poniedziałek, 14 lipca 2014

Dieta przyspieszająca metabolizm wg Haylie Pomroy - recenzja książki



Moja przygoda ze zdrowym odżywianiem zaczęła się jakieś 3 lata temu. To wtedy pewnego pięknego dnia, doszłam do przerażającego mnie wtedy wniosku, że utyłam do rozmiaru 42 w zasadzie nie wiadomo kiedy i jeśli czegoś nie zmienię to będzie tylko gorzej.
A zawsze byłam szczupła. I jako dziecko, i jako nastolatka i jako młoda dziewczyna. Do czasu urodzenia dzieci, kiedy to fizjologia zadziałała na moją niekorzyść.
O ile "w młodości" wiele grzechów uchodziło mi płazem, tak po dwóch ciążach już nie było tak różowo. Źle się czułam we własnym ciele i wiedziałam, że muszę to zmienić. 
Ja człowiek pragmatyczny, z wykształceniem z finansów, z piątką z matmy na maturze, twardo stąpam po ziemi i myślę bardzo logicznie. Nie dla mnie diety i jedzenie przez miesiąc czy dwa jakichś tam produktów w dziwnych konfiguracjach, bo ja wiem, że to się kiedyś skończy. I co dalej ? Co wtedy ?
Co ja zrobię z tymi kilogramami które mi spadną ? Jak ja będę jadła dalej ?
Stąd właśnie bierze się tak powszechny efekt jojo. Schudnąć to nie sztuka, ale utrzymać efekty to dla wielu wyzwanie i niedościgniony cel, bo diety nie uczą jak jeść. Dlatego żadna dieta w moim przypadku nie wchodziła w grę.
Mój plan odchudzania oparłam na wiedzy teoretycznej. Chciałam poznać jak funkcjonuje mój organizm. Zaczęłam czytać książki, publikacje, wywiady etc. W zasadzie wszystko co wpadło mi w ręce.
Wciągnęłam się na maxa i zaczęło mnie to pasjonować. Chciałam wiedzieć więcej i więcej. Czytałam nawet podręczniki akademickie i książki wydawnictw lekarskich.
Zdobyta wiedza pozwoliła mi na opracowanie mojego nowego sposobu odżywiania. Modelu, który będzie na stałe. Mojego nowego stylu życia.Wciągnęło mnie bez reszty i stało się moją pasją.
Obecnie robię kurs doradcy żywieniowego mający na celu podsumować i poszerzyć moją dotychczasową wiedzę i umożliwić mi profesjonalne robienie tego co robię do tej pory.

Wielokrotnie pod różnymi postami padały pytania o polecenie książek o zdrowym odżywianiu. Pisałam jakie, ale pytania pojawiały się pod kolejnymi postami.
Postanowiłam więc co jakiś czas (tak abyście nadążyli czytać) podrzucać Wam coś ciekawego.
Na pierwszy ogień książka od której moim zdaniem każdy laik zacząć powinien.
Dieta przyspieszająca metabolizm - Haylie Pomroy.


Haylie Pomroy to specjalistka ds. żywienia, właścicielka kilku klinik w USA, ciesząca się wielkim szacunkiem w środowisku medycznym, i wśród gwiazd Hollywood. Jest wiceprezesem ds. badań klinicznych i rozwoju w East West Essentials, doradcą ds. żywienia , zarejestrowaną konsultantką zdrowego życia i doradcą z zakresu medycyny holistycznej.
 
Dieta którą proponuje Haylie opiera się na 3 fazach. Pierwsza faza trwa 2 dni i opiera się na żywności wysokoglikemicznej, niskotłuszczowej i umiarkowanie proteinowej. 
Druga faza trwa również 2 dni i opiera się na produktach wysokobiałkowych i warzywach. To faza niskowęglowodanowa i niskotłuszczowa. Trzecia faza trwająca trzy dni to pokarmy bogate w zdrowe tłuszcze i niskoglikemiczne owoce. To faza umiarakowanie węglowodanowa i umiarkowanie białkowa.
Dieta Haylie ma za zadanie rozpalić metaboliczny piec poprzez namieszanie :) Tak namieszać, aby stracić. Autorka twierdzi, że organizm ludzki pozostaje w stanie spoczynku dopóki coś nie zmusi go do działania. Stąd 3 fazy, i w każdej jemy co innego.
Czy to działa ?
Nie sprawdzałam i nie ze względu na proponowaną przez Haylie dietę chcę Wam zaproponować tę książkę jako startową.
Osobiście nie popieram tego typu programów dietetycznych. Nie da się jeść z kartką na zasadzie "dziś nie zjem chleba, ale za 4 dni już tak". Tak się nie da żyć na dłuższą metę. Dla mnie byłoby to męczące bo ja za te 4 dni już na ten chleb mogę nie mieć ochoty. Mam dziś ;)
Zdrowa dieta rozumiana jako sposób odżywiania to różnorodność. Wyjątkiem są oczywiście nietolerancje pokarmowe.

Książkę Haylie polecam jako startową ponieważ w bardzo prosty i przystępny sposób wyjaśnia jak działa ludzki organizm jako całość, jako maszyna. Haylie porusza też wiele ciekawych kwestii żywieniowych.

Dowiecie się :
* jak żywność przetworzona, fast food i śmieciowe jedzenie działają na organizm
* co jest jedzeniem a co zdecydowanie nim nie jest
* jakie znaczenie w odchudzaniu ma mózg 
*  co to jest wewnętrzny współczynnik spalania i jaki ma związek z tym co jemy
* co spowalnia przemianę materii, a co ją podkręca
* jaki związek z przemianą materii ma stres
* co się dzieje jak się głodzicie i jecie nieregularnie
* co się dzieje jak ćwiczycie na pusty żołądek
* co to jest leptyna i jaki ma związek z gromadzeniem się białego tłuszczu 
* jak działa tarczyca, wątroba, nadnercza, przysadka mózgowa i jaki mają wpływ na szybkość przemian metabolicznych
* jakie hormony odpowiadają za spalanie, a jakie za magazynowanie tłuszczu (ważne dla osób z chorą tarczycą)
* estrogeny, czyli żywność z hormonami

Moim zdaniem, każdy kogo interesuje zdrowe odżywianie powinien zacząć właśnie do tej książki.
Polecam ;)

41 komentarzy:

  1. Super :) zakupilam ta ksiazke bo widzialam, ze wczesniej ja polecalas :) Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy post, książka warta przeczytania :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Małgosiu, czasem podczytuję Twój blog, skorzystałam z kilku przepisów i dziękuję za to, co robisz. Na pewno pomagasz tym wielu osobom. Nie obraź się, tylko taka mała uwaga - skrót "wg" pisze się bez kropki, ponieważ to skrót składający się z pierwszej i ostatniej litery tego słowa, tak jak dr i dlatego nie stawiamy kropki. To tak tylko z troski, bo zamierzasz napisać książkę. Pozdrawiam Ula

    OdpowiedzUsuń
  4. Mimo iz rowniez nie jestem zwolenniczka jakichkolwiek diet,to pierwszy raz postanowilam sprobowac. Dieta jest calkiem przyjemna,nie czuje sie glodu a po tygodniu znacznie poprawia sie samopoczucie. W ciagu mesiaca stracilam 4 kg,ale przede wszystkim znacznie poprawila sie struktura ciala. Tkanka tluszczowa zmniejszyla sie o 5 %. Najwazniejsza zaleta tej diety jest fakt ze calkowicie eliminuje sie cukier,ktorego podczas tego miesiaca w ogole nie brakuje. Dla mnie to fenomen bo jestem uzalezniona od cukru. Mankamentem jest jedzenie z kartki,ale mozna wytrzymac. Nawwet podczas spotkan towrzyskich mozna wybrac okreslone produkty ktore mozna w tymczasie jesc i nie trzeba przychodzic z wlasnym jedzeniem ;). Moge polecic rowniez ciekawa ksiazke "Rzucam cukier" Sarah Wilson,ktora opisuje jak duzo za duzo jemy cukru nawet starajac sie odzywiac zdrowo. Pozdrawiam. Kasia

    OdpowiedzUsuń
  5. Małgosiu, pisałaś gdzieś, że np. deser (ciasto), powinno się zjeść ok 2 godz po posiłku, ponieważ cukier hamuje wydzielanie kwasów żołądkowych i ingeruje to w trawienie białka, które może zacząć ''gnić'' w żołądku...czyli dotyczy to tylko białego cukru, a nie ''cukru'' zawartego w owocach - bo owoc można zjeść do obiadu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi o sacharozę czyli zwykły cukier buraczany lub trzcinowy.

      Usuń
  6. WITAM MAŁGOSIU MAM TAKIE PYTANIE BEDAC KIEDYS U DIETETYKA USTALIŁA MI DIETE 1800 KCL PO 2 TYGODNIACH 1500 KCL A NASTEPNIE MIALAM BYC NA DIECIE 1200 A POZNIEJ DO UZYSKANIA WYMARZONEJ WAGI NA 1000 KCL ALE JA JUZ ZREZYGNOWALAM Z JEJ USLUG BEDAC NA DIECIE 1500 PO CZYM POWIEDZILA PANI DIETETYK MOJEJ KOLEAZNE ZE JA NA 1500 NIE SCHUDNE. TERAZ STOSUJE TWOJA DIETE SCHUDLAM 3 KG (DOPIERO BO MUSZE ZRZUCIC OKOLO 30 KG) I TAK SIE ZASTANAWIAM CZY FAKTYCZNIE POWINNAM ZMNIEJSZAC KALORYCZNOSC TYCH POSILKOW DODOAM JESZCZE ZE CWICZE CODZIENNIE INTENSYWNIE PONAD GODZINE..POZDRAWIAM MARTA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powinnas schodzić niżej niż 1500 kcal. Lepiej dla Ciebie jeśli będziesz chudła wolniej. Tak jest zdrowo i ucząc się dobrych nawyków unikniesz efektu JoJo.

      Usuń
  7. witaj, czy uważasz ze stosowanie tych 7 dni diety wg Hayley jest skuteczne?
    Bo rozumiem ze 7 dni trwa ta 'dieta" a potem już je się zdrowo, ale po swojemu?

    Pozdrawiam Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie :-) po 7 dniach zaczynasz znów pierwszą fazę :-)

      Usuń
    2. Dieta trwa 4 tygodnie i co jakiś czas trzeba ja później powtarzać, np te 4 tyg raz na kwartał albo np tydzień raz na miesiąc czy dwa

      Usuń
  8. Rozumiem, że nie popierasz stosowania tej diety (ale deceniasz książkę za inne rzeczy), ale co Małgosiu myślisz o jakichś pojedynczych ''trikach'' bazowanych na tej idei - chyba mogą przynieść skutek, jeśli ktoś ma mało do zrzucenia? (a ten ostatni kg czy 2-3 są najgorsze), np. robienie sobie co jakiś czas np. 2 dni białkowo-warzywnych, żeby podkręcić metabolizm?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A same białkowe czasami czy to juz niezdrowo? Jak często można takie triki stosować i czy może znasz Małgosiu inne (pewnie znasz,ty masz ogromna wiedzę)? :-)

      Usuń
    2. Ooooooo też jestem tego ciekawa... ;) ;)

      Usuń
    3. też myślałam o takich dwóch dniach od czasu do czasu. czy to tylko białko o warzywa, czy tłuszcz też - wydaje mi się że bez tłuszczu, ale chciałam się upewnić Małgosiu? Kornelia

      Usuń
  9. Super cykl! Na pewno kupię tę książkę

    OdpowiedzUsuń
  10. Super, już zamówiłam książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. OOO, właśnie szukałam takiej książki! Dzięki za informacje:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moją ulubioną lekturą przez ostatnie 2 tygodnie jest Twój blog :D W każdej wolnej chwili przeglądam i robię notatki. Wypatrzyłam Cię na funpage'u Ewy Chodakowskiej i od razu polubiłam Twój funpage, ale długo długo nie śledziłam Twojego bloga, aż do czasu kiedy mój mąż oświadczył mi, że chce zrzucić kilka kilogramów. No i się zaczęło :) Uwielbiam Twoje jadłospisy, bo są proste, czytelne i każdy szary człowieczek, który pracuje codziennie i jest wiecznie zabiegany i nie ma za wiele czasu na rozmyślanie co zjeść na śniadanie, obiad i kolację, nie mówiąc już o pełnowartościowych przekąskach, na pewno szybko odnajdzie się w Twoim menu. Podane kcal przy każdym posiłku na pewno dużo ułatwiają, bo dzięki temu sama zaczynam tworzyć swoje menu, bo przecież nie dam mężowi, który pracuje fizycznie gdzieś na budowie koktajlu do pracy, bo to musi być posiłek, który łatwo się przetransportuje i spożyje :p Najważniejszą zaletą Twoich przepisów jest to, że tworzysz posiłki z produktów ogólnodostępnych i nie ciągną tak po kieszeni ;) Mam nadzieję, że mój mąż wytrwa przy takim sposobie jedzenia. Na pewno przy niektórych rzeczach kręci nosem, bo najchętniej jadłby samo mięso, no ale musi zgubić sporo kilogramów, więc nie ma wyjścia :) Jutro na śniadanie dostanie kanapkę z pesto, ciekawa jestem jego reakcji hehe :) Dzięki Małgosiu za to, że Ci się chce prowadzić takiego bloga. Pozdrawiam

    PS. Nie myślałaś o dodaniu kilku postów w takim stylu jak ten artykuł w linku, który wklejam: http://www.pro-test.pl/tests_article/46962,0/Test+naturalnych+serków+wiejskich+ziarnistych_(Nie)naturalne+z+konserwantami.html
    Jestem fanką produktów bez konserwantów i zawsze patrzę na składy produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Małgosiu, jakie badania mam sobie zrobić żeby gruntownie sprawdzić stan swojego zdrowia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim podstawowe +cukier + cholesterol+ wątrobowe + nietolerancję pokarmowe

      Usuń
  14. dodam że mam 25 lat, bo to pewnie istotne:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Super post, muszę zakupić tę książkę, koniecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gosiu ogromnie proszę Cię o informację, dlaczego koktajl np. pietruszkowy należy wypić od razu? A nie może on być na następny dzień?
    Pozdrawiam Cię ciepło
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. głównie ze względu na straty witaminy C i kwasu foliowego
      straty są już 30 minut po przygotowaniu a co dopiero na następny dzień :)

      Usuń
  17. Małgosiu miałaś piatkę z matematyki, a piszesz tak genialnie, że powinnas również mieć piątkę z polskiego! Książkę kupię:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Małgosiu, tak szczerze to polecasz stosowanie takiej diety czy nie? Ta dieta wydaje się bardzo prosta i oferuje szybką utratę kg. Ale czy to nie jest zbyt piękne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napisałam w poście, nie polecam ;)
      nie da się tak jeść non stop, skończy się jeść wg tego rytmu i jojo ja ta lala no i autorki pisze o jedzeniu bez ograniczeń a jak się spojrzy w załączony w książce jadłospis to ilości mikroskopijne

      Usuń
  19. Doberek Małgosiu
    Nie dawno zamówiłam książkę. Jest fajna i dobra. Mam kilka pytań. Jest problem. Czym można zastąpić inne ? Ponieważ nie lubię kaszy jęczmienne i arbuza. A nie wiem co to jest i jak wygląda CHLEB Z KIEŁKOWANEGO ZIARNA ?
    Pozdrowionka ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaszę jęczmienną zamień po prostu na inną ;) np. gryczaną, jaglaną.
      A arbuza na inny owoc o ciemnej barwie.

      Usuń
  20. Mi aż tak bardzo nie podoba się ta książka. Ten "plan żywieniowy" wg mnie jest słaby. Ja po samych białkach i warzywach bardzo źle się czuję nawet jeżeli jem je tylko 1 dzień. Jeśli chodzi o resztę informacji są cenne ale można je wygooglować nie trzeba kupować od razu książki.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak możesz polecaj więcej książek o zdrowym odżywianiu, z sensownymi informacjami :) na rynku jest bardzo dużo tego, dlatego fajnie jest wiedzieć po co wart sięgać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja czytam ta książkę, fajna, ciekawa, ale jak już przeszłam do jadłospisu to masakra, takie małe ilości a niby można jeść dużo...Gosia Twoje przepisy i porady są dużo lepsze, gratulacje!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pani Małgosiu od 2 miesięcy jestem na diecie przyspieszające metabolizm Pomroy jednak po przeczytaniu Pani bloga chciałabym przerzucić się na sposób odżywiania, który Pani propaguje. Moje pytanie brzmi: czy jeśli z dnia na dzień zacznę jeść wg Pani jadłospis to czy grozi mi jojo? Straciłam sporo kg dzięki ścisłemu trzymaniu się zasad Pomroy jednak jestem juz zmęczona ciągłym pilnowanie dni faz i licznych zakazów. Bardzo proszę o radę bo boje się ze kg wrócą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie. Spokojnie możesz przejść na moje jadłospisy.

      Usuń
  24. Pani Małgosiu. Zrezygnowałam z cukru, słonych przekąsek, ciemnego pieczywa, jasnych makaronów, masła, wieprzowiny, soków z kartonu, słodkich napojów gazowanych, słodyczy. Jem więcej warzyw i owoców, wody pijam mało bo nie lubię jej smaku, kawa z mlekiem i słodzikiem 3x dziennie. sole mniej i mimo iż z tylu rzeczy zrezygnowałam i ćwiczę codziennie od 2 tyg 45 min to czuje tylko lepsza kondycje ale na wadze wskazówka ani drgnie i w cm tez nic się nie zmienia. Potrzebuje schudnąć tylko 7kg, jak ruszyć metabolizm ???

    OdpowiedzUsuń
  25. Stosowałam tą dietę 3 mies. Przez 1.5 mies schudłam prawie 4 kg, przez kolejne kompletnie nic. Mam niedoczynność tarczycy i hashimoto, wczoraj robiłam kontrolne badania przed wizytą, niestety okazało się ze tsh wzrosło z 1,8 do 3,42.Strasznie się zmartwilam,bo dieta bardzo mi pasowała, czy powinnam z niej zrezygnować? :(

    OdpowiedzUsuń