środa, 3 grudnia 2014

Masz bezglutenowe dziecko? Ja sobie radzić ? Na co uważać ? Oraz bezglutenowa zabawa z nagrodami!



Kiedy nam dorosłym ze względów zdrowotnych przychodzi przejść na dietę bezglutenową, jest ciężko, ale dorosły umówmy się,  "pewne rzeczy potrafi sobie przetłumaczyć" i wie po co musi tak, a nie inaczej jeść.

W nagłym napadzie głodu niestety nie wejdziemy do pierwszej lepszej piekarni i nie złapiemy pachnącej bułki. U cioci na imieninach nie zjemy pulchnego ciasta, wizyta w restauracji to jak bieg z przeszkodami, a do tego na zakupach musimy bawić się w detektywa, bo gluten może się znajdować tam, gdzie byśmy nie spodziewali się go spotkać, np. w ketchupie :(
Z dziećmi jest zdecydowanie gorzej bo bardzo obserwują kolegów i nie bardzo mają ochotę odstawać.
Nie mogą zjeść tortu na urodzinach kolegi, spróbować ciasteczka owsianego od koleżanki, pachnącej żytniej bułeczki z pobliskiej piekarni, a kolorowe płatki śniadaniowe muszą omijać szerokim łukiem, co jest nawet plusem bo nic dobrego w nich nie ma, jednak dziecko się domaga. Moje dzieci jedzą takie płatki raz, maximum dwa razy w tygodniu. Z chęcią bym je wyeliminowała, ale wpływ kolegów jest bardzo silny. Reglamentujemy więc kokorowe płatki, aby i wilk był syty i owca cała ;)

Jako mama dwójki dzieci, chciałabym też Waszą zwrócić uwagę na jedną ważną kwestię.
Antybiotykoterapię! Antybiotyki uszkadzają kosmki jelitowe. Po zakończeniu kuracji, kosmki jelitowe odbudowują się. U dzieci jednak znacznie dłużej niż u dorosłych.
Dziecko ma prawo odbyć 3-4 infekcje w sezonie (sezon to wrzesień - kwiecień). Jeśli przy chociaż dwóch infekcjach lekarz zaleci leczenie antybiotykiem, kosmki zostają mocno "nadszarpnięte".
Wiele maluchów w sezonie ma za sobą nawet i 3 antybiotykoterapie. Przeraża mnie to co usłyszałam od znajomych lekarzy, że rodzice sami proszą o antybiotyk !
Uszkodzone kosmki jelitowe przepuszczają do krwiobiegu składniki które nie powinny się tam znaleźć. Organizm od razu "zbroi wojsko" i tak dochodzi do uwrażliwienia na konkretny składnik. To skutkuje nietolerancjami, a w konsekwencji alergią. 
Powszechna antybiotykoterapia często pro forma, jest przyczyną wielu nietolerancji i alergii.
Nie chcę Was namawiać do samoleczenia dzieci. Broń Boże. Proszę Was tylko o wzmożoną czujność.
Jeśli lekarz np. na infekcję gardła chce zapisać antybiotyk, a dziecko nie ma 39-cio stopniowej gorączki i "nie przelewa się przez ręce", zróbcie wymaz z gardła, aby mieć pewność, czy infekcja jest wirusowa, czy bakteryjna.
Antybiotyki działają na bakterie. NIE DZIAŁAJĄ NA WIRUSY !
Osobiście 4 razy odmówiłam leczenia dziecka antybiotykiem. W każdym z tych przypadków okazało się, że to ja miałam rację. Dziecko odzyskało zdrowie bez antybiotyku.
Antybiotyk to ostateczność ! 

Dieta dziecka bezglutenowego nie musi się diametralnie różnić od diety dziecka zdrowego!

1. Owoce i warzywa są przecież bezglutenowe, a powinny dominować w diecie każdego malucha.

2. Nabiał również nie ma glutenu.

3. Lubiane przez dzieci placuszki, naleśniki czy inne wypieki, bez problemu zrobicie z mąki kukurydzianej, ryżowej, gryczanej lub z amarantusa.

4. Makarony bezglutenowe kupimy w dzisiejszych czasach bez problemu. Jeśli nie stacjonarnie, to online.

5. Pieczywo należy piec samemu. To największe utrudnienie.

6. Płatki kukurydziane to jedyne płatki śniadaniowe w kolorowym opakowaniu, dostępne na dziale z płatkami dla dzieci, jakie mogą jeść dzieci bezglutenowe. Jaglane, gryczane, amarantusowe są przecudowne, ale bezglutenowe dziecko od czasu do czasu chce zjeść coś co jedzą też jego koledzy. Kupując płatki kukurydziane uważajcie na skład ! Niektóre płatki zawierają słód jęczmienny, który zawiera gluten. Taki słód jęczmienny zawierały poprzednie Corn Flakes które zna chyba każdy. Obecne Corn Flakes bez glutenu nie zawierają słodu jęczmiennego, więc mogą być spożywane przez osoby z celiakią. Szukajcie płatków kukurydzianych bez słodu jęczmiennego.

7. Oferty sklepów internetowych mają bardzo bogatą ofertę bezglutenowych produktów. Minusem jest tylko cena. Bardzo często powalająca.

8. Bardzo zdrowa kasza jaglana czy gryczana także glutenu nie zawiera.

Ważne !
Dziecko trzeba dokładnie poinformować o jego stanie. Nie na zasadzie "nie wolno Ci chleba" tylko szczegółowo co mu jest i z czym się to wiąże.
Gluten jest w wielu produktach z pozoru bezpiecznych dlatego dziecko musi mieć świadomość, że nie wolno mu jeść produktów, których nie zna.
Ustalcie z dzieckiem listę rzeczy które bezpiecznie może zjeść. Dzieci w szkole częstują różnymi rzeczami, na urodzinach czy ot tak, z czystej życzliwości. Dziecko musi wiedzieć co jest bezpieczne a co nie.

Jutro przedstawię przykładowy dzienny jadłospis dla bezglutenowego dziecka w wieku szkolnym i dla bezglutenowego dorosłego.

Dziś chcę Was zaprosić do bezglutenowej zabawy w której możecie wygrać:
piękną białą miseczkę widoczną poniżej i 2 paczki Corn Flakes bez glutenu dla Waszego malucha.


Zasady zabawy:

Wyobraź sobie, że odwiedzi Cię znana osobistość. Ktoś kogo zawsze marzyłaś/łeś spotkać.
Ta osoba chce zjeść z Tobą kolację w Twoim domu, w sobotę o godzinie 16-tej.
Nie posiadasz się ze szczęścia, ale okazuje się, że Twój gość jest na diecie bezglutenowej.
Co zaproponujesz mu do jedzenia. aby go zaskoczyć i nie otruć glutenem?
Pamiętaj że kolacja jest o godzinie 16-tej !
Golonka o tej porze odpada ;)
Odpowiedzi należy zostawiać w komentarzach do niedzieli 6 grudnia (anonimowi komentatorzy proszeni są o wpisanie jakiegoś identyfikatora w komentarzu np. Nicku lub imienia i pierwszej litery nazwiska)
Ogłoszenie wyników nastąpi 10 grudnia. 

Nagrodzę 5 osób których pomysł na kolację będzie najciekawszy!

Można wykorzystać moje przepisy.
Zachęcam do zabawy. 


OGŁOSZENIE WYNIKÓW 

Zwycięzcy to:

1. Laura Przybyła


Na początek kolacji podałabym ciepłą zupę z kopru włoskiego i zielonego groszku. Zmiksowaną na gładki krem zupę podałabym posypaną podsmażoną, drobno pokrojoną szynką parmeńską.
Danie główne to smażone przegrzebki z zielonymi szparagami, porem i szafranową pianką.
A na koniec pyszny, polski deser - jabłka pieczone z ulubionymi bakaliami. Moje ulubione bakalie, czyli różnego rodzaju orzechy, morele, daktyle, rodzynki i żurawinę mieszam z syropem klonowym oraz kilkoma kroplami soku z cytryny i taką mieszanką wypełniam jesienne jabłka, przykrywając je czapeczką. Jabłka piekę 30 minut w 180 C i podaję na ciepło oprószone cukrem pudrem.
Do picia: ulubione espresso i grzany cydr.


2. Aneta Majchrzak  

Zupa: Krem z białych jesiennych warzyw z parmezanem i lubczykowym pesto (cebula, ziemniaki, pietruszka, pasternak; lubczykowe pesto obowiązkowo z parmezanem i prażonymi orzeszkami piniowymi)
Danie główne: piersi z kaczki z jesiennymi warzywami (marchewka, seler, pietruszka, por) i karmelizowanym jabłkiem i winogrono. To pyszne danie podałabym z długoziarnistym ryżem, a całość posypała drobno posiekaną natką zielonej pietruszki.
Deser: waniliowa panna cotta z salsą o smaku brzoskwini i marakui. 



3.  Barbara Sadowska 

Przystawka: kolorowa salatka: mix salat, czerwona cebula cienko pokrojona w pol talarki, ser feta, brzoskwinie skropione cytryna i pieczone chwile w piekarniku, kilka malin, dressing z oliwy z oliwek, cytryny, miodu i odrobiny swiezej miety.
Danie glowne: losos z piekarnika polany sokiem z cytryny i odrobina soli podany z puree ziemniaczanym z pesto bazyliowym, do tego warzywa z piekarnika (papryki: zolta, zielona, czerwona; pomidory, czerwona cebula i cukinia )
Deser: salatka owocowa z truskawek, ananasa, borowek, malin
Lub babeczki z maki bezglutenowej, maki z orzechow wloskich, z suszona zurawina i biala czekolada.
 



4. Maddy3  

1.antipasto: roladki z cukini, bialego serka i szynki prosciutto ozdobione rukola i swiezomielonym pieprzem, 2. Pierwsze danie makaron tagliatelle (bezglutenowy) z borowikami i serem parmiggiano, 3. Pulpeciki z cieleciny, z tarta cukinia i papryka, zageszczone maka z amarantusa, prosto z piekarnika plus duszony groszek (mrozony) z pomidorkami pachino, do wszystkiego odrobina czerwonego wina....jesli mamy ochote na deser mozna podac muffinki z maki ryzowej 

5. Jola Bielonko 

Na przystawkę podałabym: sałatkę ze świeżego szpinaku, pieczonych buraków, sera koziego, siekanych orzechów laskowych lub włoskich, skropionych "vinegretem balsamicznym".

Obiad: Risotto z pomidorkami koktajlowymi, z dodatkiem natki pietruszki, parmezanu (oczywiście) oraz mięty.

Deser: pyszne wilgotne ciasto czekoladowo bez mąki wzbogacone skórką pomarańczową oraz brandy z dodatkiem ubitej kremówki :)



Zwycięzcom serdecznie gratuluję i proszę o kontakt mailowy w celu podania adresów do wysyłki i numeru telefonu dla kuriera.


81 komentarzy:

  1. A ja mam pytanie z innej beczki - jak długo można przechowywać jajka kurze? Ja kupiłam większą ilość wiejskich i zastanawiam się czy do świąt dotrzymają? Nie wiem ile do tej pory już przeleżały ale podobno są świeże..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie trzymam nigdy dłużej niż 2 tygodnie,

      Usuń
    2. Świeże jaja w lodówce spokojnie do 4 tygodni. Często przywoże większą ilość do niemiec i miesiąc wytrzymują bez obaw

      Usuń
  2. Na kolację zrobiłabym łososia w płatkach migdałowych z syropem z granatów, podanego z kaszą jaglaną. Magda M.

    OdpowiedzUsuń
  3. 1.antipasto: roladki z cukini, bialego serka i szynki prosciutto ozdobione rukola i swiezomielonym pieprzem, 2. Pierwsze danie makaron tagliatelle (bezglutenowy) z borowikami i serem parmiggiano, 3. Pulpeciki z cieleciny, z tarta cukinia i papryka, zageszczone maka z amarantusa, prosto z piekarnika plus duszony groszek (mrozony) z pomidorkami pachino, do wszystkiego odrobina czerwonego wina....jesli mamy ochote na deser mozna podac muffinki z maki ryzowej....Ale to juz za duzo jak na moj zoladek hihihihi:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem czy można zostawiać komentarze niekonkursowe. Najwyżej usuniesz.
    Mój dwulatek, nielubiący nowości jest uczulony na gluten, jaja,mleko, amarantusa, ryż, soje, ziemniaki. Nie chce gryźć,więc nie wiem czym Go karmić już.
    Post super, zwłaszcza o antybiotykach. Niestety w tej kwestii utarło się przekonanie, ze antybiotyk najlepszy na wszystko. Sama wiem jak po takim leczeniu organizm mojego syna dochodzi do siebie, długo i nie bezproblemowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu współczuję Ci.
      Moja koleżanka ma bezglutenowe dziecko. Mały jest uczulony także na orzechy i mleko więc pozostaje jedynie mleko sojowe i migdałowe (migdały jeść może).
      Wielokrotnie była załamana bo mały widzi co jedzą koledzy a jemu nie wolno. Dla matki to najgorszy widok, ten smutek w oczach dziecka.
      Na placu zabaw dziecko częstuje paluszkami a jemu nie wolno. Ma 5 lat, tyle co mój synek i nie rozumie jeszcze czemu jemu nie wolno. Mimo iż mama mu tłumaczy i on rozumie, poza domem jest płacz bo dzieci jedzą a jemu nie wolno.

      Usuń
    2. Moja córka (4 lata) jest bezglutenowa i podaj płatki kukurydziane. Je 8 letni brat je inne których ona nie może. I co mam jej powiedzieć ?
      Patryk je a ty nie bedziesz jadła wcale ?
      Kukurydziane to jedyna opcja aby nie czuła się gorsza.

      Usuń
    3. Ja mam ten sam problem. W domu ok. Ale poza domem masakra. Płacz bo nie rozumie że mu nie wolno.

      Usuń
    4. Nie zgodze sie do konca. Moj syn mial 3 lata jak musielismy odatawic gluten i mleko. Dla mnie to byl wiekszy szok niz dla niego. Wiadomo, na poczatku buntowal sie teoche jednak z czasem "zrozumial" co jest nie zdrowe dla jego brzuszka. Mialam wielkie wsparcie z przedszkola-widzial ze jest tam sporo dzieci ktore nie pija zwyklego mleka. Starszy syn tez byl na diecie eliminacyjnej(ma 5 lat) jednak teraz moze jesc normalnie oprucz jajek. Mi sie bardziej serce krajalo jak widzialam ze nie moga zjesc normalnych rzeczy tylko gumiaste chleby itp. Jednak na glowie stawalam zeby robic im rozne ciasta czy lody zeby nie czuli sie gorsi. Zaskoczeniem dla mnie bylo jak moj 3 latek poczestowany ciastem zapytal czy w srodku jest gluten i mleko, bo on nie moze :) Przyznaje ze jak starszy syn zaczal szkole wplyw kolegow jest wiekszy jednak jestem dumna z niego bo zamiast kolorowych platkow dopomina sie o owsianke albo jaglanke:)

      Usuń
  5. z jednej strony odradzasz płatki kukurydziane w komentarzach, z drugiej strony reklamujesz na blogu. Wiem, że dla dzieci z alergią to jedyne płatki śniadaniowe powszechnie dostępne w sklepach, które mogą spokojnie zjeść ale mimo to mam dysonans, bo pamiętam jak pisałaś, że nie mają one prawie żadnej wartości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napiszę Ci to co napisałam już na FB:
      Zapominasz że dla bezglutenowego dziecka są to jedyne płatki które może zjeść. W swoim otoczeniu mam jedno bezglutenowe dziecko i wiem od koleżanki jak ciężko jest takim mamom i jak ciężko jest takim dzieciom. W tekście napisałam że to bezglutenowe dziecko nie może jeść innych płatków, tych kolorowych i że to bardzo dobrze bo nic dobrego w nich nie ma. Ale też napisałam że moje dzieci jedzą takie płatki raz, max dwa razy w tygodniu. Czy to jest rekomendacja ? To są dzieci. Wielokrotnie otrzymuję pytania czy moje dzieci jedzą nutellę czy płatki czekoladowe typu.nesquik. Owszem tak ale w mocno ograniczonej ilości. Raz góra dwa. Co nie znaczy że rekomenduję nutellę jako produkt codziennego użytku? To są dzieci nie można zakazać im wszystkiego. Totalny zakaz będzie skutkował tym że dziecko zje za plecami dorosłego a tego wszyscy jako rodzice chcemy uniknąć. To samo jest z corn flejksami. Dziecko idzie z mamą na dział z płatkami i nie może stamtąd wziąć niczego Jedyną opcją są właśnie corn flakes.

      Usuń
    2. Uważam,że nie jest to jedyna opcja. W sklepach są płatki kukurydziane BEZ CUKRU (są bezglutenowe) i to jest dobre rozwiązanie. Moje dziecko ma 5 lat i jeśli już to jada tylko płatki bez cukru, gdyż cukru nie jadamy wcale. Poza tym wie co może a czego nie i nie robi z tego problemu. Wielu smaków po prostu nie zna i ich nie pragnie. Poza tym ma zawsze zdrową alternatywę, w postaci domowych, zdrowych, bezcukrowych słodkości. A co do alergii to zdrowa dieta niestety przed nią nie chroni :-( Bo gdyby tak było nie wiedziałabym co to alergia, na szczęście są inne sposoby walki z nią. Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Mojego gościa poczęstowałabym kotletami z kaszy gryczanej i do tego sałatka a'la grecka :) Mniam, mniam, mniam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli mój gość nie może jeść tylko glutenu to zrobiłabym mu do wyboru: racuchy drożdżowe z nadzieniem z maku albo pierogi z nadzieniem z soczewicy z okrasą w postaci cebulki podsmażonej na maśle/oleju :) Oczywiście wszystko z mąk bezglutenowych.
    Jedno i drugie jest przepyszne i myslę, że gość byłby zachwycony i najedzony :)
    Jeśli potrzebna jest szczegółowa lista składników to proszę dać znać :)
    /BasieK

    OdpowiedzUsuń
  8. Gryczane bliny z kremem z riccotty, różowego imbiru i avocado. Na deser cytrusy do wyboru, których nie może zabraknąć o tej porze roku w żadnym domu. Do tego domowy kompot lub woda z sokiem malinowym własnej roboty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeglądam bloga o jakiegoś czasu, gratulacje za całokształt. Przy okazji tego wpisu zastanawiałam się, czy mógłby się pojawić szczerzej temat żywienia dzieci: przepisy, porady jak przekonać do zdrowych produktów, ogólne zasady jakimi się kierujesz. Na pewno masz masę sprawdzonych sposobów przy dwójce maluchów i twojej filozofii żywieniowej;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, będzie o żywieniu dzieci ale w nowym roku. Do świąt już nie zdążę.

      Usuń
    2. Też jestem za tym aby było o żywieniu dzieci :) I mam pytanie. Jeśli Twoje dzieciaki chorują i nie podajesz im antybiotyku jakimi specyfikami je leczysz ?? Jak wspomagasz odporność??

      Usuń
    3. Podaję sok malinowy domowej roboty, syrop sambucoll, rutinoscorbin, wodę z miodem i cytryną na czczo, duuuużo soków świeżo wyciskanych i produktów z kwasami omega np. koktajl z awokado i bananem. Moje dzieci nie lubią awokado ale jak zmiksuję je z bananem i np. z mlekiem migdałowym to piją aż im się uszy trzęsą

      Usuń
    4. A gdy się pojawi kaszel co podajesz ?? A tak w ogóle jesteś niesamowita!!!!

      Usuń
    5. Na kaszel oprócz leków powyżej daję flegaminę a na suchy mam syrop sosnowy który robi mój tata z młodych pędów sosny. Ale w aptekach też są syropy sosnowe.

      Usuń
    6. Ooooj Gosiu, pamietam ten smak syropu sosnowego; zaraz obok niego stal na polce syrop cebulowy. A na zaladek babcia dawala orzechowke (na lupinach orzechow). Dzieki za kawal dobrej roboty, zawsze czytam z przyjemnoscia! :)

      Usuń
    7. Małgosiu, ja też bym prosiła post o żywieniu dzieci, jak zachęcić do zdrowego jedzenia i oduczyć "ukochanych" słodkości. I jeszcze o propozycje kolacji dla Maluchów.
      Pozdrawiam, Kaśka.

      Usuń
  10. Odpowiedź na konkurs.

    podalabym jarskie gołąbi z czerwonej kapusty ( nadzienie, brązowy ryż, pieczarki, marchewka, pietrszka . Do tego sos koperkowy.

    A na koniec mój faworyt ( bo nie jest powiedziane że gość zaraz idzie) CIASTO jaglano migdałowe z truskawkami.

    OdpowiedzUsuń
  11. Corn flakes Nestle? Naprawde Gosiu? Ta firma nie produkuje nic zdrowego. Nie warto promowac/reklamowac ich produktow na zdrowym blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla wielu bezglutenowych dzieci płatki kukurydziane są to jedyne płatki w kolorowym opakowaniu które mogą wziąć z półki w sklepie na dziale z płatkami.
      Dla wielu dzieci znaczy to bardzo dużo.
      Jaglane, gryczane, amarantusowe są przecudowne i do zjedzenia na co dzień. Kukurydziane 1-2 razy w tygodniu. Dla dziecka, na radochę ! Dla wielu maluchów to naprawdę wiele znaczy.
      Tak jak pisałam wyżej. Dostaję dziesiątki pytań, każdego tygodnia, czy "katuję" swoje dzieci zdrową żywnością ? Czy znają smak chipsa, nutelli czy batonika.
      Znają. Ale to są produkty które należy reglamentować ale też nie zakazywać całkowicie.
      Jeśli dziecku wszystkiego zabronimy w domu to zje za naszymi plecami.
      Mam wrażenie że źle zostałam zrozumiana. To nie jest rekomendacja do codziennego spożycia. Napisałam przecież że kukurydziane płatki są jedynymi w kolorowym opakowaniu jakie dzieci mogą zjeść.


      Usuń
  12. Czytałaś skład tych cornów bezglutenowych? Występuje tam cukier chyba w pięciu różnych odmianach... szkoda, że wstawiasz je na bloga :-( Bez płatków można się obejść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj tekst który napisałam a dowiesz się dlaczego je wstawiłam.
      Przeczytaj też komentarze.

      Usuń
    2. Gosia ludzie nie czytają! Patrzą zdjęcie płatków i hejt.
      CZYTAĆ LUDZISKA I TO ZE ZROZUMIENIEM !
      Też mam gezglutenowego syna i do tego bez jajecznego. Dramat gotować dla niego. Ma 10 lat i mnóstwa rzeczy nie może takich co koledzy jedzą.
      Ostatnio kupiłam bezglutenową mieszankę do chleba, owszem skład ma nieciekawy ale chleb smakuje jak bułka. Mój bezglutenowy jak wiór. Mimo skłądu będę go kupowała od czasu do czasu aby smak zmienić.

      Usuń
  13. Też mnie w pierwszej chwili te płatki zdziwiły, ale rozumiem o co chodzi. Spokojnie można znaleźć płatki kukurydziane bez cukru, ale one będą smętnie wyglądać w „zwykłej” folii na tle innych kolorowych „pyszności”, a dzieciom wiele nie trzeba żeby im przykro było. Co do zasady wybieram te bez cukru, ale w takiej sytuacji, przy diecie bezglutenowej i tylu ograniczeniach dla malucha, wybrałabym Nestle (co jakiś czas), niech ma namiastkę tych niezdrowych wynalazków ;)

    A co do gościa, skoro to ważna dla mnie osobistość, to kolacja musi być wytworna ;)
    Więc może tak:
    Na przystawkę krem z zielonego groszku (bulion warzywny, duuuuużo groszku, żeby było gęsto i intensywnie, przyprawy) z odrobiną śmietany i kilkoma kolorowymi świderkami kukurydzianymi.
    Danie główne – delikatne roladki z indyka faszerowane szpinakiem, przygotowane na parze i do tego sałatka – mix sałat, ogórek, pomidor, rzodkiewka polane odrobiną winegretu.
    No i jak ma być wytwornie to obowiązkowo musi być później deser ;) Tu zaproponowałabym bezglutenowe muffinki czekoladowe na bazie mąki ryżowej (z jogurtem, słodzone miodem), dla ważnego gościa, mogłabym się nawet pokusić o mąkę migdałową.

    OdpowiedzUsuń
  14. mam wrażenie że ludzie tylko ogladają zdjęcia a nie czytają tekstu, stąd te pytania ?!

    OdpowiedzUsuń
  15. Małgosiu, czy chciałabyś przygotować jadłospis dla osoby nietolerującej nabiału? Wiem,że gluten to też wyzwanie, jakoś sobie z tym radzę,ale boję się że w skutek diety również beznabiałowej ( i bez jajek) mogę nie dostarczać wszystkich potrzebnych składników, mimo iż jem zielone warzywa i orzechy, ale nie wiem ile tego tak naprawdę powinno być żeby było wystarczająco.Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszę diety bezmleczne, bezglutenowe i bezjajeczne, więc nie ma problemu ;)

      Usuń
    2. Fajnie :) jaki koszt takiej diety?

      Usuń
    3. Koszt jest ustalany indywidualnie. Trzeba wysłać formularz.

      Usuń
    4. A czy pojawi się na blogu może taki przykładowy jadłospis?

      Usuń
    5. Byłoby fajnie :)

      Usuń
  16. witam :)
    Na przystawkę podałabym: sałatkę ze świeżego szpinaku, pieczonych buraków, sera koziego, siekanych orzechów laskowych lub włoskich, skropionych "vinegretem balsamicznym".

    Obiad: Risotto z pomidorkami koktajlowymi, z dodatkiem natki pietruszki, parmezanu (oczywiście) oraz mięty.

    Deser: pyszne wilgotne ciasto czekoladowo bez mąki wzbogacone skórką pomarańczową oraz brandy z dodatkiem ubitej kremówki :)

    Mmmmm..aż sama zrobiłam się głodna ! :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Może zechciałaby Pani kiedyś na swoim blogu umieścić wpis dotyczący diety niskobiałkowej? (osoby chore na PKU, MSUD itp.) Byłoby miło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Będzie taki wpis w nowym roku. Przedstawię zasady takiej diety i przykładowy jadłospis.

      Usuń
    2. Bardzo się cieszę i z niecierpliwością będę wyczekiwała tego wpisu :) Myślę, że trzeba uświadamiać ludzi na takie tematy. ;)

      Usuń
  18. Gdybym miała taką możliwość, aby gościć u siebie kogoś na diecie bezglutenowej zaproponowałabym mu:
    -placuszki z kaszy gryczanej, śmietany, cukinii i czosnku
    -pieczonego łososia
    -do tego jakąś lekką sałatkę np. z roszponki, pomidorków koktajlowych z dodatkiem lekkiego dresingu

    A na deser zrobiłabym moje ulubione naleśniki czekoladowe(w wersji bezglutenowej z mąki gryczanej z dodatkiem mąki kukurydzianej i mąki ziemniaczanej) z musem jabłkowym z galaretką agrestową - poezja :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Witaj! Niedawno trafiłam na Twojego blogu i muszę powiedzieć,że jestem pod mega wrażeniem. Nie wyobrażałam sobie,że można wyczarować takie dobre danie. Chciałabym schudnąć parę kilo, ale od niedawna zaczęłam pracę 2-zmianową i jedzenie regularnie odpada. Czy uda mi się przy zdrowym jedzeniu, ale nieregularnie spożywanych posiłkach schudnąć? Z góry dziękuję za odpowiedź ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Gosiu, Ty to jesteś WIELKA!!!
    Współczuję Ci i podziwiam za spokojne nerwy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kurczę..juz wkładałam do koszyka różowy imbir ale jeszcze zerknęłam na skład..poraził mnie..duużo E..czy to można wogóle jeść?? Małgosiu mam na mysli firmę Asia..mozy Ty masz z innej niezawierającej te EE

    OdpowiedzUsuń
  22. Małgosiu mam kilka pytań ;)
    Czy stosujesz bądź polecasz jakieś suplementy diety?
    Jaki chleb (kupny) możesz polecić? Czy ten w kromkach (ciężki) jest ok?:)

    Pozdrawiam i proszę o odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z suplementów polecam spirulinę i chlorellę, cukrzykom morwę białą, dzieciom nie jedzącym ryb kwasy omega, no jest tego trochę ale każdy specyfik musi być dokładnie przemyślany bo coś co jest dla pani X nie będzie się nadawało dla pani Y.
      Jeśli chodzi chleb polecam te na zakwasie. Warto rozejrzeć się w swojej okolicy.
      Pytaj o razowy najlepiej z ziarnami, o orkiszowy jeśli masz coś z żołądkiem, graham.

      Usuń
  23. Na taką uroczystą, lekkę, bezglutenową kolację podałabym zupę z czerwonej soczewicy ze szpinakiem do tego meksykańskie ceviche z białej ryby z mango i na desergorące suflety morelowe :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Pani Małgosiu mam pytanie odnośnie suplementów diety typu magnez, multiwitamina itp. Czy można zażywać te w tabletkach musujących czy lepiej nie, bo mają za dużo chemii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej musujące bym omijała. Zdecydowanie w tabletkach. Aczkolwiek jak jest mało magnezu polecam pojeść orzechów. Magnez z nich bardzo dobrze się wchłania.

      Usuń
  25. Zgadzam się z Tobą Gosiu w 100%. Zdrowe odżywianie jak najbardziej się chwali ale nie można popadać w skrajności i zapominać o aspekcie psychologicznym.
    Jeszcze taka uwaga nt. antybiotyków - moja córka ze względu na swoją wrodzoną chorobę ma zakaz antybiotyków i... nagle się okazuje że można większość infekcji wyleczyć bez ich użycia. Lekarze mają możliwości (płukanki, inhalacje, leki działające miejscowo), ale czasem mam wrażenie że tak jest łatwiej - dla lekarzy albo częściej nawet rodziców którzy chcą mieć po tygodniu już "zdrowe" dziecko. Trzeba uważać, bo choć czasem antybiotyk jest konieczny to w wielu przypadkach można się bez niego obejść.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Gosia G.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. POPIERAM!!! Mnie bardzo dziwi pewien fakt, że rodzice, których dzieci często chorują i z byle powodu sięgają po antybiotyki, leki przeciwbólowe w ogóle leki, jakby nie przyjmują do wiadomości, że właśnie dlatego chorują bo biorą często leki, bo żle się odżywiają... Ja często mówię im o tym a oni na to, że mówię tak bo nigdy tak naprawdę nie chorowałam.. pracuję w szkole i jak widzę co rodzice dają dzieciom na śniadanie i do picia to aż głowa boli!! drożdżówki, pepsi i inne gazowańce albo duuże buły, jeszcze kupne małe pizze,....mozna byłoby pracę doktorancką na ten temat napisać..pt : Odżywianie a funkcjonowanie dziecka w szkole i w domu"

      Usuń
  26. Jako, że mój idol nie jest Polakiem i nigdy tu nie był, a w Polsce wielkimi krokami zbliżają się święta Bożego Narodzenia chciałbym choć trochę przybliżyć mu tradycyjne dania z wigilijnego stołu. Na przystawkę podałbym zupę - esencjonalny barszcz czerwony z bezglutenowymi uszkami na mące owsianej. Daniem głównym byłby wyznacznik polskiej kuchni i nieodłączny element wigilijnej wieczerzy czyli pierogi, oczywiście bez glutenu więc użyłbym mieszanki mąk: kukurydzianej, ryżowej i z tapioki. Całość okraszona olejem lnianym z cebulką. Na deser oczywiście makowiec, zwykła mąka zastąpiona zmielonymi migdałami i lnem do popicia oczywiście przepyszny kompot z suszu. Osobiście jestem bezglutenowcem, wszystkie te składniki mam pod ręką, więc nie byłoby problemu z ich przygotowaniem. Komponując moje menu wybrałem potrawy, które są moimi ulubionymi i są po prostu pyszne, a co najważniejsze choć trochę przybliżą świąteczną kuchnię polską.

    Pozdrawiam

    Wojteek W.

    OdpowiedzUsuń
  27. Konkurs:) Monika L.
    Z racji tego,że miałaby Mnie odwiedzić znana osobistość,to na pewno zadbałabym o piękną oprawę stołu,gdyż uważam że z pięknego nakrycia i inaczej smakuje:)
    Zrobiłabym 2 dania do wyboru:
    1.Sałatka z zielonej soczewicy i pieczonym bakłażanem lub
    2. Makaron bezglutenowy z pesto brokułowym oraz nutką parmezanu
    a na deser coś co zawsze smakuje gościom,a mi dodatkowo kojarzy się ze świętami to piernik-dyniowo-porańczowy na bazie mąki gryczanej,amarantusowej:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Widzisz Małgosiu, ja wiem, że antybiotyki są zmorą, ale czasami nie da się inaczej. W zeszłym roku moja córeczka poszła do przedszkola i się zaczęło. Od września do maja chyba z 8 razy brała antybiotyk, ledwo dostawała katar i już było zapalenie oskrzeli:( Boże, przeszliśmy gehennę, a dziecko nie ma prawie wcale odporności. Ale strach przed zapaleniem płuc był ogromny. Koleżanka przeczekała kilka dni, bo nie chciała kolejnego antybiotyku i skończyło się szpitalem. W zeszłym tygodniu już poszedł 1 antybiotyk, bo oskrzela a przed nami cała zima...
    Poradźcie coś proszę, bo się wykończę psychicznie:( Jak mam ją wzmocnić, żeby każdy katar nie kończył się oskrzelami? Sylwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważnie przyjrzyj się temu co dziecko je. Podawaj tran (mollers robi takie rybki), rutinoscorbin dla dzieci, sok malinowy, witaminę C, ale kluczowe są kwasy omega.

      Usuń
  29. Wiesz Małgosiu - bardzo lubię czytać Twój blog i często korzystam z przepisów bo kuchnię dotychczas promowałaś zdrową. Ale - czy promowanie tych płatków jest dobrym posunięciem? (Konkurs to też jakaś forma marketingu). Te płatki może i faktycznie nie mają glutenu, ale za to mają tonę cukru - w swoim składzie posiadają - cukier, cukier brązowy, glukozę, syrop cukru inwertowanego, melasę cukru trzcinowego - naprawdę je polecasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjaśniłam to już w kolejnym poście - tym z przykładowym jadłospisem.

      Usuń
  30. Na tak ważną kolację przygotowałabym grillowanego łososia z sałatką ze szpinaku i domowym pesto (składniki:bazylia,oliwa z oliwek,czosnek,parmezan,pistacje,sól,pieprz).
    Po kolacji ,aby wprowadzić słodki akcent podałabym placuszki z bananów z następujących składników: banany,jajka,mąka kokosowa i odrobinka cynamonu, całość udekorowałabym malinami,borówkami,plasterkami kiwi.
    Pozdrawiam, Karolina M. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Kolacja bezglutenowa:
    Przystawka: kolorowa salatka: mix salat, czerwona cebula cienko pokrojona w pol talarki, ser feta, brzoskwinie skropione cytryna i pieczone chwile w piekarniku, kilka malin, dressing z oliwy z oliwek, cytryny, miodu i odrobiny swiezej miety.
    Danie glowne: losos z piekarnika polany sokiem z cytryny i odrobina soli podany z puree ziemniaczanym z pesto bazyliowym, do tego warzywa z piekarnika (papryki: zolta, zielona, czerwona; pomidory, czerwona cebula i cukinia )
    Deser: salatka owocowa z truskawek, ananasa, borowek, malin
    Lub babeczki z maki bezglutenowej, maki z orzechow wloskich, z suszona zurawina i biala czekolada.

    OdpowiedzUsuń
  32. Moje menu na bezglutenową kolację w sobotę o 16:00 ze znaną osobistością:
    Zupa: Krem z białych jesiennych warzyw z parmezanem i lubczykowym pesto (cebula, ziemniaki, pietruszka, pasternak; lubczykowe pesto obowiązkowo z parmezanem i prażonymi orzeszkami piniowymi)
    Danie główne: piersi z kaczki z jesiennymi warzywami (marchewka, seler, pietruszka, por) i karmelizowanym jabłkiem i winogrono. To pyszne danie podałabym z długoziarnistym ryżem, a całość posypała drobno posiekaną natką zielonej pietruszki.
    Deser: waniliowa panna cotta z salsą o smaku brzoskwini i marakui

    Mam nadzieję, że moje menu przypadłoby mojemu gościowi do gustu:-)
    Pozdrawiam
    Aneta
    aneta.majchrzak@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  33. Wytworna kolacja, więc musi być wytworne menu.
    Na początek kolacji podałabym ciepłą zupę z kopru włoskiego i zielonego groszku. Zmiksowaną na gładki krem zupę podałabym posypaną podsmażoną, drobno pokrojoną szynką parmeńską.
    Danie główne to smażone przegrzebki z zielonymi szparagami, porem i szafranową pianką.
    A na koniec pyszny, polski deser - jabłka pieczone z ulubionymi bakaliami. Moje ulubione bakalie, czyli różnego rodzaju orzechy, morele, daktyle, rodzynki i żurawinę mieszam z syropem klonowym oraz kilkoma kroplami soku z cytryny i taką mieszanką wypełniam jesienne jabłka, przykrywając je czapeczką. Jabłka piekę 30 minut w 180 C i podaję na ciepło oprószone cukrem pudrem.
    Do picia: ulubione espresso i grzany cydr.

    Laura Przybyła
    a763@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  34. Malgosiu, w jakim wieku nalezy wykonac testy czy dziecko nie toleruje glutenu?
    Moja corka ma 1.5 roku i mimo ze dziecko je bardzo duzo w ogole nie przybiera na wadzie. Moglabys mi polecic jakie testy mam wykonac aby sprawdzic o jest przyczyna malego wzrostu i wagi dziecka. Bardzo serdecznie dziekuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym decydować powinien pediatra. Gluten wcale nie musi wiązać się z nieprzybieraniem na wadze i tym że maluch nie rośnie.

      Usuń
  35. Dziekuje za odpowiedz. W kraju w ktorym mieszkam pediatra niestety kiwnie reka i uprze sie, ze dziecko rosnie prawidlowo mimo ze na siatce centylowej jest na -3. Dlatego chce sama zrobic dziecku prywatnie testy aby ewentualnie wyeliminowac przyczyne malego przyrostu wagi i wzrostu. My sami jestesmy dosc wysocy, dziecko zjada 5 duzych posilkow w ciagu dnia w tym duzo owocow i warzyw. Do mleka jedynie sie nie przekonala ale staram sie podawac nabial w roznych postaciach. Martwi mnie jednak ta niska waga i wzrost dziecka i nie wiem jak wykryc tego przyczyne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak się dziecko plasuje na siatce centylowej ?

      Usuń
  36. W chwili obecnej pomiedzy -3 a -10. Jest bardzo drobniutka i nie wiem czy to taka jej natura czy nalezy gdzies szukac przyczyny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj rzeczywiście drobniutka. Ja bym zrobiła badania prywatnie, tak dla własnego spokoju sumienia. Być może taka jej uroda i nie ma się czym martwić ale jak człowiek się upewni to lżej jest na duszy niż się cały czas zamartwiać.

      Usuń
  37. Jestem na liscie zwyciescow ale nagrody nie dostalam:-(

    OdpowiedzUsuń
  38. Witaj,
    ja też czekam na nagrodę z tego konkursu. Widocznie nagród do nikogo jeszcze nie wysłali?
    Poczekamy. Jak płatki i miseczka dojdą dam znać.
    Pozdrawiam
    Aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dostałam informację że nagrody wysłali w poniedziałek więc lada dzień powinnaś otrzymać

      Usuń
    2. Nagroda doszła. Pyszne płatki dla dzieci i piękna miseczka dla mnie.
      Jeszcze raz bardzo dziękuję.
      Pozdrawiam
      Aneta

      Usuń
  39. Nagroda doszła. Pyszne płatki dla dzieci i piękna miseczka dla mnie.
    Jeszcze raz bardzo dziękuję.
    Pozdrawiam
    Aneta

    OdpowiedzUsuń
  40. Chyba tylko do jednej osoby nagroda doszla :-(

    OdpowiedzUsuń