poniedziałek, 19 maja 2014

Szparagi w sosie serowym - najprostszy sposób na szparagi

Szparagi w sosie serowym - najprostszy sposób na szparagi

























Pytań o szparagi dostaję bardzo dużo. Na blogu mamy zupę krem z białych  szparagów (klik), 
białe szparagi w rulonikach po beszamelem na przekąskę (klik) i brązowy ryż z zielonymi szparagami doskonały na obiad (klik). 
Dziś mam coś dla tych, którzy ze szparagami jeszcze do czynienia nie mieli i nie bardzo wiedzą jak się za nie zabrać. Danie jeśli chodzi o szparagi, najprostsze z możliwych. Prościej się już nie da ;)

Można je przygotować jako dodatek do mięsa, lub delikatnej ryby. Na obiad i na wczesną kolację. Wybrałam zielone szparagi ponieważ są ostrzejsze i bardziej wyraziste w smaku, niemniej jednak smak szparagów jest bardzo delikatny i gdybyśmy podali je tylko ugotowane w wodzie, nie oszalejemy na ich punkcie ;) Szparagi lubią towarzystwo z charakterem.
Sos serowy na bazie zdecydowanego w smaku sera niebieskiego, lub gorgonzoli,  świetnie się tu sprawdzi.
Sos serowy w standardzie robi się na bazie śmietany kremówki 30 %. Jadłam taki, jest przepyszny, ale tłusty. Postanowiłam odchudzić trochę standard i mój sos jest na bazie śmietany 12 %.
Powiem Wam, nie ma wielkiej różnicy w smaku, a w ilości tłuszczu jest zasadnicza.
Lubię ten sposób przygotowania szparagów. W sezonie robię je często w towarzystwie pieczonego dorsza, którego także polewam sosem serowym, lub grillowanego fileta z kurczaka.
Szparagi wystarczy ugotować w osolonej wodzie i polać sosem. Ot cała filozofia. Zielonych szparagów nie trzeba obierać ze skórki, odcinamy tylko łepki.

Składniki na sos (cały sos ma ok. 500 kcal) :

* 100 ml słodkiej śmietany 12 %
* 100 gramów sera z niebieską pleśnią lub gorgonozoli 
* ząbel czosnku 
* biały pieprz 
* 2-3 krople soku z cytryny (opcjonalnie)

1. Na patelnię wlewamy śmietanę, dodajemy ząbek czosnku (w całości) i pokrojony na kawałki ser. Energicznie mieszamy drewnianą łyżką, lub trzepaczką, aż ser się rozpuści.
2. Gdy ser będzie miał już konsystencję kremu wyjmujemy ząbek czosnku i doprawiamy do smaku białym pieprzem. Można dodać 2-3 krople soku z cytryny. 

100 gramów szparagów ma 18 kcal 
Jeden szparag ma ok. 5 kcal  
Łyżka sosu ma ok. 60 kcal


40 komentarzy:

  1. Dzień dobry. Mam pytanie, ponieważ w dziedzinie szparagów jestem absolutnie "zielona". Piszesz Gosiu, że odcinamy główki, czyli te jakby kwiaty u góry? Dlaczego, czy ich się na je? Z góry dzięki na odpowiedź. Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mogą być gorzkawe, ja ich nie jadam

      Usuń
    2. hmm to dziwne. wszędzie się mówi, że obcinamy 1/3 szparagów (zielonych) od dołu , czyli cześć zdrewniałą. białe szparagu są /mogą być gorzkie ale zielone to same dobro. Nigdy nie obcinam główek, nie znam przepisu żeby to robić :)

      Usuń
    3. wiem i jadłam kiedyś w restauracji z tymi końcówkami, ale jakoś tak obcinam ;)

      Usuń
    4. Główka to najlepsza część szparaga ;)

      Usuń
    5. Normalnie nie wierzę :O Przecież główka jest najlepsza! Jak można ją obcinać i wyrzucać? :|

      Usuń
    6. Hehehe Gosia, koniec dyskusji :))

      Usuń
  2. Jejku jak ja lubię sos serowy, do wszystkiego. Ale mi smaku narobiłaś. Biegnę dziś po szparagi.

    OdpowiedzUsuń
  3. szparagi uwielbiam, niestety sos musiałabym zmienić bo nie jem sera :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W tym roku po raz pierwszy sięgnęłam po szparagi. Pierwsze spotkanie z nimi to prawdziwa porażka - kupiłam takie cienkie białe z Lidla, dowiedziałam się, że muszę je obrać, a szparagi takiej grubości jak ołówek... W dodatku chyba za mało ucięłam do wyrzucenia i były łykowate. Przepis na pewno się przyda, bo chciałabym trochę z nimi poeksperymentować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam te w Lidlu, rzeczywiście cieniuteńkie były

      Usuń
  5. Małgosiu moja mała rada co do szparagów. W związku z brakiem smakiem szparagów powinno się dodać do wody sól, cukier i skórkę i sok z cytryny (umyta i odcięta od cytryny), można także masło, ale skoro dbamy o ilość kalorii... wtedy nabiorą smaku, choć trochę. Szparagów nie polecam gotować, tylko 1x zagotować i odstawić na 10-12 minut we wrzątku. Spróbujcie. Ps. warto tez do gotowania dodać obrane skórki szparagów, a następnie je wyrzucić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki ;)
      nowa wiedza zawsze się przydaje ;)

      Usuń
    2. :) nie ma za co...tez lubię próbować a szczegolnie gdy ktoś coś doradzi...a u mnie dziś szparagi białe z grillowanymi piersiami z kurczaka...yummy

      Usuń
  6. Najbardziej lubię szparagi saute.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak to?? Łepki są najdelikatniejsze :-) i przecież to cały urok szparaga :-) odcinamy tylko zdrewniałe końce... Czy coś źle zrozumiałam z tymi "łepkami"?? Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, łebki są pyszne, potrzebują też mniej czasu niż reszta. Odcinamy "drewniane" końcówki, w zasadzie można naginać, przełamią się same w odpowiednim miejscu.

      Co nie zmienia faktu, że o gustach i smakach się nie dyskutuje! :)

      Usuń
    2. Łepki są pyszne, ja znam przepis, że je również się odcina, ale po to by je ugotować jedynie na parze w 3 min, a resztę w wodzie. Tak, aby nie rozleciały się w wodzie.

      "Drewniane" końcówki zawsze usuwam, bo są po prostu nie smaczne.

      p.s. przepis z sosem serowym pewnie wypróbuję:) polecam też posypkę z bułki tartej z otrębami i sezamem!

      Usuń
    3. Łepki sa najlepsze. Ja w moim "warzywniaku" mogę nawet kupować tylko łepki na wagę. Oczywiście są droższe od całych szparagów.

      Usuń
    4. Łepki są najlepsze i zawsze w restauracji są podane.

      Usuń
  8. Ja czytałam, że w główkach jest najwięcej witamin więc bym ich nie odcinala

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie odcinaj łebków, są najlepsze w szparagach :)) No i zawsze miękną najszybciej.

    OdpowiedzUsuń
  10. ahh a ten sosik jest obledny :)) wlasnie skoncyzlam palasozwanie na kolacje mmm

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jem szparagi od dziecka, w moim rodzinnym domu królowały przez cały sezon, nigdy nie obcinam łepków, to zawsze był rarytas:) i zawsze wszyscy w domu chcieli łepki:) białe gotuje w osolonej wodzie, dorzucał 1 łyżkę masła na cały garnek, masło i tak zostanie w wodzie a smak genialny. Gosiu, przepis na sos świetny, będzie miał zastosowanie do wielu potraw. Lubię też Twój przepis na krem ze szparagów. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PRZEKONAŁYŚCIE MNIE ;)))
      Dziś zjem z łepkami ;)

      Usuń
  12. Zrobione, zjedzone, pyszne!!!!!!!! ;) Jakiś pomysł Gosia na podobny sos, żeby nadawał się dla dziecka - jaki ser dodać zamiast gorgonzoli?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można serki topione np. ementaler albo ser żółty zetrzeć drobniutko (też się rozpuści)

      Usuń
  13. Zrobiłam dzisiaj ten sosik do szparagów i chyba nigdy nie przekonam się do serów pleśniowych :P Szparagi ok, ale sos hmm.. jak ktoś nie przepada za serami tego typu to trzeba się do smaku przyzwyczaić.. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jej Malgosiu nie obcinaj łepkow! No najlepsza i najbardziej delikatna cześć szparagów!

    OdpowiedzUsuń
  15. Twoje dzieci jedzą ten sos? Zamierzam to jutro zrobić i się zastanawiam co z dziećmi, czy bedą chciały jeść. Dodam, że nie są malutkie bo 10 i 12 lat, ale niestety wybredne. Chciałabym ich nauczyć nowych smaków, ale kiepsko mi to idzie ;-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje dzieci są przyzwyczajone do tego że w domu często goszczą nowe smaki ;)

      Usuń
  16. Ale smakuje im, czy jedzą tylko dlatego że jest to co jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sos im smakuje i generalnie 90% potraw im smakuje ;)

      Usuń
    2. Zazdroszczę, moim 70% portaw nie smakuje. Ale dam radę, małymi kroczkami nauczę je jeść wszystkiego. Lepiej póżno niż wcale!

      Usuń
  17. Przepis po prostu BOMBA! Właśnie zrobiłam, jest PRZEpyszne! ale ja również jak pozostałe koleżanki preferuję szparagi z łepkami :)

    P.S. Niezmiernie się cieszę, że odkryłam Twojego bloga :) jest na prawdę super! :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Małgosiu, a ja mam pytanie trochę z innej beczki. Jestem teraz w ciąży i dużo się naczytałam na temat jedzenia serów pleśniowych i sama nie wiem, co o tym myśleć. Jedni mówią, że jak są z mleka pasteryzowanego, to są ok. Z drugiej strony na niektórych serach (mieszkam w UK) jest napisane, że są właśnie z takiego mleka, ale kobiety w ciąży nie powinny ich spożywać. Co o tym myślisz? A co, jeśli poddam taki ser obróbce termicznej, np gorgonzolę?

    Pozdrawiam serdecznie
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mleka pasteryzowanego są zupełnie bezpieczne. Musisz czytać na etykiecie. Musi być wyraźny zapis w składzie że zawiera mleko pasteryzowane.

      Usuń
  19. Po raz pierwszy jadłam wczoraj zielone szparagi (i szparagi w ogóle). Zrobiłam je z sosem wg Twojego przepisu. Całe danie pycha. Dziekuję.

    OdpowiedzUsuń