niedziela, 16 lutego 2014

Jak poradzić sobie z nagłą chęcią na słodycze ? Dlaczego tak łatwo uzależnić się od cukru i jakie niebezpieczeństwa niesie za sobą ten rodzaj uzależnienia?

słodyczowy ciąg słodyczowym ciągiem


Żyjemy w czasach powszechnej dostępności wszystkiego. Nie widzimy powodów, dla których mielibyśmy sobie czegoś odmówić. Kupujemy bo najdzie nas ochota, pod wpływem impulsu, dla zaspokojenia potrzeb, bez głębszej refleksji.
Tyczy się to także cukru i słodkości. Jesteś głodny, zjedz batonika - głosi reklama. Batonik jest receptą na zły nastrój, chandrę, smutki.

Cukier był kiedyś twardą walutą. W XIII wieku kosztował tyle, ile srebro o tej samej wadze. Był towarem luksusowym i trudno dostępnym. Na początku XX wieku roczne spożycie cukru w Europie kształtowało się na poziomie 5 kg na osobę, obecnie średnia europejska to 39 kg, w Polsce 42 kg.
W dzisiejszych czasach cukier jest tani, ogólnodostępny i wszechobecny. Mówiąc o cukrze nie mam na myśli tylko słodyczy, czy czystego cukru. Producenci dosypują go do większości gotowych produktów takich jak min. keczup, majonez, gotowe sosy, gotowe dania,  pieczywo, napoje.

Jeden z największych światowych ekspertów badający kwestie uzależnień od narkotyków, Serge Ahmed z Institut Fédératif de Recherche sur les Neurosciences w Bordeaux przeprowadził w 2007 roku eksperyment na szczurach. Badał w jaki sposób reagują na cukier, kokainę i heroinę.
Co się okazało po kilku tygodniach?
94 % przebadanych szczurów w konfrontacji słodka woda - narkotyk, wybrało słodką wodę.
Pozbawione do niej dostępu stawały się rozdrażnione, dostawały palpitacji i miały te same objawy co narkoman pozbawiony narkotyków.

Coraz więcej ludzi na świecie zmaga się z otyłością. Przyczyną jest wszechobecny cukier i jego dostępność. Jednak problemem cukru wbrew pozorom nie jest jego kaloryczność, a sposób w jaki nasz organizm go przyswaja.
Cukier jest przetwarzany w wątrobie, co powoduje jej obciążenie i może powodować otłuszczenie.
Dlaczego?
W wątrobie cukier jest magazynowany w postaci glukozy (glikogenu). Wątroba nie jest z gumy, a jej pojemność jest ograniczona. Jeśli spożywamy dużo cukru wątroba rozszerza się. Jeśli rozszerzy się do maksymalnej wielkości, nadmiar glukozy (glikogenu) powraca do krwi w formie kwasów tłuszczowych i zostaje zmagazynowana w najmniej aktywnych miejscach : brzuchu, pośladkach, biodrach. Gdy te zostaną wypełnione, a nasza miłość do słodyczy "nadal jest gorąca", kwasy tłuszczowe docierają do serca czy nerek. 
Dodatkowo cukier zakwasza organizm i aby wyrównać poziomy musi pobrać cenne pierwiastki z naszego ciała.
Gdybym chciała chociaż w skrócie napisać o wszystkich negatywnych oddziaływaniach cukru na organizm powstałby elaborat na kilka stron. Już się rozpisałam, a w planach miałam kilka zdań o samym cukrze tytułem wstępu :) Chętnych do zgłębienia tematu odsyłam do strony  Instytutu Żywności i Żywienia 
A dziś chcę Wam  opowiedzieć, jak sobie z pociągiem do słodkiego poradzić.

Cukier uzależnia ponieważ po jego spożyciu we krwi wzrasta poziom serotoniny, hormonu szczęścia. Chcemy go więcej i więcej. Słodki smak kojarzymy z dobrym samopoczuciem, relaksem, pozytywnym pobudzeniem. 
Organizm od słodkiego smaku odzwyczaja się 3 miesiące. Po tym czasie zmienia nam się smak i posłodzona 2 łyżkami cukru herbata staje się niezdatna do wypicia.
Odzwyczajenie od słodkiego smaku jest możliwe, czego ja jestem przykładem. Wymaga tylko czasu i chęci, bo jak w przypadku każdego uzależnienia ważna jest nasza głowa.

Jak odzwyczaić się od słodkiego smaku: 

1. Usuń słodycze z domu, aby nie ciągnęły. Jeśli masz męża i dzieci poproś, aby nie jedli przy Tobie.

2. Jedz regularnie co 3-4 godziny. Jedząc regularnie nie doprowadzasz do napadów głodu ponieważ cukier we krwi utrzymuje się na stałym poziomie. Jeśli robisz duże odstępy między posiłkami, poziom cukru spada. Dopada Cię głód i masz ogromne szanse na to, że sięgniesz po coś słodkiego, by szybko go zaspokoić.

3. Nie wychodź z domu bez śniadania. To najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Powinno składać się z produktów białkowych ponieważ poranna dawka białka przyspiesza przemianę materii, oraz węglowodanów złożonych bogatych w błonnik, który spowalnia wchłanianie glukozy.
Najlepsze połączenia to białko w postaci mleka, jogurtu, jaj, serów czy chudych wędlin plus węglowodany złożone w postaci płatków owsianych,pełnoziarnistego pieczywa czy warzyw.

4. Jedz owoce (również suszone) i pij owocowe koktajle, które w naturalny sposób zaspokoją ochotę na coś słodkiego. Dodatkowo zawierają cenne witaminy i mikroelementy.

5. Jeśli złapie Cię nagła chęć na coś słodkiego zrób sobie owocowego jeża. Pokrój jabłko, pomarańczę, kiwi, czy inne owoce i podjadaj. Miej je zawsze w domu.

6.Ćwicz silną wolę. Pracuj nad sobą. Nie ulegaj pokusie. Naucz się odmawiać, gdy ktoś Cię częstuje.
Każda wygrana walka doda Ci wiary w siebie.

Zjedzenie czegoś słodkiego raz na jakiś czas nie jest niczym złym. Chodzi o to, aby umieć odmówić sobie słodyczy na co dzień. Aby nie ulegać stojąc w kolejce do kasy, aby nie ulegać, gdy ktoś Cię częstuje słodyczami z okazji imienin w pracy.
To wbrew pozorom nie jest trudne. To kwestia przyzwyczajenia, a raczej odzwyczajenia od słodkiego smaku i silnej woli. Pamiętaj, że Ty rządzisz, a nie Twoje instynkty.
Kiedyś nie umiałabym siedzieć przy stole, na którym stoją czekoladki i ciastka. Dziś nie mam z tym najmniejszego problemu. Z chęcią poczęstuję się  kawałkiem domowego ciasta, ale podziękuję za  sklepowego cukierka ze sporą dawką tłuszczy trans zapychających mi żyły.
Na co dzień nie odczuwam potrzeby zjedzenia cukierka czy czekoladki. Wolę owocową sałatkę czy koktajl.

Pisząc ten artykuł, wiedzę czerpałam z :
Raport Światowej Organizacji Zdrowia na temat otyłości  
Polskiego Towarzystwo Badań nad Otyłością 
Instytut Żywności i Żywienia 
prof. Michael Hamm Żywność naturalne lekarstwo 

Zdjęcia umieszczone w poście zostały zakupione w Banku Zdjęć.

99 komentarzy:

  1. Dzięki wielkie za ten wpis. Poukładałam sobie te tematy. :)
    Cukier próbuję pokonać. Osobiści poza cukrem walczę z napadami potrzeby na sól. Stąd moja drobna prośba, może któryś z postów o tym jak walczyć z solą. :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie mam ten sam problem. Jak nie chęć na słodkie to odzywa sie chęć na słone. Ze skrajnosci w skrajność ...

      Usuń
    2. A najgorsze jest kiedy napada chęć na połączenie słodkie-słone...

      Usuń
    3. Sól to moja zmora, słone przekąski, czipsy, paluszki.

      Usuń
  2. Małgosia ja jestem już 3 tygodnie na Twoich jadłospisach i z ogromnym zdziwieniem zauważam, że nie mam ochoty na słodkie.
    Te owoce które są, koktajle sprawiają że nie ciągną mnie ciastka czy cukierki a bywa, że moja córka je przy mnie.
    Szok !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak z wagą po tych 3 tygodniach?

      Usuń
    2. Schudłam 3 kilogramy.
      Pozdrawiam
      Monika

      Usuń
    3. Mam dokładnie to samo! Wręcz kiedy piszesz, że Ty nie masz ze słodyczami problemu Gosiu, ja myślę "super, ja też nie mam!" :)

      Usuń
    4. Hej, ja po dwóch tygodniach schudłam 4 kilo. Ale nie stosuję się do jadłospisów ściśle - zwykle wybieram sobie śniadanie z jednego dnia, obiad i kolację z innych (pamiętam o łącznej ilości kalorii). Bardziej według tego, co mam w danym dniu czas ugotować i co trzeba już zjeść z lodówki ;)

      Usuń
  3. Polubienie Twojego bloga,było jedną z lepszych rzeczy, jakie ostatnio zrobiłam ;)
    Dzięuje

    OdpowiedzUsuń
  4. Polubienie Twojego bloga było jedną z lepszych rzeczy,jakie udało mi się ostatnio zrobić ;)

    Dziękuje za wszystko co tutaj robisz i za ten ciepły uśmiech

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio mam ogromny problem ze słodyczami, dzięki za ten post!

    OdpowiedzUsuń
  6. gdybym ja wygrała tę walkę nie ważyłabym 30 kg za dużo:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu efekty walki zależą od nas., Upadłaś.Wstajesz i walczysz !

      Usuń
    2. Padłaś, powstań. Popraw koronę i zapierdalaj ;3

      Usuń
  7. Ja też zamawiam coś o soli :) a konkretnie poproszę o chipsach - jeśli masz coś drastycznego chętnie się z tym zapoznam :) - osobiście wolałabym chyba lubić słodkie jak chipsy :( walczę z nimi, potrafię nie jeść przez trzy miesiące, robiąc zakupy wkładam i przed pójściem do kasy wykładam je z powrotem przeliczając kalorie itp., ale przychodzi taki moment i bach - potrafię wchłaniać paczkę (dużą) dziennie przez 2-3 dni :((( Słodycze mogłyby dla mnie nie istnieć - ciasta jadam bardzo, bardzo rzadko, okazjonalnie, po prostu nie przepadam; ostatnio znalazłam w szafce czekoladę ważną do 2012r.; którą kiedyś dostałam w prezencie ;) i tak kończy większość słodkości u mnie jeśli od kogoś dostanę, za to te cholerne chipsy (!)... Paczka otwarta, paczka zjedzona... To jakaś klątwa!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam się do tej prośby. Chipsy uwielbiam ! Jak pozbyć się tego uwielbienia? :(

      Usuń
    2. ja kiedys nienawidziłam słodyczy, zaś chipsy kochałam. Jednak kiedy 2 lata temu się odchudzałam odrzuciłam całkowicie sól i teraz mi chipsy nawet nie smakuje, choćbym miała w domu milion paczek :) zlikwiduj całkowicie, a zapomnisz czym jest słony smak

      Usuń
  8. właśnie... czuję się jak narkoman uzależniona od słodkiego:(

    OdpowiedzUsuń
  9. Otworzyłaś mi oczy nie jednym artykułem! Dziękuję :) I proszę o więcej! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. oooj bardzo bym chciała umieć opanować swoją chcicę na słodycze.. :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmmm... ja jestem wręcz uzależniona od słodyczy...
    Codziennie muszę zjeść coś słodkiego, kocham czekoladę, wszelkie słodkie bułeczki (mojej mamy), pączki.... Chciałabym się odzwyczaić, bo trądzik robi swoje i przez niego mam doła. A jak mam doła to jem słodycze i tak w kółko.
    Hmm ale czy trzeba się aż tak zawziąć żeby przez 3 miesiące nie jeść w ogóle słodyczy żeby zwalczyć to uzależnienie?? Będzie ciężko:(

    OdpowiedzUsuń
  12. czy jedząc na śniadanie dwie kromki chleba słonecznikowego, który kupuję w Lidlu z warzywami i serem , o 8:30 , mogę koło 12 zjeść przyniesioną do pracy owsiankę z 3 łyzek płątków , pół szklanki mleka , ciut np borówek albo połowy banana i ciut np żurawiny? a potm po 16 obiad ? nie za dużo kcl do obiadu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz jak najbardziej. Z tym, że około 15-tej zjedz jakiś owoc np. jabłko lub napij się soku np. marchewkowego.
      Wtedy o 16 zjadasz obiad w domy i przed 19-tą lekka kolacja.

      Usuń
  13. post napisany dla mnie i meza:) kochana prosze o przepisy na dania ze szpinakiem. chcialabym przekonac moje dzieci do jedzenia szpinaku, ale czarno to widze....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będą :) skoro ja przekonałam swoje dzieci do szpinaku to i Ty przekonasz :)

      Usuń
  14. super! dzięki

    OdpowiedzUsuń
  15. Rzeczywiście od cukru w herbacie, kawie można się odzwyczaić i rzeczywiście później tylko taka smakuje i to najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Małgosiu bardzo dziękuję za tego bloga, co prawda nigdy nie miałam problemu by zdrowo się odżywiać, ale teraz zwracam jeszcze bardziej uwagę na to co jem i odżywiam się jeszcze zdrowiej. Oczywiście walczę z pokusami na słodycze i różnie mi to wychodzi ;) Twoje przepisy i propozycje dań są dla mnie inspiracją i często z nich korzystam. Mam takie pytanie: pracuję w systemie zmianowym na 12 h w nocy i czasami dopada mnie głód co wtedy jeść by byc sytym, a nie obciążać zbytnio żołądka? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsza będzie kanapka (węglowodany złożone) z chudą wędliną (białko) i warzywami np. sałatą, papryką. Da Ci energię.
      Do tego wypij np. sok z marchwi i jabłka.

      Usuń
  17. kiedy będzie post o jedzeniu na mieście?

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj te słodycze, nie dość, że przyczyniają się do nadwagi to jeszcze do próchnicy :( Przez 3 tygodnie stosowania się do Twoich wskazówek Małgosiu, praktycznie nie miałam ochoty na sklepowe słodycze a wczoraj i dziś masakra (to chyba przez tą pełnię), jakbym tak sobie pozwoliła to non stop bym coś podjadała (szarlotki jeszcze całej nie zjadłam, jeszcze...)
    A o soli to faktycznie przydałoby się coś szokującego, szczególnie dla mojego syna,który jakby mógł to by ją samą jadł...
    Pozdrawiam Małgosiu i jeszcze raz dziękuję, że jesteś!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja prosiła bym pilnie o artykuł na temat obżarstwa, spożywania zbyt duzych ilości jedzenia :) bo słyszałam że otyłośc jest o wiele groźniejsza od niedowagi, ale chciała bym otrzymać taki kubeł zimnej wody :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Małgosiu dziękuję za całokształt! Od trzech tygodni zdrowo się odżywiam, nie korzystam z jadłospisu jota w jotę ale jest dla mnie inspiracją. Słodycze uwielbiam, przez te trzy tygodnie nie jadłam nic słodkiego poza owocami.

    OdpowiedzUsuń
  21. Wykorzystam te wiadomości na gazetkę szkolną dla moich dziewczyn w szkole. Zrobiłyśmy już dużo ale można jeszcze więcej.
    dziękuję ,świetny blog.

    OdpowiedzUsuń
  22. Małgosiu od stycznia jestem fanką twojego bloga i podobnie jak koleżanka wypowiadająca się wcześniej nie stosuję diety dokładnie takiej jak piszesz.Ja czerpię wiedzę od Ciebie,siłę i motywację.bardzo Cię polubiłam,jesteś przesympatyczna i masz wspaniałą energię.Co do diety to jem mniej a częsciej,odstawiłam ten cały syf jak słodycze,chipsy czy pepsi.Było mega ciężko ale udało się.Na słodkie skusiłam się w dniu gdy dostałam miesiączkę,dla mnie to cud!!!!gdyż wczesniej już 2 tygodnie przed miesiączką wcinałam słodycze non stop bo tłumaczyłam to sobie że jestem przed okresem i przez to mam apetyt na słodycze.To bzdura.poczatki były ciężkie,ale dałam radę!Dzięki Tobie Gosiu,dzięki Twojemu profilowi na fb i dzieki dziewczynom które też próbują.
    mam 34 lata i nigdy nie moglam się wziąść za porządne odzywianie,od stycznie to zmieniam i wierzę że to będzie mój rok,mojej przemiany.
    dziekuje za wszystko,Jesteś Wspaniała:)a dziewczynom które się zastanawiają czy można,czy da się radę mówię zdecydowanie TAK,Można tylko trzeba bardzo chcieć!!!Z Gosią,tutaj w grupie łatwiej:)naprawdę:)więc do dzieła.Pozdrawiam wszystkie fighterki ciepło:)kasia

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten artykuł jest świetny i bardzo potrzebny,słodycze to nasza zmora:(:(:(
    Gosiu na twojego bloga trafiłam zupełnie przypadkowo ale nie wiem jakbym funkcjonowała teraz gdybym Cię nie poznała,to jakaś masakra.Uwielbiam Ciebie,Twoją stronę,profil i wszystko co dla nas bezradnych:)kobietek robisz.Pochłaniam codziennie Twoją stronę i wprowadzam małymi kroczkami wielkie zmiany w moim życiu.Zaczełam swoją zmianę od stycznia,i tak jak pisałam któraś z koleżanek wcześniej nie stosuję wszystkiego dokładnie tak jak u Ciebie w jadłospisie.Ale uczę się od Ciebie,słucham i chłonę Twoją wiedzę,porady i doswiadczenie.Staram się bardzo.Zmieniam swoje złe nawyki żywieniowe,przyzwyczajam swój organiz do tego że można swietnie funkcjonować bez pepsi,nutelli czy chipsów.Było ciężko ale z dnia na dzień jest coraz lepiej.Na słodycze skusiłam sie dopiero w momencie jak dostałam miesiączkę,a kiedyś przez 2tyg wcinałam słodkie tłumacząc sobie że jestem przed okresem więc stąd łaknienie na słodkie.Dzisiaj wiem że to stek bzdur!!!
    Dziewczyny uwierzcie że można,że warto,że uda się.TAK,to możliwe,wykonalne tylko potrzebujemy czasu i chęci.A tutaj z Gosią,razem w grupie jest nam łatwiej:)więc do dzieła.
    Ja mam 34 lata i dopiero teraz zdecydowałam się zmienić swoje życie,zadbać o to co jem,jak jem i uwierzcie że z jedzeniem zmienia się energia dookoła nas.To jest cudowne!GOSIU dziękuje Ci za to,Jesteś Wspaniała!!!!!
    Pozdrawiam wszystkie fighterki:):):)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten post spadł mi jak z nieba, bo ostatnio strasznie obżeram się słodyczami :( wszystkiemu winne jest moje lenistwo - zamiast przygotować pełnowartościowy posiłek do pracy to wolę kupić drożdżówkę/batonika.. Od poniedziałku zaczynam z dietą według Twoich jadłospisów; mam nadzieję, że dam radę :))
    Pozdrawiam!
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  25. ja stosuje jadłospisy od 3 tygodni, nie jestem az tak rystrykcyjna ale wieprzowina dla mnie nie istnieje co jest ogromnym sukcesem biorąc pod uwagę wczesniejsze zamiłowanie do parówek. Biały chleb również wypadł z obiegu. Słodycze to problem większy ponieważ mam 9 latka który rozumie że one istnieją jeden dzień w tygodniu - ale jak już on jest to wręcz zażera się nimi jakby na zapas. Mam wrażenie że wypiłby wiadro coli i zjadłby sto czekolad. Przeraża mnie to strasznie. Nie jestem w stanie zachęcić go do np jabłka w momencie jak chciałby cos słodkiego. Jego organizm dosłownie ciągnie do cukru. Widzę że po nim jadłospisy się opłacają ponieważ troche zeszczuplał co dało mu nie małe sukcesy sportowe. Nie sapie, nie dyszy i normalnie oddycha wchodząc po schodach - a to mocno cieszy matkę. Jednak co zrobić aby nie miał nastawienia że ja wszystkiego zabraniam a jak pójdzie np do teściowej to pcha cukierki wręcz uszami. Już taką sytuacje zaobserwowałam - nie chce żeby jadł po kryjomu :((((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dzień, który ustaliliście jako słodki ustalcie co będziecie jeść czyli nie hulaj dusza objem się po kokardkę i co podleci, tylko ustalamy co zjemy i tej ilości się trzymamy.
      Dobrze, że rodzinnie zmieniliście odżywianie. Musisz mu dużo tłumaczyć. On sam musi wiedzieć jakie zagrożenia niesie cukier. To 9-latek,zrozumie, mój 5 latek wie że nie może słodyczy barwionych bo ma na nie uczulenie i nawet jak jest u kogoś to wie, że mu nie wolno.
      Dziecko musi wiedzieć że mama nie zakazuje bo jest złośliwa tylko ma ku temu powody.

      Usuń
  26. Zastanawiam się czy byłoby możliwe, abyś opublikowała Gosiu post o tym co jeść przed i po ćwiczeniach :) pozdrawiam,Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś Wielka :) dzięki :)

      Usuń
  27. Widzialm ten eksperyment na szczurach na yt. Przerazajace!!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Małgosiu chciałabym poznać Twoje zdanie na temat tego co Ci teraz napisze, lubię czytać Twoje posty, są bardzo mądre i przemyślane. Może będziesz miała jakieś uwagi albo wskazówki, chętnie poznam Twoje zdanie. A mój jadłospis w ciągu dnia wygląda mniej więcej tak : rano o 7 śniadanie ( owsianka z dodatkami, jogurt nat. z płatkami i owocami, lub kanapki) potem ok 10:30 przekąska (sok marchwiowy 100 % z biedronki i jakiś mniejszy owoc typu mandarynka lub jabłko i mandarynka) o 13 lunch w pracy (zazwyczaj jakaś mała sałatka przyrządzona w domu z chrupkim pieczywem lub serek wiejski z warzywami) o 16 obiad w domu ( zupa krem z jakąś kasza- przeważnie jaglaną lub drugie danie- kasza gryczana/ziemniaki/makaron z mięskiem lub rybą + warzywa) 19-20 kolacja ( i tutaj różnie, w zależności od tego czy na obiad zjadłam zupę czy drugie danie. Jeśli zupę to kolacje jem bardziej sytą np. omlet z dwóch jajek z warzywami lub jakąś sałatkę z jajkiem albo serem. Jeśli drugie danie to kolacja jest lżejsza np. koktajl z kefiru i owoców, jogurt nat. z płatkami, twaróg z warzywami, albo "kanapki" z wafli ryżowych. Słodyczy nie jem, nie pije tez żadnych napoi i "niby" soków. Na niedziele czasami piekę "oszukane ciasta" bez cukru i maki bo z FASOLI !! wyszło mega pysznie i wogóle nie przypomina niczego dietetycznego a wręcz przeciwnie, wyglądało jak wykwintny tort i było w kształcie serca- to tak na trochę spóźnione walentynki :) Ćwiczę 40- 60 min dziennie lub jeśli pogoda sprzyja wybieram rower. Dwa razy w tygodniu po 60 min ZUMBA :). Mam niestety "siedzącą" pracę więc nie wyobrażam sobie dnia bez jakiejś aktywności. Raz w tygodniu robię sobie dzień wolny, ale wtedy wpadam w wir porządkowania domu :) Nie jem nic smażonego, a jeśli coś jest z patelni to na teflonie bez tłuszczu, ewentualnie potem polewam oliwą lub oleje archaidowym czy sezamowym ( kupiłam dzisiaj w lidlu). A pomyśleć że kiedyś byłam zwyczajnym pożeraczem wszystkiego co oferują nam sklepy przy czym zmagałam się z ciągłymi problemami żołądkowymi. Mam 24 lata, mój wzrost to 162 cm a ważę ok 50 kg, kiedyś było to 53. Zamierzam wprowadzić do swojego jadłospisu więcej pieczywa ( tego ze sklepu nie tykam) , ZAKWAS się robi !! za jakieś 3 dni będę już mogła upiec swój pierwszy chleb na zakwasie :) Trzymajcie kciuki żeby się udał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twój jadłospis jest bardzo dobry. Styl życia też. Tak trzymaj :)

      Usuń
  29. Dużo cennych rad! świetny post ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Małgosiu,
    Zaczynam stosowanie proponowanych przez Ciebie jadłospisów.
    Mam pytanie, czy zamienienie miejscami kolacji z obiadem będzie dużym błędem? Wartość kaloryczna całego dnia pozostanie taka sama. Oboje z mężem wracamy do domu ok. 18 i wtedy przygotowuję dla nas obiad - jest to nasz ostatni posiłek, zjadany koło 19.15.

    Pozdrawiam serdecznie
    Stała czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz zjeść obiad na kolację, ale pilnuj żeby zjeść max . do 19;30 i abyście zjedli 3 godziny przed pójściem spać.

      Usuń
  31. To prawda! Jeśli nie ma słodyczy pod ręką to nie jemy, a jeśli są to zjadamy:) Więc po prostu nie kupujmy:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Faktycznie super rady.Ja mam też problem z napadami głodu na słodycze -mam nadzieje że ten art.mi pomoże.Zaczynam od dziś(choć nieraz tak mówiłam może dziś dam rade=bardzo chciałabym)



    OdpowiedzUsuń
  33. Zaczynam nie jeść słodkiego. Od jutra, bo dzisiaj już jadłam ;)
    Dzięki za notkę, bardzo przydatna. Mam nadzieję, że przemówiła mi do rozsądku ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja akurat nie mam problemów z wagą, odkąd ćwiczę jeszcze schudłam, bez śniadania nie potrafię wyjść z domu :). Tylko nie wiem jak pomóc mamie by schudła, jemy tak samo i to samo, a mama nie chudnie, a raczej tyje, nie może wykonywać ćwiczeń, bo ma poważne problemy z kręgosłupem, może Małgosiu coś podpowiesz? Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. problemy hormonalne wykluczone ? np. tarczyca ?

      Usuń
    2. Raczej nie, muszę jej to podsunąć by zrobiła sobie wyniki ...

      Usuń
  35. witam. od okolo miesiaca wpadlam na twoj blog, ktory bardzo mnie do siebie przekonal. zaczelam stosowac twoje jadlospisy. wymieniam tylko dania miedzy nimi. nie jest to chyab nic zlego. poprostu nie potrafie jesc pod schemat a zalezy mi na zdrowym i smacznym jedzonku. co o tym myslisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak najbardziej możesz wymieniać dania między kolejnymi dniami :)

      Usuń
  36. Witaj Małgosiu, od paru tygodni czytam Twojego bloga i mam parę pytań , mam pracę biurową i zazwyczaj nie mam czasu ani ochoty na jedzenie śniadania w domu, jem w pracy ok 8 rano i później II śniadanie ok 12 , ok.15 zjadam owoc i ok17 jem obiad powiedz mi proszę czy tak może być a i wieczorem jakiś owoc lub kanapeczka , staram się stosować Twoje przepisy, powiedz mi czy mój rozkład dnia jest dobry czy należy coś w nim zmienić , jeżeli uznasz że należy coś pozmieniać to bardzo proszę o podpowiedź co należy zmienić .Z góry serdecznie dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od śniadania do drugiego śniadania jest za duży odstęp, wprowadź II przekąskę ok. 10:30-11 . Poza tym jest ok.
      Nie napisałaś co jesz ? Czy stosujesz moje jadłospisy ?

      Usuń
  37. Witam! Mam pytanie a czy można jeść owoce kandyzowane? S

    OdpowiedzUsuń
  38. Kluczowe dla mnie, jeśli chodzi o pozbycie się chęci na słodkie i podjadanie, było zrezygnowanie z kawy, która powodowała chęć wrzucania czegokolwiek do żołądka, a szczególnie słodyczy (kawa+czekoladowe słodkie = mniam!) oraz ograniczenie fruktozy do minimum. Nie piszesz, że fruktoza zalewa szlaki metaboliczne jeszcze bardziej, niż sacharoza, powodując jeszcze większe wahania cukru we krwi. Co do fruktozy, to akceptuję owoca lub dwa dziennie, góra łyżka miodu do jogurtu greckiego z orzechami, ale broń boże soki? No chyba, że niskosłodzone naturalne.

    OdpowiedzUsuń
  39. Jak nie jem to nie jem słodkiego wcale, ale jak ulegne to tak ja teraz - 12 cukierków czekoladowych róznych oj :( i co teraz? Jak mam zrozumieć że nie moge tego robić, że nie moge się tak napychać słodkim , jak czuje że muszę? Przed okresem jest jakiś obłęd. Czy to coś złego jak raz w miesiącu się tak najem słodkim do syta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam Cię do zmiany odżywiania. Jedząc regularnie, jedząc węglowodany i produkty bogate w błonnik ograniczysz ochotę na słodkie. Koktajle owocowe i owoce zastąpią Ci słodycze, nie będzie Cię do nich ciągnęło.
      Od słodkiego smaku można się odzwyczaić. Ale to wymaga czasu.
      Musisz nad tym póki co zapanować.

      Usuń
  40. Staram się naprawdę, zmieniłam dietę, jem regularnie, zdrowo, naturalnie, mało a często, ale czasami się poddam słodkiemu tak jakieś raz na dwa- trzy miesiące i później mam wyrzuty sumienia. Cwiczę codziennie, biegam przynajmniej 30-40 minut dziennie.
    A drugi mój problem to nieszczęsne zaparcia. Potrafię 5 dni nie iść do toalety. Nie pomaga owsianka, nasiona, jogurty naturalne z mixem, siemię lniane, otręby, śliwki suszone, zielona, czerwona herbata, kawa, itp itd... nie wiem już co robić, chyba z nerwów już to słodkie dzisiaj wsunęłam. Czuję się jak balon i nic nie działa. Nie chcę się przyzwyczajać do typowych herbatek, tabletek do trawienia bo bez -juz nie bede umiała funkcjonowac. Ale już się poddaje cazsami. To jest straszny problem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a i picie glinki krzemowej jest dobre na zaparcia..

      Usuń
  41. ja mam pytanko. wlasnie o 16-tej mam przekaske...ja wiem ze juz jest 17-ta ale to w Polsce...a ja jestem w Anglii.wiec pytanko: moge na przekaske zjesc placuszki owsiane gorskie i ile czy lepiej bedzie na kolacje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mogą być na przekąskę, nie wiem co to za placuszki, czy smażone ?

      Usuń
  42. w zwykle dni to moge wytrzymac bez slodkiego czasami cos tam sie chce ale jak mam PSM to wcinam tonami jak narkoman nawet to ze nie ma nic w szafkach nic nie daje bo potem wysylam meza do sklepu po cos slodkiego..tera tez jestem przed miesiaczka i rowniez chialo mi sie slodkiego zrobilam sobie twoj proponowany koktail z banana i jogurta i powiem szczerze ze faktycznie to mi wystarczylo...i tak juz zawsze bede robic przed okresem...a herbaty czy kawy nie slodze juz od lata i jak kiedys posmakowalam meza kawe a on pje z cukrem i mlekiem to strasznie mnie zemdlilo...to byla moja pierwsza wygrana z cukrem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super ! wypróbuj też jogurt z owocami z mrożonki

      Usuń
  43. Myślę, że ochota na słodkie często jest spowodowana po prostu spadkiem energii, organizm podświadomie "namawia" nas na sięgnięcie po cukier, bo cwaniak wie, że wtedy szybko nadrobi stratę. Ale ja zupełnie w innej kwestii; przejrzałam bloga i nie znalazłam nic konkretnego na ten temat, mimo wszystko mam nadzieję, że temat nie jest ci obcy i potrafisz mi coś doradzić. Co, kiedy dopada nas niespodziewany głód między posiłkami? Jem 4 posiłki w ciągu dnia i normalnie mi to wystarcza, ale mam dni, kiedy muszę dorzucić sobie ten przysłowiowy deser( to nie jest nawet nic słodkiego, tylko przysłowiowa solidna kanapka albo inny sycący posiłek), a mimo to w tych niewielkich przerwach między nadal chce mi się jeść. Przypisywałam to właśnie takiej "chętce", ale stwierdziłam, że to nie to: autentycznie burczy mi w brzuchu. Czasami rozwala mi to dosłownie cały dzień, chyba każdy rozumie to lekkie przytkanie, gdy ciągle coś się je. Nie wiesz przypadkiem, co to właściwie jest? Po kilku dniach mi przechodzi, ale naprawdę, kiedy ten ciąg już trwa, jestem niczym koala przeżuwać. TO WKURZA : (

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesz 4 posiłki dziennie, powinnaś 5 choćby ten 5-ty to była szklanka przecierowego soku warzywnego.
      Stąd to burczenie. Ja bym Ci radziła wcisnąć ten piąty posiłek. Zerknij w moje jadłospisy i prześledź przekąski.
      Są dni kiedy jesteśmy zabiegane i te 4 wystarczy bo zwyczajnie nie myślimy o jedzeniu, ale w dni wolniejsze lub prze innymi naszymi kobiecymi dniami potrzebujemy więcej.
      Kochana jedz regularnie co 3 godziny 5 posiłków. Rozłożone równo kalorie sprawią ze będziesz syta.
      Jeśli jednak napadnie Cię głód zrób sobie warzywnego jeża (marchewka, papryka, seler naciowy) i dip do maczania z serka bieluch lub jogurtu naturalnego z pieprzem i koperkiem.

      Usuń
  44. Mogłaby pani napisać jak pozbyć się nawyku coli?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwyczajnie, nie kupujesz i pijesz ;)
      wiem, że łatwo powiedzieć ale inaczej się nie da, to jest uzależnienie które zwalcza się głową :)

      Usuń
  45. Jak dobrze, że w naszym życiu nic nie dzieje się bez przyczyny!! Przypadkowo (tak tak, teraz już nie wierzę, że to przypadek) trafiłam na tego bloga i nie mogę się oderwać od czytania :) Czegoś takiego było mi trzeba, zwłaszcza że właśnie dziś zaczęłam walkę ze słodyczami (już drugi rok z rzędu w związku z rozpoczęciem Wielkiego Postu, robię postanowienie o odstawieniu słodyczy) i podjęłam decyzję, że najwyższa pora zmienić sposób odżywiania. W końcu zdrowie jest najważniejsze!! Jednak w moim przypadku bez wizyty u dietetyka chyba się nie obędzie... Wszystko przez moją chorobę :( Od około 4 lat choruję na wrzodziejące zapalenie jelita grubego... Niestety nie mogę dostarczać mojemu organizmowi tyle błonnika ile bym chciała :( Może masz masz jakiś pomysł, jak poradzić sobie z tym problemem??

    OdpowiedzUsuń
  46. ja właśnie staram się odzwyczaić od słodyczy :). najpierw tak jak sobie założyłam 2 tygodnie nie jadłam, ale za to był miód, owoce świeże i suszone w dużych ilościach. nadal mocno mnie ciągnęło na słodkie, "po" rzuciłam się jak zwierze. tym razem pilnuję by w składach nie było cukru, jem znacznie mniej owoców na korzyść warzyw, miodu też nie ruszam i jest mi znacznie lepiej. założyłam sobie, że dietę będę trzymać miesiąc i raz w tygodniu w określony dzień będę pozwalać sobie na coś słodkiego, np. pączek z różą, kawałek ciasta czekoladowego, tubka mleka karmelowego :). idzie mi dobrze. jeżeli tak jak piszesz organizm odzwyczaja się od słodkiego 3 miesiące to na pewno to wypróbuję gdy skończę dietę! muszę tylko znaleźć informację czy fruktoza, skrobia itd też się liczą :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spokojnie możesz raz w tygodniu np. w niedzielę zjeść kawałek ciasta ;)

      Usuń
  47. U mnie wyglada to tak ze 1-2 miesiace radze sobie ze slodkosciami (herbaty nie słodze, kawy nie pije), ale po tym czasie nie potrafie sie opanowac i jem wiecej niz powinnam, okropne uczucie, na codzien czuje sie tez glodna, pilnuje 5 posilkow a mimo to nadal czuje głod. Bylam anorektyczka wiec moze moj organizm musi walczyc o cukier, oj mam nadzieje ze kiedys mi sie uda. Co z produktami zawierajacymi cukier, ostatnio nawet w przyprawie byl. Płatki jem z syropem z agawy, ale teraz chyba wszedzie juz dodatkiem jest cukier:(

    OdpowiedzUsuń
  48. Cieszę się, ze trafiłam na Twojego bloga.Wszystkie porady są bardzo cenne. Ja sama odzwyczaiłam się od słodzenia herbaty, stopniowo - od 1,5 łyżeczki przez jedną, do herbaty bez cukru. Teraz posłodzona herbata smakuje okropnie. ;) Jednak ze słodyczami jest gorzej, czasem zdarza mi się sięgnąć po ciasteczko czy inny kawałek czekolady, jednak ciąglę nad tym pracuję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. A co sadzisz Małgosiu na temat słodzików. Od roku zamiast cukru uzywam slodziku. Mozesz cos napisac o słodzikach, czy mają jakis negatywny wplyw?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie polecam słodzików, będę pisała o tym więcej

      Usuń
  50. Malgosiu mam pytanie dotyczace ksylitolu, wyczytalam, ze uzywasz. Czy ksylito duzo rozni sie wygladem i smakiem od cukru? Chcialabym podstepem zrobic podmianke w domowej cukiernicy, tak aby domownicy sie nie zorientowali

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj zorientują się ;) według mnie w smaku rożni się

      Usuń
  51. Oj ciężko jest walczyć z chęcią na coś słodkiego. Wiem jakie to jest trudne. Mi dopiero pomogła terapia biorezonansem. Skończyłam z nocnymi wędrówkami do lodówki. Zostawię linka na fajne miejsce, gdzie takie rzeczy wykonują terapia-odchudzanie-gliwice.pl Może się którejś z Was przyda ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. hehh wszystko pięknie, ale co wtedy gdy jem regularnie i nawet kocham gorzką kawę i herbatę bez cukru ale ciągle chce mi się słodkiego??

    OdpowiedzUsuń
  53. Powiem tak, lubiłam słodycze, ale z racji pracy mam ich po prostu dość! I obecnie jak tylko mogę staram się je ograniczyć, czyli nie jem ich poza pracą

    OdpowiedzUsuń
  54. Małgosiu mam straszny problem ze słodyczami, choć kiedyś w ogóle ich nie jadłam, bardzo chciałabym sie odzwyczaić od cukru i podjąć takie wyzwanie, choć wiem że będzie ciężko bo nie mam aż tak silnej woli 😯 zastanawiam sie czy jesli uda mi sie przejść przez te 3miesiace bez cukru to faktycznie później będzie już inaczej? Jakoś nie mogę uwierzyć że przestanie ciągnąć 😯 i jeszcze jedno pytanie czy mozna sobie pozwolić w tym czasie na łyżeczkę miodu raz na jakiś czas i stewię do poslodzenia np herbaty? Czy lepiej odstawic" slodki smak" całkowicie? Oczywiscie nie mowie o odstawieniu owoców.

    OdpowiedzUsuń
  55. Małgosiu będąc w ciąży "odkryłam" Twój blog, było to około rok temu i często korzystałam z Twoich przepisów, które bardzo mi przypadły do gustu. Jestem pod wielkim wrażeniem Twojego profesjonalizmu. Powiem szczerze, że bardzo bałam się że duzo przytyję w ciąży poszłam do dietetyka na którym baardzo się zawiodłam- tak naprawdę wziął ode mnie tylko pieniądze, a dieta w ogóle mi nie odpowiadała. Na Twoim blogu dowiedziałam się wiele przydatnych rzeczy które wdrożyłam w życie. Choć powiem, że jest mi ciężko utrzymać zdrową zbilansowaną dietę, ponieważ uwielbiam słodycze i nie mogę się im oprzeć, ale dzięki Tobie Małgosiu i Twoim wpisom na blogu daję radę. Szkoda, że tylko nie znam Cię osobiście! Mam nadzieję, że kiedyś to się uda. Pozdrawiam Magda :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Czy aby zrezygnować ze słodyczy warto spożywać leki typu Asumin?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  57. Polecam wszystkim film "That Sugar Film". Opowiada o eksperymencie, w którym australijski aktor rezygnuje ze swojej zdrowej diety na 60 dni i przerzuca się na dietę składającą się ze słodkich płatków, jogurtów light, soków owocowych, smoothie, itp. - ogólnie zjada około 40 łyżeczek cukru dziennie. Efekty są powalające. Po obejrzeniu nie mam już najmniejszej ochoty na słodycze :) Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  58. Mój problem, to że mam ochotę na słodkie po obiedzie i to nawet obfitym. Przecież to bez sensu ; -)

    OdpowiedzUsuń