, bo jak po ostatnim obiedzie policzyłam kalorie, to wyszła mi taka liczba, której ze wstydu nie pokażę publicznie. Liczę na dobre rady i z góry dziękuję :) Agnieszka.
    PS. Przepraszam za taki olbrzymi komentarz – jakoś tak sam wyszedł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko jak raz na jakiś czas zjesz kawałek tortu to świat się nie zawali. Ja też świętuję urodziny moich bliskich tortem :)

      Co do obiadów u teściowej to (co prawda nie znam Twojej teściowej i nie umiem przewidzieć jej reakcji ) ale radziłabym Ci któregoś razu przywieźć swoją sałatkę z mixu sałat i warzyw i pod humorem "pochwalić się" że zaczynasz zdrowo się odżywiać i przywiozłaś wszystkim "coś" na spróbowanie do obiadu.
      Na talerz nałóż sobie furę tej sałatki i mięso (już pal licho jak przygotowane - jeśli w panierce zdrap ją ) Omiń ziemniaki. Pewnie będziesz wtedy potraktowana jak "zjawisko" ale nie przejmuj się i śmiej się ze wszystkich komentarzy.
      Będą Cię pytać po co i na co (przechodziłam to) ale mów ze taką podjęłaś decyzję i już.

      Usuń
    2. To samo przechodzę z moją mamą i z moim chłopakiem. Moja mama gotuje również tak że często odmawiam poprostu i nie jem albo zamiast ziemniaków gotuję ryż i zamiast tradycyjnego kotleta w panierce i smażonego robię sobie grillowanego, ale to mama więc jest mi lżej "widziwiać":) Ale ciągle słyszę że jem za mało kalorycznie, że za chudo, że same wióry (tak mój chłopak nazywa płatki), że na to co ćwicżę to powinnam jeść dużo więcej niż jem. Wczoraj u mamy jak zjadłam 5 racuchów smażonych z jabłkami to przeciez to nie możliwe że tylko pięcioma się najadłam! Według mamy powinnam ich zjeść jeszcze raz tyle. Często tak robie jak jemy u niej, że poprostu jem to co jest ale o połowę mniej niż pozostali. Przeciez to nie grzech że czasami zjem normalny obiad, ale nie musze zaraz zjadać go taką ilośc żeby nie móc się ruszać. Pewnie kalorycznie wychodzi tak samo jakbym zjadła swój zdrowy obiad i lekki w większej porcji, tylko że może trochę mniej wartościowo. Grunt to nie dać się namawiać na więcej i umieć odmawiać. NIe jem więcej, bo pięcioma palckami spokojnie można się najeść- warto jesć też dłużej i przeciągać jak to tylko możliwe, żeby jeśc cały czas z pozostałymi domownikami.POZDRAWIAM.

      Usuń
    3. Dokładnie. I w ogóle nie przejmować się przygadywaniem rodziny.

      Usuń
    4. Wspólczuję, bo moja rodzinka szanuje moje wybory kulinarne. Sami liczą sie z tym co jedzą, chociaż nie są w tym tak rygorystyczni jak ja. Oczywiście czasem usłyszę "jedz, bo ty taka chudzinka jesteś" (a jestem zupełnie normalna, po prostu mam prawidłowa wagę), ale generalnie jest ok. Od kiedy zapowiedziałam, że na tzw. "niedzielnym obiedzie u mamusi" nie zjem niektórych potraw, to rzeczywiście strają się gotować to co na bank zjem. Udało mi bez problemu namówic ich na amarantusa, teraz dodaja go gdzie popadnie. Podobnie moja teściowa, złota kobieta, nawet dżemiki na zimę mi robi bez cukru lub z ksylitolem. Kurczę, teraz zdałam sobie sprawę jak mam dobrze:)

      Usuń
  19. PYCHA! oj na pewno przygotuje takie batoniki!

    OdpowiedzUsuń
  20. Właśnie takiego przepisu na batoniki szukałam:) Na pewno je zrobię. Dzięki:)

    Kate

    OdpowiedzUsuń
  21. Trafiłam tu dziś i .... ja tu zostaję :) Właśnie tego szukałam, prostych, domowych, przyjemnych dla dzieci a przede wszystkim ZDROWYCH przepisów, porad, inspiracji. Podjęłam wyzwanie Lato 2014,ale nie chcę rezygnować całkowicie z przyjemności - a przepis na batoniki wydaje się być idealnym uzupełnieniem mojej diety :) Dziękuję, będę tu zaglądać codziennie i czerpać inspiracje kulinarne - no i moich chłopców (męża i synka) również czeka wyzwanie - ZACZYNAMY ZDROWE ODŻYWIANIE !! :)
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  22. A czy te batoniki mozna zrobic bez spodu? ;) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, w przepisie jest też podana kaloryczność bez spodu

      Usuń
    2. Gapa ;-) teraz doczytałam ;-)dzięki!

      Usuń
  23. A czy z mąki orkiszowej lub gryczanej można zrobic? Nie wiem gdzie kupić mąkę pszenną razowa a akurat takie mam w domu.... I nie wiem co z nimi zrobic'!

    OdpowiedzUsuń
  24. Zrobilam samą mase na batonik i po 40 min pieczenia ciasto jest bardzo mokre czy takie ma byc? Zrobilam z pol porcji i w foremce na chleb tylko ze wydłużonej masa miala 3cm wysokošci? Moze za wysoka?

    OdpowiedzUsuń
  25. I co teraz? Na jaka wysokość robisz sama masę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama masa ma ok. 2 cm, wstaw jeszcze do piecyka na 10- 15 minut

      Usuń
  26. Ok dziekuje, a czy u Ciebie widzialam przepis na zupe krem z marchewki zimbirem?

    OdpowiedzUsuń
  27. U mnie właśnie piecze się to ciasto po raz trzeci :) Jutro przyjeżdża teściowa i z pewnością się ucieszy, bo poprzednio bardzo jej smakowało. Ten przepis i kilka innych już 'sprzedałam" dalej i nadal będę polecać wszystkim Twój blog Małgosiu!

    OdpowiedzUsuń
  28. A sama pszenna pelnoziarnista na spod sie nie nada? Tzn 300 gram pszennej? Nie mam razowej a chcialabym upiec te batoniki :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Małgosiu ktoś skubnął mi blaszke do pieczenia, czy do okrągłej tortownicy mam użyć całość proporcji czy połowę? a może można to zrobić w naczyniu żaroodpornym? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na tortownicę średnicy ok. 26 cm użyj połowy porcji

      Usuń
    2. Zrobiłam tak jak radziłaś ale mam jedną wątpliwość. Czy twoje batoniki w środku również są wilgotne czy to mi coś nie wyszło? Piekłam je 50 min

      Usuń
    3. Nie powinny wyjść wilgotne. Może masę jabłkowo - ziarnistą położyłaś za grubo ?

      Usuń
    4. Zrobilam z polowy porcji 4 jablka ,3/4szklanki platkow owsianych,lyzka miodu,2jajka,po poltorej lyzki slonecznika,migdal i sezamu,i cynamon.na tortownicy 26cm
      Na pewno spróbuję jeszcze raz ale może wiesz dlaczego poszlo cos nie tak? Może jajka za dużo albo sok z jabłka powinien być odciśnięty?

      Usuń
    5. a jabłka bardzo soczyste były ?
      jeśli jest sok (z moich się nie oddzielił) to trzeba go odcisnąć

      Usuń
    6. no były twarde, soczyste i kwaśne :) to myślisz że to może być przyczyna? nie będę się poddawać i spróbuję zrobić jeszcze raz.
      Robiłam również te kruche z mąki żytniej i wyszły boskie :)

      Usuń
    7. tak, winowajcą jest sok z jabłek :(

      Usuń
    8. Dziekuje, dam znac jak wyszlo podejscie nr 2 :))

      Usuń
    9. Mnie też wyszło zbyt mokre i myślę, że albo jabłek dałam za dużo, albo były zbyt soczyste. Ale miałam dość duże jabłka - a na sztuki ciężko było mi za pierwszym razem określić, czy moich 9 jabłek odpowiada 9 z przepisu :) Czy dałoby się to jakoś określić "wagowo"? Ale i tak było smaczne :-)

      Usuń
  30. Zrobilam z polowy porcji 4 jablka ,3/4szklanki platkow owsianych,lyzka miodu,2jajka,po poltorej lyzki slonecznika,migdal i sezamu,i cynamon.na tortownicy 26cm
    Na pewno sprobuje jeszcze raz ale moze wiesz dlaczego piszlo cos nie tak

    OdpowiedzUsuń
  31. Małgosiu, trzymałam się dzisiaj swojego zdrowego odżywiania do pewnego momentu... Po kolacji zrobiłam samą masę musli (bez spodu). Miała być na następny dzień, ale spróbowałam kawałek i tak mi zasmakowała, że zjadłam pół blaszki. Co o tym sądzisz?

    OdpowiedzUsuń
  32. Właśnie zabieram się za przygotowanie, a tu klops - nie mam żurawiny! Ostatnia porcja poszła do porannej owsianki.
    Czy z dodatkiem rodzynek zamiast będzie równie dobre?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - właśnie trafiło do piekarnika - wygląda i pachnie wybornie : ) Dziękuję Gosiu za kolejny wspaniały przepis :)

      Usuń
  33. Małgosiu, a ja dzis zrobiłam bez spodu. Dodałam do masy całe jajka, bo nie miałam pomysłu na żółtka, a żal było mi je zostawiać. I wyszło znakomicie. Żółtka dodatkowo wiążą prawda?
    Wspaniały jest ten przeps, zachwycone i dzieci i dziadkowie. Małgosiu, a czy możesz zdradzić żródła swoich kulinarnych inspiracji. Skąd masz te wszystkie cudowne pomysły? Miłego weekendu, Magda

    OdpowiedzUsuń
  34. Czy ten batonik przysługuje tylko w słodką niedzielę? Czy może zastąpić przekąskę w tygodniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w połączeniu z owocem może stanowić przekąskę

      Usuń
    2. Super :) Teraz muszę tylko nauczyć się jeść jabłka bo strasznie ich nie lubię ale wyczytałam u Ciebie jakie mają dobre działanie na organizm. Może dam radę :)

      Usuń
  35. Zrobiłam wyszło przepyszne choć troszkę mokre pewnie za dużo soku jabłka miały. Najgorsze że zjadłam chyba z 6 takich batoników:-( a już 2 m-ce trzymałam się ściśle kalorii. Ach mam nadzieję że nie wyjdzie to od razu na wadze:-( chyba lepiej nie robić takich pyszności.

    OdpowiedzUsuń
  36. Gosiu, a czy te batoniki nadaja sie zeby je zamrozic?

    OdpowiedzUsuń
  37. Właśnie chciałam zadawać pytanie na zdrowszą wersję przekąsek "na drogę" bardziej turystycznych - na przykład na rower, i chyba własnie sama znalazłam odpowiedź :) Jeżdżę czasami na długie rajdy rowerowe (około 10h w trasie) i zazwyczaj kupuję batoniki musli, albo takie typu sezamki, ale na następny raz chyba wypróbuję ten przepis i spakuję sobie jak kanapki :) Kaloryczność pewnie podobna, ale za to wszystko naturalne.

    OdpowiedzUsuń
  38. Z mąki gryczanej(zamiast pełnoziarnistej i graham) też wyjdą ?

    OdpowiedzUsuń
  39. Super przepis.Wypróbuję. Na Twoją stronę trafiłam wczoraj i jestem zachwycona. Od soboty zaczynam zdrowe odżywianie zgodnie z Twoimi zasadami. Moim problemem tak jak i większości osób borykających się z dodatkowymi kilogramami są słodycze, gdyby nie podjadanie ciasteczek,czekoladek itp. nie byłoby tylu kilogramów do zgubienia ...

    OdpowiedzUsuń
  40. Małgosiu myslisz, że miod lawendowy bedzie dobry do tego przepisu ? Miod ten ma taki charakterystyczny posmak i nie wiem czy nie zepsuje smaku batoników?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jadłam nigdy miodu lawendowego, ciężko mi wiec powiedzieć,
      kurcze nawet w sklepach takiego nie widziałam,

      Usuń
  41. Szczerze mówiąc nie wiem czy w Polsce jest dostępny ten miód. .. ja swój przywiozłam z Chorwacji... ale chyba jednak nie wykorzystam go do tych batonikow. .. jego smak jest dość intensywny i boję się że nie będzie pasował do reszty składników. .. jutro wybiorę się na targowisko po miód lipowy. ..

    OdpowiedzUsuń
  42. Zrobiłam, troszkę zmodyfikowałam spód. Smak mnie zachwycił ! Dziękuję za inspirację :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Kupuję pomysł i z przyjemnością obserwuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja będę sam to robić teraz :D zrobię mojej takie ciastko

    OdpowiedzUsuń
  45. Hej czym mozna zamiec jajka?dzieki pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  46. A co najlepiej zamiast jabłek? Niestety, ale jeden z synów ma na nie silną alergię :(

    OdpowiedzUsuń
  47. Kurcze, ciekawy pomysł z tym tartym jabłkiem, ale jednocześnie zastanawiam się czy masa nie wychodzi jednak za wilgotna?

    OdpowiedzUsuń
  48. Mi również masa wyszła wilgotna.Czy starkowane jabłka trzeba odsączyć?

    OdpowiedzUsuń
  49. Jak tylko zobaczyłam to ciasto, to od razu wiedziałam, że nie jest ono oczywiste. Ciekawy jest ten spód osobny. A jabłka odsączać, czy może troszkę mąki dodać, żeby wilgoci tyle nie przechodziło w niższą warstwę?

    OdpowiedzUsuń