piątek, 18 kwietnia 2014

Życzenia Świąteczne i kilka słów na okoliczność świątecznego biesiadowania


Moi drodzy, chciałabym życzyć Wam zdrowych i spokojnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, 
w rodzinnym gronie, pełnych ciepła, wzajemnego szacunku, akceptacji i zrozumienia. 
Życzę Wam umiejętności dostrzegania piękna tego świata, wiary w siebie i swoje możliwości.



Jeśli chodzi o świąteczne biesiadowanie, pamiętajcie:

* Jedzcie z umiarem i rozwagą. 

* Jedzcie powoli, dokładnie przeżuwając każdy kęs. 
W przypadku wielu pokarmów proces trawienia rozpoczyna się już w ustach. Pamiętajcie, że jedząc szybko połykacie powietrze, które gromadzi się w żołądku i jelitach. To powoduje wzdęcia. 

* Nie jedzcie na siłę, nie opychajcie się ponad miarę.
 Przepełniony żołądek źle trawi, nie jest bowiem w stanie wyprodukować dostatecznej ilości enzymów trawiennych. 

* Nie łączcie białka z cukrem. 
Cukier hamuje wydzielanie soków żołądkowych. Jeśli więc po żurku z kiełbaską, jajkach i wędlinach, zjecie ciasto, cukier zahamuje trawienie białka, które "utknie" w żołądku i zacznie fermentować. Fermentacja spowoduje gazy, wzdęcia i inne przykre dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, które dobrze znamy.
Ciasto zjedzcie najwcześniej 2 godziny po wielkanocnym śniadaniu.  
To samo się tyczy słodkich napojów do posiłku, także kompotu. 

* Nie pijcie gazowanych słodkich napojów. Puste kalorie wzmagające apetyt. Gwałtownie podnoszą poziom cukru we krwi.

* Nie popijajcie wędlin sokami. 
Nie łączymy tłustego jedzenia z kwaśnym. Kwaśne jedzenie zamyka ujście pęcherzyka żółciowego, a żółć jest potrzebna do trawienia tłuszczu. Zalegający tłuszcz, to bardzo duże obciążenie dla wątroby. 

Porady: 

* z samego rana wypijcie ciepłą wodę z cytryną. To poprawi perystaltykę jelit. 

* w trakcie biesiady popijajcie wodę, lub wodę z miętą i cytryną (fantastycznie orzeźwia i gasi pragnienie).

*  po wielkanocnym śniadaniu wypijcie herbatkę z mięty lub rumianku i wybierzcie się na spacer.

* i najważniejsze :UMIAR, UMIAR, UMIAR 

42 komentarze:

  1. W ramach jakiego posiłku według Pani 'najbezpieczniej' zjeść ciasto? Myślę, że najlepiej sobie organizm poradzi z tymi kaloriami na śniadanie, ale nie jestem pewna czy to najzdrowsze rozwiązanie. [nie mam oczywiście na myśli niedzieli, wtedy na śniadanie święconka :)]
    Zdrowych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w święta po prostu zjedz ciasto ;) i już !

      Usuń
    2. A poza świętami? Zwykle jem raz, czasami dwa razy w tygodniu ciasta/lody i zastanawiałam się nad tym tak ogólnie :)

      Usuń
  2. Dziękuję za życzenia i Tobie Małgosiu oraz całej Twojej rodzinie wszystkiego naj...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za cenne porady przy świątecznym biesiadowaniu:)
    Życzę ci Małgosiu: ZDROWYCH i POGODNYCH ŚWIĄT:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdrowych i spokojnych świąt Małgosiu, odpocznij i wróć na blog z nowymi pomysłami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Udanych świąt!

    Dla mnie Wielkanoc (i innego typu święta) to okazja do spotkania się z bliskimi, a nie jedzenia..
    W końcu upamiętniają one ważne wydarzenia, a tradycja robienia miliona potraw to wymysł naszego społeczeństwa.
    U mnie klasyczne posiłki, zero ciast/tłustych mięs/faszerowanych jajek.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za życzenia i za to że jesteś świetną mentorką,nasza taką ambasadorką zdrowia.Chciałabym życzyć Tobie i Twojej rodzinie zdrowych i spokojnych Świąt.Pozdrawiam.Ania

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękujemy za życzenia i wzajemnie :) Spełnienia w życiu duchowym, prywatnym i zawodowym :))

    Gosiu mam 2 pytanka:

    1) co sądzisz o tej diecie ? http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,101460,13764884,Dieta_5_2___przepis_na_utrate_wagi_bez_ciaglego_odmawiania.html?as=1

    2) w przyszły piątek mam uroczysty bankiet - praktycznie jak wesele jezeli chodzi o jedzenie :) Jak to pogodzić? Bankiet rozpoczyna się o 20:00 a kończy koło 3. Tego same dnia i po zjeść mniej ?

    Paulina : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja odradzam jakiekolwiek diety,
      jedynym sposobem na zdrowie i szczupłą sylwetkę jest zdrowe, racjonalne odżywianie,

      jeśli chodzi o bankiet w obydwa dni jedz tyle samo, regularnie, zdrowo,
      jeśli zrobisz sobie głodówkę w ciągu dnia, zaburzysz trawienie i co zjesz na bankiecie to odłożysz,
      jeśli jesz regularnie, jesteś nastawiona na spalanie, więc spalisz to co zjesz na bankiecie, nawet jak będzie tego trochę więcej niż zwykle,
      nie łącz tylko mięsa z cukrem i mięsa z kwaśnym,

      Usuń
    2. Pięknie dziękuje za odpowiedź ;) Pozdrawiam

      Usuń
  8. aga.czterdziestolatka,
    co slychac u Ciebie ? Jak tam w pracy ? ( pamietam , ze mialas problem z ludzmi z ktorymi pracujesz, ktorym bylo w nie smak , ze starasz sie schudnac) Jak teraz sytuacja z tymi zazdrosnikami z Twojej pracy???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz, gdy schudłam 12 kilo po prostu mówią, że to nie jest możliwe, że nie ważyłam tyle na początku.
      Przed świętami się zmierzyłam i ku mojej ogromnej radości mam 72 cm w pasie, ale w pracy też nie wierzą mi, że zgubiłam 14 cm.
      Teraz nie ma to dla mnie różnicy i widzę, że bardzo się denerwują jak się chwalę, ale ja wkładam we własne ciało tak dużo pracy, że po prostu jestem dumna z efektów.
      Dzięki za pamięć, wiesz jak to jest te osoby które nic ze sobą nie robią nie lubią jak ktoś coś zmienia.
      Ostatnio dziewczyna w sklepie tak mnie skomplementowała, że urosły mi skrzydła i poleciłam jej blog Małgosi.
      Oby tak dalej, ja wiem, że warto. 12 kilo i 14 cm w pasie.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Aga GRATULACJE !
      Cel i determinacja ! Super !

      Usuń
    4. Dzięki Małgosia, mam kilka koleżanek, które widząc efekty wzięły się za siebie.
      Twoja strona bardzo nam pomaga.

      Usuń
    5. Dzięki Małgosiu, ale jest w tym ogromna Twoja zasługa, ponieważ jak waga stanęła i miałam kryzys Twój blog mnie zmotywował i dał siły do dalszej walki.
      Polecam go swoim koleżankom, które widząc efekty chcą zmienić swoje życie.

      Usuń
  9. Małgosiu właśnie zjedliśmy kolacje, miałam.swoją wędzona kiełbasę, baleron, szynkę no i oczywiście pasztet z twojego przepisu. Każdemu smakował jak nie wiem, dziękuję Ci i życzę jeszcze raz zdrowych, wesołych świąt. AHA mufinki też pyszne!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam! Mam nieco nieświateczne pytanie. Córka mojej kuzynki, licealistka, waży 53 kg przy wzroscie 170 cm. Nie zdziwilo mnie to początkowo, gdyz jest wegetarianka. Jednakże gdy widzę jakie ilosci jedzenia, zwlaszcza slodyczy, jest w stanie "pochłonąć" zastanawiam się, czy jej chudosc nie jest objawem choroby. Kuzynka i jej mąż twierdza, że to po prostu dobra przemiana materii i skutek niejedzenia mięsa, ale mimo to jestem zaniepokojona. Czy wg Ciebie konieczna jest wizyta u lekarza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie je mięsa więc nie obciąża żołądka, jedzenie nie zalega, szybko trawi, także cukier, stąd ma świetną przemianę materii.
      Człowiek tak naprawdę nie potrzebuje mięsa, są osoby które twierdzą, że mięso trzeba jeść ze względu na białko ale to nie jest do końca prawda. W mięsie są wszystkie aminokwasy. Człowiek potrzebujemy tylko 8 . Resztę organizm wytwarza sam. Te 8 znajdziemy np. w jajku. Białko roślinne również doskonale je uzupełni.
      Jeśli np. łączysz cukier z mięsem, hamujesz proces trawienia. Wiele osób o tym nie wie.
      Mięso ciężko się trawi, potrzebujemy do tego dużo witamin i minerałów.

      Usuń
    2. dodam jeszcze tylko że nie popieram jedzenia cukru bo cukier strasznie zakwasza,

      Usuń
  11. Pesto super, babeczki super ... mam silną wolę ale to Ty dodatkowo motywujesz, Ty jesteś super:) dzięki za wszystkie rady bo jestem z siebie
    dumna

    OdpowiedzUsuń
  12. Małgosiu ja właśnie po ćwiczeniach, w bardzo dobrym świątecznym humorze, wypoczęta i zrelaksowana.
    Dzisiaj u mnie bardzo padało, ale na dwa następne dni mam zadanie 2 razy po 10 kilometrów nordic walking.
    Może i zjadłam więcej niż zwykle, ale jem co trzy godziny, spaceruję z psem i wstawiam samochód do garażu, bo pieszo jest lepiej.
    Pozdrowienia dla Was

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam Pani Małgosiu. Bardzo chciałabym zadać Pani kilka pytań (mam nadzieję, że znajdzie Pani czas na odpisanie). Wiele osób mówi, że tyjemy z węglowodanów. Co Pani o tym myśli? Czy faktycznie tak jest? Czytałam Pani jadłospisy i wynika z nich, że poleca Pani jeść dużą ilość węglowodanów, małą białka i tłuszczy. Zapewne mi Pani odpisze, że nie może być więcej niż 15% białka w 'diecie', bo nerkom szkodzimy. Może i jest to prawda, ile w takim razie wspomnianego białka powinny jeść osoby, które ćwiczą na siłowni kilka razy w tygodniu i zależy im na mięśniach? W końcu mięśnie żywią się białkiem, a dostarczając w jedzeniu zaledwie 15% mięśnie nie 'urosną'. Co do tłuszczy też mam pewne wątpliwości, według mnie jest ich za mało, hormony w końcu je potrzebują. Proszę tych uwag nie odbierać zbyt osobiście, zwyczajnie mam pewne wątpliwości. Życzę spokojnych Świąt! Monika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tyjemy od węglowodanów. Tyjemy od żywności rafinowanej, przetworzonej, białego pieczywa, bułek, ciastek, słodyczy, chemii i sztucznych dodatków. Organizm potrzebuje bardzo dużo witamin i minerałów aby "strawić" chemię i rafinowane produkty pozbawione naturalnej otoczki, która została stworzona po to aby ułatwić strawienie. W ten sposób witaminy zamiast nad odżywiać i regenerować są zużywane na "neutralizowanie" nienaturalnej, sztuczne żywności.
      Węglowodany złożone to podstawa zdrowej diety rozumianej jako sposób odżywiania. Węglowodany "uspokajają" nadnercza, działają kojąco, karmią umysł, pozytywnie wpływają na koncentrację. Nie może ich zabraknąć i jeśli ktokolwiek powie Ci że masz odstawić węglowodany popukaj się w czoło i odeślij do książek o zdrowym odżywianiu.
      Jeśli zaś chodzi o białko to białko to nie tylko mięso. To jaja, produkty mleczne, strączki. Nawet osoba aktywna, nie potrzebuje białka więcej niż 20 %. Polecam książkę Colina Campbella Nowoczesne Zasady Odżywiania - badania omówione w tej książce przeczą powszechnemu od lat przekonaniu że tylko dieta wysokobiałkowa gwarantuje zdrowie. To nieprawda. Wysokobiałkowa dieta przyczynia się do powstania nowotworów.
      Po co Ci dużo białka ? Do jakich rozmiarów chcesz się rozrosnąć jedząc dużą ilość białka ? Chcesz być jak kulturystka czy chcesz mieć ładnie zaznaczone mięśnie i apetyczną sylwetkę ???
      Tłuszcz jest potrzebny i w moich jadłospisach jest go wystarczająco. Przypuszczam że pisząc o tłuszczu zwróciłaś uwagę głównie na oliwę do sałatek a tłuszcze to także awokado, orzechy, migdały, ziarna słonecznika, ryby.
      Jeśli czegoś Ci jeszcze nie wyjaśniłam pisz ;)

      Usuń
    2. Pani Małgosiu, bardzo dziękuję za tak szybką odpowiedź. Czyli mam rozumieć, że osoba jedząca minimalnie powyżej swojego zapotrzebowania kalorycznego nie będzie tyć pod warunkiem, że dostarczy swojemu organizmowi produkty nierafinowane, nieprzetworzone, bez chemii itd? Pytam, bo dla mnie jest to istotna informacja. Wiele mówi się o indeksie glikemicznym, ponoć czym niższy indeks w pokarmach tym lepiej dla naszej trzustki. Niby nawet jak zjemy sporo powyżej naszego zapotrzebowania, nie przytyjemy pod warunkiem, że będzie to żywność o niskim IG do średniego? Trochę mam mętlik w głowie od tych wszystkich informacji. Chciałabym zdrowo jeść, ale nie licząc kalorii i tym samym nie tyć, a nawet troszkę schudnąć. Jest to możliwe? Z Pani komentarza wynika, że faktycznie powinno się jeść sporo węglowodanów, max. do 20% białka i tłuszcze (wiem, że tłuszcze to nie tylko oliwa i oleje, ale także awokado, orzechy, migdały itp :) sama je często jem :) ) Mam nadzieję, że również dostanę odpowiedź :)

      Usuń
    3. Należy policzyć swoje zapotrzebowanie energetyczne przy obecnych wymiarach i teraz:
      1) jeśli obecne wymiary są zadowalające (nie zależy nam na utracie wagi) należy jeść tyle, ile wychodzi z obliczeń.
      2) jeśli chce się schudnąć trzeba zmniejszyć kaloryczność (aczkolwiek stopniowo i nie drastycznie) i zwiększyć aktywność fizyczną.

      Generalnie jemy za dużo. Badania przeprowadzone na szczurach dowodzą, że szczury które jadły mniej żyły dwa razy dłużej niż szczury, które jadły dużo.
      Obecnie większość ludzie, wręcz przejada się. Mamy się odżywiać a nie przejadać (obżerać).

      Wszelka chemia i przetworzona żywność przechodzi przez wątrobę. Składniki odżywcze, witaminy, minerały zamiast służyć organizmowi są zużywane na metabolizowanie szkodliwych substancji. To bardzo spowalnia przemianę materii. Organizm nie regeneruje się tak jak trzeba, bo nie ma czym.

      Jeśli chodzi o Ig to należy łączyć pokarmy z niskim i wysokim Ig aby równoważyć Ig całego posiłku. Nie trzeba rezygnować np. z bananów bo mają wysokie Ig. Wystarczy dodać do banana kefir i otręby i zrobić koktajl. Błonnik zwarty w otrębach spowalnia wchłanianie cukru do krwi.

      Zdrowe tłuszcze (oliwa, awokado, orzechy) tym się różnią do tłuszczy zwierzęcych że w organizmie robią "poślizg". Nie odkładają się w tętnicach. Poprawiają perystaltykę jelit, zapobiegają zaparciom.

      Usuń
  14. Wesołych Świąt :) My w ramach przerwy w jedzeniu zrobiliśmy dziś kilkukilometrową wycieczkę rowerową :) Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja także mam pytanie :) Gosiu wiesz może, czy cukinie można jeść na surowo? Chciałam ją wrzucić do koktajlu :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Małgosiu mam 16 lat tak btw. Chcialam ci tylko cos napisac. jestem na twojej diecie od 3 miesiecy schudlam 5 kg, a przez 2 swiateczne dni zjadlam tyle ile chyba przez cale pol roku ciasta, obliczylam ze samego ciasta zjadlam okolo 5000 tys kalorii+ obiady i koalacje u rdziny , boje sie ze przytyje chyba z 3 kg nie potrafie sie opamietac, wszytskie ciastka, ciasta po kilkanascie razy jeden rodzaj moj brzuch jest tak wielki ze nie moge na niego patrzec :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę, i pewnie to ciasto zjadłaś zaraz po obiedzie czyli po białku, więc zafundowałaś sobie fermentację, gazy i zaparcia.
      Od jutra wracaj na dobrą drogę ;)

      Usuń
    2. W sumie przez 2 dni zjadlam koło 25 kawalkow :) małych, nie jak w cukierniach, ale jednak. Czekoladowe jajeczka + najgorsze ze dużo jadlam przez samym snem. Od dziś już grzecznie mambnadzieje ze nie przytyje..

      Usuń
  17. Trafiłam na Pani blog dopiero dziś i bardzo żałuję, że dopiero teraz. Niedawno zaczęłam myśleć o odchudzaniu, wskazówka na wadze znalazła się za wysoko i postanowiłam coś z tym zrobić. Stąd też szukanie wskazówek w kwestii zdrowego odżywiania. Pani blog to skarbnica wiedzy! Podziwiam pracę jaką Pani włożyła w stworzenie tego bloga i jaką Pani posiadła wiedzę o odżywianiu.
    A teraz mam pytanie... Od zeszłego tygodnia liczę sobie kalorie, aby sprawdzić ile ich tak naprawdę potrzebuję. Razem z PPM itp. ustalę sobie max. ilość kalorii jaką będę jadła dziennie, ale moje pytanie dotyczy ćwiczeń, bo jak wiadomo - bez nich ani rusz... Generalnie moja waga raczej nie pozwala na bieganie, choć rok temu ok. miesiąca udało mi się wytrzymać, jednak przyszły upały i ochota przeszła, aż do tej zimy. Zaczęłam ćwiczyć z Mel b, jednak często mi się zwyczajnie nie chce... Nie mam silnej woli i często unikam treningów. Studiuję, często mam zajęcia do późna... I mam pytanie, nie tylko do Pani, może ktoś inny zna na to odpowiedź - czy np. długie i dość energiczne spacery (ok. 1,5-2h) zastąpiłyby mi codzienne ćwiczenia? Jeśli chodzi o spalanie kalorii, to taki spacer 2h to mniej więcej (z naciskiem na więcej) tyle samo co 30min biegu :) A wg enomondo.com to nawet 2x więcej.
    Tak więc, czy odpowiednia ilość kalorii, zdrowe odżywianie i regularne posiłki plus te długie, codzienne spacery dadzą radę? Ważę w tym momencie już 92kg przy wzroście 169cm...
    Z góry dziękuję za odpowiedź i życzę powodzenia w dalszym blogowaniu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, długie spacery, intensywne, szybkie, potraktuj jak trening,
      rusza się cały organizm,
      pamiętaj też o oddechu, ma być głęboki, aby dotlenić każdą komórkę,
      bieganie nie jest dla każdego a już na pewno dla osób z nadwagą, bo za bardzo obciąża kolana i stawy

      Usuń
    2. Dzięki wielkie za odpowiedź :) Dopiero teraz zobaczyłam jak bardzo się rozpisałam :) Pozdrawiam ;)

      Usuń
    3. Witam,
      ja polecam nordic walking. Nie jest tak wyczerpujący jak bieganie a daje bardzo dobre rezultaty. Osobiście uprawiam nordic walking od przeszło trzech lat, obecnie traktuję go jako dzień lub dwa w tygodniu na regenerację sił w dni kiedy nie biegam. A wracając do tematu czy długie spacery spalają tak dużo energii (kalorii) jak bieganie moim zdaniem nie. Ja od zawsze lubiłam chodzić szczególnie po górach. Ale dopiero jak zaczęłam biegać widzę po swoim organizmie zmiany (na lepsze)dane nawet dłuższy spacer nie da mi tego co godzinny bieg (szczególnie dużo energii spalam biegnąc pod górę). Ale każda forma aktywności jest dobra, najważniejsze żeby wybrać sobie to co się lubi. Nie można biegać jak się tego nie lubi, bo się po prostu nie wytrwa. Pozdrawiam

      Usuń
  18. Już po ciepłych i radosnych świętach, wracam do codzienności. W związku z tym wraca ulubiona owsianka i dzisiaj, ponieważ mam wolne dużo chodzenia pieszo zaczynam od marszu na szczaw.
    Nie dopadł mnie wilczy głód, ani moment obżarstwa, Święta uważam za zaliczone. Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  19. Czesc!
    Ja również dałam się ponieść świątecznemu obżarstwu (niestety). Chciałam zapytać czy np. jeżeli jadłabym przez pare dni na 3 główne posiłki (śniadanie, obiad, kolacje) mix śniadaniowy z jogurtem i owocem zadziałałoby to jako detox? a na przekąski też jakieś owoce, kefir itp. co bym osiągnęła poprzez coś takiego?
    PS. Uwielbiam MIX ŚNIADANIOWY zaproponowany przez Ciebie, jest przepyszny! więc z największą przyjemnością bym się w taki sposób troszkę oczyściła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odsyłam Cię na facebooka https://www.facebook.com/photo.php?fbid=275956955915001&set=a.131908746986490.25888.131769670333731&type=1&theater

      Usuń
  20. Tak, widziałam ten post wcześniej :) ale chciałam jeszcze się upewnić, że coś takiego ma sens? konkretnie ten mix śniadaniowy.
    Rozumiem, że tak, dzięki wielkie ! :)

    OdpowiedzUsuń