sobota, 11 października 2014

Puszysty omlet z pesto i czosnkowo - cytrynową oliwą






Puszysty omlet z pesto i czosnkowo - cytrynową oliwą to moja propozycja na leniwe niedzielne śniadanie.
W towarzystwie świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy smakuje wybornie.

Sobotnio - niedzielne śniadania są u nas w domu wyjątkowe. To czas kiedy nie trzeba niczym sekundnik odliczać czasu do wyjścia do szkoły i przedszkola.
O ile mój syn to ranny ptaszek, o tyle córka lubi pospać.
Od poniedziałku do piątku jest więc u nas jak w wojsku. Na wszystko jest wyliczony czas co do minuty. Pierwsza wstaję ja, bo lubię kiedy jeszcze wszyscy śpią. Lubię tę ciszę w domu, ten spokój.
Mogę wtedy spokojnie zebrać myśli i zweryfikować plany na cały dzień. Wiem, to trzeba leczyć, ale nie umiem funkcjonować bez planu ;) Wielokrotnie mnie o to pytacie. Jak organizuję sobie dzień.
Otóż co wieczór spisuję to co mam do zrobienia w kolejnym dniu. I idę zgodnie z planem, punkt po punkcie, wykreślając to co już zrobione. W planie są ujęte sprawy zawodowe, domowe, zajęcia dodatkowe, dzieci etc. Niektórzy popukają się w czoło, ale ja nie umiem inaczej. Rzadko się zdarza że nie zrealizuję planu. Wiem że gdybym nie spisała tego co mam zrobić, o połowie bym zapomniała.
Weekend natomiast to czas kiedy jest zupełnie odwrotnie. Można się wyspać do oporu, można w spokoju i bez pośpiechu zjeść śniadanie i wypić poranną kawę. W weekend nikt nigdzie nie goni. W weekend działam bez planu ;)


Kaloryczność:
 Omlet ma ok. 210 kcal

Składniki dla 1 osoby:

* 2 jajka
* łyżeczka pesto 
* 2 łyżeczki oliwy z oliwek
* pół ząbka czosnku
* łyżeczka soku wyciśniętego z cytryny 
* sól 

1. Jajka dokładnie roztrzepujemy trzepaczką, dodajemy pesto i ponownie roztrzepujemy.
2. Oliwę mieszamy z sokiem z cytryny i rozgniecionym czosnkiem. Wlewamy na rozgrzaną patelnię. 
3. Na patelnię wlewamy masę jajeczną. Smażymy zawijając brzegi do środka, aby masa jajeczna ściekała na boki. 





43 komentarze:

  1. super pomysł, jak zwykle :) Mam prósbę, mogłabyś napisać post o tym jak zdrowo przybrać na wadze? mam 15 lat, 169 cm i waże 46/47 kg. w ciągu roku schudłam około 13 /14 kg. Od 3 lat ćwiczę, od roku bardzo pilnuje diety. I od kilku miesięcy nie miałam okresu ;/ jem mięso i w ogóle... co robić?! :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam 15,schudłam po czym nie miałam okresu 5 miesięcy i wrócił i wszystko ok więc sie nie martw :))

      Usuń
    2. oo, dziękuję bardzo :)

      Usuń
  2. Zazdroszczę tego życia zgodnie z planem, ciągle się tego uczę z opłakanym skutkiem bo niestety dużo pracuję poza domem a wracam ledwo żywa:(

    OdpowiedzUsuń
  3. czy wystarczy sama dieta i mała aktywnosc by waga spadła????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zależy jak dużo masz nadprogramowych kilogramów

      Usuń
    2. Podłączę się pod pytanie. Waże 95kg i mam małe dziecko. oprócz spacerów nie mam na razie sił na ćw. Czy dieta(odjęłam 300kcal od zapotrzebowania) na razie wystarczy?

      Usuń
    3. możesz odjąć 500 kcal od zapotrzebowania

      Usuń
    4. chce schudnac 12kg, czy jezeli bede spozywała 1000 do 1200 kalorii to bedzie efekt? dodam dotego ze do tej pory jadłam ogrone ilosci slodyczy kazdego dnia, ciastka batony czekolady co tylko moglam;/ nałóg okropny:(

      Usuń
    5. 1000 i 1200 kcal to za mało, nie twierdzę że nie schudniesz ale jojo przy takiej ilości kcal masz gwarantowane

      Usuń
    6. a ile powinnam mam172cm wzrostu , waze66 kg. siedzacy tryb zycia jezeli hcodzi o prace biurowa. prosze Cie o pomoc .

      Usuń
    7. ja nadprogramowych nie mam, waga w normie (57/169cm), ale chce zrzucic 3-5kg, uda mi się stosując Twoje jadlospisy?

      Usuń
    8. a ile kalorii powinnam spozywac by schudnac?

      Usuń
    9. 172cm wzrostu, waze 66kg, mam23lata. i prace siedzacą biurową.

      Usuń
    10. i kg powinny spadac?? a aktywnosc jaka powinna być?

      Usuń
    11. tak, aktywność może być co drugi dzień umiarkowana,
      jeśli aktywność intensywna to zwiększ kaloryczność o 300-400 kcal

      Usuń
    12. po jakim czasie powinnnam zawazyc efekty?

      Usuń
    13. myślę że już po miesiącu ale tempo zależy od tego jaki masz metabolizm

      Usuń
    14. a myslisz ze duza role odegra tu fakt ze odstawie slodycze? jadlam je co dziennie, i to np paczke ciastek, do tego dwa batony ...

      Usuń
    15. a to na pewno, słodycze odgrywają bardzo dużą rolę

      Usuń
    16. a jaka dawka slodycyw ciagu dnia nie zaszkodzi??

      Usuń
    17. ja bym Ci radziła wybrać sobie dzień w którym będziesz jadła słodkie i w inne dni już nie jeść

      Usuń
    18. dziękuje ślicznie za odpowiedzi ,

      Usuń
  4. Wygląda kusząco, ale faktycznie raczej na niedzielne śniadanie, bo z tym czosnkiem w tygodniu to ciężko ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo prosty przepis i wgląda apetycznie :) muszę zrobić bo lubię omlety, mogłabym jeść codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda apetycznie. Kiedyś spróbuję, bo rzeczywiście tylko w weekendy mam czas na rozpustę śniadaniową, w tygodniu wszystko na czas, podobnie jak u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gosiu, dzięki, że się z nami dzielisz. Ja też po tym jak kilka razy zapomnałam o wywiadówce zawsze mam kalendarzyk w ręku. Też pracuję w domu i mam dużo dzieci i najtrudniej mi w tym wszystkim znaleźć czas na gimnastykę, bo zawsze jest coś pilniejszego, albo dzieci głodne... Jak się chce gotować dobrze i zdrowo, to pochłania to mnóstwo czasu, bo każdą jarzynę obrać, oczyścić, doprawić i mija pół dnia. Kiedy Ty znajdujesz czas na rower, bieganie, ćwiczenia? Pozdrawiam serdecznie, Magda

    OdpowiedzUsuń
  8. Taki plan dnia obejmuje np:
    odkurzanie, mycie podłóg, sprzątanie łazienki,ćwiczenia, przygotowanie posiłków, zabawa z dziećmi, itd? Liczysz ile możesz potrzebowac czasu na takie domowe obowiązki?

    OdpowiedzUsuń
  9. Małgosiu, jak będziesz miała chwilę, to wrzuć proszę post o tym jak planujesz czas. Ja mam z tym ogromny problem. Byłabym bardzo wdzięczna. i wiesz co byłoby super, jakbyś częściej wrzucała zdjęcie swoich posiłków do pracy. To bardzo motywujące. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja tez mam zawsze plan, najpierw tygodniowy, potrm dzienny. Nawet nasze dzieci dostaja w poniedzialek plan pracy od nauczyciela na caly tydzien z zadaniami domowymi-kiedy zrobia ich sprawa, uvza sie w ten sposob planowac juz od pierwszej klasy. Mi ten system bardzo przypadl do gustu, bo ja tez jestem typem planujacym. Za duzo niestety, bo w tym planowaniu czasem jestem za mslo elastyczna i robie sie zdenerwowana jesli codziennosc nakazuje zmiany w planach-choroby, wyjazdy, korki, awarie itd. No coz, ale przy gromadce dzieci bez planu nic fajnego bysmy nie zrobili. Nasza rodxina to taka 6 osobowa, dobrze zorganizowana,firma:). Niestety ja w sobote pracuje caly dzien i bardzo Ci, Malgosiu, zazdroszcze tych lrniwych sobót - przeliczylam sie. Pomysl na omlet bardzo smaczny-jedlismy dzis na sniadanie, jeszcze przed szkola:).

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda smakowicie! Może to dlatego, że wprost uwielbiam omlety i każdy powoduje, że leci mi przysłowiowa ślinka. Musze przyznać, że przepis też nie wydaje się trudny - na pewno go wypróbuję. Bo co dziwne, ale mimo, że lubię omlety to jeszcze nie udało mi się przygotować takiego, który byłby idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gosiu ja nie planuje, bo zawsze czegoś nie zrobię i ponoszą mnie nerwy, ale z drugiej strony czas ucieka mi przez palce, inni potrafią zrobić dwa razy tyle co ja:( mam 3,5 miesięczne dziecko i syna w drugiej klasie i chyba musi mi się to wszystko jeszcze unormowac:)
    Gosiu piszesz, ze wstajesz rano przed wszystkimi, czy jestes moze rannym skowronkiem? Bo ja mam typ sowy, mogę siedzieć do pozna, ale ranek to koszmar. Jeżeli mi malutki pozwoli to wstaje na 5 minut przed budzeniem starszego syna, budzik mi dzwoni 5razy ma ustawione drzemki a ja nie dam rady się podnieść! Czy i na to masz Gosiu rade?
    Uwielbiam Cię i Twojego bloga! Czekamy z mama na przepis na placuszki z amarantusem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie jestem sową i rano ciężko mi się wstaje, uwielbiam spać i wstawanie poniedziałek - piątek rekompensuję sobie w weekendy kiedy to śpię do oporu,
      niestety w tygodniu muszę wstać bardzo rano bo inaczej nie ogarnęłabym wszystkiego

      Usuń
  13. Gosiu mam pytanie,
    odkąd się odchudzam jadam ok. 1300-1400 kcal. Teraz już chcę tylko trzymać wagę i jeść trochę więcej. Czy jak zwiększe do 1600-1700 to nie odbiję się to na mojej wadze ?
    A czy jak bym dalej jadła 1300 to byłoby ok czy za mało ?(wiek 21, waga 56, wzrost 169)
    Powiedz mi czy teraz żeby dalej nie chudnąć to muszę zwiększyć kaloryczność , bo oczywiście aktywność fizyczna zostaje ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwiększ kaloryczność o 100 kcal przez pierwszy miesiąc i jak organizm "się przyzwyczai" to zwiększaj dalej

      Usuń
  14. Gosiu , ja także mam pytanie- mam 36 lat, pracę biurową , 59 kg i 166 cm. Ćwiczę przez 5- 6 dni z Ewą Chodakowską od 30-40 minut Killera lub Skalpel 2 i waga stoi nic nie chudnę a chciałabym zjechać do 55 kg. Mój jadłospis to 1300- 1400 kcal. To za mało czy za dużo? I drugie pytanie to samo ale bez tak dużej aktywności , np ćwiczenie co drugi dzień . To ile potrzebuję kalorii? Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź i za te cudne przepisy. Pozdrawiam Cię gorąco. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaloryczność nie może być niższa niż PPM.
      Oprócz kaloryczności zależy też co się je. Jak odpowiednio się ustawi BTW to efekt będzie inny niż gdy przy tej samej kaloryczności je się co popadnie.
      Generalnie ja nie daję diet poniżej 1600 kcal bo organizm się wtedy stopuje.

      Usuń
  15. omlet? jedena z moich ulubionych propozycji na śniadanie czy kolację :) ale omleta w takim wydaniu to moje kubki smakowe nie miały okazji konsumować, p y c h o t a !

    OdpowiedzUsuń
  16. Zrobiłam dzisiaj i zjadłam ze smakiem, a moja prawie 2letnia córcia, która zwykle odmawia jedzenia jajek w jakiejkolwiek postaci, tym razem zjadła trochę razem ze mną, a to chyba najlepsza rekomendacja :-)

    OdpowiedzUsuń