wtorek, 23 grudnia 2014

Oczyszczająca, poświąteczna petarda, czyli co zjeść po obfitych świętach, aby ulżyć żołądkowi i pobudzić przemianę materii ?






Co byśmy nie robili, w święta i tak zjemy więcej niż normalnie. Jedni zaszaleją bardziej, inni będą się pilnować. Tak czy inaczej jeść będziemy inaczej niż na co dzień i mamy duże szanse na to, że nasz żołądek zostanie przeciążony.
Przeciążony żołądek to kłopoty trawienne i spowolniona przemiana materii.


Co zjeść po świętach, aby sobie pomóc ? 

Moja propozycja to krem z selera i pietruszki.
Seler to dietetyczna petarda. Zwiększa produkcję żółci przez co przyspiesza trawienie, zwłaszcza tłuszczy.
To istotne ponieważ w święta na stole pojawiają się szyneczki, pasztety i inne mięsne dania.  Mięsa jemy w święta dużo więcej niż zazwyczaj, a jak wiemy mięso zakwasza. 
Aby odwrócić ten proces powinniśmy zalkalizować to mięsko dużą ilością zieleniny, ale tradycyjny Polski świąteczny stół nie jest zielony.  Do tego serwowane mięska przed przyrządzeniem leżakują w solankach, a produkty z dużą zawartością soli bardzo obciążają nerki.
Powstaje kwas moczowy z którym poradzi sobie właśnie seler, który doskonale odtruwa i oczyszcza przewód pokarmowy ze szkodliwych produktów przemiany materii dzięki działaniu moczopędnemu. Seler świetnie poradzi sobie także z poświątecznymi zaparciami.
Korzeń pietruszki natomiast to lek na wzdęcia. Dzięki swoim właściwościom, pomoże także selerowi w detoksykacji.
Zupka jest lekka i aromatyczna.
Po świętach na pewno zostanie nam trochę szyneczki, więc polecam wykorzystać ją do przygotowania szynkowych chipsów. Moje dzieci je uwielbiają.
Aby je przygotować należy należy pokroić szynkę w paseczki i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st. na ok. 10 - 15 minut. Czas zapiekania zależy oczywiście do grubości plastrów.
























W ramach świątecznego prezentu, w końcu zdecydowałam się na wymianę moich starych noży na nowe.
Po 8 latach ;) 
 Nie mogłam się zdecydować czy Sako z linii NKB5 w których bardziej podobają mi się trzonki (tak to się chyba nazywa, chodzi o te trzymadła) a mniej stojak, czy linia SAKO w której podoba mi się stojak, a mniej same noże.
Ostatecznie zdecydowałam się na SAKO ponieważ w jednym i drugim zestawie ostrza noży niczym się nie różnią, a jednak bardziej widać stojak niż trzonek noża.
Ten jasny stojak bardziej mi pasuje do wystroju.
Co myślicie ? 


Kaloryczność
Talerz (400 ml) zupy to tylko 160 kcal


Składniki:

* kilogram selera
* 2 duże pietruszki
* 3 łyżki oliwy aromatyzowanej czosnkiem
* biała część pora 
* 1,5 litra bulionu z samych warzyw z dodatkiem opalanej nad ogniem cebuli
* 4 liście laurowe
* pieprz ziołowy, kardamon, sól
* 4 łyżki sosu sojowego 

1. Na oliwie podsmażamy pokrojonego w kawałki pora. Jak się zeszkli dodajemy pokrojonego w kawałki selera i pietruszkę. Smażymy 1-2 minuty po czym dodajemy liście laurowe i zalewamy bulionem. Dusimy aż seler będzie miękki. 
2. Wyjmujemy listki laurowe, blendujemy zupę, doprawiamy sosem sojowym, solą (uwaga na ilość bo bulion jest już doprawiony) oraz sporą ilością kardamonu i pieprzu ziołowego. 
Zupa jest gotowa.



49 komentarzy:

  1. Zjadlabym juz dzisiaj😊 albo jakakolwiek zupę bo je uwielbiam 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio odkryłam genialny smak pieczonej pietruszki. Już nic innego się nie liczy :-)
    W ogóle odkąd przeszłam na "dobrą stronę mocy" smakuje mi wszystko to, co kiedyś wydawało się okropne. Miałam tak np. z awokado, było okropne. Teraz się nim zajadam. Jestem zachwycona taką zmianą :-)
    Gosiu, korzystając z okazji życzę Tobie, całej Twojej rodzinie, a także wszystkim gościom bloga wesołych świąt, dużo zdrowia, szczęścia i miłości :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Frytki z pietruszki, marchewki, ziemniaków i selera w tymianku i oliwie. GENIALNE

    OdpowiedzUsuń
  4. Gosiu, niedawno miałam operację na wycięcie woreczka żółciowego, czy ja tez mogę jesć taką zupkę?

    OdpowiedzUsuń
  5. Małgosiu, myślę, że zrobię sobie tę zupkę po powrocie od rodziców. Mogłabyś mi coś doradzić? U moich rodziców, gdzie spędzę Święta będą dorzucone kostki rosołowe (do zupy grzybowej jedna, do Twoich roladek z curry zamiast bulionu), dużo majonezu i baardzo dużo tłuszczu w postaci margaryn. Z moją mamą trudno jest o tym rozmawiać. Ja na szczęście wiem, jakie konsekwencje daje dobre odżywianie, ale ją trudno do czegokolwiek przekonać, a dodatkowo ja chyba nie mam aż takiej siły przekonywania mimo że staram się jej mówić o zdrowym odżywianiu. Nie chcę się kłócić przed Świętami. Ja wiem, że to "tylko" jedna kostka na wielki gar zupy, ale mimo wszystko jest. Co proponujesz - zjeść po trochu, starać się unikać tego, co jest na kostce itp. Z drugiej strony - prawdopodobnie niewiele mi zostanie ;) Przeczytałam Twój post o jedzeniu w Wigilię i na pewno z niego skorzystam. Jednocześnie życzę Tobie i Twojej rodzinie wszystkiego co najlepsze na Święta i cały Nowy Rok, a Tobie dalej tej wspaniałej motywacji i chęci do dzielenia się swoją wiedzą z innymi. Dziękuję Ci za to, że jesteś! :) Czekam też na Twoją książkę - obiecuję kupić od razu trzy egzemplarze - dla siebie, swojej mamy i teściowej ;)

    Czytam Twojego bloga codziennie! Dziękuję za wszystkie przepisy i dobre rady!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zjedz. Nie rób mamie przykrości. Święta to nie jest odpowiednia pora na takie rozmowy i spieranie się kto ma rację.
      Delikatnie możesz mamie powiedzieć że pyszny bulion można zrobić samemu ale ja wiem jak to jest. Są takie mury których przebić się nie da.

      Usuń
  6. Goisu, troszkę późno i przepraszam, że w ten wigilijny wieczó męczę cię takimi pytaniami, jednak byłabym wdzięczna za odpowiedź: na ile kalorii można sobie jutro pozwolić, czy można zwiększyć ich ilość, czy też nie, jaką kaloryczność przewidujesz dla śniadania obiadu i przekąsek w tym dniu, biorąc pod uwagę bardziej kaloryczną kolację na codzień jadałam ok 1800 - 2000 kcal jestem młoda, drobna, niska, ważę ok 43 kg :) jaką kaloryczność przykładowo oczywiście proponowałabyś przyjąć? Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko opisałam tu http://qchenne-inspiracje.blogspot.com/2014/12/jak-jesc-w-swieta-jesli-jestes-na.html#more

      Usuń
    2. Dziękuję ;) czy na śniadanie mogę zjeśc zatem serek wiejski z otrębami jabłkami, na przekąskę marchewke, a na obiad kanapkę? :)

      Usuń
    3. Na obiad raczej zieloną sałatkę lub kaszę z warzywami

      Usuń
  7. Kiedyś robiłam podobną zupę, ale z pieczonego selera z prażonymi płatkami migdałowymi zamiast chipsów z szynki. Pycha, polecam.
    I wszystkiego najlepszego na święta!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zupa wygląda cudnie, niestety mam nietolerancję na selera... Ale chipsy szynkowe to super pomysł i na pewno wykorzystam. Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  9. Małgosiu wszystkiego co najlepsze dla Ciebie i Twojej rodziny..i dziękuje Ci za to co robisz dla nas :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny pomysł. Najprawdopodobniej go przetestuję. Udanych świąt :-).

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepis bardzo fajny, jednak nie mam zamiaru przeginać z jedzeniem w Święta, więc raczej nie będzie mi potrzebny :D W moim domu nie robi się stricte świątecznych potraw typu pierogi, uszka itd, a że gotuję sama dla siebie to zrobię małą porcję i po kłopocie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj Gosiu, podczepię się tutaj chociaż wiem że nie w temacie, przepraszam za to. jestem początkująca choć nie do końca. Od września jestem na diecie którą sama sobie wymyśliłam i wiem że jest nie mądra ale nie wiem jak teraz sobie z tym dalej poradzić. Dziennie starałam się spożywać posiłki w granicach 1000 kalorii i udało mi się pozbyć 7-8 kilo ale wiem że to bardzo głupie tylko że ja chciałam szybko zgubić kilogramy po porodzie. I oczywiście jak to przy takich dietach bywa przychodziły takie dni gdzie objadałam się wszystkim co było pod ręką. Proszę pomóż mi bo nie wiem jak teraz się za to wziąć, moje CPM obliczone według wzoru na twoim blogu to 1815. Skoro do tej pory zjadałam około 1000-1200 to jak teraz zacząć żeby dalej chudnąć ale racjonalnie bez słabych momentów które kończyły się strasznymi wyrzutami sumienia. Jestem młodą mamą 2 wspaniałych dzieciaczków a cały dzień myślę tylko o jedzeniu, błagam pomóż mi Gosiu, wiem że sama zaplątałam się w to ale wierzę że ktoś mi musi pomóc i dam radę!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedząc 1000 kcal tak obniżyłaś swoją podstawową przemianę materii, że teraz aby dalej chudnąć musiałabyś jeść 800 lub 600. Albo wcale nie jeść.
      Tak to niestety działa. Pisałam już o tym. Im mniej jesz, tym bardziej utyjesz. Artykuł jest w zakładce Bądź Fit.
      Teraz to Ty musisz naprawić metabolizm a dopiero myśleć o jakiejkolwiek redukcji. Inaczej nic z tego nie będzie.
      Dlatego żadna osoba która odchudza się ze mną i dla której piszę dietę indywidualną nie dostaje diety głodowej. Podkręcamy metabolizm suwaczkami BTW. Nie głodówka, a właściwie ustawione BTW.

      Usuń
    2. Gosiu, teraz naprawdę zrozumiałam jaką krzywdę sobie zrobiłam, nie mam pojęcia jak teraz z tego wyjść. Czy mogłabyś stworzyć dla mnie taką dietę jak się z tobą skontaktować w tej spawie, podporządkuję się. mam niedoczynność tarczycy oraz przysadki, biorę hormon nie wiem czy to też jakoś nie wpływa na to co jem a co powinnam, rozumiem że są święta więc będę czekała z niecierpliwością na wiadomość od Ciebie po świętach. Spokojnych wesołych i rodzinnych świąt życzę Tobie i Twojej całej rodzince. Ala

      Usuń
    3. Gosiu, byłam dziś u endokrynologa, powiedział że nie potrzebuję szczegółowo rozpisanej diety jeśli chodzi o niedoczynność (która powstała przez usunięcie części przysadki) ponieważ mam ustawione tak hormony że mój organizm działa jak każdy zdrowy, chciałabym skorzystać z jadłospisu zamieszczonego u ciebie na blogu tylko nie wiem jaką teraz kaloryczność powinnam przyjmować aby naprawić metabolizm, podwyższyłam sobie kaloryczność do 1500-1600 ale pewnie to za mało moje CMP w tym momencie wynosi 1822 czy zatem muszę tyle jeść przez 2-3 miesiące a potem zejść do 1500-1600, czy te 1800 mogę spożywać krócej? bo nie ukrywam że chciałabym aby ten proces potrwał krócej, staram się jeść sporo białka, nie zrezygnowałam z węglowodanów ani tłuszczy, zaczęłam ćwiczyć 3-4 w tygodniu więcej nie dam rady. Podpatruje twoje pierwsze jadłospisy czy dobrze robie czy naprawa metabolizmu to całkiem inaczej wygląda. pozdrawiam

      Usuń
    4. wzrost 162 waga właśnie nie wiem którą brać pod uwagę bo np dziś rano 58,5 a wieczorem było ponad 61 pije bardzo dużo wody i myślę że przez to dopiero przez całą noc (bo w nocy wstaje do toalety 2-3 razy nawet) schodzi ze mnie, może to przez hormony też bo hormon na niedoczynność nadnerczy zatrzymuje wodę w organizmie

      Usuń
    5. spokojnie możesz od razu zejść do 1600 kcal

      Usuń
    6. dziękuje bardzo za odpowiedź!!!

      Usuń
  13. Pani Gosiu czy po świętach ten 1 2 kg da się szybko zrzucić wracając do racjonalnego żywienia i ćwiczeń :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście. Zdrowe, regularne odżywianie + ruch. Pewnie !

      Usuń
  14. Czy pojawi się jakiś jadłospis oczyszczający po świętach :)??

    OdpowiedzUsuń
  15. Gosiu mam takie pytanie czy jak jem codziennie siemię lniane (do owsianki jogurtu itp.) to powinnam na jakiś czas je odstawić ??

    OdpowiedzUsuń
  16. Zupka przepyszna, zaskoczyła mnie smakiem, bo zawsze myślałam, że nie lubię selera.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zrobiłam zupkę, ale jakiś gorzkawy posmak ma. No i bardzo gęsta wyszła, mimo że dolałam dodatkowy litr bulionu z warzyw. Zastanawiam się co mogłam zrobić źle... ? Może to ten sos sojowy (sos sojowy ciemny marki TaoTao)??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale że co z tym selerem? za dużo czy że niedobry jakiś musiał być?

      Usuń
  18. Gosiu, co do noży to ja wybieram jednak bez bloku/bloka. Pomimo dbania po czasie robi się z niego siedlisko bakterii i brudu. Noże piękne choć ja trzymam swoje na listwie magnetycznej. Pozdrowionka i Wszystkiego Dobrego w Nadchodzącym Nowym Roku dla Ciebie i Twojej Rodziny.
    Pozdrawiam,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  19. Dodałam sosu sojowego i sie zrobił szaro bury;(

    OdpowiedzUsuń
  20. Witam, czy osoby cierpiące na refluks żołądka mogą skorzystać z tego przepisu? Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  21. Ile litrów zupy wychodzi z podanych składników? I z czym można podać zupę jeśli nie je się mięsa? Jakieś pestki czy coś podobnego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wychodzi ok. 3 litrów,
      a zupkę posyp podprażonymi na suchej patelni płatkami migdałowymi

      Usuń
    2. Dziekuje za odpowiedz:-)

      Usuń
  22. PYSZNA ZUPKA!!! Ja dodałam prażony słonecznik i odrobinę kurkumy dla koloru :)

    OdpowiedzUsuń
  23. a czy jako dodatek do zupy, zamiast chipsów czy grzanek, można wrzucić trochę konserwowej lub ugotowanej ciecierzycy? :)

    OdpowiedzUsuń
  24. czy musi byc sos sojowy? skad go wezme?

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam, a jak zrobić mus z marchewek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opcja 1 - gotujesz marchewki na parze. Miksujesz z odrobiną wody na mus. Dodajesz np. nasiona chia lub łyżeczkę oliwy.

      Opcja 2 - gotujesz marchewki w wodzie. Miksujesz. Dodajesz np. nasiona chia lub łyżeczkę oliwy.

      Usuń
    2. Niestety muszę zgodzić się z przedmówczynią. Mnie zupa również wyszła gorzkawa. Szkoda :(

      Usuń
  26. Gosiu a gdy nie mam bulionu warzywnego to mam go najpierw osobno gotowac? A potem w nim selera + warzywa? Bo zastanawiam sie czy Nie wystarczy od zera razem z selerem? Bo tak jakby maslo maslane, te same warzywa do bulionu i potem znowu do zupy selerowej, nie wystarczy raz? mam nadzieje ze rozumiesz o co mi chodzi ;)

    OdpowiedzUsuń