poniedziałek, 10 listopada 2014

Sposoby na bulion i rozpoczęcie cyklu "cudze chwalicie, swego nie znacie"



Podstawą dobrego sosu jest bulion. Nie ma mowy o smacznym, aromatycznym, wyrazistym w smaku sosie, bez bulionu przygotowanego w taki sposób, aby wydobyć ze składników to co najlepsze.
Są takie zupy, które także przygotowujemy na bazie bulionu. Krem z pomidorów, krem z dyni, marchewki czy wiele innych.
Bardzo wiele osób posiłkuje się wtedy kostkami bulionowymi. Tłumaczą że tak jest szybciej, że pracują, nie mają czasu etc. O tym co siedzi w kostkach bulionowych pisałam TU. Zdecydowanie nie są to produkty jadalne i radzę jak najszybciej pozbyć się tej chemii z kuchni.
Pytania o bulion pojawiają się zawsze po publikacji przepisu w którym jednym ze składników jest bulion.
Czy za każdym razem robię na świeżo ?  Jak robię ? Z czego ? Jak długo ? etc.
Dziś odpowiem na te pytania, aby wszelkie wątpliwości rozwiać w jednym miejscu.

Bulion do sosów robię zazwyczaj warzywny (bardzo rzadko mięsny). Od jakiegoś czasu zaczęłam też robić zupy na wywarach z samych warzyw.
Dlaczego ?
Dlatego że ze względów zdrowotnych nie mogę jeść drobiu fermowego. Kupuję ekologiczny. 
Zawsze są to 2-3 kurczaki, które porcjuję i mam na jakiś czas. Kawałki na zupę zawsze kończą się najszybciej, dlatego zaczęłam robić zupy na wywarach z warzyw. W smaku nie tracą niczego, a nie mają wcale tłuszczu.
Sekretem dobrego bulionu są świeże, dorodne warzywa. Musi być ich dużo bo z pustego i Salomon nie naleje. Nie mogą też być zwiędłe ani nadpsute.
Obrane warzywa zawsze zalewamy zimną, najlepiej lodowatą wodą i gotujemy na małym ogniu, powolutku, bez bulgotania i nie na wyścigi. Ja gotuję 40 minut, do godziny, od momentu jak bulion zacznie się gotować. Skręcam wtedy gaz do minimum i nie podnoszę pokrywki.
Uprzedzę pytania w komentarzach o bulion na bazie mięsa. Owszem wywary mięsne są bardziej treściwe, bardziej syte, ale po co nam ten tłuszcz ? Jako dietetyk mam inny punkt odniesienia ponieważ pisząc komuś dietę i wprowadzając produkty na potrawę do programu widzę różnicę w tłuszczu jak np. zupa jest na wywarze z warzyw i na wywarze z kurczaka. Zamiast tłuszczu w wywarze wolę dać łyżkę winegretu czy łyżkę płatków migdałowych czy pestek dyni więcej do sałatki. Jakość tłuszczu ma ogromne znaczenie.


Składniki na 2 litry bulionu :

* 3 marchewki
* 2 pietruszki 
* kawałek selera
* 3-4 łodygi selera naciowego
* biała częś pora
* pół cebuli opalonej nad ogniem
* sól, 3 listki laurowe, pół łyżeczki ziarenek pieprzu, 1-2 ziarenka ziela angielskiego,
* 2,5 litra wody




Aby nie gotować bulionu za każdym razem jak potrzebujemy, do sosu czy podkreślenia smaku jakiejś potrawy warto ugotować go więcej i : 
1) wystudzony przelać do woreczków od lodów (lub specjalnych pojemników) i zamrozić. Idealny do podkreślenia smaku sosu, którego bulion nie jest podstawą, lub jako dodatek np. do mięsa na pulpety - są wtedy bardziej soczyste i delikatne.
2) zamrozić w 500 ml pojemnikach. Doskonałe jako baza do sosów i zup.
3) zapasteryzować w słoikach - należy gorący bulion wlać do słoika, mocno zakręcić i odwrócić do góry dnem.

Przy okazji chcę powiedzieć parę słów o garnkach, które są jedną z nagród w konkursie (wyniki w czwartek) i które widoczne są na zdjęciach.
Od kilku tygodni testuję te garnki. Ja mam Feliks, do wygrania są Janina. Różnią się minimalnie. Gdyby nie były warte uwagi, nie byłyby nagrodą w konkursie. 
Od dłuższego czasu pytacie mnie o różne produkty. Co polecam, czego sama używam.
Powolutku zbliżają się Święta, wiele/wielu z Was powolutku będzie myślało o gwiazdkowych podarunkach. Dla najbliższych, ale też z myślą o sobie.
Postanowiłam Więc pokazać Wam produkty warte uwagi. Sprzęty różnych polskich firm. Produkty naprawdę doskonałej jakości. Chwalimy to co zagraniczne, a mamy w Polsce firmy robiące naprawdę świetne rzeczy.
Ten cykl nazwę roboczo " cudze chwalicie, swego nie znacie" i pokażę Wam z jakich polskich produktów możemy być dumni.
Garnki emaliowane pamiętam z czasów dzieciństwa. Były ciężkie i zachodziły od środka tym co się w nich gotowało. Ciężko było to potem doczyścić no i non stop coś w nich babcia przypalała.
Nie ciągnęło mnie do emalii. W prezencie ślubnym dostałam garnki stalowe. Taka była wtedy "moda", zresztą takie mi się podobały. Do emalii podchodziłam wiele razy bo podobał mi się design. W zeszłym roku kupiłam dwa malutkie. Jeden mały do gotowania jajek ze względu na cudny błękitny kolor, w drugim gotuję mleko do kawy. Całego kompletu nie miałam odwagi zaryzykować.
Od kilku tygodni testuję garnki emaliowane Feliks marki FNE Silesia Rybnik.
Lekkie, ładne, nie przypalają, nie barwią. Testowałam na kremie z marchwi, czerwonych barszczu i toskańskich kremie z pieczonych pomidorów i pieczonej papryki. Nie chciały się zabarwić ;)  
Nadają się na kuchenki elektryczne, gazowe, indukcyjne i ceramiczne. Można je myć w zmywarce - dla mnie to istotna kwestia ;)  Do dobrego człowiek się szybko przyzwyczaja.



Pokrywka ma ujście pary, więc nie skacze podczas gotowania i nie pryska wszystkiego naokoło. 


Jeśli planujecie wymianę starych garnków na nowe, polecam. Będziecie zadowoleni.  
Jaka pojemność, jaka stylistyka i wszelkie szczegóły można zobaczyć na filmie oraz stronie internetowej. Mnie z oferty kusi jeszcze biały durszlak i niski rondel na długiej rączce. Kremowy czajnik już sobie kupiłam.


70 komentarzy:

  1. Gosiu a co robisz zwarzywami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety wszystko co najlepsze już się z nich wygotowało i jest w wywarze. Wyrzucam.

      Usuń
    2. Ja zawsze z warzyw rosołowych robię sałatkę jarzynową :) Polecam tą formę wykorzystania produktów. Nic sie nie marnuje.

      Usuń
  2. I jak długo taki zapasteryzowany może stać? Miesiąc, dwa, więcej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się nie zdarzyło trzymać dłużej niż miesiąc.

      Usuń
  3. Kolorowy , fajny spot , ale szkoda ze gotują zupę w proszku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Małgosiu, gdzie kupić ekologiczny drób?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej w sklepach eko tylko jeśli jesteś z W-wy szukaj pod miastem. W stolicy ceny powalają.

      Usuń
    2. A jaka cena za drób ekologiczny jest normalna? ok 30 zł/kg tuszy to standard, czy już przepłacone?

      Usuń
    3. Ja płacę 20 zł za kilogram. Kurczaki z Podlasia.

      Usuń
    4. Małgosiu doradź w których miejscowościach pod Warszawą znajdę drób ekologiczny? u mnie niestety nie ma takich sklepów :( z chęcią wybrałabym się do takiego, od kilku dni zaczęłam zdrowo się odżywiać i mam zamiar wypróbować wszystkie twoje przepisy :)

      Usuń
    5. Małgosiu, ja chciałam dopytać o te kurczaki,kupujesz tzw kurczaka zagrodowego? ja ostatnio kupiłam takiego zagrodowego z podlasia właśnie (pakowany w całości) karmiony paszą roślinna bez GMO. O takim właśnie mówisz czy o jakimś innym specjalnym?dziękuję za odpowiedź:)pozdrawiam PS. bo jesli o takim to jest dostepny u mnie w gzelli na zamowienie:) 13,99 zł za kg;)

      Usuń
    6. ja płacę 20 zł za kg w sklepie ekologicznym, kurczak jest z wolnego wybiegu z gospodarstwa eko z certyfikatem unijnym
      ale jak nie masz dostępu do eko to ten zagrodowy będzie lepszy niż taki klatkowy

      Usuń
    7. Dziękuję bardzo za odp.😊

      Usuń
  5. bulion i zupy na jesień to wybawienie

    OdpowiedzUsuń
  6. Też zrobiłam bulion i zamrozilam! Rewelacyjna sprawa. Korzystając z okazji mam pytanie z innej beczki (nie znalazłam na ten temat posta), a mianowicie jaka jest Twoja opinia na temat kwasu chlebowego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwas chlebowy jest bardzo zdrowy. Mi niestety nie smakuje :(

      Usuń
  7. Małgosiu co sądzisz o kostkach rosołowych bio? Mam takie, które w składzie mają: sól morska, olej palmowy, cukier brązowy, syrop glukozowy, ekstrakt z drożdży, por, marchew, seler, lubczyk, cebula, pomidory, czosnek, gałka muszkatołowa, pietruszka, seler naciowy, kurkuma, pieprz, tymianek, rozmaryn, bazylia
    Chyba też do kitu, co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bio, ale takie ze sklepów eko jak najbardziej tak, trzeba czytać składy,
      ta którą opisałaś ma olej palmowy i syrop glukozowy w zasadzie ten syrop nie wiadomo do czego,

      Usuń
  8. Małgosiu, czy myślisz, że spożywanie amarantusa może mieć związek z wysypem pryszczy na twarzy?
    Mam 28 lat, pryszcze zawsze miałam raczej sporadycznie, zawsze jadłam dość dużo słodyczy, kupnych jak i swoiskich, ale nigdy jakoś bardzo mi się to w postaci trądziku nie zwracało. Dodam, że pozatym jem raczej zdrowo, albo nawet bardzo zdrowo, tyle że weekendami objadam się słodkim. Od około pół roku pije siemie lniane (zalewam na noc wrzątkiem, rano piję) i może ze 4 miesiące codziennie spożywam ok. 2 łyżek amarantusa ekspandowanego. Jestem z tobą od stycznia tego roku i przeczytałam bloga od deski do deski kilka razy. Wiem że pryszcze raczej są winą słodziuchów, ale dlaczego akurat teraz, skoro zawsze miałam do nich słabość?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko powiedzieć :/
      Spróbuj zrezygnować ze słodyczy na 2 tygodnie i zobaczysz jaki będzie efekt.

      Usuń
  9. Witaj Małgosiu, ja mam pytanie z innej beczki do Ciebie.....jestem w 2 miesiacu 2 ciazy. w pierwszej ciaży przytyłam 30 kg a to przez objadanie sie. Tym razem sie zaparłam i nie moge dopuscic do takiego zaniedbania. stad moje pytanie. czy korzystajac z jadłospisow i cwiczac 3 razy w tyg na biezni szybki marsz i twoje cwiczenia na nogi bede w stanie sie uchronic przed zbednymi kg? Jak jeszcze moge ćwiczyc w ciazy??
    Mam 167 wzrostu i waze 56kg. duzo cwicze ale obawiam sie ze przez cała ciaze nie dam rady.....pomoż prosze. co moge robic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inspiruj się jadłospisami, przeczytaj post który napisałam o żywieniu w ciąży (zakładka Trochę Zdrowia) i o tym o ile należy zwiększać kaloryczność w poszczególnych trymestrach.
      O aktywności powinien decydować lekarz ale ja osobiście polecam basen.

      Usuń
    2. Iwona, ja jestem teraz w 8 m-cu ciąży, to moja pierwsza ciąża. Do dnia dzisiejszego przytyłam 15 kg. Od 12 tygodnia ciąży chodziłam 2 razy w tygodniu na zajęcia fitness dla kobiet w ciąży, od 3 trymestru chodzę 3 razy w tygodniu. Poza tym staram się dużo spacerować. Jem 5 posiłków dziennie w stałych porach, makarony i ryże zamieniłam na pełnoziarniste, jeżeli mam ochotę podjadać to zawsze pod ręką mam owoce. A kiedy mam okropną chęć na pączka lub coś innego, to też sobie nie żałuję, tylko ograniczam się do 1 sztuki. Unikam żywności wysokoprzetworzonej i napojów gazowanych (chociaż czasami i to dopiero od 3 trymestru- nie częściej niż raz w tygodniu, wypijam pół szklanki coli- nie wiem dlaczego mam na nią taka ochotę, wcześniej cola to był dla mnie tylko dodatek do drinka, poza tym mogła nie istnieć). Nie łykam suplementów, badania mam co miesiąc i wszystko jest ok, ja się czuję dobrze, a dziecko poprawnie się rozwija. Zaznaczam, że nie jestem dietetykiem, ani sportowcem. Przed ciążą nie odżywiałam się zdrowo i wcale nie ćwiczyłam. Później zaczęłam czytać fora i blogi dotyczące odżywiania, obserwowałam swój organizm, a lekarz prowadzący kontrolował moje wyniki. Pozdrawiam i życzę powodzenia :)

      Usuń
  10. Iwona, polecam trzymania się jadłospisow. W drugiej ciąży również się obawialam tego, że za dużo przytyje. Od 13 tygodnia jadłam wg jadłospisow Gosi, , zwiekszalam tylki liczbe kalorii o 300. Przytyłam 12 kilo i jest ok. Teraz inspirujące się nimi nadal, ale muszę go mocno modyfikować ze względu na karmienie Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Gosiu Kochana, to troszkę z innej beczki, czy mogłabyś podać przepis na pastę z awokado. ,taka która można stosować zamiast masła? Twoja wierna czytelnika :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam te garnki (cały komplet) w kolorze zielonym. Piękne są :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czasem używasz do bulionu zieloną część pora a czasem białą (np w tym poście) Czy to ma znaczenie dla smaku której czesci użyjemy?Ja do tej pory myślałam że tej zielonej sie nie stosuje, że to taki "odpad" ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gosiu co sądzisz o maśle? Bardzo lubię warzywa na patelnie, które wykładam na łyżeczce masła. Czy ono jest zdrowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masło jest w każdym moim jadłospisie ;)
      Jeśli chodzi o podsmażenie na maśle to tylko na klarowanym.

      Usuń
    2. super :D teraz jestem na wyjeździe i musiałabym sie ratowac tym z Mlekovity a słyszałam nieciekawe opinie o nim. Co sądzisz?

      Usuń
    3. Nie znam tego masła, nie widziałam składu.

      Usuń
  15. Dzień dobry Pani :) Jestem 14-latką, walczę już dłuższy czas z wypadaniem włosów, stosuję się do Pani porad, korzystam z pomysłów na codzienne menu, postanowiła wprowadzić do swojej diety soję :) Znalazłam w sklepie soję suszoną i niestety tylko do takiej mam dostęp, jestem jeszcze troszkę "zielona" w tym temacie i dlatego zwracam sie do pani z uprzejmą prośbą, jak mogę tą suszoną soję wykorzystać do codziennych posiłków, śniadanie kolacja, obiad no to gotują rodzice :) z czym mogę ją połączyć, z serkiem, twarogiem, jogurtem, ryżem ? proszę o pomoc ;)) i pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz ją ugotować i zrobić pastę do pieczywa, kotleciki, dodawać ugotowane ziarenka do sałatek.

      Usuń
    2. moja mama, która ukończyła biologię, mówi że lepiej soi nie jeść bo obecnie jest modyfikowana genetycznie i więcej z niej szkody niż pożytku, to prawda?

      Usuń
    3. to zależy stąd jest soja,
      ja kupuję bio z upraw niemodyfikowanych genetycznie

      Usuń
    4. Soja nawet bio jest bardzo niezdrowa. Jedyna soja ktora moze byc spozywana to sfermentowana w postaci natto.

      Usuń
    5. a skąd taka opinia ?
      dlaczego soja jest niezdrowa ?
      podaj proszę źródło tych informacji ?

      Usuń
  16. Witaj Gosiu!
    Mam do Ciebie pytanie z innej beczki.
    Zrobiłam dzisiaj sobie na śniadanie ciasto/muffina (właściwie sama nie wiem co to jest :p) mojego autorstwa, i jak myślisz jest on zdrowy? Od razu mówię, że nie zaliczałam go do tzw. cheat meal, tylko jako normalne zdrowe śniadanie. Czy to ciasto może być takim urozmaiceniem?

    Załączam przepis :)
    Składniki:
    -2 łyżki mąki pełnoziarnistej
    -jajko
    -płaska łyżka ksylitolu
    -kopiasta łyżka jogurtu naturalnego
    -ok. 30ml mleka 2%
    -łyżeczka otrębów owsianych
    -średniej wielkości jabłko
    -garstka orzechów włoskich

    Przygotowanie:
    Białko oddzielamy od żółtka i ubijamy na sztywną pianę. Z żółtkiem mieszamy wszystkie składniki, nie licząc jabłka i orzechów. Następnie dodajemy wcześniej ubite białko i delikatnie mieszamy. Orzechy rozgniatamy na drobne kawałeczki i wysypujemy nimi dno kokilki. Potem obieramy jabłko i kroimy na cieniutkie plastry - połowę z nich układamy na orzechach. Następnie wylewamy ½ masy, przekładamy jabłkami, a na końcu pozostałością ciasta. Kolejno wkładamy do nagrzanego piekarnika (180°) na ok. 35 minut.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff! Też mi się tak myślałam, ale gdy spróbowałam to wydawało mi się niemożliwe, aby tak dobrze smakowało, a było zrobione z takich składników haha :). Bardzo dziękuję za odpowiedź, inaczej miałabym długo ciąąąągnące się wyrzuty sumienia ;)

      Usuń
  17. Piszesz że wyrzucasz warzywa z wywaru bo nie mają juz wartości ale przecież taki bulion to rosół jedzony z makaronem?Czy marchewka z takiego rosołu naprawdę jest już taka bezwartościowa? Bo ja daję ją dziecku I mięso z rosołu?czy mięso też już nic w sobie nie ma?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mięso ma białko a warzywa całą swoją wartość oddały już do wywaru ;)

      Usuń
  18. Domowy bulion to jest to! Też coraz częściej zdarza mi się robić taki warzywny :) Widzę, że dodajesz seler naciowy, nie psuje smaku? Jest w sumie specyficzny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie Poprawia smak

      Usuń
    2. A wg mnie go psuje, dla mnie bulion jest wtedy tylko selerowy...

      Usuń
  19. Małgosiu, czy jak zjem w ciągu dnia więcej niż powinnam czy dobrym pomysłem jeść poćwiczyć wieczorem - czy to wyrówna nieco bilans kaloryczny, no i najważniejsza kwestia, podobno po każdym wysiłku fizycznym powinno się zjeść np. jajko/daktyle/serek wiejski... czy w przypadku gdy byłby to 6/7 posiłek w ciągu dnia w dodatku przed samym spaniem to zjeść po ćwiczeniach czy nie?
    W jakim przypadku wybiera się mniejsze zło przed spaniem jak w ciągu dnia za dużo zjedliśmy:
    a). ćwiczyć->iść spać już nic nie jedząc
    b). nie ćwiczyć, nic nie jeść, iść spać
    c). ćwiczyć, zjeść coś lekkiego bogate w białko i iść spać..
    dzięki za pomoc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli w ciągu dnia zjadłaś więcej warto poćwiczyć wieczorem i nic już po ćwiczeniach nie jeść.
      Nie ma takiej potrzeby. Ćwiczysz wtedy po to aby się poruszać i pobudzić perystaltykę jelit.

      Usuń
    2. dziękuję Ci bardzo! Na Ciebie zawsze można liczyć :) mam jeszcze do Ciebie pytanie dotyczące ziemniaków, Rosemary Conley w swojej książce 'Jak schudnąć' bardzo promuje ziemniaki, zachęcając by zastąpić nimi jak najczęściej kaszę, zmniejszać porcje mięsa na rzecz ziemniaków, kiedyś czytałam w jakieś ulotce też, że z ziemniaków taki 'cud-miód', czy powszechne zdanie aby na diecie ograniczyć jedzenie ziemniaków jest błędne? To są dwie skrajne teorie i nie wiem która bliższa prawdy. Dziękuję za odpowiedź!

      Usuń
    3. Ja jestem ostrożna z ziemniakami ze względu na skrobię.
      Nie wykluczam ich i od czasu do czasu można jeść ale jako dobry zastępnik kaszy to bym polemizowała. Kasza ma dużo więcej wartości.

      Usuń
  20. Tak siedzę i czytam te wszystkie nasze komentarze i tylko myślę, że podziwiam tą Naszą Gosię że ma tyle cierpliwości żeby odpisywać na te nasze "problemy". A to zjadłam za dużo, a to czy mogę to, a tamto zjeść w zamian tamtego....oj te baby:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak. Ja od początku podziwiam za to naszą Małgosię. Czytam wiele blogów, ale QI są pod tym względem wyjątkowe. Małgosia ma teraz mniej czasu i boję się o jej czas dla nas. Mam jednak nadzieję, że to się nigdy nie zmieni. Unikatowy kontakt. Czuję jej szacunek dla nas, chęć niesienia pomocy i służenia radą.

      Usuń
  21. "Po co nam tłuszcz?"

    Jak to po co? Czyżby promowało się tutaj trudny do wyrugowania mit, że tłuszczu w diecie należy unikać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę najpierw przeczytać artykuł o tłuszczu który znajduje się w zakładce Bądź Fit.

      Usuń
  22. A ja ostatnio zrobiłam domową kostkę rosołową,która składa się z warzyw, ziół i przypraw. Bez żadnej chemii. Idealna do zup i sosów. Pastę przechowuje się dłuższy czas w lodówce w słoiku. A przede mną przygotowanie domowej vegety. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak intensywny jest ten bulion? Ile należy go użyć na przygotowanie zupy warzywnej w ok. 3 litrowym garnku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bulion jest bardzo esencjonalny. Na 3 l bulionu użyj składników z 1,5 porcji.

      Usuń
  24. Nie mam ani pora ani selera (mam tylko naciowy). Czy ich brak wplynie znaczaco na smak bulionu?

    OdpowiedzUsuń
  25. Małgosiu, mam problem :( Zrobiłam dzisiaj drugie podejście do bulionu i nie wychodzi mi. Wcześniej robiłam według przepisu, dziś dałam trochę więcej warzyw i mniej wody i dalej wychodzi w smaku wodnisty, mało esencjonalny. Kupiłam warzywa w zaufanym warzywniaku. Co mogę robić źle?

    OdpowiedzUsuń
  26. mój bulion wyszedł strasznie GORZKI :( co mogło pójść nie tak? dałam dosyć dużo selera, może to przez niego? tyle wywaru i do wrzucenia

    OdpowiedzUsuń
  27. Małgosiu jeżeli chce zrobić mimo wszystko bulion z mięsem kurczaka, to najpierw zaczynam od gotowania mięsa, a po jakimś czasie warzywa czy wszystko razem?
    pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw wkładasz kurczaka. Jak zacznie się gotować zbierasz tę pianę i dopiero wkładasz warzywa.

      Usuń
  28. Ja lubię rosół z dodatkiem kapusty Czy do warzywnego wywaru też mogę ją dodać ?

    OdpowiedzUsuń
  29. A co zrobić jak ma się kuchenkę elektryczną i nie ma się jak opalić cebuli? Osmażyć ją na suchej patelni? Upiec w piekarniku? Help! :)

    OdpowiedzUsuń