środa, 11 czerwca 2014

Cellulit - wymyślony problem kobiet czy realna choroba ? Jak leczyć, czego unikać ?


Gdybym zapytała jakiegokolwiek mężczyzny, co to jest cellulit, to albo odpowiedziałby, że nie wie, albo że to wymysł kobiet, sztuczny problem, kompleks bez uzasadnienia.
A tak naprawdę cellulit to choroba, którą należy leczyć, ponieważ zaniedbana może doprowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych.

Czym jest cellulit i jak powstaje?

Cellulit to choroba tkanki podskórnej powstająca w wyniku zaburzeń krążenia krwi i limfy, skutkującego niedotlenieniem tkanki.
Przyczyną zaburzeń mogą być hormony, geny i tryb życia.
W wyniku osłabienia ścian naczyń żylnych i limfatycznych, dochodzi do upośledzenia krążenia krwi w tkance podskórnej, co skutkuje niedotlenieniem.
W niedostatecznie ukrwionej i dotlenionej tkance podskórnej utrudnione jest zarówno spalanie tłuszczu, jak i usuwanie toksyn. Powstaje obrzęk, który jeszcze bardziej upośledza krążenie i powoduje włóknienia tkanki łącznej otaczającej ogniska tkanki tłuszczowej. To przyczynia się do powstania charakterystycznych wypukłości, zgrubień i wgłębień.

Przyczyny powstawania cellulitu :

Jedną z najczęstszych przyczyn powstawania cellulitu jest zły styl życia.
Nadwaga spowodowana złą dietą, brak aktywności fizycznej czy codzienne chodzenie na wysokich obcasach przyczynia się do osłabienia naczyń krwionośnych.
Jeśli do tego dołożymy dużą ilość soli, słodyczy, tłuszczu i węglowodanów prostych,  problem będzie się nasilał.
Pamiętajmy, że nadmiar cukru czy białka organizm przerobi w tłuszcz. 
Jeśli źle ukrwiona tkanka nie radzi sobie ze spalaniem tłuszczu, będzie się nieprawidłowo odkładał w newralgicznych miejscach.
Sól zatrzyma wodę i jeszcze bardziej utrudni krążenie. 

Nam, kobietom, nie pomaga też estrogen. Nadmiar tego hormonu powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych, a co za tym idzie - osłabia je i przyczynia się do powstania obrzęków i nieprawidłowego gromadzenia się tłuszczu.
Najbardziej narażone są kobiety w ciąży, w okresie dojrzewania, stosujące antykoncepcję hormonalną na bazie estrogenów, kobiety w okresie menopauzy oraz stosujące hormonalną terapię zastępczą.
Niestety, skłonność do powstawania cellulitu może być także uwarunkowana genetycznie -
chodzi o dysfunkcję receptorów wiążących tłuszcz oraz sposób w jaki jest magazynowany.
 
Jak sobie pomóc ?

Osoba cierpiąca na cellulit przede wszystkim powinna schudnąć. Każde nadmierne obciążenie i tak już osłabionych naczyń krwionośnych i limfatycznych ma ogromne znaczenie.
Zaobserwowano, że zrzucenie kilku kilogramów, daje wyraźną poprawę w stanie skóry. 

Z diety należy wyeliminować:
* fast foody i gotową żywność wysoko przetworzoną,
* produkty rafinowane (oczyszczone), czyli białe pieczywo, białe makarony, ciastka, cukierki,
* wszelkie słodycze przemysłowe,
* słone przekąski typu chipsy, słone paluszki, krakersy,
*  żywność mocno soloną, czyli kiełbasy, sklepowe wędliny, dania instant etc.
* tłuste potrawy
* zabronione jest panierowanie, jedzenie potraw smażonych w głębokim tłuszczu, tłustych sosów, zasmażek itp. 
* należy całkowicie wyeliminować drób i mięso z hodowli przemysłowych, ponieważ zawiera hormony, które będą znacząco wpływać na gospodarkę hormonalną organizmu i nasilać cellulit. 
Dozwolone są tylko mięsa z hodowli ekologicznych (niestety) oraz polędwica wołowa, królik i ryby atlantyckie (nie hodowlane) lub z pewnych hodowli (które znamy).
* należy mocno ograniczyć sól i żółty ser
* unikać dań z barwnikami, konserwantami i sztucznymi dodatkami. Chemiczne dodatki zawierają toksyny, które organizm magazynuje w komórkach tłuszczowych. Warto mieć także świadomość, że jeśli jemy żywność bogatą w sztuczne dodatki, organizm tworzy także nowe komórki tłuszczowe, aby pomieścić zwiększoną ilość toksyn.

Do zdrowej diety należy wprowadzić:

* dużą ilość błonnika w postaci pełnoziarnistych węglowodanów, warzyw i owoców
* tłuszcz zwierzęcy, gdzie się da, zastępować roślinnym
* jeść regularnie (5 posiłków)
* pić 2 litry wody dziennie

Dodatkowo: 

* należy dużo się ruszać ! Aktywność fizyczna powoduje poprawę krążenia krwi, a tym samym dotlenia tkanki.
Zalecane jest pływanie i ćwiczenia wzmacniające mięśnie (mocne mięśnie spalają tłuszcz).

* należy unikać gorących kąpieli, sauny, sportów obciążających nogi, 

* stosować zabiegi kosmetyczne usprawniające krążenie krwi i limfy. Regularnie stosowane dają dobre efekty.    

* wykonywać codzienne masaże objętych chorobowo tkanek.

* dobre efekty dają też kremy na bazie kofeiny, 

* nie pomogą niestety tabletki ;)

Osoby mające cellulit muszą mieć świadomość, że nie jest to tylko defekt kosmetyczny.
To choroba, która w wyniku niedotlenienia tkanki łącznej prowadzi do jej włóknienia, co także utrudnia i w dalszej konsekwencji uniemożliwia wydalenie toksyn.
Obostrzeń żywieniowych w leczeniu cellulitu jest dużo, ale w połączeniu z zabiegami kosmetycznymi dają bardzo dobre efekty.
Cellulit to choroba i jak każdą inną, należy ją leczyć. 

UWAGA ! 
CELLULIT to nie to samo co CELLULITIS !!!
CELLULITIS to stan zapalny skóry właściwej i tkanki podskórnej spowodowany infekcją bakteryjną wywołaną przez gronkowce lub paciorkowce.
Cellulitis jest schorzeniem dermatologicznym i leczy się je kuracją antybiotykową.

Artykuł opiera się na wiedzy zdobytej na kursie doradcy żywieniowego, w którym aktualnie uczestniczę. 
 

109 komentarzy:

  1. Czy każde miejscowe nagromadzenie tłuszczu z lekkimi ''nierównościami'' jest cellulitem? Jak prawidłowo go rozpoznać??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, każda nierówność świadczy o dysfunkcji tkanki łącznej,
      jednak u jednych jest to dysfunkcja lekka, u innych większa

      Usuń
  2. a czy słyszałaś Małgosiu o takim urządzeniu? czy myślisz, że to może znacząco pomóc na cellulit?
    http://www.cellustop.pl/vacu-bieznia,s,25.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słyszałam o tym urządzeniu, regularnie stosowane na pewno da efekty

      Usuń
    2. 2 lata temu korzystałam z tego urządzenia przez okres około 3 mc. muszę powiedzieć że już prawie po 2 tygodniach moja skóra na udach była bardziej napięta,i cellulit zmalał :) i sporo ubyło centymetrów :) Niestety teraz już tak nie jest. Korzystałam z tego 3x w tygodniu.

      Usuń
    3. Aktualnie korzystam z vacu bieżni, po tygodniu nie miałam cellulitu, po 2 miesiącach mam - 11 kg. Efekt zmiany sposobu odżywiania i ruchu :-)

      Usuń
  3. Dlaczego nalezy unikac sauny? Korzystalam z sauny za kazdym razem gdy bylam na basenie myslac, ze sobie pomagam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zarówno sauna jak i gorące kąpiele rozszerzają naczynia krwionośne

      Usuń
    2. a to zwiększa ukrwienie tkanki podskórnej. więc w czym problem?

      Usuń
    3. Rozszerzenie naczyń osłabia je. Zwiększy ukrwienie np. naprzemiennie zimny i ciepły prysznic bo wtedy zmusza naczynia do kurczenia się i rozkurczania.

      Usuń
    4. ale jak po saunie weźmie się chłodny prysznic, a później pójdzie popływać, to chyba jest ok - naczynia się rozkurczą i później skurczą przecież?

      Usuń
    5. A po saunie też biorę zimny prysznic :)

      Usuń
  4. Jak zatem korzystać z Twoich przepisów jeśli zdecydowana większość dan mięsnych zawiera drób?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ci którzy cierpią na cellulit muszą szukać drobiu ekologicznego - osobom z prawobrzeżnej części Warszawy mogę podać dobry adres na PRV

      Usuń
    2. A czy ceny tego drobiu są podobne do tych ze sklepów ekologicznych? " ile kosztuje filet z indyka?" "139,90 zł /kg" szczękę zbierałam z podłogi...

      Usuń
    3. Bez przesady, bilet z kurczaka kosztuje prawie 40 zł ale zerknij w jadłospisy które publikuje ile jest tego kurczaka. Pisalam juz wielokrotnie ze mięso powinniśmy jeść gora 2-3 razy w tygodniu. Będę jeszcze o tym pisała bo temat białka zwierzęcego jest tematem kontrowersyjnym i nam Polakom się wydaje że mięso powinniśmy jeść codziennie.

      Usuń
    4. Przepraszam, że wcinam się w rozmowę.. Małgosiu, mięso powinniśmy jeść góra 2-3 razy w tyg??? W twoich jadłospisach jest średnio 4-5 razy w tygodniu!!, ja nie wiedziałam, że mięso mamy ograniczać ;(

      Usuń
    5. Występuje jako dodatek np. do salatki w małej ilości, lub jako plasterek wędliny do kanapki. Mięso w jadlospisach występuje w trochę większej ilości bo takie jest zapotrzeboiwanie głownie z tego względu że wiele osób dopiero zaczyna zmieniać nawyki i nie chcą że tak powiem " skakać na głęboka wodę". Stopniowo w miarę upływu czasu jadłospisu ewoluują :-)

      Usuń
    6. To może kiedyś jakiś post o mięsie, Małgosiu? Wiem, że jest dużo ludzi poczatkujących, ale też jest sporo troszkę bardziej zaawansowanych, które - tak jak ja - w pewnym momencie ''głupieją'', bo biorąc twoje jadłospisy jako ''wzór'' kwestionują swoją własną wiedzę, właśnie np. na temat mięsa.. ;)

      Usuń
    7. Jak można uzyskać ten namiar na ekologiczny drób w Warszawie? Jestem bardzo zainteresowana, bo to również moje okolice :)

      Nie będę oryginalna, ale przy okazji muszę to też napisać – spadłaś mi z nieba Małgosiu i dziękuję za wszystko, co tu piszesz i udostępniasz! Po 2 tygodniach od zmiany odżywania zgodnie z Twoimi wskazówkami zrzuciłam już 2 kg i nie mogę się nadziwić.:) Mam do zrzucenia ok. 15–20 kg, więc jeszcze długa droga przede mną, ale dzięki Tobie wiem co robić, żeby osiągnąć cel. I co najważniejsze, wiem już, że to nie będzie droga przez mękę, bo można jeść smacznie i zdrowo, bez słodyczy i nadmiaru tłuszczu! Twoja pomoc jest dla mnie nieoceniona, DZIĘKUJĘ !

      Usuń
  5. Ciekawy merytorycznie i przystępnie napisany artykuł, dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gosiu a czy Ty po trzech latach zdrowego stylu życia jesteś całkowicie wolna od tego problemu?
    Jestem pewna, że tak ale myślę, że napisanie tego wprost byłoby fajną motywacją ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak ważyłam 19 kilo więcej niż dziś miałam ten problem - TAK
      zdrowe odżywianie + regularny ruch pozbawiły mnie tego problemu aczkolwiek w 90 %

      Usuń
    2. POPIERAM !!!!! Byłoby ogromną motywacją!!!!! Czyjeś efekty na potwierdzenie - to zawsze o wiele bardziej przemawia, niz tylko teoria ;) Niemniej jednak bardzo dobry post ;)

      Usuń
    3. witam, zanim zaczęłam zdrowo jeść i ćwiczyć, też miałam ten problem, teraz....znikł :D

      Usuń
    4. Gosiu mozesz zdradzic jaka byla Twoja waga wyjsciowa (najwieksza) i jaka jest obecnie? I przy jakim wzroscie? Pozdrawiam Ala

      Usuń
    5. mam 180 cm wzrostu, teraz ważę 62 kg a ważyłam 82

      Usuń
    6. Dziekuje za odpowiedz, to Ty bardzo wysoka jestes, po zdjeciach wydawalo mi sie , ze jestes sredniego wzrostu, tak sie mozna mylic ;-) No i chyba przy takim wzroscie dodatkowe kg nie rzucaly sie tak w oczy ...

      Usuń
    7. Ja mam tyle samo wzrostu co ty, ale ważę 68 kg (mam ponad 30 lat). 62 kg ważyłam jako nastolatka i za nic nie chciałabym wrócić do tej wagi, po prostu źle wyglądałam, jak kościotrup. To chyba zależy od tego ile się ma masy miesnowej, bo ja trochę bardziej sportową budowę mam. Więc waga to kwestia indywidualna.

      Usuń
    8. oczywiście, dlatego ja dotychczas niechętnie podawałam wzrost i wagę żeby nie potrzebnie nie sugerować,

      Usuń
    9. Gosiu widzialam na fb, ze robisz kurs na temat zdrowego zywienia. Zatem czy laczysz z tym na przyszlosc plany zawodowe, praca jako dietetyk? ....i czy aktualnie masz jakies dochody z pisania bloga? Pytam, bo widze od poczatku istnienia Twojego bloga, ile pracy w to wkladasz, podoba mi sie jak ktos cos robi z glowa = wiedza i dlatego jestem ciekawa czy oprocz prowadzenia fajnego bloga pracujesz lub chcesz isc w tym kierunku zawodowo? Ala

      Usuń
    10. Tak, będę to robić zawodowo.
      12 lat pracowałam jako księgowa w tym 8 jako windykator ale moja prawdziwa pasja to dietetyka. Przeczytałam mnóstwo książek na ten temat, bardzo mnie to pasjonuje i chcę się tym zająć zawodowo.
      Tak, zarabiam na prowadzeniu bloga ;)

      Usuń
    11. A ja z kolei chciałabym zostać księgową! Serio, mówię poważnie :) Małgosiu, ty w tym celu robiłaś jakiś kurs księgowości czy poszłaś na studia ekonomiczne? Anka.

      Usuń
    12. Skonczylam studia - finanse przedsiębiorstw i rachunkowość.

      Usuń
    13. To swietnie, ze znalazlas cos, co robisz z przyjemnoscia. Ja tez obecnie nie pracuje w swoim zawodzie, mimo to spelniam sie zawodowo i jest mi z tym dobrze. Pozdrawiam! Ala

      Usuń
    14. za biurkiem i w papierach nigdy nie czułam się dobrze, ale jak szłam na studia, taki był trend, finanse, bankowość, rachunkowość etc. taka "była moda" i tak mi tez radzili rodzice
      zawsze chciałam robić coś dla ludzi, pomagać, to daje mi dużą satysfakcję,
      dostaję mnóstwo maili od osób które chudną na moich jadłospisach, osób które są po dietach od dietetyków, od dziewczyn którym po dietach zanikła miesiączka,
      po moich poradach i ułożeniu posiłków wszystko wraca do normy - to dla mnie ogromna radość i dzięki tym mailom czuję że moja praca jest potrzebna,
      jak księgowałam faktury lub egzekwowałam długi dla jakiejś firmy nie miałam tego poczucia ;)

      Usuń
  7. Malgosiu male sprostowanie. Choroba o ktorej piszesz to cellulitis. A cellulit jest tzw. Skorka pomaranczowa:-)
    Pozdrawiam serdecznie i zycze powodzebia gdyz bardzo mi sie tu u Ciebie podoba:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NIE NIE NIE.
      CELLULITIS to stan zapalny skóry właściwej i tkanki podskórnej spowodowany infekcją bakteryjną wywołaną przez gronkowce lub paciorkowce.
      Cellulitis jest schorzeniem dermatologicznym i leczy się je kuracją antybiotykową.

      Usuń
    2. Małgosiu jeszcze raz zwracam honor:)

      Usuń
  8. Kiedyś kupowałam na potęgę balsamy ujędrniające, które miały redukować cellulit. Napinały lekko skórę i dawały wizualny efekt ujędrnienia, ale cellulit nie znikał. Teraz wiem, że tylko zdrowa dieta i ćwiczenia mogą rozwiązać ten problem. Jeszcze nie pozbyłam się go zupełnie, ale odkąd prowadzę zdrowy i aktywny tryb życia widzę, że jest lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  9. kolejny świetny artykuł Gosiu brawo. Mam pytanie (mam nadzieję, że nie będzie niedyskretne) czy ty masz celulit? pytam, bo tak myślę sobie, że Ty jesteś przykładem idealnego odżywiania i ruchu - brak celulitu - oznaczałby, że te wszystkie artykuły o metodach zwalczania ( nie tylko Twój) są prawdą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wazylam 19 kilo więcej miałam, teraz zlikwidował się w 90% w sensie ze jak ścisne skore to widzę male faldki, ale jak stoję i nie sciskam to nie mam.

      Usuń
  10. Serio? Nadmiar białek zamieniamy w tłuszcz? Na chyba nie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście że tak. Organizm białek nie magazynuje, wykorzystuje tylko tyle ile potrzebuje a niewykorzystane przerabia w tłuszcz, czesc wydala tez z moczem lub kalem.Szczegółowo omawialismy ten proces na ostatnich zajęciach na kursie. Polecam lekturę podręczników akademickich a konkretnie biosyntezę białek.

      Usuń
    2. A jak to się ma do Dukana? Bo ta dieta przecież bazuje na tym, że organizm nie magazynuje białek tylko niepotrzebne wydala. A jeśli chodzi o przerabianie na tłuszcz, to owszem, ale w stanie głodu, do wykorzystania od razu na potrzeby energetyczne. Ale nie magazynuje w tkance tłuszczowej!

      Usuń
    3. Dieta Dukana jest dieta wysokobialkowa opierająca się w większości na białku. Organizm aby poradzić sobie z taka jego ilością mając do dyspozycji miewystarczajaca ilość innych składników potrzebnych do strawienia białek min. błonnika który powoduje zwiększenie żółci stawia "w stan gotowości" cały organizm aby to białko zmetabolizowac. Zachodzą wtedy inne procesy bo energia jest czerpana tylko z białek. Ale trzeba tez wiedzieć ze procesie trawienia białka powstaje kwas moczowy którego nadmiar uszkadza nerki.

      Usuń
    4. Organizm przerobi na tłuszcz to wszystko co ma w nadmiarze - czyli dodatni bilans energetyczny (zjadamy więcej niż zużywamy kalorii). Natomiast na "diecie" z ujemnym bilansem energetycznym (jemy mnie niż zużywamy kalorii) nasze pozywienie jest zużywane na cele energetyczne, a nie na tłuszcz.

      Usuń
    5. Dokładnie, tak jak napisakam na początku "tyle ile potrzebuje, nie magazynuje, nadmiar przerobu w tłuszcz lub wydali"

      Usuń
    6. Białko niszczy nerki i wątrobę. Polacy jedzą go o wiele za dużo, organizm radzi sobie z 25% protein w przypadku intensywnych treningów, więcej mogą spożywać tylko kulturyści/wyczynowi sportowcy pod okiem lekarzy, lub trenerów. Kobietom ćwiczącym dywanówki wystarczy go ok. 15%

      Usuń
  11. Witam mam pytanie, poniewaz od kilku lat przytyłam jakies 9-10 kg i rownież dotyczy mnie problem celulitu zarówno na nogach jak i rękach. Dodatkowo pękają mi naczynka krwionośne na udach. Po przeczytaniu artykułu zastanawiam się czy pękanie nacznek ma coswspolnego z celulitem i zlym odzywianiem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, naczynia pękają bo są osłabione. Pomóc mogą preparaty z kasztanowca na uszczelnienie naczyń

      Usuń
    2. Witam, ja również mam problem z i z pękającymi naczynkami i z cellulitem. Z tego co wiem przy pękających naczynkach nie można stosować masażu na cellulit i pewnych kosmetyków antycellulitowych, np. z kofeiną. Jak to połączyć? tzn. walczyć z cellulitem nie niszcząc naczyń?

      Usuń
  12. W takim razie prosimy o przepisy na dania pomagające w walce z cellitem:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wielki dzieki za artykul ! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Unikać sportów obciążających nogi? Przecież trening siłowy jako aktywność fizyczna zwalcza cellulit :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od stopnia zaawansowania cellulitu. O osób z dużym cellulitem lepszy będzie basen i ćwiczenia na nogi nie obciążające.

      Usuń
    2. Jak masz duży cellulit czyli mocno niedotleniona tkankę i słabe żyły np. bieganie będzie niewskazane.

      Usuń
    3. To jakie wówczas pomocne będą ćwiczenia?

      Usuń
  15. Do zdrowej diety to spełniam te wszystkie kryteria, ale mięso z drobiu będę kupować ze sklepu. Nie popełniam tych grzechów które są wymieniane na liście do wyeliminowania oprócz drobiu właśnie. A drób jadam góra 4 razy w tyg. Jeśli dodam do tego ruch codziennie to można ten grzech wybaczyć? Czy to zmniejszy cellulit?
    I wyjaśnij mi proszę Gosiu co to za ćwiczenia obciążające nogi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedz indyka, jest mniej pakowany hormonami. Kurczaka ze sklepu nie powinno jeść się nawet w małych ilościach.

      Usuń
    2. Od endokrynologa słyszałam właśnie żeby nie jeść indyka bo jest najbardziej napakowany hormonami i można mięso moczyć przez przynajmniej 30 min w wodzie to wypłucze część hormonów..potem można jeszcze obgotować w wodzie, wylać i dopiero potem smażyć czy cokolwiek innego ;)

      Usuń
  16. Trzeba się brać za siebie! :-) Zdrowe jedzonka już jest, teraz też ruchem atak na cellulit ;) Mam dostęp do świeżych ryb atlantyckich, ile razy w w tyg zalecałabyś je jeść ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu?? .. ;)

      Usuń
    2. Czasem uda mi się kupić w sklepie rybnym ale ja nie mam cellulitu więc nie muszę stosować antycellulitowej diety więc zdarza mi się kupić łososia z hodowli,
      owszem miałam cellulit jak ważyłam 82 kg ale mi pomogła zdrowa dieta (zgodna z jadłospisami które publikuję) i regularny ruch.
      Ścisłą antycellulitową dietę powinny stosować osoby z mocno zaawansowanym cellulitem, oraz takie i których dolegliwość jest spowodowana zaburzeniami hormonalnymi.
      Zalecana przez dietetyków bezpieczna ilość biorąc pod uwagę ryzyko skażenia metalami ciężkimi to 200 gramów na tydzień.

      Usuń
    3. Gosiu, chodziło mi o to, że JA MAM dostęp do świeżych ryb atlantyckich (mieszkam w UK) i dlatego pytałam o to jak często jadać takie ryby ;) Czy duże ryzyko skażenia ryb metalami ciężkimi dotyczy też Atlantyku? - myślałam że to są zdrowe ryby :) Dorsz, łupacz, morszczuk, mintaj itd..

      Usuń
    4. 200g na tydzień?? Zaleca się jeść ryby 2-3 razy w tygodniu - to mam zjeść 70g ryby jako jedną porcję? - chyba zartujesz.

      Usuń
    5. Zalecenia dotyczące ilości zdrowej, nieskażonej ryby to jedno a ilość bezpieczna ze względu na ryzyko skażenia ryb metalami ciężkimi to drugie.
      Nie mamy pewności jaką rybę kupujemy.
      Jeśli masz dostęp np. do pstrąga z jeziora które wiesz że jest czyste to możesz zjeść 2-3 razy w tygodniu.
      Ja kupując rybę w sklepie rybnym nie wiem gdzie pływała.

      Usuń
    6. Gosiu, to wyżej to nie jest mój komentarz, ktoś się dołączył ;) Ja pytałam o ryby z Atlantyku, bo jak pisalam mieszkam w UK, sa ze sprawdzonego źródła, od rybaka - taką rybę (dorsz, łupacz, morszczuk, mintaj) można jeść ok. 2 razy w tyg, prawda?

      Usuń
    7. Sama jesz nie ekologicznego kurczaka i hodowlanego łososia (więc wiesz gdzie pływał :-) ) a mówisz zeby ograniczyc ryby do 200g ? - i to z jakiego powodu ?? - skażenia metalami ciężkimi - oj Malgosiu - przesadzasz. Chcesz nauczyc dziewczyny zdrowego odzywiania, rezygnowania z produktow przetworzonych a zakazujesz jeśc ryby ponad 200g ??? - zastanów się co wypisujesz.

      Usuń
    8. Proszę żebyś raz jeszcze przeczytała co napisałam a później swoje zarzuty !!!
      Jeśli masz dostęp do ryb z pewnego źródła możesz je jeść 2-3 razy w tygodniu.
      Jeśli nie masz ogranicz się do 200 g tygodniowo właśnie ze względu na ryzyko skażenia.
      Jeśli kupuję łososia hodowlanego (nie mam dostępu do atlantyckiego) nie jem go więcej niż 200 g w tygodniu !
      Gdybym mieszkała w Islandii jadłabym go 3 razy w tygodniu po 200 g na porcję.
      Rozumiesz już teraz o co mi chodzi???

      A kurczaka staram się kupować ekologicznego. Nigdzie nie napisałam że jest inaczej.
      Mam swoje źródło tu gdzie mieszkam i paru osobom już poleciłam na prv.

      Usuń
    9. Gosiu, ja tylko grzecznie pytałam o te rybki atlantyckie, dziękuję ci bardzo za odpowiedź. Co drugi komentarz pod tym inna osoba mi się wcina z zarzutami!!!! - to nie ja. Dziękuję ci jeszcze raz za odpowiedz. Pozdrawiam. Ewa

      Usuń
  17. https://www.facebook.com/chodakowskaewa/photos/a.422230287850687.98575.186823701391348/681467641926949/?type=1

    od dzisiaj w sprzedaży !!! idealny do walki z celulitem
    (częściowo "ugryzłam" podczas bicia rekordu Guinessa z Ewą - te ćwiczenia mają moc).

    Nie jestem pewna czy to nie zostanie uznane za reklamę hmmm, ale może niektórym podpowie jakie ćwiczenia wykonywać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo pomocny post

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny post ;) Każda z nas ma cellulit, dlatego walczmy z tym ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Super post. Daje pewien pogląd. Ja czasami się boję, że nie ma skutecznej metody na ten mój cellulit...

    OdpowiedzUsuń
  21. Pomocny artykuł :-)
    Osobiście na cellulit polecam naturalny domowy peeling kawowy, a nie kupne kremy.
    Kawa mielona (mogą być sparzone juz wczesniej fusy, bądź surowa), łyzka miodu, lyzka oliwy, lyzeczka cynamonu - wcieramy w miejsce cellulitu i zostawiamy na chwile. Przy regularnym stosowaniu - pomaga :-)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Pomocny post :-)
    Ja osobiście polecam naturalny domowy peeling kawowy
    do wcześniej sparzonych fusów (około pół szklanki lub trochę mniej) dodajemy łyżeczkę miodu, łyżkę oliwy i łyżeczkę cynamonu. Wcieramy w miejsce cellulitu. Pomaga przy regularnym stosowaniu. Pozdrawiam :-))

    OdpowiedzUsuń
  23. Dzięki za artykuł Małgosiu, walkę z celulitem czas zacząć! ;);)

    OdpowiedzUsuń
  24. plywaczka17 hej tez robie taki peeling i jest super

    OdpowiedzUsuń
  25. super peeling tez taki robie:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj, trzeba sie w koncu wziac za siebie. Jak zgubi sie troche tluszczyku to i cellulit sie zmniejszy. Dzieki za super post!

    OdpowiedzUsuń
  27. Pani Małgosiu! Mam pytanie niezwiązane z dzisiejszym postem, ale pewna myśl nie daje mi spokoju. W sezonie letnim, gdy mamy dostęp do różnych, świeżych owoców, w moim domu codziennie każdy znajdzie coś dla siebie. Oczywiście w czerwcu królują truskawki. Mam pytanie, ile dziennie można zjadać tych truskawek? Ostatnio złapałam się na tym, że podjadam je na każdym kroku, między posiłkami (dodam, że najczęściej jednym posiłkiem, np. drugim śniadaniem jest jogurt naturalny z truskawkami lub koktajl). A to jak zaczynam przygotowywać obiad, a to jak odnoszę coś do kuchni. Może nie są to ilości hurtowe, ale tak po parę truskawek. Pod koniec dnia mam uczucie sytości i wrażenie, że mam większy brzuch. Nie wiem, może to śmieszne, ale nurtuje mnie czy takie podjadanie ma jakieś konsekwencje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podjadanie nie jest wskazane, lepiej jeśli tę samą ilość którą zjadasz w tych podjadaniach zjesz jako przekąskę lub dodatek do przekąski

      Usuń
  28. Małgosiu jeszcze raz zwracam honor:)

    OdpowiedzUsuń
  29. świetny post, dużo ciekawych informacji. Od wielu lat bezskutecznie walczę z nim.

    OdpowiedzUsuń
  30. Moja mama często wspomina, że jak byłam mała to karmiła mnie kurczakami, bo wtedy BYŁY, a za jej młodości było ciężko o takie mięso. Po Twoim poście mnie oświeciło: to one są winne, gdyż: nie jestem gruba, odżywiam się raczej zdrowo, ćwiczę kilka razy w tygodniu, a cellulit mam okropny. Ponadto od dziecka miałam problem z nadmiernym owłosieniem, zwłaszcza nóg, miesiączkę dostałam w wieku 10 lat. Wygląda na to, że wszystkiemu są winne te hormony z kurczaków :(. Zatem od dziś koniec z kurczakami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety to prawda :(
      dlaczego teraz dziewczynki dostają okres w wieku 9-10 lat ?
      dlaczego biust mają w wieku 10 lat ?
      hormony napędzają dojrzewanie

      Usuń
  31. Ja niestety jestem na htz i mam ogromny problem z pękającymi naczynkami na całej twarzy i ciele. Nawet nie wiedziałam, że wędlina też może być szkodliwa dla nas.

    OdpowiedzUsuń
  32. czy ktoś jest w stanie polecić gdzie można kupić drób ekologiczny we Wrocławiu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, ja jestem z Wrocławia, przy Ostrowskiego w takim sklepie-blaszaku mają ekologiczne mięso. Poza tym w wielu mięsnych można zamówić np. królika. Możesz też popytać wśród znajomych, o których wiesz, że zdrowo się odżywiają (często postują o tym na fb).

      Usuń
  33. Jak myślisz, ile razy w tyg trzeba chodzić na basen, żeby były efekty przy cellulicie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepiej jak najczęściej ale wiadomo, że chodzi o czas ;)
      myślę że jak uda Ci się znaleźć czas żeby chodzić 2 razy w tygodniu, efekty na pewno będą zauważalne

      Usuń
  34. Jaką rękawicę najlepiej kupić - w sensie z czego zrobioną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że najlepiej z trawy morskiej? Czy to nie ma znaczenia Gosia?

      Usuń
  35. Gosia, słyszałaś może, że chlor w basenie może niszczyć włosy, a włosy blond nawet przebarwiać? Chciałabym zacząć pływać, a w moim mieście nie ma basenów ozonowanych, tylko chlorowane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie słyszałam o takich właściwościach chloru, aczkolwiek może wysuszać włosy

      Usuń
  36. Malgosiu, jak jest dobrze zbilansowac cwiczenia ,,na macie'' i cardio, nie moge cwiczyc tego i tego tego samego dnia - brak czasu. Czyli albo cwicze albo jezdze na rowerze stacjonarnym. W jakiej proporcji to rozplanowac, np. 3 dni cwiczen i 3 dni roweru (jeden dzien jedno, nastepnego dnia drugie), z jednym dniem przerwy np. w niedziele. Czy jakos inaczej to ulozyc? Chce sie ''wycwiczyc'', ale tez zgubic 2-3 kg. Ewelina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym na Twoim miejscu jednego dnia ćwiczyła na macie a drugiego cardio. Na zmianę ;)

      Usuń
  37. Gosiu, czy myślisz, że wibracyjne maszyny do masażu też mogą pomóc na callulit, czy raczej nie specjalnie? Coś takiego;

    http://www.vibrationplateguide.co.uk/jtx6000.html

    One są też nicy do ćwiczeń, ale bardziej chodziłoby mi pod kątem masażu wibracyjnego - czy to w ogóle działałoby na cellulit, myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że pomoże bo tu chodzi o poprawę ukrwienia a taki masaż na tym właśnie polega.

      Usuń
  38. Gosiu, czy jeśli mam duuuży celulit na pośladkach i nogach, do tego wiotka skóra i naczynka, powinnam udać się do jakiegoś specjalisty? Czy wystarczą ćwiczenia z Ewą Chodakowską i zdrowa dieta??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na cellulit dobry będzie skalpel Ewy Ch bo tam są ćwiczenia na nogi + dołóż masaże codziennie - są takie rękawice w drogeriach

      Usuń
    2. Serdeczne dzięki:)
      Wszystkiego dobrego!:)

      Usuń
  39. Cześć, czytam Twojego bloga od jakiegoś czasu i bardzo podobają mi się Twoje diety - często z nich korzystam:), ale na ten artykuł trafiłam dopiero dziś i niestety znowu przeczytałam totalną bzdurę, że drób w Polsce faszeruje się hormonami. Naprawdę nie wiem skąd jest ta wiedza i czemu ciągle jest to powtarzane. Moja rodzina zajmuję się hodowlą drobiu od bardzo wielu lat i nigdy żadne hormony nie było dodawane w jakiejkolwiek formie. Nawet zresztą nie wiem jak miałyby być podawane, w paszach? Żaden też ze znanych mi hodowców, a znam ich trochę nie dodaje czegoś takiego. No przecież ja też jem to mięso, mam teraz malutkie dziecko i nie mam obaw, żeby karmić mięsem drobiowym. Także proszę nie rozpowszechniajmy informacji, co do których nie mamy pewności. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwała Bogu że są jeszcze tacy hodowcy.
      Niestety moje informacje nie są wyssane z paca.

      Usuń
  40. Cześć,
    z wielką przyjemnością czytam twojego bloga. Zawszemogę znaleźć u Ciebie smaczne przepisy i ciekawe informacje na temat zdrowia. Odnośnie cellulitu mam jedno nurtujęce mnie pytanie. Czy picie kawy wpływa na powstawanie cellulitu. Nieraz przeglądam w internecie rózne arytykuły na ten temat jednak zazwyczaj wyglądają na zbiór przesądów na ten temat i nie są poparte żadnymi badaniami. Cgodzi mi oczywiście o picie kawy a nie stosowanie kremów z kofeiną. W końcu kofeina sama w sobie może mieć wpływ na redukcję cellulitu ale kawa to nie tylko okofeina zawiera też różne inne substancje, które niekoniecznie pozytywnie wpływają na wygląd i zdrowie. Byłabym wdzieczna gdybyś mogła podać informację jak dokładnie jest z tą kawą lub gdybyś mogła odesłać do jakieś artykułu lub badań. Z góry bardzo dziękuję.

    P.S. Odnośnie wielkich kurczaków to jest tak, że w hodowli stosowane są jeśli się nie mylę odmiany mięsne typu brojler, które są naprawdę duże. Mój tata hoduje takie kurczaki ale nie na skalę przemysłową tylko na użytek własny. Kurczaki są hodowane w sposób tradycyjny czyli dzisiejszym językiem ekologiczny:) Biegają sobie cały dzień po podwórku skubią trawkę etc. nie dostają żadnych pasz tylko pszenicę, trawkę, robaczki i co tam sobie znajdą i naprawdę rosną przeogromne. Pierś takiego kurczaka jest naprawdę baaardzo duża. Domyślam się że w produkcji przemysłowej te kurczaki pewnie dostają mieszanki paszowe i są zamknięte ale jeżeli chodzi o ich wielkość to efekt końcowy pewnie jest ten sam jakw przypadku takiego wolno biegającego kurczaka tej samej odmiany.

    Pozdrawiam serdecznie
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
  41. Małgosiu! Niestety nie zgodzę się z tym, że w kurczakach są hormony i antybiotyki. To mit, taki sam jakim są fermy ekologiczne. Mit, który ma zachęcić do kupowania drogiego mięsa eko. (Znajomy ma ekologiczne świnki, żeby mieć papier "eko -hodowcy" musi spełnić kilka warunków np. mieć odpowiedni wybieg dla świń - wybieg ma, ale świnie są tam puszczane tylko gdy przyjeżdża zapowiedziana wcześniej kontrola).
    Dlaczego w kurach nie ma antybiotyków? Po pierwsze - odstawia się je przed ubojem. Po drugie - mięso w UE jest pod ścisłą kontrolą, po trzecie - z antybiotykami u zwierząt jest jak u ludzi, im więcej dajesz tym gorzej działają więc nie można ich dawać za dużo.
    Hormony - to że broilery(kurki) rosną duże to nie efekt hormonów, a doskonalenia genetycznego (tak samo jak różne rasy psów to efekt doskonalenia genetycznego).
    Zgadzam się, że co jakiś czas słyszymy o aferach - ANTYBIOTYKI w mięsie! - ale to odosobnione przypadki.
    Dodam wręcz (co pewnie wielu uzna za kontrowersję), że kury "ekologiczne" są zarobaczone (bo jedzą co chcą), tym samym trzeba je częściej leczyć = więcej lekarstw i świństw w mięsie.
    Nie wszystko co masowe jest takie złe. Choć warto być czujnym.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń