czwartek, 12 czerwca 2014

Live Cooking i przepis szefa kuchni na dorsza na maślanych szparagach z sałatką z młodego szpinaku, pomidorków cherry i mozzarelli



Wczoraj miałam okazję uczestniczyć w tzw. live cooking z udziałem szefa kuchni Hotelu Lidia Spa & Wellness w którym jestem od poniedziałku, i mam dla Was przepis na bardzo proste w wykonaniu, a zarazem bardzo wykwintne danie.

Live cooking odbywa się w w hotelowej restauracji każdego tygodnia podczas kolacji.
Na żywo, przy gościach przygotowywane jest danie z wybranej kuchni świata.
Wczorajsze danie to raczej danie kuchni polskiej, z wykorzystaniem składników sezonowych jakimi są szparagi, i bałtyckiego dorsza, którego można tu kupić codziennie prosto z kutra.
Podoba mi się, że szef kuchni kupuje świeże ryby rano w porcie, i nigdy nie wiadomo jaka ryba będzie dziś na obiad czy kolację ;)


Dorsz na maślanych szparagach 
z sałatką z młodego szpinaku, 
pomidorków cherry i mozzarelli


























Składniki na jedną porcję:

Ryba:

* 150 g fileta z dorsza 
* sól himalajska
* pieprz cytrynowy
* koperek
* natka pietruszki 
* kilka kropel soku z cytryny
* mąka kukurydziana do obtoczenia
* łyżka klarowanego masła 

1. Rybę oprószamy solą i pieprzem cytrynowym. Skrapiamy sokiem z cytryny i posypujemy drobniutko posiekanym koperkiem i natką pietruszki. Odstawiamy do lodówki na godzinę. 
2. Na patelni rozgrzewamy klarowane masło i delikatnie smażymy dorsza obtoczonego w mące kukurydzianej. 

UWAGA ! Dorsz nie wymaga długiej obróbki cieplnej. Jeśli go przesmażymy będzie suchy !


Maślane szparagi:

* 3 białe szparagi
* 3 zielone szparagi
* mały ząbek czosnku
* ćwiartka czerwonej cebuli 
* łyżeczka klarowanego masła
* sól morska do smaku
* pieprz do smaku
* szczypta cukru trzcinowego
* szczypta natki pietruszki

1. Na patelni rozgrzewamy klarowane masło. Wrzucamy pokrojony w plasterki czosnek i pokrojoną w piórka cebulę. Smażymy 1 minutę często mieszając.
2. Na patelnię wrzucamy oczyszczone i pokrojone szparagi, dodajemy sól, pieprz, cukier trzcinowy i natkę pietruszki. Smażymy na delikatnym ogniu, aż szparagi będą miękkie (czas zależy od grubości szparagów).


Sałatka z młodego szpinaku:

* garść młodego szpinaku
* 5 szt pomidorków koktajlowych
* kawałek czerwonej cebuli
* 50 g sera mozzarella
* kiełki groszku 

1. Szpinak mieszamy z pomidorkami, pokrojoną w piórka cebulą i serem mozzarella. 
Polewamy dressingiem.


Dressing:

* łyżka oliwy rzepakowej
* sól morska
* pieprz kolorowy
* pół płaskiej łyżeczki miodu spadziowego

1. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy. Mi do tego celu najlepiej sprawdza się blender.  

Całe danie na koniec przyozdabiamy kiełkami groszku. 

Kaloryczność:
Całe danie ma ok. 480 kcal 


Jeśli danie przygotowane podczas live cooking nie do końca komuś pasuje, bo jest powiedzmy z kuchni azjatyckiej, a za taką nie przepada, może oczywiście wybrać sobie cokolwiek innego z bufetu, a jest w czym wybierać.
Wszystko jest świeże i ciekawie przyprawione. Każdy fan zdrowego odżywiania świetnie się tu odnajdzie. 
Na szczególną uwagę zasługuje szeroki wachlarz różnego typu sałat, warzyw, ryb na różne sposoby, fajnie przyprawionych i ciekawie podanych mięs, zup, dań na ciepło i przystawek.  
Przywiozę stąd mnóstwo inspiracji.

























Terrina im. z łososia zawinięta w nori - rewelacja (po lewej) !



Carpaccio wołowe z gruboziarnistą solą jadłam pierwszy raz w życiu i jest naprawdę rewelacyjne.


























Mintaj w sosie orzechowym - koniecznie do powtórzenia w domu. Sos genialny !



















































49 komentarzy:

  1. SMAKOWICIE DANIA WYGLĄDAJĄ!
    HOTEL REWELACYJNY!
    NA PEWNO SKORZYSTAMY:), MIŁEGO WYPOCZYNKU:)

    OdpowiedzUsuń
  2. MNIAAAAAM! :) Jeszcze czekam z utęknieniem na ten przepis na minaja w sosie orzechowym - też ślinka cieknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. gosiu, to danie jemy juz bez weglodowanow?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :-) jest tak syte że gdyby tu coś jeszcze dodać to bym nie przejadla :-)

      Usuń
  4. Wygląda pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mmmmmmmm pycha, świeża rybka ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ile min najlepiej smażyć z jednej i drugiej strony?

    OdpowiedzUsuń
  7. a czy szparagi trzeba wczesniej ugotowac?

    OdpowiedzUsuń
  8. Pysznie! Ale ja mam zawsze malutki ''problem'' z takim obiadem - ja się dorzuci do takiej rybki w lekkiej panierce i smażonej trochę ryżu itp (węglowodany trzeba przecież jeść!) to taka niskokaloryczna rybka z dodatkami niestety urasta - może nie do bomby kalorycznej - ale do dość wysokokalorycznego obiadku na pewno :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musisz dokładać węglowodanów do każdego obiadu !!! Jeśli na śniadanie zjadlas coś weglowodanowego i np. do przekąski dodalas również węglowodany w postaci np. otrebow to na obiad możesz zjeść samą rybę (lub mięso) z samymi warzywami.

      Usuń
    2. Super, dziękuję ci bardzo za podpowiedź :)

      Usuń
  9. pycha. i ta ryba w sosie orzechowym tez musi byc mega, nie zwlekaj z podaniem przepisu :))))))))) :-*

    OdpowiedzUsuń
  10. Małgosia, mam nadzieję, że nie jadłaś tego ogórka ze skórką ze zdjęcia :-D Żartujęęęęę ;) Mam nadzięje, że już wszystko z włosami i nie tylko ok. Wszystko bosko wygląda, ślinotoku dostałam :-D Bardzo fajny hotel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś Ty :-) ogórków unikam, nawet bez skórki, boję się że organizm mógł się uwrazliwic a nie mam odwagi spróbować i sprawdzić :-) pamiętam aż za dobrze co przeszlam :-)

      Usuń
  11. zdecydowanie lepiej robić dresing w blenderze niż w słoiku potrzasać, ostatnio zblendowałam i kolosalna różnica!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Gosiu to najlepszy blog kulinarny na jaki trafiłam, a że jestem mamą rocznej dziewczynki szukam zdrowych potraw i tylko tutaj praktycznie każde danie jest dla małego i dużego. Pozdrawiam i dziękuję!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, dziękuje Ci skocznie za słowa uznania :-)

      Usuń
  13. Witaj Gosiu, długo już Cię czytam,czasem nawet piszę z jakimś pytaniem i zawsze odpisujesz :) i właśnie mam taka prośbę- czy byś mogła-oczywiście jak już wrócisz z urlopu napisać post jak dbać o włosy skórę i paznokcie-jakie potrawy jeść i w ogóle jak dbać.Może mogłabyś napisać jak Ty dbasz-jesteś wyrocznią dla mnie także...
    Wczoraj odwiedziła mnie koleżanka,rozmawiałyśmy o zdrowym odżywianiu, jakby tu schudnąć-ona niedawno urodziła, pokazałam jej Twojego bloga, właśnie wysłała mi smsa że jest zachwycona jadłospisami :) Pozdrawiam Cię. Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie taki post - dużo na ten temat czytałam i czytam aktualnie, a także ostatnio poruszaliśmy ten temat na kursie ;)
      będzie taki post jak wrócę do domu,

      Usuń
  14. A co myslisz o dzemie? :) lepszy babciny czy sklepowy niskoslodzojy? A kompoty?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak często można je jesc ? A kompot z makaronem na obiad ?

      Usuń
    2. Dżem jest słodki więc myślę że raz na tydzień lub raz na dwa tygodnie do śniadania.
      Jeśli zaś chodzi o kompot z makaronem to cóż to za obiad ?
      Jakich od dostarcza wartości odżywczych ?
      Minimalnych - węglowodany, cukier prosty i niewiele poza tym ?
      A gdzie błonnik ?

      Usuń
  15. Małgosiu mam do Ciebie sprawę. Od 3-4 tygodni piekę chleb wg Twojego przepisu. Nie wiem co jest grane, ale za każdym razem po 3 dniach od jego upieczenia zaczyna mi pleśnieć. Nie trzymam go w woreczku, a luzem w szafce, ewentualnie owijam w bawełnianą ściereczkę (jak już jest zimny). Do upieczenia chleba zawsze używam mąki żytniej razowej 2000, mąkę pszenną graham 1850 lub czasami zamieniam na Lubelle pełnoziarnistą (do wypieku chleba), wodę (1 litr) wlewam chłodną. Nie rozumiem dlaczego chleb systematycznie pleśnieje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciężko mi powiedzieć, z moim nic się nie dzieje, i też bardzo dużo osób piecze ten chleb już długo i też nikomu nie pleśniał.
      może za mocno i zbyt szczelnie go owijasz ?

      Usuń
  16. Witaj! Mam pytanie odnośnie mixu śniadaniowego. Bo choć jestem z twoimi jadłospisami od stycznia to jeszcze go sobie nie przygotowałam. Ilości składników podane są w gramach, a jak to będzie np. na szklanki, bo nie posiadam wagi kuchennej. Z góry dziękuje za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podawałam to w którymś komentarzu pod postem z mixem

      Usuń
  17. Dzięki. znalazłam

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam to carpaccio!!!! PETARDA

    OdpowiedzUsuń
  19. Pani Gosiu od niedawna czytam Pani bloga i korzystam czesciowo z jadlospisow, z racji tego , iz jestem na diecie. Mam takie pytanie: Pije zielona herbate z herbaciarni. Ostatnio skusilam sie na smakowa i na opakawaniu pisze ze zawiera platki kandyzowane + cukier. I nie wiem czy powinnam ja pic, jak to ma sie do kcl? Pozdrawiam Czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy dodatek cukru będzie podnosił kaloryczność produktu,
      zielonej herbaty nie powinno się dosładzać, tak samo jak wszelkich ziół,
      płatki kandyzowane i dodatek cukru ma w tym wypadku podnieść walory smakowe, aczkolwiek według mnie niepotrzebnie
      zapytaj o inną zieloną, bez cukru i aromatów

      Usuń
    2. Ojjj szkoda :-( Nie chce sobie zepsuc diety przez herbate. Podaje sklad tej herbaty (kupilam niewiele, ale mimo to szkoda wyrzucac), moze jak bedziesz miala czas zerkniesz i npiszesz czy ten rodzaj "tuczy". Sklad: zielona herbata sencha, kandyzowne kawalki ananasa (ananas, cukier), naturalny Aromat, kandyzowne kawalki marakuji (marakuja, skrobia, cukier)....W opakowaniu tych kawalek owocow jest stosunkowo do samej zielonej herbaty malo, dlatego wydawalo mi sie, iz nie ma to wielkiego wplywu na kalorycznosc , a teraz jak patrze na sklad to sama nie wiem, co myslisz pic czy nie?

      p.s Dziekuje za odpowiedz!

      Usuń
    3. no kandyzowane owoce zawsze będą podnosiły kaloryczność herbat , no i ta skrobia w herbacie,
      ja mimo wszystko jestem za herbatami naturalnymi, jeśli z owocami to suszonymi,
      nie ma potrzeby oblepiać ich cukrem,

      Usuń
    4. Bede nastp. ostrozniejsza ;-) Poki co zuzyje ta. Przejrzalam sie raz jeszcze tym kawalkom kandyzowanym i sa one naprawde tak bardzo male, ze trudno je na 1 rzut oka wylapac, dlatego mysle ze nie powinno to miec wiekszy wplyw, zreszta herbata sama w sobie jest pyszna. Aczkolwiek oczywiscie warto czytac sklad. Dziekuje raz jeszcze za opinie Gosiu! Pozdrawiam

      Usuń
    5. Rany boskie nie popadajmy w paranoję i nie szukajmy kalorii nawet w herbacie! Przecież to jest tak niewielka ilość tych owoców etc w jednej porcji herbaty że w szoku jestem że ktoś może patrzeć nawet na takie rzeczy. Przecież nie zjadasz łyżkami tej herbaty/tych owoców;) Bo ten cukier to zapewne jest właśnie z tych kandyzowanych owoców-których ostatecznie nie musisz zjadać choć ja tam bym zjadała tyle że z lupą trzeba szukać tych owoców w herbatach-jeden owocek na szklankę się trafi to dobrze:)

      Usuń
  20. Wygląda bardzo apetycznie, robię w nast niedzielę ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Małgosiu, czy taka rybcia w panierce nie jest tak samo kaloryczna jak ''kotlecik'' z indyka? ;) ;) Jak często można taką rybkę jeść?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrawę smażoną od czasu do czasu w sensie raz na 3-4 tygodnie jak zjesz to nic się nie stanie.
      Ja staram się unikać potraw smażonych w panierkach czy otoczkach, ale od czasu do czasu też sobie pozwalam.
      Organizm raz na jakiś czas da sobie z tym radę.

      Usuń
  22. Super, fajnie zjeść coś takiego od czasu do czasu ;) Ale jak podsmażamy warzywka np. do kaszy na lunch czy coś innego lekko podsmażamy do obiadu, często, prawie codziennie na odrobinie oliwy z oliwek to jest ok, prawda? - w takim przypadku nie mówimy o potrawie smażonej? Jeszcze do końca nie znam zasad i jadłospisów..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smażona potrawa to taka w panierce, smażona w głębokim tłuszczu z jakąś otoczką,
      podsmażenie warzyw czy kaszy nie klasyfikuje się jako smażenie

      Usuń
  23. Super, dzięki bardzo, tak właśnie myślałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. A czy lekkie podsmażenie np. dorsza z warzywami, bez mąki, bez panierki to podsmażanie czy już smażenie? Mam nadzieje, że to pierwsze :))) (niestety nie cierpię ryby duszonej, a byłaby najzdrowsza:((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to podsmażenie ;) w celu zamknięcia porów, to samo tyczy się kurczaka, którego ja lekko podsmażam, aby pozamykać pory, żeby nie wysychał

      Usuń
  25. Małgosiu a czemu mąka kukurydziana? Czym ją mogę zastąpić?

    OdpowiedzUsuń