środa, 6 sierpnia 2014

Masz trądzik ? Zobacz jak możesz sobie pomóc !


Sądząc po ilości maili z prośbą o artykuł o trądziku, problem jest poważny.
Jeśli okres dojrzewania masz już za sobą, a wciąż walczysz z pryszczami, coś jest nie tak.
Jeśli 25-te urodziny masz już za sobą, a na Twojej półce w łazience stoją kosmetyki dla nastolatek, coś jest nie tak.
Jak to jest że 50 lat temu walkę z trądzikiem kończono wraz z zakończeniem okresu dojrzewania, a w obecnych czasach problem dotyczy coraz większej liczby osób?

Opowiem Wam moją historię bo sama borykałam się z tym problemem jeszcze 2 lata temu. Nie miałam typowego trądziku, ale nieustannie walczyłam z krostami na brodzie i dolnej partii policzków. 
Problem trądziku już mnie nie dotyczy, ale znam receptę, którą chcę się z Wami podzielić.
Oczywiście każdy jest inny i rożne choroby mogą się na siebie nakładać, ale z mojego sposobu z sukcesem skorzystało już bardzo wiele osób tu na blogu i poza blogiem. 
Mam nadzieję, że pomogę i Tobie.  

Na początek ustalmy dlaczego trądzik dotyka nastolatków ?

Przyczyną trądziku u nastolatków jest burza hormonalna. Buzujące hormony powodują nadprodukcję sebum (łoju), które zatyka ujścia gruczołów łojowych. Zaczopowany gruczoł łojowy uniemożliwia wydostanie się łoju na zewnątrz, co powoduje że gromadzi się pod skórą, dookoła gruczołu.
Łój wymieszany z martwym naskórkiem jest doskonałą pożywką dla bakterii beztlenowych.
Co jest dalej każdy wie. Zaskórniki, krostki, podskórne bolące gródki lub ropne zmiany. 

Jeśli nie jesteś już nastolatkiem, a dalej borykasz się z trądzikiem bywa, ze idziesz do dermatologa lub dermokosmetyczki.
Czego się dowiadujesz?

Skontaktowałam się mailowo z dziewczynami, którym pomagałam w walce z trądzikiem jakiś czas temu.
Zapytałam je o to jak wyglądała ich walka z trądzikiem zanim zwróciły się do mnie z prośbą o pomoc.
Pisały o przepisywanych na trądzik tabletkach antykoncepcyjnych. Owszem działały, ale po odstawieniu problem wracał jak bumerang.
O bardzo kosztownych zabiegach u kosmetyczek, które dawały znikome efekty. Kasia pisała o jednorazowym zabiegu za który płaciła 250 zł. Zrobiła dwa. Pani kosmetyczka powiedziała, że aby efekt był jakkolwiek widoczny powinna go robić raz na tydzień.
Tysiąc złotych miesięcznie na kosmetyczkę. Genialnie !
O robionych na zamówienie maściach po których miały skórę jak papier i kremach, które owszem pomagały ale tak strasznie wysuszały skórę, że będąc grubo przed trzydziestką zaczęły mieć zmarszczki.

Dlaczego tak się dzieje ?
Dlaczego drogie zabiegi kosmetyczne nie działają ? 
Dlaczego nie działają kosmetyki ?
Dlaczego po odstawieniu tabletek hormonalnych problem wraca ?

Wyobraź sobie, że zagnieździły Ci się w domu mrówki. 
Co jakiś czas spotykasz jakąś na podłodze, na blacie w kuchni lub na stole. 
Likwidujesz każdą którą spotkasz. 
Kupujesz preparat na mrówki, spryskujesz cały dom. Nasączasz nim ścierkę i przecierasz blaty. 
Czy zlikwidujesz mrówki w ten sposób ?
Nie !
Dlaczego?
Bo żeby się ich pozbyć musisz zlikwidować źródło !
Musisz znaleźć miejsce gdzie mają gniazdo!
Tak samo jest z trądzikiem. Dopóki nie zlikwidujesz przyczyny, leczenie objawowe na nic się nie zda. 

To jaka jest przyczyna ?

Jak już pisałam na początku, trądzik to hormony i związana z nimi nadprodukcja łoju. Nie ma łoju,nie ma trądziku !
Nadprodukcja łoju u dorosłych bierze się z zaburzeń hormonalnych a te bardzo często są związane z nieprawidłową dietą.
Owszem są osoby u których zaburzenia hormonalne mają inne podłoże, ale w większości przypadków zmiana diety powoduje pozbycie się problemu.  

Znaczenie niebagatelne, wręcz kluczowe ma poziom insuliny we krwi. 

Insulina pobudza uwalnianie w skórze hormonu zwanego IGF-1 (insulinopodobny czynnik wzrostu).
IGF-1 pobudza wzrost tkanki w mieszkach włosowych i skórze właściwej oraz stymuluje produkcję łoju skórnego. 
Dowodem na to jest fakt, że trądzik leczy podanie metforiny, leku redykującego poziom insuliny i glukozy we krwi. 
Cukier, słodycze, białe pieczywo, fast foody i wszytko co przetworzone czyli rafinowane będzie powodowało gwałtowne skoki poziomu cukru a tym samym ogromne ilości insuliny we krwi co w konsekwencji będzie stymulowało produkcję łoju.
Nie musisz być cukrzykiem, żeby mieć wysoki poziom insuliny we krwi ! 
Jeśli Twoja dieta obfituje w produkty z białej mąki, obficie słodzisz herbatę, jesz białe pieczywo, rogaliki, drożdżówki, lubisz batoniki, wafelki i słone paluszki.  Masz odpowiedź dlaczego masz problemy z cerą.  


Toksyny 

Skóra to barometr tego co dzieje się w organizmie. To takie ostatnie ogniwo. Jeśli Twój organizm jest zanieczyszczony toksynami, wyjdą przez skórę. 
Dlaczego wszelkie uczulenia widoczne są na skórze w postaci wysypki ?
Dlaczego jak ja zatrułam się zielonym ogórkiem 1 czerwca to wyglądałam jak straszyło bo wysypało mnie do stóp do głów?
Wątroba metabolizuje chemię i część "wyrzuca na zewnątrz". Część odłoży w tkankach, a część wyrzuci. 
Dlatego im więcej w Twojej diecie chemicznych dodatków, tłuszczy trans i innych syfów tym więcej zobaczysz na twarzy. 
Ogromne znacznie ma też błonnik. Dieta uboga w błonnik powoduje zaparcia. Zaparcia to zalegające w jelicie grubym produkty przemiany materii. Nieusunięte toksyny i cały ten syf wędruje wraz z krwią do góry i zanieczyszcza cały organizm. Wrażliwym wyłazi przez skórę.  

Hormony 

Umówić wizytę u endokrynologa to prawie jak wygrać szóstkę w totolotka. Roboty mają po łokcie. Wiem bo znam jednego, a ten zna realia. 
Dlaczego mają tyle pracy ? Bo coraz więcej ludzi ma problemy z hormonami. 
Chcemy jeść mięso codziennie. To mięso trzeba wyhodować. Duża ilość mięsa wymaga dużych powierzchni, a te są ograniczone. Stłacza się więc zwierzęta ciasno, a żeby przetrwały w tak ciężkich i nienaturalnych dla nich warunkach podaje się im leki, które mają zapobiegać infekcjom. 
Gdyby nam przyszło żyć z trzema innymi osobnikami przypuszczalnie na powierzchni metra kwadratowego też byśmy potrzebowali leków.
Mój znajomy lekarz mawia: Małgosia jak złapie Cię grypa to zjedz sobie przez trzy dni pangę na obiad. Ma w sobie tyle antybiotyków, że postawi Cię na nogi.
Mnie może tak, bo ja pangi nie jadam, ale jeśli ktoś często jada żywność z reszkami leków, staje się na nie odporny a składniki leków dla zwierząt pokrywają się z tymi dla ludzi.
Gromy się na mnie posypią, wiem, już przy artykule o cellulicie się posypały, ale muszę to powiedzieć. Mam świadomość że dostęp do mięsa "ekologicznego" mają nieliczni, że to co mamy w sklepach pochodzi z hodowli masowej ale to niestety wpływa na skórę i na trądzik (tak samo jak wpływa na cellulit). 
Wiem bo przetestowałam na sobie. Największym winowajcą jest drób. 
Wołowinę i wieprzowinę kupuję normalnie w sklepie. Ryby najczęściej też, ale drobiu nie. 
Drób kupuję ekologiczny. Jak zjem taki z hodowli następnego dnia mam bolesną grudkę na twarzy. Zawsze!
Szukajcie drobiu ekologicznego w swojej okolicy. Lepiej zjeść mniej. 
Mówię tu o osobach z problemami trądzikowymi. Oczywiście drób spoza masowej hodowli jest najlepszy, dla każdego, ale jeśli nie masz problemów z trądzikiem, i nie masz w swojej okolicy gdzie kupić kurczaka karmionego tradycyjnie, takiego sklepowego jedz nie częściej niż raz w tygodniu. Hormony to hormony i lepiej ich unikać. Ale wybór zostawiam każdemu indywidualnie. 

Moja skóra 

2 lata temu miałam ciągły problem z cerą. Krostki, grudki, coraz to nowe serie przeciwtrądzikowe, zabiegi u kosmetyczki. 
Nie pomagało. 
Zmiana diety pomogła jak ręką odjął.

Dieta:
* oparta na  kaszach, pełnych ziarnach, warzywach, owocach, sokach,
* z uwzględnieniem dużych ilości błonnika,
* wykluczająca drób z masowej hodowli,
* wykluczająca gazowane napoje i wszystko co ma nienaturalny kolor (sztucznie barwione) 
* wykluczająca fast foody i śmieciowe jedzenie,
* mocno ograniczając cukier i słodycze (jem raz w tygodniu lub jak trafi się impreza, na co dzień nie jadam),

Ostatnio genialne efekty zauważyłam po włączeniu do diety :
* silnie oczyszczającego amarantusa 
* siemienia lnianego
* koktajli z pietruszką i otrębami  

Polecam jadłospisy które publikuję. 
Nie będę przekopywała skrzynki pocztowej bo wymaga to ogromu czasu. Cytuję z jednego z ostatnich postów. 





167 komentarzy:

  1. mi z kolei pomogly koktajle z pietruszka, dodam tez ze odkad je pije (maj 2014) to nie mam potrzeby jedzenia slodyczy, wczesniej mialam niepohamowana chec, tak wiec brak slodyczy+ koktajle pietruszkowe= piekna gladziutka cera (a pare lat zmagalam sie z gulami na policzkach)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety u mnie chyba by się to nie sprawdziło. Jem kasze, produkty pełnoziarniste, owoce, warzywa itd., wyeliminowałam z diety zbędny cukier, fast foody, rzeczy przetworzone, a i tak wiecznie wyskakuje mi większe gule na brodzie i sporo małych krostek na policzkach i w okolicy ust :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zrób sobie cytohormony ( pobiera się jak cytologię) i zbadaj jajniki (androgenne jajniki będą powodowały trądzik)

      Usuń
    2. A jak to potem leczyć jak nie hormonami? Ktore tego nie wyleczą w sumie...

      Usuń
    3. Ja oczywiscie mam podobnie, nie dość, że zdrowo się odżywiam(słodyczy nigdy nie lubiłam) to trądzik był(może jeszcze jest), biorę hormony od grudnia i jest co raz lepiej. Badałam testosteron i androstedion i były w normie, ale podobno nawet takie ilości mogą "przytłumić"(lekarz tak tłumaczył). Najlepsze jest jeszcze to, że mimo ruchu i zdrowego, regularnego jedzenia wcale nie chudnę i nie chodzi w sumie o kilogramy bo wiadomo, że mięśnie ważą, ale nawet nie widzę różnicy w centymetrach.

      Usuń
    4. A i jeszcze zapomniałam dodac, że mam 22 lata i ciągła niedokrwistość( w lutym miałam 10 min 12, wiec jak na mnie super wynik), za to jak przez czerwiec jadłam dużo drobiu, warzyw też sporo bo je bardzo lubię to to przez pierwsze 2 tygodnie lipca nie mogłam wstać z łózka, a ja już wstałam to za dwie godziny byłam zmęczona.

      Usuń
    5. Nie chudniesz od hormonów które bierzesz.
      Mnie wkurza że lekarz nie szuka przyczyny tylko od razu hormony zapisuje :(

      Usuń
    6. małe krostki na policzkach i w okół ust to najprawdopodobniej nietolerancja pokarmowa, a nie trądzik! Ja to mam! Sprawdź, po których produktach ci to wychodzi (mi po kakao, grejpfrucie, żurawinie i każdym rodzaju herbaty!!). Na pewno masz czasem silniejsze te krostki, a czasem słabsze. Zaobserwuj po czym one się pojawiają. Mi badania na alergie nie wykazały nic (te nakłuwane), zaproponowano mi badanie na alergię z krwi (ale tego nie zrobiłam, bo płatne..). Sama gdzieś wyczytałam, że jest jeszcze coś takiego jak nietolerancja pokarmowa, różni się ona od alergii. Wyeliminowałam produkty, które wcześniej wymieniłam i cerę mam super! Także zastanów się nad tym co napisałam. Możliwe, że masz to samo.

      Usuń
    7. Bo lekarze pierwsze co robią to proponują hormony.
      Mnie endokrynolog po obejrzeniu wyników kilku podstawowych badań zaproponował hormony. Nie dał skierowania na następne, choc te wyszły dobrze. Nie zapytał jaką dietę stosuję. Po czym mi najwięcej wychodzi krostek i gdzie.

      Usuń
    8. Małgosiu, ja mam problem ze skórą od ok 16 lat. Przez ten czas zażuwałam chyba wszystkie dostępne antybiotyki z wyjątkiem kuracji izotekiem, różne tabletki hormonalne jak Diane 35, Yasmin, obecnie Asubtella, stosowałam czyszczenia skóry u kosmetyczki i wszystko z nie zbyt dobrym skutkiem. Zastanawiam się czy teraz, gdy zażywam Asubtelle jest sens robienia cytohormonów, czy wynki będą miarodajne, bo tak myślę, że w hormonach może tkwić problem, gdyż jak je odstawiałam na pewiem czas skóra od razu robiła się gorsza.
      Z góry dziękuję serdecznie za odpowiedz.
      Pozdrawiam, Kaśka.

      Usuń
    9. Musiałabyś zapytać lekarza ale mogą być zafałszowane

      Usuń
  3. Popieram, potwierdzam, zdrowa dieta leczy wszystko ;)
    Od zawsze jestem alergiczką, niestety moje dzieci też, z atopowym zapaleniem skóry, ciągłymi wizytami u lekarza, inhalacjami, stertą leków i sterydowych kremów .... ale to się zmieniło!
    Od stycznia stosuję się do Twoich zaleceń Małgosiu, poza katarem (pyłki) nie mam żadnych zmian na skórze, nawet nie muszę się codziennie smarować, by ją nawilżyć, wygląda idealnie. Moja starsza córka od urodzenia miała skórę szorstką i suchą, sypał się z niej naskórek jak płatki śniegu, teraz tego nie ma! wystarczy jej zwykły garnier po kąpieli i nie używa już żadnych drogich serii emolientów, przestały być potrzebne. Ja o tej porze lata zawsze wyglądałam jakbym spała w pokrzywach- cała w czerwonych plamach na twarzy i z wysypką w zgięciach łokci i kolan. Zniknęło, nie ma. Dzięki Ci z całego serca za to Gosiu, że uświadomiłaś mi tak oczywiste sprawy. Gdybym nie zmieniła sposobu jedzenia i w ogóle trybu życia, nie wiem jak by sprawy wyglądały za kilka lat, bo chorowałyśmy coraz bardziej

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też od zawsze borykam się z trądzikiem. Teraz jest spokój, bo biorę tabletki antykoncepcyjne, aczkolwiek wiem, że gdybym odstawiła, to po 2 miesiącach problem powraca (mimo że w tym roku kończę 27 lat). Przerabiałam to już, kiedy zrobiłam roczną przerwę w stosowaniu pigułek. Był dramat.
    Jednak do sedna: pamiętam, że będąc nastolatką chodziłam do kosmetyczki na oczyszczanie twarzy i zawsze na koniec kładła mi na twarz taką papkę z siemienia lnianego i zalecała picie tego gluta w domu ;) Parę razy to piłam, niestety jak to dzieciakowi zabrakło systematyczności... Gratuluję odnalezienia pasji i dzięki za fajne przepisy i mądre posty! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam trądzik na twarzy, czasem wypryski pojawiają się też na plecach i dekolcie.
    Lat mam 21 jeden, od dwóch lat żaden dermatolog ani endokrynolog ani żadna kosmetyczka nie są w stanie mi pomóc :(
    Brałam przez jakiś czas tabletki anty i faktycznie problem zniknął. Ale kiedy tylko je odstawiłam trądzik wrócił ze zdwojoną siłą.
    Od miesiąca gotuje z Qchennymi Inspiracjami, porzuciłam gazowane napoje, białe pieczywo, fast foody i ograniczyłam słodycze. Na razie nie widzę żadnej poprawy skóry, ale pewnie wymaga to czasu. Dorzucę siemię do diety i z niecierpliwością będę czekać na efekty!

    OdpowiedzUsuń
  6. Popieram powiązanie diety i trądziku, po latach borykania się z problemem to odkryłam. Odwiedziłam 3 dermatologów i nic, jakieś leki i kosmetyczka i też nic. Jedyne co teraz staram się znaleźć to te konkretne produkty, które u mnie trądzik wywołują. Nie po każdym śmieciowym jedzeniu go mam, ale na przykład po niektórych niby zdrowych produktach znowu wysyp "niespodzianek". Na swoim przykładzie widzę, że jedzenie to klucz do sukcesu lub porażki. Tylko tak jak wspomniałam, nadal nie wiem jakie produkty mi szkodzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie wystarczy kawałek drobiu hodowlanego :(
      no i gdybym poszła na kebaba to następnego dnia mam jak w banku :/

      Usuń
    2. Gosiu gdzie kupujesz ekologicznego kurczaka? W sklepie czy od kogoś kto hoduje kury?

      Usuń
    3. Teraz się zaopatrzyłam wracając z Mazur bo dostałam namiar na takie prawdziwe gospodarstwo. Kupiłam dużo i mam zapas na długo, ale wcześniej kupowałam w sklepie ekologicznym w Józefowie niedaleko mnie.

      Usuń
  7. U mnie niestety zdrowa dieta nie pomaga :(
    Fakt - mam 18 lat, ale od 6ciu zmagam się z ogromnym trądzikiem... gdy brałam doustne antybiotyki to fakt, cera była lepsza, ale ile można się nimi truć? Od 6ciu lat stosuję maści od dermatologów i fakt, efekty (tymczasowe) niby jakieś są, ale skutków ubocznych mnóstwo.
    Niestety tabletki antykoncepcyjne u mnie odpadają - ginekolog nie chciała mi przepisać, ponieważ moja mama ma żylaki...
    Opiszę Ci w skrócie moją dietę:
    śniadanie : 4 razy w tygodniu ekologiczne płatki owsiane na mleku roślinnym z owocami, bakaliami, orzechami, pestkami dyni, słonecznika, amarantusem, 2 razy w tygodniu omlet z jaj z owocami i jogurtem naturalnym, raz w tygodniu kanapki z domowego chleba orkiszowo żytniego ( z Twojego przepisu)
    Przekąski: są to zawsze świeże owoce, koktajle np. z kefirem firmy Klimeko
    Obiad: co 2-3 dni jadam rybę, najczęsciej jest to łosos, mintaj, czasami pstrąg( nie ekologiczne ), mięsa nie jem w ogóle. ok.60% talerza to warzywa, najczęsciej gotowane na parze. Ok. 3 razy w tygodniu kasza jaglana, reszta to albo makaron orkiszowy, ryż brązowy
    Kolacja: z reguły są to sałatki - mix sałat z różnymi warzywami, skropione oliwą z oliwek.
    Przez 3 tygodnie piłam po 5 łyżek oleju z siemienia lnianego,ale nie widziałam efektów.
    Wydaje mi się,że odżywiam się w miarę dobrze, więc nie mam pojęcia co mogę zrobić, by pozbyć się tego dziadostwa - to naprawdę komplikuje życie :(
    Zauważyłam,że po zjedzeniu czegoś słodkiego ( czekolady, ciasta kupnego, o chipsach nie wspominając ) wyskakują mi nowe ropne pryszcze. To samo po alkoholu - 1 piwo = 4 nowe, ropne gule.
    Odżywiam się w ten sposób od ponad 2 miesięcy - wcześniej moja dieta była beznadziejna ( mnóstwo słodyczy, słodzonych jogurcików, nieregularne posiłki). Po jakimś miesiącu miałąm straszne pogorszenie cery - wysyp drobnych pryszczy na całej twarzy, potem wielkich ropnych podskórnych gul.. myślałam,że cera się oczyszcza, ale trądzik nadal jest...

    Pani Gosiu - czy ma Pani może jakiś pomysł, co mogę zrobić? Dermatolog uważa,że trądzik może być na tle hormonalnym, kazała mi udać się po tabletki,ale jak już pisałam nie mogłam ich dostać. Proszę o pomoc :(
    Weronika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważaj jeśli to mleko roślinne to mleko sojowe. Sojowe będzie wzmagało trądzik.
      Tabletek anty nie daj sobie wcisnąć bo nic nie pomogą. tzn. pomogą jak będziesz brała, jak odstawisz problem wróci.
      Zrób sobie cytohormony i USG jajników. Ja jesteś z W-wy lub okolic napisz do mnie maila to podam CI namiar na dobrą ginekolog.
      Często problemem są androgenne jajniki, policystyczne, też tarczyca.

      Usuń
    2. Dziewczyny, problemem mogą być również nadnercza.
      Anonimowy - zbadaj sobie poziom testosteronu we krwi.

      Niestety, walka z hormonami to jak walka z wiatrakami, właśnie to przerabiami :(

      Usuń
    3. Możesz jeszcze sprobować odstawić NABIAŁ, mleko, jogurt, sery.. mi pomaga.

      Usuń
    4. i jeszcze herbatkę z bratka! :) pozdrawiam

      Usuń
    5. Dlaczego mleko sojowe ma wzmagać trądzik? Soja zawiera fitohormony - podobne do hormonów żeńskich...czy w przypadku jak ktoś ma za dużo androgenow czy testosteronu np przy PCO.. mleko sojowe też będzie mu szkodzić?

      Usuń
  8. Małgosiu super artykuł:) Ja też zauważyłam o wiele lepszą cerę odkąd zwracam uwagę na to co jem, wystarczy trochę pofolgować gdzieś na imprezie i na nastepny dzien mam na skórze "efekty" nie mówiąc o alkoholu....Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Zawarłaś tyle potrzebnych i ważnych informacji, że na pewno każdy wyniesie z niego wiele wiedzy. Pozdrawiam gorąco :)

      Usuń
  9. Mając problemy z cerą i trądzikiem warto również odstawić mleko i jego przetwory (jogurty, serki, lody, czekoladę, itp).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to już kwestia indywidualna. Ja piłam i piję mleko + przetwory mleczne i nie powodują trądziku ani podskórnych grudek w moim przypadku.
      Aczkolwiek u innych być może będą oddziaływać negatywnie. Trzeba obserwować organizm.

      Usuń
    2. Mi odstawienie mleka krowiego bardzo pomogło. Jogurty i kefiry jem i jest ok, ale gdy tylko doleje mleka do kawy od razu cos wyskakuje mimo, ze odzywiam sie zdrowo i stosuje sie do zasad o ktorych piszesz. Ale tak jak mowisz trzeba obserwowac reakcje organizmu. Poprostu chcialam dodac to twojego posta ze rowniez mleko i jego przetwory moga byc przyczyna problemow z cera.:-)

      Usuń
    3. Oj to współczuję Ci :(
      jak mi by przyszło odstawić jogurty i sery to bym się zapłakała ;)

      Usuń
  10. ja bardzo chciałabym wprowadzić do mojej diety siemię lniane, niestety obawiam się, że go nie trawię. mimo, że jem je w zmielone i pod różną postacią (w chlebie czy dodane do jajecznicy) to za każdym razem jest mi niedobrze, boli mnie brzuch i mam zaparcia. jednym słowem czuję się jak struta. czy spotkałaś się już z takim problemem, mogłabyś coś poradzić? albo może jest jakiś zamiennik siemia?
    a i ostatnio kupiłam sproszkowane liście moringa. słyszałaś coś o tym? na opakowaniu jest napisane, że to samo zdrowie i jeszcze więcej, ale wiadomo jak to z tymi opisami producenta bywa.
    z góry dziękuję za pomoc!
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie słyszałam o tych liściach,
      zamiennik siemienia ? nie bardzo.
      próbowałaś amarantusa ? też fajnie oczyszcza ale lignanów które ma siemię nie ma.

      Usuń
    2. spróbuję amarantusa,dziękuję :)

      Usuń
  11. Witam serdecznie!
    Obsewuję Twojego bloga od jakiegoś czasu z wielkim zainteresowaniem. Widzę, że wiesz o czym piszesz :)
    Może jakiś wpis dla ludzi z IBS? Ja borykam się z tym problemem od dluższego czasu. Najpierw próbowałam wyeliminować wzdymające produkty, potem była dieta FODMAP a teraz dieta obfitujaca w błonnik rozpuszczalny i eliminująca błonnik nierozpuszczalny. Niby poprawa jest, ale to nadal nie to :( Plus białe pieczywo jednak tuczy :)
    Z góry dziękuję!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam,
    od zawsze miałam problem z cerą, nie jakiś wielki- taki jak Twój jak opisałaś (krostki na brodzie, na dolnej partii policzków, bolące guzy..). Niedawno założyłam wkładkę antykoncepcyjną, która zawiera hormon levonorgestrel i stan cery się pogorszył :( staram się nie jadać jasnego pieczywa, nie jem słodyczy (jem miód- ekologiczny:) ), nie piję kawy, piję zieloną herbatę, nie słodzę, staram się nie używać soli, nie jadam fast foodów, drożdżówek, rogalików... Ale za to jadam drób z supermarketu. Myślisz, że pomoże odstawienie go? Czy ten hormon levonorgestrel zrujnuje mi cerę...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy przed przepisaniem wkładki z tym hormonem miałaś robiony poziom hormonów. Może masz źle dobrane i organizm to sygnalizuje?
      Moja lekarz mówi tak : żaden lekarz nie ma prawa przepisać kobiecie hormonów zanim nie oznaczy poziomu jej własnych (trzeba zrobić cytohormony).
      Wyobraź sobie że np. masz więcej estrogenu niż progesteronu i dostajesz np. tabletki z estrogenem i estrogen szybuje Ci pod niebiosa.
      A nadmiar estrogenu zwiększa ryzyko nowotworów hormonozależnych.
      Z hormonami trzeba ostrożnie a lekarze tak lekko je przepisują.

      Usuń
    2. Gosia a nie wystarczy badanie hormonow z probki krwi?

      Usuń
    3. Małgosiu a co jeśli hormony wyjdą nie takie jak trzeba, a przecież branie ich powinno być ostatecznością. Po odstawieniu problem lubi wracać. Więc co robić? Wiem, że siemię lniane pomaga, ale w jakim stopniu? I po jakim czasie picia koktajlu można w kwestii trądziku zobaczyć efekty jeśli podłoże poroblemów z cerą jest własnie hormonalne? Z góry dziękuję Ci za odpowiedź. Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
    4. Siemię zawiera lignany które w naturalny sposób leczą zaburzenia hormonalne. W wielu przypadkach to wystarcza. Owszem są bardziej skomplikowane przypadki gdzie wiele spraw się na siebie nakłada i to wtedy jest bardziej skomplikowane ale znam wiele osób które siemieniem wyleczyły sobie hormony. Warto zacząć od tego.
      Zerknij w posta Akcja Regeneracja - koktajl z siemienia - tam opisałam siemię szczegółowo (jest w zakładce Trochę Zdrowia).
      W kwestii twojego pytania - jeśli wyjdą zaburzenia lekarz stosuje leczenie ale zwykle "wyłącza" kobiecie jajniki tabletkami anty a w wielu przypadkach można zapisać to czego brakuje aby podciągnąć lub obniżyć tego czego jest za dużo. Dobry gin potrafi to zrobić.

      Usuń
    5. Dziękuję za szybka odpowiedź!

      Usuń
    6. Małgosiu a najlepiej w którym dniu cyklu wykonać te badania cytohormonów ? ;)

      Usuń
  13. Gosiu a ja trochę z innej beczki, podpowiedz proszę jakiś pomysł na obiad bez mięsa

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba będę musiała spróbować tej Twojej metody, choć w sumie z zaleceń większości mniej lub bardziej już się trzymam - musiałabym tylko odstawić całkowicie słodycze i (to najtrudniejsze) poszukać tego drobiu z ekologicznych hodowli... Ale może warto. Ja z moich własnych obserwacji i szperania po internecie wnioskuję że mam z hormonami problemy, ale pani endokrynolog skwitowała to słowami "taka pani uroda" a pani dermatolog zapisała maść która wysuszała tylko skórę a wcale nie zapobiegała powstawaniu nowych wyprysków, więc chyba pora spróbować metod "alternatywnych" ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja podobnie jak Iwona, jem wszystko to, o czym napisałaś, jak i unikam "zakazanych rzeczy" a problemy skórne nadal mam. Wydaje mi się, że to nie jest tak proste , jak to napisałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam co mi pomogło i wielu dziewczynom którym pomogłam.
      Wiem że powody trądziku mogą być bardziej złożone i dieta nie wystarczy.

      Usuń
  16. Zgadzam się,że dieta wiele leczy,u mnie i dziecka zauważyłam że od tego czasu mało chorujemy.
    Niestety z trądzikiem walczę od półtora roku a mam 30 lat.
    Zdrowa dieta u mnie niestety nie wpływa za bardzo na skórę.
    Stosuję naturalne i apteczne kosmetyki.
    Ostatnio zauważyłam,że starsznię gubię włosy,a myślę że dużo witamin dostarczam bo piję koktajle,jem warzywa owoce.
    Bezradna:(
    Mięso muszę ograniczyć ale czym zastąpić?Duzo trenuję i muszę mieć dużo białka w diecie.
    Jak gotować siemię lniane?Jak zalewam wrzątkiem nie zmielone ziarenka i pozniej to wypijam to jest ok?Julita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mięso ogranicz do 2 razy w tygodniu + np. raz ryba. I masz 3 razy w sumie mięsko.
      Siemię ok.

      Usuń
    2. Podobnież siemie zalewa się przestudzoną wodą, bo wrzątek niszczy jego właściwości.

      Usuń
    3. Nie mam takich informacji (podaj jeśli masz źródło - z chęcią się zapoznam). Mnie uczono że najlepsze jest gotowane, glutowate.

      Usuń
  17. Mam pytanie - nie związane z postem za co przepraszam.
    Mam 18 lat, jestem bardzo wysoka ( mam 183cm) i bardzo szczupła - ważę prawie 60kg. Odżywiam się b. zdrowo i niestety zaczęłam chudnąć :/. Czego powinnam jeść więcej aby zdrowym jedzeniem nabrać trochę ciała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli chudniesz sporo zbadaj tarczycę,
      ile kcal mniej więcej zjadasz ? tak orientacyjnie

      Usuń
    2. ok.1600-1700, nie chudnę dużo, zawsze byłam raczej szczupła, tylko odkąd zdrowo się odżywiam schudłam ok.4kg, a chciałabym raczej parę kilo przytyć

      Usuń
    3. zwiększ kaloryczność,
      ja jem obecnie 1800-1900 kcal i wagę mam stałą, ani góra ani dół, tryb życia stały,
      chcąc przytyć jedz 2000 -2200

      Usuń
  18. Ja z mojego doswiadczenia pragne dodac,ze czesto zapominamy,ze tradzik moze miec podloze alergiczne.. np. gluten, nabial, kukurydza, orzechy.. Ja mam lat 30, tradzik od 12.. z tym,ze u mnie przypomina to 'kaszke'.. od niedawna szukam przyczyny w diecie. od momentu gdy nie jem glutenu nabialu straczkow owocow o wysokim IG cukru jest poprawa + cellulit zniknal mimo,ze uwazalam,ze to nie bedzie mozliwe. Pozdrawiam. Karolaina

    OdpowiedzUsuń
  19. Do tego, co piszesz dodałabym jeszcze, że niebagatelny wpływ na trądzik mają składniki komedogenne w kosmetykach - kremach, podkładach - (parafina, gliceryna, trójglicerydy, olej ze słodkich migdałów, silikony itd., nawet niektóre linie eco je zawierają). Dieta jest bardzo, bardzo ważna, badanie hormonów (insulina i tarczyca) też, ale jeśli zapaćkamy twarz składnikami powodującymi zaczopowanie ujść gruczołów łojowych, albo za bardzo wysuszymy skórę tonikami z alkoholem, to i dieta cudów nie zdziała. Mówię z własnego doświadczenia. Wiele, wiele czasu zajęło mi ustalenie, które składniki mnie zapychają i odstawienie ich, do tego doszła dobra dieta i sprawdzenie insuliny i tarczycy i dopiero takie połączenie 3 frontów daje dobre efekty. Powodzenia wszystkim zmagającym się :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Małgosiu, mam pytanie odnośnie mięsa. Piszesz, ze wołowinę i wieprzowinę kupujesz normalnie w zwykłym sklepie, czy to jest tak, że krowy i świnie nie są tak faszerowane hormonami i antybiotykami jak drób? czy dane mięso ma inne właściwości kumulowania tej całej chemii? Słyszałam, tez kiedyś, że indyki są mniej faszerowane chemią niż kurczaki i ich mięso nie kumuluje tego wszytskiego i że jak już to w zwykłym sklepie lepiej wybrać indyka niż kurczaka? Słyszałaś taką opinię? PS. Szukam eko drobiu w mojej okolicy (koszalin) i jest masakra;///

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do świń i krów nie mam 100 % pewności ale słyszałam że nie są tak faszerowane jak drób.Jednak drób jest tak powszechny i popyt tak ogromny że produkcja jest ogromna a każdy chce zarobić jak najwięcej i stłacza te ptaki jak najciaśniej.
      Ja testuję na sobie bo skórę mam niestety wrażliwą. Po drobiu sklepowym mam od razu pryszcza a po innym mięsie nie :( Dla mnie to znak co muszę wyeliminować.

      Usuń
    2. Jako zootechnik, powiem z całą odpowiedzialnością, że świnie, a także bydło i drób, hodowane w wielkotowarowych fermach, a finalnie produkty z nich trafiające do supermarketów i na nasze stoły, są do końca swoich dni faszerowane antybiotykami i innymi lekami. Nie jest prawdą, choć wmawiają ją nam usilnie, że zwierzęta przechodzą okres karencji przed ubojem ileś tam tygodni czy dni, jak jest zagrożenie, to podaje się leki. Lepiej sprzedać zwierzę chore, ale stojące o własnych siłach na nogach, niż bawić się w pielęgniarkę i je leczyć w izolatce, czy z powodu choroby opóźniać sprzedaż i ubój.
      A jeśli już zdarzy się Wam takie mięso zakupić, to ponoć dobrze jest je przez jakiś czas wymoczyć w zimnej wodzie, co kilkanaście minut zmienianej. To pomaga chociaż w jakimś stopniu wypłukać z mięsa "farmakologiczny farsz".
      Ja od czasu, kiedy trafiłam na fermę nie jem mięsa z marketów, czy to drobiowego, czy wieprzowego, bo mam przed oczami to i owo.
      Jeśli możecie, to poszukajcie w okolicy, w okolicznych wioskach rolników, którzy hodują zwierzęta. To na prawdę nie jest skomplikowana sprawa. Albo ruszcie się i poszukajcie targu w waszej okolicy i popytajcie o "swoje" mięso.
      A może warto sięgnąć po mięso królika? Może indyk?

      PS. Na fermie już nie pracuję. Kilka lat w takim "obozie" mi wystarczy. Mieszkam teraz na wsi i pytam i szukam. I mam.

      PS2. Gosiu!! Tak trzymaj!! Ucz innych, dawaj dobre rady i dobre przykłady!! Bądź wytrwała w tym co robisz i pasję swoją rozwijaj najmocniej jak potrafisz!!

      Usuń
    3. Nie robią karencji, masz rację, też o tym słyszałam :(
      To straszne że teraz patrzy się na zyski a nie na ludzkie zdrowie :(
      Za 20 lat odbije się nam to wszystkim czkawką :(
      a system zdrowotny padnie bo koszty leczenia będą zawrotne :(

      Usuń
    4. Jeśli ludzie - OGÓŁ - zmienią swoje myślenie na temat odżywiania, diet itp., zmienią swój stosunek do jedzenia, będą świadomi tego, co kupują, zaczną z uwagą czytać etykiety na produktach, a co za tym idzie będą świadomi tego, co mają na talerzu, to wtedy może i lekarze zaczną patrzeć inaczej na ludzi, pacjentów. Nie będą ich traktować jak półgłówków, którzy zrobią wszystko, co wyuczony, mądry, wszystkowiedzący pan doktor powie (teraz generalizuję, wrzucając do jednego wora służbę zdrowia, przepraszam "ludzkich" lekarzy, niech się nie oburzają). Ludzie, bądźmy świadomi i otwarci, wiedzmy, co nam sprzedają, proponują!
      Przecież lepiej wydać o 20 - 30 zł więcej na dobre, sprawdzone jedzenie, niż 200 - 300 zł więcej na niedobrego, niesprawdzonego lekarza i jego mędrkowanie.
      A i może wtedy producenci się też ockną, ale w to w ogóle nie wierzę. No, może kiedy zmieni się tor myślenia i postrzegania ludzi, to kto wie... Trzeba być optymistą :)
      Ale, jak zawsze powtarzam, należy zacząć od siebie i swojego otoczenia!

      Koniec biadolenia, idę na targ na łikendowe zakupy :)
      Pozdrawiam serdecznie i zdrowo :)

      Usuń
    5. Nie jest prawdą, że zwierzęta hodowlane są zawsze faszerowane lekami. W rodzinie mam hodowców drobiu i wiem na pewno, że leki podaje się tylko w przypadku choroby. Leki są bardzo drogie więc raczej hodowcy zalezy na ich unikaniu. Podawanie hormonów jest zabronione w Unii więc niech Pani zootechnik nie pisze taki głupstw "z całą odpowiedzialnością" Okres karencji jest jak najbardziej wymagany w przyp. drobiu inaczej żadna ubojnia nie odbierze zwierząt.

      Usuń
  21. Ja polecam test na nietolerancje pokarmowa (nie mylic z alergia).

    OdpowiedzUsuń
  22. mając 18-21 lat jadłam sam syf i miałam idealną skórę. jak tylko odrzuciłam cukier (kwiecień 2013) i przeszłam na produkty pelnoziarniste, sypnęło trądzikiem. im zdrowiej jadłam, tym gorzej wyglądałam. istnieją zatem wyjątki. teraz, mając 22 lata, od 5 miesięcy nie jem nabiału i w końcu zniknęły wielkie, bolące, ropne gule, które nie chciały się goić po kilka miesięcy. twarz przestała produkować hektolitry łoju, nie mam blizn, krostek, żadnych pryszczy, jest gładko. także polecam. oczywiście przy wizycie u dermatologa pytając o przyczynę NAGŁEGO - podkreślam, z dnia na dzień praktycznie - wysypu na CAŁEJ twarzy, usłyszałam 'no, trądzik' - 'ale ja nigdy nie miałam problemów, nikt w rodzinie' -'trądzik'. po kilku miesiącach wracam, i pytam czy to może być od nabiału? 'no, może'. aha. szkoda, że rok czasu chodziłam jednak z syfem na twarzy.
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  23. gdzieś przeczytałam, że nadmiar produktów pełnoziarnistych i właśnie nabialu powoduje trądzik, także wszystkim dziewczynom, które borykają się z tyym problemem, polecam spróbować. tylko nie zaczynać od razu z odstawieniem i nabiału i pełnego ziarna. ja np powoli odstawiałam nabiał i doszło do tego, że cera się wygoiła, więc wiem, że pelne ziarno jest dla mnie bezpieczne i winowiajcą jest ów nabiał. polecam np dziś odstawić mleko. za 4 dni jajka. kolejny tydzień - ser i masło. i tak dalej, aż cały nabiał zostanie wyeliminowany i tak poczekać z miesiąc, 1,5 i już powinny być efekty. u mnie w sumie szybko były pierwsze - brak kolejnych wielkich bolących gul.
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co z białkiem, który powinno być podstawą naszej diety?

      Usuń
    2. białko nie jest podstawą diety, wystarczy 15-20 % i nie muszą to być produkty mleczne i mięso

      Usuń
  24. Nie do końca się zgodzę, ja odżywiam się zdrowo od dłuższego czasu (kilka lat), błonnik i otręby jadam, owoce, wodę, warzywa - żadnych śmieciowych rzeczy. Swego czasu też sporo ćwiczyłam. Na dodatek biorę antykoncepcyjne, a trądzik jak miałam tak mam. Ale to prawdopodobnie jest też uwarunkowane genetycznie, cierpię na nadmierną potliwość (szczególnie głowy, twarzy) i tutaj może być problem. Co ciekawe na plecach czy dekolcie nie mam nic, żadnych pryszczy. A na twarzy zawsze...

    OdpowiedzUsuń
  25. Gosiu, zgadzam sie z Twoim artykułem ale jak pozbyć się wyprysków na plecach? Na twarzy nie mam ani jednego a plecy i dekolt co jakiś czas mam atakowany i nie wiem co mam zrobic :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja na szczęście nigdy nie miałam problemów z trądzikiem. Sporadycznie przed okresem wyskakiwał mi jeden pryszcz i to wszystko. Ale niezaprzeczalnie jak tylko przesadzam z ilością słodyczy i niezdrowego jedzenia od razu stan cery się pogarsza. Pojawia się na niej (szczególnie na czole i policzkach) drobniutka "kaszka". Jak tylko wracam do normalnego jedzenia (nie ekologicznego, ale więcej warzyw, kasz itp.) to cera się uspokaja i jest gładziutka.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Pani Małgosiu,
    Po jakim mniej więcej czasie można spodziewać się konkretnej poprawy cery trądzikowej? Ja staram się tak odżywiać ok. 3 miesięcy, ale jeszcze poprawy nie widzę:(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie po 6 miesiącach zniknęły zmiany z twarzy

      Usuń
  28. Trafiłam niedawno na Twojego bloga i tu zostaję na stałe :) Mądre rady, świetne przepisy. Odwalasz kawał dobrej roboty!
    Co do koktajli z pietruszki, to jak je robić? Z korzenia czy natki? W sokowirówce? Mieszać z czymś?

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie na temat-przepraszam. Wlasnie wróciliśmy z trzydniowej wycieczki z Tynca (klasztor u Benedyktynow). Mielusmy wrazenie, Małgosiu, że zamawiaja u Ciebie jadlospisy:)...no i maja swoje przetwory, owoce, warzywa, twarogi i wędliny. Kroluje na sniadaniach owsiaka i jajecznica:). Sa 3 dni postne bez miesa, deser tylko w niedziele. Roznica-jedza 3 pisilki dziennie i w ekspresowym tempie. Nie widzielusmy tam zadnego mnicha z nadwagą:). Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo dobry artykuł! :) Chciałam zapytać Gosiu co sądzisz o kilkudniowych dietach oczyszczających? Mam 20 lat, od jakiegoś czasu zdrowo się odżywiam (w zasadzie od wielu miesięcy, ale tak na poważnie z liczeniem kalorii i ćwiczeniami to od lipca) i nie mogę schudnąć, a od jakiegoś czasu cierpię na zaparcia i chciałabym oczyścić organizm, głównie jelito. Czytałam o różnych dietach, oczyszczanie kefirem, jabłkami, warzywami, kaszą jaglaną, przeróżne. Nie chciałabym sobie zaszkodzić ani spowolnić metabolizmu, ale oczyścić organizm i poczuć się lżej, bo czuję się trochę ociężała i wzdęta. Czy myślisz,że można spróbować diety i jeśli tak to myślisz że któraś z nich byłaby odpowiednia? Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jelita najlepiej oczyścisz błonnikiem dodając otręby do koktajli oraz jedząc dużo jogurtów które odbudują florę bakteryjną.
      Zaparcia to efekt małej ilości błonnika i zaburzeń we florze bakteryjnej.
      Co do diet oczyszczających, nie jestem wielką zwolenniczką. Jeśli ktoś odżywia się zdrowo i na co dzień detoksykuje błonnikiem, skwalenem etc. to takich kuracji nie potrzebuje.
      Ale jeśli bardzo chcesz to ja polecam weekendowe oczyszczanie na sokach warzywnych i surówkach.

      Usuń
    2. A na czym polega to oczyszczanie sokami i surówkami?

      Usuń
    3. Dziękuję bardzo za odpowiedź! :) Właśnie jest to trochę dziwne, bo wydaje mi się że błonnika mam aż nadmiar, jogurty, płatki owsiane, otręby, kasze, chleb tylko razowy, ryż tylko brązowy, dużo warzyw i owoców, do tego woda, więc nie wiem co może być przyczyną :(. Zastanawiałam się, ze może mój organizm czegoś nie toleruje, glutenu, laktozy. Czytałam też o zespole jelita drażliwego.
      Być może rzeczywiście spróbuję sobie zrobić warzywny weekend. Dziękuję!:)

      Usuń
  31. Witaj Małgosiu jestem wielka fanką Twojego bloga zaglądam tu nawet 3 razy dziennie i z wielkim zainteresowaniem czytam Twoje wpisy . Jeśli chodzi o lekarzy to masz 100 % rację wypisać receptę sterydy i mieć spokój u mnie dermatolog zdiagnozował łojotokowe zapalenie skóry przepisał wspomniane sterydy dopiero z internetu się dowiedziałam jak ważna jest dieta nie moge np.cukru i jak zjem 2 kawałki ciasta to dostaje wysypkę mam do Ciebie pytanie dotyczące oleju lnianego ja w tym roku wypiłam juz 2 butelki litrowe dodając do owsianki myslisz ze mogę jeszcze pozwolić sobie na 1l bardzo ale to bardzo poprawiła mi sie skóra i włosy

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja się też zdrowo odżywiam, wg Twoich przepisów ale trądzik masakra, nawet na plecach i dekolcie krosty. Jem dużo nabiału-mleko do kawy, jogurty, maślanki, kefiry do koktajli, może to tego wina, ale czym mam to zastąpić? jak pić kawę bez mleka?:(, jak jeść płatki jogurtu, lubię bardzo koktail z siemienia,otrąb i maślanki... ale twarz jest okropna, więc już wolę to odstawić. To może spróbuję odstawić ten nabiał i zobaczę czy coś da, ale co zamiast?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi nabiał nie szkodzi tzn. nie oddziałuje na mnie ale dziewczyny pisały że na nich tak, więc może i na Ciebie
      mleko zastąpisz mlekiem roślinnym (wybój jest duży), co do kefiru i jogurtu to szczerze powiem że nie wiem czy są roślinne, wiem że są sojowe ale sojowych nie polecam bo też na trądzik działa negatywnie
      spróbuj 2 tygodnie bez nabiału i przekonasz się że jest poprawa

      Usuń
  33. A co uważasz na temat glutenu i jego wpływu na trądzik? Nie mówią tutaj o glutenie z pszenicy tylko np. orkiszu, owsu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gluten sam w sobie nie ma wpływu na trądzik,
      wpływ ma pszenna (bo głównie taka jest) oczyszczona żywność typu bułeczki, krakersy, paluszki które podnoszą gwałtownie poziom insuliny a insulina powoduje nadprodukcję łoju

      Usuń
  34. Zdecydowanie popieram! Nie miałam większego problemu z wypryskami, nawet wtedy, gdy nie odżywiałam się za dobrze, ale jak już wyskoczył mi jeden, to zaraz za nim pojawiała się cała ekipa :/ Wszystko poprawiło się, gdy zmieniłam swoje nawyki żywieniowe. Nawet, jeśli pozwolę sobie na coś słodkiego, czy też niezdrowego, to cera jest idealna pod tym względem. Dziewczyny, nie ma co wydawać na maści, czy tabletki! Odżywiajmy nasze ciało, a nie tylko dostarczajmy pokarm. To samo tyczy się wypadania włosów, połamanych paznokci. Problem może nie zniknąć od razu i całkiem, ale znacznie ulegnie poprawie! :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Małgosia miałabym do Ciebie prośbę (myślę, że większość dziewczyn sie ze mna zgodzi) czy mogłabym jeden tydzień zrobić z daniami łatwymi i szybkimi? ja wiem, że nie do końca to zdrowo, bo trzeba to zbilansować, ale nie zawsze mamy czas na pesto do śniadań, dużej ilości dodatków do posiłków, koktajli na przekąski, chodzi mi o taki przykładowy jadłospis, że nie jesteś w domu cały dzień i trzeba sobie jakoś poradzić, co kupić, ile? Czy mogłabyś to dla nas zrobić? Dziękuję Ci bardzo i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. O amarantusie dowiedziałam się z twojego bloga i muszę koniecznie spróbować go włączyć do diety.
    Sama miałam problem z trądzikiem przez wiele lat. Na początku wszyscy mówili, że mam się nie przejmować bo to z wiekiem przejdzie. A gdybym już wtedy trafiła pod opiekę dobrego dermatologa mogłabym uniknąć kilku lat drogich kuracji i ukrywania się pod makijażem i za włosami :(
    Mi pomogła kuracja retinoidami. Minęło 2,5 roku od odstawienia i nie ma nawrotów :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Napisałaś że białko nie jest tak ważne w diecie?A ja myślałam aby podkrecić metabolizm powinno się dużo go spożywać.
    Jak to wygląda u osób które dużo trenują?napisałabyś coś o tym?Skąd czerpać białko?

    OdpowiedzUsuń
  38. Niestety mam androgenne jajniki. Tabletki antykoncepcyjne jeszcze bardziej rozwścieczyły moją cerę oraz wagę. Nic nie działa. Co proponujesz w tej sytuacji?

    OdpowiedzUsuń
  39. a czy jakiegoś może nam Pani polecić, mam ten sam problem...

    OdpowiedzUsuń
  40. Małgosiu skoro nabiał może dodatkowo pogarszać stan buzi to czym można go zastąpić? W ostatnim okresie sporo go jem(bardzo lubię serki wiejskie, jogurty naturalne,twaróg),bo zaczęłam się naprawdę zdrowo odżywiać i ćwiczyć,ale po tym jak się naczytałam,że te produkty mogą dodatkowo wpływać na stan skóry,chciałabym z nich na jakiś czas zrezygnować,żeby sprawdzić czy w moim przypadku możę to nasilać trądzik z którym walczę od paru lat, a od ostatnich 2 jest masakrycznie,przynajmniej dla mnie,,,Wiem,że ludzie mają gorsze problemy,ale to co ja mam na buzi wystarczająco mnie dołuje... Codziennie budzę się z nowymi guzami,albo ropnymi zmianami, Leki od dermatologa może "trochę" poprawiły stan skóry,ale na krótką metę... Sama nie wiem co robić,czy znowu jechać do dermatologa czy może mam problem z hormonami. Podejrzewano u mnie tarczycę,ale robiłam nawet niedawno badanie krwi i pani doktor tez w badanich mi uwzględniła hormony tarczycy,ale oczywiście nic nie wykazało... Nie wiem już gdzie szukać przyczyny... Jeśli będziesz miała czas i chęci odezwij się z jakąś poradą. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. idź do ginekologa lub endokrynologa i zrób cytohormony i UGS jajników
      nabiał zastąp strączkami i zielonymi warzywami bo zawierają wapń

      Usuń
  41. Witam mam 16 lat i zmagam się z trądzikiem i nadmiernym owłosieniem. Mam zamiar wykonać podstawowe badania krwi. Jakie badania według ciebie powinnam jeszcze wykonać. Dodam że trądzik mam na twarzy, dekolcie, plecach i ramionach. A nadmierne owłosieniem występuje mi w postaci wąsika, mam też na brzuchu i klatce piersiowej. Odżywiam się zdrowo nie jem fast fudów, białego pieczywa, słodyczy, nie pije sztucznych napoji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko jesteś w typowym okresie dojrzewania i u Ciebie trądzik jest można powiedzieć jeszcze "normą".
      Możesz zrobić badania u ginekologa ale u Ciebie hormony mają prawo jeszcze szaleć, aczkolwiek ten wąsik i nadmierne owłosienie sugerowałoby za duży poziom testosteronu co z kolei może wzmagać trądzik.

      Usuń
    2. Dziękuje że odpowiedziałaś :-) A a na te badanie do ginekologa to na jakie zalecasz? I wiesz może jak naturalnie obniżyć poziom testosteronu , bo nie lubie faszerować się chemią, no w ostateczności jak już niema innego wyboru

      Usuń
  42. Witaj :]
    Ja zmagam się z trądzikiem od około 8 lat. Raz jest lepiej a raz gorzej ale wypryski zawsze są zlokalizowane na brodzie lub pod nosem, reszta twarzy jest czysta. Są okresy, że nie mam wcale wyprysków, jednak od 4 miesięcy mam największy wysyp. Przeczytałam gdzieś, że trądzik może być spowodowany zaparciami i uświadomiłam sobie, że właśnie u mnie one występują. Nie zwracałam na nie uwagi bo myślałam, że taka moja uroda, ale teraz wiem, że to one są przyczyną stanu mojej cery. Muszę się ich pozbyć ale nie chcę brać chemii z apteki.
    Pozdrawiam :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zaparcia mają ogromne znaczenie.
      Jeśli nie usuwamy regularnie produktów przemiany materii toksyny w nich zawarte przedostają się z powrotem do krwi i wędrują w górę. To bardzo oddziałuje na skórę i skłonności do trądziku.
      Zaparcia wyleczysz zwiększając ilość błonnika. Pamiętaj aby przy tym pić dużo płynów,

      Usuń
  43. Wita Małgosiu, mam problem od pewnego czasu po niemal każdym posilku boli mnie z boku z lewej strony tak pod zebrami takie mocne kłucie :( co to może byc i jak można się pozbyć te dolegliwości? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lekarzem nie jestem ale wygląda na trzustkę, to są jednak moje przypuszczenia, które musi zweryfikować lekarz,
      czy nie nasila się po zjedzeniu mięsa lub czegokolwiek tłustego ?

      Usuń
    2. Tez ale nie tylko nawet po sniadaniu (platki z mlekiem) slodyczach i slonych przekaskach lib ogolnie jak zjem troche "za duzo" moze ograniczenie ilosci jedzenia pomoze...

      Usuń
  44. A co z jajkami? Skoro kury są faszerowane lekami,to myślę,że jajka od tych kur także zawierają szkodliwe substancje.Moze warto wiec przerzucić sie na jajka z farmy.
    Malgosiu,bardzo dobry artykul.Ja wprawdzie nie mam trądziku,ale zauwazylam,że jeśli za dużo zjem slodyczy,to moja skora reaguje na tą zmianę diety.Mam do Ciebie pytanie: czy wiesz od czego mogę mieć czerwony nos? Czy wplywa na to dieta czy bardziej inne czynniki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z nosem nie mam pojęcia.
      Jeśli chodzi o jajka to ja kupuję tzw. wsiowe ;) od babki którą znam i wiem ze u niej kura chodzi po podwórku.
      Polecam też jajka O i 1 bo są od kur swobodnie biegających i mających szansę na zjedzenie robaczka czy skubnięcie trawki. No i nie są stłoczone w klatkach i tym samym nie potrzebują leków (im większy ścisk tym więcej chorób).

      Usuń
    2. Tez mam problem z czerwonym nosem przez caly rok ale juz do niego przywyklam ;) moze jest mocno ukrwiony

      Usuń
  45. Małgosiu, zaczęłam stosować się do twoich rad, min. wyeliminowałam słodycze. A jak jest z cukrem pod inna postacią, np. trochę miodu do dressingu do sałatki - ty jesz czy nie jesz, a jak jesz, to ile razy w tygodniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jem miód w dressingach do sałatek, choć nie we wszystkich.
      Ciężko mi określić ile razy w tygodniu bo raz jem a raz nie.

      Usuń
  46. Gosiu, a czy na problem z PCOS dieta też pomoże?

    OdpowiedzUsuń
  47. Małgosiu, wiem, że to nie blog kosmetyczny i wiele osiąga się "od wewnątrz", ale zdradź jeszcze proszę jak pielęgnujesz cerę - czym myjesz, oczyszczasz, tonizujesz, nawilżasz, czy używasz olejów i np. żelu hialuronowego, czym się malujesz? Myślę, że wiele z nas czytających Ciebie i borykających się z trądzikiem zastanawia się, jak dbasz o buzię "z zewnątrz", bo wyglądasz genialnie! :)
    Pozdrawiam serdecznie, Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki zmieniam co jakiś czas ale teraz używam niżej wymienionych:
      Do mycia twarzy używam żelu Iwostin Sensitia.
      Rano ukremu Avene Cleanance - świetnie matuje i nie zatyka porów.
      Na noc Iwostin Sensitia krem nawilżający zmieszany z 4 kroplami olejku z awokado (genialny, szybko się wchłania i nie zatyka porów) , pod oczy Iwostin Sensitia krem odżywczy na noc z witaminami C + E (na mieszaną cerę jest za ciężki ale pod oczy genialny). Rano oczy są promienne.
      Dwa razy w tygodniu robię sobie peeling i raz kładę glinkę kambryjską a raz maseczkę nawilżającą.
      Chyba tyle ;)

      Usuń
    2. Super zestaw, dziękuję :) Kosmetyki na bazie wód termalnych są świetne.

      A makijaż? Czy na zdjęciach, które wrzucasz masz jakiś lekki podkład, puder na twarzy, czy po prostu au naturelle wyglądasz tak fenomenalnie? :)

      Usuń
    3. Mam puder i lekki cień na powiekach i tusz :) . Używam Mary Kay nr 3 matujący (wcześniej 2 lata używałam całej serii Time Wise z Mary Kay ale teraz zrobiłam przerwę) . Jest genialny bo po nałożeniu twarz robi się błyskawicznie matowa.

      Usuń
    4. O, myślałam, że może jakiś lekki puder mineralny, a tu gotowiec z Mary Kay. Zaskoczyłaś mnie :) Dziękuję, skoro sprawdzają się tak dobrze, to przyjrzę się im kiedy będę planować następne zakupy kosmetyczne :)

      Usuń
  48. A ja cały czas mam podejrzenie zespołu policystycznych jajników stosowałam tabletki sntykonc.teraz przerwalam.odzywiam się zdrowo a moja ginekolog twierdzi ze to może byś spowodowane podwyższonym poziomem insuliny...
    wiem ze może być problem z zajciem w ciążę ale nie jestem w stanie tego wyleczyć:( dieta nie pomaga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysoki poziom insuliny będzie powodował łojotok a ten trądzik.
      Dieta pomoże na wysoki poziom insuliny. Ja mojemu tacie unormowałam.
      Na przełomie sierpnia/września będzie cykl dla cukrzyków. Zapraszam. Będzie też przykładowy jadłospis.

      Usuń
    2. I ja podbijam prośbę o coś dla mających problemy z insuliną :)

      Usuń
  49. mnie kiedyś pani profesor dermatolog mówiła że cukier i te wysoko przetworzone produkty nasilaja trądzik. Bo wiecie cukier w organizmie gwałtownie rośnie, następije wyrzut insuliny, równoczesnie rośnie ilość IGF-1 który jest MEDIATOREM STANU ZAPALNEGO. jednym z wielu, no ale taki pryszcz etc. to jest stan zapalny w skórze, to zapalenie jest nasilane przez IGF 1. Ja zawsze dbałam o to co jem od czasów kiedy byłam nastolatką, sama sobie gotowałam osobno, kasze duszone warzywa z własnego ogródka, zero słodyczy, kawy, herbaty, jedynie ryby, zero chleba białego i bułek, a teraz mam 23 lata i mi tak zbrzydło zdrowe jedzenie że jem chleb, ziemniaki, lody, czekoladę, colę, ciastka, piję kawę...nie wiem co się dzieje, a na samą myśl o kaszy mnie mdli dosłownie...piję słodzone soki a przez chyba z 7 lat nie piłam brzydziły mnie...tak że nawet osoba która ma bzika na punkcie diety może w końcu nie wytrzymać, a nawet nie wiem kiedy to się stało, że stałam sie taka liberalna co do jedzenia i na wszystko sobie pozwalam, więc wiecie, trudno wytrwać...szkoda że po tylu latach nagle coś pękło we mnie....

    OdpowiedzUsuń
  50. Super blog! Twoje przepisy są dla mnie inspiracją :) Nigdy mnie nie ciągnęło do kuchni, ale czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  51. ja w związku z tym, że teraz dość intensywnie trenuję mam w diecie sporo kurczaka i szukam więcej informacji na ten temat. Tak w skrócie to podobno te hormony to jest mit, szczególnie teraz kiedy UE narzuca wiele restrykcji co do chowu. Artykuł z newsweek'a i wysokich obcasów: http://www.newsweek.pl/mit-7--kurczaki-sa-naszpikowane-hormonami-i-antybiotykami,68824,1,1.html, http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53668,12041421,Kurczaki_w_Polsce_sa_dobrze_traktowane.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana teoria to jedno a rzeczywistość to drugie, niestety niedaleko miejsca zamieszkania mam fermę kur i wiem jakie stosują procedery, hormony wzrostu to jedno ale stłoczone ciasno kurczaki chorują więc dostają lek, antybiotyki,
      wiele ferm daje leki "profilaktycznie" aby zminimalizować ryzyko że jakiś kurczak zachoruje i trzeba będzie wybić całe stado,
      takie są niestety polskie realia "minimalizujące ryzyko" biznesowe,
      moja babcia hodowała kurczaka prawie pół roku, ale to prehistoria,
      ekologiczne hoduje się dwa miesiące, te metodą przemysłową nawet miesiąca nie mają więc nie mów że pozamykane w hangarach, stłoczone, bez słońca i naturalnej paszy w cudowny sposób rosną bez hormonów i leków
      to co piszą gazety to lobby, PR, nic więcej

      Usuń
    2. nie mówię, że taka hodowla jest godziwa tylko szukam odpowiedzi czy aż tak szkodliwa dla nas. mówiło sie, że kurczak jest nafaszerowany a indyk nie - też można powiedzieć lobby.
      Oczywiście jak mogę kupuję i kurczaka i jajka ze wsi ale na co dzień niestety jestem skazana na małe sklepy mięsne i markety.
      Małgosiu moje zapotrzebowanie na białko to 130g więc trudno z nabiału jest przyswoić taką ilość. Próbuję wciskać w siebie rybę ale poza makrelą i śledziami słabo mi idzie. Poza tym większość trenerów jest zdania, że białko z nabiału jest słabo przyswajalne, zalega i zatrzymuje wodę.
      Możesz coś poradzić, gdzie szukać białka dobrzeprzyswajalnego?

      Usuń
    3. najlepiej przyswajalne jest białko z ryb, do tego ma NNKT,
      nie spotkałam się z teorią że białko z nabiału zalega w żołądku i zatrzymuje wodę,
      jeśli nie masz alergii na białko mleka możesz jeść nabiał,
      100 g mozzarelli ma więcej białka niż 100 g kurczaka

      Usuń
    4. To znalazłam gdzieś szukając o nabiale, teoria jak się okazuje nie tylko jednego trenera od którego to usłyszałam. "Na początek pragnę rozprawić się z tezą o tym, że twaróg jest wspaniałym, doskonałym źródłem białka. Otóż aminogram białka twarogu jest ubogi w dwa aminokwasy – cysteinę i metioninę. Aminokwas, którego brak lub znajduje się w białku w małej ilości nazywa się aminokwasem limitującym lub ograniczającym. Z tego powodu twaróg jest niepełnowartościowym źródłem białka. Można powiedzieć, że to białko nie jest w pełni przyswajane (mówi się, że w ok. 50%).

      Trzeba zauważyć, że w twarogu występuje kazeinian wapnia, a nie micelarna kazeina jak w przypadku odżywek. Kazeinian wapnia jest białkiem potrzebnym cielakowi, żeby rosły mu kopyta i rogi. Człowiek ma inny układ trawienia i może mieć poważne problemy z trawieniem kazeiny. Co więcej kazeina służy do wyrobu kleju. Mówi się, że w organizmie, niestrawiona kazeina oblepia wszystko, co napotka na swojej drodze, tworzy kamienie i niszczy stawy (niektórzy trochę demonizują).

      Kwestia zawartości wapnia w mleku i twarogu – wcale nie ma go tak dużo jak się mówi. Co więcej, mówi się, że kazeina dodatkowo poprzez to, że się nie trawi niejako wypłukuje wapń, a sam wapń z twarogu jest słabo przyswajalny.

      Twaróg powoduje gromadzenie wody i śluzu w organizmie (sprzyja powstawaniu śluzu międzykomórkowego), przez co np. ćwiczący nie mogą zyskać twardego wglądu.

      Kolejna sprawa, że niektórzy przez produkty mleczne mają problemy z pozbyciem się tkanki tłuszczowej, mimo zbilansowanej diety i odpowiedniej aktywności fizycznej. U takich osób przeważnie widać wyraźną poprawę po 3-4 tygodniach od odstawienia tych produktów.

      Zapomniałbym o kwestii spożywania kazeiny na noc. Taka praktyka jest stosowana już od wielu lat i przekazywana on starszych pakerów do nowicjuszy ćwiczeń siłowych. Zasadność takiego postępowania ma wynikać z tego, że kazeina jest długo trawiona przez co ma zapobiegać nocnemu katabolizmowi – poprzez stały dopływ aminokwasów do mięśni. Jednak śpieszę wyjaśnić, że wedle najnowszych badań katabolizm nocny jest mitem – poziomy hormonów w trakcie snu zmieniają się w ten sposób, że zapobiega to rozkładowi naszych mięśni. Co więcej w trakcie snu nie wykonujemy aktywności fizycznej i nie mamy dużego zapotrzebowania na energię, żeby nastąpiła potrzeba pozyskania energii z rozpadu białek mięśniowych. Dodam, że według pewnych badań porcja odżywki białkowej, przed snem przyczyniła się do wzrostu tężyzny fizycznej – tak więc można wyciągnąć wnioski, że ważny jest wysoki poziom aminokwasów w krwioobiegu przed snem.

      Na koniec dodam, że główną przyczyną spożywania twarogu przez ćwiczących jest po prostu niska cena za dużą ilość białka. Jednak, jeżeli ktoś chce być zdrowy i wyglądać dobrze powinien wybierać produkty pełnowartościowe o wysokiej jakości."

      Usuń
    5. wiesz, zanim pojawiły się tego typu teorie całe pokolenia przez tysiąclecia jakie rodzaj ludzki trwa na ziemi żywiły się mlekiem, a ludzie byli zdrowsi i nie było tyle alergii co teraz,

      Usuń
  52. u mnie tradzik zwalczyla moja super kosmetyczka: kazala wywalic wszelakie mazidla dla cery tradzikowej, jakies masci tybu Benzacne, wysuszajace, bo sie okazalo,z e wysuszajac niby pryszcze, suszylam cala skore, pozbawiajac ja sebum i skora produkowala coraz wiecej, bo jej bylo " sucho".Mialam pryszcze jak wulkany, bolesne gulaly, a wokol nich luszczaca sie, sucha skore. nie bylo wtdy na rynku takiej ilosci kremow nie zatykajacyh porow, co teraz , z 15-16 lat temu, ani kosmetykow klorowych. Kosmetyczka dala mi zamiast toniku kwas borny taki z apteki za 3 zl, paste cynkowa i papke z siarki o X zawartosci siarki, bo jak jest jej za malo, to robi wiecej szkody niz pozytku. do tego 3 razy dziennie, wit. Pp, C i ktoras B, juz nie pamietam, krem ives rocher nawilzajacy i pozwolila tylko na podklad Revonu Colorstay, wtedy drogi jak licho na moja kieszen. po jakichs 3-4 mcach nie mialam wulkanow, tylko pryszczyki.... minelo 15 lat i jedyny raz jak mi sie tradzik zrobil to po dostawieniu tabletek antykoncepcyjnych, ale tez go tym samym sposobem zalatwilam. a musze powiedziec ze przeprowadzka do klimatu cieplego i wilgotnego (najpierw turcja, potem Wlochy ) wcale dobrze nie wplynela na tluszczenie sie skory. Natalia.

    OdpowiedzUsuń
  53. Witam
    A co w przypadku meżczyzn? Wiek 28 lat - mocny łojotok, pojedyńcze stany zapalne, zdrowe odżywianie, ale jednak wszystko dalej sie utrzymuje mimo przeprowadzonej kuracji izotekiem, ciągle krosty wyskakują, raz więcej, raz mniej, ale zawsze są. Czy też zgłosić się do endokrynologa? zrobić testy na alergię pokarmową? Czy też posłuchać sie dermatologa i brać małe dawki izoteku przez dluższy czas (ponad rok) właśnie w celu likwidacji łojotoku, który pewnie jak odstawię lek po jakimś czasie wróci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym zrobiła badania hormonalne bo czegoś jest za dużo a czegoś za mało stąd nasilony łojotok
      izotek załagodzi objawy ale nie wyleczy przyczyny, odstawisz i problem wróci

      Usuń
  54. Na początku chciałabym Ci pogratulować super bloga. Z przyjemnością zaglądam tu codziennie. Znalazłam go przypadkowo, poszukując zdrowych przepisów, gdyż jestem mamą aktualnie karmiącą. Nawet całe menu na chrzciny Marysi było oparte na Twoim blogu(goście byli zachwyceni). Ale wracając do tematu trądziku. Niestety borykam się z nim cały czas, z lepszym lub gorszym efektem. Aktualnie znowu moja cera nie wygląda najlepiej. Odżywiam się zdrowo, zwracając uwagę na to co jem. Na razie nie bardzo mogę stosować leki przeciwtrądzikowe bo karmię piersią. Wysoka prolaktyna również zaostrza trądzik, to samo miałam przy karmieniu starszego syna. Zakończyć karmienia bym jeszcze nie chciała więc co robić? Pomocy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam maseczki z drożdży i namoczonych płatków owsianych
      (raz drożdże, raz płatki)

      Usuń
  55. Gosiu jestem kolejnym przykładem na to, że wprowadzenie do diety siemienia lnianego i owsianki na śniadanie rozwiązuje problemy z trądzikiem, a już myślałam, że cały czas będę wyglądała jak dojrzewająca nastolatka. Po dwóch miesiącach moja twarz wygląda rewelacyjnie. Mam tylko jedno pytanie czy przy insulinooporności mogę jeść owsiankę codziennie na śniadanie (płatki zalane gorącą wodą, jak trochę zmiękną 200ml gorącego mleka 2%, do tego szczypta cynamonu, 2 morele suszone lub pół banana albo kiwi, czasami trochę siemienia lnianego mielonego). Dodam, że dla mnie takie śniadanie to rewelacja. Wiosną planuję przejść na mix śniadaniowy z jogurtem. Nie długo zgłoszę się do Ciebie po dietę, bo tą która zaleciła mi moja pani doktor daje dużo do myślenia.... Pozdrawiam Ilona S.

    OdpowiedzUsuń
  56. U mnie problem trądziku trwa już naprawdę długo, próbuje znaleźć przyczynę, ale nie jest łatwo. Zmieniłam dietę, stosuję się do Twoich zaleceń żywieniowych, ograniczyłam słodycze do raz w tygodniu - i tylko wypieki domowe, żadnych kupnych. Nie jem fast foodow, ostrych potraw, ograniczam sól, nie pijam kolorowych napojów. Ostatnio nawet zrobiłam sobie miesięczną kuracją z siemieniem lnianym, piłam go codzinnie, ale też żadnych efektów nie zauważyłam, jem również dużo owoców i warzyw. Poszłam ostatnio do dermatologa i powiedział mi, że dieta wprawdzie może wzmacniać efekt trądziku, ale nie jest głównym czynnikiem, który go powoduje i że w moim przypadku to jest typowy trądzik w wieku dorosłym. I że to nieprawda, że trądzik znika po okresie dojrzewania, że u niektórych może pozostać jeśli jest problem w nadmiernym łojotokiem, jak u mnie. Lekarz zalecił kurację retinolem, przez okres poł roczny. Jednak ta kuracja wydała mi się trochę "drastyczna" i na razie podziękowałam. Sama nie wiem co mam o tym mysleć. Myślałam, że zdrowo się odżywiając poprawie jakość cery, ale niestety nic się nie zmieniło.

    OdpowiedzUsuń
  57. Malgosiu, a co byś powiedziała na drobne krostki na twarzy, które najpierw pojawiły się na jednym policzku, na wysokości nosa i ust, a potem po zagojeniu, na drugim. Przy tym mam wzdęcia, jem zdrowo, dwa miesiace odstawiłam cukier - bez jakiejkolwiek poprawy. Obecnie zrobiła testy na pyłki i jedzenie - 26 podstawowych i ... nic. Załamka. Dermatolog polecił mi maść, po której buzia się goi, ale nowe krostki sieją ;( I tak od wczesnej jesieni .... Może masz jakiś pomysł? K.

    OdpowiedzUsuń
  58. Małgosiu czy to prawda,że lokalizacja pryszczy,krost na twarzy mówi nam o tym z jakimi narządami mamy problemy? Pamiętam,że kiedyś napisałaś,że jeśli mamy krosty w dolnej szczęści twarzy,koło szyi to znak o dolegliwościach hormonalnych. A co z innymi częściami twarzy? Czy one też mają jakieś 'odpowiedniki' ?

    OdpowiedzUsuń
  59. ja miałam zazwyczaj w okolicy strefy T, często szukałam czegoś nowego i szybko sie poddawałam, ale gdy zaczęłam używać żelu alaclarin zaparłam sie i postanowiłam być systematyczna i to sie opłaciło, bo po 3 miesiącach krosty poginęły. Zaczęłam tez inaczej jeść, odstawiłam mleko i jadłam o wiele wiele mniej tuczącego jedzenia co wyszło tez na dobre mojej wadze.

    OdpowiedzUsuń
  60. Malgosiu, mam pytanie techniczne. Kiedys czytajac Twoje teksty moglam sobie niektore fragmenty skopiowac do moich notatek, do zwyklego dokumentu worda, tylko dla mnie. Jest tu tyle waznych informacji, ze nie daje rady ich zapamietac, dlatego zbieralam sobie to, co mnie dotyczy. Od jakiegos czasu funkcja ctrl c nie dziala. Czy bedzie to kiedys mozliwe? Nie chialabym prowadzic recznych notatek ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam zablokować kopiowanie ponieważ nie mogłam już sobie poradzić z kopiowaniem moich tekstów przez inne osoby na strony tych osób. Co parę dni ktoś mi donosił że mój tekst jest na takiej takiej stronie.

      Usuń
  61. Niestety również mam problem z trądzikiem.. byłam ostatnio u dermatologa, dostałam żel i maść na zamówienia a także skierowanie na zbadanie testosteronu. (Krosty występują głównie na policzkach i brodzie) Jeśli badanie wykazałoby podwyższoną wartość to czy jedynym ratunkiem są hormony ? Dodam, że zdrowo się odżywiam (dzięki Pani już on ponad roku :* ), mieszkam na wsi więc wszystko mam swojskie.. mięso, warzywa jajka owoce itd. więc to raczej nie wina jedzenia. Gdyby faktycznie było coś nie tak z testosteronem, to można by ukierunkować to jakoś dietą zamówioną u Pani ?

    Z góry dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekaj do wyników. Jeśli krosty występują na brodzie i policzkach to przypuszczam ze za dużo masz androgenów i za duży estrogen Ci wyjdzie.

      Usuń
    2. Dostałam skierowanie tylko na zbadanie testosteronu i mój wynik to 70,70 ng/dl (min 10; max 75). Wg Pani dermatolog dalszym krokiem jest wizyta u ginekologa i ustalenie leczenia hormonalnego. Bardzo cenię sobie Pani opinię i zdaję sobie sprawę, że nie jest Pani lekarzem ale wiem także że Pani wiedza znacznie wykracza poza temat dietetyki, co by więc Pani radziła ?

      Pozdrawiam serdecznie ! :)

      Usuń
  62. Hej od 8 lat zmagam się z trądzikiem. Od roku jestem na diecie bezglutenowej i bez laktozowej widać dosyć spore efekty np. brak dużych gul na szyji czy w okolicach podbródka. Od kilku miesięcy jestem na diecie paleo z właczeniem okołotreningowym węglowodanów przyjmuje również wit d 3 w dawce 5000 Jednostek Unijnych i witaminę k2 mk7 w dawce 100 mcg do tego solgar z msm na włosy skórę paznokcie, witaminę B complex i omega 3. Jem bardzo zdrowo, żadnych słodyczy piję bogata w minerały wodę. Zastanawiam się nad kupnem siarki bydlęcej przyeczytałam dzisiaj artykuł na stronie Ani Lewandowskiej. Co PANI na ten temat uważa? http://hpba.pl/colostrum/#comment-28721 Chciałabym zapytać jeszcze o Testy Food detectiv czy w moim przypadku będą one przydatne ? Być może mam uczulenie na jajka, kakao lub jakieś warzywa czy owoce?? Zastanawiałam się również nad tymi droższymi testami, które wykrywają większą ilość alergenów. Co Pani na ten temat myśli? Dziękuję bardzo za odpowiedź i za to, że Pani tutaj dla nas pisze ! :) Polecam zawsze wszystkim tego bloga jest rewelacyjny ! Niesamowite ile pracy Pani w niego musi wkładać i jaką wiedzę mieć. :* Miłego Dnia Życzę. Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy badałaś hormony? Stosunek estrogenu do progesteronu?

      Usuń
  63. Prosiłam ginekologa o zrobienie testów hormonalnych niestety uśmiechnął się, nie widząc potrzeby, aby je zrobić. Dostałam tylko pozwolenie na zbadanie testosterony, po czym lekarz uznał, że jest w normie. Dodam, że poszłam prywatnie i za wszystko musiałam sama zapłacic. Powinnam poszukać innego ginekologa? Nie używam też żadnych kremów do twarzy jedynie olej z czarnuszki i kokosowy extra virgin (codziennie wieczorem smaruje twarz olejem z czarnuszki). Rzadko się maluję. Zauważyłam, że po zjedzeniu węglowodanów na drugi dzień mam wysyp , na codzień jem bardzo mało węglowodanów, tak jak pisałam tylko kasze i ryż brązowy lub basmati i owoce , być może dlatego ? Warzywa kupuje w sklepie jednak przed zjedzeniem myję je najpierw w wodzie z octem, później w wodzie z sodą i porządnie płuczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz był do tego powyżej tylko tym razem miałam inny komputer i udostępniło razem z kontem google. W takim razie jakie badania powinnam zrobić? Same hormony żeńskie czy również zbadać tarczycę ? I czy poleca mi Pani badania pod kątem nietolerancji? Tak jak pisałam w poprzednim komentarzu po zjedzeniu np. kakao moja cera wygląda dużo gorzej na drugi dzień. Czy to może być winna jakiejś nietolerancji ? Widziałam na Pani blogu teraz akurat promocję.

      Usuń
    2. Ja bym wykonała test na nietolerancję, cytohormony i zbadała tarczycę. Wtedy mamy pełen obraz.

      Usuń
    3. Super w takim razie tak zrobię:) Testy zakupię w tym tygodniu jeszcze, wykonam je końcem grudnia. I zrobię również badania hormonalne, tym razem u jakiegoś innego lekarza. Dziękuję bardzo za pomoc. Napiszę znowu jak już wykonam test.

      Usuń
  64. Pani Małgosiu a co to są za "testy na nietolerancję"? Można je wykonać samodzielnie czy tylko u lekarza? Pozdrawiam serdecznie i gratuluje świetnego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  65. Ja z kolei mam problem z trądzikiem odkąd sięgam pamięcią ... teraz,gdy mam 26 lat , wydawać by się mogło,że trądzik młodzieńczy mi minął,a nadal go mam, krostki na twarzy wyskakują 'od czasu do czasu" , ale za to na plecach jest masakra ! ,całe plecy mam w trądziku,czasem jest go mniej,czasem więcej, nie mogę ustalić przyczyny co go nasila :( , odżywiam się zdrowo,więc nie wydaję mi się,że jest to wina mojej diety , gdzie mógłbym się udać,aby zobaczył to ktoś kto jest mi w stanie pomóc ? Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  66. Malgosiu czy alergia wziewna może powodować trądzik? Od kiedy zaczęło się pylenie moja twarz ( zwłaszcza na czole) pokryta jest krostkami. .a skóra swędzi. .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odpowiedź:) a nie wiesz Malgosiu czy jest na to jakiś sposób? Czy jestem skazana na noszenie wiosną i latem grzywki oslaniajacej czoło? Biorę leki przeciwalergiczne i codziennie rozpuszczam w wodzie i wypijam 1 tabletkę wapnia. . dwa lata temu odczulalam się na trawy szczepionkami ale nic to nie pomogło:(

      Usuń
    2. Dobre rezultaty daje dieta bezmleczna.

      Usuń
    3. Przepatrzylam dokładnie bloga i juz znalazłam odpowiedz! Mleko migdalowe, zielone warzywa liściaste, migdały i sardynki;;)

      Usuń
  67. Czy domowe maseczki również dobrze wpływają na skórę?

    OdpowiedzUsuń
  68. Przybłąkałam się, przeczytałam z 30 tematów zdrowotno-dietetycznych (połowa została z marszu przypięta do pinterestowej tablicy), ale przy tym temacie bardzo, ale to bardzo chciałam poprosić o radę.
    Mam 26 lat. Trądzik młodzieńczy lekko postukał mnie w twarz, po czym zniknął. Problem sie zaczął, jak mialam 21-22 lata.Stałe zmiany w okolicy brody. 2 razy brałam przez 3 miesiące antybiotyki, pomagały tylko w trakcie kuracji. PRzeczytałam gdzieś, ze to może być hormonalne. Oczywiście NFZ proponuje wizytę za rok, a w miedzyczasie, przez złą pielęgnację (metody walki przeznaczone dla ludzi z tłustą skórą zamiast z mieszaną, w kierunku normalnej), udało mi się podrażnić twarz tak bardzo, że wyglądała (cytuję znajomą) "jakbyś zbyt blisko zbliżyła twarz do pieca, żeby zobaczyć czy jest ogień". Twarz staram się leczyć, w międzyczasie prywatnie badam wszelakie hormony, w tym tarczycowe. Wszystko w normie, tylko antyciała tarczycowe zwiększone. Poszłam zadowolona do pani endokrynolog (nadal prywatnie) szczęśliwa, że to może to! Nope. Mam uśpionego Hashimoto, ale żadnych wiekszych objawów, TSH i reszta w sumie w normie, nie ma co leczyć. Dobra, sprawdzę nietolerancje. Wyszła mi mała nietolerancja pszenicy (po tygodniu na bułach sama byłam to w stanie określić), reszty nic.
    Może mogłabyś doradzić, skąd mi się to wzięło? Większość problemów mam dużych, podskórnych, o dziwo plecy czyste (3 małe pryszcze na krzyż się nie liczą). Pewnie spróbuję Twojej diety tla ludzi z AZS itd, ale się nadal zastanawiam, za jakie grzechy mnie to spotyka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z marszu dostaw nabiał i wszelakie słodycze. Słone przekąski także.
      Zrób sobie 2 tygodnie na warzywach i kaszach. Zero mięsa.
      W międzyczasie zrób estrogen i progesteron oraz testosteron.
      Także USG jajników czy nie są androgenne.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :)
      Robiłam już tamte badania - wszystko w normie. Miałam też USG podczas kontroli u ginekologa i poza małym pęcherzykiem przy jednym jajniku, nic nie wyszło.
      Odstawienie nabiału to także jaja? Cierpienie będzie wielkie. Na pewno spróbuję stopniowo zmienić dietę, ale te 2 tygodnie bardziej detoksowe to po sobotnim grillu...;) Przetestuję i dam znać jak efekty!

      Usuń
  69. Witam; ) Małgosiu a u mnie problemy z cera zaczęły się kiedy odstawiłam słodycze , zaczęłam pić koktajle z pietruszki i regularnie ćwiczyć (ok. 2 miesiecy). Czy mój organizm wyrzuca śmieci i dlatego pojawił się trądzik?

    OdpowiedzUsuń
  70. Dobry wieczór :-) czy przy trądziku można jeść miód i suszone owoce?

    OdpowiedzUsuń
  71. Pani Gosiu, czy cytrusy mogą zwiększać trądzik? pomarancze, grejfruty, mandarynki, cytryny, pomelo itd Dodam, że nie mam żadnej alergii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Same cytrusy nie ale to czym są pryskane na podróż z końca świata tak. Mając trądzik pamiętaj aby przed rozkrojeniem umyć owoc wodą z płynem. Inaczej obierając owoc ze skórki przenosisz chemię do środka.

      Usuń