czwartek, 26 czerwca 2014

Wołowina z warzywami w pomidorach z multicookera Redmond




Dziś na blogu zadebiutuje wołowina w wersji lekkiej, eleganckiej, fit. Nie będą to zrazy, czy bitki w tłustym sosie, a gulasz z ogromną ilością warzyw.
Mięso wołowe ma tę wadę, że gotuje się znacznie dłużej niż inne mięsa, dlatego do przygotowania tego dania postanowiłam użyć multicookera  przy okazji chcąc sprawdzić, czy da sobie radę.

Czerwone mięso wołowe znajduje się w czołówce jeśli chodzi o wartości odżywcze mięs.
Ma duże ilości:
* pełnowartościowego białka (18,7 gramów w 100 gramach)
*  fosforu (177 mg w 100 gramach)
* żelaza (1,91 mg w 100 gramach)
* kwasu foliowego (6 ug w 100 gramach)
* wapnia (7 mg w 100 gramach) 
* magnezu (19 mg w 100 gramach)
* potasu (306 mg w 100 gramach)
* witaminy B1, B3 (PP), B6 oraz  B 12 której nie mamy w produktach roślinnych
* kwasów tłuszczowych Omega 3 ( 190 mg w 100 gramach)  i Omega 6 (410 mg w 100 gramach)
* oraz całkiem sporo cynku, miedzi i selenu

Czerwone mięsa mają sporo cholesterolu (wołowina 66 mg w 100 gramach) dlatego nie powinny być jedzone częściej niż raz w tygodniu. Oczywiście zdania na ten temat są podzielone, jednak pamiętajmy że zdrowa dieta rozumiana jako sposób odżywiania, to dieta zróżnicowana, dlatego powinny się w niej znaleźć produkty z różnych grup pokarmów, a tydzień ma tylko 7 dni ;)
Czerwone mięsa powinniśmy zawsze spożywać z dużą ilością warzyw, ponieważ warzywa zawierają błonnik, który zwiększa wydzielanie żółci, a żółć jest nam potrzebna do trawienia tłuszczy.
Ponadto błonnik wiąże cholesterol (jest wydalany) przez co obniża jego poziom we krwi i zapobiega miażdżycy. Dodatkowo działa odtruwająco ponieważ wiąże metale ciężkie i inne substancje toksyczne.

W przypadku mięs multicooker działa jak szybkowar. Skraca czas przygotowania i sprawia, że mięso jest soczyste bo "dusi się we własnym sosie".

Przygotowując to danie w tradycyjny sposób musicie zwiększyć czas przygotowania.
O ile ? To zależy od rodzaju mięsa i jego jakości (czasem niektóre kawałki wołowiny gotują się naprawdę długo). Ja robiąc tego typu danie tradycyjnie, duszę mięso ok. 2-3 godzin i robię je trochę inaczej, bo zaczynam od duszenia samego mięsa na maleńkim ogniu, a warzywa dodaję godzinę przed końcem.
Czyli podsmażam mięso z samą cebulą, dodaję przyprawy (bez soli), passatę pomidorową i pół szklanki wody. Duszę aż mięso będzie prawie miękkie (jeśli trzeba dolewam wody). Posmażone delikatnie na odrobinie oliwy warzywa dodaję jak mięso jest już prawie miękkie i wtedy solę.

O moim teście multicookera możecie przeczytać TUTAJ.

 Kaloryczność:
Porcja gulaszu dla jednej osoby (ok. 300 gramów) to ok. 250 kcal 


Składniki dla 4 osób:

* 500 gramów wołowiny (ja użyłam mięsa z łopatki)
*  2 marchewki 
* 1 cukinia
* 1 mała cebula
* 1 czerwona papryka 
* pół selera 
* 2 ząbki czosnku 
* 500 ml passaty pomidorowej 
* łyżka klarowanego masła 

Przyprawy: sól, słodka papryka, curry, pieprz ziołowy, lubczyk, imbir 
Ilość przypraw:

* sól do smaku
* słodka papryka ok. pół łyżeczki 
* curry ok. pół łyżeczki 
* pieprz ziołowy - szczypta 
* lubczyk - łyżeczka 
* imbir - szczypta 

1. Cebulę kroimy w drobną kostkę. Marchew w półtalarki. Pozostałe warzywa w kawałki dowolnej wielkości.


2. Wołowinę kroimy w małe kawałki.


3. Multicookera nastawiamy na program smażenie, ustawiamy czas 10 minut i do misy wkładamy łyżkę klarowanego masła. 
Jak masło się rozpuści wrzucamy warzywa i smażymy ok. 2-3 minut często mieszając.


 4. Do podsmażonych warzyw dodajemy wołowinę - NIE SOLIMY ! Jeśli posolimy wołowinę przed obróbką cieplną, będzie twarda. Dodajemy przyprawy (oprócz soli).



 5. Wołowinę razem z warzywami smażymy często mieszając do zakończenia programu smażenie.
Po zakończeniu programu dodajemy passatę pomidorową, dwa ząbki czosnku i zamykamy pokrywę. Ustawiamy program duszenie i czas 50 minut.
6. Po zakończeniu programu otwieramy pokrywę multicookera, solimy i ponownie zamykamy pokrywę. Naciskamy program podgrzewanie i czekamy 5 minut. Gulasz jest gotowy.






Post powstał w ramach kampanii Multicooker Redmond 

59 komentarzy:

  1. co to jest passata pomidorowa i gdzie można dostać?
    Wygląda smakowicie, będę robić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. passata to jest przecier pomidorowy z częściowo odparowaną wodą (jest w kartonach 500 ml) - kupisz na dziale z koncentratami pomidorowymi i sosami

      Usuń
  2. Czy można to przygotować w szybkowarze i jak proponujesz to zrobić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. robiąc w szybkowarze nie możesz użyć passaty do duszenia bo będzie za mało płynu i może przywrzeć,
      musisz mięso z warzywami zalać szklanką wody, udusić a passatę dodać później (lub koncentrat pomidorowy)

      Usuń
  3. Jak zrobic taki gulasz bez takiego specjalnego urządzenia? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No i skończyły się czasy fajnego bloga, a zaczęły promowania. Po hotelu nadmorskim przyszedł czas na urządzenie do gotowania. Co dalej? Noże wiodącej firmy? Szkoda, Małgosiu, że już nie chodzi o to co kiedyś, gdy z zapałem kilka razy dziennie zaglądałam na tę stronę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na blogu nadal są ciekawe przepisy i artykuły o zdrowym odżywianiu.
      Nie widzę nic złego w rekomendowaniu produktów czy miejsc które są warte odwiedzenia. Wiele osób szuka ciekawych produktów i ciekawi ich opinia o nich.

      Usuń
    2. Z Gosią jestem prawie od początku istnienia bloga. Wiem ile wkłada w to pracy.
      Nieraz odpisuje na komentarze o podobnej treści mimo iż nie musi bo pytający jakby przeczytał komentarze innych to znalazł by odpowiedź na swoje pytanie.
      Gocha kawał dobrej roboty odwalasz- piszesz jadłospisy ZA DARMOCHĘ ja z tego korzystam i schudłam 7 kilo.
      Należy Ci się w końcu czerpać z tego blogasa jakieś korzyści.
      Gratuluję Ci że ktoś chce żebyś przetestowała i wydała opinię na temat jakiegoś sprzętu czy miejsca.
      Tak się składa że ja wczoraj zamówiłam tego multikukera bo mam urodziny w weekend i stwierdziłam ze fajnie byłoby mieć coś takiego.

      Usuń
    3. Witam , moim zdaniem przedmówczyni w poprzednim poście chodziło o to, że nie podałam Pani informacji, że taki sam gulasz można zrobić w zwykłym garnku i że ilość kalorii będzie prawdopodobnie taka sama choć ręki nie dam sobie uciąć :)

      Także może rzeczywiście dla świętego spokoju warto umieścić pod każdym nowym przepisem taką krótką informację, że dania można gotować zarówno w gankach tradycyjnych jak i w Multicookerze, bo nie każdy posiada takie urządzenie w domu.

      I jak najbardziej jestem na TAK promowanie nowości jest jak najbardziej wskazane w końcu wszystko najlepiej sprzedaje się "pocztą szeptaną". Pozdrawiam i miłego dnia życzę wszystkim

      Usuń
    4. jest informacja o przygotowaniu tradycyjnym w treści posta:
      tekst:
      Przygotowując to danie w tradycyjny sposób musicie zwiększyć czas przygotowania.
      O ile ? To zależy od rodzaju mięsa i jego jakości. Ja robiąc tego typu danie tradycyjnie, duszę mięso ok. 2-3 godzin i robię je trochę inaczej, bo zaczynam od duszenia samego mięsa na maleńkim ogniu, a warzywa dodaję godzinę przed końcem.

      Usuń
    5. A ja się cieszę bo o istnieniu multicookera dowiedziałam się dopiero z tego bloga.

      Każdy bloger coś promuje - to normalna praca jest. Usiąść, napisać, zdjęcia porobić etc....

      Usuń
    6. No i super że reklamuje! Nie mam urządzenia, i tak skorzystam z przepisu, a na pewno znajdą się zainteresowani jego zakupem. Zadowolona będzie Gosia, klient i producent :) Cieszę się że zarabiasz na blogu, mam nadzieję że niebawem przyniesie Ci to tyle żebyś mogła sobie z tego super żyć :)! Odwalasz kawał dobrej roboty, dzięki Twojej diecie udało mi się po latach zwalczyć atopowe zapalenie skóry, na które nie działały już nawet sterydy :)!! Buziaki

      Usuń
    7. Zgadzam się z Małgosią :)..A może rzeczywiście dla osób, które tego potrzebują,może warto bardziej szczegółowo rozpisać tradycyjny sposób przyrządzania,żeby były usatysfakcjonowane,oczywiście jeśli masz na to ochotę Małgosiu. pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    8. Moim zdaniem nie ma nic zlego w promowaniu. Nie mialam pojecia, ze istnieje cos takiego jak multicooker, a dzis zamowilam go na ebayu. Uwielbiam tego bloga:))))

      Usuń
    9. A ja tu trafilam szukając przepisów właśnie na multicookera. Świetny blog!

      Usuń
  5. Gosiu, a w przypadku przygotowania tradycyjnego (w garnku), to wołowinę (załóżmy, że też mam łopatkę) dusimy pod przykryciem na maśle klarowanym przez około 1,5-2 godziny po tym czasie dodajemy warzywa i ten przecier i dusimy dalej około godziny?
    Czy sama łopatka da się tak normalnie dusić na małym ogniu bez warzyw? Nie będzie przywierać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podsmażasz mięso z samą cebulą, dodajesz przyprawy (bez soli), passatę pomidorową i pół szklanki wody.
      Dusisz aż mięso będzie prawie miękkie (jeśli trzeba dolewasz wody).
      Dopiero jak mięso już będzie prawie miękkie dodajesz posmażone delikatnie na odrobinie oliwy warzywa i wtedy solisz.
      Dusisz do zupełnej miękkości mięsa.

      Usuń
    2. Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź.

      Usuń
    3. Masz anielską cierpliwość Małgosiu - w poście jest wszystko opisane, wystarczy przeczytać całość, ludzie - przeczytajcie tekst do końca zanim zadacie pytanie...

      Usuń
  6. Ale mam smaka na to danie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Małgosiu mam pytanie dotyczące czegoś innego, czy masz jakieś sprawdzone strony internetowe ze zdrową żywnością? Najbardziej zależy mi na mąkach do Twojego chlebka:) nie mam dostępu do żadnego supermarketu i zostaje mi zakupienie tylko przez internet. A może reszta czytelniczek może coś polecić? Z góry dziękuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprawdzone mąki tutaj http://www.bogutynmlyn.pl/

      Usuń
  8. Witam.
    Po pierwsze osoby oskarżające o reklamę "nachalną" nawet nie raczyły przeczytać dokładnie posty Małgosi, gdzie podaje sposób przygotowania potrawy bez tego sprzętu.
    A po drugie ja uważam że to bardzo dobrze, że Małgosia testuje nowości na rynku i wydaje rekomendacje. Jeśli ma z tego powodu profity tym lepiej! Nie ma nic lepszego na świecie niż praca ( bo Małgosia chyba kształci się w kierunku dietetyki) która jest jeszcze twoim hobby/ stylem życia.
    Akurat stałam przed dylematem czy taki sprzęt w ogóle się sprawdzi i czy do czegokolwiek się nadaje-Musze jakoś przetrwać bez kuchni jeszcze.. :( więc tego typu posty są mi pomocne bardzo.
    Wyluzujcie proszę, nikt nie wciska wam, nie trzeba kupować.
    A Ciebie Małgosiu serdecznie pozdrawiam, zaglądam tu od dawna :)
    I jestem Ci bardzo wdzięczna! Namówiłaś mnie a po części mojego narzeczonego do zdrowego trybu życia.. lodówka pełna warzywa a balkon w samych ziółkach i jadalnych kwiatach :)

    Pozdrawiam Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  9. i po co szczekacie ! , dziewczyna robi to co lubi, pomaga innym tak naprawdę za nic poświęcając czas który mogłaby wykorzystać na coś innego i jeszcze musi czytać głupie komentarze. Nikt nikomu nie każe od razu zamawiać tego urządzenia, ale ja na przykład dopiero tutaj dowiedziałam się ,że coś takiego w ogóle istnieje i dobrze bo gotowanie na parze w zwykłym garnku przy użyciu wody i sitka to koszmar, a tu szybciutko i zdrowo. Gosiu dziękuje za wszystkie przepisy i wskazówki, czerpie bardzo dużo z Twoich jadłospisów i 'nawracam' moją rodzinę na zdrowe żywienie :) pozdrawiam :) Aga

    OdpowiedzUsuń
  10. Pani Gosiu, piszę z pytaniem, w jaki sposób określa Pani kaloryczność danej potrawy? Chciałabym się tego nauczyć :) Gulasz wygląda bardzo smacznie. Czy drób lub wieprzowina również się nada do tego przepisu?
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korzystam z tabel - dokładnie tych http://sportowo-medyczna.pl/tabele-skladu-wartosci-odzywczej-zywnosci-p-663.html
      Jeśli chodzi o gotowe potrawy to liczy się sumę kaloryczności poszczególnych składników. Dla pewności kaloryczność można też obliczyć na podstawie równoważników Attwertera wiedząc ile dane składniki mają białka, ile tłuszczu, ile węglowodanów i błonnika.

      Usuń
  11. Bardzo podoba mi się twój blog! :)

    Jeśli chcesz możesz wpaść na mojego blogi:
    nutkaciszy.blogspot.com
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Cześć Gosiu :)

    Z radością przeczytałam dzisiejszy post bo akurat dzisiaj kupiłam pręgę wołową z zamiarem robienia gulaszu i takiego z passatą i warzywami jeszcze nie robiłam, więc dziś wieczorem już uduszę mięsko, żeby jutro było mięciutkie.
    Nie przejmuj się niektórymi komentarzami dot. promowania. Ja się akurat cieszę z tych postów, bo szukam i fajnych miejsc i fajnych urządzeń, które sprawią że gotując przy maluchu mam więcej czasu bo wszystko niemalże samo się robi.

    Dziękuje i serdecznie Cię pozdrawiam,

    Ania

    OdpowiedzUsuń
  13. Małgosiu,

    w ogóle nie słuchaj negatywnych komentarzy, robisz kawał świetnej roboty, dajesz ludziom ZA DARMO gotowe jadłospisy, ze smacznymi, prostymi przepisami. Codziennie wchodzę na twoją stronę i próbuje twoich przepisów, jak do tej pory jestem zachwycona :)

    Jeżeli masz możliwość zarabiać na blogu, to ci się to należy, gdyż żeby zrobić tyle co ty, na twoim blogu, należy poświęcić ogrom czasu, a ty robisz to nie oczekując nic w zamian.

    Gratuluję i bardzo bardzo dziękuję za Twoją ciężką pracę włożoną w blog :)

    Pozdrawiam
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
  14. Oczywiscie co mozna sie spodziewac po Polakach na kazdym kroku zawisc

    OdpowiedzUsuń
  15. Gosiu, zapraszamy do Poznania na Ogólnopolski Festiwal Dobrego Smaku http://www.ofds.pl/pl/ Pozdrawiam i dzięki za super bloga :) Aga

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja mam pytanie czy masz pomysł na 'odchudzenie' surówki colesław?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście,
      wystarczy zamiast majonezu dodać doprawiony do smaku jogurt grecki

      Usuń
  17. Wygląda pięknie. Ja mam pręgę i zrobię taki gulasz. Pozdrawiam Zosia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Z czym najlepiej podawać taki gulasz? Z kaszą (jak tak to z jaką?), ryżem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie będzie z brązowym ryże, kaszą gryczaną, pęczakiem

      Usuń
  19. 300 gramów gulaszu - ile to mniej więcej będzie łyżek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, podpowiesz? ;)

      Usuń
    2. Nie mam pojęcia, korzystam z wagi kuchennej,

      Usuń
  20. Małgosiu, podpowiesz? ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak odmierzyć te 300 gramów gulaszu jako porcję dla jednej osoby?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za pomocą wagi kuchennej - warto kupić

      Usuń
    2. dziękuję - muszę kupić !

      Usuń
  22. Moje teściowa zawsze krytykuje mnie, że daję takie duże ''kawały marchewki'' do gulaszu, a ja zawsze odpowiadam, że taka przecież najbardziej w gulaszu smakuje. Teraz będę mogła jej naocznie pokazać, że tak się robi :)))) To taka dygresja w formie żartu (tzn. naprawdę mam zamiar jej pokazać:-P), ale nie o to głownie chodzi - chodzi o to, że ŚWIETNY ten gulasz! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Witaj Gosiu Ciesze sir ze udało mi się znaleźć takiego bloga jak twój ponieważ mogę zapytać kogoś o poradę kto się na tym zna. kiedyś warzyłam 100 kg teraz ważę 70 kg, a dokładnie jestem na diecie od 3 lat (czyli 5-6 posiłków dziennie i codzienne przygotowywanie ich do pracy ). Dietę miałam ustaloną przez dietetyka. 1 dieta miała ponad 2500 tys. kalorii, a później wizyta co 3 tygodnie i zmniejszanie kaloryczności. Hmm dieta mi pomogła i moje zaparcie ale nie ukrywam ze poniekąd zaszkodziła. Moja dieta nie wyglądała tak bogato jak twoje menu, miałam praktycznie same zakazy takie życie z tablicami kaloryczności (obsesja ważenia uważanie na wszystko ). Dieta z samych warzyw i owoców itd. natomiast zbyt mało błonnika co doprowadziło do zespołu jelita drażliwego (zaparcia). Może to głupie ale jak po kolonoskopii się dowiedziałam ze mam zespól jelita drażliwego (leniwe jelita) zmieniłam dietetyka. Pani ustaliła mi dietę bogata w błonnik (jest lepiej). Tutaj mam ustalona dietę na 1600 kalorii teraz czeka mnie wizyta na obniżenie kaloryczności i stabilizacja. Jest mi ciężko zjechać z tych 70 kg jest mi coraz trudniej schudnąć 30 dag i nie wiem czy skorzysta z tej wizyty czy to coś da bo na razie stoję w miejscu :((( . czy odpuścić sobie dietetyka i wejść na twój tok żywienia . Bardzo Cię proszę o poradę . Moja upragniona waga to 65 kg ale pokuszę się nawet na 60 kg tylko jak to zrobić

    OdpowiedzUsuń
  24. jestem na 1600 ruszam się i ćwiczę ale chce zapytać czy jest mi konieczne obniżyć kaloryczność do 1500 czy to coś da i co z ta stabilizacja ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stabilizacja to utrzymanie wagi, abyś uniknęła efektu jojo,
      to się uda tylko wtedy jeśli na stałe zmienisz odżywianie, bo jeśli tylko na chwilę a potem wrócisz do starych nawyków to cały efekty szlag trafi

      Usuń
  25. Pani Małgosiu,
    chciałabym zrobić tą potrawę w sposób tradycyjny, ponieważ nie mam szybkowaru. Mam pytanie odnośnie podsmażania wołowiny. Czy podczas podsmażania powinna wydobywać się z niej krew? Ilekroć biorę się za wołowinę na patelni z oliwa robi mi się dużo "krwawej wody", a z mięsa widać, że sączy się krew. Tak to powinno wyglądać? jak długo ma się takie mięso smażyć? Aż wysączy się cała krew? Należy wyłowić tylko kawałki mięsa do dalszego gotowania a resztę wylać? Jestem przerażona takim widokiem na patelni... Bardzo proszę o odpowiedź, bo muszę koniecznie jeść czerwone mięso ze względu na morfologię a nie umiem go przyrządzać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba podsmażyć aż mięso zmieni kolor z czerwonego na taki siny, tę wodę która się wysączyła ja wylewam,

      Usuń
    2. Ale powinno się zaczekać aż przestanie wydobywać się krew? Z tego już sinego mięsa nadal widać, że wypływa:( Czy to właśnie o to chodzi, że potrawy z wołowiny dostarczają dużo żelaza przez to właśnie, że są częściowo przyrządzane z krwią?

      Usuń
    3. podsmażasz aż do zsinienia mięsa, nie czekasz aż krew przestanie się wydobywać

      Usuń
    4. Dziękuję Małgosiu:) Uwielbiam jedzonko z Twojego bloga:)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  26. OOO takie danie w sam raz dla mojego :D Będzie zachwycony, ze wołowina, a na moje wyjdzie, że fit. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  27. a jesli bedzie to gulasz wieprzowy, mieso rowniez powinno sie dusic najpierw przez 1,5/2h?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń