wtorek, 24 lutego 2015

Spaghetti z domowym pesto to żadne gotowanie, ale to fantastyczny sposób na włączenie kwasów Omega 3 i chlorofilu do diety.

























Przygotowanie makaronu z pesto ciężko nazwać gotowaniem, chociaż Włosi pewnie mieliby tu dużo do powiedzenia ;)

Jakiś czas temu opublikowałam na facebooku zdjęcie mojego obiadu którym był właśnie makaron z pesto.
Nie planowałam dodawać tego na bloga, bo cóż to za filozofia zrobić sobie takie danie.
Ilość próśb o opublikowanie receptury dowiodła, że mimo iż to chyba najszybszy obiad świata, to jednak nieszczególnie nieznany w kuchni statystycznego Polaka.
Moje pesto  znają chyba wszyscy moi stali czytelnicy. Możemy się spierać czy mają w nim być migdały, czy orzeszki pini. Dla smaku nie jest to aż takie istotne. Mi smakuje z migdałami, kto chce może dodać pini.
Takie pesto jest doskonałe na kanapkę, ale przynajmniej moim zdaniem nie nadaje się do spaghetti, ponieważ jest za gęste.
Pesto które ja robię do makaronów jest bez sera i bez migdałów. Całość jest lekka i delikatna.
Parmezan dodaję, owszem, ale posypuję nim już wymieszany z pesto makaron.

Chcę Wam też polecić szybszy sposób na przygotowanie pesto niż ucieranie blenderem. Ten sposób to malakser. Mam go już chyba 3 lata i aż samej ciężko mi uwierzyć, że nigdy wcześniej nie wpadłam na to aby zrobić w nim pesto.
Ucieranie blenderem jest długie i żmudne, każdy kto kiedykolwiek robił pesto, doskonale o tym wie. Malakser uciera składniki na gładką masę w 30 sekund.

Pesto to kolejny sposób na włączenie kwasów Omega 3 do diety.
Wielokrotnie pytacie mnie o to jak zastosować różnego typu oleje. Pesto jest świetnym rozwiązaniem. Nie dodawajcie tylko oleju z pestek winogron bo tam Omega 3 nie ma.
Świetnie sprawdzi się za to olej rzepakowy nierafinowany, tłoczony na zimno, olej lniany, oliwa z oliwek, olej z czarnuszki i wiele innych.  

Omega 3 zmniejszają stężenie pochodnych prozapalnych, więc to składnik obowiązkowy w diecie osób z jakimikolwiek zwyrodnieniami, problemami skórnymi i jakimkolwiek stanem zapalnym w organizmie.

I wreszcie mój ulubiony składnik - chlorofil.
Chlorofil nazywany żywą krwią roślin występuje w roślinach o barwie zielonej.
To taki nasz codzienny detoks ponieważ chlorofil oczyszcza organizm z toksyn, oczyszcza krew, limfę, działa przeciwzapalnie i chroni przed działaniem wolnych rodników.

Jako ciekawostkę powiem, że jeśli chodzi o żelazo, to osławiony wszem i wobec szpinak ma 2,8 mg w 100 g, natomiast niepozorna bazylia 3,2 mg.  

Ilość na jedną osobę to ok. 80 g makaronu (ja ostatnimi czasy kupuję orkiszowy) i jednej łyżki pesto.


Składniki na pesto:
* 100 ml dowolnej oliwy 
*  2 pęczki (krzaczki) bazylii
* mały ząbek czosnku
* sól
* łyżeczka soku z cytryny 

Wszystkie składniki wkładamy do malaksera i blendujemy na gładką masę.



































W osolonej wodzie gotujemy makaron. Odcedzamy, mieszamy z pesto.
Danie posypujemy startym parmezanem. 
Gotowe !


145 komentarzy:

  1. chyba dzis zrobie, tak cudnie wyglada :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam pytanko czy to jest makaron zwykły czy pełnoziarnisty?? Jaki stosujesz do tego typu dań??No i jeszcze jedno czy kobieta karmiąca może jeść bazylię?? Przydałby sie Małgosiu ogólny artykuł o matkach karmiących. Ponoć jest ich coraz mniej bo boją się kurczaka ryżu i marchewki. Ja niedługo rodzę drugie dziecko, nie jem mięsa moja dieta to głowie warzywa owoce, ryby,nabiał , jajka. Pamiętam że z pierwszą córką przez 3 pierwsze miesiace musiałam zacząć jeść kurczaka bo niestety dużo rzeczy było zakazanych np. cebula, grzyby, córka też nie tolerowała brokułów, bałam się też jeść przez pierwsze miesiące produktów sojowych bo są na liście silnych alergenów. Te trzy miesiące to była jakaś gehenna ale bardzo zależało mi na karmieniu. W sumie wytrzymałam rok! Teraz trochę się boję powrotu do kurczaka i taty który w ramach prezentów będzie mi przynosił mięso...może coś podpowiesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest orkiszowy.
      Karmiąca bazylię ? Pewnie ;) Nawet powinna.
      Nie musisz jeść kurczaka. 100 g kurczaka ma tyle samo białka co mozzarella. A żelazo znajdziesz w roślinach. Owszem, nie jest tak dobrze przyswajalne jak z mięsa ale nie jedząc mięsa je się więcej warzyw więc i ta ilośc żelaza się zwiększa.

      Usuń
    2. Właśnie ja jem bardzo mało mięsa, a dużo warzyw i żelaza mam ponad normę.

      Usuń
    3. Ponad normę to chyba niebezpieczne?

      Usuń
    4. trzeba to zbadać, przyczynę, żelazo nie może być ponad normę

      Usuń
    5. No dokładnie, trzeba zbadać, ale nie mam pojęcia co badać..ferrytynę? coś jeszcze?

      Usuń
    6. żelazo, ferrytynę, transferynę (można do oceny wiązania żelaza i zapasów żelaza w organizmie), no i morfologia obowiązkowo.

      Usuń
    7. dziękuję :)

      Usuń
  3. Witam
    Uwielbiam makarony i na pewno zrobię to danie. A pesto z Twojego przepisu do chleba wprost uwielbiam.
    Bardzo bym chciała wyhodować bazylię na balkonie. Widziałam na zdjęciach wyhodowaną przez Ciebie i w związku z tym mam pytanie kiedy ją zacząć siać i jak ją pielęgnować aby urosła taka okazała jak u Ciebie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tu masz jak posiać http://qchenne-inspiracje.blogspot.com/2014/03/wiosenne-kwiatowe-dekoracje-i-wysiewy.html
      a pielęgnować ?
      podlewać po prostu

      Usuń
  4. Uwielbiam pesto z makaronem, ale nigdy sama go nie robiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super cenne informacje do przepisu:). Małgosiu, mam pytanie- jak zwiększać kaloryczność i jakie produkty i z jakim odstępem czasowym wprowadzać po kolei po długiej diecie oczyszczającej np. dr Dąbrowskiej. Po diecie bardzo się szczupleje- do efekt uboczny detoksu i nie ukrywam,ze jest to mi bardzo na rękę, nie chciałabym, aby kilogramy wróciły. Podpowiedz proszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwiększaj o 100 kcal co 2 tygodnie.
      Zacznij od dodania węglowodanów, potem tłuszcze i na koniec białka.
      Czyli najpierw dodajesz np. kaszę, potem np. awokado i mięso na końcu.

      Usuń
    2. Dziękuję Ci bardzo.A czy byłaby możliwość zamówienia takiej diety u Ciebie- ale nie miesięcznej tylko np. wzorcowy jadłospis na jeden miesiąc, potem powtarzający się jadłospis odpowiednio zwiększając wartości i potem kolejno? Przyznam szczerze,że byłam już na kuracjach oczyszczających i zawsze mam problem z wychodzeniem z niego.

      Usuń
  6. Małgosiu czy Ty też jesteś zdania, że matka karmiąca może tylko przysłowiową marchewke i gotowanego kurczaka? Tu gdzie mieszkam podejście jest zupełnie inne.Matka karmiąca może i powinna jeść wszystko -no może prawie.W okresie ciąży dziecko odżywiało się tym co my. Szczerze mówiąc polskie zalecenia w ogóle do mnie nie przemawiają.Uważam , że matka karmiąca musi jeść zdrowo I różnorodnie-również cebule,czosnek i nieszczęsnego brokuła. Wpędzanie matek w przysłowiową marchewke powoduje, że wiele z nich przechodzi na sztuczne karmienie, a jeśli nie, to odpokutuje swoją diete własnym zdrowiem, bo dziecko wyciągnie wszystko, co wartościowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko w Polsce głosi się takie herezje.
      Pamiętam jak urodziłam moją córkę 8 lat temu, a moja koleżanka swoją w Niemczech i w szpitalu podali jej truskawki. U mnie na oddziale byłaby już zbiorowa panka, a tam norma.
      Ja jak karmiłam córkę to jadłam wszystko. Absolutnie nic jej nie było. Natomiast jak urodziłam syna to pierwsze 4 miesiące byłam na bułce, kurczaku i marchewce bo miał straszne kolki i na wszystko reagował bólem brzucha.
      Wolałam nie jeść niż później całą noc nosić wrzeszczące dziecko.
      Więc jak widać trzeba obserwować dziecko i żadnym razie nie przechodzić na przysłowiowego kurczaka i marchewkę profilaktycznie. Tylko jeśli jest taka potrzeba.

      Usuń
    2. ja z pierwszą córką to tylko "suche bułki" jadłam jak karmiłam, bo przez trzy miesiące miała straszne kolki,chodziłam po lekarzach, podawałam kropelki na wzdęcia i uważałam żeby nic zakazanego nie zjeść, a kolki jak były tak były; całymi dniami nosiłam ją na rękach-masakra. aż wreszcie kolejna lekarka powiedziała, że trzeba czekać do 100 dni dziecka, wtedy przejdzie. i jak zaczęło się bez ostrzeżenia, tak się skończyło po tych 100 dniach. za to z drugą córka jadłam praktycznie wszystko i nic się nie działo. Magda

      Usuń
  7. Fajnie byłoby gdybyś napisała o tym artykuł. Wiele dziewczyn traci radość z tych fajnych chwil, bo marzą o jedzeniu :-) moja pierwsza córka reagowała, gdy jadłam produkty mleczne, więc je odstawiłam. Jednak jadłam wiele innych produktów i brak ulubionego jogurtu nie był tak straszny. Przy młodszej jadłam wszystko.Oczywiście nie fast food, czy tone slodyczy, tylko dobrze zbilansowane jedzonko. A w szpitalu na obiad dostalam np kasze jaglana zapiekana z jablkami polana musem truskawkowym :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Blog odkryłam niedawno i chłonę każdy wpis. Jestem pod wielkim wrażeniem ogromu pracy, jaki Pani wkłada w przygotowanie wpisów! Wielki szacunek :) Mam nadzieję, że Pani starania zostaną nagrodzone w konkursie Blog Roku. Trzymam kciuki i mocno kibicuję!

    OdpowiedzUsuń
  9. Gosiu,co myślisz o piciu pokrzywy? Jaki ma wpływ na cerę i włosy? Dziękuję z góry za odpowiedz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj pokrzywa to fantastyczna sprawa. Ohydna w smaku ale świetnie zrzuca zatrzymaną wodę, ma kolosalny wpływ na stan skóry i włosów.

      Usuń
    2. A przez ile czasu mogę ją pić, coś w stylu kuracji?

      Usuń
    3. nie ma tu jakichś specjalnych ograniczeń

      Usuń
    4. No właśnie są... pokrzywa wypłukuje witaminy z grupy B. Maksymalnie 3 tygodnie (1 kubek dziennie) a potem przerwa. Z ziołami trzeba uważać.

      Usuń
    5. Ja bardzo lubię pokrzywę:) nie wiem czemu dla Ciebie jest ohydna:) i rumianek, miętę, skrzyp polny, morwę białą... lubię takie różne ziółka do picia:)

      Usuń
    6. Dziękuję Kochana :)

      Usuń
    7. Osobiście kiedyś bardzo regularnie piłam pokrzywę, niestety mój organizm chyba jej nie tolerował, bo po 2 tyg. dostawałam wysypki na twarzy, i tak jest za każdym razem, gdy do niej wracam... Dlatego odstawiłam ją na dobre, bo w moim przypadku nie ma sensu się co chwila męczyć ze swędzącymi krostkami na buzi... Piję od 2 tygodnie czystek, 1 szklankę na wieczór - z naciskiem na wieczór. W moim przypadku wypijany w ciągu dnia wywołuje kichanie, katar, łzawienie (przykładowo liście z brzozy identycznie na mnie działały). Jestem chyba jakimś ewenementem :P

      Usuń
    8. Nie pijemy przecież tej pokrzywy litrami.
      Jedna szklanka dziennie, w ramach profilaktyki nie wypłucze witamin z grupy B jeśli dieta jest zróżnicowana, zawiera bogate w witaminę B pełnoziarniste węglowodany typu kasze, chleb razowy etc.

      Usuń
    9. Ja również miałam wypyp pryszczy po pokrzywie, przy piciu szklanki dziennie przez kilka tygodni :(

      Usuń
  10. Przepraszam, że trochę z innej beczki, a mianowicie odnośnie pieczonej papryki z amarantusem. Jak wlewałam do ziarenek bulion to zaczęły mi one mocno "skakać", a wręcz bryzgać na strony. Co zrobiłam nie tak? Możliwe jest ze za krótko trzymałam na patelni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ziarenka miały gorzki smak...

      Usuń
  11. A jak się ma do chlorofilu i w ogóle wartości odżywczych mrożona natka pietruszki czy koper? Warto mrozić koperek i pietruszkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto, jak najbardziej,
      mrożenie zachowuje wszelkie wartości,

      Usuń
  12. jaką sól himalajską polecasz,bo nie używam zwykłej bo to trucizna?

    OdpowiedzUsuń
  13. Pani Małgosiu, a czy pesto, które możemy nabyć w sklepach również jest zdrowe, czy jeść tylko to wykonane samodzielnie?
    A co Pani myśli o takich ziołach jak ostropest i czystek? Ostatnio zaczęłam dodawać do koktajli ostropest, wieczorami piję herbatkę z czystka, zaczęłam też zamiast zwykłej kawy pić żołędziówkę. Czy warto, czy może nazbyt uwierzyłam temu co przeczytałam o tych produktach w internecie? No i czy przy moim hashimoto mogę spożywać takie rzeczy? Czasem już się gubię co mi wolno a co nie:) A i jeszcze pytanie o sól, wiem że powinnam używać morskiej niejodowanej, ale nigdzie nie mogę takiej znaleźć. Jest dużo morskiej, ale wszystkie jodowane. Proszę o odpowiedź i dziękuję za cudownego bloga, który stał się moją prawdziwą kuchenna inspiracją:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie skład sklepowego pesto jest zadziwiający. No i smak. To tak jak z pizzą z dobrej pizzerii a mrożoną z supermarketu ;)
      Zrób raz sama a poczujesz różnicę.
      Ostropest i czystek polecam bardzo. O każdym będę niebawem pisała. Przy hashimoto można.
      Z soli polecam himalajską.

      Usuń
  14. Gosiu odpowiedz proszę, mam różne dolegliwości brzucha, byłam u lekarza po jakieś skierowanie na badania, a on kazał mi zrobić tylko mocz(b.liczne bakterie) i krew(hemoglobina 10)... dał leki na zaparcia i kazał jeść błonnik..heh lekarze :) jednak postanowiłam zrobić w końcu porządne muesli na śniadanie: płatki owsiane, gryczane, orzechy włoskie, migdały, siemie lniane itp. zjadłam z mlekiem i bananem, a na wieczór ogromny ból, nawet w nocy mnie budziło..dzisiaj od rana wydalam tylko śluz z niestrawionym wczorajszym śniadaniem, wszystko jak zgryzłam tak pozostało.. już nie wiem co ja mam jeść...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hemoglobinę masz poniżej normy. Bakterie w moczu, a leukocyty jak wyszły ?
      Ech ......
      Idź jeszcze raz do niego. Powiedz że masz ostre bóle, że po każdym jedzeniu i niech Ci da skierowanie na USG brzucha.
      Jak odmówi poproś żeby napisał na kartce dlaczego odmawia. Masz takie prawo.

      Usuń
    2. dokladnie Gosia dobrze mowi... USG jamy brzusznej zrob. ja mialam podobne problemy... zaczely sie od dziwnych boli brzucha delikatnych, biegunki wymioty narastalo.... potem uspokajalo sie i znowu..... niestety problemem byl woreczek zółciowy kamica

      Zbadaj sie i nie lekcewaz. Pozdrawiam

      Usuń
    3. Proponuje zrobić kał na krew utajoną oraz kolonoskopie. USG owszem można,ale za wiele bym się po nim nie spodziewała,bo wygląda to na problem z jelitami a ich w USG nie widać.

      Usuń
  15. Małgosiu co z tym dwutlenkiem siarki w bakaliach? czy wystarczy zalać je wrzątkiem?? Nawet wiórki kokosowe znanej firmy mają ten dwutlenek siarki, straszne to. Tym bardziej, że dzieci tak lubieją rodzynki, żórawinę itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja je zalewam gorącą wodą, trzymam trochę, przepłukuję i tak ze 2-3 razy,
      potem osuszam na ściereczce

      Usuń
    2. A nie można kupić ekologiczne niesiarkowane?

      Usuń
    3. Bez siarki są rodzynki sułtańskie firmy Bakkaland, w składzie tylko rodzynki i olej z nasion bawełny, ja zawsze je kupuję ;-)

      Usuń
  16. Właśnie napisałam do męża, żeby kupił bazylię wracając z pracy (-: Uwielbiam makaronowe potrawy Twoje Małgosiu! Jako matka karmiąca często wracam do Twoich przepisów (-:
    Mam prośbę ogromną. Otóż moja mała ma 5tygodni...od porodu strasznie wysuszyla mi się skóra na twarzy. Smaruję kremem nawilżającym-tym co zawsze, ale jakoś nie pomaga. Masz może Małgosiu jakąś wskazówkę dla mnie? Będę wdzięczna.
    Pozdrawiam z Trójmiasta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pij dużo, zwiększ ilość zdrowych tłuszczów, i kup sobie krem np. emolium dla dzieci

      Usuń
    2. Ooo...nie pomyślałam o emolium, a mam dla mojej Majki (-: Dziękuję Małgosiu, jesteś kochana (-:

      Usuń
    3. Bardzo dobry na suchą skórę jest krem Linomag, dla dzieci, z kroplą oleju np. lnianego. Już od pierwszego razu poczujesz ulgę.
      Miłego dnia.

      Usuń
    4. Skore ciezko nawilzyc od zewnatrz, wiec tak jak Malgosia pisze. Pij wiecej wody i zwieksz ilosc zdowych tluszczy: awokado, olej lniany, orzechy i pestki dzialaja cuda na wysuszona skore. Poprawi sie jej wyglad po kilku dniach :)

      Usuń
  17. Jakie sa wartosci odzywcze tego dania ?

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam Pani Małgosiu,

    Pani Małgosiu, piszę do Pani by móc się doradzić... Jeśli oczywiście jest to możliwe? Mam 157 cm wzrostu, obecnie waga pokazuje mi 41 kg (wiem, niedowaga, ale od zawsze ją miałam - takie geny), wiek mój to 28 lat (wkrótce 29), pracuję codziennie przez 6-8 h siedząco, ale również wykonuję ćwiczenia siłowe (te 3-4 razy w tyg. z różnymi obciążeniami. Np. obecnie w Martwym Ciągu biorę 30 kg, przysiad sumo 17 kg, przysiad zwykły także ok. 17 kg, wznosy bioder ok. 18-20 kg, wykroki ok. 8-10 kg, barki/biceps - 5/6 kg na każdą rękę, każdorazowo trening siłowy w moim przypadku trwa ok. 30-40 min), a także wykonuję interwały (w dni niesiłowe) 2-3 razy w tyg. przez ok. 15-20 min (1 min. szybkiego biegu, 1 min. spaceru i tak naprzemiennie przez wspomniane 15-20 min).
    Na czym więc polega mój problem? Posiadam fałdkę na brzuchu, nie jest ona mega duża, ale mimo wszystko jest i to mnie mocno irytuje... Dodatkowo nie zadowalają mnie uda (wew. str ud), a także cellulit... Spożywam co drugi dzień 1500 kcal (w dni siłowe), a w dni interwałowe 1300 kcal, co daje nam łącznie 1400 kcal tygodniowo (robię sobie rotację). W dni kiedy spożywam 1500 kcal mój rozkład BTW ma się następująco: B: 84 g, W: 170 g, T: 53 g. Zaś w pozostałe dni (1300 kcal) moje BTW wygląda tak: B: 84 g, W: ok. 100 g, T: ok 60 g. Nie wiem, czy przypadkiem za mało kcal nie spożywam, skąd taki wniosek? Każdy kalkulator mówi coś innego... Również obliczałam swoje zapotrzebowanie na podstawie przedstawionego przez Panią wzoru i wyszło, że moja podstawa ma sok. 1100 kcal (leżąc i nic nie robiąc), nie pomnożyłam przez 1,4, czy też 1,9 bo tak naprawdę nie wiedziałam, którą opcję wybrać dla siebie. Mimo mojej niedowagi posiadam efekt skinny fat i cellulit, zależy mi na niewielkim odchudzeniu się, ale i zbudowaniu masy mięśniowej (stąd trening siłowy), może też być rekompozycja ciała. Proszę mi coś poradzić odnośnie kaloryczności, zwiększyć kalorie, zostawić tak jak jest? Jak tak to o ile (byleby nie tyć w tkankę tłuszczową). Nie wiem, czy to ma znaczenie, ale mój typ budowy to gruszka (tkanka tłuszczowa bardzo lubi być pod pępkiem, w wew. str. ud i pośladkach, cellulit zresztą też). Będę bardzo wdzięczna za rady. Mam nadzieję, że coś mi Pani doradzi :) Z góry pięknie dziękuję za pomoc! :)

    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie umiem pomóc jak nie widzę problemu.
      Masz niedowagę :/
      Dieta nic tu nie da. Trzeba zobaczyć skórę i ocenić czy jest problem czy nie.
      Przepraszam że to mówię ale miesiąc temu znajoma przyprowadziła do mnie córkę która ma problem z fałdami na brzuchu.
      Ja natomiast miałam problem, bo tych fałd nie widziałam.
      Rozumiesz. Aby ocenić problem i zaradzić musiałabym widzieć.

      Usuń
    2. Małgosiu, jeśli chcesz to wyślę Ci na maila moje foty, może wtedy będziesz mogła mi pomóc? Tak, mam niedowagę... Od zawsze ;) takie geny... Wszystkie moje siostry tak mają.

      Usuń
    3. Małgosiu, mail z fotkami wysłałam ;)

      Usuń
  19. Witam Gosiu !
    czy mogłabyś poradzić mi i może innym też jak radzić sobie z podjadaniem przy rzuceniu palenia. Nie palę od 01.01.2015 - postanowienie noworoczne :) ale mój apetyt mnie przeraża, ja jestem ciągle głodna i wszystko mi smakuje - ja ciągle coś jem :( No i przytyłam już 3 kg :(
    pomocy, poradź coś proszę

    OdpowiedzUsuń
  20. Witam. Trafiłam na tego bloga przypadkowo i jestem mile zaskoczona. Jest Pani dietetykiem ,a ja mam problem, więc chcę się poradzić - kto na ten temat odpowie mi lepiej niż dietetyk :) mam zaledwie 14 lat, miałam nadwagę , którą zrzuciłam głodowaniem się. Schudłam 26kg , to sporo lecz nie jestem zadowolona z tego jak wyglądam. Chciałabym schudnąć jeszcze trochę, ale bez głodowania tylko zdrowo. Jakiś miesiąc temu zaczęłam głodówkę 800 kcal i teraz właśnie tyle jem. Chcę jeść zdrowo ,ale mam kilka problemów przez, które nie wiem jak się do tego zabrać: nie wiem co jeść, nie mam zbyt wiele czasu, boję się przytycia- to chyba największy problem. Boję się tego, że jeśli zacznę jeść zdrowo w rozsądnych ilościach to przytyję, a tego nie chcę. Pogubiłam się w tym wszystkim. Gdyby mogła mi Pani jakoś doradzić byłabym wdzięczna. Przepraszam za rozpisanie się i z góry dziękuję. Wspaniały blog.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedzeniem 800 kcal "rozwaliłaś" sobie metabolizm. Zakładam że wypadają Ci też włosy, masz słabe paznokcie i kłopoty ze skórą.
      W dziale Bądź Fit jest artykuł "Im mniej zjesz, tym bardziej utyjesz" - przeczytaj sobie.
      W ogóle przeczytaj sobie artykuły z tej zakładki.
      Musisz naprawić metabolizm a to wiąże się z tym że przytyjesz. Z tego artykułu dowiesz się dlaczego.
      Zwiększ kaloryczność do poziomu z moich jadłospisów. Przytyjesz i to Ci mówię otwarcie bo organizm dostanie jedzenia i w obawie przed kolejną głodówką zacznie magazynować.
      Nie martw się tym, to normalne.
      Jak wyregulujesz metabolizm, możesz pomyśleć o mądrej utracie wagi.
      Przestrzegam przed głodówkami bo rozwalisz sobie układ hormonalny, Ty się teraz rozwijasz. Zakładam że będziesz kiedyś chciała być mamą. Pomyśl o tym.

      Usuń
  21. Stosuję zdrową, zbilansowaną dietę redukcyjną, ale mam problem z zaparciami. Piję bardzo dużo, więc nie wydaje mi się, że tu leży problem. Warzywa i owoce w dużych ilościach więc błonnik też jest. Proszę doradź coś, to strasznie męczący problem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mogą być leniwe jelita. Zbyt mała perystaltyka.

      Usuń
  22. Muszę koniecznie spróbować zrobić to pesto. Zapisane! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja robię z natką pietruszki, bo taki przepis dostałam od znajomego włoskiego kucharza. Jest pyszne i chyba najbardziej pasuje oliwa z oliwek koniecznie dobrej jakosci. Często robie mojemu dwulatkowi, który uwielbia makaron we wszelakich wariacjach, ale niestety nie za bardzo zjada warzywa.

    OdpowiedzUsuń
  24. Gosiu, przepraszam że pod tym postem ale mam dosyć ważne dla mnie pytanie. Czy przy pobraniu wymazu (chodzi o kobiecie sprawy ginekologiczne) gdybym miała candidę wyszło by to przy pobraniu posiewu? Przepraszam Wszystkich że pod tym postem. Dziękuje za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam,że się wtrącam,ale wyjdzie.w obecnych bad. bakteriologicznych wymazu z pochwy zawsze określana jest obecność lub nie candidy....to standart.
      Gosiu, cudowny blog,jesteś moim Guru.
      Dziękuję ci że jesteś.....:) :)

      Usuń
    2. Ale nie wyjdzie czy w przewodzie pokarmowym. O to mi chodziło.
      Wyjdzie czy jest tam gdzie pobrany został wymaz ;) i jeśli tam wyjdzie to nie oznacza że jest w przewodzie pokarmowym

      Usuń
    3. Oczywiście że tak....ja akurat miałam na myśli miejsce z którego został pobrany wymaz...:)

      Usuń
  25. Mam takie pytanie Gosiu, czy na kolacje bułka grahamka taka 70-90 gram jest dobrym wyborem?do tego warzywa plasterek wędliny z indyka, ser biały?? Zawsze dzielę taką bułkę na 3 części i robię trzy kanapki. Zazwyczaj jadam taka kolację codziennie bo lubię pochrupać te warzywka i je najzwyczajniej rzuć. Zastanawiam się z tego względu czy to nie wpłynie na moją sylwetkę (chcę utrzymać wagę, ćwiczę przez cały tydzień po 1h dziennie). Zjadam raz dziennie taka grahamkę. Pozdrawiam Cię !

    OdpowiedzUsuń
  26. Gosiu wspominałaś, że sadzisz bazylię sama i starcza Ci ona na dużo czasu. Ile jej wysadzasz? Czy może w trakcie wiosny ją dosadzasz? Ja w tamtym roku posadziłam i szybko mi sie skonczyla :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 4 torebki,
      potem jak wykiełkują trzeba je poflancować, i potem obrywając listki, nie obrywać z jednego krzaczka wszystkich a z każdego po trochu,

      Usuń
  27. Witaj Gosiu :) jakiś czas temu napisałam do Ciebie e-mail, ale domyślam się, że nie miałaś czasu go przeczytac, a tym bardziej odpisać. Napiszę tutaj, bo już dłużej nie mogę i z góry przepraszam, że akurat tutaj. Otóż mam ogromny problem ze wzdęciami i gazami. Mój brzuch wygląda jakbym była w ciąży, czuję się z tym bardzo źle i nieatrakcyjnie, a co gorsza ochota na dalsze ćwiczenia maleje i moja motywacja do zrzucenia kilku kilogramów też spada z powodu tych dolegliwości. Zazwyczaj wzdęcia pojawiają się po zjedzeniu obiadu, często towarzyszą im też gazy. Na przykład dzisiaj zjadłam na obiad indyka podsmażonego bez tłuszczu z przyprawami dość ostrymi, do tego kasza jęczmienna, brokuł i pomidory suszone - razem wszystko wymieszane na patelni. Skutek - wzdęty, bolący brzuch. Wczoraj wieczorem zjadłam surową marchewkę - to samo, a w momencie próby wciągnięcia brzucha odczuwam ból, a czasami jestem zmuszona go wciągać, bo czuję się z jego powodu skrępowana.
    Czytałam Gosiu u Ciebie o diecie lekkostrawnej. Czy sądzisz, że zastosowanie jej na jakiś czas pomogłoby? Kiedyś myślałam, że to po mleku mam takie objawy, ale teraz to już sama nie wiem.. Może mam nietolerancje na gluten (też dzisiaj u Ciebie o tym czytałam)? Dodam Gosiu, że chyba mam też problem z zatrzymaniem wody w organizmie. Często mam spuchnięte łydki i uda. Staram się ograniczyć sól, od dwóch dni używam jej dużo mniej. Chętnie zamówiłabym u Ciebie diete, która pomogłaby zredukować te dolegliwości, jednak w tej chwili zupełnie nie mam na ten cel funduszy, stąd moja prośba o radę. Co mogłabym zrobić Małgosiu? Czy to wszystko może być też przyczyną tego, że w okresie od 5 stycznia waga spadła tylko o 1 kg i to ledwo? Będę Ci ogromnie wdzięczna za pomoc. I przepraszam za tak długi wpis. Pozdrawiam, Magda M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnaś jak najszybciej zrobić testy na gluten + mleko. Kup sobie np. food detective.
      Na uspokojenie przewodu pokarmowego powinnaś zastosować dietę lekkostrawną i teraz pytanie czy bezglutenową.

      Usuń
    2. Dziękuję Gosiu za odpowiedz :) tak właśnie myślałam że to mi zalecisz (przeczytałam mnóstwo wpisów na Twoim blogu, łącznie z komentarzami pod nimi). Tylko kurcze sprawdziłam ile taki test kosztuje i lekko się załamałam, bo ok 400zl dla studentki to sporo, nie chodzi o to, że marudze i wiem ze zdrowie jest najważniejsze.. A może orientujesz się Gosiu czy można takie badanie na nietolerancje wykonać jakos na NFZ w przychodni albo prywatnie u np. alergologa? Ja też postaram się zorientować w tym temacie. I Gosiu czy mogłabyś podać przykład jakiejś mądrej książki o diecie bez glutenu i lekkostrawnej? Spróbowała bym usunąć zakazane produkty oraz przyrządzać posiłki w odpowiedni sposób. I Gosiu czy myślisz ze te moje dysfunkcji mogą wpływać na to ze waga spada tak powoli i ze najprawdopodobniej mam zatrzymana wodę (przepraszam ze pytam ponownie o to, ale brak rezultatów okropnie zniecheca)? W 2013 roku schudłam zdrowo 17kg - z wagi 70 kg do 53, jednak zachlysnelam się swoją szczuploscia i niestety 7 kg wróciło przez ok 1,5 roku. A teraz od 5 stycznia spadł zaledwie 1 kg. Gosiu jeszcze raz dziękuję za porady i poświęcony czas, pozdrawiam ;)

      Usuń
    3. pójdź do alergologa i poproś o skierowanie na badania,

      Usuń
  28. 80g makaronu to waga przed ugotowaniem? Ile to będzie ilościowo np. na szklanki bo nie posiadam wagi kuchennej. Z góry dziekuje za odp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, to waga przed ugotowaniem,
      jak masz makarony takie gniazdka, to 2 gniazdka to właśnie 80 g

      Usuń
    2. Paczka makaronu waży 500g, tak? No to podziel to sobie na 6 porcji i każda będzie miała ok 80 g (6 x 80 = 480)

      Usuń
  29. Witaj Małgosiu :)

    na wstępie chciałam napisać że bardzo lubię Twojego bloga i bardzo często korzystam z Twoich przepisów, dziękuję!

    a teraz oje pytanie( nie do końca w temacie makaronu ;). Otóż ostatnio zauważyłam że mam problemy z utrzymaniem wagi ciała, choc jem bardzo zdrowo i staram się spędzać czas aktywnie. Jem ok. 1600-1700 kcal, mam 20 lat. Zerknęłam w temat o metaboliźmie i co> otóż wg wzoru wysżło mi ledwie 1500 kcal( jestem strasznym niźiołkiem- 148 cm i 44 kg).

    to przeciez ilośc jak na dietę O.o a chciałam trochę wysmuklić ciało, myślałam o zrzuceniu nawet ze 2 kg( przy moim wzroście to spora różnica ;) ale ile wetdy powinnam jeść? to skrytykowane 1000-1200? a potem całe życie 1500? to dla niskich osób to działa tak samo? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jedz tyle ile jesz + ruszaj się,
      zgubisz te 2 kilo i wysmuklisz ciało,

      Usuń
    2. kiedy właśnie jedząc te ok. 1600 ja lekko tyję, a ruszam się( codzinne długie specery, wf, fintenss czasami). To moze na mniejszej ilośći po porstu przestanę tyć. A co ze schudnięciem?

      Usuń
    3. nie przestaniesz tyć na mniejszej ilości jedzenia, to błędne koło,
      jedz zdrowo, regularnie i bądź aktywna,
      nie wiem jak wygląda Twoje jedzenie ale może trochę rozregulowałaś metabolizm ?

      Usuń
  30. Witam. Pani Małgosiu mam problem wstydzę się jeść przy innych ludziach ( chodzę do szkoły ) ,więc co mam zrobić ? Jak jeść 2śniadania czy lunch ? W domu jestem nie raz po 16 ,więc tak długa przerwa jest niekorzystna dla mojego organizmu. Nie umiem się przełamać, wszyscy się patrzą i peszy mnie to :( ma Pani jakąś rade na to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a czemu Ty przejmujesz się innymi ludźmi ?
      że patrzą ?
      niech patrzą,
      siadasz, zjadasz, i po sprawie,
      a jak się patrzą dziwnie to powiedz "dobre, polecam"

      Usuń
    2. Dziękuję, postaram się nie przejmować. Wspaniały blog.

      Usuń
  31. Gosiu widziałaś może już dietę Smart Food ? Ostatnio dużo osób praktykuje tą dietę. Co najgorsza da dieta jest niskokaloryczna, 800 kcal dziennie. Jestem w szoku, że można samemu jeść zdrowo, a tyle osób sięga po te torebki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolejna ściema, która rozreguluje metabolizm i zafunduje jojo jak tylko zakończysz tę pseudo "dietę"
      wiesz, chudnąć schudniesz, tylko jakim kosztem i na jak długo ;)

      Usuń
    2. Właśnie też tak uważam.
      Wolę sama gotować i trzymać się zdrowych kalorii :)

      Usuń
  32. Małgosiu a pesto wystarcza na ile porcji? mam liczą rodzinę. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Małgosiu mam pytanie odnośnie mięsa. Przez pół roku go nie jadłam, ale strasznie poleciało mi żelazo w dół. A od miesiąca jedzenia mam na twarzy pełno wyprysków, dodam, że głównie jem kurczaki. (Prędzej zrezygnowałam z mięsa, ponieważ uważam, że jest w nim dużo hormonów i chemii). Czy to możliwe, że tak zareagowała moja skóra?
    i jakie mięso mogę w takim razie wybrać ze sklepu? Może ktoś poleci ekologiczny drób w kujawsko-pomorskim?
    Pozdrawiam,
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  34. Witam Cię Gosiu, wiem, że na tym blogu skupiasz się bardziej na odchudzaniu, ale może mogłabyś też napisać jakiś post dotyczący zwiększenia masy? Zależy mi właśnie na tym, żeby zdrowo i równomiernie przytyć (nie tylko na brzuchu, ale bardziej w ramionach i ogólnie górnej części tułowia, bo brzuch i nogi są u mnie normalne, jednak obojczyki i żebra mi wystają, co wygląda okropnie niezdrowo :/) Wiem, że przez to mam niedowagę 47/48 kg przy wzroście 164cm. Jestem świadoma, że muszę zwiększyć tkankę tłuszczową, ale nie chciałabym żeby wzrosła ona tylko w dolnych partiach ciała. Bo ''efekty'' widzę tylko tam :/

    OdpowiedzUsuń
  35. Dziękuję za twój blog. Jest bardzo pomocny:)

    OdpowiedzUsuń
  36. ja chętnie zobaczyłabym przepis na pierogi z mięsem :( tęskno mi za nimi!

    OdpowiedzUsuń
  37. Małgosiu mam pytanie odnośnie nasion Chia, co o nich sądzisz? czy używasz ich np. do koktajli? jeżeli tak to do których koktajli moge dodać te nasiona?
    Jestem fanką Twoich przepisów wszystko jest takie pyszne :) proszę pomyśl o książce chciałabym wszystkie Twoje przepisy mieć w swojej kuchni w zasięgu ręki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo polecam i dodaję do wszelkich koktajli owocowych, tych bez mleka np. sok pomarańczowy + natka pietruszki + banan lub kiwi
      postaram się napisać o chia coś więcej w osobnym poście

      Usuń
  38. Czy 200 g ugotowanego makaronu razowego to dużo na obiad ( po ćwiczeniach fizycznych)? dla kobiety np. ze szpinakiem z czosnkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zależy przy jakiej kaloryczności

      Usuń
    2. Przy około 1600 dziennie, raz w tygodniu jem taki makaron ze szpinakiem pomidorem i papryką

      Usuń
    3. jeśli Ci sie to "mieści" w bilansie i taka porcja jest dla Ciebie odpowiednia, tzn. najadasz się ale nie przejadasz, no to w czym problem?

      Usuń
  39. Pani Małgosiu małe pytanko : ile razy dziennie można spożywać nabiał ? Wspaniały przepis, na pewno wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Gosiu, a czy jagody goji i nerkowce też są zabronione przy walce z candidą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. profilaktycznie tak ponieważ nie ma 100 % pewności co do sposobu przechowywania,
      chodzi o zarodniki pleśni na produkcie, nawet minimalne, które zdrowa osoba zwalczy bez problemu a chorej na candidę zaszkodzą

      Usuń
    2. Rozumiem. A gorzkie kakao na wodzie lub z odrobiną mleka migdałowego? Niczym nie dosładzane?

      Usuń
    3. super! dziękuję :)

      Usuń
  41. Witaj Małgosiu, uwielbiam makaron pod każdą postacią, w tym również z pesto :) Jedna mała uwaga - oliwa z oliwek jest lepszym źródłem kwasów Omega 6 a nie Omega 3, polecam fajną tabelę na Wikipedii pod hasłem "Kwasy tłuszczowe omega-3" ale i tak Cię bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja nie piszę o oliwie z oliwek jako o najlepszym źródle omega 3.
      We wpisie jest mowa o tym, że pesto jest doskonałym sposobem na wykorzystanie różnych olejów np. z czarnuszki, migdałów etc.
      Jako przykład podałam tez rzepakowy nierafinowany który Omega 3 ma najwięcej i dodatkowo najlepszy stosunek omega 3 do omega 6.

      Usuń
  42. Ile kcal ma to danie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łyżka pesto ma ok. 80 kcal + makaron i tu zależy jaka ilość a to zależy od tego ile je dana osoba

      Usuń
  43. mam pytanie czy modyfikujesz czasem jakoś to danie? Ja również uwielbiam makaron z peso, ale zawsze urozmaicam go jeszcze pomidorkami koktajlowymi i kawałkami sera pleśniowego. Ser to niekoniecznie dobry pomysł, ale nie próbowałam żadnej alternatywy, a sam makaron z pesto to jednak dla mnie trochę za mało :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Witam Pani Małgosiu,
    Proszę Panią o Pani zdanie (przepraszam ale nie związane z tematem niniejszego postu), mam 30 lat i mimo to bardzo lubię rano na śniadanko w pracy (praca biurowa) zjeść na ciepło kaszkę ryżową, taką dla maluszków:-) np. Nesttle. Kaszka jest jest owocowa z mlekiem modyfikowanym, przygotowuję ją dolewając tylko gorącą, przegotowaną wodę.
    Jest ona dość kaloryczna [ja jestem szczupła:-) ], wzbogacona o witaminy i minerały oraz o korzystne dla organizmu bakterie probiotyczne. Zawiera też różne oleje roślinne, np.: palmowy, kokosowy, rzepakowy, słonecznikowy (czy one są utwardzone, że występują w postaci proszku?) lecz nie wiem czy są one zdrowe?, który z nich jest najgorszy (przypuszczam,że palmowy )?
    Czy są jakieś przeciwwskazania dla osoby dorosłej do jedzenia takich kaszek, czy zawarte w nich oleje mogą przyczyniać się do rozwoju miażdżycy (jeżeli są utwardzone).
    Bardzo dbam o swoje zdrowie stąd moje pytania:-).
    Napiszę jeszcze, że kaszek jem ok 5 porcji na tydzień w okresie chłodniejszych miesięcy w roku.

    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za inspirujący Blog, czerpię z niego mnóstwo informacji. Życzę motywacji i czasu na jego dalszy rozwój.

    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, kaszka dla niemowląt zaspokaja potrzeby niemowlęcia a nie 30-tetniej kobiety ;)
      Jest tucząca bo ma sporo cukru, no ale piszesz że jesteś szczupła, więc ok. Możesz sobie pozwolić. Ja bym jednak, jak już bardzo lubisz ograniczyła się do 2 razy w tygodniu.
      Śniadanie ma być wartościowe pod względem odżywczym. To najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Taka kaszka dla 30-latki umówmy się nie jest wartościowa. Musiałabyś cała paczkę zjeść.

      Usuń
    2. Dziękuję za szybką odpowiedź :-)
      Miałabym jeszcze prośbę o wyjaśnienie wspomnianych przeze mnie wcześniej olejów roślinnych, które to kaszki zawierają. Kaloriami raczej się nie przejmuję, mój metabolizm jest ok (jem często, małe porcje i nie dopuszczam do tzw. ataków głodu), chciałabym dowiedzieć się więcej o tych olejach, ich właściwościach i mleku modyfikowanym (modyfikowane tzn. jakie?, to coś podobnego do mleka w proszku?).
      Dziękuję za poświęcony czas i wyjaśnienie nurtujących mnie pytań.

      Magda

      Usuń
    3. tłuszcz palmowy w kaszce dla niemowlaka jest co najmniej zastanawiający, i reszta przypuszczam że też jest utwardzona, no bo jak inaczej, przypuszczam że najpierw ten tłuszcz został uwodorniony a potem liofilizowany
      generalnie ze struktury cis zrobiono trans co jest szkodliwe dla zdrowia,
      tłuszczy trans nie powinno być w diecie więcej niż 2 % więc przypuszczam że producent zaleca tyle porcji tej kaszki aby tych 2 % nie przekroczyć i tym sposobem mieści się w normach

      Usuń
    4. Wynika więc z tego Małgosiu, że kaszki te nie są takie zdrowe jak by się wydawało! Rozumiem wiec, że to tylko cukier, szkodliwy tłuszcz i sztuczne witaminy?, a mleko modyfikowane tzn. jakie?
      Przepraszam za moją dociekliwość ale chciałabym zwiększyć zasób wiedzy :-)

      Usuń
    5. ja nie wiem czy wszystkie bo nie znam składu wszystkich kaszek,

      Usuń
  45. Brawo za wyciągnięcie prawdy o szpinaku! :-) Szpinak jest dobrym źródłem żelaza, najpopularniejszym, ale nie najlepszym, a poza tym, często źle go przyrządzamy, przez co tracimy jeszcze więcej źelaza: bit.ly/1Amhf1L.

    OdpowiedzUsuń
  46. Ale ślinka leci! Poza tym uwielbiam bazylię :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Dawno nie jadłem dobrego pesto. Nie mam niestety malaksera, więc będę musiał męczyć się jednak z blenderem, ale warto :) Makaronu orkiszowego nie jadłem, przyzwyczaiłem się do pszennego i ciężko jakoś się przerzucić. A ten przecież tuczący ;)
    Omega 3 jem w suplementach, ale wiadomo, że te "naturalne" są o wiele lepsze i lepiej wchłanialne ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Witam, czy tak przygotowane pesto do makaronu można podgrzać żeby danie było na ciepło ? Makaron niestety szybko stygnie, a nie wiem czy przy podgrzaniu na gazie pesto nie straci swoich wartości odżywczych. Z góry dziękuje za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. makaron odcedzamy, nie przelewamy zimną wodą !!! ponieważ żaden sos nie trzyma się wtedy makaronu,
      to przelewanie to Polski zwyczaj, Włosi tak nigdy nie robią,
      i wtedy ciepły, wręcz gorący makaron mieszamy z pesto

      Usuń
    2. dziękuje za informacje. A ile tej soli dajemy ? :)

      Usuń
  49. Małgosiu,
    chyba się pogubiłam. Piszesz, że wolisz migdały do pesto ale można orzeszki pinii ale ani jednego ani drugiego nie ma w składnikach, hhmmm. Czy to takie inne pesto bez tych składników?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. orzeszki lub migdały są w pesto do smarowania- w poście jest link,
      w pesto do makaronu nie ma orzechów

      Usuń
  50. Ile to pesto ma kalorii

    OdpowiedzUsuń
  51. Gotowanie żadne, ale smaczne i zdrowe. Gotowanie nie musi być przecież pracochłonne, dla mnie musi przede wszystkim smakować. Sam robiłem niedawno spaghetti z samym czosnkiem i oliwą - prościzna, a jaki smak. W prostocie jest moc :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja nie używam pesto do makaronów (jestem bezglutenowcem a makarony bezglutenowe są... dla mnie nie jadalne), ale używam jako pastę do chleba. Dla mnie to super sprawa. Robię wersję z pietruszką, bazylią, jarmużem i inne. Niesamowicie łatwo jest robić różne wersje smakowe.

    OdpowiedzUsuń
  53. Pyszne!!! Nie pomyślałabym że się najem samym makaronem z pesto ^^ Palce lizać ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. A gdzie parmezan, pecorino i prazone orzeszki pinni? :) Polecam dodac te skladniki do blendera, tak parmezan rowniez, a twoje pesto bedzie jednym z ulubionych dan :) Czasami wrzucam tez garsc rukoli. Najlepsze pesto ever!

    OdpowiedzUsuń
  55. Witam, a ja mam takie pytanko...chciałam doprecyzować ile to jest " 2 krzaczki bazylii " mam to rozumieć jako 2 doniczki ?? Z góry dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Bez czosnku to pewnie będzie bez smaku? Bo nie mogę czosnku:(

    OdpowiedzUsuń
  57. czy zrobię pesto w blenderze wysokoobrotowym o mocy 900W ?

    OdpowiedzUsuń
  58. Super fajny sposób zwłaszcza ze moi synowie nie lubią gryź mięsa..

    OdpowiedzUsuń
  59. Małgosiu, czy olej kokosowy do tego pesto tez się będzie nadawał? Posiadam bezzapachowy. Nie pozostawia posmaku kokosa przy smażeniu. Co myślisz?

    OdpowiedzUsuń