poniedziałek, 23 lutego 2015

Stop kradzieży w sieci !



Na dziś planowałam inny tekst, ale doszłam do wniosku , że powinnam o tym napisać.
Jest mi niezmiernie miło, że mojego bloga czytają koledzy dietetycy i koleżanki dietetyczki.
Miło że inspirujecie się moimi przepisami, przykładowymi jadłospisami, czytacie moje artykuły,  etc. 
Ale inspiracja to inspiracja, a bezwzględne kopiowanie mojej pracy to łamanie Ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskimi i prawach pokrewnych.

W ciągu ostatnich dni miały miejsce dwie sytuacje, które przelały czarę.
O każdej donieśli mi moi czytelnicy. 

Pierwsza to wykorzystanie mojego przepisu na Słoneczne Tagliatelle ( klik) przez Panią dietetyk mającą gabinet w Ustroniu i reklamujący go profil na facebooku.
Wspominana Pani zamieściła mój przepis jako swój (bez jakiejkolwiek zmiany w treści) i co gorsza zilustrowała go moimi zdjęciami. Zarówno finalnym zdjęciem potrawy, jak i zdjęciami z etapu powstawania.
Gdyby obok przepisu znalazł się link do mojego bloga z informacją Przepis pochodzi z bloga qchenne-inspiracje.blogspot.com nie byłoby sprawy. Gdyby przepis został zmodyfikowany, nie było by sprawy ponieważ byłoby to już inne danie, ale kopiuj - wklej plus moje zdjęcia to duże nadużycie.
Zarówno moje przepisy jak i artykuły można udostępniać. Nie ma tu żadnych ograniczeń.




Kolejna sprawa jest dużo poważniejsza.
Pan dietetyk z Warszawy, również oferujący diety online, skopiował z mojej strony zarówno opis jak dietę zamówić, jak i CAŁY FORMULARZ kropka w kropkę. W formularzu nie zmienił kompletnie nic.  


Nie zamieszczam o kogo chodzi ponieważ nie o napiętnowanie mi chodzi, a o zwrócenie uwagi na jedną istotną rzecz o której być może, wiele osób nie do końca wie.
Internet czy sam Google to nie jest wieli śmietnik, z którego można sobie coś pobrać i powielić jako swoje. 
Ja rozumiem że można tego nie wiedzieć, nie mieć świadomości. Każdy przecież kiedyś zaczynał. 
Ja też zaczynałam i też na początku popełniałam błędy, dlatego piszę tego posta, także jako przestrogę dla tych którzy zaczynają. 
Jak zaczynałam pisać bloga wydawało mi się że jak jakieś zdjęcie jest w google to jest bezpłatne, dla każdego. 
Szybko dowiedziałam się że jest inaczej i że każde zdjęcie jest czyjeś. Od bardzo dawna kupuję zdjęcia w banku zdjęć. Wszystkie zdjęcia przepisów są moje, natomiast zdjęcia będące ilustracją artykułów to zdjęcia które zakupiłam w banku zdjęć.
Piszę to także jako przestrogę dla innych blogerów. Jeśli macie na swojej stronie coś co nie jest Wasze, a nie kupiliście tego w którymś z banków, skasujcie to !!!
Jeśli ktoś posiada na swojej stronie coś mojego, co nie jest podpisane jako moje, proszę o natychmiastowe skasowanie lub podpisanie że "Pochodzi z bloga qchenne-inspiracje.blogspot.com"
Zwłaszcza jeśli strona jest związana z prowadzoną działalnością gospodarczą ! 

Bardzo proszę moich czytelników o czujność. 
Według Google Analitics jest Was każdego miesiąca ponad 90 tysięcy. Miejcie oczy szeroko otwarte i jeśli znajdziecie w sieci coś mojego pod czym nie ma informacji że pochodzi z mojego bloga, zgłaszajcie mi. 
W obliczu tego co się stało mam problem z przykładowymi dietami w konkretnych schorzeniach. 
Wiele osób prosiło ostatnio o opublikowanie przykładowej diety bezmlecznej. 
Skomponowanie diety bezmlecznej, w taki sposób aby była fajna, smaczna, różnorodna, pełnowartościowa nie jest łatwe. 
I teraz wyobraźcie sobie sytuację, że ja siedzę nad taką dietą, poświęcam swój czas, bezpłatnie udostępniam swoją pracę, swój tok myślenia, publikuję tygodniowy przykładowy jadłospis na blogu i tym sposobem daję gotowca innym dietetykom, którzy bez główkowania, bez bilansowania składników, bez jakiegokolwiek wkładu pracy mają gotowca do sprzedania swoim klientom.
Zalecenia będę publikowała cały czas. Zasady, wytyczne etc. O to się nie martwicie. 
Co do przykładowych diet w konkretnych schorzeniach w obecnej sytuacji mam duże wątpliwości. 

Kto jeszcze skopiował moją pracę i przedstawił jako swoją 

i wrzuciły na swojego facebooka oczywiście jako swój. 





63 komentarze:

  1. Napisz post o zakazu kopiowania, sciagnij z internetu czyjeś zdjecie z 'dont copy' Fail

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba pominąłeś moment w którym jest napisane, że autorka bloga kupuje zdjęcia do postów w banku zdjęć ;)

      Usuń
    2. I po co taka złośliwość? Autorka w tekście napisała, że posty na blog, nie będące przepisami kupuje w banku zdjęć, nie muszą być one podpisane.

      Usuń
    3. Czy Pan/Pani słyszał/a kiedykolwiek o bankach zdjęć? Jeśli nie, proszę uzupełnić braki w wiedzy, a dopiero potem zabierać głos w sprawie.
      M.

      Usuń
    4. napiszcie jeszcze kilka razy o banku zdjęć...

      Usuń
  2. Istnieje wiele kodów aby zablokować kopiowanie zdjęć i tekstu , sama z nich korzystam u siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale chyba zawsze można zrobić wtedy Print Screen i obciąć zdjęcie w edytorze. jakość trochę niższa, ale kopia zrobiona. Chyba, że i na to można założyć blokadę. :) Tego to już nie wiem.

      Usuń
    2. Ja bym do każdego autorskiego zdjęcia dodała spory znak wodny, taki "bezbarwny", jakby wytłaczany w obrazku na środku z napisem "quchenne-inspiracje.blogspot.com".

      Usuń
  3. Czy mam rozumieć, że znikną publikowane do tej pory co piątek jadłospisy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znikną, bez obaw ;).

      Cały czas jednak zastanawiam się nad publikacją przykładowych specjalistycznych np. bezmlecznej, w łuszczycy, przy PCOS etc. ponieważ o takie przyszło najwięcej próśb.

      Usuń
    2. podpisuję się przy PCOS :)

      Usuń
    3. tak! tak!!! PCOS, łuszczyca- prosimy! :)

      Usuń
    4. A ja przy łuszczycy. Mam brata z tym schorzeniem, tłumaczę mu jak ważna przy tym jest dieta, ale chyba nie do końca jest do tego przekonany. Ciągle je słodycze, które w jego przypadku nie są wskazane.. Jak pokazałabym mu przykładowy jadłospis sporządzony przez dietetyka, może bardziej by uwierzył w to jak ważne jest to, co jemy, szczególnie przy chorobach skóry.

      Usuń
    5. A ja poproszę o mix tarczycowo-insulinoopornościowy :)

      Usuń
    6. Ja też bym prosiła o PCOS, chociaż jakieś ogólne wskazówki, co można czego nie, na co zwracać uwagę :-)

      Usuń
    7. a ja czekam na post dotyczący diety niskobiałkowej m.in. w fenyloketonurii ;)

      Usuń
    8. Goska nie daj sie, podgladam sobie ciebie prawie od roku. Niestety narazie mnie nie stac na diete u ciebie bo przy PCO, Hashimoto, insulinoodporności to bym chyba cała wypłąte zapłaciła :) ale moze kiedys ..... :)

      ale kilka przepisow mi wpadlo do zołądka i bardzo lubie .... no lubie to ;) a tagiatelle warzywne pychotka.

      Nie znikaj, nie blokuj nas, dodawaj przeisy, bo bez ciebie bedzie nudno..... Mam nadzieje, że dalej bedziesz sie rozwijac, i robic to co do tej pory..

      POzdrawiam

      Usuń
    9. Będę nie martw się ;)

      A przy hashi, PCOS i insulinooporności zapłaciłabyś ok. 300 zł.

      Usuń
    10. Małgosiu, publikuj nie daj się, a my będziemy tropić oszustów i donosić!

      Usuń
    11. dieta w luszczycy proszę

      Usuń
    12. Gosiu,dodaj na kazdym zdjeciu swoj znak wodny, moze to troche uniemozliwi zlodziejom kradziez:/

      Usuń
    13. Małgosiu,
      doradzaj nam, pisz artykuły, dawaj wskazówki w odżywianiu w chorobie, ale diet nie udostępniaj. Jeśli klientki będą zadowolone z Twoich diet, to podadzą stronkę dalej. Jak udostępnisz diety w chorobach to na pewno je wykorzystają inni. Panu nie chciało się opracować formularza, a dieta na tydzień to super podpowiedź jak ułożyć resztę (z lepszym lub gorszym skutkiem) i zainkasować pieniądze.

      Usuń
  4. Piszę to jako informatyk który żyje także z własności intelektualnej W każdym zawodzie znajdą się czarne owce. Przypadki kopiowania cudzego tekstu są nagminne. Warto chociażby zaznajomić się z aferą Pakosińsko-Gruzińską http://di.com.pl/news/51328,0,Plagiat_pakosinsko-gruzinski_Rok_pozniej.html gdzie to znana postać zerżnęła równo z bloga a równie znane wydawnictwo Pascal tego nie zweryfikowało.

    Muszę ci jednak powiedzieć że nie masz co przestawać, z kilku powodów:
    a) Te osoby nie przestaną, zawsze będą zrzynać, jak nie od ciebie to od innych. Pójdź za angielską zasadą "imitation is highest form of flattery" czyli w wolnym tłumaczeniu okopiowanie jest największą pochwałą.
    b) Traktuj tego bloga jak ja traktuję oprogramowanie open-source. Oddaję swoją pracę za darmo społecznośći, po to żeby podnieść swój profil, znaleźć potencjalnych klientów, oraz po prostu uczynić świat troszkę lepszym (a w twoim przypadku także zdrowszym) miejscem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozwalam udostępniać czy powielać jeśli jest info że autorem jestem ja.
      Różne osoby czy formy związane z szeroko pojętym zdrowiem piszą do mnie z zapytaniem czy mogą dany artykuł udostępnić na swoim profilu. Ostatnio tak było po publikacji tekstu o artrozie. I ja się zgadzam zawsze ! Ale musi być podane kto jest autorem.

      Usuń
    2. Oczywiście że musi. Podchodzisz do sprawy bardzo dobrze! Warto tego typu naruszenia śledzić i tępić. Po prostu chciałem ci dodać otuchy i powiedzieć żeby się nei przejmować i robić swoje.

      Usuń
    3. Z różnych publikacji ludzi zajmujących się piractwem w internecie wynika, że im więcej kopii jest rozprowadzonych nielegalnie tym większy jest zysk sprzedawanego oryginału. Tutaj akurat mowa o filmach, nie mniej piractwo jest wszędzie i nie da się z tym wygrać, dlatego nie warto tracić na to siwe włosy.

      Usuń
  5. Małgosiu współczuję całej tej sytuacji, stresu z nią związanego. Dziękuję za czas jaki poświęcasz nam tutaj, każdy przepis.Trzymaj się cieplutko.
    Ps. Mam nadzieje, że pomimo tych okropnych sytuacji, wciąż będziesz nas wspierać

    OdpowiedzUsuń
  6. Małgosiu, myślę że fenomen Twojej osoby i Twojego bloga to właśnie to co inni robią tylko odpłatnie i równie często bez dostatecznej wiedzy. Nie pozbawiaj tych którzy Ci zaufali i polubili Ciebie na początku Twojej drogi Twojego wsparcia. Wiesz, że się obronisz :-) Masz tylu sprzymierzeńców!!! Zobacz ile osób ma oczy szeroko otwarte, dla Ciebie ! :-) Wiesz, że wiele osób zostanie Twoim indywidualnym pacjentem, ale wszyscy z niecierpliwością czekamy na każdy Twój nowy temat ! Myślę, że duuuuzo więcej tracą Ci którzy kradną Twoją własność. Ja nie skorzystalabym nigdy z usług takiego dietetyka ! A wiesz tez, Internet nie zapomina ;-) Acha, a o Swoje walcz, nie tlumacz się z tego. Masz do tego Prawo ! Ja pozostaje z Tobą - jak zawsze. :-) pozdrawiam Cię ! Beti

    OdpowiedzUsuń
  7. Niewątpliwie nie jest to przyjemne. Szkoda, że jest w Internecie gro osób, które same nie potrafią wymyślać nic konstruktywnego i posuwają się do kradzieży pomysłów innych.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasami Twoje przepisy są bardzo zbliżone do przepisów z książek Magdaleny Makarowskiej, układ menu zresztą też. Nie wiem, kto był pierwszy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam Magdaleny Markowskiej ale widzę że ktoś robi jej tu reklamę ;)

      Usuń
    2. Małgosiu, nie znasz żadnych książek Magdaleny Makarowskiej?

      Usuń
    3. Weszłam teraz w link który zamieścił ktoś poniżej i teraz już wiem o kogo chodzi.
      Nie kojarzyłam z nazwiska i teraz widzę na półce że mam nawet jedną książkę tej Pani.
      Schudnij pysznie jesienią i zimą. Książka jest w porządku, dużo ciekawostek ale teraz czytam ten link i widzę że to plagiat. Tzn. nie wiem czy akurat ta książka co ja mam w domu ale w ogóle te serie książek. Że przepisy z blogów i całe opisy.

      Usuń
    4. Szok.. i można wydać książkę.. Małgosiu, za bardzo się przejmujesz, bo Ty jesteś uczciwa i myślisz,ze inni też tacy będą..Moim zdaniem powinnaś prowadzić blog jak do tej pory, bo wielu osobom pomogłaś i pomagasz,to jest coś bardzo niezwykłego, ale to tylko moje skromne zdanie. pozdrawiam serdecznie.M.

      Usuń
    5. Nie reklamuję książek Pani Makarowskiej i nie mam zamiaru. Po prostu kiedyś, może było to rok, może więcej temu, przeglądając Twojego bloga zauważyłam jadłospis niemalże identyczny, jak w jej książce, nawet to sobie zapisałam. Kto po kim, nie wiem, nie mi w to wnikać. Nie mam nic wspólnego z tą Panią poza faktem, że ktoś nas sobie kiedyś przedstawił i mam jej wizytówkę gdzieś.

      Jeśli chodzi o plagiaty to w Polsce receptura nie jest objęta prawem autorskim. A sprawa Makarowska (i wydawnictwo) versus blogerki zakończyła się ugodą podobno, bo cześć blogerek sama popełniła plagiat publikując przepisy (nagminne w polskiej blogosferze), najczęściej z zachodnich magazynów kulinarnych.

      Usuń
    6. P. M. Makarowska okazała się autorką kopiuj - wklej czyli autorką plagiatu. pozdrawiam JK

      Usuń
  9. Czy Anonimowy ma problem z czytaniem? Jasno i wyraźnie zostało napisane, że autorka kupuje zdjęcia w banku zdjęć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Gosiu zgadzam się z przedmówcą! Czarne owce znajdą się wszędzie. Ja polecam Twój blog wszystkim. Gdy jest mowa o diecie o zdrowiu o fajnych przepisach. Bo warto tu wejść i być.Ale wiedziałam, że tak będzie, bo sama pisałaś, że wielu dietetyków rozdaje lipne diety z efektem jo-jo lub niepełnowartościowe, nie trudno zgadnąć, że skoro Twoje jadłospisy są mega skuteczne to będą to kopiować i podawać jako swoje. A etyka zawodowa? Powiem tak: niektórzy ludzie są z charakteru wredni, leniwi i chciwi i wątpie, że w kwestii zawodowej i finansowej się zmieniają wg etyki.
    Ja czekam na dietę bezmleczną ale tylko dlatego, że jestem ciekawa czym zamieniać nabiał bo chce trochę zmodyfikować swoją dietę. Jak nie opublikujesz przykładowego jadłospisu też będzie w porządku, ale wiele osób czeka na nią jak na zbawienie, bo nie każdego stać na dietę indywidualną. Niestety zawsze najbardziej obrywa niewinny.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ręce opadają. Ktoś ma czelność pisać tu o pani M.M.
    http://wawalove.pl/Popularna-ksiazka-okazala-sie-plagiatem-a5706

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt oficjalnie nie wie jak zakończyła się ta sprawa. Wiadomo, że książka wróciła do sprzedaży. I pojawiło się wiele następnych.

      Usuń
  12. Ludzie są okropni i bezczelni. Miejmy nadzieje ze to ostatni taki wypadek i wiecej juz sie nie zdarzy. Dobrze ze zostalo to juz usuniete.
    Trzymaj sie cieplo!

    OdpowiedzUsuń
  13. Gosiu jestem z Tobą. Ja na swoim blogu mam zamiar opublikować Twoja potrawę ze swoimi zdjęciami i tekstem i oczywiście źródłem. Zlodziejom mówimy NIE

    OdpowiedzUsuń
  14. W internecie znajdziemy również informacje na temat książek pani MM. Szkoda tylko ze informacje te poddają w watpliwosc samodzielność w tworzeniu książki .... Ot co ! Nieuczciwości się nie zapomina .... Co przejawia się w wielu opiniach i recenzjach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale numer. Nie miałam o tym pojęcia. Że też o takich aferach ja się zawsze ostatnia dowiaduję.
      Nie kojarzyłam z nazwiska tej Pani a okazuje się że mam jej książkę ;)
      Książkę oceniam bardzo dobrze, ciekawa, fajnie napisane tylko teraz czy też splagiatowana ?

      Usuń
  15. brakuje słów na takie zachowania w necie.... jak ważna jest Twoja praca to nie muszę chyba pisać :) ale .... Małgosiu mam 39 lat i dzięki Twoim jadłospisom wróciła mi chęć do życia - schudłam już ok 24 kg (już się tym chwaliłam) ale nie o to mi chodzi... jako osoba gruba nie miałam ochoty na wyjścia na miasto (w co się ubrać? - wszystko dla babć!!!), na imprezy na spotkania... siedziałam w domu i zmulałam.... Teraz moja rodzina zauważyła że się zmieniłam (wrócił uśmiech radość życia)..Teraz z ochotą zabieram się wieczorem za szykowanie posiłków do pracy (aż trzech :) ) i sprawia mi to OGROMNĄ radość!!!!! Dziękuję Ci .... Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  16. Żenada...powinni się wstydzić

    OdpowiedzUsuń
  17. "Nie narusza natomiast prawa autorskiego wykorzystanie pomysłu na daną potrawę, nawet gdy użyte zostaną identyczne składniki, w tych samych proporcjach i przy takiej samej procedurze praktycznego wykonania potrawy, o ile autor książki kulinarnej nada całkowicie inną formę opisowi przygotowania."-Kancelaria Prawnicza Traple Konarski Podrecki i Wspólnicy sp.j.


    Sam przepis można kopiować tylko nie całą treść łącznie z przygotowaniem, zdjeciami itd.

    http://legalnakultura.pl/pl/prawo-w-kulturze/zapytaj-prawnika/prawa-autorskie/89,prawa-autorskie-dotyczace-przepisow-kulinarnych

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo dobrze,z ę reagujesz w taki sposob! To, co piszesz, jest naparwdę fajne i wartosciowe. twój blog dodał mi inspiracji do zainteresowania się dietetyką. Być moze także zaodowo. Ale... no kurde, no nie ukradłabym treści nie podająć, że to od Ciebie! Ja wierze w etykę, no ale cóż... są ludzie i ludziska neistety...

    OdpowiedzUsuń
  19. Małgosiu Twój blog jest świetny i chętnie zobaczyłabym Twoje przepisy w formie książkowej - przepiękne zdjęcia i przepisy już są! Właśnie po półrocznej przerwie powróciłam do Twoich porad, ostatni tydzień jadłam 1400 -1500 kcal dziennie (tak jak wyliczyłam z Twojego bloga) i cwiczyłąm 5 razy w tygodniu i waga ani drgnie!czy to normalne?ile trzeba czekać na pierwsze efekty?może przerwą w zdrowym odżywianiu ( przytyłam 5kg) rozregulowalałam metabolizm?
    pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  20. "Nie narusza natomiast prawa autorskiego wykorzystanie pomysłu na daną potrawę, nawet gdy użyte zostaną identyczne składniki, w tych samych proporcjach i przy takiej samej procedurze praktycznego wykonania potrawy, o ile autor książki kulinarnej nada całkowicie inną formę opisowi przygotowania."-Kancelaria Prawnicza Traple Konarski Podrecki i Wspólnicy sp.j.


    Sam przepis można kopiować tylko nie całą treść łącznie z przygotowaniem, zdjeciami itd."

    Właśnie Małgosiu , bardzo lubię Twojego bloga , ale czytam też inne i faktycznie zauważyłam , że wiele przepisów podajesz w takich samych proporcjach i wykonaniu , tylko masz inne zdjęcia , więc wydaje mi się że lekko "przesadziłaś z ta aferą ", co nie znaczy , że blog mi się podobał przynajmniej do jakiegoś czasu .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Które konkretnie przepisy masz na myśli ?

      Nadmienię też że nikt nie ma patentu na kanapkę z szynką. Tak samo jak zupę pomidorową, rosół, kruche ciasto, makaron z pesto czy inne potrawy bazowe bo trudno określić kto był pierwszy ale kopiuj wklej przepis + moje zdjęcia to duża przesada.
      Ja nie bazuję na innych blogach ponieważ zwyczajnie nie mam czasu na ich lekturę.

      Usuń
    2. co do przepisow ok,prawo mowi tak i tak ale co powiesz anonimowy na skopiowanie formularza i opisu "Zamow diete" ?
      Dorota

      Usuń
  21. Przykra sprawa, szkoda że potencjalnie mogą stracić na tym Twoi czytelnicy - mam na myśli te diety dla osób z poszczególnymi schorzeniami. Mi np pomógł Twój wpis o diecie przy Hashimoto, dzięki Tobie dowiedziałam się że warto się przebadać w kierunku nietolerancji pokarmowych przy tej chorobie

    Nie przyszłoby mi też do głowy że ludzie z branży mogą być tak bezczelni i kopiować od konkurencji, ale chyba naiwna jestem

    Mam też do Ciebie pytanie, jeśli mogłabyś podpowiedzieć o ile jest jakiś trop dietetyczny - jak zmodyfikować dietę, jakie składowe diety mogą być problematyczne u osoby która ma chroniczne problemy z zatokami, od dziecka w zasadzie. Nie są to jakieś infekcje, stany zapalne ani nawet katar, ale osoba ta nie rozstaje się w sumie z chusteczką higieniczną, zawsze na jakiś etapie jej się przydaje. Chciałabym jakoś pomóc, podpowiedzieć, ale dla mnie laika to szukanie igły w stogu siania.

    Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dieta tu nie pomoże. Trzeba zrobić prześwietlenie zatok i znaleźć przyczynę.
      Być może katar ma związek z alergią na coś i raczej w tym kierunku bym szukała.

      Usuń
  22. Gosiu a ja Ci ufam i jestem przekonana o Twojej uczciwosci! Dziekuje za Twoja prace i poswiecenie dla anonimowych odbiorcow.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie cierpie takich ludzi co nie maja wlasnych pomyslow i kopiuja od innych.Dzieki za tego bloga,jest super i mam nadzieje ze dzieki Tobie uda mi sie schudnac!A tacy ludzie powinni byc karani!

    OdpowiedzUsuń
  24. Nienawidze ludzi ktorzy nie maja wlasnych pomyslow i kopiuja cos od kogos szczycac sie tym.Uwielbiam twojego bloga i mam nadzieje ze dzieki Tobie uda mi sie w koncu schudnac,a takich powinno sie karac.Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Małgosiu ja też czekam na dietę w łuszczycy. Co znaczy wcześniej wspomniane PCOS ?
    Trzymam kciuki za walkę z piratami. Wiem, że to bardzo denerwujące gdy ktoś żeruje na czyjejś ciężkiej pracy.

    OdpowiedzUsuń
  26. Czyli co że jak zerżnę od Małgosi przepis tylko najpierw napiszę pieprzem popieprz a potem solą posól/bo u Małgosi jest odwrotnie/ to tak można? To już jest inna forma opisu przygotowania potrawy itak można? No nóż się otwiera, chciałam powiedzieć ręce opadają.

    OdpowiedzUsuń
  27. Masakra. Jak ja robię Fajniedziałki to dodaję informację, że zdjęcia nie są moje i pochodzą z portalu takiego i takiego..

    OdpowiedzUsuń
  28. Gosiu,
    przede wszystkim szacun za kawał roboty i bloga! Małymi krokami będę szła Twoją drogą.

    Często kopiowałam sobie Twoje przepisy, drukowałam i wkładałam do małego segregatora w formie książki. Chciałam uzupełnić go o nowe przepisy, ale Twój blog już chyba posiada zablokowaną możliwość kopiowania? :(
    Przepisy można wydrukować, to fakt, ale niestety to nie jest już po mojemu ;)

    Agson.

    OdpowiedzUsuń
  29. Skrypt antykopiujący jest. I jest strasznie irytujący bo już nawet nie ma jak skopiować składników do kupienia ... chyba że ktoś posiada minimum umiejętności i wie jak wyłączyć tego typu skrypty. Szkoda że przez akcje kilku idiotów cierpią tysiące.

    Gosiu gigantyczne podziękowania za to co robisz, ale nie idź proszę drogą wszystkich "antypiratów" którzy utrudniają życie normalnym ludziom, a piraci tak czy tak kopiują i mają wszelkie zabezpieczenia w nosie.

    OdpowiedzUsuń