poniedziałek, 4 maja 2015

Faszerowany filet z kurczaka na parze. Delikatne i soczyste mięso, wyrazisty i aromatyczny środek. Doskonały jako dodatek do obiadu lub posiłek potreningowy.


























Tradycyjnie faszerowane mięso, tzw. roladki, lekko podsmażamy i serwujemy z sosem. To klasyczny sposób podania. U mnie macie np. roladki faszerowane szpinakiem i suszonymi pomidorami w białym sosie (klik) lub roladki w sosie curry (klik) lub roladki z pietruszkowym pesto w aromatycznym sosie klik.
Co w sytuacji jeśli ktoś zaczyna się odchudzać, ma duży balast do zrzucenia i jest na początku swojej drogi? Jak ognia unika sosów, ponieważ przypominają mu czasy, kiedy to właśnie miłość do sosów doprowadziła go do obecnej wagi. Skrycie marzy mu się coś faszerowanego, jakiś może zrazić albo roladka. 
Czy na diecie takie dania są zakazane ? 
Absolutnie nie pod warunkiem, że zostaną właściwie przygotowane. Tu z pomocą przychodzi parowar lub zwyczajny garnek z nakładką do gotowania na parze. 
Wiele osób, zamawiając u mnie dietę indywidualną, prosi o to, aby dań na parze było bardzo mało.
Dlaczego tak jest? Czego się obawiają ? 
Jeśli ktoś kiedykolwiek był na jakiejś diecie, z pewnością dobrze pamięta jałową, bez smaku, suchą pierś z kurczaka z warzywami. Bardzo często, dzień w dzień, co sprawia, że po zakończeniu takiej diety parowar ląduje w piwnicy i staje się persona non grata. 
A wcale tak być nie musi i wszystko zależy od doprawienia i dodatków.
Dziś chcę Wam zaprezentować faszerowanego fileta z kurczaka. Filet faszerowany jest na bogato, suszonymi pomidorami, mozzarellą i bazylią. Przyrządzamy go na parze, ale zawiniętego w folię aluminiową, co sprawia, że wilgoć zawarta zarówno w mięsie jak i serze nie ucieka na zewnątrz, a fantastycznie nawilża mięso. 
Mięso, które wcześniej zostało dobrze doprawione, staje się bardzo aromatyczne. Wyrazisty smak suszonych pomidorów i bazylii nadaje mu charakteru.
Taki filet jest doskonałym posiłkiem potreningowym. Porcja zawiera 23 gramy białka, 10 gramów tłuszczu i 16 gramów węglowodanów.
Polecam przygotować przed wyjściem na trening. Niech czeka zawinięta w folię, aby po przyjściu wrzucić ją na parę, a samemu pójść pod prysznic. Pamiętajcie tylko, aby zaraz po treningu, jeszcze w szatni zjeść coś węglowodanowego, np. banana. 
Jako danie obiadowe polecam zestawić z sałatką z winegretem lub mizerią z jogurtem. Można dodać coś węglowodanowego, np. ziemniaczki gotowane na parze (patrz skrobia oporna klik) lub podać z ryżem z warzywami.

Kaloryczność:
Cały faszerowany filet ma ok. 240 kcal 



Składniki na jedną porcję:
* 80 g fileta z kurczaka
* 40 g suszonych pomidorów (ok. 2-3 sztuki)
* liście bazylii
* dwa plastry sera mozzarella (ok. 30 g) 
* pieprz cytrynowy
* sól 


1. Fileta nacinamy w taki sposób, aby powstała kieszonka. Całego nacieramy solą, a od wewnątrz (w kieszonce) nacieramy pieprzem cytrynowym. Odstawiamy na pół godziny. 
2. Do kieszonki wkładamy suszone pomidory, bazylię i mozzarellę. Zwijamy w folię aluminiową i wstawiamy do naczynia do gotowania na parze. Dusimy 25 minut. 






















































104 komentarze:

  1. Super ten kurczak:)) Szczególnie po treningu.....Tylko jak go zrobić jeśli nie mam parowaru ani takiej nakładki? Można w piekarniku? Jeśli tak to ile minut trzymać i jaka temperatura by nie przesadzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można w piekarniku. 30 minut w temperaturze 200 st. Ale szczelnie musi być zawinięta folia.

      Usuń
    2. co do braku parowaru- do garnka nalewasz wody-nakładasz na niego sitko, przykrywasz pokrywką i gotowe:)

      Usuń
    3. Serio? Sitko takie plastikowe zda egzamin??? I wody nalać tak żeby to sitko nie było zanurzone prawda? i przykryć?

      Usuń
    4. Tak. Sitko nie może być zaburzone. I trzeba przykryć pokrywką.

      Usuń
    5. Jesli już to użyłabym metalowego sitka, nie plastikowego.

      Usuń
    6. A swoją drogą rozejrzyj się za taką nakładka. Ja swoją kupiłam za 5-8 zł, dokładnie nie pamiętam, ale jest bardzo fajna, rozkładana jak wachlarz, wiec pasuje do każdego garnka.

      Usuń
  2. Dzięki za przepis. Pyszności.

    OdpowiedzUsuń
  3. oooohhh.... przepis spadł jak z nieba! Na myśl o dzisiejszej wysuszonej kurze z patelni grillowej, ogarniało mnie lekkie przerażenie ;) A do takiej piersi ile byś polecała zjeść surówki (Twojej z białej kapusty z rzodkiewką i ogórkiem)? Jakaś konkretna gramatura czy "do woli"?

    OdpowiedzUsuń
  4. 80gram to surowego kurczaka?

    OdpowiedzUsuń
  5. Gosiu, co sądzisz o smalcu? dostałam od mamy słoik i tak się zastanawiam co z nim zrobic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kiedyś ludzie smażyli na smalcu i nie było tyle chorób a teraz wszystko dietetycznie a na rak umiera coraz więcej.....
      Ludzie nie przesadzajcie, nie jemy go codziennie a niektóre mięsa powinny być smażone na smalcu bo smalec nadaje się do smażenia w wysokich temperaturach.

      Usuń
    2. Ci co jedzą dietetycznie raczej na raka nie umierają. Tym bardziej że wraz ze zmianą odżywiania idzie ruch. "Pod nosem" mam klinikę leczącą nowotwory. Ludzie przyjeżdżają z całej Polski. Połowa pacjentów to osoby cierpiące na nowotwory jelita grubego a to się bierze z żywienia. Mam stały kontakt z lekarzami stamtąd. Byłam tam też w ubiegłym tygodniu.
      Pokolenie "smalcowe" to pokolenie moich rodziców. To ludzie którzy teraz mają lat 60-siąt i wysiadują miejsca w przychodniach NFZ. To ludzie z cukrzycą, nadciśnieniem, chorobami serca etc. Nie mówię że wszyscy, ale z pewnością duża część.
      Natomiast smalcowe pokolenie naszych dziadków to pokolenie ludzi którzy pracowali fizycznie, a jak pracujesz to spalasz.
      Smalec + praca za biurkiem = kiepska perspektywa.

      Usuń
    3. Jak miło poczytać mądrych rzeczy. Zgadzam się z tobą

      Usuń
  6. Czy może być suszona bazylia Kamisa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, kupię w takim razie w doniczce:))

      Usuń
  7. Czy podasz Małgosiu inne propozycje posiłków potreningowych wieczornych?
    Mam problem co mogę jeść wieczorem jak wracam z fitnesu ok 21. Jogurt/twaróg już mi sie znudził........;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również podbijam temat posiłków potreningowych na noc:) A czy jeśli jestem na redukcji- to jeść czy nie jeść po fizycznej rzezi niewiniątek?!:):)
      Uwielbiam wszystkie Twoje przepisy Małgosiu!! A wartość merytoryczna postów zamieszczanych- sprawia, że strona ta stała się moją ulubioną:):):):) Nawet niektóre Twoje rady zapisuję sobie w moim dietetycznym "kapowniku":) Jesteś świetna w tym co robisz!Szacun!!!

      Usuń
  8. A ja mam taką sprawę. W wolne dni jem kolację ok. 20 najczęściej jakąs sałatkę, albo kanapkę. Siedzimy i oglądamy zaległości filmowe i znowu jestem głodna ok 23,00 a kladę sie po północy. I mam dylemat? zjeść coś o 23(ok. pół godziny przed snem) czy położyć sie głodna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatni posiłek powinno się zjeść 3 godziny przed snem. Jeśli o 23-ciej jesteś głodna przesuń kolację na 20:30 abyś położyła się spać zanim poczujesz głód.

      Usuń
  9. Czy jak dodam do tego bakłażana z serem blue na potreningową kolację to już będzie zbyt kaloryczne? Jakoś chcę ożywić smakowo bakłażana........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz. Jeśli chodzi o kaloryczność będzie ok.

      Usuń
    2. Ślicznie Ci dziekuję:))

      Usuń
  10. Małgosiu, czy napiszesz posta o piciu? Kiedy i co należy pić? Czy wybierać mineralną czy źródlaną wodę? Czy pić do posiłku czy między? Czy czarna herbata szkodzi-wysusza i odwadnia?
    Czy czerwona herbata jest ok? Słyszałam też takie opinie ze nie powinno sie pić soków, bo oszukuje sie mózg i ten nie rozpoznaje przyjętych kalorii?-------lepiej zjeść pomarańczę niż wypić sok, bo sie gryzie i żuje, a sok tylko "wlatuje"
    Ile w końcu powinno sie pić i jak i kiedy?
    szklankę czy łyczkami co rusz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo! Dokładnie to jest mi potrzebne! Małgosiu, pomóż nam odpowiadając na te pytania :)

      Usuń
  11. Gosiu, a jeśli po treningu zjem coś węglowodanowego, np. tego banana, suszone owoce itp. to nie zmarnuje to efektów całego treningu? Nie uzupełnię tych straconych kalorii, o które tak walczyłam na treningu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba odbudować glikogen. Nie zmarnujesz utraconych kcal ;)

      Usuń
    2. To super :)
      A ile kcal powinna mieć taka przekąska po treningu, ale przed obiadem?
      I jakie masz Gosiu propozycje?

      Usuń
    3. To zależy przy jakiej kaloryczności dziennej.

      Usuń
    4. podbijam pytanie, glikogen to czy moge podpijać Carbo - suplement diety przy wysilku fizycznym, idealny do regeneracji po wysilku - zawiera glukoze mozna ?????

      Usuń
  12. Czy polędwiczka z indyka może być?

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo polecam wszystkim upieczenie takiego kurczaka w rękawie do pieczenia, jest dużo smaczniejszy niż na parze :) Szczególnie jak wcześniej zamknie się pory mięsa (dzięki temu nie będzie suche) na patelni na dosłownie odrobince oliwy. Robię taki obiad od kilku lat co najmniej raz w tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ach, aż ślinka cieknie :) Od razu przypominają mi się roladki mojej babci. U niej zdrowe, naturalne składniki to podstawa - barbarzyństwem jest dodanie do rosołu kostki :)
    Mam jeszcze pytanie, czy płatki o takim składzie: ryż naturalny brązowy, oligofruktoza (spotkałam się też z inuliną, zależy od partii), sól to dobry pomysł? Zastanawiam się, czy podobnie jak kukurydziane są bardzo przetworzone i czy mają wysoki indeks glikemiczny, co o tym sądzisz, Małgosiu?
    Wyglądają tak: http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://otreby.eu/121-thickbox_default/platki-z-ryzu-brazowego.jpg&imgrefurl=http://otreby.eu/platki-i-otreby/115-platki-z-ryzu-brazowego.html&h=600&w=600&tbnid=tgQUrSkrKeajZM:&zoom=1&docid=MZTGT6evXsUPsMei=lVJHVbH0JMHpatf0gNgP&tbm=isch&ved=0CCIQMygDMAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem przetworzone są. Jak raz na jakiś czas zjesz to nic wielkiego się nie stanie. Jako częsty dodatek raczej nie bardzo.

      Usuń
    2. Dziękuję :) ponawiam pytanie lecz tym razem chodzi o chrupiacą grykę firmy Dobra Kaloria. Ma dosc sporo blonnika, ale jej prezentacja przypomina ryz preparowany. Czy jej ig jest wysokie?

      Usuń
    3. Nie wiem jakie jest IG tego produktu

      Usuń
  15. Małgosiu, czy umiesz wytłumaczyć takie zjawisko? Mój kolega zjada ok. pół bochenka chleba białego na śniadanie, obiad z furą ziemniaków i mięsem wątpliwej jakości-tłuste, w sosach itp. mało warzyw i owoców. Kolacja to cztery bułki z wędliną lub serem bez warzyw. Pije colę, piwo i jest szczupły. Trochę jeździ na rowerze i pływa. Jak to jest ze jedni mogą zachować sylwetkę szczupła przy takim jedzeniu a inni od razu tyją w brzuch?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od metabolizmu i stosunku wapnia do fosforu.
      Są osoby które są suche jak patyki a jedzą jak słonie. Znam dwie takie.
      Niestety jedna z nich mimo chudości ma cukrzycę i nadciśnienie. Druga zdrowa.

      Usuń
    2. Tylko to ciekawe ze ma taki dobry metabolizm przy takim jedzeniu............skąd czerpie błonnik, ten wapń i fosfor........bo nepewno nie z bułek z parówkami;p ani z kebabów;ppp

      Usuń
  16. Gosiu, moje pytanie dotyczy skrobi opornej, a ściślej mówiąc ziemniaków. Czy ta skrobia oporna jest też w ziemniakach pieczonych w piekarniku i we frytkach? Czy jest w ziemniakach gotowanych na parze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I w pieczonych i we frytkach też. Z tym że frytki oprócz skrobi opornej mają jeszcze solidną dawkę tłuszczy nasyconych ;) Polecam te z piekarnika.

      Usuń
    2. No wiadomo ze domowe z piekarnika tylko muśniete tłuszczem:))

      Usuń
  17. Małgosiu może zadam dziwne pytanie, ale zaryzykuję ;) Córka najprawdopodobniej ma alergię na orzechy(po ich spożyciu ma czerwone krostki na policzkach- jednak nie swędzą ją one). Czy mimo tego, może je jeść, czy może to prowadzić do jakiś stanów zapalnych w organizmie? Chciałabym, żeby je jadła, bo ma niedowagę, a jak wiadomo, orzechy to źródło dobrych tłuszczów i kalorii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wolno jej jeść orzechów jeśli organizm daje wyraźny sygnał że ich nie toleruje.
      Źródłem dobrych tłuszczów i kalorii są także pestki słonecznika, dyni, migdały, awokado (jeśli smak nie będzie odpowiadał to warto dodawać do koktajli).

      Usuń
  18. Rewelacja! Zrobiłam, zjadłam- było przepyszne. Zrobiłam więcej roladek, zeby było na jutro:) czy mogę je jutro równiez odgrzać na parze?

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam pytanko, zawsze po zjedzeniu obiadu mam ogromną ochotę na coś słodkiego. Wstrzymuję się i ewentualnie ratuję się kawą z mlekiem słodzoną ksylitolem. Czy dobrze robię? Czy widzisz jakieś inne rozwiązanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytanie czy to przyzwyczajenie, nawyk, skłonność czy rzeczywiście spadek poziomu cukru ?
      Obstawiałabym raczej skłonność. Kawy po posiłku nie radziłabym pić ponieważ utrudnisz wchłanianie składników odżywczych.

      Usuń
    2. W takim razie czym tę kawę zastąpić? Od 4 dni unikam słodyczy, ale po obiedzie aż mnie skręca, żeby zjeść coś słodkiego:-( do tej pory po obiedzie nie jadłam słodkości, ale w ciągu dnia pochłaniałam dużo czekolady...

      Usuń
    3. Kup chrom w aptece i morwę białą. Pomogą w napadach słodyczowych. Kawę zastąp inką z mlekiem. Smak będzie ciut inny ale konsystencja zbliżona.

      Usuń
    4. Ja wieczorne napady ochoty na słodycze gasilam suszonymi owocami. Starannie odważoną porcja, bo to też dużo kalorii, ale ostatecznie i tak mniej niż czekolada :) Czasem jeszcze do rzucała orzechy. Tak wiem kalorii sporo, ale pomogło oduczyc sie wieczornych slodyczy całkowicie.

      Usuń
  20. super bo juz sie martwilam ze nie bedzie nowych pomysłów :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zrobilam zgidnie z przepisem i filet bym PRZEPYSZNY ,kupilam duzoo papryki i chcailam ja wykorzystac i dodalam do fileta z salata i do tego ziemniaki ;) niestety chyba mi cos zaszkodzilo ;(
    Mam goraczke ,wymioty , biegunke i bole brzucha ;(
    Czy skorka od papryki mogla mi zaszkodzic ??
    Czy stanela mi na zoladku ??
    Mysle ,ze to nie jest grypa , bo mam gwaltowne wymioty , czyli wymiotuje pare razy pod rzad obiadem ;(
    Staram sie pic herbate imbirowa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To papryka. Mogła być czymś zsypana :( Współczuję. Przerabiałam kiedyś po truskawkach tych wczesnych więc wiem co przezywasz.

      Usuń
  22. Mmm, przepis wygląda wspaniale, zrobię w najbliższym czasie na pewno :) do tego pieczona cukinia i jakaś pyszna lekka surówka i tak mało kalorii :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Małgosiu, jak to jest z terminem ważności? Czy jogurt naturalny po terminie można zjeść? Jesli tak, ile dni maksymalnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy czy jest napisane "należy spożyć do" czy "należy spożyć przed". Jeśli to pierwsze to można jeszcze 2-3 dni po, pod warunkiem że wieczko nie jest wybrzuszone. Jeśli opcja druga to nie jemy po terminie.

      Usuń
  24. Te pomidory mają być suszone ze słoika czy po prostu suszone (w woreczku)? Ostatnio kupiłam te drugie i jakoś nie przypadły mi smakowo. Zastanawiam się czy w tym daniu będą dla mnie zjadliwe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze słoika. Te z woreczka dla mnie są niejadalne ;)

      Usuń
    2. Dziękuję. Dla mnie też są niejadalne. Ciesze się że nie jestem sama. Tylko do czego zużyć to paskudztwo ?;)

      Usuń
    3. Zmiel i dodaj do zupy pomidorowej lub sosu. Albo robiąc pulpety zmiel i połącz z mięsem.

      Usuń
    4. Ja takie suszone z woreczka ułożyłam w słoiczku, zasypałam bazylią, oregano i chyba czymś jeszcze (tylko nie pamiętam czym), po czym zalałam podgrzanym olejem i odstawiłam aż zmiękły i ładnie naciągnęły smak. Pyszne wyszły.

      Usuń
  25. Małgosiu, jak często można jeść miód, orzechy, słonecznik, migdały, banana, ser żółty, ser kozi, ser pleśniowy?
    I czy miód można spożywać codziennie patrząc na to ile ma kalorii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko musi być dobrze zbilansowane dziennie.

      Usuń
  26. Dokładnie tak mi się kojarzy kurczak na parze jak opisałaś. Bardzo dawno nie jadłam i z chęcią wypróbuję twój przepis! I to chyba już jutro :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Małgosiu co sądzisz o pokrzywie indyjskiej. Dziś w sklepie zielarskim wzięłam ulotkę. Bardzo dobre ma chyba właściwości. Dziś pierwszy raz o niej usłyszałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Świetna jest dla osób mających kłopoty z krążeniem, obrzękami.

      Usuń
    2. Czyli np. podkrążone oczy , problem z żylakami? A czy na odchudzanie też jest dobra?

      Usuń
  28. Małgosiu, a czy można pić codziennie herbatę z miodem i nie przytyć? Od prawie miesiąca zmagam się uporczywym bólem gardła i żadne leki przepisane przez lekarza mi nie pomagają, a pomaga mi właśnie picie takiej herbaty. Dodaję ok 80g miodu do dużego kubka z herbatą, minimum jeden kubek dziennie. Chcę schudnąć i ta ilość kalorii jest dla mnie przerażająca, ale nie znam innego naturalnego sposobu na przeziębienia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powinnaś przytyć jeśli nie jesz słodyczy.

      Usuń
    2. A dodatkowo zmień lekarza. Miesiąc bólu bez żadnej poprawy to niepokojące.

      Usuń
    3. Dokładnie. Idź zrób wymaz z gardła, nawet prywatnie.

      Usuń
  29. Gosiu, mam od Ciebie dietę. Chciałam dopytać odnośnie granoli- czy mogę ją zastąpić mixem śniadaniowym. Czy ewentualnie mogę ją zastąpić czymś innym? Mix bardzo lubię natomiast granoli jakoś nie.I jeszcze jedno- czy i czym można się ratować w przypadku napadu głodu i chęci na coś?Dziękuję, Malwina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Może być mix śniadaniowy.
      W przypadku napadów głodu ratuj się warzywami.

      Usuń
  30. Gosiu, poradź proszę. Co może być przyczyną krwi w kale? przepraszam że poruszam ten temat ale dla mnie to bardzo ważne....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj przyczyn może być bardzo dużo. Od błahych do bardzo poważnych. Straszyć nie będę. Idź koniecznie do gastrologa.

      Usuń
  31. Małgosiu, a co sądzisz o jedzeniu rybek z puszki? np. sardynki, makrela w sosie pomidorowym.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej jestem na tak. Oczywiście trzeba czytać skład. Polecam firmę BMC.

      Usuń
    2. No wiadomo ze będę czytać skład:)) Dziekuję:))

      Usuń
  32. jakiś czas temu byłam, gastroskopia nic nie wykazała, ostatnio znowu TO nawróciło, dodam że kilka dni przed TYm pojawiły mi się owsiki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnaś się odrobaczyć. Lekarz przepisuje tabletki. Są na receptę.

      Usuń
    2. Co za dziwne sformułowanie :) - "odrobaczyć" - to jak do psa he he. Uważaj Małgosiu na słowa. Wystarczyło napisać: "idź do lekarza po diagnozę, powinien zapisać Ci lekarstwa na pozbycie się owsików...etc...". A co do BMC - poczytaj w necie co dają do konserw i czy płacą pracownikom.

      Usuń
    3. Ok. Niedyplomatycznie ;) ale najważniejsze że wiadomo o co chodzi ;)

      Usuń
  33. Dzisiaj zrobiłam w piekarniku. Do tego surówkę z młodej kapusty wg Twojego przepisu. Pyszotka .

    OdpowiedzUsuń
  34. Gosiu, na obiadokolację poniosło mnie i zjadłam trochę za dużo kurczaka, był naprawdę pyszny
    pyszny. Do tego kuskus i Twoja sałatka z kapusty. Niestety przejadłam się, źle się czułam i miałam nieprzyjemnie napchany brzuch. Co można zrobić w takiej sytuacji? :((

    OdpowiedzUsuń
  35. 80 g fileta z kurczaka to bardzo mało,jak udalo Ci się tam tyle naładować,czy to nie jest pomyłka?

    OdpowiedzUsuń
  36. czy mozna przy Candidzie ta potrawe ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ale w drugim etapie jak już mozzarellę będzie można.

      Usuń
    2. a od kiedy drugi etap?

      Usuń
  37. Tak patrzę na tego Twojego kurczaka i jest ogrooomna różnica między Twoim ekologicznym, a tym z supermarketu :) Twoje mięsko ma przynajmniej porządny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Pychotka - też często "produkuję" pierś gotowaną na parze, tylko u mnie ma przeważnie postać gołego, piegowatego devolaya ;-) (te piegi, to zioła, których dużo używam). Rozbijam fileta, faszeruję tym, na co mam ochotę w danym momencie; czasem są to podsmażone pieczarki z cebulką, czasem Camembert pleśniowy ze szpinakiem, czasem śliwki z żółtym serem. Zawijam w rulon, obtaczam ziołami i do garnuszka parowego. Folia aluminiowa trzyma zawijańca w kupie, więc nie trzeba go dodatkowo spinać. Podczas parowania kilka razy turlam tego "cukierasa" po garnku ;)))
    Przyznam, że czasem brakuje mi chrupkiej skorupki, ale zamiennik też nie gorszy, a mniej kaloryczny :-) Do tego kasza bulgur, którą nazywam najsłodszą z kasz (i dlatego ma u mnie pierwszeństwo ;-) oraz suróweczka. Pozdrawiam Małgosiu

    OdpowiedzUsuń