wtorek, 3 lutego 2015

Dlaczego wystartowałam w Blog Roku 2014 oraz co chcę przekazać startując w tym konkursie ?





Moi drodzy, od dziś do 10 lutego można oddawać głosy na blogerów w konkursie Blog Roku 2014.
Jakiś czas temu pytałam Was na Facebooku, czy mam zgłosić się do tego konkursu.
Nie byłam do tego przekonana, ponieważ mi, jako blogerce i dietetyczce, ten konkurs nie jest do życia niezbędny. Żaden konkurs, żadna wygrana w jakimkolwiek konkursie nie zwalnia z ciężkiej pracy, nieustannego dokształcania się, doskonalenia warsztatu i 100 % zaangażowania w to, co się robi.  
Ja kocham swoją pracę, kocham pisać dla Was diety, pisać artykuły, uwielbiam dostawać od Was listy z metamorfozami, bo to dodaje mi skrzydeł i energii każdego dnia.
Dlaczego więc wystartowałam ?
Za chwilę kolejna wiosna i kolejny zmasowany atak dziwacznych diet w gazetach, mediach, internecie. Mnóstwo osób będzie przekonywało, że dziwaczne głodowe diety sprawią, że latem wskoczysz w bikini i będziesz królową plaży. 
Firmy farmaceutyczne będą bombardowały swoją ofertą cud w niemal każdym bloku reklamowym.

Oddając swój głos na Qchenne inspiracje nie oddajecie swojego głosu na mnie osobiście, ale na światopogląd i idee, które promuję. Marzy mi się, aby ludzie w końcu zrozumieli, że szczupła sylwetka nie oznacza drakońskich diet i wyrzeczeń. Bo już nie tylko Małgosia schudła jedząc normalnie i zdrowo. Za Małgosią stoją już setki osób. Nie jestem już samotnym okrętem, ale mam za sobą całą flotę.
Marzy mi się, abyśmy zostali zauważeni. Nasz światopogląd. Aby się w końcu przebić przez dietetyczne lobby i powiedzieć głośno: jedz normalnie i chudnij zdrowo!
Lobby firm farmaceutycznych jest ogromne. Za drakońskimi dietami idzie ogromny przemysł suplementów diety na odchudzanie i na wyniszczenie organizmu, które owe diety spowodują. Sama jestem od miesiąca wręcz bombardowana takimi propozycjami. Na szczęście nie muszę tego robić, bo ja nie żyję z reklam na blogu. Rekomenduję tylko to, do czego sama jestem w 100% przekonana.
Marzy mi się, aby przysłowiowa Pani Kowalska przestała wierzyć czasopismom dla Pań, że dieta 1000 kcal odchudzi ją o 10 kilo w 2 miesiące. Aby zrozumiała, że każda taka dieta spowalnia metabolizm i kończy się efektem jojo, a tego kolorowa gazeta niestety jej nie powie.
Mnóstwo moich klientów to właśnie osoby, które zaufały dziwacznym dietom. Po 2 miesiącach zdrowego, normalnego odżywiania same nie mogą w to uwierzyć. To nieprawdopodobne, jak dorosłej osobie można wmówić że jedzenie 1000 kcal i w kółko tego samego może ją odchudzić na stałe.
Marzy mi się, aby nasz głos i światopogląd przebił się do powszechnej świadomości.

Jeśli zgadzasz się z moją teorią i masz ochotę powalczyć ze mną, będzie mi ogromnie miło, jeśli wesprzesz mnie swoim głosem.
Rozumiem, że jeśli głosuje się własnym portfelem, to nie jest to takie proste, dlatego tym bardziej dziękuję za wszystkie oddane głosy.
Aby oddać głos na Qchenne inspiracje 
wystarczy wysłać SMS o treści E11137 pod numer 7122. 
Koszt SMS-a to 1,23 zł. Dochód z SMS-ów zasili konto Fundacji Dzieci Niczyje. 


05.02.2015
Z całego serca dziękuję za głosy i przemiłe słowa. Jest mi naprawdę bardzo miło :)

110 komentarzy:

  1. poszło ;) nigdy jeszcze nie głosowałam w tym konkursie, ale teraz czuję, że spełniam swój obywatelski obowiązek ;) trzymam kciuki najmocniej na świecie!
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  2. Zrobione :-) Najlepszy blog! Kocham Twoje jadłospisy, codziennie mnie inspirują! Nie ma lepszego bloga! Jestem uzależniona :-] Pozdrawiam Aldona

    OdpowiedzUsuń
  3. Już wysłane . Małgosiu jesteś Wielka za to że dzielisz się z nami swoją wiedzą zaglądam do Ciebie od roku i czytam wszystkie posty ile ja się tu mądrych rzeczy dowiedziałam

    OdpowiedzUsuń
  4. Wysłane! Powodzenia, 3mam kciuki :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Poszło, życzę Ci wygranej Małgosiu :-)! Anna

    OdpowiedzUsuń
  6. Poszło. To również mój obowiązek obywatelski. Zbyt dużo przepisów i dobrych rad stąd biorę.
    Pozdrawiam
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  7. Hallo Malgosiu od ponad miesiaca zagladam. Na Twoja Blog i jestem pod wrazeniem zaczelam Stosowac Twoje jadlospisy ale jekos Waga Mi nie ubywa moze potrzebuje troche czasu wyslalam Do ciebie formularz nie wiem czy dotarl i chciala bym zaglosowac ale mieszkam w niemczech moze. Sie uda zycze powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wysyłam SMSów w takich akcjach, ale teraz zrobiłam wyjątek,bo dzięki Pani jadłospisom dobrze się odżywiam, lepiej się czuję i nawet oszczędzam! Dziękuję, że Pani prowadzi ten blog. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Małgosiu, zasługujesz na wygraną jak mało kto!!! "Chcący" leczysz nasze ciała oporne, niechcący- stałaś się 'lekarzem dusz"! :) Czy zakładając swego bloga- wiedziałaś, że zyskasz taki rozgłoś??? Znając Ciebie i Twoją skromność- chyba nie.. :) Pozdrowienia!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. I kolejny głos ode mnie. ;-) Jestem gościem na twoim blogu czasami nawet 5 razy dziennie :)) Trzymam kciuki za Ciebie!
    Pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  11. Małgosiu, masz 8 milionów 647 tysięcy 959 gości....gdyby każdy z nas wysłał sms-a....., niezła perspektywa ;) Panowie i Panie..... nie ma na co czekać :) Wysłałam już głos na Małgosię z każdego telefonu z domu, gdyż zagłosować można tylko raz. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzięki ubiegłorocznej akcji blog roku 2013 trafiłam na Ciebie i twój pogląd na żywienie i jedzenie.
    Mój oddany dziś SMS to jeszcze jedna kropla która drąży skałę nie siłą ale częstym spadaniem (jak mówi stare przysłowie pszczół :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie biorę udziału w takich akcjach ale w tym przypadku nie dało się inaczej- głoś oddany:) Życzę powodzenia, wierzę, że wygrasz! Blog jest niesamowity! Czytam, podglądam, zaczynam stosować, tylko ciągle czasu brak, żeby gotować jak należy. Wierzę jednak, że się uda i także schudnę zdrowo! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie zaglosowalam i życzę Pani powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja wysłałam i teraz trzymam kciuki w konkursie! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. to głos poleciał:)nie mogłam sobie tego odmówić:D

    OdpowiedzUsuń
  17. Sms wysłany.
    Małgosiu blog który prowadzisz jest dla mnie prawdziwą inspiracją.
    Dzięki, że nas wspierasz i dzielisz się swą ogromna wiedzą i doświadczeniem.
    Pozdrawiam Dorota;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślę, że to może być promyk wdzięczności za dobroć Małgosi :) pozdrawiam,Magda

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też nigdy nie wysylalam smsow w takich "akcjach", ale tak jak moje poprzedniczki uważam, że to moj obywatelski obowiązek :) niech to będzie namiastka mojej wdzięczności Gosiu za to co dla nas robisz. Za Twoje serce!! Trzymam za Ciebie kciuki :) To Ty zaslugujesz na wygrana. Pozdrawiam, Dorota z lubelskiego:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Masz i moj glos :)
    Malgosiu oby spelnily sie Twoje marzenia, o ktorych pisalas wyzej. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja również zaliczam się do osób uzależnionych od Pani bloga:)dziękuję za inspirację.trzymam kciuki zasługuje Pani na wygraną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez z tych uzaleznionych od bloga Malgosi!
      Dzieki jej poradom i swietnie napisanym tekstom zmienilam na lepsze moje podejscie do odzywiania,gotowanie stalo sie przyjemnoscia.
      Blog jest bezkonkurencyjny, chce zeby wygral z calego♥!
      Dorota

      Usuń
  22. Poszło 3 SMS 😆 ze wszystkich komórek w domu 😘

    OdpowiedzUsuń
  23. No to poszlo ;-) pozdrawiam cieplutko. Zuza

    OdpowiedzUsuń
  24. Czy z zagranicy tez mozna ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja poprosilam o wyslanie rodzicow mieszkajacych w Polsce zeby wyslali moj glos na bloga Malgosi!

      Usuń
    2. Ja też i znajomych. W U.K też jestes znana



      Usuń
    3. W U.K też jesteś znana.

      Usuń
  25. Czekałam na tą informacje, głos wysłany :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. no, dietę 1000 kcal za moich czasów propagował Instytut Zywnosci i Zywienia w Kwadransie na Kawę, mityczna dr Białkowska i prowadząca Basia - swoją drogą kiepska reklama dla tego programu, gruba była zawsze, mimo diety .... głosuję wirtualnie, z mojej włoskiej sieci nie mogę wysłać smsa ....

    OdpowiedzUsuń
  27. Mieszkam poza granicami Polski - czy też mogę oddać swój głos?
    Pozdrawiam,
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam nadzieję, ze wygrasz:) wysłane:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Małgosiu, wysłałam SMS i otrzymałam odpowiedz twój sms został dostarczony ale nierozpoznany wysyłając go ponownie wpisz właściwą treść.
    ŻYCZĘ POWODZENIA

    OdpowiedzUsuń
  30. Po napisaniu komentarza wysyłam smsa,bo uważam,że swoją pracą zasługuje Pani na wygraną:) pod poprzednim wpisem pytałam o przykładową dietę i porady dla osób z crohnem,cieszę się,że planuje Pani taki wpis,bo pomimo mojej sporej wiedzy na temat mojej choroby,nadal nie jest idealnie,a wierzę,że Pani sugestie na pewno mi pomogą w tej męce...
    Mam jeszcze pytanie. Mam spory niedobór żelaza,wyczytałam gdzieś w komentarzach,że poleca Pani spirulinę. chciałam zapytać,w jakiej formie ją zażywać? tabletki, sproszkowana? Poleca Pani jakąś konkretną firmę? wyczytałam,że jest to niemały wydatek (jak na tabletki), czy naprawdę jest to tak skuteczne?
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj mój post o spirulinie. Jest w zakładce Trochę Zdrowia.
      Ja stosowałam w tabletkach. Dziś wzięłam ostatnią.
      Robię przerwę i wrócę do niej późną jesienią.
      Łącz produkty bogate w żelazo z produktami bogatymi w witaminę C. Żelazo się wtedy lepiej przyswaja.
      Przeczytaj też mój post o hemoglobinie.

      Usuń
  31. wysłałam, życzę powodzenia - naqleży Ci sie wygrana

    OdpowiedzUsuń
  32. poszło :) powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. poszło ,trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
  34. Obowiązkowo wysyłam ,dzięki Twojemu blogowi i Tobie moje życie zaczyna zmieniać się na lepsze -4kg mniej ,a to mam nadzieję dopiero początek.Z całego serca POWODZENIA !

    OdpowiedzUsuń
  35. Wysłany sms, życzę powodzenia i wygranej - a w ogóle niech wygra zdrowie

    OdpowiedzUsuń
  36. Gotowe :) Powodzenia świetny blog

    OdpowiedzUsuń
  37. Sms wysłany :-) powodzenia
    Małgosiu, mam pytanie. Odżywiam się dobrze, wg. twoich sugestii już od ponad roku. Błonnika w mojej diecie już od dawna nie brakuje. Jem pięć posiłków dziennie co 3 godziny. Pszenicy, poza otrębami praktycznie nie jadam. Mięso tylko dwa razy w tygodniu, najczęściej indyk. Wędlin w ogóle. Rzadko jednak sięgam po jogurty i kefiry - ze 2 razy na tydzień. Mój problem polega na tym, że praktycznie po każdym posiłku mnie wzdyma i mam gazy. Dziś na kolację o 19.00 zjadłam zupe z soczewicy i czuje sie fatalnie. Ale po soczewicy to rozumiem. Mam jednak to samo po owsiance, czy na mleku zwykłym czy sojowym czy ryżowym. Po każdym chyba chlebie, każdym obiedzie, a nawet i owocach. Z różnym nasileniem. Co mam robić? Czy warto kupić coś typu Espumisan czy jak to tam sie nazywa? Dodam , że ćwiczę po ok 1 godz, średnio intensywnie, 5-6 razy w tygodniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Twoim miejscu bym zrobiła sobie testy na nietolerancję bo coś ewidentnie Ci miesza.

      Usuń
    2. Miałam bardzo podobnie. U mnie wiązało się to z candida. Przeszłam na dietę bezglutenową (to moim zdaniem było najważniejsze względem moich objawów), nie jem cukru, drożdży, wieprzowiny, nie piję mleka krowiego i nie jem produktów, które Gosia podawała jako zabronione (poza herbatą). Przed rozpoczęciem diety szkodziły mi bardzo różne produkty także jogurt naturalny, migdały, jajka itd. Teraz jem je często na diecie i nic mi nie jest! Podejrzewam, że było to w takim razie jakieś działanie krzyżowe (możliwe Gosiu?). Pozbyłam się wzdęć, gazów, biegunek, bólu brzucha. Takie objawy towarzyszyły mi codziennie. Może u Ciebie jest podobnie. Pozdrawiam i trzymam kciuki :) P. S. Zagłosowałam na Ciebie Gosiu, bo w pełni zasługujesz :)

      Usuń
  38. Moja droga obiecałam że wyślę i zaraz wysyłam. Życzę Ci z całego serca przejścia do pierwszej dziesiątki a później do Warszawy na czerwony dywan. Mam nadzieję że i mój blog będzie na jednym z pierwszych miejsc. Pozdrawiam serdecznie Galeria Zosi z kategorii -Pasje i twórczość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zosiu życzę Ci z całego serca.
      Mnie czerwony dywan nie kręci, ale chcę utrzeć nosa lobby dietowemu bo sama jestem od miesiąca zasypywana propozycjami zareklamowania różnych specyfików.
      Odmawiam ponieważ jestem takim specyfikom przeciwna. Ale firmy tego nie rozumieją. Jeden Pan mi nawet napisał że co mi szkodzi, przecież zarobię na tym. Nie potrafił zrozumieć że ja nie chcę na tym zarobić, że ja nie potrzebuję takiego zarobku, zarobku na produkcie któremu jestem, przeciwna. Nie potrafił pojąć że mam zasady i te zasady są dla mnie droższe od pieniędzy.

      Usuń
    2. Jak dobrze,że są wśród nas tacy jak Ty :)

      Usuń
  39. Wyslane. Ooooo wiesz Malgosiu tak czesto tu zagladam ze ostatnio mi sie snilas:)))) Prowadzilas jakies warsztaty kulinarne. Robilismy rolade drobiową:) Pozdrawiam serdecznie. Momi.

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo mądrze napisane :) Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  41. Poszło 😊

    OdpowiedzUsuń
  42. Małgosiu! wysłałam, trzymam kciuki! Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  43. Trzymam kciuki bo niestety mieszkam za granicą i nie mam możliwości zagłosowania :( Małgosiu, mam pytanie o pomidory z puszki bo wyczytałam że zawierają szkodliwe dla zdrowia BPA, że kwasowość pomidorów powoduje ze BPA wrecz do nich przywiera i trzeba na nie uważać szczególnie. Ja uwielbiam np Twoją zupę z soczewicy, jemy ją teraz w okresie zimowym ze 2 razy w miesiącu (przez 2-3 dni bo gotuję duży garnek wg Twoich proporcji) i dodaje się do niej 2 puszki krojonych pomidorów. Czy wszystkie marki rzeczywiście są szkodliwe czy są jakieś może mniej szkodliwe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puszki są tak zabezpieczone teraz że w środku jest taka powłoka. Produkt nie ma bezpośredniego kontaktu z metalem.
      Myślę że nie ma się czego bać.

      Usuń
    2. Witam. Ja w lecie pomidory pokroiłam na kawałki, powkładałam do woreczków i zapakowałam do zamrażarki. I dzisiaj mam najlepsze i najzdrowsze zupy pomidorowe. Miłego dnia. Aga P.

      Usuń
  44. Może już kiedyś padło to pytanie, ale będę bardzo wdzięczna jak odpowiesz ;) A dokładniej chodzi mi o to,że Twój blog sprawił że chciałabym powiększyć swoją wiedzę na temat własnego organizmu i zdrowego odzywiania.. czy możesz zaproponować mi konkretne książki odpowiednie książki dla kogoś kto dopiero zaczyna temat ? Zależy mi przede wszystkim na wpływie odzywiania na nasz organizm. Na bloga trafiłam przypadkiem, ale to chyba był moj najszczesliwszy traf w życiu ;) Gratuluję i zycze dalszych sukcesów ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam książki dr Campbella, Dr Ornisha, dr Fuhrmana, świetną książkę Haylie Pomroy Dieta przyspieszająca metabolizm w której autorka świetnie opisuje jak działa nasz organizm.
      Polecam też książki Michała Tombaka.
      Myślę że na początek wystarczy ;)

      Usuń
    2. Dziękuję slicznie :)

      Usuń
  45. Trzymam kciuki za Ciebie i za to by taka fliozofia jedzenia wygrala i przestala byc uwazana za dziwactwo. Niestety ja caly czas uwazana jestem za dziwaczke gdy mowie ze czegos nie jem np chipsow lub kupnych batonikow albo gdy wyjmuje swojego zdrowego lunch boxa.

    OdpowiedzUsuń
  46. Pani Małgosiu, głos oddany. Dziękuję za Pani blog. Dużo zmienił w moim życiu na minus kilogram a na plus jakości codziennego życia. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  47. Witaj Małgosiu,
    na Twojego bloga trafiłam w piątek 31 stycznia przez zupełny przypadek czytając jakiś artykuł nie związany z dietetyką ale był podpięty w tekście Twój link. Widocznie nie ma przypadków....
    Twoja filozofia odżywiania bardzo zapadła mi w pamięć i ciągle nie przestaje myśleć o niej i zrobieniu w kwestii odżywiania samej siebie, bo czuję że koniecznie powinnam zgubic trochę kilogramów przy moim wzroście (178cm) i wieku (56 lat) i wadze blisko 90kg.!!!! Nie wiem czy zgłaszają się do Ciebie takie "starsze panie" ,bo po postach w komentarzach nie doczytałam się wpisów kobiet dojrzałych. Jestem bardzo daleka od wiary w to że diety o których czyta się w kolorowych magazynach i dlatego to co TY piszesz o zmianie nawyków w naszych głowach przekonało mnie całkowicie, aby wysłać sms na Twojego bloga . Nie wiem czy starczy mi siły do tego by gotować i całkowicie korzystać z Twoich rad, ale chce zacząć od tego weekendu....
    Jakie będą efekty mojego postanowienia napisze .....
    Wielkie dzięki za TWOJE ZASADY !!!!! I Z TEGO TEŻ POWODU GŁOSUJE NA CIEBIE
    Hanna z Gdańska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko, w jakimś tekście komercyjnym był podpięty mój link ?
      Pamiętasz co to za tekst i gdzie ?
      Mam mnóstwo klientek 50 + i bardzo dużo czytelniczek w tej grupie wiekowej ;)

      Usuń
  48. Małgosiu, nie pamiętam .Ostatnio dużo szukałam informacji o pomocy na łamliwe i rozdwajające paznokcie i możliwe, że tam była mowa o dobrym odżywianiu i wtedy był podpięty link, ale czy tak było to głowy nie dam uciąć..
    Cieszę się że nie jestem sama , teraz tylko wziąć się do roboty . Już zeszyt czeka na moje zapiski. Trzymaj kciuki bym rozpoczęla moją walkę z nadwagą, bo mam jeszcze inną motywację. W sierpniu ślub syna!!! i mama Pana młodego tez musi się prezentować!!!
    Hanna

    OdpowiedzUsuń
  49. Mój głos również oddany:):) Własnie za to, że tu wchodzę i się inspiruje przepisami i tym co chcesz przekazać a do tego podziwiam Twoje zaangażowanie!!!!Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  50. Od jakiegoś czasu interesuję się zdrowym odżywianiem , ale Twój blog bije wszelkie rekordy . Każdy dzień zaczynam i kończę od odwiedzenia go. Jesteś moją inspiracją i kopalnią mądrej wiedzy . Oczywiście też głosuję na blog Małgosi.

    OdpowiedzUsuń
  51. głos oddany :-)
    szkoda, że można tylko jeden, bo po wysłaniu 2go komunikat, ze już oddałam głos...
    pozdrawiam i życzę powodzenia, Ku Zdrowemu Odżywianiu :-)

    OdpowiedzUsuń
  52. i mój, i mój :) a przy okazji małe pytanko - jaki jest aktualnie czas oczekiwania na wycenę diety?
    pozdrawiam serdecznie, agatastan

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w zakładce pisze jakie diety aktualnie opracowuję i kiedy wyceny kolejnych

      Usuń
  53. Ja tez uwielbiam Twojego bloga. Inspirujesz mnie bardzo spisuję sobie Twoje przepisy, są bardzo w moim guście. Ja również wyślę smsa choc na nic nigdy w ten sposób nie głosowałam. Emi

    OdpowiedzUsuń
  54. Zupełnie zasłużyłas na mojego SMSa! Z przyjemnością wysłałam :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Gosiu już kiedyś pisałam, że na pewno będziesz sławna! Ale zasługujesz na to. Zawsze byłam zwolenniczką zdrowego żywienia, ale to Ty mi otworzyłaś oczy na fakt, że dietą 1200 nigdy się na trwałe nie schudnie. Nie lubię słowa dieta, ale bałam się zmienić swoje odżywianie na stałe (powiedzmy, że walcze ze słabościami hihi), a Ty udowodniłaś, że można fajnie, zdrowo i smacznie jeść, że to nie są tygodnie na zupie kapuścianej czy jedzenie samch warzyw z odżywkami białkowymi heh. Niestety nadal pokutuje przekonanie, że żeby schudnąć trzeba kolację zjeść do 18, owoców nie jeść po 15 itd. Polecam też Twój blog wszystkim znajomym, ale i tak pokutują różne zabobony dietetyczne.
    Pozdrawiam,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  56. Komu jak komu,ale Pani się należy jak najbardziej głos:) Już oddany.

    OdpowiedzUsuń
  57. SMS wysłany. Teraz trzymam kciuki!!!

    OdpowiedzUsuń
  58. Małgosiu!!!SMS wysłany-zasługujesz na niego w 1000%. Stosuję się do Twoich wskazówek dietetycznych i po 1,5 mies. widzę zadowalające efekty!!! Wszystko pysznie i bez głodowania! Ślicznie dziękuję za to,że jesteś!Pozdrawiam@

    OdpowiedzUsuń
  59. nie sposób było nie zagłosować na moją "żywicielkę" ;) komu, jak komu, ale Tobie, za to, co propagujesz to się medal należy!

    OdpowiedzUsuń
  60. Wysłałam SMS. Jesteś Wielka!Od niedawna zaczęłam czytać Twój blog i zaczynam stosować Twoje przepisy i jadłospis.Życzę powodzenia.Twoja imienniczka Małgosia.

    OdpowiedzUsuń
  61. I zagłosowałam :). Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Fantastyczny blog:-) zagłosowałam w takim konkursie pierwszy raz w życiu bo naprawdę Twój blog jest wspaniały. Od miesiąca jestem od niego uzależniona i już widzę efekty :-) nigdy nie natknęłam się na tak interesujący i przystępny blog. Fajnie że go znalazłam ...:-)

    OdpowiedzUsuń
  63. Sms wysłany. Dzięki serdeczne za bloga i za cenne rady, czytam "Cię" od roku i uwielbiam ;)
    Kasia K.

    OdpowiedzUsuń
  64. Gosiu pewnie, że zagłosowałam! Tobie to się święcie należy za tyle bezinteresownej pomocy dietetycznej. Bardzo lubię Twojego bloga i filozofię jedzenia, a nie głodowania;-) Czasami się śmieję, że jestem uzależniona od Quchennych Inspiracji;) Ale najlepszym komplementem powinna być chyba reakcja mojego męża po spróbowaniu kilku dań według Twoich przepisów: "Dobreee, jeśli to jest zdrowe to ja tak mogę jeść". ;)
    Kibicujemy Ci całą rodziną. Powodzenia!!

    OdpowiedzUsuń
  65. Wysłane! Trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Małgosiu, w co mogę szczególnie wzbogacić dietę przedszkolaka aby zwiększyć jego odporność ? Co sądzisz o tranie takim z apteki, co o miodzie manuca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miód, awokado po kryjomu do koktajli, orzechy, pełnoziarniste węglowodany, migdały, słonecznik, i duuużo warzyw i owoców.

      Usuń
  67. Sms wyslany :) w 100% zasluzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  68. Wyslalam. Od kilku dni jem wg porad Pani Malgosi, niby male porcje a ja jestem nazarta jak nie powiem co :-) Zdrowy styl zywienia i swiadome kupowanie staje coraz bardziej popularne, moze nastapi punkt zwrotny i wyrastajace jak grzyby po deszczu apteki na kazdym rogu ulic, z polkami uginajacymi sie od czesto nieprzysfajalnych suplementow diety ktore mozna brac jak gumy do zucia przy kasie w markecie zaczna znikac. Tego zycze sobie i naszemu spoleczenstwu. Piekna misja Pani Malgosiu.

    OdpowiedzUsuń
  69. No i mój głos też dodany Małgosiu robisz coś wspaniałego! oby tak dalej !

    OdpowiedzUsuń
  70. Głos oddany - podobnie jak w ubiegłym roku z wszystkich telefonów w domu a jest ich 5 ;)
    Pozdrawiam,
    wierna czytelniczka Monika

    OdpowiedzUsuń
  71. Głos z Irlandii też wysłany, mama akurat jest w odwiedzinach i posłużyłam się jej telefonem... Z bloga korzystam od 3 tygodni i polecam wszystkim wokoło, wszystko smaczne i proste w przygotowaniu, nigdy wcześniej tak często nie jadłam a jednocześnie czuje się lekko i wspaniale, już ponad 2 kg na minusie!!!

    OdpowiedzUsuń
  72. Sms posłany -Małgosiu jesteś WIELKA

    OdpowiedzUsuń
  73. Wysłane- trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Poszło. Życzę wygranej Jola z Radomska

    OdpowiedzUsuń
  75. Głos oddany nie tylko na bloga roku - ale na ulubione przepisy, a nawet "dietę"/styl życia, choć trzymam się raczej z przymrużeniem oka ;)
    Pozdrawiam a.licja

    OdpowiedzUsuń
  76. SMS wysłany na czas, trzymam kciuki za jak najlepszy wynik! :) A nawet jak nie zdobędziesz podium w konkursie to dla mnie i tak już dawno wygrałaś!! :)

    Małgosiu, mam też pytanie. Sporo ćwiczę na siłowni i biegam. Ostatnio zaczęły boleć mnie kolana. Lekarz powiedział, że mam odstawić nabiał zwierzęcy i po krótkim czasie poczuję poprawę. Co o tym sądzisz? Czy nabiał rzeczywiście ma takie negatywne działanie na stawy? Obecnie praktycznie codziennie na śniadanie i podwieczorek jem jogurt z dodatkami, 2x dziennie piję kawę z mlekiem i po każdym wyjściu na siłownię też jem jogurt z dodatkami. Z góry dziękuję za odp!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie nabiał a obciążone stawy. A powiedział Ci to lekarz ortopeda czy pierwszego kontaktu ?

      Usuń
    2. Był to lekarz ortopeda u którego kilka dni temu byłam z kontuzją nadgarstka po snowboardzie. Zapytałam przy okazji o kolana, które bolą po bieganiu i na siłowni (szczególnie przy wykrokach, przysiadach etc.). Powiedział żeby odstawić nabiał zwierzęcy i poczuję ulgę. Dodał też, że wszędzie słyszy się, że nabiał jest dobry dla kości i zalecany przy aktywności fizycznej a tymczasem bardzo wypłukuje wapń i tak naprawdę wyrządza szkodę osobom aktywnym fizycznie. Masz jakąś radę co mogę wyłączyć/ włączyć do diety żeby wzmocnić stawy? Dziękuję!

      Usuń
    3. To mit i szkoda że kolejny lekarz to rozgłasza.
      Aby wzmocnić stawy włącz do diety omega 3 ponieważ masz stan zapalny a omega 3 zmniejszają stężenie pochodnych prozapalnych.
      Czyli ryby, orzechy, awokado, oleje.

      Usuń
    4. Dzięki za wiadomość! Ratuje mnie ona przed dietą bez jogurtów naturalnych ;) Po rozmowie z lekarzem ograniczyłam nabiał do minimum i całe szczęście że skonfrontowałam jego opinię z Twoją. W takim razie startuję z Omega 3 ;)

      Usuń
    5. Małgosiu i o to chodziło: doradzaj, mów co można naprawić jedzeniem, obalaj mity lekarskie,(które de facto konsultujesz z innymi lekarzami:)), nie daj się stłamsić i wmówić sobie, że wchodzisz w Ich kompetencje. W końcu to TWÓJ!!! BLOG i do niczego nie zmuszasz! A atakowana będziesz, bo robisz coś altruistycznie i bezinteresownie; toć licho nie śpi.... Nie daj się MALEŃKA! :)

      Usuń