wtorek, 17 marca 2015

Orzeźwiająca sałatka z orzechami włoskimi, serem blue i pomarańczowym dressingiem. Doskonała na szybki lunch w pracy!








Ostatnio mój znajomy powiedział "Wiesz Małgosia, muszę schudnąć. Czuję się gruby i ociężały".

Mówię, to w czym problem. Mój mąż jedzie dziś na trening, możesz się z nim zabrać, a ja udzielę Ci kilku wskazówek co masz zmienić w swojej diecie.
On mi na to "Wiesz, ja najpierw muszę zrzucić 2-3 kilo, i dopiero pójść ćwiczyć. Inaczej nie dam rady. Znam swój organizm. Poczekam do maja. Zaczną się sałatki, to wtedy rozpocznę. Na sałatkach chudnę najlepiej". 
Patrzę i oczom nie wierzę. Facet mówi o sałatkach. W mojej pracy z reguły spotykam się ze stwierdzeniem że "sałatka jest mało męska" na co odpowiadam że "miażdżyca jest za to bardzo męska". Panowie się śmieją i powoli przełamują wstyd przed kolegami. My kobiety możemy tego nie rozumieć, ale dla panów jedzenie sałatki, podczas gdy koledzy pałaszują kanapkę z mielonką jest strzałem w męską godność. I tu mi wielki facet mówi, sam z siebie,  że ona zaczeka do maja bo w maju zje sałatkę.
A teraz nie możesz? W czym problem, aby zacząć od jutra ?
Tak zrodził się pomysł na dzisiejszą sałatkę z wyrazistym w smaku serem blue, orzechami włoskimi (które podczas prażenia na suchej patelni miękną i wydobywają fajny aromat), wyfiletowaną pomarańczą i pomarańczowym dressingiem. Panowie lubią zdecydowane smaki. Zwykły mix sałat z winegretem i jakąś papryką, czy pomidorem dla wielu jest mało atrakcyjny.
Sercem każdej sałatki jest dressing, ponieważ dobry nada charakteru nawet zwykłej sałacie masłowej bez dodatków.
Mój dzisiejszy to połączenie słodko - kwaskowatego soku z pomarańczy, miodu, oliwy z oliwek i sosu sojowego, który nadaje ostatecznego szlifu.
Taką sałatkę możecie zabrać ze sobą do pracy. Możecie posypać ją grzankami z chleba razowego (podpieczonego w piekarniku) lub dodać kromkę chleba z pesto.

To że inspiracją do stworzenia tej kompozycji był pan, nie oznacza, że nie polecam jej paniom.
Polecam całym sercem ;)


Kaloryczność:
Sałatka bez dressingu ma ok. 265 kcal
Podana z 2 łyżkami dressingu ma ok. 321 kcal 


Składniki:
* dwie garście dowolnych sałat
* jedna wyfiletowana pomarańcza (pozbawiona białych błonek)
* 10 g orzechów włoskich (ok. 6 sztuk)
* 20 g sera blue 

1. Orzechy włoskie delikatnie rozgniatamy na mniejsze kawałki. Podprażamy na  suchej, teflonowej patelni. 
2. Na sałatach układamy kawałki pomarańczy, pokruszony ser blue i orzechy. 
Całość polewamy dressingiem.


Dressing pomarańczowy (cały dressing ma ok. 140 kcal)  :
* sok z połowy pomarańczy
* łyżeczka miodu
* łyżka oliwy z oliwek
* odrobinka soli
* 2 -3 krople sosu sojowego 

Wszystkie składniki dressingu blendujemy na gładką masę.  

Z podanych składników wychodzi ok. 5 łyżek dressingu. 
Jedna łyżka ma ok. 28 kcal

 
http://ekozakupy.pl/?utm_source=qchenne-inspiracje&utm_medium=baner%20poziom&utm_campaign=blog

122 komentarze:

  1. Świetny przepis Aż ślinka cieknie Gosiu proszę dodaj jakiś przepis na tartę na słono

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytasz mi w myślach bo dziś mam straszną ochotę na tartę ;)

      Usuń
    2. To czekam z niecierpliwością Uwielbiam Twoje przepisy A na punkcie Twoich makaronów mam bzika:)

      Usuń
    3. Dołączam się do prośby :))

      Usuń
  2. Bardzo lubię ser blue, muszę spróbować, bo takie połączenie wydaje się być bardzo intrygujące.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Małgosiu znakomity pomysł,tylko powiedz proszę czym zastąpić ser blue?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz zetrzeć na grube wiórki ser cheddar (ma lekko słodki smak) lub jeśli nie lubisz sera dodać zamarynowaną i podgrillowaną w paskach pierś kaczki lub kurczaka. Ale kaczka będzie idealna.

      Usuń
  4. Czy masz pomysł czym zastąpić ser blue ( wiem,że to nie będzie to samo, bo ten ser jest pyszny) dla osób nietolerujących nabiału?

    OdpowiedzUsuń
  5. Gosiu, mój mąż jada sałatki z ochotą. Najbardziej pasuje mu z dressingiem miodowo-musztardowym. Wystarcza mix sałat i prażone pestki. Na pewno wypróbujemy ten sos.
    Pozdrawiam,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  6. To już wiem co mamy na kolacje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O proszę :)
    podobną sałatkę robiłam w niedzielę. tylko z rukolą i gruszką oraz musztarda francuską w sosie.
    pychotki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak nic spróbuje tego dressingu :D świetny pomysł

    OdpowiedzUsuń
  9. Małgosiu, podpowiedz proszę jakiego używasz sosu sojowego.

    OdpowiedzUsuń
  10. Małgosiu mój zięć również jest zainteresowany zamówieniem u Ciebie diety \moja reklama działa/, ale zadali mi pytanie czy w Twoich dietach jest opis wykonywania niektórych potraw.On często sam sobie robi jedzenie \taka praca\ i byłoby mu łatwiej. Korzystał już z wizyty u dietetyka ale napisano na ten temat wiele na Twoim blogu i to prawda.Ja przeczytałam w zakładce na ten temat ale nie umiem mu jednoznacznie odpowiedzieć. Będę wdzięczna za pomoc.

    OdpowiedzUsuń
  11. Małgosiu, wczoraj wypróbowałam Twój kolejny przepis - kurczaka bez dodatku tłuszczu FIT i jestem zachwycona!!! Nie sądziłam, że bez grama tłuszczu pierś będzie tak pyszna i soczysta - użyłam ziół, papryki,czosnku i czubricy - każdy filet inny:)) A teraz mam w pracy pyszną sałatę z tym mięskiem PYYYYCHA! Dziękuję za świetny pomysł!! Pozdrawiam! Anka:) PS Jak dobrze, że jakiś czas temu tu trafiłam - moje życie się zmieniło (przede wszystkim jem śniadania):)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej Małgosiu ja mam pytanie z innej beczki ;) mam nadwage 15 kg czy przy twoich przepisach bardziej wspomaga moja walkę z kg cwiczenia modelujace np Mel B czy bardziej polecasz rowerek lub orbitrek bo taki sprzet mam w domu. Ostatnio miesiąc cwiczylam modelujace i przybralam na wadze ale spodnie byly luzniejsze wiem ze miesnie sa cięższe od tluszczu ale trochę sie zrazilam po wejsciu na wage .. nie wiem jak dobrac treningi moze lepiej pierw zrzucic kg przy ćwiczeniach kardio a potem modelujace ? Proszę doradz mi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie orbitrek jak masz w domu. Nie zrażaj się.

      Usuń
  13. Mniam! Koniecznie do wypróbowania! Na szczęście mój facet nie krzywi się na widok sałatki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy mozna jeść taka sałatke na redukcji na kolację?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie ćwiczysz wieczorem, z uwagi na owoce nie.

      Usuń
  15. Małgosiu, co sądzisz o serze kozim? Uwielbiam ten smak, czesto rano jem grzanki z kozim serem i jakąś sałatkę, ale nie wiem czy jest zdrowy i nadaje się do aż tak częstego spożywania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej tak. Ja osobiście go nie lubię stąd nie ma go w moich przepisach.

      Usuń
  16. Sałatka oczywiście super, ale to żaden zaskok, bo wszystkie twoje przepisy są super ;)

    Chciałabym jednak podzielić się przy okazji pewnym spostrzeżeniem. Przez ok. rok liczyłam kalorie (za pomocą mapmyfitness), po czym mi się po prostu znudziło. Doszłam do wniosku, że skoro już od kilku miesięcy nie mam problemów z komponowaniem posiłków, to przestanę w końcu zapisywać.

    Minęło kilka miesięcy, a ja zauważyłam niepokojącą rzecz - codziennie, ok. 22-23 dopada mnie nagła i niepowstrzymana ochota na słodkie. Zaczęłam usuwać słodkie z domu, żeby po prostu nie było możliwości się na nie rzucić - no to się zaczęłam rzucać na suszone owoce i miód (potrafiłam załadować sobie 10 łyżek miodu,,,,) Zjadłabym pewnie wszystko w domu w tych nocnych napadach, gdyby nie prosty pomysł - postanowiłam znów spisywać kalorie. Myślałam, że to będzie jak bat, że jak będę musiała wpisać do dzienniczka to się powstrzymam.

    No i co odkryłam? Jedząc "na czuja", tak jak mi żołądek dyktował, zjadałam w ciągu dnia ledwie 1200-1300 kalorii... Przed wieczornym napadem. Nagle stało się totalnie jasne, skąd to rzucanie się na słodkie - po prostu organizm mi mówi, że mu mało... I dziarsko uzupełniał na szybko do 2k. Wczoraj wprowadziłam metodę naprawczą - jeszcze jeden posiłek, by wyrównać kaloryczność do min. 1600 - "lekka kolacja", najlepiej sałatka. Ochota na słodkie nie nadeszła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dużo osób tak ma.
      W dzień jesteśmy zaganiani, więc nie myślimy o jedzeniu i nie jemy.
      Organizm odbija to sobie wieczorem.

      Usuń
  17. Mój mąż lubi żeby mu dawać sałatki na 1 lub 2 śniadanie do pracy i ma gdzieś kolegów, na szczęście świadomość się zmienia

    OdpowiedzUsuń
  18. cudowna sałatka pełna zdrowia, kolorów i smaków :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jetstem Pani wielka fanka. pocztaki z dobrymi nawkami zywieniowmi, mam juz za soba, a Pani blog był dla mnie ogramna inspiracja. Dlatego tez gdy trafiłam na ciekawy i nurtujacy mnie temat, jest Pani jedyna wiarygodna osoba. Chciałam dowiedziec jaka ilisc nabiału jest w porzadku w codziennym jadłospsie? przeczytałam, ze nabiał w duzuch ilosciach moze byc szkodliwa ze wzgledu na obecny w nim estrogen ( i tworzyc celulit, co mnie najbardziej przeraza)? czy to prawda czy kolejny mit? bd wdzieczna za odpowiedź. pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się tego określić ilościowo. Trzeba patrzeć na bilans białka mając na uwadze różnorodność diety.

      Usuń
  20. Gosiu jeśli w tyg chce zrobić słoną tartę to czy w niedziele mogę też zrobić słodka tartę z jabłkami ?
    Czy to już przesada z mąką i masłem ?

    OdpowiedzUsuń
  21. Małgosiu,
    a czy od ćwiczeń z Chodakowską, np skalpel urosną mi mięśnie nóg? Chciałabym się pozbyc tak z 3kg tłuszczyku, a nie chcę być umięśniona. Ćwiczę też pilates, ale od tego to chyba tluszczu nie spalę tylko będę silniejsza i wyprostowana..? Boję się, że własnie urosną mi nogi, a na wadze nie schudnę, bo mięsnie ważą i będę ważyła nawet więcej i to mnie bardzo zdemotywuje:(...
    Poradzisz??
    pozdrawiam,
    Twoja imienniczka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mocne mięśnie spalaja tłuszcz. Ciężko mi cokolwiek powiedzieć ponieważ nie widzę Cię i nie wiem jak wygladasz.

      Usuń
    2. Dziewczyno, od Skalpela na pewno nie zamienisz się w kulturystkę...

      Usuń
  22. Gosiu Kochana powiedz mi jedna rzecz czy stosujac sie do Twoich jadlospisow moge pozbyc sie celulitu...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O cellulicie pisałam w osobnym poście. Jest w zakładce Troche Zdrowia.

      Usuń
  23. Gosiu co poradzisz na ciągłe gazy? Pól roku temu przeszłam na zdrową dietę i odtąd zaczęły się moje problemy z gazami, pojawiają się zaraz po posiłku i niezależnie od tego co jem, jest ich dużo. Pije dużo wody z cytryną, jem co 3-4h,czasami przerwy są krótsze ,czasami dłuższe. Nie wiem co robić, jest to strasznie krepujący gdy musze spędzić dłuższy czas poza domem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli trwa to pół roku zrób testy na nietolerancje glutenu. Może to byc także IBS który ujawnił sie pod wpływem zwiekszonej ilości błonnika.

      Usuń
    2. A co znaczy skrót Ibs bo ja też tak mam

      Usuń
  24. Gosiu, zawsze wnikliwie czytam artykuły i komentarze, ale tego nie kojarzę wiec zapytam: czy soki warzywne kupne są ok? Tzn jeżeli sok jest z zagęszczonych soków i jest pasteryzowany. Jest ok? Ma w sobie witaminy. I, co najbardziej mnie nurtuje, czy działa odkwaszająco na organizm?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są ok.
      Nie ulega watpliwości, że najlepsze są świeże, ale takie też są dobre.

      Usuń
  25. Super przepis. Wygląda smakowicie, a zarazem zdrowo !
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja mam pytanie do czytelniczek:czy odkad stosujecie sie do porad Malgosi i jadacie zgodnie z zasadami zawartymi w jadlospisach nie zdazaja sie Wam dni w ktorych macie ochote na cos mniej zdrowego i w za duzej ilosci??. Bo ze mna jest chyba cos nie tak staram sie jesc zgodnie z jadlospisami od Malgosi w odstepach rowniez prawidlowych kalorycznosc prawidlowa ale sa takie dni w których po prostu nie potrafie pohamowac apetytu wprawdzie jak zjem za duzo mdli mnie pozniej ale mimo wszystko zucam sie na jedzenie mimo przeciez ze posilki sa na maxa urozmaicone i wartościowe sama juz nie wiem moze to w psychice siedzi ze jestem na redukcji i na pewne rzeczy nie powinnam nawet patrzeć i przekornie dzieje sie jak sie dzieje jesli ktoras/ktorys z Was tez tak ma podzielcie sie jak sobie z tym radzić? ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam :( wszystko super powiedzmy 2 tygodnie, aż tu nagle tak jak ostatnio nie mogłam się powstrzymać od kromki świeżego, chrupiącego białego chleba z boczkiem rolowanym za którym kiedyś przepadałam niestety. Później znów zdrowe jedzonko, aż do nastepnego razu - chałwy 100gramowej na przykład. Nie wiem skąd to się bierze, lubię zdrowe jedzenie, taki styl życia sprawia mi przyjemność i satysfakcję, a jednak mam takie ataki tak z 2 razy w miesiącu.. Na szczęście nie zmienia to mojej wagi i jej spadku (to tak jak z tymi żołnierzykami Małgosi synka :) )

      Usuń
    2. Nie jem ściśle wg jadłospisow Małgosi, ale inspiruje się nimi. Jem poprostu zdrowo, przynajmniej staram się, ale to na co mam w danej chwili ochotę. Może nie powinnam się wypowiadać w tym momencie bo akurat jestem w ciąży wiec moje zachcianki są jakby usprawiedliwione:) ale pamiętam jeszcze jak przed ciążą bylam na redukcji i do tego dużo cwiczylam i biegalam to tez tak miałam ze co jakiś czas dosłownie rzucalam się np na słoik z nutella i na dodatek moje myśli były skupione głównie na jedzeniu. Ja myślę że poprostu organizm domagal się w tym momencie większej ilości jedzenia. Żeby nie rzucać się na słodycze, fast - foody najlepiej poprostu spróbować jeść większe porcje i więcej tłuszczy tych zdrowych. Mi jak za mocno ograniczyłam kaloryczność i tłuszcze i do tego intensywne treningi dzień w dzień, miesiączka potrafiła się zatrzymywać na 3 miesiące. Zaczęłam pozwalać sobie na więcej, parę kg mi przybyło i problemy z miesiączka ustąpiły a teraz jestem w 6 m-cu ciazy;) staram się ograniczać słodycze, przytyłam juz 7 kg ale wiem ze będę potrafiła to zgubić. No i co najważniejsze poprostu trzeba zrozumieć ze zdrowe odżywianie nie jest na chwile, nie na rok, żeby zgubić zbędne kg i wrocic do starych nawykow, tylko to jest styl życia który chce się prowadzić juz na zawsze. Dlatego jak nachodzi myśl o słodkim to najlepiej w tym momencie przypominać sobie np o Małgosi, jej poradach, wyjsc na spacer albo pojsc i zrobic sobie cos mega zdrowego do jedzenia. Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Mnie natomiast nie kuszą żadne fast-foody czy sklepowe słodycze ja mam słabość do domowych wypieków.
      Mam ustalony jeden dzień- poniedziałek, na domowe słodkości. Wtedy piekę ciasta czy rogaliki i jem tyle ile dam radę :D Są to zdrowe wypieki bazujące na mące pełnoziarnistej i mniejszej ilości tłuszczu dlatego nie przejmuję się gdy zjem połowę tortownicy szarlotki (którą po prostu kocham) albo 5-6 rogalików :)
      Wtedy staram się żeby było coś lekkiego na obiad i kolację w ten słodki dzień i ćwiczę :P

      Usuń
  27. Witaj Gosiu. Chciałabym upiec Twój chlebek na Święta. Zakwaszenie zrobię tydz wcześniej oczywiście i mam nadzieje, ze rodzina będzie zadowolona :) tylko mam takie pytanie. Czy istnieje możliwość żeby taki chlebek był bezglutenowy? Tzn chodzi mi o zakwas, bo robi się go z mąki zytniej. Maki mogę dodać bezglutenowe, ale co z zakwasem? Podejrzewam u siebie nietolerancje i chciałabym po świętach zrobić taką miesięczna próbę bez, zobaczyć jak się będę czuła. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu a to trzeba jakiś konkretny typ mąki gryczanej? Myślisz, że wyjdzie? Zrobię na próbę, tak żeby pierwszy chleb upiec jeszcze przed Świętami, jak wyjdzie to powtórzę na Święta, a jak nie to zrobię z normalnego zakwasu.. A i Gosiu kiedyś przeczytałam w jakimś komentarzu dot. Candida, że można spożywać kefiry i maślanki tylko z dobrymi bakteriami, ale o takie trudno. I tutaj przychodzę z nowiną, że znalazłam taki w Realu z firmy Bieluch w takim opakowaniu jak śmietana. Ma obydwie bakterie. Może komuś się przyda ta informacja :)

      Usuń
    2. Zrób ze zwykłej gryczanej np. Melvit.

      Usuń
  28. Gosiu, mam do Ciebie pytanko...kolejne:) mam problemy z pękającymi naczynkami na nogach... ostatnio wyczytałam że picie bratka min. uszczelnia naczynka krwionośne.....co o tym sądzisz??
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Naczynia uszczelnia także rutyna obecna min. w kaszy gryczanej.

      Usuń
    2. ten problem ostatnimi czasy bardzo mi się nasilił i próbuję coś działać w tym kierunku. Czy możesz mi podpowiedzieć czy gdybym wcierała w nogi olejek z kasztanowca+ picie bratka, czy wg. Ciebie byłaby to dobra kuracja? Ania

      Usuń
    3. Dobra, ale warto pokazać się lekarzowi, aby zobaczył jaki jest rozmiar tych peknięć. Ile tego jest.
      Problemem dą kruche naczynia, które trzeba wzmocnić dietą.

      Usuń
  29. ja tez tak mialam ale odkad zamowilam diete od Malgosi wszstko odeszlo w zapomnienie

    OdpowiedzUsuń
  30. Małgosiu, od roku leczę się - mam niedoczynność tarczycy. po ostatnich badaniach Pani doktor stwierdziła, że hormony są w normie (cały czas biorę leki), wiec czemu mimo spożywania 1600 kcal, regularnych posiłków wg Twojego jadłospisu, spożywania dużej ilości płynów i aktywności fizycznej waga idzie w górę? Co za tym idzie problem z wypróżnianiem. Co może być nie tak? Jakie badania należy zrobić? Może to nie tylko wina tarczycy? Pozdrawiam Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób testy na gluten. Przy chorobach tarczycy bardzo często blokuje wagę.

      Usuń
  31. Witam. Chciałam zapytać o pomarańczę. Czy koniecznie części pomarańczy trzeba obrać z białej błonki? Co to daje? Dzięki z góry za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląd jest bardziej estetyczny i jeśli bierzesz taką sałatkę do pracy to błonka twardnieje. Tu nie ma tego problemu.

      Usuń
  32. Witaj kochana Gosiu od dłuższego czasu śledzę Twojego bloga i stosuje sie do Twoich porad i schudłam już 5 kg przez 2 miesiące oczywiście z pokusami bo tego chyba sie niddy nie oducze :) Zostałomi według BMI jeszcze 10 kg ale dziś dowiedziałam się, że jestem w 2 tyg ciąży proszę poradź mi czy podczas tych pierwszych tyg ciąży można zawalczyć jakoś ze zbędnym tłuszczykiem nie chce przed rozwiązaniem wyglądać jak mały niedźwiadek, mam 26 lat jestem zdrowa. Czy rowerek zaszkodzi jakieś ćwiczenia, pilates, zdrowe odżywianie?? 2 lata temu urodziłam synka i przytyłam 20 kg... dużo w tym mojej winy bo jadłam przeoooookropnie i w ogole sie nie ruszałam. Bardzo Ci będę wdzięczna za małą poradę żeby mój los się nie powtórzył Pozdrawiam Serdecznie :) Ola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwszym trymestrze jedz sobie ok. 1800 kcal. To ilość optymalna. Pamietaj aby właściwie skomponowac dietę. W dziale Trochę Zdrowia pisałam na temat diety w ciązy.

      Usuń
  33. Gosiu dzięki za przepis, sałatka czeka na mnie już w lodówce w pracy. Jako, że taki posiłek jest dla mnie głównym obiadem zwiększyłam jego kaloryczność, tj. dodałam do sałatki ugotowana na parze pierś kurczaka (ok. 80 g) i mam do niej kromkę chleba razowego pełnoziarnistego na zakwasie (od mojej mamy, nie może się marnować ;)). Już nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
  34. Witam Gosiu, wiem, ze pisalas o tym wielokrotnie, ale dla pewności czy jesli ćwiczę o godzinie 17.00 trening z Chodakowska + dodaje jeszcze jakies inne ćwiczenia to po skończeniu mogę gdzies o 18- 18.30 zjeść juz w ramach kolacji np. Jogurt z bananem i jablkiem + np. Wiorki, orzechy, platki migdałowe odrobina gorzkiego kakao i otręby? Może być taka kolacja chodzę spać gdzies 22-23.00 ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ale nie traktuj tego jako kolacji, ale jako posiłek po treningu.
      Kolację, lekką, zjedz ok. 20-tej np. salatkę lub zupę.

      Usuń
  35. Może musisz nieco zwiększyć kaloryczność posiłków, oblicz sobie ze wzorka własne zapotrzebowanie i w zależności od trybu życia pomnóż przez odpowiedni współczynnik. Zależy jak często tak masz, jak raz dwa razy w miesiącu to ok, ale po co.... zwłaszcza niezdrowe. Mi czasem przepisy Małgosi tak smakują, że sobie zwiększam porcje, albo pozwalam sobie na domową pizze w weekend i oczywiście domowej roboty ciacho w niedziele. Czytałam ostatnio książkę "Lekcje Madame Chick" (taka baardzo lekka lekturka, ale kilka rzeczy wprowadziłam w życie), w której jest cały rozdział o podjadaniu i jedzeniu regularnie. Chodzi o to że jedzenie w biegu i byle czego jest passe, jak jeść to z należytą celebracją i tylko wartościowe posiłki. Dlatego francuski są takie szczupłe:):) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. a ja mam pytanie dotyczące warzyw. wiadomo, warzywa, które są teraz w sklepach są niesmaczne i nafaszerowane chemią. czy w takim razie można do śniadania zjeść jakieś warzywa konserwowe, typu papryka, ogórki? mamy własny ogród, mama narobiła słoików w lecie a teraz nie ma kto tego jeść. co o tym sądzisz Małgosiu?
    Justi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz konserwowe aczkolwiek zawieraja ocet który jest szkodliwy na błonę sluzową żołądka.
      Co do warzyw o tej porze roku, nie zgodzę się. Jak zaopatrujesz się w markecie to rzeczywiście warzywa są kiepskie. Jeśli jednak kupujesz na targowisku lub w sprawdzonym zieleniaku jakość warzyw jest dobra. Warto rozejżeć się za takim miejscem w okolicy.
      Ja zaczełam kupować już pomidory. Cudnie pachną i są bardzo dobre. Ale kupuję je w zieleniaku. Jak powachałam pomidora w Biedronce to nie pachnie niczym.

      Usuń
    2. a mogłabyś rozwinąć temat octu: jak dokładnie wpływa na żołądek, co powoduje i w jakiej ilości maksymalnie można spożywać warzywa konserwowe dziennie, albo co jaki czas, aby nie powodowały negatywnych efektów? Czy był ten temat poruszany już na blogu i przeoczyłam? ;)

      Usuń
    3. Temat był poruszany. Jest w zakładce Trochę Zdrowia.

      Usuń
  37. Hej, hej. Ja nie stosuję się w 100% do jadłospisów Małgosi, ale od ponad roku się nimi inspiruję, jem zdrowo, 5 posiłków dziennie. Czasem tak mam, weźmy np. sytuację, że w pracy ktoś ma urodziny i przyniesie ciasto, to choćbym nawet nie miała specjalnej ochoty na nie, to jak się poczęstuję to zjadam 2, 3, 4 kawałki. Albo jak jem pizze na mieście ( rzadko jadam), to też będę się opychać ile wlezie. Kiedyś strasznie mnie to męczyło, wymyślałam w pracy wymówki, żeby tego ciasta wogóle nie tknąć, że boli mnie żołądek albo inne takie... ale już przestałam wydziwiać. Po prostu tak mam i juz, takie wyskoki nie zdarzają się często, potem po prostu więcej, intensywniej poćwiczę i jest ok. Nie rozmyślam o tym.

    OdpowiedzUsuń
  38. Hej,
    Też tak miałam do momentu kiedy zaczełam liczyć kalorie i okazało się że jest ich za mało. A wydawało mi sie że jest OK. Delikatnie zwiększyłam kaloryczność dzięki czemu nie przytyłam a wręcz schudłam bo już nie podjadam. Na początku wszystko notowałam w notesie to co zjadlam ale i ile kalorii spaliłam na ćwiczeniach.
    Powodzenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  39. gosiu co sadzisz o takim rozkładzie dnia

    9:00 śniadanie ok 450-500 kcal
    11:00 przekaska ok 300kcal
    14:00 przekaska ok 300kcal
    17:00 obiadokolacja ok 500kcal

    Pierwsze 3 posiłki jem w pracy ostatni posiłek jem w domku i zazwyczaj już nie mam ochoty na kolację i na jedzenie bo nie znosz chodzic spac najedzona. Kozystam z Twoich propozycji i jadłospisów tylko dopasowauje sobie kaloryczność aby zjadać ok 1600kcal. Dodam że chce zrzucić ok 15 kg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta przerwa między obiadokolacją a pójściem spać mnie zastanawia. Zakładam że nie chodzisz spać o 20-21 - szej.
      Jeśli nie masz wieczornych napadów głodu to może tak zostać.

      Usuń
  40. Witaj Małgosiu
    Chciałam zapytać czy znasz taki produkt jak FRUKTAJ, co o nim sądzisz, ciekawa jestem Twojej opinii
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam w reklamie, ale nie spotkałam w sklepie i nie znam składu.

      Usuń
  41. Witaj Małgosiu. Mam może troszkę głupie pytanie, ale jednak muszę je zadać. Czy lepsze będzie dla naszej sylwetki jeśli zjem na przykład raz w miesiącu, raz na 3 tygodnie, 5 kawałków ciasta czy codziennie małą kosteczkę czekolady, jednego cukierka. Przykłady może nieco abstrakcyjne, ale ciekawi mnie to od dawna. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie lepiej raz na 3 tygodnie 5 kawałków tego ciasta, ale powiem Ci że mnie by taka ilość zemdliła do pożygu :)))

      Usuń
    2. Jak już ktoś pociągnął ten temat to i ja zadam pytanie.
      A czy dozwolone są 2 kawałki ciasta raz w tyg ? Np drożdżowego czy kruchego z owocami ?

      Usuń
    3. No to super :D

      Usuń
  42. Gosiu a co sądzisz o jedzeniu owoców wieczorem? Jak to z nimi jest? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz ale tylko jak ćwiczysz wieczorem.

      Usuń
    2. Ale mogę zjeść po wieczornym treningu czy przed?
      I jeśli nie cwicze wieczorem to dlaczego nie mogę ich jeść o tej porze? :)

      Usuń
    3. Pisałam już o tym wielokrotnie. To cukry i jeśli nie ćwiczysz, nie potrzebujesz szybkiej dostawy energii.

      Usuń
    4. Niestety jestem tutaj od niedawna i nie widziałam nic na ten temat :(
      Jest moze jakiś post poświęcony temu tematowi?

      Usuń
  43. Witaj Małgosiu.Chciałam zamówić kontynuacje diety,co powinnam zrobić?Grażyna Sz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisać do mnie ale NIE na adres diety@ ale na ten z którego dostałaś wycenę i pierwszą dietę. Osoby które już mają dietę kontaktują się ze mną na innej skrzynce.

      Usuń
  44. Czy dobra opcja po treningu bedzie pieczywo chrupkie z serem capri i dzemem ?

    OdpowiedzUsuń
  45. Gosiu, mam pytanie odnośnie detoxu..pisalas, żeby dodawać otręby gdzie się da. Ile łyżek otrąb mogę zjeść dziennie, żeby nie przegiac w druga str?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dosypuj łyżkę do każdego posiłku tylko pamietaj że błonnik bez wody zadziała odwrotnie niż chcemy.
      Koniecznie trzeba dużo pić.

      Usuń
  46. Małgosiu, mam dwa pytania.
    Czy podczas prażenia orzechów nie zachodzi przemiana tłuszczu w postaci coś do trans?
    Czy znasz panią doktor Kempisty i jej poglądy?
    Bardzo Ci dziękuję za to, że tak wytrwale i z rozsądkiem propagujesz zdrowe życie!
    Niech Ci Pan Bóg błogosławi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ponieważ nie rozgrzewamy ich mocno.
      Znam ;)
      Dziekuję ;)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź. Oczywiście miało być cis a nie coś:)
      A zgadzasz się z poglądami pani doktor?

      Usuń
    3. Zasadniczo tak, ale ja nie jestem tak radykalna.
      Nie lubię zero jedynkowego podejścia i chodzi mi głównie o podejście do mleka.
      Nie każdy może go pić.

      Usuń
  47. Małgosiu, czy masz jakiś pomysł/ przepis na sałatkę z wędzonym łososiem? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  48. Probowalam wczoraj salatki. Zamiasl blue uzylam jednak twarogu (nie lubie plesniowych serow) - PYCHA! Dzieki wielkie za przepis ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Małgosiu właśnie lunch, właśnie w pracy i właśnie twoja sałatka mmmmm pychotka jest rewelacyjna :-)co prawda jestem z tobą od dwóch miesięcy....ale naprawdę cieszę się że jesteś:-) dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  50. a mogłabyś powiedzieć jaka by była kaloryczność dressingu bez miodu i sosu sojowego?

    OdpowiedzUsuń
  51. Zrobiłam ją na sobotnią kolację we dwoje, dodałam jeszcze łyżkę prażonego sezamu. Z białym półwytrawnym winem skomponowała się wspaniale! Jest po prostu rewelacyjna, tak połączone smaki, że no po prostu niebo w gębie. I przekonaliśmy się z mężem do sera niebieskiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Jesteśmy pod wrażeniem podejścia do sztuki kulinarnej i konsekwentnego promowania zdrowego stylu odżywiania się....

    OdpowiedzUsuń
  53. Lubię sery pleśniowe, ale przestałam je jeść gdy natknęłam się gdzieś na informację, że są kancerogenne. Nie pamiętam już czy było to rzetelne źródło... Chciałam zapytać się Ciebie, jak to jest z tymi serami? Gratuluję świetnego bloga i pasji, oczywiście:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bzdury. Całe życie jest kancerogenne.
      http://qchenne-inspiracje.blogspot.com/2014/07/czym-sa-ksenobiotyki-i-jak-sie-ich.html

      Usuń
  54. Już niebawem do takiej sałatki będzie można dodawać truskawki w dużej ilości co super też doda smaczki.

    OdpowiedzUsuń
  55. Chyba nie stanie się nic złego, jeśli zjem tę sałatkę wieczorem? Nie ćwiczę wieczorem, dzisiaj poćwiczę około 13, ale przecież sałatki to samo zdrowie :) Gosiu, czy ten cukier z owoców wieczorem nie odłoży mi się w postaci tkanki tłuszczowej?

    OdpowiedzUsuń
  56. A ja trudno - dzisiaj będzie grzeszek i sałatkę podam na spotkaniu ze znajomymi do białego winka :) Dzięki za ten i nie tylko ten przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Małgosiu czy to prawda, że lepiej nie popijac odrazu po jedzeniu? A jeśli to prawda to dlaczego?
    ile najlepiej trzeba poczekać by wypić wodę, czerwoną, czy zieloną herbatę?
    Z góry serdecznie dziękuję za odpowiedź ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy. Osoby na redukcji, z refluksem z problemami trawiennymi nie powinny z uwagi na rozcieńczanie soków żołądkowych.
      Osoby które nie są na redukcji mogą popijać ale nie jakoś specjalnie dużo.
      Najlepsza jest woda.

      Usuń
  58. Bardzo dziękuję☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sałatka jest mega, jak ktoś się waha to śmiało robić. Ogólnie blog jest świetny i coraz więcej przepisów udało mi się wypróbować.
      Proszę również pamiętać o Panach którzy też czytają bloga a są na diecie lub raczej zmieniają swoje nawyki na stałe.

      Usuń