niedziela, 16 marca 2014

Frytkowe placki ziemniaczane z marchewką, czyli jak przemycić dzieciom więcej warzyw

Frytkowe placki ziemniaczane z marchewką, czyli przemycić dzieciom więcej warzyw





















Dzisiejsze danie jest wstępem do jutrzejszego posta o tym " Jak przekonać dzieci do jedzenia warzyw" .
Da Wam pewien obraz o co chodzi, a mnie będzie łatwiej opowiedzieć w czym rzecz :)

Placki ziemniaczane lubi każde dziecko, nie wspominając o frytkach. Zresztą nie ma chyba nikogo kto nie lubiłby frytek, bez znaczenia, czy jest mały, czy duży.

Placki które chcę Wam dziś zaproponować, moje dzieci nazywają "frytkowe placki". Są fantastycznie chrupiące i przypominają frytki. Kiedyś robiłam je z samych ziemniaków, ale w pewnym momencie postanowiłam dodać marchewkę, czego moje dzieci na talerzu w ogóle nie zauważyły.
Marchewka sprawia że placki nabierają przyjemnej słodyczy i ładnego złotego koloru. Odkąd robię z marchewką moja córka na jeden raz potrafi zjeść 6-7 sztuk, co zadziwia nas za każdym razem.
Moje dzieci lubią je z jogurtem. 200 ml jogurtu + 2 płaskie łyżeczki cukru trzcinowego, lub łyżeczka modu.

No dobra, a teraz zdradzę Wam sekret :) Placki ziemniaczane to moja miłość. Frytki nie, ale takie frytkowe placki uwielbiam !
Jak je robię to jest to moment, kiedy nie liczę kalorii. Robię je średnio raz w miesiącu i zjadam wtedy z 5-6 sztuk. Jak najem się po kokardę to tej przyjemności starcza mi do następnego razu :) 
Ale zasada jest taka. Placka po zdjęciu z patelni wykładam na talerz z ręcznikiem papierowym. W ten sposób usuwam nadmiar tłuszczu.
Przyjemność, przyjemnością, ale zawsze trzeba zachować rozsądek :)


Składniki:

* kilogram ziemniaków
* 2 duże marchewki
* 1 jajko
* 2 łyżki mąki pełnoziarnistej, orkiszowej lub żytniej 
* mała cebula
* sól
* olej rzepakowy do smażenia
* ręcznik kuchenny papierowy do odsączania

Cała masa ma ok. 970 kcal  i wychodzi z niej ok. 16 placków. 
Jeden ma ok. 80 kcal nie licząc tłuszczu, którego kaloryczność w tym wypadku ciężko oszacować, tym bardziej, że część odsączamy. 


1. Ziemniaki i marchewkę ścieramy na grubej tarce (ja używam specjalnej nakładki na maszynkę do mięsa).
Dodajemy pokrojoną w drobną kostkę cebulę,jajko i sól. Mieszamy. 
Na koniec dodajemy mąkę i dokładnie mieszamy. 
UWAGA ! Masę na placki trzymamy na sitku, aby spływała woda.
2. Smażymy bardzo cienkie placki (patrz zdjęcie). Po usmażeniu kładziemy na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, aby odsączyć tłuszcz. Od góry też odsączamy.

42 komentarze:

  1. A próbowałaś je kiedyś upiec w piekarniku? Czytałam o takim sposobie na placki ziemniaczane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. próbowałam ale wychodzą suche :(
      wolę w ten sposób, ale pozwalam sobie na nie tylko raz w miesiącu, czasami rzadziej

      Usuń
  2. Witam, mam pytanie - jesli juz padlo,a pewnie tak - wybacz - odkrylam Twoj blog niedawno i nie zdazylam jeszcze wszytskiego przeczytac. Jaka rade dalabys osobie, ktora odzywia sie zdrowo, nie podjada tylko nie potrafi planowac do przodu zakupow, potraw ktore przyrzadzi. Wracam z pracy ok 18:00, robie zakupy na biezaco (pewnie to jest problemem) i na szybko mysle co by tu zjesc, wybieram zdrowe produkty,ale przez to,ze jest juz pozno, wiem,ze jeszcze trening przede mna wiec decyduje sie na cos 'prostego' - czyli danie, ktore jem dosc czesto. To mnie dobija - ze nie jem roznorodnie. Czy Ty na poczatku tez mialas taki problem? Ja nigdy nie bylam kucharka i raczej preferuje szybkie gotowanie, nie lubie eksperymentowac b osie szybko zrazam. Czy moze lepiej byloby planowac obiady z tygodniowym wyprzedzeniem? Zakupy wowczas robic na biezaco czy np. 2 x w tygodniu? Pozdrawiam Cie serdecznie. Karola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karola ja jestem z tych "planujących" , tak już mam i zawsze planuję :)))
      Ale nie martw się, tego da się nauczyć.
      Jeśli chodzi o to o czym wspomniałaś czyli że lubisz na szybko i w biegu, to się świetnie składa bo ja też lubię na szybko :) i większość moich dań zrobisz w nie więcej niż 30 minut, niektóre nawet mniej. Są oczywiście dania bardziej pracochłonne ale te zostawiam sobie na weekend bo wtedy mogę "sprzedać" dzieci tacie pod opiekę :))
      Karola naucz się planowania bo to ułatwi Ci życie. Dużo łatwiej jest zrobić zakupy raz w tygodniu a w ciągu tygodnia dokupywać tylko to co musi być świeże. To oszczędność czasu. Policz ile czasu spędzasz codziennie po pracy idąc na zakupy. Przypuszczam że 20 minut minimum. W ciągu 5 dni to godzina i 40 minut minimum.
      Możesz inspirować się jadłospisami które publikuje lub planować sama.

      Usuń
    2. Dziekuje! Jak napisalam poprzedni komentarz wlasciwie sama sobie juz nim odpowiedzialam,ze powinnam planowac. Chcialabym i sprobuje,ale znam siebie i tak jak zawsze na ostatnia chwile wychodze z domu, czesto sie spozniam wystarczyloby tylko miec plan i wstac 5 min predzej.. ale ja lubie ta adrenalinke gdy zostaje mi 15min do wyjscia,ok bo zbaczam z tematu. Twoje przepisy sa boskie! biore kartke i notuje co kiedy gotuje i robie liste zakupow. A czas ktory zaoszczedze w ciagu tyg. przeznacze na relaks :) Z Twojego jadlospisu niestety nie moge skorzystac bo jestem bezglutenowcem i nie jadam nabialu wiec nie moge niestety isc na latwizne i korzystac z gotowcow :( ale i tak sie ciesze bo przeczytalam sporo inspirujacych mnie przepisow. Pozdrowionka

      Usuń
  3. nie przepadam za bardzo za plackami ziemniaczanymi, ale ostatnio mój mężczyzna zaskoczył mnie troszkę ich inną odmianą. Dodam, że chodził za mną grilowany oscypek z żurawiną. Przyznam, że nie znam przepisu, ale były przepyszne, były bez tłuszczu, bo z piekarnika i był w nich oscypek, spałaszowaliśmy oczywiście z żurawiną. i prawdopodobnie, były bez mąki. aaa i ani trochę nie wyszły suche. gdy dowiem się jaka to była receptura to chętnie się podzielę :)

    co do Twoich placuszków, to pewnie za jakiś czas sobie na nie pozwolę, teraz jednak po tych oscypkowych muszę troszkę odczekać na takie dobrodziejstwa

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmmmm... jesteś moją inspiracją :) Uwielbiam placki. Ja robiłam do tej pory inną wersję - trochę bardziej kaloryczną - ziemniaki, ser i cebula - wszystko starte na grubych oczkach - ser głównie do smaku, nie daję go dużo. Raz na jakiś czas można, o ile te przepisy "raz w miesiącu" (których jest wiele u każdego w jadłospisie) nie pojawią się codziennie....
    A mam jeszcze pytanie - dostałam dwie książki z przepisami Ani Starmach - co sądzisz o jej przepisach?? Oglądałam też program w TVN Style - Pyszne 25. Masz jakąś opinię na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze że o tym wspomniałaś bo każdy ma jakieś swoje "grzeszkowe" przepisy i trzeba je umiejętnie rozplanować żeby nie było tak że co drugi dzień jest to "raz na jakiś czas" :))))
      Mówiąc "raz na jakiś czas" mam na myśli 2-3 grzeszki w miesiącu.

      Mam jedną książkę Ani Starmach i zdarza się, że oglądam jej program w TVN Style. Lubię bo tak jak ja ceni czas i szybkość przygotowania potraw.

      Usuń
  5. kiedy lepiej zjeść takie packi ? Na obiad , czy na kolację też się nadadzą ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie na obiad i to taki sobotni żeby później iść na rower lub solidnie poćwiczyć :)

      Usuń
  6. Tak się zastanawiam, czy np. zdrowsze nie byłoby usmażenie ich na oleju kokosowym lub maśle klarowanym? Co o tym sądzisz? Pozdrawiam! Ania

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja robię standardowe placki: ziemniaki, cebula, dużo czosnku i koperku, jajko i nie używam maki tylko płatki owsiane. Nie można z nimi przesadzić, żeby nie wyszły placki jak kamienie, ale sprawiają, że są chrupkie i dobrze wchłaniają wodę z ziemniaków. Czasem robie na słodko i dodaje wtedy grubo startą marchewkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja takie zrobilam z cukinii i chwile obgotowanego i posiekanego szpinaku, z jajkiem i maka, jak na klasyczne placki ziemniaczane. warzywowy 4 letni wtedy niejadek zezarl caly talerz... tak samo zje krewetki czy inne ryby z frytkownicy, a z pieca juz nie .... oby smazone bylo, to te potwory zjedza, pieczone albo gotowane i marudza.... Natalia

    OdpowiedzUsuń
  9. Jogurt naturalny + cukier?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, trzcinowy lub miód,
      niesłodkiego niestety nie zjedzą :( a wolę naturalny + ilość cukru którą ja ustalę niż smakowy z "toną" cukru

      Usuń
    2. uwielbiam jogurt naturalny z miodem :)

      Usuń
  10. Witaj Małgosiu
    Szukam przepisu "zdrowego" z szynką szwarcwaldzką może masz jakiś pomysł ?? A czy własnej roboty kluski na parze można jeść stosując Twoje przepisy ??

    OdpowiedzUsuń
  11. jest u mnie w dziale sałatki, sałatka z szynką szwarcwaldzką i cudną śliwką marynowaną, PYCHA !
    a co do klusek to w rozsądnej ilości tak, ale jako dodatek do dania nie jako samodzielny posiłek, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O że ja nie widziałam wcześniej tek sałatki Dziękuje.
      Raczej myślałam o 3 kluskach na parze jako obiad bo np.: z truskawkami nie lubię .. W zasadzie co mogło by być dodatkiem zdrowym ??

      Usuń
    2. np. sos pieczarkowy z np. filetem z kurczaka + brokuły

      Usuń
  12. Malgosiu

    Śledzę Twój blog juz dlugi czas, zadaje Ci pytania, zawsze odpowiadasz, baaardzo Ci dziękuję, jestem na diecie bezglutenowej, jestem baaardzo uczulona na wiele produktow. Jestem pod duzym wrazeniemmTwojego wplywu na nasze zywienie. Bardzo Co za to dziekuje Ala

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajny przepis; sama chętnie skorzystam. Niestety u mojej młodszej siostry by to nie przeszło, bo ona ziemniaki je tylko pod postacią chipsów... :/

    OdpowiedzUsuń
  14. to mam nowy przepis do wyprobowania:)

    zapraszam na blog z inspiracjami modowymi i gotowymi zestawami(ostatnio przedwiosenne stroje) i poradami dietetyczno-kosmetycznymi: http://patosichaos.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. witam, jeśli chodzi o frytki to mam pytanko, razem z moja rodziną staram się zdrowo odzywiać i dlatego fast foody rzadko goszczą na naszym stole. Jednak jutro mój syn obchodzi urodziny i w związku z tym że już jakiś czas prosi mnie o zrobienie frytek uznałem że z tej okazji mogłabym troszkę zgrzeszyc i zafundować swoje rodzinie małej kaloryczne przyjemności od której wzbrania się ponad pół roku.Moje pytanie brzmi ile powinna ważyć taka jedna obiadowa porcja dla jednej osoby i ile kalorie może mieć taka porcja frytek smażona we użytkownicy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raz na jakiś czas, przy takiej okazji nikomu krzywda się nie stanie, mogę podać Ci kaloryczność ale nie licz jej, zjedzcie ze smakiem i przyjemnością :)
      a od następnego dnia dalej wróćcie do zdrowego odżywiania :)

      Usuń
  16. prosiła bym jednak o podanie przybliżonej wielkości porcji i jej kalorycznosci tak z czystej ciekawości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeden usmażony placek o wadze 50 gramów będzie miał ok. 100 kcal

      Usuń
  17. chodziło mi raczej o zwykłe frytki smażone w frytkownicy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 100 gramów frytek smażonych w domu to ok. 300 kcal. Po usmażeniu połóż je na blaszce wyłożonej ręcznikiem papierowym aby wchłonął nadmiar tłuszczu.

      Usuń
  18. Świetna propozycja .. inspiracja zaczerpnięta :)

    OdpowiedzUsuń
  19. więc teraz chciałabym się jeszcze upewnić czy dobrze zrozumiałam. 100 gr frytek ma około 300 kcl i chodzi tu o już gotowy produkt czyli ziemniaki usmazone a nie surowe? czy smazenie wpływa jakoś na masę ziemniakow?

    OdpowiedzUsuń
  20. jak czesto mozna dzieciaczkom zrobic takie placki?

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja bym dodała do tego sos czosnkowy na jogurcie naturalnym Pychotka !!! :D

    OdpowiedzUsuń
  22. to już wiem co dziś na kolację :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Od kilku lat robię takie placki(tarte na dużych oczkach) :) Bardzo spodobała mi się Twoja nazwa :) "Frytkowe placki" :) Gdy pojawił się mój Syn i dorósł do placków - zaczęłam dodawać więcej składników(też trzeba było bawić się w przemycanie warzyw) ;) Ziemniaki, jabłko, cebula i majeranek - to minimum :) Żeby było bardziej kolorowo - marchewka, cukinia ze skórką, a dla wzbogacenia smaku jeszcze kawałek selera lub korzeń pietruszki :) Wszystko tarte na tarce o dużych oczkach :) U mnie takie placki z dużą ilością warzyw i kolorów nazywają się "kolorowe placki" ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Myślę, że gdyby mąkę zastąpić zmielonymi płatkami owsianymi (lub innymi), smażyć na patelni teflonowej bez tłuszczu i pominąć żółtko (dać samo białko), to by się obniżyła wartość kaloryczna takich placków. Spróbuję takie zrobić w wolny dzień, bo ciekawa jestem czy wyjdzie.

    p.s. dodam jeszcze odrobinę cukinii, bo kocham cukiniowe placuszki w wersji fit

    OdpowiedzUsuń
  25. Czy mozna dodac do nich troche ugotowanej kaszy jaglanej?

    OdpowiedzUsuń
  26. Witaj Małgosiu! Czy zamiast mąki orkiszowej mogłabym dodać ryżowa albo Jaguara? Chodzi mi o brak glutenu w mące. Będę wdzięczna za odpowiedź

    OdpowiedzUsuń