wtorek, 4 listopada 2014

Przepis na domową, pełnoziarnistą tortillę. Zero konserwantów i sztucznych dodatków. 100 % natury. Tylko 4 składniki























Na wstępie chcę Was przeprosić, że na ten przepis czekaliście tak długo. Chyba o żadną potrawę nie przychodziło tak wiele próśb. Średnio po kilka w tygodniu ;)
Akurat tak się składało, że tortille dla siebie i rodziny zawsze robiłam wieczorem, a wtedy zdjęcia wychodzą kiepskie. Tym razem zabrałam się za nią z samego rana i jest. Są zdjęcia, mogę dodać przepis na bloga ;)
Kupić dobrą gotową tortillę w sklepie, graniczy z cudem. Pełno tam sztucznych dodatków i stabilizatorów. Pomijając już wszelkie kwestie zdrowotne, ale taka tortilla przynajmniej dla mnie pachnie tak chemicznie octowo. Kupcie kiedyś z ciekawości i powąchajcie. Umówmy się, o składnikach "E" można jeszcze zapomnieć jak coś smakuje (aczkolwiek nigdy nie zapominajcie), ale ten zapach skutecznie odstrasza.

Dlaczego domową tortillę robi się z 4 składników, a w kupnej jest cała litania?
Z prostej przyczyny. Jeśli byśmy gotową domową tortillę zostawili na blacie bez przykrycia na kilka godzin, wyschnie i będzie się łamała. Taka sklepowa musi być świeża i rześka długie miesiące. Potrzebuje więc konserwantów, stabilizatorów, pochłaniaczy wilgoci równocześnie ze składnikiem zapobiegającym wysychaniu oraz zapobiegającym pleśnieniu.
Domowej po zrobieniu nie trzyma się pół roku, a jeśli zrobimy więcej, wystarczy ją owinąć w folię spożywczą i schować do lodówki. Jeśli jednak zbuntuje się, i trochę przyschnie, wystarczy położyć ją na 1-2 minuty na gorącej teflonowej patelni, aby zyskała młodość. Kupna musi być piękna i bez zarzutów o każdej porze. Tak życzy sobie konsument.

Co musicie mieć, aby zrobić domową tortillę ?
Podstawowy sprzęt oprócz teflonowej patelni, którą myślę, każdy ma w domu to silikonowa stolnica. Bez niej tortilla Wam nie wyjdzie bo owszem, rozwałkujecie cieniutki jak firanka placek, ale nie zdejmiecie go ani z tradycyjnej drewnianej stolnicy, ani z blatu.

Poniżej przepis i przygotowanie domowej tortilli krok po kroku.

Kaloryczność:
Jedna tortilla o wadze  ma ok. 60 g ma ok. 200 kcal





Składniki na 6 sztuk (patelnia o średnicy 25 cm):

* 250 g mąki żytniej
* pół łyżeczki soli
* 50 ml oleju (ok. 1/4 szklanki)
* pół szklanki wody

1. Mąkę przesiewamy przez sito. Dodajemy sól i wodę, lekko zagniatamy.
2. Cały czas zagniatając dodajemy olej i zagniatamy ok. 8-10 minut. Ciasto ma być sprężyste i odchodzić od ręki. Ma być jak plastelina. 


3. Zagniecione ciasto dzielimy na 6 placków. Ja użyłam patelni o średnicy 25 cm. Jeśli macie mniejszą patelnię, wyjdzie Wam więcej.
4. Aby tortilla wyszła cienka i ładna koniecznie musimy mieć silikonową "stolnicę".
Placki należy rozwałkować najcieniej jak się da, po czym delikatnie odwracając stolnicę do góry nogami zdjąć placek na rękę.



5. Placki smażymy na suchej, mocno rozgrzanej teflonowej patelni po 2-3 minuty z każdej strony, aż do powstania bąbelków.

















































6. Gotowe tortille studzimy i jeśli nie mamy dużej rodziny i nie zjemy wszystkiego od razu, owijamy w folię spożywczą i chowamy do lodówki.

101 komentarzy:

  1. Uwielbiam Cię! Mega wielkie dzięki za ten przepis!

    OdpowiedzUsuń
  2. a czy z mąki kukurydzianej też wyjdzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy przy zamianie mąk trzeba też zmienić proporcje?

      Usuń
    2. Wyjdzie, ale to nie będzie prawdziwa tortilla. Do prawdziwej jest potrzebna specjalna mąka kukurydziana, tzw. masa harina robiona z białej kukurydzy moczonej w wodzie wapiennej; wtedy w ogóle tłuszcz nie jest potrzebny.

      A zamiast silikonowej stolnicy można ciasto spłaszczyć i rozwałkować między dwoma kawałkami folii. Trochę upierdliwe, ale da się ;)

      Usuń
    3. Bzdura panie Anonimowy. Tortille są przeważnie pszenne, to tacos są głównie z mąki kukurydzianej.

      Usuń
    4. Bez przesady. Wyjść, wyjdzie a czy nazwiemy to tortillą czy tacos to już inna kwestia ;)

      Usuń
  3. Jeszcze żaden przepis mnie tak nie ucieszył ! :) jutro jestem 12 godzin poza domem i od rana myślałam nad posiłkami, które ze sobą zabiorę. Zrobię tortille z łososiem, która często pojawia się w jadłospisach ;) super ! dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A można jeszcze prosić o zawartość tortilli? :) Można tam oczywiscie wrzucić to co się lubi, ale mimo wszystko sądzę że Twoja będzie znakomita :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A czy olej mozna czyms zastąpic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie można, ewentualnie smalcem ale odradzam ;)
      musi być tłuszcz

      Usuń
    2. Ja robiłam do tej pory z masłem, wychodziły super, ale teraz spróbuje z olejem. Polecam też zrobienie większej ilości tortilli, które można zawinąć w rulon, następnie w folię i zamrozić. Potem jest w sam raz jak nie ma czasu na gotowanie:)

      Usuń
  6. a mąka żytnia ma być o typie 720 czy 2000 ? czy wyjdzie i z jednej i z drugiej ?

    OdpowiedzUsuń
  7. Kasiu jeszcze zaden przepis TWOJ mnie nie zawiodl. Wczoraj po raz pierwszy robilam pizze z twojego przepisu i szczerze.... pyszniejszem nie jadlam a dzieciaki przeszly samych siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj jak mi miło :) dziękuję ślicznie :)

      Usuń
    2. Gosiu nie masz za co dziękować, ten komentarz był do Kasi hihi :)

      Usuń
    3. A wlasnie ze go GOSI!!!!! Przepraszam

      Usuń
    4. Pizza faktycznie rewelacyjna, a sos bajeczny :)

      Usuń
  8. a ile czasu można je przechowywać w lodówce?

    OdpowiedzUsuń
  9. Dokładnie tak jak mówisz- cała lista chemii jest w tych kupnych dlatego jak pojawiają sie jakieś w sklepie czytam składy i.... odkładam, bo ta długość składników i chemia mnie przerazała.
    Ostatnio jednak wykukałam taka z krótka lista i bez Eeeee. Trafiłam na włoski tydzień, bodaj 2 tygodnie temu w sklepie na L. Kupiłam kilka od razu- jako taka alternatywa, gdu jestesmy glodni, a wszyscy chca juz jesc i nie ma czasu stac w kuchni. jest 3 w opakowaniu - 1 op 6 zł.
    na pewno domowa lepsza, ale czasem mozna
    twoja na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jaki olej? rzepakowy? mógłby być ew. z pestek winogron?

    OdpowiedzUsuń
  11. To już wiem co dziś robię na obiad:) świetny przepis, z resztą jak wszystkie na Twoim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Małgosiu,a co sądzisz o salami bądź szynce szwardzwaldzkiej?
    Zdaję sobie sprawę, że są bardziej kaloryczne, więc dla osób odchudzających się niewskazane, ale ogólnie? chyba lepsze od niejednej szynki.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są świetne i polecam od czasu do czasu np. raz na dwa tygodnie

      Usuń
  13. A czy mąkę na pszenna mogę zamienić?

    OdpowiedzUsuń
  14. Gosiu, mam pytanie z innej beczki. Czy natknęłaś się gdzieś na informacje, że jedzenie 4 posiłków dziennie co 4 godziny spowalnia metabolizm? Rzeczywiście najlepszą opcją jest jedzenie 5 posiłków co 3 godziny?
    Mam z tym trochę problem. Lubię jeść - to moja największa zmora. Często jest tak, że gdy zbliża się "moja" pora obiadowa, to skracam ją już o pół godziny, bo nie mogę się doczekać. W ogóle moje myśli niemal obsesyjnie krążą wokół jedzenia, planowania, strategii i mam wrażenie, że już nie robię nic innego, jak tylko przygotowuję posiłki, myślę o nich i je jem (w za dużych porcjach, to na pewno, niestety).
    Może gdybym trochę wydłużyła przerwę pomiędzy nimi, co wiązałoby się z rezygnacją z jednego posiłku, udałoby mi się nieco nad tym zapanować.
    Jakie jest Twoje zdanie?
    Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Twoim przypadku jak jesz 5 posiłków i nie możesz doczekać się kiedy nastąpią wydłużenie przerw jest kiepskim pomysłem bo będzie Cię skręcać jeszcze bardziej.
      Na moje oko jesz w ogóle za mało lub za mało objętościowo.
      To czy posiłków jest 4, 5 czy 6 zależy od trybu życia i rozkładu dnia.
      Ktoś kto wstaje o 5 rano i kończy dzień o 23 będzie jadł inaczej niż ktoś kto wstaje o 7 i chodzi spać o 21.
      Najlepszą opcją jest 5 posiłków ale ich ilość ostatecznie trzeba dostosować do siebie indywidualnie.

      Usuń
  15. Pani Małgosiu ja również mam pytanie z innej beczki. Nie przepadam za bardzo za rybami (chodzi mi o takie z puszki głównie, bo filety z piekarnika dobrze przyprawione chętnie zjadam), nie mogę się przekonać póki co ani do łososia ani do tuńczyka. Jedyne rybki, które jestem w stanie "przyjąć" to makrele w sosie pomidorowym z puszki. Nie wiem niestety czy są one tak zdrowe i polecane jak te wyżej wymienione? Czy przypadkiem nie zawierają one ( a zwłaszcza ten sos pomidorowy) dużo cukru i konserwantów? Czy mogę taką jedną puszkę jeść raz w tygodniu? (dzielę ją sobie na połowę i mieszam z jogurtem i szczypiorkiem robiąc pastę na kanapkę). Bardzo prosiłabym o radę, bo niby mówi się że rybki zdrowe, a może w takiej wersji właśnie niekoniecznie i już lepiej całkiem z nich zrezygnować niż się chemią karmić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od producenta. Są rybki w sosie pomidorowym z naprawdę dobrym składem.
      Cena gra tu niestety dużą rolę.
      Warto jeść rybki w pomidorach. Zwłaszcza jak nie lubisz innych.

      Usuń
    2. a może Pani polecić jakiegoś konkretnego producenta?? bo w jadłospisach tez czasem się pojawia;)

      Usuń
    3. polecam filety z makreli w sosie pomidorowym BMC

      Usuń
  16. 250gram to poprostu szklanka mąki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu jem co 3 godz. ale tak naprawdę jestem głodna już po 2 godz. Wydaje mi się że jem dobrze np. rano mix śniadaniowy z 5 łyżek + owoc I jogurt na I przekąskę Np. dzisiaj 2 jabłka i łyżka płatków owsianych a na obiad brokuły 4 różyczki 2jajka, ryż co jest nie tak?

      Usuń
    2. a dobrze obliczyłaś zapotrzebowanie ?
      może jesz za mało ?
      może objętościowo posiłki są za małe np. możesz zjeść 20 migdałów i to będzie 160 kcal ale możesz zjeść pół opakowania mixu sałat z winegretem i jakimś warzywem i to też będzie 160 kcal ale sałatka jest duża objętościowo i wypełnisz żołądek a ośrodek głodu i sytości jest pobudzany nerwami w ścianach żołądka

      Usuń
  17. Bardzo fajny przepis. Już nie raz zdarzyło mi się zrobić taką domową tortillę z mąki pełnoziarnistej :)
    Mam również ważne dla mnie pytanie nie dotyczące tematu. Wiem że oczywiście wszystko zależy od indywidualnego zapotrzebowania, ale z jakiej mniej więcej ilości węglowodanów (i jakich) może składać się kolacja na przytyciu jeśli jem ją ok. 20:00 a zasypiam między 22:00 a 23:00? Niestety mam z tym ogromny problem i boję się, że np. 2 łyżki kaszy to już będzie zbyt wiele i może się odłożyć w tłuszcz...
    Przepraszam za takie pytanie, ale jest to dla mnie naprawdę ważne a odpowiedź na pewno będzie pomocna. Z góry dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co znaczy kolacja na przytyciu ?
      Znaczy że chcesz przytyć tak ?
      Jeśli tak to 23 % białka, 20 % tłuszczu i reszta węgle w tym połowa to warzywa

      Usuń
    2. Tak, muszę przytyć i to sporo. Mam jednak problem z określeniem ilości w stosunku do pory zasypiania. Nie wiem czy jedząc kolację 2 godziny przed zaśnięciem zjeść ją z mniejszą ilością węglowodanów czy jednak z nich nie rezygnować.

      Usuń
    3. chcąc przytyć powinnaś dodawać węglowodany do każdego posiłku,
      w ten sposób nie dochodzi to niepełnego spalania białka i tłuszczu i nie powstają ketony,
      tak jest zdrowiej,

      Usuń
    4. Mogłabym jeszcze prosić o małą pomoc? Wyszło mi w kalkulatorze, że aby przytyć 0,5 kg na tydzień powinnam jeść 1892.68 kcal. Z tego 1040.97 kcal węgli (260,24 g), 283.90 białka (70,98) i 567.80 tłuszczu (63,08). Jak mniej więcej rozłożyć to na 5 posiłków? Zaznaczę tutaj jeszcze, że mam problem z białkiem, bo w takim wypadku wyjdzie mi ponad 2 g/kg masy ciała, a to chyba zbyt dużo. Byłabym bardzo wdzięczna za pomoc.

      Usuń
    5. Jeśli warzywa i owoce będą stanowiły 60 % węglowodanów zalkalizują tę ilość białka.
      Nie masz się co martwić.

      Usuń
  18. Czy można dodać mniejszą ilość tłuszczu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teoretycznie tak, ale tortilla nie będzie już sprężysta

      Usuń
  19. Małgosiu a olej kokosowy można dodać zamiast zwykłego ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie używam kokosowego, nie polecam, wiem zdania są podzielone,

      Usuń
    2. Możesz przybliżyć dlaczego nie polecasz oleju kokosowego? Bardzo mnie to zdziwiło, bo pierwszy raz spotykam się z negatywną opinią na jego temat. Na wszelkich blogach w kółko powtarzają, jaki to olej kokosowy jest zdrowy... :)

      Usuń
    3. dlaczego nie polecasz?

      Usuń
    4. * w 98 % olej kokosowy to tłuszcze nasycone a spożywanie takich tłuszczy to prosta droga do miażdżycy i chorób układu krążenia
      * olej kokosowy jest mocno promowany przez przemysł spożywczy bo ze względu na dużą zawartość tłuszczy nasyconych, jest to tłuszcz o postaci stałej - genialny do wyrobów spożywczych bo nie trzeba go utwardzać, jest więc tani i łatwo dostępny. Poza tym dzięki bardzo małej zawartości NNKT (a to ze względu właśnie na niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe jemy oleje roślinne) jest odporny na utlenianie i może leżeć poza lodówką. Dla przemysłu spożywczego to same plusy. Trzeba więc mocno go promować aby konsumenci się go nie bali jak przeczytają na etykiecie że jest w składzie produktu.
      * jeśli chodzi o kwas laurynowy bo zwolennicy często podają go jako zaletę oleju kokosowego ponieważ kwas laurynowy znajduje się także w mleku matki to olej kokosowy ma go ok. 45 % i nie ma się z czego cieszyć bo kwas laurynowy podnosi pozom cholesterolu i wpływa na tworzeni się płytki miażdżycowej.
      W mleku matki jest go tylko 4 % .

      To tak po krótce bo to temat na oddzielny post, bo zagadnienie jest szerokie.

      Usuń
    5. To chyba olej palmowy...?! Dobry olej kokosowy tani niestety nie jest. I nie jest dodawany masowo w przemyśle spożywczym. Dodawany masowo jest właśnie olej palmowy. Z tego co mi wiadomo olej kokosowy jest bardzo zdrowym olejem. Pozdrawiam !

      Usuń
    6. Ciekawa informacja. Zawsze sądziłam, że olej kokosowy jest bardzo zdrowy. Jak większość tutaj. Ale.... mieszkam w kraju gdzie rośnie kokos i tut. ludność spozywa go masowo. Dodaje się go do prawie dokażdego posiłku na obiad. Z jakim skutkiem zdrowotnym? Bradzo dużo osób zapada na wylew i zawał. Zawsze mnie zastanawiało jak to możliwe skoro jedzą ryż i fasolę prawie codziennie. Olek kokosowy by to tłumaczył.

      Usuń
  20. a czy placuszki orkiszowe z jabłkiem wyjdą z mąki żytniej?

    OdpowiedzUsuń
  21. Małgosiu jesteś wielka! Kocham te placki i mój man wciąż zawracał mi głowę kiedy je zrobię. Te sklepowe z uwagi na tablicę Mendelejewa w składzie omijałam z daleka i efekt był taki, że tortilla nie pojawiała się w mojej kuchni. A teraz taki cud. Dziękuję!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Można też je zamrozić, są świetne.

    OdpowiedzUsuń
  23. Malgosiu co sadzisz o diecie warzywno owocowej dr Ewy Dobrowskiej? Obejrzalam dwa wyklady i jestem mocno zainteresowana.
    ps.uwielbiam twoj blog:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo fajny przepis :) Na pewno go kiedyś wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja robię bez tłuszczu, dodaję tylko gorącą wodę, placki wychodzą super elastyczne :) polecam wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziękuję Ci bardzo za ten cały blog, za to że tak bardzo nam wszystkim pomagasz w kuchni i nie tylko :) zrobiłam tortille :) tylko po upieczeniu były twarde i nie dało się ich zawinąć. Nie wiem co zrobiłam zle...

    OdpowiedzUsuń
  27. ehh Pani Małgosiu. Zrobiłam dziś od samego rana żeby mieć na obiad i nie wiem co się stało ale nie wyszły chyba tak jak powinny;/ Robiłam z połowy porcji i zachowałam proporcje, ciasto było sprężyste, jak plastelina, wszystko ładnie pięknie ale wyszły takie "sztywne" jakieś. Nie wiem czy w ogóle zawinę coś w nie, czy się nie złamią na kawałki:P Jaka może być tego przyczyna? No i dodatkowo na Pani zdj na końcu te bąble poznikały jakoś a u mnie zostały po zdjęciu z patelni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tez wyszly sztywne i bardzo kruche nie idzie w nie nic zwinac, nie wiem czemu :(

      Usuń
    2. Małgosiu poradź coś proszę!

      Usuń
    3. Jak jest za długo smażona to się wysusza. Nie wolno smażyć za długo.

      Usuń
  28. a woda nie musi być przypadkiem gorąca?:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam problem z dodaniem komentarza, jeżeli wysłałem kilka razy to przepraszam..

    Cześć! Właśnie znalazłem Twój przepis na placki i już nie mogę się doczekać powrotu do domu, aby go wypróbować!
    Cała moja rodzina uwielbia je w różnych postaciach - najczęściej jadamy w formie burritos, a te sklepowe faktycznie pachną octem a jak raz próbowałem zrobić sam to wyszły mi zbyt twarde i nie mogłem ich pozawijać.

    OdpowiedzUsuń
  30. No i zrobiłam , tylko żę wyszły dobre ale twarde i jak je tu teraz pozawijać ?

    OdpowiedzUsuń
  31. moje również wyszły pyszne ale sztywne i połamały się podczas zwijania

    OdpowiedzUsuń
  32. zainspirowana tym postem zaczęłam poszukiwania silikonowej stolnicy i tutaj zrodziły mi się pewne wątpliwości - czy akcesoria kuchenne z silikonu są ,,zdrowe" ? w internecie znalazłam pochlebne opinie, czy jednak jeśli wybiorę stolnicę z niższej półki cenowej to mogę spokojnie zagniatać?

    pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem nie mam przekonania do zapiekania w silikonie, tu poddajemy silikon wysokiej temperaturze , natomiast silikonowej stolnicy przecież nie podgrzewamy więc cóż ma być w tym szkodliwego ?

      Usuń
  33. zrobiłam je ostatnio na przyjęcie urodzinowe - wszystkim bardzo smakowały, nie chcieli mi uwierzyć, że zrobiłam je sama :) 'przecież wyglądają jak kupne'

    Gosiu, śledzę Twój blog od około roku, jesteś w moich zakładkach 'MUST SEE EVERYDAY'

    dzięki temu zmieniam swoje podejście do jedzenia, rozumiem jak źle zdarzało mi się jadać, próbuję Twoich przepisów, rozprzestrzeniam Cię wśród znajomych, kiedy mój przyszły mąż ma ochotę na chipsy mówię mu 'Gosia to widzi i nie byłaby zadowolona';D zaczęliśmy czytać etykiety i szukać zdrowych, dobrych, nieprzetworzonych produktów:))
    dziękujemy i życzymy powodzenia

    Magda

    OdpowiedzUsuń
  34. Gosiu, proszę o pomoc - robiąc tortillę zastosowałam make pelnoziarnista zytnia, niestety caiasto okropnie sie klei. Pomimo wykorzystywania kombinacji proporcji róznych sklądników - nie przynosi to efektu ;-(

    Magda

    OdpowiedzUsuń
  35. A czy może być oliwa z oliwek?
    Na czym w ogóle najzdrowiej jest smażyć? Zawsze myślałam, że na oliwie, ale w Internecie znalazłam też całkiem odmienne zdania i już sama nie wiem..

    PS.
    Kontynuuję moją naukę gotowania z Twoimi przepisami. :) Na razie pesto, pasta jajeczna, twarożek, spaghetti z łososiem, koktajle wychodzą super. Dziś lecę zaraz sprawdzać tortillę, a jutro pasta z ciecierzycy. :) Dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Zdrowo, szybko i tanio. Uczę się gotować śledząc Twoje przepisy.

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie wiem dlaczego za każdym razem jak je robię to nie dają się zwinąć w tortille tylko się łamią, kruszą i wszystko się z nich wysypuje :( tak jak i dzisiaj. w sumie robiłam je juz ze 4-5 razy i za każdym razem ten sam problem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałem ten problem. W internecie przeczytałem, że dobrze jest zalać mąkę wrzątkiem. O dziwo pomogło.

      Jeśli chodzi o silikonową stolnice to będę musiał sprawdzić. Na razie stosuję papier do pieczenia i też tortilla się nie przykleja ale wiadomo nie jest zbyt komfortowo.

      Pozdrawiam.

      Usuń
  38. Gosiu nie wychodzi mi tortilla. Robię wszystko tak jak w przepisie jednak mimo to po wyjęciu z patelni bardziej przypomina chleb macę niż miękką tortillę:( Co robię źle? Nie da się nic w niej zawinąć, bo łamie się na kawałki:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to samo-wyszła za twarda-łamała się przy zwijaniu :( moze z jeden placek wyszedł mi fajnie mięciutki :(

      Usuń
  39. Robiłam je dwukrotnie. Za pierwszym razem wyszły super. Bałam się, że też będą mi się łamać przy zawijaniu, ale na szczęście nic takiego nie miało miejsca. Niestety dzisiaj się kompletnie nie udały, po rozwałkowaniu za nic nie mogłam ich zdjąć ze stolnicy(silikonowej). Gdzie bym nie złapała to się odrywały kawałki i to nie ważne czy rozwałkowałam cieniutko czy grubo :( jak już jakiś kawałek udało mi się przełożyć na patelnię to pojawiło się dosłownie kilka bąbelków, a wtedy było ich pełno. Czy powodem może być mąka???? Za pierwszym razem użyłam żytniej typ 720, teraz żytniej pełnoziarnistej typ 2000.

    OdpowiedzUsuń
  40. Robiłam wczoraj z mąki pszennej, ale wcześniej trochę poczytałam. Wyszły super. Rady jakie zdobyłam są następujące: mąkę zalać gorącą wodą jak na pierogi, pozwoliło to na ograniczenie tłuszczu do 3 łyżek oliwy na 800 g mąki oraz po zdjęciu z patelni na talerz przykryć stosik tortilli wilgotną ściereczką aby placki się zaparowały. W praktyce wyszło tak, że miałam na początku lekko zwilżoną ścierkę i co jakiś czas lekko spryskiwałam ją spryskiwaczem. Ważne, aby woda nie kapała. Co do smażenia to rada jaką odnalazłam jest taka, że lepiej niedosmażyć niż przesmażyć ponieważ placek "dojdzie" pod ścierką. Smażył mój 10-cio letni syn więc stopień wysmażenia był różny. Nie wiem jaki wpływ na elastyczność miało u nas odstawienie wyrobionego ciasta, aby odpoczęło. Gotowe i wystudzone pod ścierką tortlille schowałam do worka z zamknięciem strunowym i schowałam do lodówki, a dziś dzieci dostały do szkoły kanapki z super miękką tortillą.

    OdpowiedzUsuń
  41. A czy z maki typu graham 1850 mozna zrobić ?

    OdpowiedzUsuń
  42. Wszystko ładnie pięknie ale klei mi się do wałka, wałek mam drewniany.

    OdpowiedzUsuń
  43. hej, dziękuję za przepis wyszly super lecz nie miałam sylikonowego blatu- wystarczył paier do pieczenia- wyszły pyszne, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  44. Super :) zrobiłam z gryczanej :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Zrobione. Wyszly boskie. . Moje dzieci pomagaly ugniatac ( musialam troche dosypac maki po wyrobieniu ciasta miksrem I zeby nie przedobrzyc musialam kontrolowac na biezaco gestosc ciasta)

    OdpowiedzUsuń
  46. Po usmazeniu plackow tortilli zapieklam je w elektrycznym grillu wczesniej wypelniajac nadzieniem z kurczaka sera I warzyw I tak got owe wrapt byly boskie. jednak po podgrzniu ich w piekarniku z grillem juz za mocno się wysuszyly I zaczely się lamac.

    OdpowiedzUsuń
  47. Czy mogę jeść tę tortillę przy kandydozie? Czym ją najlepiej wypełnić? Z góry dziękuję za odpowiedź! ;-)

    OdpowiedzUsuń