środa, 18 czerwca 2014

Moje kulinarne odkrycie w Ustce i KONKURS !




Jak wiecie cały ubiegły tydzień spędziłam w Darłówku.
Wracając do domu postanowiliśmy skorzystać z okazji i odwiedzić Ustkę, w której nie byłam od czasów szkolnych.
W Ustce często bywałam na koloniach i ciekawiło mnie jak się zmieniła i czy rozpoznam stare szlaki.
Mam z tym miastem mnóstwo pięknych wspomnień. Zmieniło się dużo. Malownicze, zadbane uliczki, wyremontowany port i piękna promenada z przylegającym parkiem.
Ustka jest wyjątkowa także ze względu na występującą tu zabudowę szachulcową, która zaczęła się tu pojawiać od połowy lat 50-tych XX wieku. Obecnie w zabudowie szachulcowej są całe uliczki. Wiele budynków zostało przerobionych na ten styl. To tworzy niesamowity klimat.


Spacerując po Ustce szukaliśmy miejsca w którym moglibyśmy zjeść obiad, tym bardziej, że czekała nas sześciogodzinna podróż do domu.
Przy bulwarze portowym naszą uwagę zwróciła oryginalnie prezentująca się Tawerna Portowa (klik).
Po rzuceniu okiem na menu przed restauracją nabraliśmy ochoty na tego turbota. Zapadła decyzja, że wchodzimy ;) 





Od wejścia pierwsze zaskoczenie ! Widoczna kuchnia !
Pierwszy raz się z tym spotkałam i bardzo mi się to spodobało.
Od razu zajrzałam do środka. Widzę kucharza, czyste blaty, czystą podłogę, ogólny ład, porządek i spokój. Tak jak lubię. Mogę tu zjeść, bo widzę, że nikt tu przede mną niczego nie ukrywa.


Otwarta kuchnia i ciekawe wnętrze tak mi się spodobały, że postanowiłam zrobić kilka zdjęć.  
Pytając o zgodę poznałam właścicielkę. Już po kilku zdaniach przypadłyśmy sobie do gustu.
Kobieta z pasją, czująca kuchnię i mogąca o niej opowiadać godzinami. Widać, że kocha to, co robi, a restaurację traktuje jak drugi dom. I ja, jako gość, czułam ten klimat i tę serdeczność.

Miejsce w którym znajduje się restauracja było kiedyś rybackim spichlerzem.
Zarówno mury jak i belki sufitowe są oryginalne. Meble i dodatki to antyki, które właścicielka wyszukuje podczas podróży.


Mury są grube dzięki czemu wewnątrz panuje miły chłodek i nawet latem nie ma tu upału.
Miejsce ma duszę, a klimatu dodaje kominek, który pali się tu cały czas.












































































Po obejrzeniu wnętrz i wymianie doświadczeń kulinarnych z właścicielką przyszedł czas na obiad, bo dzieci wisiały mi już przy nodze.


Szef kuchni skusił mnie na krem z kurek. Kocham kurki, więc nie mogłam odmówić.
Zanim jednak dostałam zupkę na stole pojawił starter i kolejne zdziwienie ! Nie dostałam chleba ze smalcem i ogórkiem małosolnym jak to się zwykło serwować w Polsce, ale wyborne oliwki zanurzone w aromatycznej oliwie i chleb, który pieką tu sami na miejscu, na prawdziwym zakwasie.
Mojej córce tak ten chleb zasmakował, że zjadła nam prawie wszystek ;)  


Moja zupka z kurek. Pierwsza w tym roku. Przepyszna.


























Turbot w sosie holenderskim ze szparagami. Delikatna ryba i bajeczny sos holenderski. Zrobić dobry to nie lada sztuka. Chylę czoła przed kucharzem.

















































Mój mąż zamówił zupę rybną, kaczkę w pomarańczowej glazurze z jabłkiem i sałatkę z kaczką w pomarańczach ze szparagami, którą w zasadzie zjedliśmy na pół. 










































































Dzieci zjadły penne z kurczakiem, po czym mieliśmy je z głowy bo dostały skrzyneczki z kredkami, kolorowankami i zabawkami. Fajny pomysł dla rodziców z dziećmi.


























Byliśmy pełni, ale szef kuchni namówił nas jeszcze na tiramisu z malinami i lody, które robione są tu na miejscu.
Lody nieprzyzwoicie dobre :)
Tiramisu mistrzowskie !



Jak będziecie w Ustce lub okolicach koniecznie odwiedźcie to miejsce. 
Wizyta tu to prawdziwa uczta dla podniebienia. 

 A teraz 

KONKURS 

na który zapraszam wszystkich, 
którzy w najbliższym czasie wybierają się w okolice Ustki

Szef kuchni w Tawernie Portowej jest naprawdę świetny i powiedział, 
że zrobi każdą potrawę.


Do wygrania jest 5 podwójnych zaproszeń 
na obiad lub kolację 
do wykorzystania do końca października bieżącego roku


Co trzeba zrobić ?

1. Należy napisać w komentarzu pod tym postem, jakie danie chcielibyście, aby szef kuchni ugotował specjalnie dla Was na obiad. 
2. Zupa może być dowolna, danie główne ma zawierać rybę (bałtycką). 

Ciekawe danie na które i ja miałabym ochotę zostanie nagrodzone podwójnym zaproszeniem do Tawerny Portowej która mieści się w Ustce przy ulicy Bulwar Portowy 6.

Wygrywa 5 najciekawszych dań i te dania kucharz przyrządzi dla Was na kolację lub obiad! 

PS: Osoby podpisujące się anonimowo proszę o dodanie do komentarza Nicka który Was zidentyfikuje ;)  

Konkurs trwa do soboty 21 czerwca włącznie ! 
Wyniki ogłoszę w niedzielę 22 czerwca.


OGŁOSZENIE WYNIKÓW 

Podwójne zaproszenia wędrują do :

Skoro mogę sobie wyobrazić danie, które bym zjadła to z chęcią, to na pierwsze danie spróbowałabym zupy rybnej w stylu tajskim: żeby nie była czerwona jak zwykle zupy rybne, tylko właśnie biała, z wyczuwalną nutą cytryny, kokosa i do tego ryba wg uznania kucharza, która
najlepiej skomponowałaby się z tą mieszanką.
Co do drugiego dania, marzy mi się dorsz najlepiej grillowany podany z sosem śmietanowo-kaparowym, posypany prażonymi migdałami (albo prażonym czarnym sezamem, niesamowity aromat), otoczony bukietem warzyw sezonowych i z ryżem, najlepiej brązowym. To byłaby prawdziwa uczta dla mojego podniebienia :)

Uwielbiam Ustkę i już kolejny raz spędzę tam dwa słoneczne sierpniowe tygodnie :)
W Tawernie chętnie zjadłabym zupę krem ze świeżych pomidorów z bazylią.
A jako danie główne grilowaną flądrę podaną na karczochu, z kremowym sosem cytrynowym i kiełkami, do tego ryż gotowany z dodatkiem szafranu.
Pozdrawiam,
Justyna

Anonimowy
Zupa borowikowa, drugie: pieczona polędwica z dorsza z sosem śmietanowo cytrynowym, pieczone ziemniaki w ziołach prowansalskich, carpaccio z buraka z odrobiną salsy. Pozdrawiam. natkul@op.pl

Mmmmm, ależ to pięknie jest podane. Moje oczy już się najadły, a żołądkowi jest smutno... Zjadłabym Turbot w sosie holenderskim ze szparagami oraz zupę z kurek... 14 lipca jedziemy całą rodziną do Darłówka i z pewnością zajrzymy do Ustki ( i nie tylko)


A ja proponuję dorsza (pieczony w folii razem z warzywami oraz pesto). Zyskamy dzięki temu aromatyczne warzywa, które idealnie połączą się z rybą i kaszą gryczaną :-)
Do wszytskiego krem z pomidorów z doatkiem świeżej bazylii podawany z grzankami czasnkowo-ziołowymi :-)

Wygranych proszę o przesłanie danych adresowych do wysłania zaproszeń na adres qchenneinspiracje@gmail.com 
Na adresy czekam do dnia 25.06.14 - po tym czasie wytypuję inną osobę 


77 komentarzy:

  1. Ryba w sosie koperkowym (chyba najlepszy dorsz) zapiekana z żółtym serem, do tego pyszne ziemniaczki i surówka według uznania szefa kuchni. Do tego krem z kurek, na który narobiłaś mi ochoty tym wpisem!
    Aż się rozmarzyłam.. mniam :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmmmm, ależ to pięknie jest podane. Moje oczy już się najadły, a żołądkowi jest smutno... Zjadłabym Turbot w sosie holenderskim ze szparagami oraz zupę z kurek... 14 lipca jedziemy całą rodziną do Darłówka i z pewnością zajrzymy do Ustki ( i nie tylko)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla męża:
    Danie główne: Łosoś otulony w szynce parmeńskiej ułożony na szparagach.
    Zupa: Zupa grzybowa

    Dla mnie, ponieważ nie mogę jeść łososia :(
    Danie główne: Grilowana flądra z dodatkiem szpinaku.
    Zupa: Krem brokułowy podany z płatkami migdałów

    MNIAM :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja proponuję dorsza (pieczony w folii razem z warzywami oraz pesto). Zyskamy dzięki temu aromatyczne warzywa, które idealnie połączą się z rybą i kaszą gryczaną :-)
    Do wszytskiego krem z pomidorów z doatkiem świeżej bazylii podawany z grzankami czasnkowo-ziołowymi :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. A więc ja bym chciała spróbować zupę rybną - muszę przyznać, że nigdy nie jadłam. Na drugie danie chciałabym, żeby szef kuchni przygotował filet z dorsza w ziołach z masłem cytrynowym.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja proponuję dorsza (pieczony w folii razem z warzywami oraz pesto). Zyskamy dzięki temu aromatyczne warzywa, które idealnie połączą się z rybą i kaszą gryczaną :-)
    Do wszytskiego krem z pomidorów z doatkiem świeżej bazylii podawany z grzankami czasnkowo-ziołowymi :-)
    Po obronie pracy też chętnie skorzystam z takiej pysznej nagrody!

    OdpowiedzUsuń
  7. Skoro mogę sobie wyobrazić danie, które bym zjadła to z chęcią, to na pierwsze danie spróbowałabym zupy rybnej w stylu tajskim: żeby nie była czerwona jak zwykle zupy rybne, tylko właśnie biała, z wyczuwalną nutą cytryny, kokosa i do tego ryba wg uznania kucharza, która najlepiej skomponowałaby się z tą mieszanką.
    Co do drugiego dania, marzy mi się dorsz najlepiej grillowany podany z sosem śmietanowo-kaparowym, posypany prażonymi migdałami (albo prażonym czarnym sezamem, niesamowity aromat), otoczony bukietem warzyw sezonowych i z ryżem, najlepiej brązowym. To byłaby prawdziwa uczta dla mojego podniebienia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zupa: Kremowa zupa ogórkowa z awokado z koperkiem, kolendrą i krewetkami w chilli lub zupa porowo - ziemniaczana z wędzonym łososiem lub zupa krem z marchewki i rabarbaru

    Danie główne: Łosoś z salsą z mango z czerwoną papryką, kolendrą i grillowaną czerwoną cebulą z dodatkiem kaszy jaglanej lub dorsz panierowany w płatkach migdałowych, młode ziemniaczki w papilotach z tymiankiem i cytryną, sałatka ogórkowa z jogurtem naturalnym z sałatą lodową, koperkiem i kaparami

    OdpowiedzUsuń
  9. ale smaka mi narobilas ;) pycha to wszystko..najlepiej bym zjadla polski krem z kurek..ach ten zapach a glowne danie rybke dorsz w miggdalach przypiekany w delikatnych sosiku z suszonych pomidorow plus do tego warzywka ..ewaewcik@hotmail.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś będąc na Bornholmie spróbowałam ryby, której w Polsce też mamy pod dostatkiem, jednak nie spotkałam się nigdy z takim jej przyrządzeniem.
    A chodzi o zwykłego śledzia. Na Bornholmie wędzą go na gorąco i jeszcze ciepłego podają z surowym żółtkiem, dużą ilością szczypiorku i świeżym chrupiącym pieczywem. Niebo w gębie! Chętnie zjadłabym coś takiego raz jeszcze:)
    A jeśli chodzi o zupę... krem z kurek brzmi wyśmienicie! Kremem z cukinii i pomidorów z dodatkiem mleka kokosowego też bym nie pogardziła:)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Ola B.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zupa: Zupa krem z kalafiora z chipsem bekonowym i ciastkiem z ciasta filo ze szpinakiem
    Danie główne: Sola w chrupiącej zdrowej panierce (płatki owsiane, ryżowe, mąka kukurydziana, bazylia itp) w towarzystwie warzywnego spaghetti (cukinia, marchewka, pietruszka) oraz kremowego puree z ziemniaków z serem. Podane z sosem z pieczonej papryki.
    Deser: Magiczne połączenie owoców sezonowych z lodami domowej roboty... bajka :) Właśnie o takim posiłku marzę :))))

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje menu to zupa krem kalafiorowa z płatkami migdałowymi prażonymi oraz sola podana z młodymi zapiekanymi ziemniaczkami otulona sosem kaparowo - pieczarkowym na mieszance sałat oraz sałatką z pomidorów... ale się rozmarzyłam...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ania Zając aaanek@op.pl oraz w Twoich znajomych na fejsie ;) Chętnie zjadłabym chłodnik wg przepisu kurzarza oraz rybe Turbot w jakimś ciekawym lekkim sosie z kaszą jaglaną/jęczmienną/gryczaną/brązowym ryżem. Uzupełnieniem moga być szparagi bądź lekka sałatka z tropikalnym owoców. Nie wiemy jeszcze gdzie ruszymy na wakacje. Do Ustki mamy nie az tak daleko więc napewno zaproszenie by sie nie zmarnowało :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam Małgosiu,
    Twój post zachęcił mnie do odwiedzenia Ustki, z którą mam niezbyt miłe wspomnienia, ale widzę, że przez 11 lat sporo się tam zmieniło na lepsze.
    Twoje menu wygląda tak smakowicie, że aż ślinka cieknie na widok tych potraw...:-)
    A moja propozycja menu to:
    Przystawka: ciepła sałatka z kaczką -dodatki wg wariacji kucharza (bardzo lubię inwencję i pomysły kucharzy);
    Zupa: kurkowa (bardzo mi smaka narobiłas na nią) lub tajska, biała z mleczkiem kokosowym, trawą cytrynową rybna zupka;
    Obiad: łosoś, turbot lub sola w sosie porowym podana z sałatką ze szparagami oraz ziemniaczkami zapiekanymi z tymiankiem lub kaszą.
    Pozdrawiam,
    Ania S (Ania Sankowska)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mmmm..można się rozmarzyć:))) Jeżeli miałabym możliwość samodzielnego skomponowania obiadu, jako zupę wybrałabym krem paprykowo-pomidorowy ze świerzą bazylią, a jako danie główne dorsza pieczonego w folii z ziemniaczkami w skórce i masełkiem czosnkowym, a do tego sałatka grecka z oliwkami. Mniaaam!

    OdpowiedzUsuń
  16. to i ja spróbuje, może szczęście się do mnie uśmiechnie ;)
    latem nie lubię jeść gorących potraw, więc na pierwsze danie poprosiłabym pyszny chłodnik litewski z botwinki :) do tego ugotowane jajko :) lubię eksperymentować z rybami, ale na dziś na teraz miałabym ochotę na smażone śledzie (tylko zamiast do oprószenia mąką pszenna wolałabym gryczaną) i do tego pieczone ziemniaczki i marchewki i pietruszki lekko posmarowane oliwą i posypane ziołami :)

    Katarzyna Soroka

    OdpowiedzUsuń
  17. Ło, matulu - jak ta Ustka wypiękniała :)
    Zupa - krem ze szparagowo-bazyliowo-szpinakowy z kroplą oliwy z oliwek
    Główne - dorsz krótko duszony z brokułem i zielonym ogórkiem w sosie śmietanowo-musztardowym. Do tego ziemniaki młode.

    Pozdrawiam
    K.
    blogi.gloswielkopolski.pl/odchudzalnia/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ryba
    Halibut z pistacjowym chrustem
    Ryba:
    • 700 g filetu z halibuta (lub innej ryby)
    • sól i świeżo zmielony pieprz

    Pistacjowy chrust:
    • 7 łyżek rozdrobnionych (zmielonych w młynku do kawy lub bardzo drobno posiekanych) pistacji
    • 7 łyżek bułki tartej
    • 2 malutkie cebulki szalotki, drobno posiekane
    • 1 ząbek czosnku, drobno posiekany
    • 1/2 łyżeczki startej skórki z cytryny (tylko żółta część)
    • 4 łyżki posiekanej natki pietruszki
    • 6 łyżek oliwy extra virgine
    • sól morska i świeżo zmielony pieprz

    Przygotowanie:

    Pistacjowy chrust: Rozdrobnione pistacje lekko zrumienić na patelni. Wymieszać z pozostałymi składnikami, doprawić solą i świeżo zmielonym pieprzem.
    Ryba: Piekarnik nagrzać do 190 stopni. Filet opłukać, osuszyć. Oprószyć solą i świeżo zmielonym pieprzem. Ułożyć na desce do krojenia skórką do dołu. Wierzch obłożyć pistacjowym chrustem, dociskając go do ryby. Filet pokroić na około 100 gramowe kawałki. Ułożyć je na blaszce do pieczenia wysmarowanej oliwą. Wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez 10 minut, następnie włączyć funkcję grilla i piec rybę przez kolejne 2 minuty lub nieco dłużej, aż wierzch będzie ładnie zrumieniony. Można przełożyć rybę na nieco wyższą półkę.
    zupa
    Ogórkowa ze świeżych ogórków z serkiem mascarpone
    deser
    lody waniliowe z gorącym ananasem i pierprzem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie podpisałam się Estera Sosnowska
      pozdrawiam

      Usuń
  19. Witam, moja propozycja to: sola w ziołach pieczona w piekarniku, sos szpinakowo-śmiatanowo-cytrynowy oraz malutkie ziemniaczki posypane posypane koperkiem. A co do zupy to cebulowa z grzankami. pozdrawiam i smacznego życzę Agucha31

    OdpowiedzUsuń
  20. Wybieramy się z narzeczonym we wrześniu nad morze świętować naszą rocznicę :) więc gdybym mogła go zaprosić na kolację to myślę, że chętnie spróbowalibyśmy naszego ulubionego kremu z dyni jak również roladek z soli z bazylią w sosie pomarańczowym z mascarpone. Pozdrawiamy Monika mona21021

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. roladki z solą w sosie pomarańczowym z mascarpone... Gosiu, zamiawiam przepis na coś takiego!!!

      ::Sylwia Mx::

      Usuń
  21. Już nie mogę, lece do kuchni

    OdpowiedzUsuń
  22. Dla os towarzyszącej: Ryba w cieście piwnym(dorsz) i pieczone ziemniaki plus surówka z białej kapusty(kapusta, marchewka, sos:śmietana, cukier, sól, mąka, ocet winny. Razem wymieszać). Zupa flaczki :D
    Dla mnie: Łosoś w sosie śmietanowo-koperkowym, pieczone ziemniaki, szparagi doprawione na ostro.Zupa oczywiście kurkowa, ślinka mi pociekła.
    Magduuus

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem ze Słupska, a więc mam rzut beretem do Ustki, która swoją drogą rzeczywiście bardzo wyładniała. Jestem tam średnio raz w tygodniu, więc na bieżąco widziałam zachodzące tam zmiany :-)

    Co prawda jeszcze nigdy żadnego konkursu nie wygrałam, ale ten jest tak kuszący, że spróbuję :-) Jako osobę towarzyszącą zabrałabym moją mamę, dla której to miasto jest szczególne, bo wiele lat temu przebywała w tamtejszym domu dziecka, co o dziwo wspomina jako szczęśliwy czas.

    Danie główne: flądra duszona w delikatnym sosie pietruszkowym z puree z kalafiora.
    Zupa: chłodnik - z bardzo prostej przyczyny, jeszcze nigdy nie jadłam, a chciałabym spróbować dobrze przyrządzonej zupki.

    Życzę wszystkim powodzenia i miłego dnia.
    Gajane.

    OdpowiedzUsuń
  24. Witaj Gosiu:)Mmmh ale sie rozmarzylam....A wiec ja chetnie skosztowałabym zupy krem z kurek na ktòra narobilas mi meeeega smaka( ktorej nigdy nie jadlam a uwielbiam grzybki pod kazda postacią)oraz grilowanego łososia pod rukolą z prażonymi płatkami migdałowymi:)Pozdrawiam serdecznie Sylwia Romanelli

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja proponuję coś innego:
    Zupa - krem z polskich raków z z lubczykiem i kolendrą
    Danie główne - Labraks z musem krewetkowym podany na speghetti barwionym czarną mątwą z warzywami w delikatnym sosie maslano-cytrynowym
    Jedną wersję tego już jadłam, jestem ciekawa jak poradziłby sobie z tym wyzwaniem Szef Kuchni Tawerny Portowej - małe czy duże wyzwanie?

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam :)
    Zupa : Chłodnik z kalarepki
    Danie główne : Dorsz w sosie kurkowo-śmietanowym podany z puree marchewkowo-ziemniaczanym na szparagach
    Pozdrawiam Iwona Matysek :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  29. Dla mnie krem z parmezanu z dodatkiem czosnku, oliwy o orzechowym aromacie i ziołowymi grzankami, a na drugie dorsz zapiekany z serem pleśniowym i orzechami z dodatkiem pieczonych ziemniaczków z aromatycznym koperkiem i sałatka ze świeżych warzyw (np. z rukoli)
    Dla mojej drugiej połowy - zupa rybna z dodatkiem białego wina lub szczawiowa (ja nie lubię i jemu bardzo brakuje w naszym codziennym menu ;) ) a na drugie sieja w sosie chrzanowym z migdałami, pieczone ziemniaczki z koperkiem i świeże lub gotowane na parze warzywa (wg uznania szefa kuchni)
    Na deser obowiązkowo lody czekoladowe najlepiej o smaku gorzkiej czekolady z dodatkiem chili
    Do picia woda gazowana/niegazowana z miętą i limonką lub lampka wytrawnego wina (w zależności od pory dnia)
    W Ustce będziemy 12-19.07 i chętnie skorzystalibyśmy z takiego zaproszenia :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Spodobał mi się Twój przepis, dzisiaj go przetestuje

    OdpowiedzUsuń
  31. Jeśli mogłabym sobie wymarzyć określone danie, to bardzo chciałabym skosztować łososia (w dzwonku) z salsą arbuzowo-migdałową. Próbowałam coś takiego zrobić sama, ale jestem bardzo ciekawa jak smakowałoby to z rąk profesjonalisty. Do tego brązowy ryż, kasza jaglana lub coś innego. Tutaj w sumie zdałabym się na gust Kucharza.
    A zupa? Hmmm, uwielbiam zupy, wybór jest bardzo trudny. Może krem z pomidorów. Ale z takich, które dojrzewały w pełnym słońcu :))) Z kawałkami pomidorów pływającymi gdzieniegdzie :) Rozmarzyłam się haha :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Miejsce urocze a dania wyglądają bardzo smakowicie :)
    Ja zjadłabym z mężem zupę rybną z owocami morza i chili. Jako danie główne marzy mi się pieczony węgorz z sosem bazyliowym i pieczonymi ziemniaczkami, a dla męża ta sama opcja ale z rybką solą.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Witam,

    Moja propozycja na wymarzoną kolację z mężem w pięknej scenerii Tawerny Portowej, brzmi następująco:

    ZUPA: krem ze świeżych ogórków wzmocniony serkiem pleśniowym typu camembert albo brie okraszony świeżym koperkiem i czosnkowymi grzankami z dobrego chlebka na zakwasie.
    DANIE GŁÓWNE: Dorsz suszony( tzw. Bacalhou) podany z pieczonym młodym polskim ziemniakiem nadzianym serem korycińskim oraz gotowany karczoch z masłem pietruszkowym.

    Zupa jest bardzo lekka i idealnie pasowałaby na okres wakacyjny. Sezon trwa na polskie ogórki gruntowe, które podkreślą smak zupy, a czosnek i serek dodadzą aromatu.
    Inspiracją na danie główne była podróż do Portugalii, gdzie w Lizbonie zjedliśmy Bacalhou( narodowa potrawa). Jego smaku nie da się zapomnieć. Ten sposób obróbki jest rzadko spotykany w Polsce , a dorsz suszony jest po prostu obłędny. Będąc córką rybaka i mieszkając w Gdańsku, gdzie ryby są wszędzie, ciężko dostać takie cudo. Myślę, że dla Szefa Kuchni byłoby to wyzwanie godne, ale możliwe:) Oprócz tego z chęcią posmakowałabym świeżego karczocha, którego ciężko kupić. Szukam od miesiąca po targach i rynkach i na polskiego trzeba jeszcze podobno poczekać. Świeży na pewno ma inny smak niż marynowany.
    Byłoby wspaniale powrócić do pysznych poznanych smaków, jak też i poznać nowe:)

    Pozdrawiam,
    Karolina Z.S. mail: karola536@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  34. Witam,
    Uwielbiam Ustke! Oglądając zdjecia z wnetrza restauracji nabrałam ochoty na soliankę z oliwkami i kaparami. Na drugie danie poprosiłabym sandacza w aromatycznym sosie borowikowym. Bravo dla włascicielki i kucharza za stworzenie fantastycznego miejsca, które na pewno o dwiedzimy!
    pozdrawiam
    Aga Lysik

    OdpowiedzUsuń
  35. Witaj :) myślę, że będąc nad morzem jak zwykle pierwszą rybą, którą bym zjadła byłaby flądra. Mój mąż zapewne wybrałby wersję pieczoną w folii w całości z dodatkiem ziół, cytryny i masła czosnkowego, a ja (z uwagi na to, że nigdy nie wyszło mi takie danie na tyle smaczne, żeby do niego wracać) kawałki flądry w sosie paprykowo - pomidorowym z pietruszką. Jako dodatki ziemniaczki pieczone w ziołach, dla męża kapusta kiszona, a dla mnie warzywa gotowane na parze :) mmm... aż się rozmarzyłam :) dobrze, że jestem po obiedzie :) Jeżeli chodzi o zupę to na pewno byłaby to zupa rybna :) najlepiej na ostro. A deseru nie wymyślę, bo to tiramisu wygląda tak apetycznie, że o innym nawet nie mogę w tej chwili myśleć :)
    pozdrawiam
    Sandra sanpop@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  36. Pozwolę sobie na małą ingerencję w Państwa pomysły konkursowe. Starajmy się ograniczyć do ryb bałtyckich i produktów sezonowych, sezon szparagowy zbliża się ku końcowi i ich jakość odbiega już od naszych standardów a podawanie mrożonek nie jest naszym zwyczajem. Życzę Państwu miłej zabawy podczas szukania pomysłów konkursowycz. Serdecznie pozdrawiam. Łukasz Banaszkiewicz, Szef Kuchni Restauracji Tawerna Portowa.

    OdpowiedzUsuń
  37. Witaj Małgosiu:)
    Dla mnie:
    - Zupa borowikowa z rakami
    - Grillowany łosoś teriyaki podawany z ryżem i pieczonymi warzywami

    Dla mojego męża:
    - Zupa krem z porów z wędzonym węgorzem
    - Roladki z łososia zawijane w bekonie z musem selerowym, podawane z pieczonymi ziemniakami i warzywami

    Pozdrawiam
    Ania n.i.u.n.i.a1@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  38. Witam,
    marzy mi się pyszną rybkę jaką jadłam w Angli, tzw. fish&chips. Dorsz w cieście piwnym, grubo krojone frytki I do tego surówka z ze świeżych warzyw. Mmmm... Ale się rozmarzyłam :)
    Jeśli chodzi o zupę to chętnie zjadłabym chłodnik- liczę że jak będziemy na wczasach właśnie w okolicy Ustki to będzie upał ;)) Chłodnik powinien być z ogórka lub też tradycyjny z botwinką, z ogromną ilością świeżych warzyw: rzodkiewki, ogórka, szczypiorku.
    Pozdrawiam i życzę nam wszystkim cudownej pogody i wspaniałego wypoczynku nad pięknym polskim Bałtykiem.
    Ania.Imi

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja niestety w tym roku nie jade do Ustki, ale bardzo miło wspominam wakacje rok temu wiec zachęcam wszystkich do brania udziału w konkursie ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Witam, moja propozycja :) ;
    Zupa z jarmużu i zielonego groszu z nutą kokosu

    Filet z soli z masłem ziołowym podany z sosem z szyjek rakowych z plackami z cukinii i bukietem sałat z warzywami skropionych sosem winegret.

    pozdrawiam,Magda.M.

    OdpowiedzUsuń
  41. Zupa borowikowa, drugie: pieczona polędwica z dorsza z sosem śmietanowo cytrynowym, pieczone ziemniaki w ziołach prowansalskich, carpaccio z buraka z odrobiną salsy. Pozdrawiam. natkul@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  42. Witaj Małgosiu;) a można by było prosić o przepis na takie piękne Tiramisu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie :-). Będę robiła w sobotę, na blogu będzie parę dni później :-)

      Usuń
  43. zupa: krewetkowa
    główne danie: pieczona sola w ziołach podana z warzywami gotowanymi na parze i puree z brokuła.

    agatka261989@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  44. Witam!
    Zupa: krem z pieczonego czosnku.
    Danie główne: Łosoś w musztardzie i cieście piwnym z frytkami warzywnymi, dipem czosnkowym i sałatką z kalarepy lub innych warzyw sezonowych.

    OdpowiedzUsuń
  45. Jeśli do Ustki zawitałabym w trakcie upałów, to najchętniej zjadłabym bułgarski chłodnik, czyli Tarator. Potrawa idealna na ciepłe dni, z ogórkiem, czosnkiem i orzechami. Jeśli byłby to chłodniejszy dzień to idealna byłaby zupka z dyni z dorszem (ciekawa wariacja dla klasycznego kremu z dyni).
    Jako drugie danie chciałabym skosztować turbota w cieście lemonkowym (z mąką kukurydzianą) z pesto lubczykowo-melisowym podanego na salsie ze świeżych warzyw. Mniammmm...rozmarzyłam się :)

    Pozdrawiam
    Kasia(pociulka)

    OdpowiedzUsuń
  46. Witam!
    Ja bardzo chętnie spróbowałbym zupy kremu z ziemniaków i borowików, a na drugie danie sola ze szpinakiem w sosie z gorgonzoli.
    Za to Żona preferuje zupę krem z kukurydzy oraz cordon blue z turbota nadziewane wędzonym łososiem oraz natką pietruszki.
    Dodatki wg uznania.
    Piotr pdynioo@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  47. a ja bym zjadła zupę, a raczej krem brzoskwiniowy z krewetkami oraz curry
    danie główne: dorsz w sosie curry ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. ja chętnie zjadłabym zupe-krem brzoskwiniowy z krewetkami i curry :)
    a na danie główne dorsza również w sosie curry :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Małgosiu :), a nie chciałabyś uraczyć nas przepisem na krem z kurek- musi być pyszny..pozdrawiam,Magda

    OdpowiedzUsuń
  50. Dla mnie swiezy chrupiacy chleb wiejski ze swiezo wedzonym cieplym sledziem -zielone minestrone lub rosol z kluskami watrobianymi oraz roladki z fladry i risotto z prawdziwkami -dodatki w/g szefa kuchni ,a dla meza swiezy sledz po bosmansku ze swiezym pieczywem -zupa to parzybroda lub rybna nie zabielana z ziolami oraz pieczony dorsz z ziemniakami I surowka z kiszonej kapusty .

    OdpowiedzUsuń
  51. do mojego komentarza nie dodalam mojego nik za co przepraszam krystyna@pratnicki.net

    OdpowiedzUsuń
  52. Zupka: Krem z borowików z grzankami
    Danie: Łosoś bałtycki w pistacjowej skorupce na wierzchu podawany z grilowanym bukietem warzyw(lub ziemniaczano - bazyliowe puree dla os towarzyszącej) wszystko dopełnione sosem truflowym

    paulina

    OdpowiedzUsuń
  53. Zupka krem z kurek bo nigdy nie jadłam:)
    Dorsz przekładany szpinakiem , podawany z pieczonymi ziemniaczkami z masłem, czosnkiem, koperkiem zapiekany w foli aluminiowej oraz surówka z kiełków, rukoli, pomarańczy i suszonych pomidorków ... mniam
    jasta0@amorki.pl

    OdpowiedzUsuń
  54. Na 2 danie z chęcią bym zjadła łososia zapiekanego w cieście francuskim albo belonę grilowaną z boczkiem... a zupka to krem z raków za mną dawno chodzi...:D a co do Tawerny Portowej to polecam kaczuszkę... po prostu niebo w ustach... pycha...
    gadu201@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  55. FISH&CHIPS !! Dorsz w chrupiącej panierce + własnoręcznie robione frytki i sałatka ze świerzymi warzywami ! Może nie jest to niesamowicie wymyślne danie, ale kto będąc w Ustce nie skusił się na prawdziwego Dorsza i frytki, ten nic nie wie o prawdzywych smakach polskiego wybrzeża.

    OdpowiedzUsuń
  56. Pikantna zupka z dyni czerwonej soczewicy i mleczka kokosowego + odrobinka chili
    duszony na parze halibut w sosie z zielonego pieprzu i musztary i delikatna salatka z mandarynkami albo zapiekanka z cukini i ziemniaczków

    OdpowiedzUsuń
  57. Witam,
    ja chciałabym zaproponować rybkę, która jest przez nas bardzo niedoceniana, jemy ją właściwie tylko w postaci wędzonej i kojarzy nam się chyba z prlem a mowa o...makreli. Jest nie tylko bardzo wartościowa, ale też przepyszna i wbrew obiegowej opinii wcale nie tłusta. Zaproponowałabym makrelę na sposób chorwacki, czyli pieczoną na oliwie, otoczoną w pietruszce, aromatyzowaną czosnkiem, cytryną i solą morską. Do tego zaproponowałabym puree marchewkowe i szpinak - to smaki moich najlepszych wakacji :) Jeśli chodzi o zupę chciałabym zjeść w końcu na prawdę dobrą minestrone:)
    Pozdrawiam
    aga p.

    OdpowiedzUsuń
  58. Zupa: Mocno aromatyczna pomidorowa zupa krem doprawiona ziołami prowansalskimi podana z grzanką zapieczoną z mozzarellą
    Drugie danie: Lekko podwędzany (w woku) filet z łososia bałtyckiego podany w towarzystwie ratatouille z ziemniaków zapieczonych w śmietance oraz sałatką z rukoli i cierpkich winogron, skropionej cytryną :)
    A żeby zakończyć tę kolację słodkim akcentem - suflet czekoladowy z gałką lodów miętowych na deser ;) netka133@buziaczek.pl

    OdpowiedzUsuń
  59. Moja propozycja :
    Danie główne Tatar z łososia z sezamkami, koprem, musztardą dijon, kwaśną śmietaną
    Zupa Letnie gazpacho z malinowych pomidorów. Polecam!!!!!!!!!! Dania pyszne w sam raz na letnie dni :) :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Zupa - Koniecznie krem z kurek
    Dania główne - Łosoś z winegretem malinowym
    Paweł D.

    OdpowiedzUsuń
  61. Od dawna chodzi za mna taki obiad:
    Zupa: krem z kalarepy - niedocenianej u nas ale moze niedlugo zrobi furro jak dynia:-)
    Drugie danie: łosos bałtycki w maku podany na puree z młodych ziemniaków i brokułów z sałatka z chrupiących warzyw i orzechów z dressingiem miodowo-musztardowym z aromatem czosnku:-)

    OdpowiedzUsuń
  62. Dorsz pieczony w papryce i pomodorach z nutą czosnku i do tego zupa krem z białych warzyw.
    lidaq@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  63. Pikantna zupa z dorsza z suszonymi grzybami i czosnkiem oraz filety z dorsza zapiekane z ostrym serem i świeżą śmietaną na wytrawnym winie.
    reniatoja1@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  64. Dorsz w sosie kokosowym z pieprzem kolorowym oraz zupa flaki na ostro w wersji pomidorowej.
    marcinperdek@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  65. Ach, w tej dobie wiecznego zabiegania, obron prac magisterskich, doktoratów i innych absorbujących zdarzeń, taki wieczór we dwoje byłby dla nas lekiem na całe zło :))

    Zupa: Vichysoisse - chłodnik z pora :)

    Danie główne: Imbirowo - miodowy łosoś z cebulką podany ze szparagami i puree ziemniaczanym :)

    Anna Martko

    OdpowiedzUsuń
  66. Witaj Małgosiu,
    dania w karcie wydają się bardzo smakowite i na pewno zawitam na ulicę Bulwar Portowy 6 jak tylko znajdę się w Ustce. Odwiedzam ją 2-3 razy do roku od kilkunastu lat i zawsze znajduję tam coś ciekawego dla siebie. Czasem są to tylko wspomnienia… Tym razem będzie to odkrycie kulinarne, za co Ci już teraz dziękuję.
    Ponieważ od jakiegoś czasu jem bardziej świadomie (oraz liczę kalorie) i korzystam z Twoich wskazówek najchętniej zjadłabym zupę przygotowaną ze świeżych potraw sezonowych oraz świeżo złowioną rybkę przyrządzoną na grilu. Nieważne, czy będzie to zupa z botwinki czy ze świeżo zebranych grzybów, czy będzie to dorsz, makrela, flądra czy turbot. Spojrzałabym w kartę i na pewno znalazłabym tam coś dla siebie. Przecież zawsze najlepsze są dania dnia, prawda? Zajrzałabym też do kuchni, porozmawiałabym z kelnerką/kelnerem lub Szefem Kuchni i zdałabym się całkowicie na nich. Jestem pewna, że poleciliby mi coś, co w danym dniu byłoby najlepsze.Zupa, ryba, surówka lub sałatka... Poprosiłabym tylko o mało węglowodanów do rybki bo nie umiałabym odmówić sobie deseru. Lody lub tiramisu.....a może jeszcze coś nowego, czego jeszcze dziś nie ma w karcie......
    Być może pojadę do Ustki dopiero we wrześniu lub październiku, ale na pewno napiszę na co mnie skuszono w Tawernie oraz jaki deser wybrałam!
    Pozdrawiam
    Luiza

    OdpowiedzUsuń
  67. Zupa z czerwonej soczewicy z mleczkiem kokosowym posypane pietruszką i groszkami ptysiowymi
    Danie główne: Makron razowy z wędzonym łososiem, szpinakiem, pomidorami (mogą być suszone), prażonymi orzechami oraz czosnkiem

    OdpowiedzUsuń
  68. Witaj,
    dla mnie męski standard:
    zupa: węgierska
    danie główne: dorsz + ziemniaczki pieczone + kapusta zasmażana słodko-kwaśna
    deser: szampan + truskawki

    a dla mojej konkubiny coś bardziej skomplikowanego:
    zupa: żurek z pysznym chlebkiem wypieczonym na miejscu
    danie główne: pierogi z rybą oraz pierogi z ziemniakami i rybą polane masełkiem czosnkowym
    deser: gruszka z sosem żurawinowym na ciepło

    Arnold

    OdpowiedzUsuń
  69. Rosół po królewsku z makaronem z ciasta naleśnikowego, dla mnie dorsz po szwajcarsku z serem żółtym w cieście, dla męża polędwiczka z dorsza w sosie kurkowym, a na deser jak to zawsze i tylko i wyłącznie nad morzem gofry z bitą śmietaną i owocami :)
    lolinka1

    OdpowiedzUsuń
  70. Witam! moja propozycja;
    Zupka: koniecznie krem z kurek, bo nigdy nie jadłam a czuję, że byłaby to rozkosz dla mojego podniebienia:D
    Danie główne: dorsz grillowany podany z pieczonymi ziemniaczkami w ziołach i sałatka z pomidorów, papryki,cebulki, sałaty lodowej,rukoli i oliwek....mniam:D


    i oczywiscie nick: aneczka484

    OdpowiedzUsuń
  71. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  72. Uwielbiam Ustkę i już kolejny raz spędzę tam dwa słoneczne sierpniowe tygodnie :)
    W Tawernie chętnie zjadłabym zupę krem ze świeżych pomidorów z bazylią.
    A jako danie główne grilowaną flądrę podaną na karczochu, z kremowym sosem cytrynowym i kiełkami, do tego ryż gotowany z dodatkiem szafranu.
    Pozdrawiam,
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  73. Właśnie się dowiedzialam, ze moi rodzice zaplanowali swój wakacyjny wypoczynek w Ustce i chciałabym sprawić im niespodziankę w postaci wspaniałej kolacji. Jednocześnie chciałabym wykorzystać okazję i zachęcić ich do wprowadzenia w swój jadłospis dań rybnych oraz pozwolić na odkrycie nowych smaków. Chciałabym zaproponować kremową zupę z pieczonej papryki oraz dorsza pieczonego lub inną delikatną rybę w panierce orzechowo-ziołowej (orzechy włoskie lub płatki migdałowe) wraz z zapiekanymi warzywami. Do tego dania podałabym białe wino. Na deser proponuję Panna Cottę z sosem malinowym. Pozdrawiam, krakersxo@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  74. Pięknie miejsce.
    Potrawy wyglądają pysznie, kocham ryby pod każdą postacią, pewnie zdecydowałabym się na jedną z nich.
    Desery też zachwycają.
    Wybiorę się będąc w Ustce;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń