piątek, 17 kwietnia 2015

NZP: Jak sobie poradzić ze zmniejszoną kalorycznością posiłków, burczeniem w brzuchu i ciągłym obsesyjnym myśleniem o jedzeniu ? Oraz Jadłospis na nowy tydzień !


W cyklu Najczęściej Zadawane Pytania: Jak sobie poradzić ze zmniejszoną kalorycznością, burczeniem w brzuchu i ciągłym, obsesyjnym myśleniem o jedzeniu?

Skorzystałaś z wzoru (Jak mądrze i trwale schudnąć oraz jak obliczyć ilość kalorii na redukcji? klik), obliczyłaś podstawową i całkowitą przemianę materii, oraz odjęłaś trochę aby schudnąć. Twój żołądek przyzwyczajony do batonika, kotlecika czy innego rarytasika, zaczyna protestować. Burczy, ciężko Ci wytrzymać od posiłku do posiłku, ciągle myślisz o jedzeniu, nerwowo zerkasz na koleżankę opychającą się pączkiem i od samego patrzenia stajesz się rozdrażniona.
Aby zrozumieć dlaczego tak się dziej i jak sobie z tym poradzić, musimy sobie powiedzieć o ośrodku głodu i sytości znajdującym się w naszym mózgu, a konkretnie w podwzgórzu.

Ośrodek głodu i sytości, czyli co się dzieje jak zjemy, lub nie zjemy posiłku?

Jeśli posiłek jest duży objętościowo np. dotychczas nasz obiad składał się z dużego schabowego z ziemniakami i brokułami polanymi zasmażaną bułeczką, połowy pizzy lub kebaba XXL w promocji, to po spożyciu takiego posiłku ściany żołądka rozszerzą się, dając przy pomocy tzw. mechanoreceptorów sygnał do mózgu że się najedliśmy. Z reguły jemy szybko, zapominając lub po prostu nie mając świadomości, że sygnał aby dotrzeć do mózgu, potrzebuje kilkunastu minut. Ważne jest aby jeść powoli i wstawać od stołu z lekkim niedosytem, inaczej może się okazać że 15 minut po skończonym objedzie poczujemy się ociężali i wzdęci jak balon. Oznacza to, że zwyczajnie przeholowaliśmy i gdybyśmy jedli wolniej, zjedlibyśmy o jedną czwartą, czy nawet w niektórych przypadkach połowę mniej.
Analogicznie jak nic nie jemy, ściany żołądka obkurczają się, i te same mechanoreceptory sygnalizują że coś by się przydało rzucić na ruszt. 
Na ośrodek głodu i sytości wpływ mają także produkty przemiany materii. Po zjedzonym posiłku we krwi wzrasta poziom glukozy, wolnych kwasów tłuszczowych i aminokwasów dając sygnał do mózgu że jesteśmy najedzeni. Sytuacja zmienia się w momencie kiedy metabolity zostają wykorzystane. Wtedy odczuwamy głód.

Najtrudniej zacząć!

Jeśli ktoś ma nadwagę, to umówmy się, z powietrza się to nie wzięło. Nadprogramowe kilogramy u zdrowych osób biorą się z jedzenia ponad miarę. Skutek to "rozciągnięty" żołądek i wysokie stężenie metabolitów po posiłku. Mało kto stanie się otyły od jedzenia pomidorów czy chudego fileta z kurczaka. Na ogół są to pokarmy o wysokim indeksie glikemicznym i do pewnego stylu odżywiania organizm się po prostu przyzwyczaja.
Gdy nagle odcinamy go od tego co dobrze zna i lubi, a wprowadzamy zupełnie co innego i w zupełnie innej ilości, najzwyczajniej w świecie daje nam sygnał, że nie jest z tego tytułu zadowolony. 
Jedzenia jest mniej co powoduje, że ściany żołądka szybciej się obkurczają. Co prawda indeks glikemiczny posiłków jest niższy co powoduje wolny wzrost poziomu insuliny we krwi, ale organizm w początkowej fazie kompletnie to ignoruje skupiając się tylko na tym, że jedzenia jest mniej.
Musimy to przeczekać. Mówiąc językiem potocznym, rozciągnięty żołądek musi się obkurczyć. 
Możemy to przyspieszyć zgłaszając się do telewizji i poddając się operacji zmniejszenia żołądka na oczach kamer, ale to już ekstremum i piszę to w ramach żart. Dlatego na początku drogi, ciężko jest wytrzymać 3-4 godziny od posiłku do posiłku.

Jak sobie z tym poradzić ? 

  • podgryzać warzywa np. chrupać marchew, rzodkiewkę, paprykę,
  • pić ciepłe płyny (z wyjątkiem kawy i czarnej herbaty które działają drażniąco na błonę śluzową żołądka) np. herbaty owocowe lub ziołowe, 

Przyczyna tego, że nie możemy wytrzymać od posiłku do posiłku, może też być, taka, że za bardzo obniżyliśmy kaloryczność.
Załóżmy że ktoś obliczył sobie że powinien jeść 1900 kcal i postanowił obniżyć tę wartość do 1600 czyli zredukował kaloryczność o 300 kcal. Wszystko ładnie, niby nie dużo, ale zapomniał o jednej istotnej kwestii. A mianowicie o tym ile jadł do te pory.
Jeśli dotychczas jego dzienna kaloryczność oscylowała wokół 2300-2500 kcal to obniżka do 1600 kcal okaże się dla takiej osoby zbyt drastyczna i żołądek najzwyczajniej w świecie się zbuntuje.
Pamiętajcie że redukcja kaloryczności musi być dobrze przemyślana i trzeba wziąć pod uwagę ilość spożywanych pokarmów na starcie. Ilość i jakość ponieważ osobie która dotychczas spożywała pokarmy o wysokim IG i której organizm przywykł do gwałtownych wyrzutów insuliny do krwi, ciężko będzie się przestawić na pokarmy o niskim IG i stopniowym wzroście poziomu cukru.
To są takie niuanse, które mają kolosalny wpływ na nasze samopoczucie na początku drogi i organizm musi się po prostu do tego przyzwyczaić.

Inaczej wygląda sytuacja kiedy dietę układa specjalista i to nie muszę być ja, ale pisać będę na swoim przykładzie bo tam mi najłatwiej. Moje diety indywidualne są duże objętościowo przy niskiej kaloryczności.
Są obiady które mają 300-400 kcal i pacjent mówi, że nie jest w stanie tego zjeść. I pyta jak to możliwe, że wcześniej zjadał fileta w panierce z marchewką z groszkiem i ziemniakami i nie było problemu ? A teraz pyta czy ma dopychać obiad na siłę, czy jak nie jest w stanie to może zostawić.
Czary mary ? Nie. Dieta duża objętościowo.


Cały dzień daję radę, ale wieczorem i w nocy krążę wokół lodówki i nie jestem w stanie trzymać się planu ?

O nocnych napadach głodu i o tym dlaczego cały dzień potrafimy trzymać się diety, a wieczorami rzucamy się na wszystko przeczytacie TU (klik)

Jeśli dobrze obliczymy redukcję pamiętając, że odchudzanie to proces, a nie wyścigi, to już jesteśmy na dobrej drodze. Odchudzanie ma trwać bo ma być trwałe, i musimy dać organizmowi i żołądkowi czas na dostosowanie się do nowej sytuacji. Początki nie są łatwe, ale z czasem jest coraz lepiej.
Jeśli ktoś zupełnie nie jest w stanie wytrzymać od posiłku do posiłku, polecam wprowadzić posiłek dodatkowy w postaci zupy. Zupy są niskokaloryczne a świetnie wypełniają żołądek.
Wprowadzając dodatkowy posiłek odstęp miedzy poprzednimi skracamy do 2,5 godziny.

Jadłospis na nowy tydzień



Na nadchodzący tydzień rekomenduję jadłospis nr 13.
Jadłospisy na cały rok, znajdziecie TU.

196 komentarzy:

  1. a ja nie potrafię zjeść tych porcji z jadłospisu. Są dla mnie za duże. Co robić? wciskać by dobić do tych kalorii czy zjesc cos bardziej kalorycznego, a mniejszego objętościowo? Jedzenie tysiąca kcal nie jest dobre.. Staram się schudnąć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak miałam! że jak przeniosłam sie z 2,3 posiłków dziennie na 5 to nie umiałam zjeść całej porcji. ale po jakimś czasie już czekałam do następnego posiłku (trwało to około tydzień)

      Usuń
  2. Bardzo dobry post Pani Małgosiu... Ja mam często tak, że mimo iż zjadam 5 posiłków dziennie to jedząc już obawiam się, że nie najem się wystarczająco daną porcją... Głupio mi, że ćwicząc zjadam taką samą porcję obiadu jak mój partner, z czego on mi mówi ,że ale zjadam dużo ( ważę 48 kg) ćwiczę codziennie Cardio po 60 minut. Zazwyczaj połowa mojego obiadowego talerza to warzywa ( teraz się zastanawiam czy nie rozciągam przez to żołądka i popadam później w panikę,że będę głodna) .. aczkolwiek przez jego głupie gadanie mam wyrzuty sumienia,że tak dużo jem :/Ale przecież nie mogę uciąć kalorii bo nie chcę chudnąć! A Ćwicząc muszę jeść! Aby mieć siłę!!! Pozdrawiam i czekam na kolejne posty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miej wyrzutów sumienia. Połowa to warzywa więc nie są kaloryczne. Ważysz mało, spalasz.

      Usuń
    2. Brawo! Codziennie 60minut cardio. Proponuje jeszcze dołożyć do tego takie ćwiczenie: wziąć rozbieg i przyłożyć głową w ścianę! Z całym szacunkiem ale po co Pani to zdrowe odżywianie skoro takim kardio nie dość że spali pani wszystko co zje to jeszcze w dodatku popali własne mięśnie?!

      Usuń
  3. A co jeśli jestem głodna do południa a wieczorem jedzenie może nie istnieć? wiem, że to nie dobrze, ale nie potrafię nic przełknąć wieczorem, a wieczorami ćwiczę... co powinnam jeść przed i po ćwiczeniach. Pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O posiłkach przed i po ćwiczeniach będzie oddzielny post.
      Jeśli chodzi o głód do południa to rozwiązaniem będzie porządne śniadanie.
      Widocznie jesteś typem który rano potrzebuje solidnego kopa, a wieczorem mniej jedzenia. Ciesz się. Gorzej mają Ci którzy mają odwrotnie.
      W Twoim przypadku nawet jak zjesz śniadanie "za dwoje" to spalisz to w ciągu dnia.

      Usuń
    2. o jak super! Czekam na post o posiłkach przed i po ćwiczeniach.

      Usuń
    3. Też czekam ! :)
      Nie pogniewałabym się, jeśli bedą jakieś przykładowe przepisy :)

      Usuń
    4. Ja również czekam na taki post z niecierpliwością:)

      Usuń
  4. Miałam ten sam problem - już po godzinie byłam głodna i obsesyjnie myślałm o jedzeniu.
    Co mi pomogło ? "Wmawianie sobie" do myśli, że ilość jedzenia jest na pewno wystarczająca (bo ciągle bałam się że za mało i będę głodna) - i porównanie żołądka do samochodu, który na połowie baku paliwa też pojedzie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chcę się tylko upewnić. Jeśli wyszło mi, że powinnam jeść 1630 kcal to powinnam na początku zejść do 1500 a by jeszcze trochę schudnąć to już włączyć ćwiczenia?
    Na razie pomiędzy posilkami muszę się ratować marchewką:)
    Julia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozostań na 1600 jak ćwiczysz. Nie schodź niżej.

      Usuń
    2. No właśnie na razie nie ćwiczę. Czyli mam jeść 1500 kcal? Julia

      Usuń
    3. Spróbuję:)dziękuję za rady:) Julia

      Usuń
  6. Gosiu, pomóż mi proszę....kupiłam młody jęczmień sproszkowany i jak zobaczyłam że kraj pochodzenia to Chiny to troszkę się przestraszyłam...czy mogę używać tego jęczmienia?? czy on zamiast pomóc może mi zaszkodzić? Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Kochan, uspokoiłaś mnie :) a powedz mi jeszcze tak na przyszłość jaki kraj pochodzenia mam brać pod uwagę??
      Jesteś Wielka :*:*:* ANIA

      Usuń
  7. Dzień dobry Małgosiu
    Mam pytanie co sądzisz o takich jakby chrupkach błonnikowych? Np Goody z Lidla? http://www.tabele-kalorii.pl/kalorie,Blonnik-Goody.html
    Jeść czy nie jesć ? Ja podjadam trochę przy spotkaniach ze znajomymi głównie wieczorem - oni chipsy a ja "kocie chrupki" jak to mówią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogą być ale rozsądnie z ilością. 371 kcal w 100 g

      Usuń
    2. Dzięki - to tylko w sytuacjach jak wszyscy jedzą chipsy to ja wtedy wyciągam te chrupki :) bo mi też się chce coś pochrupać :)

      Usuń
  8. Super wpis! Jestem na ułożonej przez Ciebie diecie już 5 dzień i faktycznie obiady są masakrycznie duuuuuże! Zjadam te (jak to nazywa mój mąż) "kociołki Panoramiksa" i spokojnie wytrzymuję do następnego posiłku a jednocześnie po 3 godzinach zaczynam się robić głodna.
    Acha i jeszcze zapomniałam dopisać, że praktycznie wyeliminowałam podjadanie,nie mam na to ochoty, czasem skubne 2 orzechy czy kawałek marchewki w międzyczasie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kociołki Panoramiksa - padłam :)))
      Super ! Zadowolony klient to moja radość i satysfakcja :)

      Usuń
    2. po takich rekomendacjach jeszcze bardziej nie mogę się doczekać kiedy dostanę od Małgosi moją rozpisaną dietę! a jeżeli nie wpisałam w tytule maila nazwiska to powinnam wysłać zgłoszenie jeszcze raz? (nie doczytałam :( taka byłam podekscytowana)

      Usuń
  9. Witam. święte słowa i prawdziwe.... Mam jednak pytanko odnośnie suszonej żurawiny.....co o niej Sadzisz? jak mam ochotę na coś słodkiego to zjadam mała garść żurawiny...lub dodaję do owsianki... Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetna na drogi moczowe. Możesz dodawać do owsianki ale najpierw przepłucz lub namocz w wodzie aby zmiękła i aby pozbyć się tlenku siarki którym na ogół bywa konserwowana.

      Usuń
    2. dziękuje :)

      Usuń
    3. I zwróć uwagę na skład. Np. taka z Lidla ma tylko 60% żurawiny, za to sporo cukru.

      Usuń
    4. Pozwole sobie podzielić sie ostatnim odkryciem. Kupilam zurawine ktora nazywala sie 'suszona' a nie kandyzowana a w skladaie UWAGA 62% owocow37% cukru i 1% oleju.. iniestety tjest czesto spotykana..

      Usuń
    5. jest jeszcze taka z sokiem ananasowym... jedynia "czysta" zurawine znalazlam w carrefour. Byly w workach po kilogram. Wzielam dwa :) Dorota

      Usuń
  10. Małgosiu pomóż. Jestem na początku karmienia piersią. Wszędzie w necie czytam informacje że wszystko mozna jesc poza...i tu lista taka że w zasadzie wyklucza wszystko. Nie można stosować pieprzu, czosnku itd w pierwzych miesiacach. Wczoraj zrobiłam pesto zmieszałam szpinak i bazylię, orzechów nie można więc dodałam ziarna słonecznika..no i odrobinę mozzarelli wyszło fajnie nawet ale nie przeżyję na tym całego karmienia. Nie jem mięsa więc jest problem. Poradzić jakiś artykułem albo podsuniesz coś pysznego i szybkiego na obiad. Jadam jajka i ryby - ale ponieważ nie mozna cytrusów, przypraw i innych to moja ryba np to taka zapiekana w folii z masłem tymiankiem i pietruszką...długo na tym nie pociągnę. Ratuj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedz wszystko i obserwuj dziecko. Te Polskie listy to nasz taki polski schizofremizm. Nigdzie na świecie tego nie ma. Trzeba obserwować dziecko bo każde jest inne.
      Jak karmiłam córkę, jadłam wszystko. I cytrusy, i maliny i chleb razowy. Nic się nie działo, a pediatra przewracała oczami jakbym co najmniej dziecko truła.
      Syn jak zjadłam chleb razowy dostawał takich kolek, że noc z głowy i potrzebna była specjalna lekkostrawna, rygorystyczna dieta. Więc widzisz, dwoje dzieci, dwie różne reakcje.

      Usuń
    2. Ja też przy trójce jadłam wszystko. Jak narazie synka karmię najdłużej, bo już 8 miesięcy i początkowo próbowałam małymi kęsami wszystkiego, nieraz reakcja była to odstawiałam ale próbowałam za jakiś czas, gdy dziecko było większe. Teraz jem wszystko: cytrusy, orzechy, fasole nawet kapustę i z dzidziem ok.
      pozdr. Ania Z.

      Usuń
  11. Małgosiu, czy podalabys jakieś rady dotyczące żywienia z wrazliwym jelitem? :(

    OdpowiedzUsuń
  12. A czy masz jakąś radę na przestój w redukcji gdy kaloryczność i wysiłek fizyczny wydaje się być ok? czy 2 tygodnie to jest jeszcze ok - przeczekać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzien dobry, czy bedzie post o przestojach?

      Usuń
  13. Małgosiu prosze zmodyfikuj chociaz jeden jadłospis dla matek karmiących

    OdpowiedzUsuń
  14. Małgosiu, mam pytanie. Czy jadłospisy publikowane na przez Ciebie tej stronie są tak skonstruowane, że jeśli z jakiegoś powodu nie mogę zjeść np. śniadania, bo nie lubię makreli, mogę skorzystać ze śniadania z innego dnia. Czy raczej nie powinnam, bo posiłki są bilansowane całodniowo?
    Z góry dziękuję za odp.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ponieważ gotowe, publikowane jadłospisy są inspiracją. Nie są dietą.

      Usuń
  15. Witam serdecznie! Blog jest świetny, mnóstwo informacji na temat zdrowego żywienia w jednym miejscu. 1,5 miesiąca temu wprowadziłam zasady zdrowego żywienia wg Pani zaleceń i propozycji do mojego domu, sama schudłam już 3 kg, czuję się o niebo lepiej i jestem spokojniejsza o zdrowie moich dzieci, za co składam ukłony w Pani stronę :-), ale moje pytanie jest trochę z innej beczki. Cały czas szukamy przyczyn świądu i pokrzywki u naszego 4-letniego dziecka, choć z diety ma już wyeliminowane wg zaleceń lekarza mleko, kakao, mąkę pszenną, cukier, słodycze, objawy nadal istnieją... Podejrzewam również pasożyty i w związku z tym mam pytanie czy można dietą, wprowadzeniem jakichś ziół, produktów, których robale nie lubią, wyeliminować z naszego organizmu pasożyty, bo wg badań istnieją one prawie u 90% populacji, a wykrywalność sięga max 25%.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech lekarz zapisze leki na odrobaczanie. Nie zaszkodzą a w wielu przypadkach pomagają.
      Czy robiliście testy, czy dziecko jest na coś uczulone ?
      Można sobie profilaktycznie usunąć najczęstsze alergeny a może się okazać że dziecko uczuliło coś co byśmy nie przypuszczali.

      Usuń
    2. Małgosiu czy uważasz, ze należy sie odrobaczać, gdy posiada sie koty w domu? Niewychodzące na dwór nigdy?
      Czy tabletka od weta może być? Bo lekarze nie chcą wystawiać recept.......

      Usuń
    3. Na testy alergolog nas zapisał dopiero na koniec lipca, a dziecko męczy się każdego dnia i nocy, więc zmuszeni jesteśmy sami szukać przyczyny, zrobiliśmy badania na większość alergenów z surowicy krwi i czekamy z niecierpliwością na wyniki, mają być za miesiąc. Czekamy też na wyniki badania kału na pasożyty. Wypucowaliśmy dom, usunęliśmy z pokoju dziecka dywan, pluszaki, pościel zmieniam co kilka dni i objawy są nadal. Z wynikami oczywiście udamy się do alergologa, ale chciałabym jakoś dziecku ulżyć przez ten miesiąc.

      Usuń
    4. Dokładnie, testy to dobry pomysł.
      Mój szwagier jest silnym alergikiem, siostrzeńcy 'odziedziczyli' po nim skłonności do alergii. Ciągle było mówione 'chlopcy są uczuleni na mleko(w tym momencie jeden ma 7lat, a drugi 5) bo u nich (w sensie rodziny mojego szwagra) każdy miał z tym problemy w dzieciństwie no i faktycznie jakieś tam problemy po mleku się zdarzały. Ale jednak ciągle jakieś reakcje alergiczne były u młodszego, niewiadomo czemu.
      Testy wykazały u niego alergię na mięso świńskie ... (plus truskawki, kkoty, roztocza, ale tegoteż się spodziewali). Ale tego miesa świńskiego się nikt nie spodziewał ...

      Usuń
    5. Powinno się. Czy od weta nie wiem. Lekarz powinien wystawić.

      Usuń
  16. Sama prawda, ja ostatnio to strasznie się obzeram i źle się już czuję, chce zrzucić z 3 kg na lato i myślę nad dieta karkowkowa z pomidorem, jestem ciekawa efektów, może wytrzymam z tydzień :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dieta karkówkowa z pomidorem? Co to za cudo ? :O

      Usuń
    2. masz na myśli dietę Gacy? haha. czeka Cię jojo jak stąd do księżyca. u mnie w pracy dziewczyny były na tej diecie. nie dość, że drogo to jeszcze ile można jeść karkówkę? no i jojo ogromneeee... Justi

      Usuń
  17. Gosiu, mówiąc herbaty owocowe masz na myśli zielone owocowe, tak? Bo niestety wszystkie "normalne" owocowe są na bazie czarnej herbaty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Nie mówię o czarnych aromatyzowanych a o herbatach typu bp. vitax.

      Usuń
    2. To pozwolę sobie zadać jeszcze jedno pytanie. Od dłuższego czasu pijam zielone herbaty, ale ostatnio natknęłam się na informację, że obniżają ciśnienie. Swoje standardowe mam w okolicach 90/60, ale przyznam, że nie zauważyłam negatywnych skutków jej picia. Kawy nie piję w ogóle, ale jakoś sobie funkcjonuję. Czy Twoim zdaniem mogę pić ją dalej, czy postawić na ziołowe? Tylko gdy myślę o ziołowych to zawsze do głowy przychodzą mi dwie - mięta i melisa, ewentualnie rumianek.

      Usuń
    3. Możesz pić. Ja też mam takie ciśnienie i piję. Osoby z niskim ciśnieniem dłużej żyją. Co najwyżej grozi nam zawal a nie wylew, a to lepsza opcja ;)

      Usuń
    4. Haha, to juz jestem spokojna :))) Dzięki!

      Usuń
  18. a herbaty z Biedry Green Hills mogą być? nie mają w skladzie czarnej herbaty ani zielonej.

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja mam problem przed owulacją, tak 24 godz przed puchne i jem jak szalona. Nie mogę się zatrzymać, w brzuchu burczy, ręce się trzesa, a ja siedze w lodówce. Całe szczęście nie ma to najmniejszego wpływu na moja wagę i wymiary.

    OdpowiedzUsuń
  20. Małgosiu mam do Ciebie pytanie, nikt mi nie potrafi pomóc ale wierzę, że Twoja wiedza pomoże mi z moim problemem, który jest trądzik, który jest umiejscowiony przede wszystkim na szyi i żuchwie. Odżywiam się wg Twoich zaleceń, ćwiczę, nie palę i nie piję alkoholu. Byłam u dermatologów różnej maści i każdy namawia mnie na stosowanie izotretynoiny, której się obawiam ze względu na skutki uboczne (świąd, bolące stawy, mięśnie, migreny itd. lista jest długa). Poradź mi proszę co powinnam wdrożyć w swoje odżywianie a z czego zrezygnować, przyjmowałam doustnie antybiotyki przez lata - nic nie pomogły, dbam o higienę, mam 30 lat. Będę bardzo wdzięczna za każdą Twoją radę.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Linia broda i dolna część policzków to tzw. linia hormonalna. Wybierz się do ginekologa i zrób cytohormony. Nie ma co leczyć objawów. Trzeba znaleźć przyczynę.

      Usuń
    2. No tylko tak z tymi hormonami jest, że jak się bierze leki hormonalne to trądzik znika, a po odstawieniu tabletek trądzik wraca... Ciągle słyszę, że to od diety, nie wiem co jeszcze mogę zmienić

      Usuń
    3. Jeśli masz zaburzenia hormonalne to nie jest to ot takie sobie nic nie znaczące zamieszanie.
      Np. przewaga estrogenów nad progesteronem będzie Ci "walić" po piersiach i jajnikach i będziesz hodować sobie nowotwór.
      Hormony to poważna sprawa. Zaburzenia się leczy.

      Usuń
  21. Gosiu mozna jesc ser zolty z ppomidorem czy tak jak z bialym nie ?

    OdpowiedzUsuń
  22. Z tym burczeniem i ssaniem to ja tak mam, ale jednak od co najmniej 2 lat jadam "z głową", wiec nie wiem skąd te przypadłości. Być może znowu będę musiała iść po receptę i miec spokój na pare miesięcy.
    Jestem zaintrygowana jak duże są te posiłki z jadłospisów, że nie sposób ich zjeść :P Żałuję, że nie mam pieniążków aby taka dietkę u Ciebie Gosiu sobie zamówić bo te posiłki z Twoich jadłospisów to nie są raczej duże, a dla mnie wręcz małe -jak śniadania po których jestem bardzo szybko głodna:) (przynajmniej niektóre). Nie mam nadwagi ani nie muszę schudnąć- nie muszę, a chciałabym jednak mój organizm od zawsze ma tak,że trzyma swoja wagę,a że po ciąży zostało mi te 2-3 kg to już się przyzwyczaił i nie chce ich puścić:)

    MMMM

    OdpowiedzUsuń
  23. A co gdy burczy w brzuchu a nie możemy tego zniwelować podgryzajac coś? Zdarza mi się podczas zajęć to uporczywe burczenie, a nie mogę wyjąć nic do zjedzenia, na ciepłą herbatę tez nie mogę liczyć. Czy jest jakiś sposób by to zatrzymać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Burczy bo albo przerwa między posiłkami jest za długa, albo jedzenia za mało (pisałam o tym w poście).

      Usuń
  24. Czy zatem.po jakimś czasie należy zmniejszać objętość potraw a zwiększać ich kaloryczność?

    OdpowiedzUsuń
  25. A jak jest z grzeszkami na diecie odchudzającej? Jaki wpływ na organizm ma okazjonalne podjadanie slodyczy na proces chudniecia? spowalnia go tylko czy zupełnie niszczy efekty?
    Jestem dopiero na początku odchudzania, nigdy wcześniej nie byłam na diecie i wpadam w panikę, gdy zejm mały kawałek ciasta czy czekolady. Jestem ciekawa czy słusznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz na tydzień wolno i organizm nastawiony na spalanie, spali i ten grzeszek. Stąd w moich jadłospisach jest słodka niedziela.

      Usuń
  26. Witaj Małgosiu,
    wiem, że lubisz pić kawę (kiedyś o tym wspominałaś). Jak mogłabym wkomponować kawę do Twoich jadłospisów?
    Piję zazwyczaj po śniadaniu i obiedzie coś na kształt cappuccino - espresso + ok 100 ml spienionego mleka teraz 1,5 do 2 %, wcześniej było 0,5% + mniej niż 0,5 łyżeczki brązowego cukru.
    Dodam, że kawę piję zazwyczaj tylko w weekend.
    PS Spokojnego weekendu
    Czy kawa byłaby oddzielny posiłkiem? Przekąską?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kawę z mlekiem i cukrem trzeba wliczyć. Pij ją między posiłkami. Do posiłku nie ponieważ utrudni przyswajanie żelaza.

      Usuń
  27. Małgosiu ja również bardzo Cię proszę o jadłospis dla matek karmiących :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja również proszę o jadłospis dla karmiących mam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Korzystam z diety odchudzajacej Malgosi i naprawde nie chodze glodna wrecz przeciwnie ciagle sie czuje najedzona. Nawet czasem mam problem zjesc wszystko szczegolnie drugie sniadanie. Jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  30. Dziewczyny, mam dwa maluchy i w obu przypadkach kolki czy problemy z wyprużnianiem były tak do 3 miesiąca. Jadłam i rygorystycznie i wszystko wg Małgosi jadłospisów (przy drugim maluchu) i wg mnie problemem nie w całości jest to co jecie. Chodzi o to, że takie maleństwo ma jeszcze nierozwiniętą florę bakteryjną w jelitkach i w ogóle jelitka są maciopkie i delikatne jeszcze. Dlatego bardziej trzeba się skupić na tym żeby mu pomóc sie wyprużnic, poprzez robienie rowerków, masowanie brzuszka, kładzenie na brzuszku, podnoszenie nóżek do góry. Trzeba dziecku od razu pomagać, żeby się nie męczyło i nie płakało. Co do jedzenia to trza na samym początku unikać tego co Wam samym szkodzi i surowych warzyw(zawsze można lekko poddusić), kapusty, fasoli, puszek, sera pleśniowego i surowego mięsa. Myślę, że stosowanie jadłospisów wg Małgosi w 90% się sprawdza, tak było ze mną przy drugim dziecku. Dopóki jelitka się nie rozwiną dopóty będą problemy, bo raz jedno raz drugie zaszkodzi, a wartości odżywcze trzeba dziecku dostarczać bo z samego indyka i marchewki mleko nie będzie wartościowe. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajny post :) idę po kilo marchewek :)
    Małgosiu wysyłałam formularz, wczoraj powinnam dostać wycenę a nie mam (pisałam wczoraj e-maila na adres qchenneinspiracje@gmail.com w tej sprawie) czekam i czekam na odp. :) czy coś nie doszło może?
    ps. dołączam się do prośby o jadłospis dla karmiących mam!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. Małgosiu a będzie jakiś artykuł o bulimii ? jak ułożyć jadłospis aby być najedzonym... a nie ojadać się i potem nie czuć wyrzutów sumienia

    OdpowiedzUsuń
  33. pytałam już w poprzednim wydaniu NZP ale nie pojawił się ani wpis ani odpowiedź.
    mam 175 cm wzrostu 81 kg i 41 lat,jestem na diecie redukcyjnej 1300 kcal, B25%,T23%,W52%
    Dietę stosuję od 7 tygodni i schudłam dopiero 2,5 kg ( w porywach go 3 kg) . Jak myślisz rozkład % jest ok? i czy to nie za mały ubytek wagi? Do tego mam problemy z zaparciami. znasz jakiś sposób na pozbycie się tej przykrej przypadłości? Wcześniej nie miałam problemu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za dużo masz białka. Nie wiem jaki jest rozkład w tych węglowodanach tzn. ile z tego stanowią warzywa.

      Usuń
    2. a czy zaparcia to też skutek ilości białka? Da się to jakoś naprawić nie zmieniając diety?

      Usuń
    3. Nie da się odpowiedzieć jednoznaczni na to pytanie. Za mało informacji.
      Zaparcia mogą być spowodowane za małą ilością błonnika, złym rozkładem składników diety, złymi proporcjami ( jak już napisałam, są złe), zaburzeniami trawienia spowodowanymi złym doborem składników diety.

      Usuń
  34. Dzień dobry Pani Małgosiu, mam pytanie, które dotyczy regularności spożywania posiłków.
    Zastanawiam się od dłuższego czasu, czy jeść regularnie to znaczy codziennie o tej samej porze, czyli w weekend wstawać o 7 tak ja się to robi w tygodniu i jeść wtedy śniadanie i wracać spać? :) czy np. od chwili rozpoczęcia dnia w odstępach co 3 godziny ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedzenie o tej samej porze to wersja idealna i nie zawsze się udaje. Zresztą też nie ma się c katować wstając w sobotę o 6 na śniadanie bo tak jemy w tygodniu pracy ;)
      Jeść trzeba regularnie licząc od pierwszego posiłku.

      Usuń
  35. Mam od jakiegoś czasu taki problem, że często po zjedzeniu posiłku (śniadania, obiadu lub kolacji), bardzo boli mnie brzuch, na środku, pod żebrami. Nie łączę tego z żadnym konkretnym produktem czy grupą produktów. Ból pojawia się albo zaraz po posiłku, albo w przeciągu 30-60min i trwa ok 3h. Czasami pomaga pare łyków gazowanego napoju. Co to jest i jak z tym walczyć? U lekarza jeszcze nie byłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na środku, pod żebrami jest żołądek. Polecam wizytę u gastrologa. Przyczyny mogą być bardzo różne.

      Usuń
    2. Usg brzucha koniecznie,miałam identyczne dolegliwości i okazało sue ze mam kamienie w woreczku zolciowym, usunięto mi cały woreczek laparoskopowo, dolegliwości minęły choć ból się zdarza.

      Usuń
    3. No to mnie Pani nastraszyła tymi kamieniami...

      Usuń
    4. Ja miałam to samo, jak poszłam do lekarza zapytano mnie od jakiego czasu odczuwam ból. Po mojej odpowiedzi, że od ok. 2 tyg. usłyszałam "a co to są 2 tygodnie?" i odesłano mnie do domu z pouczeniem, że mam wolniej jeść. A ja głupia męczyłam się jeszcze przez długi czas (bóle po obiedzie były katorgą) aż na kilka dni przed weselem brata dostałam ataku boleści, mdłości i wysokiej gorączki. Tym razem poszłam do innego lekarza, który od razu wysłał mnie na gastroskopię i dał leki, żebym w ogóle przetrwała wesele, na którym byłam świadkową i abym mogła cokolwiek zjeść. Okazało się, że miałam zapalenie żołądka, plus inne drobne rzeczy, dlatego nie lekceważ tego i idź do lekarza. Jak jeden nie pomoże to od razu ustaw się w kolejkę do następnego.

      Usuń
    5. Mialam identyczne objawy (tak samo czasowo po posilku i umiejscowienie), tyle te okolo poludnia zaczynaly sie dodatkowo bolesne wzdecia. Przyczyna byla nietolerancja laktozy. Nie skojarzylam tego sama, poniewaz nie wiedzialam, ze laktoza jest w dzisiejszych czasach ukryta prawie we wszystkim, co kupujemy (mleko w proszku,serwatka w proszku, cos tam jeszcze w proszku, cukier mleczny itp). Teraz bardzo uwaznie czytam etykiety i 95% produktow lub polproduktow, ktore wczesniej kupowalam, musialy isc w odstawke.
      Ten czas 30 minut po posilku oznacza moment, w ktorym jedzenie z zoladka schodzi do jelita cienkiego. To tam w jelicie cienkim okazuje sie, ze nie mozna tego czy owego strawic:) po 3-4 godzinach niestrawione resztki ida do jelita grubego, dlatego bol sie konczy.

      Usuń
  36. Małgosiu mam tylko jedno pytanie wyszło mi 2150 wiem dużo bo i ja zrobiłam się duża i nie mogę już na siebie patrzeć ile powinnam sobie odjąć mało ruchu to niestety ja dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  37. Małgosiu błagam o radę. Inspiruję się twoimi przepisami i zasadami odżywiania od ok 1,5 miesiąca. Mam 31 lat, ważyłam już 66kg. Moje PPM 1371,5, a CPM 1645,8, gdyż niestety nie ćwiczę narazie. Schudłam na początku w momencie, teraz bardzo wolno, a nawet czasem wskakując na wagę ważę więcej :( teraz ważę 61,5kg przy wzroscie 166. Moim prolemem jest brzuch. Zjem trochę więcej, brzuch jest wzdęty. Jem codziennie mniej wiecej tak samo, tzn. 7.00 śniadanie, 9.00 kawa bez mleka, 10-11 prawie zawsze 1 jabłko lub 300ml soku wielowarzywnego z żeń-szeniem, gdyż go uwielbuam (pracuję w szkole, czasem naprawdę nie mam kiedy zjeść, lekcje, dyżury...), o 14.30-15 obiad w domu, jeśli jest zupa zjadam nawet dwie miseczki, bo kocham :) pół godz. po obiedzie zielona herbata, ale po jej wypiciu pękam, czuję się wzdęta, podwieczorku raczej nie jem, czasem grejfrut i kolacja ok 20.00. Nie wiem o co chodzi, ale naprawde czasem czuję się tak wzdęta jakbym miała pęknąć. Nawet dziwne, ale gdy nie jem kilka godzin brzuch mam duży a czuję głód. To dziwne do opisania :) piję wodę lekko gazowaną, czasem dużo, czasem nie mam ochoty. Czasem, po nocy jest ok, a czasem wstaje i czuje się jakby pełna. Kiedy zjem więcej poprzedniego dnia, następnego widoczne jest to na wadze :( Jem dużo cytryny, tzn soku. Może od tego? Nie mam pojęcia. Proszę cię o radę. Co robie źle. Musze schudnąć do 59 kg :) i tak dziękuję ci za inspirację. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zrobić testy na nietolerancję. Spotkałam się wiele razy z takimi objawami.

      Usuń
    2. Jakie testy masz na myśli? IgE IgG, jakieś inne?
      Mam to samo ze wzdęciami od jakiegoś czasu.. Dzień w dzień, bez względu na to co jem, czy nie jem...

      Usuń
    3. Sprobuj kilka dni nie jesc owocow - ja mam nietolerancje fruktozy, i tez myslalam ze brzuch mi peknie i rozerwie od srodka po prostu. Przyczyna byla frukoza, ktorej najwiecej jest w owocach, (w suszonych jeszcze gorzej), miodzie, kupnych slodyczach i napojach (slodzone syropem glukozowo-fruktozowym lub cukrem inwertowanym). Warzywa niestety tez zawieraja fruktoze, ale garsc gotowanych warzyw na posilek na szczescie toleruje.

      Usuń
  38. już sama doczytałam tylko proszę o potwierdzenie ppm mam 1789 czyli powinnam trzymać się ok 1700kcal

    OdpowiedzUsuń
  39. Gosiu, a ja mam pytanie dotyczące koktajli: czy można je zrobić rano, wziąć "na wynos" do pracy/na uczelnię i wypić kilka godzin później? Czy nie stracą one wartości odżywczych, np te z pietruszką? :)

    P.S. Uwielbiam Twój blog! Tyyle inspiracji i genialnych przepisów w jednym miejscu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Wkładasz dzień wcześniej kubek termiczny do zamrażarki. Rano wlewasz koktajl i 4 g=h może stać.

      Usuń
  40. Witam, na początku dziękuję Pani za tak inspirującą stronę oraz wysiłek i serce, który Pani w nią wkłada. Po raz pierwszy ( a "odchudzam się" odkąd pamiętam) spotkałam tak pyszne i sensowne przepisy. Mam następujące pytanie: mój ppm wynosi 1404, a ponieważ średnio udaje mi się zaliczyć ok. 2 dywanówek tygodniowo (skalpel) to x 1,2 =1684. Chciałabym przy okazji zmiany nawyków żywieniowych jednak zrzucić "małe" co nieco z moich 73 kg przy wzroście 164 cm, lecz zauważyłam, że ciężko mi wytrzymać redukując kalorie już do 1600 kcal dziennie, a niżej to już w ogóle na razie jest na dłuższą metę nierealne (a w każdym razie dotychczasowe próby się nie powiodły). Obecnie, mimo prób, moje żywienie jest bardzo niestabilne, tj. np. 2 - 3 dni zgodnie z Pani jadłospisem (1600 kcal), a potem dzień, dwa ostra przesada 2000-3000 kcal). Zastanawiam się od jakiego pułapu powinnam zacząć w takiej nieustabilizowanej sytuacji, by mieć szansę spokojnie przyzwyczajać organizm do redukcji.Do jakiego minimalnego pułapu mogę zejść i w jakim czasie to rozłożyć? Toczę walki o więcej ćwiczeń, zwłaszcza tych z pulsem powyżej 130, ale jeśli uda mi się takie ćwiczenie wprowadzić raz w tygodniu to i tak będzie max). Za odpowiedź i poświęcony czas serdecznie dziękuję. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacznij od 1800 przez co najmniej miesiąc. Żołądek musi się przyzwyczaić.

      Usuń
  41. Małgosiu - jestem 12 dzień na Twojej diecie (+/- 1600kcal). Trzymam się przepisów i porcji, nie podjadam między posiłkami i sa już pierwsze efekty :] Natomiast, kilka razy nie byłam już w stanie zjeść kolacj. Albo było już późno albo po prostu zupełnie nie byłam głodna po pozsotałych posiłkach - czy mimo wszystko powinnam 'na siłę' to zjeść? czy to moze wpłynąć na spowolniony metabolizm? Czy mogę zjeść coś zastępczego zamiast tej pełnej kolacji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dojadasz na siłę. Jesz tyle ile organizm potrzebuje do nasycenia.

      Usuń
  42. Zna Pani może sprawdzony przepis na krupnik?:) chciałam w weekend ugotować i szukam inspiracji:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Śledzę Pańskiego bloga już długo i bardzo cenię sobie Pani zdanie i to, że potrafi Pani w tak zrozumiały sposób przekazać innym swoją wiedzę. :)
    Chciałabym zapytać o Pańską opinię w sprawie syropu klonowego: Czy skoro nie używam żadnych innych słodzideł i nie jem słodyczy, to czy mogę pozwolić sobie na dosładzanie nim potraw, używając go jako zamiennika cukru? Wyczytałam kiedyś, że syrop klonowy jest nawet zdrowszy od miodu, ponieważ przy ( co prawda niewiele) mniejszej kaloryczności zawiera więcej minerałów. Czy używanie go jest więc dopuszczalne, czy może potraktowałaby go pani podobnie jak zwykły cukier? Jeśli jest odpowiedni, to w jakich ilościach? Byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedź, ponieważ cukru nie używam już od dawna, jednak lubię słodki smak, a taki zamiennik by mi odpowiadał. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ale musisz szukać syropu klonowego dobrej jakości. Uważaj na te które w składzie mają syrop glukozowo - fruktozowy.

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za odpowiedź. :) Chciałam zapytać jeszcze, jak często mogę go używać? I czy zdrowym rozwiązaniem jest przyrządzanie kakao do picia, składającego się z ciepłego mleka, gorzkiego kakao i syropu klonowego? Czy kakao i syrop klonowy zachowają swoje wartości odżywcze również w wyższej temperaturze?

      Usuń
    3. Z rozwagą ;) Lepiej nie przyzwyczajać się zbytnio do słodkiego smaku.
      Kakao z syropem jak najbardziej tak. Nic mi nie wiadomo jakoby syrop tracił coś pod wpływem temperatury.

      Usuń
  44. Małgosiu, jak się wykonuje testy na nietolerancję?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tydzień będzie można zamówić u mnie (food detective) a już teraz są wszędzie w sieci.

      Usuń
    2. Gosiu mam pytanie. Planuje zakup urządzenia do robienia soków, by w pełni korzystać z Twoich jadłospisów. I nie wiem czy kupić sokowirówkę, czy wyciskarkę ? Co polecasz?

      Paulina B

      Usuń
    3. A czy możesz cos polecić do 200zł? Czy w tej kwocie jednak nie da sie kupic jakiegos dobrego urzadzenia? Czy moze jeszcze poczekac, odłozyc troche wiecej i zaopatrzyc sie w lepsze urządzenie ?

      Paulina B

      Usuń
    4. jaka będzie przewidywana cena tych testów?

      Usuń
    5. Z sokowirówki można zrobić soki z buraka, marchewki, jabłek i wszystkiego co twarde + z cytrusów, a z wyciskarki tylko z cytrusów. Ja bym brała sokowirówkę.

      Usuń
    6. Pan/Pani M. mówi chyba o wyciskarce do cytrusów a nie o wyciskarce. Wyciskarka wyciska sok z twardych warzyw, owoców cytrusowych i liści np. z pietruszki czy traw. I to jest właśnie wyciskarka. Przy sokowirówce nie wyciśniemy soku z cytrusów, bananów i liści. Wyciskarka - nie utlenia witamin, sokowirówka tak. No i cena. Wyciskarka to kwota 1000zł i powyżej a sokowirówka do 500zł.

      Usuń
    7. Ma zamiar kupić NOVIS VITA JUICER co o niej sądzisz Małgosiu ?

      Usuń
  45. Uwielbiam Twojego bloga, kilka przepisów udało mi się ugotować były naprawdę pyszne !!
    Mam pytanie: od dłuższego czasu próbuję schudnąć mam 168 cm wzrostu, 74 kg, 32 lata. Moje problemy zaczęły się po ciąży (4 lata temu), przed ważyłam 62 kg, a do 25 roku życia 55 kg. Próbowałam już kilka razy diet i ćwiczeń, dosyć szybko chudłam, ale moim problemem jest to , że tydzień przed okresem dostaję wilczego głodu, szczególnie na mięso, kiełbasy, słodycze i naprawdę nie mogę się powstrzymać, dlatego z reguły na diecie wytrzymuję 2-3 tygodnie a potem przez okres wszystko się kończy, przestaję stosować dietę i ćwiczenia . Przed okresem mam PSM, po okresie już nie udaje mi się znów rozpocząć diety, wpadam w nałóg niezdrowego, przypadkowego jedzenia i braku ruchu, ogólnie czuję się źle. Mam zrobiony test na nietolerancje pokarmową ale też nie potrafię wyeliminować wszystkich produktów które są niewskazane dla mnie. Już nie wiem co mam robić, kiedy pomyślę, że znów mam zacząć dietę, a za chwilę i tak przyjedzie okres i będzie klapa to już nic mi się nie chce. Źle się czuję w swoim ciele w tej wadze, ciągle też choruję na grypy i przeziębienia, bolą mnie stawy i kręgosłup lędźwiowy, często czuję się jak staruszka, a mam 32 lata - chciałabym schudnąć do 58-60 kg wtedy czułam się najlepiej i zdrowie też było najlepsze. Proszę o jakąś radę Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana wszystko siedzi w głowie.
      Kup sobie Castagnus. To ziołowy lek. Stosuje się go 3 miesiące. Pomógł każdemu komu poleciłam. Pomoże na PSM i na te napady przy okazji.

      Usuń
    2. Słyszałam, a nawet dawno temu stosowałam jakiś krótki czas, ale nie wiedziałam , że to może pomóc na napady głodu , dziękuję :)

      Usuń
  46. Małgosiu, wysłałam formularz do diety 21 marca, tylko ze dopiero zorientowałam się, że na maila qchenneinspiracje@gmail.com :-( kiedy mogę spodziewać się wyceny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obrabiam ją pomału bo maili ostatnio przyszło bardzo dużo.

      Usuń
    2. ok, bo już myslałam ze gdzie moze ten formularz się zapodział ;-)

      Usuń
  47. Droga Małgosiu, od lutego stosuje Twoje jadłospisy o kaloryczności ok 1600.duzo lepiej się czuje ale chciałabym jeszcze trochę schudnąć. Czy mogę zatem zmniejszyć kaloryczność do ok 1400? Jeśli tak to przez ile czasu mogę tak jadać? Z góry dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PPM wynosi ok 1800kcl wiec obniżyłam o 200.

      Usuń
  48. witam pania chcem zakupic dietem , ale nie ma drukarki czy wysyła pani , na adres domowy gotowe jadłospisy .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecałabym raczej zamówić słownik zamiast diety.

      Usuń
    2. Może osoba pisząca to obcokrajowiec... Po co od razu tej hejt?

      Usuń
    3. a czy trzeba być zaraz kąśliwym? :) może tej pani inne litery wbiło na komórce, albo się przejęzyczyła, to normalne. Krzywdy chyba Pani nie zrobiła? ;)

      Usuń
  49. Gosiu, a co sądzisz o waflach ryżowych? Jem je dość często- z masłem i ketchupem lub masłem i dżemem, czasem same... Jak to się ma do zdrowego, racjonalnego odżywiania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerknij w jadłospisy. Od czasu do czasu pojawiają się tam takie wafle.

      Usuń
  50. Witaj Małgosiu :) Pod jednym z jadłospisów napisałaś, że ok. ok. godz 18/19 wypijasz koktajl, o 20 idziesz biegać i po powrocie znów wypijasz koktajl? Czy w takie dni jesz także "normalną" kolację czy z niej rezygnujesz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy co planuję na kolację i czy danego dnia bardziej będzie smakował mi koktajl z białkiem czy sałatka z kurczakiem. Wszystko zależy od tego na co mam apetyt.

      Usuń
  51. Gosiu mam pytanie, czy jak np do 100ml soku pomaranczowego gdzie kalorycznosc wynosi 45kcal doleje 100 ml wody to jest to wciaz 45kcal czy liczyc jako 200ml soku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woda nie ma kalorii.
      Jeśli 100 ml soku ma 45 kcal i doleję do tego 500 ml wody, to mogę sobie mówić że mam 600 ml sok, ale ten mój sok w dalszym ciągu będzie miał 45 kcal.

      Usuń
  52. Po lekturze komentarzy tu i wcześniej zaczynam podejrzewać, że źródłem wielu moich dolegliwości jest jakaś nietolerancja pokarmowa. Zajrzałam na polecany przez Ciebie test Food Detective i nie wszystko rozumiem, bo piszą jaka jest różnica między alergią a nietolerancją a z opisu działania testu wygląda na to że bada on właśnie alergię IgE zależną...
    Czy mogłabyś proszę przybliżyć temat? bo testy to spory wydatek a zdesperowany złym samopoczuciem "wszystko kupi" :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tych testach i nietolerancjach będzie w piątek. Będzie też można zakupić taki test u mnie.
      Test bada reakcje IgG zależne.

      Usuń
  53. Małgosiu, słyszałaś moze o tzw cheat meal, oszukanym posiłku raz na np 2 tygodnie, ale nie jak proponujesz ok 200kcal wkomponowane w bilans dnia ale np 500-800 kcal, jakaś pizza,kebab itp. Co o tym sądzisz? Ja czasem to wykorzystuję, jak pewnie każdy ale może nie wszyscy to nazywają :) Muszę powiedzieć że czasem nawet przy zastoju w redukcji mnie cheat pomaga! odczuwa się lepsze trawienie i ogólnie spadek wagi. No i przy okazji nie ma tego zakazu nad sobą :nigdy w życiu nie zjesz dużego spaghetti czy połowy pizzy itp;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram a ilość zależy od naszej kaloryczności.
      Przy 1600 kcal będzie to 200-250, ale przy 1800 czy 2000 czy ponad, będzie więcej.

      Usuń
  54. Małagosiu, mam mały problem i może Ty będziesz wiedzieć co jest słuszne a co nie. Przy zaostrzeniu objawów zapalenia jelita lekarz nakazuje nie jeść nic przez kilka dni, a potem np. przez 2 tygodnie tylko kleiki, budynie, kisiele, musy itd. Taka dieta jest utrzymywana nawet po zakończeniu leczenia, tyle że można zjeść zupy, sucharki z masłem, szynką i jajka. Czy to jest zdrowe rozwiązanie? Póki są objawy - ok, nie kłócę się. Ale jeść np. przez miesiąc lub dłużej np. 600 kalorii dziennie, wydaje mi się dziwnym zaleceniem... Czy uważasz, że wtedy byłby bardziej pomocny dietetyk?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jeść nic przez kilka dni ?
      O matko kochana ?
      No jak człowiek "nogi wyciągnie", to już boleć nie będzie ;)

      Tu potrzebna jest dieta mocno lekkostrawna. Musi, kleiki, lekkie krupniki, kisiele tak. Budynie nie bo to na mleku. A mleko odstawiamy.

      Usuń
    2. Czyli dobrze mi się wydawało, że nie jest to do końca dobre, choć oczywiście lekarz powiedział, że jest to dieta bardzo lekkostrawna. Ostatnie pytanie: czy życie na takiej diecie, która jednak nie przekracza 1000/1200 kalorii, ale jest wywołana chorobą, może mieć negatywne skutki i wyniszczyć organizm? Chodzi mi o to, że raz jest tak, że choroba mija po 2 tygodniach, a innym razem po 2 miesiącach. Chyba nie muszę wspominać jak bardzo człowiek jest osłabiony. Dziękuję za odpowiedź Małgosiu!

      Usuń
    3. Nie wyniszczy. Musisz wyleczyć jelita więc nie możesz ich przeciążać.

      Usuń
  55. Małgosiu,

    od prawie dwóch lat chcę zrzucic zbedne kg, zawsze co sie do tego przymierzam to efekt taki, że zawalam. Zawsze cieszylam sie zgrabna ,szczuplą sylwetka. Pomimo że slyszalam docinki znajomych niejednokrotnie:"jesteś za chuda! czy ty w ogolecos jesz? na pewno sie odchudzasz! etc. Nie ,ja nie dochudzalam sie, Dbalam o to co i i ile jadlam. chociaz czesto mialam dni obzarstwa totalnego. jadlam w zasadzie wszystko ale w granicach rozsadku. Cieszylam sie swoja sylwetka. Dobrz esie czulam. Chociaz jako kobieta mialam swoje kompleksy... i uwazalam ze w niekotrych mijescach powinnam schudnac. Jakies dwa lata temu przeszlam mozna powiedizec traume, trudna i ciezka sytuacje zyciowa po ktorej niem oglam sie pozbierac... zaczac normalnie funkcjonowac, stres ..ogromny stres. przez to przez okres 2tyg do 4 baardzo malo jadlam.schudlam w szybkim tempie prawie 5kg. Nastepnie przez sytuacje ktora mnie spotkala nie dbalam o to co jadlam, siegalam głownie po cos slodkeigo. bez wzgledu czy to nsiadania obiad kolacja i ktora godzina. W szybkim czasie obudzilam sie nie mieszczac sie w swoje ubrania. No tak pomyslalam duzy spadek tych 5 kg to i efekt jojo, bo kilogramy ktore spadly w efekcie stresu wrocily wraz z nadprogramowymi , no ale moje zle odzywianie gromadziło kolejne nadprogramowe kg . Zaczelam czuc sie źle, bardzo źle ,stany depresyjne... minely praiwe dwa lata a ja nie potrafię oduczyc sie jesc slodyczy. Bardzo chce zaczac jesc zdrowo i schudnać. Schudnać- zeby czuc ise dobrze w swoim ciele ( nie moge patrzec na siebie w lustro) miec ochote wyjsc gdzies miedzy ludzi, byc zdrową, nie wydawac pieniedzy na slodycze ktore tylko pogarszaja moja figure,samopoczucie i zdrowie. Brakuje mi pewności siebie, a o relacja męsko damskich ciezko mi cos powiedziec bo czuje sie skrepowana,a nie mialam tak w mojeje wczesniejszej figurze. Powodów jest wiele mowiac o tym zebym schudla i zaczela sie zdrowo odzywiac,. Teoretycznie wszystko proste dbaj o to co jesz i cwicz a schudniesz.ale wpraktyce nie jest tak prosto. Moje odzywianie wyglada tak: pracuje w biurze ,praca siedziaca, od 7 do 15. w tym czasie jem sniadanie miedzy 7a 8 zazwyczaj jakies kanapki z wedlina ,serem lub czyms innym. okolo 11-12 owoc albo jogurt . po powrocie z pracy zaczyna sie objadnaie:(! czasem jakis nawet zdorwy obiad i potem paczka ciastek, jakas czkolada, albo batoniki ,chipsy ... Niestety cierpie tez na zaparcia. Dziennie jezeli chodzi o slodycze spozywm ich chyba 1000 kcal . jak poradzic mam sobie z wprowadzeniem zdrowej diety? ile kalori powinny miec poszczegolne posilki i co robic gdy pomiedzy posilkami czuje glod? Dodam jeszcze ,że zakupilam karnet na zajecia fitnes . mam 171cm wzrostu i waze 68kg. Prosze o wskazowki , i pomoc jakprzestac jesc slodycze i o nich myslec. pisze do Ciebie poniewaz jestes bardzo mądrą kobieta i pomoglas wielu dziewczyną. Jestem w ciekzim etpaie finasowym wiec nie stac mnie na super roga diete, a tym bardziej platna porade dietetyczna. pozdrawiam serdecznie. Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana wszystkie informacje potrzebne do zmiany masz w zakładce "Bądź Fil dołącz do nas" - przeczytaj posty które się tam znajdują i skorzystaj z gotowych jadłospisów które publikuję.

      Usuń
    2. Ze swojej strony polecałabym udac się do psychologa, który pomoże rozwiązac problem kompulsywnego jedzenia.
      Powodzenia!

      Usuń
  56. Małgosiu chciałabym poznać Twoje zdanie na temat intermittent fasting czyli o oknach zywieniowych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moglabys tylko krotko czy jestes za czy raczej przeciw:)

      Usuń
    2. Gosiu jestem w totalnym szoku. Dietetycy sa przeciwni idei IF...no bo gdzie tu 5 małych posiłków, co 3 godz, śniadanie do godziny po wstaniu, kolacja 3 godz przed spaniem. IF burzy większość zaleceń dietetyków.No bo jak tak można wstac o 6 a o 10 zjeść śniadanie....Bardzo mnie zaskoczyłaś:)Pozdrawiam Ania

      Usuń
    3. Wszystko trzeba dopasować indywidualnie.

      Usuń
    4. Dietetycy sa przeciw bo musza...przeciez gdyby promowali IF nikt nie kupowalby ich diet. Biznes is biznes

      Usuń
    5. Jestem bardzo zainteresowana tematem dla zdrowotności.

      Usuń
  57. Małgosiu jak to w końcu jest z tą owsianką? Jedni mówią, kilkuminutowe gotowanie w mleku jest ok, inni, że płatków owsianych nie powinno się gotować, a powinno się je namoczyć na noc np w mleku czy w w wodzie, a później tylko podgrzać, jaka jest Twoja opinia w tej kwestii? Dziękuję za odpowiedź, korzystając w okazji chciałabym Ci powiedzieć, że uwielbiam Twoje "zdrowe" podejście do zdrowego odżywiania;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeden i drugi sposób jest dobry z tym że cukrzycy i osoby z insulinoopornością nie mogą rozgotowywać owsianki. Płatki powinny być lekko aldente.

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za odpowiedź, Pozdrawiam;))

      Usuń
  58. Proszę o post nt picia przed, w trakcie i po posiłku, jeśli można;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podbijam :) !

      Usuń
    2. ja też poproszę! bardzo poproszę :) !!!!

      Usuń
  59. Gosiu,wiesz dlaczego może odkładać mi się z lewej strony ciała(brzucha/talii) tłuszcz? Jestem tak nadbudowana z lewej strony.

    OdpowiedzUsuń
  60. Małgosiu, mam taki wstydliwy problem:(( A mianowicie gazy...
    Na sniadanie jem owsiankę z 4 łyżek płatków i łyżki otrąb zalane to jest jogurtrem naturalnym i dodaję jakiś owoc. Na przekąskę nieraz mam kanapkę z pełnoziarnistego chleba, albo razowego z jakim serkiem, pasta pomidorową+warzywa. Obiad to kasza/makaron pełnoziarnisty+mięsko+warzywa. Nieraz zjem jakieś ciastko owsiane, jajka, warzywa z patelni.
    No i wieczorem sie zaczynają gazy....Strasznie mnie to krępuje i juz nie wiem co jesc, by nie być wzdęta pod wieczór. Czy jem za dużo błonnika? Czy to warzywa/owoce to powodują?
    Dodam ze moja waga wieczorem potrafi pokazać nawet 1,5 kg więcej niż rano....
    Już nie wiem co robić?
    Pomóżkochana Małgosiu:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gazy to nie jest tylko defekt. Jest jakaś ich przyczyna. Mogą pojawić się nagle po zmianie sposobu odzywiania i wtedy ma to związek z tym, że jelita muszą się przyzwyczaić do zwiększonej ilości błonnika. To trwa z reguły 2-3 tygodnie. Trzeba dużo pić, bo błonnik ciągnie wodę i jeśli nie dostarczysz jej z zewnątrz, pociągnie z jelit a to zasysa.
      Jeśli jednak wzdęcia są ciągłe najprawdopodobniej wynikają z nietolerowania jakiegoś pokarmu. To nie muszą być wcale zboża.

      Usuń
  61. Dziekuję:) Właśnie zaczęły sie te nadmierne gazy jak zmieniłam sposób odżywiania. Ale to trwa już ponad pół roku. Może fermentują owoce? Albo chleb na zakwasie? Albo warzywa?
    Już sama nie wiem co robić?
    Może zrobić sobie taki detoks wg Twoich rad?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pół roku to za długo. Warto byłoby przebadać się pod kątem nietolerancji.

      Usuń
  62. Małgosiu, ale czy zdrowy człowiek nie ma gazów?
    Czy u zdrowego człowieka są tzw bezwonne...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma bo gazy produkują bakterie jelitowe. Woń gazów zależy od rodzaju pozywienia.

      Usuń
    2. Bo tak sie zastanawiam, czy u mnie jest tego nadmiar......nia mam "bąków" cały wieczór. Trzy, cztery, ale są b. wonne;pp i straszliwie mnie krępują......
      Ale ta waga podniesiona wieczorem może świadcczyć o zebranych gazach ale niewydalonych?
      Rano wraca do tzw. normy.....

      Usuń
    3. Prawdopodobnie masz to po chlebie lub bułkach o ile zjadasz je wieczorem, ja u siebie to zaobserwowałam

      Usuń
  63. A ile będą kosztowały te testy u Ciebie?

    OdpowiedzUsuń
  64. Droga Gosiu:)) Mam pytanie odnośnie pór posiłków. Staram sie jeść regularnie, co trzy, cztery godziny. Ale nieraz w pracy jestem głodna już dwie godziny po drugim śniadaniu, na ktore zjem mix sałat z papryką, ogórkiem i np. trochę łososia wędzonego. To śniadanie jem ok. 12,00. Czy mogę ok. 14 zjeść np. owoce lub pomidora z mozarella jeśli ok. 16,30 mam obiad? Czy lepiej zjeść kromkę chleba do tego drugiego śniadania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodawaj sobie trochę chleba razowego do tej sałatki.

      Usuń
  65. Witaj, mam pytanie "na gorąco" w kwestii potencjalnej nietolerancji, bo dolegliwości mam teraz po zjedzeniu obiadu. Było wszystko ok przed, lekki głód, zjadłam zupkę krem z marchwi (tzw. jednodniówka ze sklepu) 300 ml z łyżką otrąb pszennych oraz sałatkę z mixu sałat z olejem lnianym, oliwkami czarnym, pestkami dyni oraz zielonym ogórkiem oraz 2 kromki razowca (70gr).
    I zaczął mnie boleć brzuch, nisko poniżej pępka, jakby kuć, a jednocześnie wzdęcie i gazy pod dużym ciśnieniem. Tak jakby coś ściskało, a ból taki że ciężko się wyprostować. Robiąc odruch "wciągnięcia brzucha" ból się nasila. Czasem tak mnie boli kiedy długo nie jem a potem zjem.

    I pytanie: czy to może świadczyć o nietolerancji czegoś?

    Będę wdzięczna za odpowiedź!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe. A zdarza Ci się to często ?

      Usuń
    2. Dziękuję za odzew. Przyznam, że tak zdarza się w miarę często, ale nie jestem w stanie stwierdzić który pokarm może go wywoływać. Ból był ostry do jakiejś 19h, potem wzięłam nospę max x 2tab i trochę zelżało ale ból w tle jest i męga wzdęty brzuch tak że ciężkawo mi się oddycha. I w ogóle daje poczucia "obolałych jelit" jak ja to sobie nazywam.
      No a wracając to nietolerancji, czy masz pomysł jak dotrzeć do źródła?
      bo ja nawet nie mam podejrzenia co to może być i co za tym idzie który pokarm wyeliminować by przetestować czy jest lepiej :-(((

      Usuń
  66. Witaj Małgosiu,
    ja trochę z innej beczki :-) W niedługim czasie moja córka będzie obchodziła komunię. Z racji tego, że już od pewnego czasu gotuję czerpiąc pomysły z Twoich przepisów, mam prośbę o Twoją sugestię odnośnie potraw. Co wg Ciebie nadawałoby się na stół komunijny- chodzi głównie o obiad i kolację, przystawki, na słodkie mam już pomysł. Tak żeby było i zdrowo, i odświętnie, i smacznie. Wiem że można w tym temacie liczyć na Twój dobry smak.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, zerknij w Obiadowe i przekąski i sałatki. Zależy co lubicie. Jutro będę fajny przepis dodawała.

      Usuń
  67. Gosia czy te tabletki które polecasz Castagnus pomoga przy napadach jedzenia i bulimii Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę. Są na uregulowanie cyklu miesiączkowego.

      Usuń
  68. Przyłączam się do pytania powyżej. Gosiu, czy jest jakiś sposób, by uporać się z kompulsywnymi atakami obżarstwa? Staram się regularnie i zdrowo odżywiać, ale to nie pomaga. Wiem, że problem leży w psychice i staram się zwalczać swoje problemy emocjonalne, ale czy jest jakiś "wspomagacz" farmaceutyczny, który by pomógł by się z tym uporać i zahamować apetyt? Przytyłam od tego już 5 kg :( A miałam idealną sylwetkę.

    OdpowiedzUsuń
  69. Czy można na redukcji tak rozłożyć sobie kalorie by na wieczór przypadało 600-800 kcal a reszta np. 1000 kalorii na resztę dnia? Bo ja najwięcej zjadam po powrocie z pracy, dziś np wróciłam zrobiłam sok z 2 pomarańczy z łyżką otrąb, potem 50 gr mixu sałat z olejem z lnu i kilkoma oliwkami + cztery wafle ryżowe z mozzarellą (ok 125gr) a na deser jogurt 0% z xylitolem i ziarnem surowym kakao (20gr) i wyszło mi ok 900 kcal na całość. A nie mam poczucia że się objadłam...
    Za to w dzień potrafię się ograniczyć i zjeść łącznie 600-800 kcal, zwłaszcza jak wiem że po pracy na spokojnie mogę zjeść coś dobrego (i przy tym zdrowego tylko do syta). Co o tym sądzisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej nie. Objadanie się na noc nie wróży nic dobrego.

      Usuń
  70. Czy warto bezpośrednio przed rozpoczęciem zmiany nawyków żywieniowych zrobić sobie 3-dniowy detox wg. Twoich instrukcji ? Wydaje mi się, że w tym czasie obkurczy się żołądek i po tych 3 dniach będzie łatwiej kontrolować wielkość porcji. Co myślisz ?

    OdpowiedzUsuń