poniedziałek, 2 czerwca 2014

Chcesz schudnąć i zmienić sposób odżywiania ? To będzie Ci potrzebne !

Chcesz schudnąć i zmienić sposób odżywiania ? To będzie Ci potrzebne !


Kochani, z każdym dniem przybywa nas coraz więcej. Liczba osób, które po wejściu na bloga klikają https://www.facebook.com/pages/Qchenne-inspiracje-blog-kulinarny/131769670333731 na moim fanpage'u na facebook'u, przyrasta średnio o 200 -250 nowych osób dziennie.
W związku z tym liczba maili, które od Was otrzymuję, rośnie z dnia na dzień.
Pytania od nowych osób z reguły są bardzo podobne:

Jak zacząć ?
Mam za sobą dietę Dukana, kopenhaską, jakąś tam jeszcze ...... etc. od czego zacząć tym razem?
Nie radzę sobie ze słodyczami, jak to zmienić etc. ?
Wiele osób pisze, że wydaje im się, iż jedzą dobrze, a waga stoi lub nawet rośnie.
Podsyłacie mi swoje jadłospisy do oceny, czy są ułożone prawidłowo.
Osoby, które zamierzają  korzystać z moich jadłospisów, mają ułatwione zadanie bo wiedzą, co, kiedy i w jakiej ilości mają jeść.
Osoby, które chcą zmienić swoje odżywianie, ale lubią mieć "wolną rękę" i samemu decydować co i kiedy zjedzą, zanim ułożą sobie własny jadłospis, muszą obiektywnie spojrzeć na swoje obecne odżywianie. 

Jak zweryfikować czy jesz właściwie i jakie popełniasz błędy ?

Potrzebujesz do tego 32 kartkowego zeszytu, zegarka i czegoś do pisania.
I teraz przez tydzień lub dwa zapisujesz wszystko, co jesz, każdego dnia.
Wliczasz każdą kromkę chleba, drożdżówkę zjedzoną w drodze do pracy, każdego cukierka, którym poczęstuje Cię koleżanka, każde niewinne maluteńkie ciasteczko do kawy,  każdy łyk soku wypity między kuchnią a salonem, każdą resztkę naleśnika czy ziemniaczka zjedzonego po dziecku.

Piszesz rodzaj posiłku - czy chleb jest ciemny czy biały, czy obiad zrobiłaś sama, czy został kupiony w garmażerce, czy może gotowy w plastikowym pudełku z supermarketu do odgrzania w mikrofalówce.
Notujesz, czy ciasto które jesz, upiekłaś sama, czy to jest ciasto gotowe, sklepowe z plastikowego opakowania z 2 tygodniowym terminem przydatności do spożycia. 
W końcu zapisujesz godziny, o których jadłaś.

Po tygodniu notatek robisz bilans.

Masz czarno na białym, co jadłaś, ile, kiedy.
Widzisz, czy w Twoim jadłospisie są jakieś odstępy, czy podjadasz co godzinę.
Żołądek potrzebuje 3 godzin na strawienie posiłku. To jest oczywiście czas przybliżony, bo krócej trawią się warzywa czy owoce, a dłużej węglowodany złożone czy mięso.

Co się dzieje w żołądku, kiedy godzinę po np. śniadaniu zjesz coś w pracy, bo skusi Cię koleżanka ?
Żołądek musi przerwać proces trawienia śniadania, bo dostał sygnał, że trzeba zacząć trawić coś innego.
To przyczynia się do wzdęć i wiecznie wystającego brzucha, z czym ogromna większość z Was ma duży problem.
Żołądek musi trawić, jak maszyna ! Jeśli nie pozwolimy mu dokończyć procesu trawienia, to, co zostawił niestrawione, zaczyna fermentować. Ale oszczędzę Wam szczegółów, bo wiecie, o co chodzi ;)

Notatki dają Ci rzetelny obraz ile z tego, co zjadłaś, stanowiły warzywa, ile owoce, mięso, nabiał, słodycze, słone przekąski etc.
Ile z tego stanowią produkty naturalne, a ile półprodukty i dania gotowe.
Widzisz, czy Twój jadłospis jest urozmaicony i dostarcza Ci wszystkich niezbędnych składników odżywczych, czy może jest monotonny i brakuje w nim składników z głównych grup pokarmowych.
Aż w końcu liczysz, ile zjadasz kalorii.
Dostaję bardzo dużo jadłospisów do oceny, w których kaloryczność nie przekracza 1200 kcal !!!!
To są jadłospisy bardzo ubogie w składniki odżywcze, a pisałam już wielokrotnie, że aby metabolizm funkcjonował prawidłowo, potrzebuje witamin.
Tę zależność wykorzystują producenci środków na odchudzanie. Zerknijcie w skład pierwszego lepszego specyfiku. W składzie będą same witaminy i minerały. Niestety, ostatnie amerykańskie badania potwierdziły, że syntetyczne witaminy nie wchłaniają się, więc jak macie nadmiar gotówki,  możecie takie placebo sobie kupować. Ja radzę zainwestować w zdrową żywność.
Osoby, które podsyłają mi takie jadłospisy piszą, że nie chudną, a przecież jedzą dobrze !
Otóż nie chudą, bo jedzą za mało i źle !
Nie wierzą, że jak zwiększą kaloryczność swoich posiłków, to waga w końcu ruszy w dół!
Jakież jest ich zdziwienie, kiedy zaczynają stosować moje jadłospisy i waga rzeczywiście leci w dół!
To nie cud. 
Kochani, fizjologii i zasad funkcjonowania metabolizmu nie da się oszukać !

W związku z powyższym nowe osoby oraz takie, które układają jadłospisy samodzielnie, mają zadanie !
Tydzień czasu z notatnikiem i po tygodniu efekty !




Oczywiście równie ważna jak odżywianie jest aktywność fizyczna.
Ciało musi być jędrne i apetyczne.
Musi dobrze wyglądać zarówno w ubraniu, jak i bez niego.
Zdrowe odżywianie i ruch nie mogą bez siebie funkcjonować, bo wzajemnie się uzupełniają.
Skóra osoby aktywnej jest dotleniona, świetlista, mięśnie pięknie wymodelowane.


Uprzedzę pytania, bo ktoś mógłby powiedzieć, że po co ten notatnik, po co ta kartka ?
Z kartką przecież na dłuższą metę nie da się żyć !
Otóż jak uczyliśmy się w szkole tabliczki mnożenia,  to chodziliśmy z kartką wszędzie, aż weszło nam do głowy.
Notowanie odżywiania ma nam uświadomić błędy jakie popełniamy. Ma nam pokazać, nad czym trzeba popracować, gdzie wprowadzić zmiany etc.
Kartka jest "na chwilę", później nie jest już potrzebna.

99 komentarzy:

  1. Gosiu da się żyć z kartką, ja notuje wszystko od stycznia i żyję, więc uprzedzę od razu wszystkich i powiem tak, da się żyć!! często wracam do rzeczy które robiłam i są dla mnie już ściągą...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja napisałam do Gosi 2 tyg. temu, kazała mi notować co jem. Z początku wydawało mi się to dziwne bo jadłam dobrze, przynajmniej tak mi się wydawało.
    Po tygodniu okazało się że jadłam za dużo nabiału, za mało chleba, prawie wcale jajek i nawet nie przypuszczałam że wciąż dojadam po dzieciach. W ogóle tego nie zauwazałam.
    Ten tydzień z kartką otworzył mi oczy . Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam serdecznie, od tygodnia zagladam na Twoja strone w poszukiwaniu odpowiedzi. mysle ze wlasnie kartka i olowek beda dla mnie zbawienne poniewaz przy dwojce dzieci za duzo podjadam. mysle ze to przyczynia sie do tego ze tyje:(
    napisze po miesiacu co z tego mi wyszlo. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi po tygodniu z kartką oczy wyszły na wierzch jak zobaczyłam ile zjadam po dzieciach.
      Pozdrawiam Aneta

      Usuń
  4. Gosiu, jak przy trochę zbyt wysokiej zawartości cukru we krwi w miarę szybko ją zbić do kolejnych badań?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. regularnym jedzeniem co 3 h i właściwym Ig posiłków

      Usuń
    2. gdzieś przeczytałam, że należy też pić dużo wody, bo rozrzedza krew - to prawda? można też zastosować?

      Usuń
    3. woda przede wszystkim oczyszcza z toksyn, nawilża, nawadnia od środka,
      żaden krem czy balsam nie nawilży skóry z zewnątrz tak jak woda od środka,

      Usuń
    4. jaką wode polecacasz do picia ?

      Usuń
  5. Boję się swoich słabości i tego co zobaczę po tygodniu, ale idę szukać notesu i spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam,
    mam pytanie jaki rozkład BTW proponujesz na utrzymaniu wagi/ewentualnej delikatnej redukcji??
    PS Uwielbiam Twojego bloga i bardzo się cieszę, że masz takie posty.
    Wcześniej jadłam mało - poniżej PPM do tego dużo ćwiczeń - bez efektów.
    Mam nadzieję, że niektóre dziewczyny dzięki takim blogom jak Twój opamiętają się szybciej niż ja. No cóż... człowiek uczy się na własnych błędach. Pozdrawiam serdecznie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie więcej niż 25 % białka, ok. 20 % tłuszczu i reszta węglowodany z warzyw, pełnoziarnistych produktów etc.

      Usuń
    2. A dlaczego nie BTW - 30% białko, 30% tłuszcz, 40% węglowodany? - ja taki rozkład stosuję z powodzeniem od kilku miesięcy. Czuję się wspaniale, nie mam napadów na słodycze (i moje nerki mają się bardzo dobrze ---> gdybys uważała, że to za dużo białka).

      Usuń
    3. Ja obecnie jem 30% tłuszczu, 25% białka, 45% węglowodany

      Usuń
    4. No własnie :) -- i to dowodzi tylko tego, że nie mozna z góry dla wszystkich ustalać jednego rozkładu BTW -- a tym bardzie zgodnego z IŻŻ.

      Usuń
  7. Post bardzo mnie zmotywował :) Tego mi było dzisiaj trzeba! Od teraz zaczynam notować wszystko, co zjadam. Potrzebuję zmian i zamierzam wyeliminować błędy jakie popełniałam do tej pory. Dziękuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super artykuł. Teoretycznie wszystko łatwe i proste. W praktyce już raz przerabiałam - udało mi się schudnąć 6 kilo. Przez jakiś czas trzymałam wagę , ale ostatnio ( przez ostanie 3-4 miesiące) waga wskazuje coraz więcej mimo że staram się ćwiczyć ( niestety nie są to regularne treningi bo coraz częściej lenistwo bierze górę nad rozsądkiem ). Odżywiam się też zdrowo - uwielbiam warzywa w każdej postaci i owoce bez wyjątku. Niestety lubię też słodycze :(((( Próbuję się hamować , ale najwyraźniej brakuje mi silnej woli żeby z nich zrezygnować . Przez taką ciągłą karuzelę mam wrażenie , że mój metabolizm doprowadziłam do takiego stanu, że strata kilograma graniczy z cudem :(((
    Podziwiam wszystkie osoby, które potrafią sobie odmówić łakoci na korzyść pięknej figury.
    Dobija mnie również ciągła walka samej ze sobą - ciągłe wymówki żeby nie ćwiczyć bo jestem zmęczona , bo dzieci, bo lekcje , bo praca, bo ... Przez to wszystko brak mi pewności siebie i poczucia że jestem kobieca mimo , że nie mam nadwagi , ale 2 ciąże zrobiły swoje.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam dwoje dzieci, pracę, bloga etc.
      Ale każda zmiana wymaga samozaparcia, dyscypliny. Musisz wiedzieć czego chcesz i jak już jasno określisz cel, nie ma odwrotu.
      Nie ma wymówek, bo każda wymówka to porażka.
      Pisałam o tym ostatnio na FB - jak raz opuścisz trening ok, ale jak opuścisz dwa lub trzy razy z rzędu to zawsze znajdziesz wymówkę aby nie ćwiczyć kolejny raz.
      Uwierz mi że jak wygrasz sama ze sobą, z wymówkami, słabościami to wzrośnie Twoja samoocena.

      Usuń
    2. Nie wiem jak Ty to robisz, że mając i dzieci i pracę (na pełen etat??) jesteś w stanie tak dobrze i rzetelnie prowadzić tego bloga, szykować posiłki, robić im zdjęcia, układać jadłospisy, odpisywać na maile i komentarze i ćwiczyć. Czy Ty w ogóle sypiasz? :) Jak to godzisz?!

      Usuń
    3. to kwestia organizacji,
      pracuję w domu wiec czas kiedy dzieci są w szkole/przedszkolu mam wypełniony na 200 %

      Usuń
  9. Ja zapisuję od trzech tygodni na komórce - na iPhone'a jest na przykład bezpłatna aplikacja What I Eat. Ale wielkiego zdziwienia treścią zapisków nie było, bo sama świadomość, że wszystko trzeba zapisać, powstrzymuje mnie od podjadania :) Polecam! Tak samo zapisuję wagę i każdą aktywność fizyczną. To po pierwsze motywuje, a po drugie pozwala zanalizować, co jak działa i wyciągnąć wnioski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ściągnęłam sobie tą aplikacje,fajna.szkoda tylko że nie przelicza kalorii tego co zapisujemy-to byłby wypas:)
      pozdrawiam:)

      Usuń
    2. polecam aplikacje - my fitness pal - zwlaszcza jak mieszkasz za granica, mozesz skonowac wszystkie produkty i dostaniesz podana wartosc kaloryczna. ALE kalore to nie wszystko! pozdrawiam. P.K

      Usuń
  10. Rewelacyjny kop, w dobrą stronę życia!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Małgosiu, a może przygotujesz kiedyś post o produktach godnych polecenia, które można znaleźć w popularnych marketach typu Biedronka czy Lidl? Śledząc Twojego bloga zauważyłam, że wspomniałaś już o np. polecanym jogurcie naturalnym, itp. Może fajnie byłoby to zebrać w jakąś listę i poświęcić temu choć jeden wpis? Chętnie bym taki wpis przeczytała :)
    pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że korzystniej dla każdego będzie jeśli nauczy się wybieram dobre produkty, a nie przeczyta podane na tacy gotowce. Potem będziecie chodzic z kartką i szukać konkretnych produktów w sklepach zamiast samemu myśleć.

      Usuń
  12. Małgosiu,ćwiczyłam już dziś Twoje ćwiczenia nogi i swoje na brzuch(już pisałam ze staram się tak ćwiczyć co drugi dzień lub codziennie), ale! zjadłam dziś dwa wielkie kawałki szarlotki gdyż wczoraj był dzień dziecka i teściowa nam upiekła i przywiozła. Ze mną jest tak że jak nie ma w domu słodyczy to spoko nie potrzebuję ich ale jak są;;to znaczy głównie domowe wypieki jak mi ktoś podrzuci to zjem. Na szczęście rzadko te ciasta mam w zasięgu więc nie jest aż tak źle. Ale co zrobić z tymi dzisiejszymi dwoma kawałkami? później jeszcze raz poćwiczyć? Zostało jeszcze trochę tego ciasta ale powiem mężowi żeby zjadł szybko!! Czemu tak mam? Proszę odpisz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to kwestia słabej silnej woli ;)
      daj to ciasto mężowi do pracy albo zanieś do swojej pracy i niech koleżanki zjedzą,

      Usuń
  13. Małgosiu przed chwilą obliczyłam ile kalorii powinnam dostarczać, po pomnożeniu przez 1,4 wyszło mi 1732,85. To jak chciałabym schudnąć to ma być 1500? I oczywiście ćwiczenia i włączam twoje propozycje posiłków.Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
  14. Wlasnie takiego kopniaka mi potrzeba. Czas zobaczyc czarno na bialym co, ile, jak czesto.. Biegne po zeszyt! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gosia, a może post o kawie i herbacie? Jaką można, ile filiżanek dziennie? Ja piję 2 - 3 kubki kawy dziennie z mlekiem i 1 łyżeczka cukru. Pewnie za dużo?

    OdpowiedzUsuń
  16. Pani Małgosiu, proszę o poradę. Stosując się do Pani jadłospisów, kiedy najlepiej jet wypić kawkę z mlekiem? Do śniadania a potem przed II Przekąską czy np zaraz po i kiedy jest najlepszy czas na picie wody? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma większego znaczenia kiedy wypijesz kawę,
      a wodę możesz pić cały czas, cały dzień, popijać małymi łykami ;)

      Usuń
  17. Uwielbiam Twój mix śniadaniowy i mam pytanko... czy teraz w sezonie na różne owoce moge go jeść z jogurtem naturalnym zmiksowanym z truskawkami??

    OdpowiedzUsuń
  18. Małgosiu,
    normalnie odzywiam sie bardzo zdrowo, zbilansowane dietetyczne posilki i ruszam sie, poneiwaz chce schudnac jakies 3-4kg. Niestety wczoraj poznym wieczorem zjadlam duzo sushi oraz lodow, a dzisiaj utknelam na wykladzie i zjadlam spora garsc paluszkow solonytch bo wyjatkowo nei mialam przy sobie zdrowej przekaski (zaspalam, sesja, nie bylo czasu, a to mi sie nie zdarza). czy przytyje?? dodam, ze poza tym nie mam napadow takiego jedzenia, dzisiaj zjadlam mix sniadaniowy, na obiad bede dzisiaj piekla rybe z warzywami etc. bardzo prosze o odpowiedz, starsznie sie martwie:(...
    sciskam cię, ewelina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stało się ;)
      nie głodź się z tego powodu, poćwicz dziś dłużej lub intensywniej a jutro wróć na dobrą drogę ;)

      Usuń
  19. uwielbiam Ciebie i tego bloga. Życzę sobie,żebym za niedługo mogła oglądać Twój autorski program w tv !

    OdpowiedzUsuń
  20. ja mam pytanie co do kolacji. jem ją między 19:00 a 20:00 w zależności odtego jak ułoży mi się dzień. spać chodzę trochę po 22:00. i pytanie jest takie - na kolację lepiej zjeść jogurt z płatkami owsianymi i jakimś owocem czy 2 kromki chleba z cieńką warstwą masła, chudą szynką, sałatą/pomidorem/jakimkolwiek innym warzywkiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli jogurt to bez owoca, z samą granolą, a jeśli z owocem to wtedy jeśli ćwiczysz po kolacji lub przed,
      druga opcja kolacji jest ok,

      Usuń
    2. to na kolację dobra będzie opcja: 100ml jogurtu naturalnego + 3-4 (ile najlepiej?)łyżek płatków owsianych? a mogłabym do tego dodać szczyptę cynamonu lub kakao lub łyżeczkę dżemu czy raczej zrezygnować z jakichkolwiek dodatków na kolację? chyba, że jest coś co mogę do tego dodać?
      dodam tylko, że ćwiczę rano ;)

      Usuń
  21. prowadzę taki notesik nieprzerwanie już od stycznia tego roku ;) polecam każdemu ;)
    taaak!, byłoby super, gdybyś prowadziła swój program w tv/videobloga cokolwiek ;) bo to oznacza jeszcze więcej wiedzy o zdrowym stylu życia dla nas wszystkich ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dokładnie to samo robiłam przez pierwszych kilka miesięcy, świetna metoda :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Gosiu, dlaczego wliczasz warzywa do bilansu? Czy nie lepiej jeśc ich dużo nie wliczając ich? Nie mam na mysli:ziemniaków, buraków,marchewki gotowanej,kukurydzy itp? Jeśli odliczyć kalorie z rzodkiewki, pomidora czy ogórków, które wliczasz to tez wyjdzie mniej kcal. Osobiście nie jadam mniej niż 1500 kcal bo to już jest mało kalorii, wiec głodówki nie są mi znane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze wliczam warzywa do bilansu, nie widzę powodu dla którego miałabym tego nie robić,
      sałatka z 3 dużych pomidorów + ćwiartka cebulki + 2 kromki chleba posmarowane twarożkiem to 300 kcal i syta kolacja bo sama sałatka Cię już zasyci,
      gdybyś chciała zjeść więcej niepotrzebnie rozciągasz żołądek,
      więc nie wliczanie warzyw bardzo zaburza obraz ilościowy dziennych posiłków

      Usuń
    2. Wiem,ze sa różne szkoły i ja jestem jednak za tą, w której warzyw nie wlicza się do bilansu bo to jednak warzywa, które maja niski IG itd.No nie ważne w każdym bądź razie .

      Wracając do tematu Twojego wpisu to dzisiaj zaczęłam zapisywać co podjadam i walczę,żeby było tego jak najmniej. Najczęściej to próbowanie czy obiad jest juz dobry lub jedzenie dla dziecka. chyba będe musiała nauczyć sie próbować bez zjadania ;)

      Usuń
  24. Małgosiu a może jakiś artykuł o jedzeniu dla kobiet spodziewających się dziecka? Jestem właśnie w 1 msc w ciąży i muszę zmienić swoje nawyki i przestać jeść niezdrowe rzeczy. Co jeść, czego unikać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie taki post już niebawem, dużo osób o to pyta ;)

      Usuń
  25. Gosiu a ja dostałam linka do twojego bloga od koleżanki. Podeszłam do niego bardzo sceptycznie i z niedowierzaniem. Ale pokusiło mnie spróbować ... Jem według twoich jadłospisów 6 tygodni , ćwiczę 30 min dziennie i piję dużo płynów. Schudłam bez większych wysiłków 4 kg. Jedzenie mojej rodzinie bardzo smakuje a mój organizm tak się przyzwyczaił do regularnych posiłków że nie muszę patrzeć która godzina - czy to czas posiłku, mój organizm sam się upomina co 3 godziny że chce jeść:) Dziękuję tobie za tego bloga i mojej koleżance za wysłanie linka. Mam nadzieje że moje nogi też będą wyglądać za jakiś czas jak twoje bo mam ten sam problem. Dziewczyny wiary w siebie i w swoje siły to da się zrobić...Wystarczy zmienić nawyki żywieniowe :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja jem średnio co 5 minut po jednym małym kesku przez cały dzień równo. Jestem super szczupła, Ćwiczę około 20 minut dziennie, 5 dni w tygodniu. Zaciekawiło mnie to napisałaś Że jeżeli jemy coś zanim nie strawiliśmy poprzedniego To zaczyna to fermentować i robić duży brzuch. Ja nie mam dużego brzucha ale przyznam Że pomimo sześciopaku niestety on trochę wystaje I to najbardziej mnie martwi. Myśllsz że powinnam się trochę pogłodzić zmienić nawyki odzywiania? Menu jest bardzo zdrowe tylko ta częstotliwość...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zrób przerwy między posiłkami aby dać żołądkowi strawić, a zobaczysz że brzuszek się schowa ;)

      Usuń
  27. Chciałabym korzystać z Twoich gotowych jadłospisów, ale muszę wykluczyć z diety takie produkty jak jajko, mleko, truskawki, pomarańcze, mandarynki, kakao, orzechy i niestety nie mogę ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na jesieni będę już miała uprawnienia aby tworzyć jadłospisy spersonalizowane,
      zaczekaj ;)

      Usuń
    2. Gosu robisz jakiś kurs dietetyka? pozdrawiam :) M

      Usuń
  28. Kiedys psycholog kazal mi stworzyc takie "cudo", jakies poltora roku temu gdy nieudolnie leczyl mnie z zaburzen odzywiania. Mialo to polegac na tym ze ja zapisuje ile jem a on regularnie raz w tygodniu mnie opieprza ze to za malo :) nie sadzilam ze kiedys wroce do tego pomyslu, ale Twoj tekst ma kompletnie inny wydzwiek niz gadka tamtego przemilego pana, z kazdego zdania bije motywacja do dzialania. W dzisiejszym dniu pozwolilam sobie na drozdzowke i batona, spozniony dzien dziecka :) ale swiat sie chyba nie zawali od takiej drobnej przyjemnosci. Dziekuje Ci, nie wiem jak Ty to robisz ze po prostu chce sie Ciebie sluchac.

    OdpowiedzUsuń
  29. Kochana a moj problem jest taki.. jestem bardzo szczupla dziewczyna, mam chude nogi, tylka prawie wcale, rece, biust nie za wielki ale za to duuuuzo brzuszka. Chce go zrzucic jednoczesnie nie zrzucajac niczego wiecej. W tym celu cwicze duzo cardio i interwalu + cwiczenia silowe na te partie, ktore chce utrzymac i umiesnic. Czy jedzenie zdrowszej zywnosci, typu np. duzo owocow, twarozki, jajka, mleko, owsianki, bakalie, klasyczne kanapki z warzywami itp, ryby i drób, zero slodyczy, zero gazowanych napojow i innych z kartonow, zero fastfoodow i generalnie zero cukru, soli itp - czy jestem na dobrej drodze? Czy musze naprawde mocno uwazac na to co jem? Ze np jedna kanapka z maslem orzechowym i bananem wiecej i juz jest wszystko pogrzebane??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, jeśli jesteś szczupła i bardzo aktywna i zjesz sobie taką kanapkę powiedzmy raz w tygodniu będzie ok.
      chodzi o to aby na co dzień jeść zdrowo, czasem pozwalając sobie na małe odstępstwa,
      a na brzuch polecam test na nietolerancję glutenu, często po odstawieniu pszenicy brzuch znika,

      Usuń
  30. Pani Malgosiu a co najlepiej jesc na drugie sniadanie i podwieczorek? Z tymi posilkami mam niestety najwiekszy problem :(

    OdpowiedzUsuń
  31. Witaj !
    Swietny blog i swietne przepisy, napewno bede z nich korzystac. Mam tylko jedna prosbe, moglabys zmienic opcje archiwum na opcje Hierarchia? Bedzie latwiej wszystko znalesc :) z gory dziekuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystkie przepisy, artykuły etc. najłatwiej znaleźć w zakładkach tematycznych

      Usuń
  32. Małgosiu,
    mam pytanie, czy jeśli jem 6 posiłków dziennie co około 3 godziny to za dużo? Rano o 7 przed wyjściem do pracy nie jestem jeszcze głodna to pije np. koktajl z banana i pół jogurtu, a po 2 godzinach jem następny posiłek czy to jest ok? bo wiem że śniadanie jest ważne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może być 6 posiłków jeśli funkcjonujesz długo w ciągu dnia,
      wiadomo że inaczej będą jadły osoby które zaczynają dzień o 7 a kończą o 22, a inaczej osoby które zaczynają o 5-6 a kończą o 23

      Usuń
  33. Bardzo dobry pomysł :) Ja też notuję wszystko, co jem od jakiegoś czasu :) Bardzo pomaga! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Gosiu uwielbiam Twojego bloga i Twoje przepisy, ale jak czytam: ''fanpage'' czy idę na ''trening'' to kojarzy mi się jednoznacznie.... grrrrrrrrrr

    OdpowiedzUsuń
  35. Małgosiu a jak idę ćwiczę od 19.00 i kończę o 20.00, w domu jestem ok 20.20 i idę spać ok.22 to czy powinnam coś zjeść jeszcze przed snem, czy mogę sie wstrzymać? a jak jeść to co np? dodam, że obiad jem po pracy ok 16.30-17.00:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak obiad jesz w pracy to przed ćwiczeniami zjedz sobie coś z owocami a po przyjściu do domu, czyli po treningu normalną kolację

      Usuń
    2. obiad jem po pracy w domu, to w takim razie będę jeść po treningu kolacje:)pozdrawiam:)

      Usuń
  36. ja mam taki problem, że mam wymagającego niemowlaka w domu i między śniadaniem a kolacją raczej ciężko coś przygotować, jaka rada na to ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko dobra organizacja - nie ma złotego środka ;)

      Usuń
  37. Jesli dziecko lubi byc na rekach to zaopatrzyć się w chustę- dziecko w chustę i do garów :D Tak na poważnie to moje dziecko było bardzo wymagające,więc wtedy jadłam sporo słodyczy-żeby zaspokoić głód a zdrowiej się odżywiać zaczęłam jak mogłam sobie pozwolić na przygotowanie sobie posiłku.Moje dziecko nadal chce żeby mu poświęcać 100% uwagi,ale juz jest trochę lżej tyle o ile...
    Jako młoda mama pamiętaj o tym, żeby sprawdzić czy diastasis recti już się zamknęło czy potrzebne sa jeszcze na to specjalne ćwiczenia :)
    Anonimowa :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Małgosiu jem dość często na kolację owsiankę na wodzie z owocami, wiem że rewelacyjna kolacja to nie jest, ale dzieki temu poskramiam swój apetyt na słodycze który mam wieczorem i udaje mi sie ich wtedy nie jesc. Cale szczescie wieczorem cwicze, wiec mozna to potraktowac jako uzupelnienie glikogenu i jesli tak, to po jakim czasie po takiej kolacji, NAJPÓŹNIEJ powinnam zaczac cwiczyc, zeby to cale uzupelnianie glikogenu mialo sens?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli zacząć najwcześniej pół godziny po kolacji, a najpóźniej?

      Usuń
  39. a co to takiego i jak to sprawdzić i jak to się ma do mojego pytania ? :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Małgosiu mam pytanie mam dylemat . Zjadłam 5 posiłków ale mam taką ochotę na kakao naturalnym z mlekiem 0,5 ,+ łyżeczka cukru czy mam potraktować to jak posiłek czy napój ???????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jako dodatek do śniadania lub przekąski

      Usuń
    2. No taka ale jestem już po kolacji chce mi się teraz a nie jak nią jadłam

      Usuń
    3. Czyli mam traktować jako napój po posiłku tak jak wpisuje herbatę lub wodę ??

      Usuń
    4. jeśli pijesz to od czasu do czasu możesz między posiłkami (raz na jakiś czas) - na co dzień NIE ! Herbata bez cukru i woda nie mają kalorii a twój napój owszem.

      Usuń
    5. To teraz mnie wyprostowałaś ;) mas rację. Poczekam może mi do jutra przejdzie :P

      Usuń
  41. Hej ja mam problem dokladnie od 2 lat kiedy to wag a zaczela iscw gore pozniej bylo troche lepiej tzn w miejscu a teraz znow co tydzien kilo wiecej.Jestem zrozpaczonaMam 34 lata 172cm wzrostu I 86 kg I pietnastoletnia corke.Mieszkam za granica pracuje od rana do wieczora nie mam czasu na nic.Zawsze bylam szczupla nie mialam problemow ze zdrowiem I nadwaga.A teraz mam cholesterol I podniesiony cukier.Prawda jest ze nie mam czasu jesc w ciagu dnia.Najadam sie kiedy wracam do domu nieraz o 18 a nieraz o 20.Czuje sie zle sama ze soba.Prosze o pomoc.Bylam u lekarza ale dala mi taka diete ze nie mialam sil pracowac czulam sie zmeczona I spiaca.Juz nie mam pojecia co robic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przejdź na moje jadłospisy.Musisz jeść regularnie, czas na zjedzenie posiłku musisz znaleźć.
      Przy wysokim cholesterolu masło zastąp pesto - robisz raz na tydzień i masz do smarowania. Unikaj potraw smażonych, cukru, słodyczy, fast foodów, wszelkich dań gotowych. Dużo pracujesz więc aby mieć siłę musisz być odżywiona nie mylić z nakarmiona. Nakarmić możesz się mielonym i sałatką z majonezem, ale to danie Cię nie odżywi i nie da Ci siły.
      Jedz dużo warzyw, orzechów, strączków, pestek i oliwy - do sałatek, chudego mięsa, pełnoziarniste węglowodany. Zerknij w jadłospisy.

      Usuń
  42. Kartka jest, trzeba zacząć zapisywać swoje grzeszki ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Mam pytanie, otóż chciałabym zacząć zdrowo się odżywiać, mam 15 lat, czy te potrawy mogą mi zaszkodzić? Dużo osób mi mówi żebym nie próbowała bo będę miała potem efekt jojo, że jestem chuda po co mi to, ale chciałabym spróbować. Z tej diety może korzystać każdy w każdym wieku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie w każdym wieku :) To nie jest dieta odchudzająca a sposób w jaki należy jeść aby odżywiać się zdrowo i zyskać szczupłą sylwetkę.
      To nie jest też model odżywiania na miesiąc czy dwa a na całe życie.
      Pokazuję jak jeść zdrowo. Zyska na tym sylwetka ale przede wszystkim zdrowie.

      Usuń
  44. Witam! Właśnie odkryłam Pani bloga i powiem tak -zdrowo żywię sieod września i efekty zaskoczyły mnie niesamowicie, także moja rodzinę i przyjaciół :-) schudłam 10kg, co rozłożyło się na -30 cm w pasie i -15cm w biodrach :-) jestem szalenie dumna wchodząc do sklepu i mogąc sobie kupić ubrania w rozmiarze s, a nie xl. Osobiście nie lubię z góry narzuconych jadlospiów, dzień wcześniej sobie planuje co zjem, a zamiast kartki mam aplikacje na komórkę fatsecret, gdzie oprócz notowania posiłków można notować tez swoją aktywność fizyczną, żeby wiedzieć ile się spalilo :-) pozdrawiam wszystkich i życzę duuuzo wytrwałości i motywacji

    OdpowiedzUsuń
  45. Nigdy nie próbowałam z kartką, próbowałam natomiast zapisywać na vitali co jadałam i co ćwiczyłam. Trzeba przyznać że schudłam jak dużo ćwiczyłam, gdy przestałam ćwiczyć waga wróciła i teraz urozmaicam sobie dania z różnych stron. nawet jeżeli zacznę pisać na kartkach co zjadałam o której skąd mam pewność ile to jest kalorii ? Np. zupa z czerwonej soczewicy z magazynu Skarb z Rossmana ( zupa na ostro ) to skąd mam wiedzieć ile powinnam zjeść przecież chochla nie ma miarki ???pozdrawiam Justyna

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja mam zeszyt od tego a jak jestem poza domem zapisuję w telefonie i w domu uzupełniam zeszyt ;) do liczenia kalorii używam strony Ilewazy.pl :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Czy podjadanie warzyw , owocow przed upywem 3-4 h po posilku jest zle ??

    OdpowiedzUsuń
  48. Mam takie same problemy, jak większość z dziewczyn tutaj się udzielających. Oczywiście wyniszczyłam totalnie swój organizm dietą 1000-1200 kcal. Bardzo chciałabym wyjść z tego obłędnego koła. Niestety moim problemem jest nietolerancja laktozy, kazeiny i pszenicy - co oznacza, że chcąc nie chcąc musiałam przejść na weganizm. Tutaj trudniej podbić kalorie, bo białka dostarczasz z innych źródeł. Czy jesteś w stanie pomóc w ułożeniu diety w takim przypadku? Będę wdzięczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ale dieta nie musi być wegańska. No chyba że nie jadasz mięsa.

      Usuń