poniedziałek, 26 stycznia 2015

Domowa pasta tahini oraz hummus w dwóch wersjach smakowych


























Ciecierzyca kojarzy nam się z dietą wegańską ponieważ jest bardzo dobrym źródłem białka, żelaza, kwasu foliowego i wapnia. Ma inny skład aminokwasów niż zboża, dlatego jeśli połączymy ją np. z kaszą jaglaną i zrobimy z niej kotleciki, uzyskamy komplet aminokwasów egzogennych, a tym samym źródło pełnowartościowego białka. 
Ciecierzyca, obniża poziom złego cholesterolu dzięki wysokiej zawartości błonnika, a zawarty w niej potas obniża ciśnienie krwi usuwając z organizmu nadmiar sodu, oraz udrażniając naczynia krwionośne.
Zawiera witaminy A, K, C, B1, B2, B3, B6. Pierwsze dwie są rozpuszczalne w tłuszczach stąd do potraw z cieciorką należy koniecznie dodać tłuszcz.
Oprócz minerałów wymienionych powyżej cieciorka zawiera także cynk, magnez i fosfor.
Magnez działa uspokajająco i antystresowo, a w połączeniu z witaminą B6 lepiej się wchłania. Cynk jest doskonały na skórę i wszelkie stany zapalne.

Statystyczny Polak boi się strączków za sprawą gazów i wzdęć które się pojawiają po ich spożyciu.
Ma to związek z obecnymi w strączkach rafinozami.
Rafinozy to cukry gazotwórcze, stanowiące odrębną grupę oligosacharydów. 
W wyniku rozkładu rafinoz w przewodzie pokarmowym człowieka powstają gazy.
Aby temu zapobiec należy wymoczyć strączki w wodzie co najmniej dziesięć godzin. Moczenie powoduje przedostanie się rafinoz do wody.
Nigdy nie gotujemy strączków w wodzie w której się moczyły. Wodę trzeba wylać, a strączki porządnie wypłukać pod bieżącą wodą. W ten sposób znacząco pozbywamy się rafinoz.
Jeśli do tego sposobem Ojca Grande ugotujemy strączki z dodatkiem kminku, wzdęcia nam nie grożą. Przetestowałam wielokrotnie.

Postanowiłam podać Wam przepis na domową pastę tahini. Gotową ciężko jest kupić w zwykłym sklepie, a hummus bez tahini nie istnieje.
Przygotowanie pasty tahini jest bardzo proste. Można jej używać także jako smarowidła do pieczywa.
Pierwsza wersja hummusa to wersja tradycyjna, druga to moja wariacja w którą uwielbiam bo jest bardzo smaczna i aromatyczna.
Spróbujcie obydwie ;) 

Harvard School of Public Health

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/ciecierzyca-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-cieciorki_33844.html
Kaloryczność:
Łyżeczka hummusu tradycyjnego ma ok. 35 kcal
Łyżeczka hummusu z suszonymi pomidorami ma ok. 40 kcal


Domowa pasta tahini (moja wersja) :

* 100 g sezamu
* 5 łyżek oleju sezamowego
* 3 łyżki oleju rzepakowego 
* sól 


Sezam ucieramy z olejem, aż do uzyskania jednolitej masy.
Ja jak robię tahini do hummusu to nie ucieram, aż tak dokładnie, ponieważ i tak się wszystko utrze z cieciorką.
Jako robię tahini jako smarowidło do chleba, wtedy ucieram dłużej na gładką masę. 




























Hummus tradycyjny
* 80 g suchej ciecierzycy
* cała miseczka tahini
* 4 łyżki oleju rzepakowego 

1. Nasiona zalewamy wodą na noc. Następnego dnia wylewamy wodę w której się moczyły, dokładnie przepłukujemy, wlewamy nową wodę i gotujemy do miękkości. Pod koniec gotowania solimy.


2. Ugotowaną cieciorkę miksujemy z pastą tahini i oliwą na gładką masę.
Jeśli pasta jest za gęsta dodajemy wody lub oleju.



Hummus z suszonymi pomidorami i bazylią
* 80 g suchej ciecierzycy
* cała miseczka tahini
* 4 łyżki oleju z suszonych pomidorów
* 6 suszonych pomidorów w oleju 
* garść liści bazylii

1. Nasiona zalewamy wodą na noc. Następnego dnia wylewamy wodę w której się moczyły, dokładnie przepłukujemy, wlewamy nową wodę i gotujemy do miękkości. Pod koniec gotowania solimy.
2. Ugotowaną cieciorkę miksujemy z pastą tahini, oliwą, bazylią i suszonymi pomidorami na gładką masę.
Jeśli pasta jest za gęsta dodajemy wody lub oleju.









121 komentarzy:

  1. Witam.
    Do domowej tahiny nie trzeba dodawać oleju, ponieważ podczas mielenia BARDZO dobrym blenderem przez długi czas (tu trzeba być cierpliwym) pasta robi się prawie półpłynna. Jak pisze słynna Marta: "Domowa tahina wymaga trzech składników: cierpliwości, mocnego blendera i łuskanych nasion sezamu. Oczywiście, można też ukręcić tahinę w pośpiechu i zostawić w niej dużo grudek, albo też użyć kiepskiego blendera i dolać do tahiny oleju...". Tak więc polecam robić tahine długo, namiętnie i cierpliwe, a w nagrodę otrzymamy pyszny specjał. No i oczywiście dla uzyskania smaku doskonałego przed "kręceniem" sezam należy delikatnie podprażyć do zezłocenia.
    Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, podpowiedz mi blender który da radę z takimi wyzwaniami. Miałam juz taki znanej inreklamowanej firmy i nie podołał, umarł. Teraz mam taki biedronkowy za 30 zł ale używamy go co najwyżej do blendowania bananów na koktajl albo zupy na krem. Za tahini ani wymarzone masło orzechowe nawet się nie zabieram. Pomóż, proszę, powiedz który daje rade.
      Monika

      Usuń
    2. Ja mam blender Philipsa 700W i tahinę robię w pojemniku z nożem (część zestawu do siekania orzechów, kruszenia lodu itp.). Potwierdzam - kluczem do sukcesu jest sezam łuskany (niełuskany jest gorzki) i dłuuuugie blendowanie. Mogę zdradzić małą wskazówkę - zazwyczaj robię pastę, jak jestem dłużej w domu, w instrukcji blendera podano, żeby nie używać go dłużej niż 2 min "w ciągu". Dlatego miksuję sezam przez 2 min na wysokich obrotach i idę coś porobić, żeby przez 30 min ostygł. Potem wracam i znów miksuję. Czasem trzeba zebrać sezam ze ścianek, żeby się dobrze zmielił. Po 6-8 podejściach (sporo schodzi) mam pycha tahinę :) Polecam.

      Ale obstawiam, że dobrej jakości malakser da radę za jednym podejściem, ja po prostu nie chcę stopić swojego (już jeden mam na sumieniu :D).

      Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Ja najpierw traktuje sezam mlynkiem do kawy a potem blenderem. Nie trzeba dodawać oleju.

      Usuń
    4. Monika, mam wielofunkcyjnego Bosha (z misą, kielichowym blenderem, tarką itp.). W kielichu miksuję pulsacyjnie ziarenka (chwilę miksuję, chwila przerwy - dla zeskrobania ziarenek ze ścianek). Po pewnym czasie robi się półpłynna masa (podczas mielenia ziarenka "dają" właśnie sezamowy olej). Nigdy do tahiny nie dodaję "obcego" oleju.
      Miłego dnia.

      Usuń
    5. Aga P. A mogłabyś podać model twojego bosha? I czy jesteś zadowolona?

      Usuń
    6. Ja mielę ziarna sezamu młynkiem do kawy.Dodaję jeszcze ziaren lnu ,czosnek i cytrynę.

      Usuń
    7. Od ponad roku używam takieog humusu ( nasiona sezamu,lnu, cicierzyca, cytryna, oliwa lub olej rzepakowy i czosnek ) zamiast masła. Smaruję chlebek i inne pieczywo.Na to wędlina , ser , jajka itp. Czuję się super .

      Usuń
    8. nie zgodzę się z tym bardzo dobrym blenderem ;P robiłam tahini wiele razy lipnym blednerem z biedronki za 20 zł i wyszła gładka :) z tą półpłynną to w moim przypadku bym nie przesadzała ale do hummusu jest bardzo spoko

      Usuń
  2. Do czego ten humus?

    OdpowiedzUsuń
  3. Super przepis! Na pewno wykorzystam, bo własnie wróciłam do domu z cieciorką :)

    Przy okazji mam jeszcze pytanie. Na śniadania od 3 tygodni próbowałam jeść owsiankę przyrządzaną na wszelkie powody- jednak z marnym skutkiem. Po prostu nie jestem w stanie jej przełknąć, na samą myśl robi mi się niedobrze.

    Znajoma poleciła mi kupić owsiankę w M&S, jednak jej skład mnie zastanawia i chciałabym Cię prosić o radę- czy lepiej jeść taką owsiankę, czy w ogóle z niej zrezygnować?
    Płatki owsiane(81%),odtłuszczone mleko w proszku, błonnik z cykorii (3%), mąka kukurydziana, suszone mleko.

    Z góry dziękuję za odpowiedź!

    P.S. 4 tydzień zdrowego odżywiania czas start:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po co mleko w proszku, suszone mleko i mąka kukurydziana w owsiance ?
      ja takich dziwacznych tworów nie tykam ;)

      Usuń
    2. owsianka jest pyszna :D a szczególnie polecam z siemieniem, kakao i bananem :)

      Usuń
    3. Jeśli płatki owsiane nie przechodzą Ci przez gardło, to może spróbuj ich w formie koktajlu. Do owoców i mleka (np. roślinnego) dodaję 2 łyżki otrębów i 2 łyżki płatków owsianych. Po 10 min. od zalania płatków wszystko razem blenduję i mam pyszny koktajl. Mam nadzieję, że taka forma będzie OK.

      Usuń
    4. Ja lubię owsiankę tylko wtedy, kiedy jest gęsta (sporo płatków w stosunku do mleka i co najmniej 15 minut gotowania) i odpowiednio posolona. Taką uwielbiam, a inna nie przechodzi mi przez gardło. Może to też sposób dla Ciebie :)

      Usuń
    5. A może po prostu nie zmuszaj się do niej na siłe ? Nie jestesm jakąś tam hedonistką, ale jedzenie powinno eż Ci sprawiać przyjemność a nie być psim obowiązkiem i okropną koniecznośćią... Owsianka to nie jedyna zdrowa rzecz na tym świecie :)

      Usuń
    6. Też uważam, że nie ma się co zmuszać, bo im bardziej będziesz tym bardziej ją sobie obrzydzisz. Zamiast owsianki może być przecież jogurt z płatkami i otrębami albo granola.

      PS. Osobiście robię owsiankę z max 200ml mleka i 4 łyżek płatków, bo ta półpłynna z 400ml mleka jest dla mnie zdecydowanie za rzadka :) Zalewam wieczorem gorącym mlekiem, a rano dodaje kubeczek jogurtu i owoce.

      Usuń
    7. a ja wpierniczam owsiankę na słono, wytrawną - nie cierpię słodyczy
      z papryką, cebulą a ostatnio z czarną soją, omnomnom

      Usuń
  4. Uwielbiam hummus :) najbardziej ten o smaku karmelizowanej cebulki! Muszę w końcu sama spróbować go zrobić. Gosiu jem hummus prawie codziennie jako przekąskę lub drugie śniadanie z dodatkiem warzyw, jest to ok dwóch łyżek myślisz ze można go spokojnie jeść co dzien? Dziekuje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gosiu, ile Tobie gotuje się ciecierzyca do miękkości? Ja mogę gotować ją i 1,5 godziny i i tak zawsze będzie twardawa. Czytałam kiedyś, że dużo szybciej ciecierzyca gotuje się, gdy doda się odrobinę sody oczyszczonej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niemożliwe.
      A moczyłaś minimum 10 godzin ?
      Mi gotuje się 30 minut i jest mięciuteńka. Ale ja moczę.

      Usuń
    2. To pewnie zalezy od cieciorki :)
      A może solisz wodę? Sól powinno się dodawać w trakcie gotowania, bo inaczej będzie się długo gotować albo będzie twarda. Dodanie sody oczyszczonej rzeczywiście przyspiesza gotowanie, ale radzę uważać, bo mi się parę razy rozgotowała na papkę.

      Usuń
    3. Im starsza ciecierzyca tym dłużej się gotuje.

      Usuń
  6. czy ciecierzyca z puszki moze być?

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tą dostępnością pasty tahini nie jest aż tak źle, w supermarketach dostaniemy bez problemu. Polecam jednak zamawiać ją przez internet, bo wychodzi taniej i dostępne są takie, których nie dostaniemy w sklepach stacjonarnych - prawdziwa tahini powinna być lejąca, a np. bardzo popularna pasta firmy Primavika jest zbita. Wczoraj byłam na warsztatach u Marty Dymek z bloga Jadłonomia i między innymi o tym mówiła. Poleca pasty tahini arabskie bądź izraelskie, a odradza tureckie :) aaa no i prawdziwy hummus nie ma w swoim składzie żadnego tłuszczu (oliwy czy oleju), to tylko ciecierzyca + tahini + woda (lodowata) + przyprawy, natomiast oliwą polewa się z wierzchu już gotowy hummus w naczyniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tradycyjny hummus ma tłuszcz bo tahini jest z tłuszczem ;) i jest go tam baardzo dużo ;)
      Z tahini jest kłopot, bo jak publikowałam przepis na hummus w zeszłym roku masa komentarzy była właśnie o problemie z zakupem pasty.
      Oczywiście można ją kupić w necie.

      Usuń
    2. Ma tłuszcz, ale tylko z mielonych ziaren sezamowych. oryginalna tahini nie ma w swoim składzie żadnego "obcego" tłuszczu.

      Usuń
    3. Pierwszy raz ostatnio robiłam hummus ze strony Jadlomania i wyszedł rewelacyjny ale myśle ze ten będzie równie dobry a przede wszystkim bardzo zdrowy

      Usuń
    4. To oczywiste, że tahini jest z tłuszczem, skoro robi się je z sezamu. Chodziło mi o to, że nie dolewa się dodatkowego, wyszczególniłam nawet w nawiasie, że chodzi o oliwę czy olej. Nie jest to atak, że Twój przepis jest be, tylko warto zaznaczyć, że prawdziwy i oryginalny hummus nie ma w swoim składzie dolewki tłuszczu i tyle.

      Usuń
  8. A czy do pasty tahini można użyć oleju lnianego zamiast sezamowego??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obawiam się że zmieni smak bo jest dość charakterystyczny w smaku

      Usuń
    2. Ja właśnie robię z olejem lnianym i po prostu jest wyśmienity, najlepszy, jaki jadłam. Dodatkowo polewam hummus olejem lnianym na talerzu i wybieram go kawałkami cieplej własnej pity,albo ciabaty, albo bułeczki.... Coś pysznego. Pozdrawiam Aga P.

      Usuń
  9. Malgosiu jak zjadlam za duże śniadanie z nerwów... I czuje pelnosc to co teraz? Mniejsza przekąska czy odczekać 4-5 h do nast posiłku?

    OdpowiedzUsuń
  10. Małgosiu, czy może być olej ryżowy? zamiast rzepakowego? Albo oliwa z oliwek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ryżowy lub rzepakowy tak,
      oliwa z oliwek nie ponieważ ma zbyt intensywny i wyrazisty smak

      Usuń
  11. a co powiesz na temat chałwy jeść czy raczej unikać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jem raz na jakiś czas bo uwielbiam,
      rzadko bo rzadko ale zdarza mi się ;)

      Usuń
    2. a kupujesz czy robisz sama?

      Usuń
    3. kupuję ;)
      lepiej kupić bo jak się robi to zawsze za dużo wychodzi ;)

      Usuń
    4. Ja też chałwę uwielbiam! Nie masz może Małgosiu przepisu na jakąś domową chałwę? :)
      Przepis na pewno wypróbuję!
      Dobrego tygodnia!

      Usuń
    5. no tak ale z drugiej strony w robionej to się wie co jest a w tych kupowanych różnie bywa...

      Usuń
  12. Witaj Gosiu, hummus z pomidorami wydaje się być przepyszny :) mam pytanie niewiązane z postem, mianowicie jak liczyć kaloryczność soków swiezo wyciskanych? Wydaje mi się, że wartość całych owoców czy warzyw to za dużo, bo jednak w sokowirowce zostają odpadki i nie mam pomysł, jak to obliczyc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy mogłabym wiedzieć, co to za program i jak go dostać?

      Usuń
    2. To profesjonalny program dla dietetyków - Alliant.
      Kosztuje 2500 brutto więc nie jest ot tak dostępny.

      Usuń
    3. A ja korzystam kaloryczności podanej w Twoich jadłospisach:) Póki co bez problemu każdy znajdowałam.

      Usuń
  13. na diecie lekkostrawnej hummus odpada? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niekoniecznie,
      trzeba usunąć rafinozy i ugotować z kminkiem,
      jeśli nie masz bardzo rygorystycznej diety lekkostrawnej to możesz ale na początek bardzo ostrożnie z ilością,

      Usuń
  14. Ja robiłam hummus w piątek, dzisiaj już go kończę i chyba czeka mnie kolejna tura - najgorsze dla mnie jest przecieranie, ale dla tego smaku to zrobię WSZYSTKO :) A tahini robię z podprażonych nasion sezamu. ;) Mnie osobiście ona baaardzo smakuje na chlebie razowym z ogórkiem kiszonym. :)
    Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  15. Z innej beczki - pytanie o zakwas - jak długo mogę go trzymać w lodówce? dwa tygodnie wytrzyma? Zwykle piekę chleb co tydzień w niedzielę, wczoraj ni e mogłam, chciałbym następny upiec dopiero w niedzielę - wytrzyma czy się zepsuje? Może lepiej zamrozić? Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super przepis na hummus wypróbuje bo jest prosty i pewnie super smakuję. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. A z czym oprócz pieczywa można by jeszcze jeść hummus?? Mam ogromną ochotę na niego tylko z czym to jeść??

    OdpowiedzUsuń
  18. A z czym jeszcze oprócz pieczywa jeść hummus??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten zrobiłam gęsty, typowy do pieczywa ale jak robię rzadszy to używam jako dip do maczania warzyw

      Usuń
  19. Gosiu, ja troche nie na temat, ale bardzo zalezy mi na twojej opinii (jak rowniez opinii innych czytelnikow). Co sadzisz o poscie Daniela, czyli poscie warzywno owocowym? Zamierzam go zastosowac przez okolo 2 tygodnie czyli niezbyt dlugo. Obawiam sie tylko ze oprocz tluszczu strace takze miesnie, noi boje sie tez efektu jojo. Zdaje sobie sprawe ze powinnam sie pozadnie przygotowac do takiego postu, na co dzien odzywiam sie zdrowo, ale wiem ze zjadam za duzo miesa i cukru. O poscie Daniela znalazlam wiele pozytywnych opinii realnych osob ktore go stosowaly. Wiem ze nie jestes do konca przekonana do tego typu detoksow dlatego chcialabym znac twoje zdanie na ten temat, Dziekuje. Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam już o postach owocowo -warzywnych.
      Post jest w zakładce Trochę Zdrowia.

      Usuń
  20. Trafiłam na bloga wczoraj i jestem zachwycona.
    Przepraszam, że tu zadaję to pytanie, ale to najnowszy post - gdzie mogę znaleźć przelicznik zapotrzebowania kalorycznego. Grzebię, grzebię i nie mogę wygrzebać;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czy ciecierzyca z puszki nie jest gorsza od tej namaczanej i gotowanej w domu? Jeśli nie to którą wybrać: tą konserwową (tańszą) czy gotowaną na parze (Bonduelle)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie na parze,
      owszem ta gotowana w domu jest najlepsza,

      Usuń
  22. a musialam przegapic, ok dziekuje :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny przepis, na pewno po sesji wypróbuję :) Co Pani sądzi o miodzie, naturalnym oczywiście, dodawanym do owsianki (około łyżeczka od czasu, do czasu)? Pytam bo w żadnym jadłospisie nie znalazłam miodu :) Staram się korzystać z Pani rad i żyć zdrowo choć teraz z tym ciężko bo wiadomo, że w czasie sesji człowiek potrzebuje paliwa do nauki po nocach więc mam wrażenie, że kaloryczność moich posiłków nieco wzrosła ale i tak staram się jeść jak najbardziej zdrowo i naturalnie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak najbardziej, do porannej owsianki pewnie ;)
      oczywiście ilości rozsądne

      Usuń
  24. Jeśli hummus to nie kminek a kmin rzymski (do gotowania lub zmielony do przyprawienia), różnica w smaku duża, a działanie takie samo. No i trochę soku z cytryny.

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam tahini <3 Mam w domu słoiczek firmy Primavika i całkowicie się uzależniłam. Dodaję codziennie do śniadania :)

    OdpowiedzUsuń
  26. O, co za zbieg okoliczności, też dziś robiłam humus :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Małgosiu, pewnie nie zdajesz sobie do końca z tego sprawy, ale oczekiwanie na personalną dietę od Ciebie należy porównać do... niecierpliwego, radosnego czekania na wspaniałą niespodziankę :). Chociaż wyraźnie zaznaczyłaś, że czas oczekiwania na nią to parę dni, z uporem maniaka co pół godziny "wchodzę" na pocztę i wypatruję....a może to już, może za chwilkę..... :) Dziewczyny, Wy tez tak macie??? Pozdrawiając Was wszystkie i Ciebie Małgosiu muszę kończyć......,bo "pędzę" sprawdzić e-maile :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaję sobie sprawę bo wiem ile formularzy czeka na wycenę.
      Ale cóż mam począć ? Zatrudnić 5 osób do pomocy ? Zlecić moją pracę innej firmie zewnętrznej?
      Ja mogę w 100% odpowiadać za swoją pracę a nie za czyjąś dlatego pracuję sama i swoje diety piszę sama. Zresztą osoby które zamawiają dietę chcą ją ode mnie.
      Doba ma tylko 24 godziny a ja mam jeszcze bloga na którym sama widzisz z jaką częstotliwością jestem i rodzinę z 2 dzieci. Nie robię dziennie 20 diet bo nie jestem w stanie.
      Jak chcesz umówić się np. do lekarza to też czekasz na wizytę.
      U mnie czeka się na wycenę.
      Pewnych rzeczy nie przekroczę.
      Piszę po 5 diet dziennie i więcej nie jestem w stanie.
      W zakładce dietowej jest jasno napisane z których formularzy aktualnie pisze diety i kiedy z jakich będę wysyłała wyceny. Nie trzeba sprawdzać skrzynki co 5 minut.
      Jestem tylko człowiekiem i mam ograniczone moce przerobowe.
      Blog ma 80 tysięcy unikalnych użytkowników a ja jestem jedna.

      Usuń
    2. a i dodam jeszcze że nie oczekiwanie na dietę a oczekiwanie na wycenę bo jak otrzymasz wycenę i ją zaakceptujesz to czas oczekiwania na dietę to 1 maksimum 3 dni robocze,
      wycena to tak jak oczekiwanie na termin do np. lekarza

      Usuń
    3. Oczywiście, moja kochana, ja to wszystko rozumiem i broń Boże nie był to zarzut:) Zdaję sobie sprawę z ogromu maili z prośba o dietę, o Twój ograniczony czas pracy i bardzo słusznie, że mądrze dzielisz go między nas i Twoją Rodzinę, która nota bene jest NAJWAŻNIEJSZA! Chciałam tylko, żebyś wiedziała jak Jesteś dla nas Ważna i żadna firma zewnętrzna nie pomogłaby nam tak jak Ty! Chciałam, żebyś się uśmiechnęła, a nie zasmuciła! Przepraszam, jeśli Cię uraziłam... pewnie już mam taki gruboskórny żart. Pozdrawiam!!!!

      Usuń
    4. :))
      Ja bym chciała wszystkim pomóc, każdemu na 200 % bo każda historia, każda jedna osoba jest dla mnie ważna, ale ja też wiem że ja odpowiadać mogę tylko za siebie dlatego pracuję sama i diety piszę i zawsze będę pisała sama.
      A chętnych jest dużo, teraz jeszcze lekarze mnie polecają w kilku przychodniach, wiem bo kontaktowali się i pytali czy mogą. Ja wiem że moje diety przynoszą efekty bo piszę dla całych rodzin, dla sąsiadów czy znajomych moich klientów. Fama się roznosi ale każdy czeka na swoją kolej.
      I musi czekać cierpliwie.
      Na pocieszenie powiem że jak już dostaniesz wycenę to 1-3 dni i masz dietę i potem kontynuacje masz już bez kolejki.

      Usuń
    5. No i doczekałam się...dzisiaj otrzymałam Małgosiu dietę od Ciebie :):) W pełni profesjonalną, spersonalizowaną, dostosowana do moich potrzeb, ale przede wszystkim do chorób, z którymi się od dawna borykam. Dziękuję, dziękuję, dziękuję..... "Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili". Pozdrawiam, Jola. :)

      Usuń
  28. Nie jadałam dotąd ciecierzycy, pora spróbować :)

    Mam jeszcze pytanie związane z jadłospisem jako takim - jakiej firmy - o ile podajesz konkretnie marki? - bakalie kupujesz. Pewnie też kupujesz takie niesiarkowane, i bez ewentualniei nnych dodatków, coś kojarzę markę Helio, ale nie wiem czy w jakimś sieciowym sklepie można kupić ich bakalie?

    I mam jeszcze pytanie związane z innym wątkiem, gdzie pytałam o liczbę kalorii, nie wiem dlaczego nie chciała się tam dodać moja odpowiedź,w każdym razie

    Mam 152 cm wzrostu i 54 kg wagi obecnie i wychodzi mi to zapotrzebowanie kaloryczne 1600 kcal z kawałkiem (wiek 32 lata), mnożąc razy 1,4 (ćwiczę w domu z Chodakowską 6 razy w tygodniu, na razie głównie te lżejsze treningi, dziś pierwszy raz turbo spalanie - to nie wiem czy mnożyć razy 1,4 czy 1,9?) i moje pytanie jest takie czy obniżając dietę o raptem 100 kcal do 1500 nie będzie to u mnie za mało wg Ciebie? pisałaś mi już pod tamtym wątkiem że 1200 odpada bo zawsze będzie efekt jo-jo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kupuję różnych firm, i bakalland, i helio - przed spożyciem myję w ciepłej wodzie aby usunąć siarkę

      mnóż przez 1,4 bo 1,9 to treningi profesjonalne dla sportowców,
      przy Twojej aktywności ja bym widziała 1800 kcal zwłaszcza że startujesz z 1200

      Usuń
  29. Małgosiu, czy jest taka możliwość, że mimo spadku wagi (nawet do dolnej granicy prawidłowego BMI), odstający brzuszek pozostanie? Czy mimo prawidłowej wagi tłuszcz może pozostać w kilku miejscach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem, i ma to też związek z tym co się danego dnia zjadło albo generalnie z funkcjonowaniem przewodu pokarmowego,
      osoba która ma skłonność do wzdęć będzie miała w połowie dnia wystający brzuszek mimo prawidłowej wagi,

      Usuń
  30. Dzień dobry Pani Gosiu.
    Mam stłuszczenie wątroby,czy mogę jeść hummus i tahini?
    Pozdrawiam Urszula Klonowska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak.
      W Twoim przypadku tłuszczu powinno być w granicach 20 % i w tę ilość możesz wkomponować hummus i tahini.

      Usuń
    2. Slicznie dziękuje za odpowiedż.Pozdrawiam cieplutko.Urszula Klonowska.

      Usuń
  31. Czytam ten blog od kilku dni i mam pytanie? Od ilu kalorii powinnam zacząć zeby waga spadała. Mam 49 lat 154 cm ale waga 68kg, więc przydaloby się schudnąć. Przyznam ze moja aktywnośc fiz niestety jest bardzo mierna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma Pani nadwagę.
      Pani PPM to 1435 więc a bym Pani dała 1600 spokojnie.
      I w Pani przypadku 25 % tłuszczu bo 30 w Pani wieku nie potrzeba, plus nawet 20 % białka aby zmniejszyć katabolizm bo już w Pani wieku procesy kataboliczne przeważają nad anabolicznymi i reszta dużo warzyw i owoców + pełnoziarniste węglowodany.
      Te tłuszcze po w 90 % powinny być źródła Omega 3 które po pierwsze zmniejszają stężenie pochodnych prozapalnych oraz są świetne na pamięć i koncentrację.

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za fachową odpowiedź. Myślę że na początku spróbuję skorzystać z Twoich inspiracji. Jeśli nie będzie mi szło samej, zwrócę się o indywidualną dietę. Pozdrawiam gorąco i wyrazy uznania za wiedzę i pyszne przepisy. Gosia

      Usuń
  32. Świetne pasty kto wie, czy w przyszłości nie wykorzystam ich do swoich dań. Ogólnie ostatnio zacząłem eksperymentować ciągle z czymś nowym. Jedne wychodzą mi super inne nie. Różnie to bywa z eksperymentami .

    OdpowiedzUsuń
  33. Małgosiu czy jak ugotuję cięciorkę z kminkiem to czuć go potem w Tahini? Przyznam, że nie przepadam za tą przyprawą.

    OdpowiedzUsuń
  34. Gdzie można kupić sezam? Kupujesz go na wagę czy w torebkach?

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja jeszcze obowiązkowo dodaję do hummusu kilka ząbków czosnku oraz sok z połowy cytryny, olej lniany i gotowe. Dopiero wtedy jest intensywny pyszny smak. Polecam Aga P.

    OdpowiedzUsuń
  36. Gosiu, cala miseczka tahini to ile to mniej wiecej lyzek?

    OdpowiedzUsuń
  37. Może zadam głupie pytanie ale co zamiast sezamu mogę dodać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tahini bez sezamu nie istnieje, to tak jakby chcieć bitą śmietanę bez śmietany,
      hummus bez tahiny też nie jest już hummusem,
      są produkty ktorych nie da się zastąpić ;)

      Usuń
    2. Kiedyś na wieczór miałam kryzys (duży głód) miałam cieciorkę w puszce, ale sezamu nie miałam, więc zrobiłam pseudo hummus dodając tylko czosnek i trochę oleju sezamowego (zamiast sezamu właśnie). Cukinie, marchewkę i paprykę pokroiłam w słupki i ten niby hummus jako dip też dał radę!

      Usuń
  38. Małgosiu ile taki hummus z suszonymi pomidorami może być przechowywany w lodówce od zrobienia?

    OdpowiedzUsuń
  39. pierwszy raz w życiu jadłam!Pierwszy raz w życiu robiłam!mmmmmmmm zakochana!!! Ile można trzymać ten hummus tradycyjny w lodówce? Chce zrobić więcej i zabierać sobie po trochę do pracy :D

    OdpowiedzUsuń
  40. pierwszy raz zrobiłam z pomidorami ,jest przepyszny :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Czy może być ciecierzyca z puszki?

    OdpowiedzUsuń
  42. Czy mogę podać chleb z cienko posmarowanym hummusem 13-miesiecznemu dziecku? Lub pieczony kotlecik z ciecierzycy? W internecie jest tyle teorii co do podawania maluchom roślin strączkowych, że już sama nie wiem... Będę wdzieczna za opinię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście. Tylko na początek niedużo aby nie wzdęło. Trzeba obserwować reakcję. To są jednak strączki.

      Usuń
  43. Można prosić o wsadzenie opcji wydrukowania przepisu?

    OdpowiedzUsuń
  44. Ile osób tyle opinii, ale nie ma co licytować się na wydajność blenderów, czy potępiać dodatek oleju, który występuje w wielu przepisach na tahini. Osobiście go nie dodaję, bo mój humus zawiera inne olejonośne składniki, a nie chcę, żeby był bombą kaloryczną. Bywa natomiast, że dodaję trochę wody dla rozluźnienia.
    Sezam prażę sama, miksowanie zajmuje zaledwie kilka minut, bo nie używam blendera, tylko młynka, który ma większe obroty i otrzymuję lekko tłustawą, idealnie gładką pastę, ale półpłynna to ona nie jest... Jeśli ktoś uważa, że perfekcyjne i żmudne zmielenie sezamu da konsystencję ociekającą olejem, to niestety się zawiedzie.
    Ugotowaną na mięciutko cieciorkę miksuję blenderem razem z pastą tahini - trwa to chwil kilka. Na koniec dodaję zmieloną w młynku (ale na grubo) przyprawę seroendeng i trochę garam masala. To taki mój pomysł na wersję indonezyjską z orzechowo-kokosową, nieco słodkawą nutą :-)
    Twoją wersję, Małgosiu z suszonymi pomidorami i bazylią też na pewno wypróbuję, bo wygląda super zachęcająco :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  45. Mam pytanie. Jak długo możemy przechowywać przygotowana pastę tahini? :-)

    OdpowiedzUsuń
  46. czy osoby na diecie cukrzycowej mogą jeść hummus?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ale robiąc kanapkę z hummusem zjedz ją z warzywami np. papryką

      Usuń
  47. 80 g suchej cieciorki to ile to g juz ugotowanej (lub tej z puszki?

    OdpowiedzUsuń
  48. Zrobiłam. Obie tradycyjną i tą z pomidorami i bazylią, dosypałam szczyptę świeżo mielonej papryczki chili dla podkręcenia smaku, ale nawet bez tego obie są boskie.



    Mniam

    Dziękuję za kolejny wspaniały przepis
    Pozdrawiam cieplutko, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  49. Ile to jest "cała miseczka"? Mówię o tahini - cała porcja z proporcji podanych wyżej? Bo miseczka miseczce nierówna...

    OdpowiedzUsuń
  50. Zrobiłam tahini i jest w smaku gorzko sezonowe tak to ma smakować? Pierwszy tak to robie.

    OdpowiedzUsuń