wtorek, 23 września 2014

Lunch box czyli propozycja do zabrania do pracy lub szkoły. Do przygotowania rano w 5 minut







 Budzik dzwoni, wyłączasz z myślą "zaraz wstanę". Budzisz się "za chwilę" i z przerażeniem stwierdzasz że ta "chwila" trwała 30 minut. Znam to aż za dobrze ;) Bieg, pośpiech, latające ubrania bo jak zwykle nie ma się w co ubrać. Ostatnie o czym myślisz to jedzenie ....... śniadania, a co dopiero przygotowanie czegoś do pracy.
Na śniadanie zawsze musisz znaleźć czas, choćbyś je miała zjeść w samochodzie, lub w drodze na autobus!
Dziś pokażę Ci lunch box który zrobisz rano w góra 5 minut. Mając jedzenie ze sobą, nie będzie Cię kusił batonik w automacie ;)
Dressing czy to miodowy czy zwykły winegret warto zrobić sobie np. w niedzielę i mieć na cały tydzień. To zdecydowanie ułatwia poranne przygotowywania sałatek, które gorąco polecam bo to źródło witamin i przeciwutleniaczy wspierających odporność i walkę z wolnymi rodnikami, niszczącymi nam zdrowie i urodę.
Do sałatki polecam pieczywo chrupkie lub chleb z pesto jeśli akurat mamy zrobione. 


Kaloryczność:
Sałatka z 2 łyżkami dressingu ma ok. 349 kcal  
Łyżka dressingu ma ok. 76 kcal

Składniki:

* pół opakowania mixu sałat
* pół średniej marchewki
* pół czerwonej papryki 
* pół kulki sera mozzarella

Dressing (ilość na 3-4 sałatki - w lodówce może stać do tygodnia ):

* pół szklanki oliwy z oliwek
* sok z połowy cytryny
* 2 łyżki musztardy francuskiej
* łyżka płynnego miodu 
* łyżka octu winnego 
* 50-100 ml wody 

Miód blendujemy z oliwą na gładką masę, dodajemy wodę i sok z cytryny i ponownie blendujemy. Dodajemy musztardę francuską i mieszamy łyżeczką.


31 komentarzy:

  1. Uwielbiam ten sos (dressing) tylko zamiast musztardy francuskiej daję Dijon :-)
    Tylko przypadku sałatki "na wynos" sos najlepiej mieć osobno i dodać przed podaniem, prawda?

    Pozdrawiam, Małgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak byłoby idealnie, są takie małe pojemniczki w sprzedaży ale jak się doda od razu to też będzie ok

      Usuń
    2. Robiłam już ten dressing (podobny przepis na pewno pojawił się już na Twoim blogu), ale nie z musztardą francuską - następnym razem wypróbuję :) A w sprawie małych pojemniczków to świetnie w tej roli sprawdzają się słoiczki z "gerberków" ;)

      Usuń
    3. świetny pomysł, kupić sobie jakiś deserek (te z bananem są pycha) , zjeść i słoiczek jak znalazł

      Usuń
    4. ja polecam takie malutkie słoiczki po koncentratach pomidorowych (90g), idealne do dressingu na wynos!

      Usuń
  2. Sałatka wgląda pysznie. Mam jednak pytanie z innej trochę nie na temat. Co sądzisz o kawie bezkofeinowej? Pić czy lepiej wybierać rozpuszczalną, a może zwykłą sypaną? Jaką polecasz i ile sypiesz łyżeczek na kubek? Pytam bo jedni uważają że piją jej mało, ale sypią 4-5 łyżeczek. Jak to powinno być, aby nie wypłukać magnezu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawa wypłukuje magnez dlatego trzeba go dostarczać z dietą,
      Kawy bezkofeinowej nie piję, piję normalną z mlekiem, ziarnistą, mieloną,
      Rozpuszczalnej nie polecam bo jest mocno przetworzona, najlepsza jest mielona i jeszcze lepsza świeżo mielona z ziaren jeśli ktoś ma taką możliwość.
      Ja sypię 2 łyżeczki na kubek (300 ml) kawy jest do połowy kubka, takie espresso a reszta to mleko.

      Usuń
    2. Dzięki bardzo, niżej napisałam też taką wypowiedź bo myślałam że tą źle wysłałam, więc niem musisz odpowiadać, pozdrawiam:)

      Usuń
    3. A co sadzisz o kawie zbożowej INKA? :) piję ją czasem z dużą iloscia mleka, czasem nawet 1:1 :)

      Usuń
  3. Na szczęście automatu ze słodyczami nie mam w pobliżu pracy, ale wczoraj z barku innego jedzenia był kawałek chleba żytniego (nie pierwszej świeżości) z musztardą i pomidor.

    Dressing zrobię dziś :)

    Pozdrawiam, Magda

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak i gdzie przechowywać ten sos przez tydzień? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo apetyczna i błyskawiczna w przygotowaniu, przez co też praktyczna. Mam jednak do Ciebie pytanie z innej dziedziny.
    1. Co sądzisz o kawie bezkofeinowej, która ostatnio stała się dość popularna?
    2. W jakich ilościach można ją pić, aby nie wypłukać magnezu?
    3. Zalecasz bardziej kawę rozpuszczalną czy jednak prawdziwą sypaną.
    Pytam bo jedni piją z łyżeczki, inni sypią nawet 4 łyżeczki do kubka. Jak jest optymalnie?

    OdpowiedzUsuń
  6. Małgosiu,
    mam pytanie odnośnie śniadań, wiem że najlepiej je zjeść do pół godziny od wstania i chcę zachęcić do tego moją mamę, która całe życie je śniadanie po kilku godzinach dopiero i oczywiście zmaga się z otyłością. po wielu rozmowach jest chętna to zmienić, ale nie jest w stanie zjeść nic konkretnego rano, co mogłabyś jej polecić małego szybkiego w przygotowaniu, jeśli owoce to jakie nadają się na śniadanie, czy jabłko może być? jest już mały postęp, bo przynajmniej zjada słodkiego wafelka, czego nie popieram ale powiedziałam jej że lepiej wafelka niż nic, czy zgadzasz sie z tym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powinna zacząć od wypicia szklanki wody z cytryną która pobudzi perystaltykę jelit - od razu po wstaniu i po 30 minutach zjeść śniadanie,
      jeśli nie może nic przełknąć to może być ten słodki wafelek który gwałtownie podniesie poziom cukru i ten poziom za chwilę spadnie , wtedy mama zrobi się głodna

      Usuń
    2. Z doświadczenia wiem, że często nie jemy bardziej z przyzwyczajenia niż dlatego że nie możemy nic przełknąć (choć to pewnie kwestia indywidualna). Moja mama w ciągu tygodnia w pracy praktycznie nie jada śniadań, a w niedzielę, gdy wszyscy jesteśmy przy jednym stole o tej samej porze, nie ma problemu, aby zjeść solidne śniadanie. Może Twoja mama nie kojarzy śniadania z pozytywną czynnością, miłym rytuałem który ma miejsce każdego poranka? Zastanówcie się wspólnie jak te poranki wyglądają, może ma wtedy dużo innych zajęć na głowie i jedzenie uważa za czynność mniej istotną? Często jedząc regularnie przez jakiś czas śniadania, "przestawiamy się" i automatycznie wchodzimy w ten "nowy rytm", nasz organizm się dostosowuje.

      Usuń
    3. Rano mama bierze tabletki na tarczycę, po których nie można jeść przez pół godziny, więc woda z cytryną po lekach chyba nie za bardzo?
      I faktycznie mama ma dużo spraw na głowie związanych z pracą i nie tylko, a poza tym myśli że jak dłużej wytrzyma bez jedzenia to mniej przytyje albo schudnie.
      A przy problemami z tarczycą co jest ważne w diecie?

      Usuń
    4. będę wkrótce pisała o tarczycy
      jeśli mama bierze rano leki niech popije te leki szklanką wody i zje za pół godziny,
      sama woda też poprawi perystaltykę

      Usuń
    5. Witam, też biorę leki na tarczycę. Endokrynolog kazał mi popijać tabletki dwoma łykami wody, a potem przez 30 minut nic nie jeść i nie pić. W związku z tym ja też mam problem ze śniadaniami, jem dopiero między 12 a 13. Pozdrawiam

      Usuń
  7. Jak słyszę, że ktoś nie jada sniadań, bo rano nie jest głodny, to krew mnie zalewa. Zwykle takie osoby jedzą za duże kolacje, no i przede wszystkim zbyt późno. Nie będę wspominać, że organizm wtedy właściwie nie odpoczywa, że tyjemy, a rano nie dostarczamy sobie paliwa i brakuje nam energii.Poza tym to kwestia przyzwyczajenia. Na początek warto jeść malutko, no i poprzedniego dnia zadbać o lekką i jedzoną o właściwej porze (ok. 3-2,5h przed snem) kolację. I głód rano będzie! Śniadanko zjemy z przyjemnością, najlepiej takie wg przepisu Małgosi oczywiście:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba nie do końca tak jest... Moja mama kończy dzień lekką kolacją około 19, a rano i tak nie mogę w nią nic wcisnąć. Mój syn też najchętniej rano nic by nie jadł, ale w tym przypadku nie ma mowy :) I chociaż je śniadanie - regularnie, codziennie, to jakoś się nie może przyzwyczaić.

      Usuń
    2. Nie zgodzę się. Od wielu lat nie mogę jeść rano śniadania, tzn. przed wyjściem z domu, bo kończy się to niestety silną niestrawnością i nagłą biegunką. Dojeżdżam do pracy pociągiem, więc nie jest to sytuacja komfortowa. Natomiast pierwszą rzeczą, którą robię po wejściu do pracy, to jest zjedzenie śniadania.
      I chciałabym podkreślić, że w dzieciństwie do lat nastoletnich zawsze jadłam śniadanie przed wyjściem z domu. Zmieniło się to jak zaczęłam naukę w liceum.

      Usuń
  8. pisałam maila, ale nie dostałam odpowiedzi więc zapytam tutaj ;) co Pani myśli o składzie chleba ProBody? Jest bardzo smaczny, ale nie wiem czy taki dobry dla organizmu ;)
    Podaję skład: woda, białko pszenne, mąka sojowa, siemię lniane, śruta sojowa, nasiona słonecznika, siemię lniane żółte, pełnoziarnista mąka orkiszowa sezam, błonnik jabłkowy, otręby pszenne, drożdże, suszony zakwas z pełnego ziarna orkiszu, sól jodowana, ekstrakt słodu jęczmiennego, przyprawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapewne czeka w kolejce jak 150 innych czekających ;) odpowiadam w kolejności nadesłania:)
      skład nie jest zły aczkolwiek ta śruta sojowa brzmi przerażająco,
      nie znam tego chleba, nie wiem jak smakuje,

      Usuń
  9. Jest Pani najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A czy jogurt może być,naturalny lub smakowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smakowych nie polecam bo są z reguły mega słodkie więc należy je traktować jak deser

      Usuń