poniedziałek, 10 lutego 2014

Dlaczego chcę Was przekonać do jedzenia kasz ? Oraz kilka ciekawych przepisów z wykorzystaniem kasz !

Dlaczego warto jeść kasze

Przygotowując się do napisania tego posta popytałam trochę znajomych o to, czy jedzą kasze, jakie i w jakiej postaci.
Większość odpowiedziała, ze nie jada wcale. Ci którym zdarza się od czasu do czasu zjeść jakąś kaszę wybierają głównie gryczaną z sosem gulaszowym.
Przeanalizowałam swój jadłospis zanim zmieniłam odżywianie.Faktycznie kasza pojawiała się w nim bardzo rzadko, a jeśli już się pojawiła to była to właśnie kasza gryczana z gulaszem mięsnym. 

Dlaczego w statystycznym polskim domu kaszę jada się tak rzadko?
Odpowiedź jest prosta.
Ile razy można jeść kaszę z gulaszem mięsnym, z reguły tłustym i ciężkostrawnym. Nie potrafimy gotować kaszy, aby była sypka, a nie rozgotowana i brakuje nam pomysłów na ciekawe dania.
A życie kaszy, ani nie zaczyna się na gulaszu, ani na nim nie kończy. Można z niej przyrządzić wiele ciekawych dań.




Stulecia wstecz, kasze były podstawowym źródłem węglowodanów. Często gościły na stołach.
Później zostały wyparte przez modne w XX wieku ziemniaki i produkty mączne.
Dziwię się, że tak łatwo zrezygnowano z wartości odżywczych kasz i tak łatwo rezygnujemy z nich dziś.

Kasze są doskonałym źródłem węglowodanów złożonych, a te powinny stanowić podstawowe źródło energii. Ktoś mógłby powiedzieć, że są kaloryczne bo np. 100 gramów kaszy gryczanej to 336 kcal, jaglanej 346 kcal a jęczmiennej 327 kcal.
Ale nie bójmy się tych kalorii.
Kasze mają niski indeks glikemiczny co oznacza, że po ich spożyciu poziom cukru we krwi wzrasta nam powoli nie powodując gwałtownego wyrzutu insuliny. Duże skoki insuliny powodują przetwarzanie węglowodanów w tłuszcze, które jak wiemy nie wyparowują nam uszami, dlatego powinniśmy zwracać uwagę, aby węglowodany, które spożywamy były węglowodanami złożonymi.
Kasze to bogactwo błonnika, który pęcznieje w żołądku dając na długo uczucie sytości, utrudnia wchłanianie tłuszczu z innych pokarmów, działa jak miotełka oczyszczając przewód pokarmowy z niestrawionych resztek, dzięki czemu wspomaga pracę żołądka i jelit. .
Kasze to dobre źródło białka roślinnego oraz bogactwo witamin z grupy B (wpływają na pracę mózgu, układu nerwowego i układu krążenia), kwasu foliowego ( potrzebny każdej kobiecie), magnezu (działa uspokajająco, kojąco, poprawia koncentrację), witaminy E (witamina młodości), antyoksydantów (chronią przed działaniem wolnych rodników uszkadzających komórki), żelaza ( dotlenia komórki, wpływa na pracę hormonów, odporność, pracę mięśni, sprawne myślenie). Wchłanianie żelaza ułatwia obecność witaminy C, dlatego powinniśmy jadać kasze w towarzystwie warzyw bogatych w tę witaminę (np. papryka, brokuły).
Kasza to także źródło potasu, który z kolei reguluje gospodarkę wodną organizmu i pracę nerek (doskonały dla osób borykających się z opuchnięciami). Ważna jest ilość wody w jakiej gotujemy kasze, ponieważ potas do tej wody nam przenika, więc szkoda by było wylać go przy odsączaniu kaszy. Wody powinno być tyle, aby kasza całkowicie ją wchłonęła. 

Kasz do wyboru mamy sporo. Jaglana, gryczana, kukurydziana, kuskus, manna, pęczak czy jęczmienna.
Nie będę się rozpisywała o każdej z osobna i o tym co ma jedna, a czego nie ma druga. Wszystkie są zdrowe i i mają dużo cennych wartości o których napisałam powyżej, dlatego warto jadać je naprzemiennie, aby korzystać z dobrodziejstw każdej z nich.

Na co zwracać uwagę przygotowując kasze:

1. Grube kasze są z reguły zanieczyszczone, dlatego przed przygotowaniem zawsze przepłukujemy je wodą. Wsypujemy do miski, zalewamy woda i zmieniamy wodę, aż będzie zupełnie czysta. Czystość kaszy wpływa na walory smakowe i wygląd kaszy po ugotowaniu.
Aby przygotować kaszę na sypko należy użyć dwa razy więcej wody niż kaszy.
Kaszę gotujemy pod przykryciem, aż ziarenka wchłoną wodę. Jeśli nie widać już wody,kaszę można wyłączyć. Sama dojdzie.
2. Kasze "rozklejane", drobne ja również przepłukuję wodą. Podczas gotowania trzeba je mieszać, aby się nie przypaliły. Jak kasza wchłonie wodę, wyłączam. Sama dojdzie.

Liczę, że wartości odżywcze kasz przekonały Was na tyle, że pozwolicie, aby zagościła na Waszych stołach.
Chcę Was przekonać do kasz, pokazując jak fajne dania można z nich przygotować. 
W tym poście macie kilka przepisów z wykorzystaniem różnych kasz.
Przygotujcie się na kolejne, będą już wkrótce.
Aby przejść do przepisu kliknij na tytuł. 

Zapiekanka z kaszy gryczanej z suszonymi pomidorami, oliwkami i świeżą bazylią 

























Placuszki z kaszy jaglanej w 3 wersjach: z anchois, różowym imbirem i serem roquefort. 






















Włoska polenta z sałatką z grillowanych warzyw

 Sałatka z kuskusa i zielonych warzyw 

Sałatka z kaszką kuskus


Pisząc ten artykuł, wiedzę czerpałam z następujących publikacji:
* Dr J.Fuhrman "Jeść by żyć"
* B.Przygoda, H.Kunachowicz, I.Nadolna, K.Iwanow "Tabele składu i wartości odżywczej żywności"


74 komentarze:

  1. Super…a czy masz jakies przepisy na kasze na slodko (poza kaszą manną)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam taki: ugotowaną kaszę jaglaną mieszamy z rozgniecionym bananem. Na wierzch dajemy starte jabłko i posypujemy cynamonem.

      Usuń
    2. Ja często 2-3 łyżki jaglanej [ugotowanej wcześniej w większej ilości] podsmażam na odrobinie kokosowego oleju do tego dorzucam starte jabłko, ciut nasion słonecznika, troszkę rodzynek albo łyżeczkę miodu, cynamon... Pycha śniadanie :)

      Usuń
    3. Jest tyyyle pomysłów :D Dodajesz co tylko chcesz, byleby w umiarze ;)
      To są moje ulubione warianty:
      -Kasza jęczmienna pęczak z pomarańczą, makiem i rodzynkami
      -Kasza gryczana z kakao i śliwkami/ gruszką i cynamonem
      -Kasza kukurydziana z wiśniami i gorzką czekoladą/ malinami i pistacjami (bez soli)
      -Kasza jaglana z masłem orzechowym i banem
      -Kasza manna z żurawiną, orzechami włoskimi, jabłkiem i miodem/ truskawkami i wiórkami kokosowymi/ jagodami i syropem klonowym
      -Kasza bulgur z granatem, daktylami suszonymi i sezamem
      Polecam te połączenia ;)
      Z nabiału to kasze możesz gotować na mleku, albo dolać go później, ewentualnie polać jogurtem lub dodać jakiś serek, twaróg

      Usuń
    4. Ja praktycznie całe lato jadłam leczo warzywne: papryka, cukinia, pomodory z kaszą jaglaną. W naczyniu żaroodpornym robiłam leczo bz cebuli i kiedy warzywa puściwy sok dodawałam do tego 3 łyżki kaszy tak, ze ona napęczniała w warzywach i zagęszczła leczo. Tak przygotowane leczo jadłąm posypane kozim serem i świeżą rukolą- oczywiście odpowiednio doprawione( sól, pieprz, bazylia, zioła prowansalskie i zawsze szczypta cukru)

      Usuń
  2. Sa jeszcze cennym zrodlem bialka roslinnego

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dziękuję za ten post:-)Ją robię placuszki z gotowanego kalafiora z czosnkiem i rybami anchois.Polecam.
    Szczerze przyznam że z kasza nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. placuszki na pewno zrobię:) ja osobiście bardzo lubie kasze wszelakie,nawet moje małe dzieci ją jedzą a placuszki wyglądają smakowicie i na pewno im zrobie no i sobie też:) szkoda tylko że mój mąż je tylko ziemniaki zero kasz,ryżu,makaronów i nie mogę sie przed nim zbytnio wykazać w kuchni,bo co to za sztuka ziemniaki i mięcho co dzień:(

    kochana codziennie zaglądam na bloga a dzis wracam do ćwiczeń dzięki tobie zmotywowałaś mnie a twoje rady i przepisy sobie chyba wydrukuje oprawie i to będzie moja biblia zdrowego odżywiania i inspiracji:) pozdrawiam:) grażyna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko próbuj. Mój mąż też kiedyś twierdził że obiad bez ziemniaków to nie obiad.
      Ludzie się zmieniają :)

      Usuń
    2. Dokładnie, ja lubię różnorodność w kuchni i on też polubił skoro mu ją serwuję :) ostatnio z kasz strasznie smakowała mu jaglana :)

      Usuń
    3. Ja lubię różnorodność w kuchni i mąż też polubił skoro mu ją serwuję :) ostatnio zasmakowała mu z kasz jaglanka :)

      Usuń
  5. Od niedawna bardziej zainteresowałam się kaszami i próbuję trochę na siłę wepchnąć je do jadłospisu. "Na siłę", bo nie mam zbyt wielu pomysłów. Poza tym... kurcze... no przyznaję się, nie umiem gotować tych kasz! :p Ale to ulegnie zmianie, muszę na stałe wprowadzić je do mojej diety :) Rzeczywiście mają zbawienne właściwości odżywcze, a zwłaszcza dla wegetarian. Chętnie skorzystam z twoim przepisów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. My często bardzo jemy komosę ryzowa z czarna fasola, bo tak sie nauczylam mieszkajac w USA, dzis na obiad jaglana, ziemniaki pojawiają sie powiedzmy raz na 5 dni, za to niestety biały makaron czesciej. Musze przekonac moich domownikow do ciemnego.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzisiaj u nas na stole była kasza jęczmienna z Twoimi roladkami ze schabu oraz bialym sosem. Jemy je bardzo często, tak co drugi, trzeci dzień. Niestety w kraju, w którym mieszkamy, dostać można jedynie manną i kuskus, dlatego przywożę gigantyczne zaopatrzenie po każdej wizycie w Polsce:) Niestety obawiam się, ze zapiekanka z gryczanej czy placuszki nie przejdą przez gardło mojego partnera. Ale przemycam jak mogę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. wielbiam kasze i dzieki za suuuuuuper przepisy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Katarzyna l.3310 lutego 2014 14:38

    Kasze są super!!Trzeba je jeść.*Mnie dziś dopadł wilczy apetyt.Zjadłabym konia z kopytami.Obiad zjadłam pół godz.wcześniej bo nie mogłam już wytrzymać.Ale dalej coś bym zjadła.Dzwoniłam do męża,że zaraz zjem coś słodkiego niech coś powie,ale nic.Już miałam sięgnąć po czekoladę ale "NIE".Wyciągnęłam z lodówki jogurt naturalny,dosypałam mixu śniadaniowego,rodzynek i słonecznika i teraz siedzę i wcinam.

    OdpowiedzUsuń
  10. A czy kasze w woreczkach są w porządku?? Od kiedy korzystam z Twoich przepisów, mój narzeczony twierdzi, że jestem mistrzynią w kuchni;) pozdrawiam!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak mi miło :)
      Ja mam problem z tym plastikiem woreczkowym i zawsze wysypuję tę kaszę z tych woreczków.

      Usuń
    2. kasze w woreczkach to na pewno ułatwienie, aczkolwiek duża część ich odżywczych składników pozostaje w wodzie, którą wylewamy :( także nie polecam, dotyczy to też ryżu

      Usuń
    3. dokładnie Aniu, lepiej wysypać tę kaszę z woreczka, odmierzyć i wlać dwukrotnie więcej wody aby kasza wchłonęła wszystko.
      Potas przenika do wody i jeśli grzejemy cały gar wody aby ugotować woreczek kaszy to to co najcenniejsze wylewamy.
      Jeśli chodzi o ryż to ja podsmażam go i zalewam wodą lub bulionem aby wchłonął cały płyn.

      Usuń
  11. ja kasze lubię bardzo, u nas w domu najczęściej jednak gryczana, pęczak i jaglana, czasem kus kus

    OdpowiedzUsuń
  12. dziękuję za info o kaszach. uwielbiam kasze, ale też jakieś przekonanie we mnie tkwi że są tuczące. wymieniasz kaszę manne i kuskus, które są przepyszne, ale mówią że maja wysoki indeks glicemiczny. piszesz że nie:). więc będę się kaszami opychała:). pozdrawiam. fajny blog. D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie chcę robić reklamy, ale będąc z siostrą w Zakopanem w sierpniu odwiedziłyśmy 2 razy na Krupówkach restaurację "Dobra Kasza Nasza".
    Za pierwszym razem ja wzięłam "Kasza perłowa z piersią z kurczaka, czarnymi oliwkami, cebulką i miodem" a siostra "Kasza gryczana z mieszanką grzybów, cebulką i ziołami".
    Za drugim razem siostra wzięła to samo, a ja "Kasza gryczana z pieczonym boczkiem, suszonymi śliwkami, cebulką i ziołami".
    Rewelacja. Pyszne, aromatyczne i pachnące. Bardzo dobrze przyprawione a skwierczało niesamowicie zachęcająco. Ale myślę, że jakby w domu zrobić tak samo (w sumie to nic trudnego) to podejrzewam, że też by było pyszne.
    Także ja z kaszami wszelkiego rodzaju się przeprosiłam i staram się jadać je często. Moja ulubiona to bez wątpienia gryczana i jaglana. W szczególności z tej ostatniej robię mniamniuśne placuszki a w weekendy nieziemskie śniadanko, które poleciła mi koleżanka. Mogę napisać przepis Gosiu, jakbyś zechciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prześlij nam też:)

      Usuń
    2. oo w tej restauracji był mój szwagier i jadł danie, które tak mu zasmakowało, że znalazł przepis i siostra robiła w domu, akurat wtedy u nich byłam i było przepyszne! Sama również zrobiłam z chłopakiem ;) również mogę podesłać przepis, z kaszą jęczmienną perłową ;)

      Usuń
  14. Małgosiu a posiadasz może jakiś przepis fit na kopytka? i czy w ogóle uważasz, że raz na jakiś czas można zjeść z sosem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam przepisu fit na kopytka i chyba taki nie istnieje :)
      Jedno kopytko o wadze ok. 20 gramów ma ok.25 kcal więc do dość kaloryczne danie. Jeśli raz od "wielkiego dzwonu" zjesz kopytka do obiadu ale powiedzmy 10 kopytek + warzywa + chude mięso w sosie to tragedii nie będzie. :)
      Ważne żeby nie była ich fura i żeby nie taplały się w tłustym sosie.

      Usuń
  15. Malgosia, jak sobie radzisz ze wzrostem apetytu ( u mnie na slone i slodkie) przed miesiaczka??? Interesuje mnie to bo ja za 3 dni mam miec @ i jem jak szalona, boje sie , ze wszytsko co osiagnelam wczesniej po prostu zaprzepaszcze. I od razu zaznaczam, ze jedzenie warzyw w tym okresie sie nie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię sobie owocowo - warzywnego jeża (marchew w słupki, seler naciowy, jabłko, pomarańcza) i do tego dip z jogurtu greckiego + koperek + trochę soli i pieprzu i odrobina czosnku, można oddać trochę soku z cytryny lub limonki.
      I podjadam.
      Lubię też słonecznika prażonego niełuskanego i niesolonego. Idealne przed TV. Nie zjesz tego dużo bo palce bolą :)

      Usuń
  16. Ja jem kaszę niemal codziennie, na słodko z owocami, wytrawnie, uwielbiam w każdej postaci.. Szkoda tylko, że moja ulubiona-jaglana ma tak wysoki IG (ponad70).

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajny post :) U mnie kasza jaglana i gryczana to podstawa! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Małgosiu, czy podasz jak umiejętnie przygotować te kasze, żeby nie były gorzkawe np, jaglana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy podprażyć suchą w garnku az zacznie wydobywać zapach..pozdrawiam,Magda

      Usuń
  19. Nie wyobrażam sobie dnia bez kaszy <3 Zazwyczaj jadam nawet 2-3 porcje, np. jeśli na śniadanie była manna to na obiad gryczana bądź jęczmienna. Trzeba w jak największym stopniu korzystać z ich dobrodziejstw :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zapomniałaś o swoich krokietach z kasza i serem. Sa przepyszne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, muszę je wstawić do posta :)
      dzięki za przypomnienie :)

      Usuń
    2. Gosiu..kotleta w panierce nie radzisz jeść..a krokiety w panierce.. jak to jest powiedz proszę? :) pozdrawiam,Magda

      Usuń
    3. Przepis na krokiety z kaszą gryczaną powstał na potrzeby konkursu, w którym brałam udział. To potrawa regionalna, można by powiedzieć, ponieważ zawiera elementy tamtejszej kuchni i czytelnicy z tamtego regionu to potwierdzili.
      Konkursu nie wygrałam :( przepis pozostał :)

      Usuń
    4. Wiadomo,że raz na jakiś czas nie zaszkodzi zjeść takiego krokiecika a nawet i kotleta :).. Myślę,że na początku walki z utratą kilogramów lepiej się powstrzymać,a jak się już osiągnie upragnioną wagę, to można włączyć do jadłospisu (raz na jakiś czas). pozdrawiam Cię Gosiu

      Usuń
  21. A ja ostatnio nie miałam ryżu jak robiłam gołąbki. Zamiennie użyłam kaszy gryczanej. I nagle się okazało, że moja 5-latka gołąbki tylko z kaszą wcina :) więc dalej przemycam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja kasze zaczynam dopiero wprowadzać do naszego jadłospisu - ostatni bum na nie bardzo mnie przekonał :)
    Jednak póki co jadam głównie jęczmienną (perłową, pęczak) i jaglaną. Gryczanej wciąż nie lubię, kus kus to nie do końca kasza (plus on jej nie lubi), manna też nie podchodzi. Musze wypróbować jeszcze kaszy orkiszowej :) I powoli moje serce zdobywa komosa ryzowa nazywana superfoodem :)
    Tak czy tak - warto jeść kaszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuskus jest dyskusyjny :) kuskus to kaszka otrzymywana z pszenicy twardej np. durum. Z pszenicy durum robi się także makaron dlatego mówi się ze kuskus łączy w sobie cechy zarówno kaszy jak i makaronu.

      Usuń
    2. A ja też nie lubiłam gryczanej ale odkąd odkryłam kaszę gryczaną niepaloną uwielbiam i zajadam często :-) nie ma tej goryczki w sobie

      Usuń
  23. Rzadko jem kaszę, sama nie wiem, dlaczego, bo lubię... Właśnie narobiłaś mi apetytu na krupnik - całe wieki nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Interesujący post ;) Osobiście uwielbiam gryczaną ! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie lubie kaszy... ale wczoraj pod Twoim wplywem zrobilam k.jeczmienna z zielonymi warzywami do tego przyprawy i pieczony kurczak. Faktem bylo , ze ta kasza miala smak... nie miala smaku :( Ale!!! Zwykle wieczorem chce mi sie jesc a najbardziej mam ochote na slodkie a wczoraj jak reka odjal!!! Zero ochoty na sldycze.
    Ja bede czesciej jadla kasze bo warto , mimo iz smak ma jaki ma. Dzis na obiad mam kuskus.

    OdpowiedzUsuń
  26. Naprawdę mnie namówiłaś do jedzenia większej ilości kasz, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja mogę się pochwalić, że u nas kasza gości bardzo często. Głównie gryczana i jęczmienna. Dzieci mając do wyboru ziemniaki lub kaszę jęczmienną zawsze wybierają kaszę. Ciekawi mnie jednak czy ma znaczenie to, że wybieram kasze pakowane w woreczkach? Czy kasza gotowana w woreczku różni się właściwościami od kaszy gotowanej na sypko? Dodam, że zawsze woda wchłaniana jest przez kaszę praktycznie w całości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli kasza wchłania całą wodę to dobrze bo np.potas przenika do wody, ja mam jednak obawy co do tego plastikowego woreczka czy nie uwalnia czegoś podczas dotowania :/

      Usuń
  28. Uwielbiam kasze :) Dziś już była na śniadanie i na obiad :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Swietny post, uwielbiam kasze, polecam jeszcze kasze bulgur i gryczana nieprazona :-) pycha!

    OdpowiedzUsuń
  30. WITAJ GOSIU
    WPADŁAM CAŁKOWICIE PRZYPADKIEM NA TWOJEGO BLOGA .Z CIEKAWOŚCI ZACZĘŁAM GO CZYTAĆ. ZNALAZŁAM W NIM INSPIRACJE DO DZIAŁANIA.JUŻ OD POPRZEDNIEGO TYGODNIA STARAM SIĘ WDRAŻAĆ TWOJE ZDROWE I RACJONALNE ŻYWIENIE W ZYCIE...POWIEM CI ZE KU MOJEMU ZDZIWIENIU PRZYGOTOWYWANIE POSIŁKÓW SPRAWIA MI OGROMNA FRAJDĘ
    CO DZIENNIE SPRAWDZAM CZY NIE MASZ CZEGOŚ NOWEGO :)
    JUŻ PO TYGODNIU MAM 1,5 KG MNIEJ ,ALE NIE JADŁAM ANI KAWAŁECZKA SŁODKOŚCI :)CHOĆ NIE POWIEM BARDZO MNIE DO TEGO CIĄGNIE BO JESTEM STRASZNYM ŁASUCHEM NA WSZELKIEGO RODZAJU DESERKI ,CIASTECZKA I CZEKOLADY-BEZ NICH NIE ZACZYNAŁAM DNIA.:-)
    POZDRAWIAM CIE SERDECZNIE

    OdpowiedzUsuń
  31. Kaszę jaglaną trzeba dokładnie wypłukać pod bieżąca wodą wtedy traci gorycz.Warto kupować kasze grube nie łamane wtedy mają najwięcej mikroelementów.

    OdpowiedzUsuń
  32. Witam,

    polecam kaszę jaglaną z leczo, a na deser jaglana z owocami, mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. a ja w ciąży uwielbiałam kaszę gryczaną z mlekiem na śniadanie :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Przepis mojego taty na kaszę gryczaną : ( na moim stole min. 2 razy w tygodniu ;) )
    Cebulkę pokroić w kostkę, marchewkę potrzeć na grubych oczkach. Cebulę zeszklić na oliwie, dodać marchewkę i lekko podsmażyć.

    Kaszę gryczaną prażoną wypłukać kilka razy w zimnej wodzie, wsypać do garnka i zalać wodą 1 cm wyżej ponad poziom kaszy, dodać listki laurowe. Gotować na wolnym ogniu aż do momentu wyparowania wody. Po ugotowaniu dodać przyprawy : suszoną bazylię (obowiązkowo ! ), sól/vegetę, pieprz oraz odrobinę mieszanki przypraw Kebab/Gyros oraz dodać zasmażkę z cebuli i marchewki. Kaszę podaję z łososiem, bądź z jajkami sadzonymi + oczywiście warzywka. Smacznego ! :)

    PS - Gosiu, śledzę Twojego bloga i facebook'a niemal codziennie i jestem pod wrażeniem tego co robisz. Oby tak dalej ! Wiele razy korzystałam z Twoich przepisów i mam nadzieję że wykorzystasz mój ! :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie za przepis (wykorzystam na pewno) i miłe słowa uznania.
      Pozdrawiam serdecznie,

      Usuń
  35. Dziś miałam na obiad gryczaną z gulaszem z dyni (papryka, pomidory), polecam pęczak z cukinią, cebulą i papryką, zieloną pietruszka (na ciepło i jako sałatka), zarówno gryczana, jak i pęczak świetne w sałatkach z brokułami i np. fetą, na ciepło z grzybami, albo np. polane olejem rydzowym (wyśmienite razem) i posypane serem korycińskim lub twarogiem wędzonym. To tylko przykłady, bo jem kasze kilka razy w tygodniu. Świetne w połączeniu z dobrymi olejami, orzechami, słonecznikiem. Jaglaną polecam zamiast ryżu do wszelkich farszów - lepiej skleja, nie potrzebuje jaja i daje się przemycić każdemu. Zdecydowanie poprawia stan paznokci i skóry. Ważne przy gotowaniu kasz i ryżu (wszelkich) - potrzebny garnek z grubym dnem, opłukać, odcedzić, kasze można podprażyć, zalać wodą (podwójna objętość) i w żadnym razie nie mieszać! Tworzą się kominy, którymi wydobywa się para. Po zagotowaniu przykryć i gotować do wchłonięcia płynu. Odstawić, można rano pod kołdrę, będzie ciepła jeszcze na obiad. Niestety mannę na mleku trzeba mieszać, ale tę gotuje tylko dzieciom, krótko i odstawiam do wchłonięcia.

    OdpowiedzUsuń
  36. Witam,
    Post bardzo rzetelny, widać, że korzystasz Gosiu z dobrych źródeł. Jednak znalazłam jeden błąd: kasza manna, kukurydziana i kuskus wcale nie mają niskiego IG :( warto byłoby o tym wspomnieć, bo ktoś kierując Twoim postem stwierdził, że teraz będzie je wcinał, bo niby wysokie IG, ale Ty o tym nie piszesz...
    generalnie jednak blog świetny, jeden z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku kasz nie chodzi o indeks glikemiczny a o ładunek glikemiczny.

      Usuń
  37. ŁG dla kaszy manny dla dwóch łyżek mieści się w średnim zakresie, a dla trzech już między średnim a wysokim. Nie twierdzę, że polecanie kasz drobnoziarnistych jest błędem, są wartościowe i mogą być włączane do zdrowej diety, jednak sądzę, że różnią się od gruboziarnistych znacznie ilością błonnika i IG, więc warto byłoby w o tym po prostu wspomnieć i podzielić je na te dwie kategorie w poście, aby ktoś, kto z kasz lubi np. tylko kaszę manną nie odniósł wrażenia, że jest tak samo wartościowa jak kasze gruboziarniste i można ją jeść tak samo często :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Dzien Dobry Czy kasza może powodować zaparcia? Stosuje dietę bezglutenowa , mam nietolerancję pszenicy i wybralam kasze gryczana wiec nie powinno być problemu a jednak... Czy można coś na to poradzić, może inaczej przygotowyać? Jem ugotowaną na sypko ze startym jablkiem i cynamonem na cieplo Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz wrażliwy przewód pokarmowy to może. Spróbuj z kaszą jaglaną i ryżem basmati.

      Usuń
  39. Małgosiu czy taki obiad składający się z kaszy np: pęczak z duszonymi warzywami ( pieczarki, cukinia, papryka, brokuł) będzie stanowił pełnowartościowy posiłek czy trzeba dorzucić jakąś rybę, jajko czy mięso? Czy w takim przypadku przy kaloryczności 1600 lub 1800 w dni treningowe porcja kaszy będzie wynosiła 60 g?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy posiłek musi być pełnowartościowy. Oczywiście w dni treningowe obowiązują inne zasady. Opisałam je w poście o posiłkach przed i po treningu.

      Usuń
  40. Ostatnio wyczytałam o opryskiwaniu środkami chemicznymi zbóż tuż przed zbiorem. Jest to tzw.desykacja, która powoduje szybsze obsychanie zboża i większą wydajność zbioru. Używa się do tego np Roundupu. Osoby, które mają ogrody wiedzą, że po popryskaniu tym preparatem roślin giną one całkowicie. Desykacja to metoda stosowana w Polsce (powszechnie?), instrukcje można znaleźć oficjalnie na portalach rolniczych. Słyszał ktoś o tym? Jeżeli tak jest to nieźle nas trują...

    OdpowiedzUsuń