wtorek, 5 maja 2015

Woda kokosowa - odżywcza petarda i naturalny izotonik. Genialna dla aktywnych i rekonwalescentów!



Woda kokosowa to nie to samo, co mleko kokosowe. To dwa kompletnie różne napoje, zarówno pod względem smaku, jak i wartości odżywczych.
Mleko kokosowe powstaje z miąższu kokosa (w procesie ekstraktacji tłuszczu), natomiast woda kokosowa to ten przeźroczysty płyn, który wypłynie, jak rozłupiemy orzech kokosowy. Jest całkowicie pozbawiona tłuszczu i ma genialne właściwości. 
Jeśli zrodziła się w Was teraz myśl, aby ruszyć do hipermarketu, wykupić orzechy kokosowe, od sąsiada pożyczyć siekierę i zacząć domową produkcję wody kokosowej to muszę Was rozczarować.
Najwyższej jakości woda kokosowa powstaje z młodziutkich, jeszcze zielonych orzechów palmy.

Woda kokosowa zawiera:
* witaminy z grupy B ( B1, B2, B3, B5, B6),
* witaminę C,
* magnez,
* wapń,
* fosfor,
* potas,
* cynk,
* kwas laurynowy,
* kinetynę, 


Jeśli chodzi o poziom elektrolitów, skład wody kokosowej jest niemal identyczny jak skład osocza ludzkiej krwi (badania Food and Agriculture Organization). Rozbitkowie na bezludnych wyspach mają szansę przeżyć i dostarczyć sobie witamin i minerałów pijąc właśnie sok z kokosa. Doczytałam się także, że w czasie II wojny światowej, w rejonie Pacyfiku, zamiast krwi, której brakowało, przetaczano żołnierzom wodę z młodego kokosa. Co zaskakujące, zabieg ten przeżywali ;). Bywa, że operacja się udaje, a pacjent nie przeżywa. Tu przeżył. Ale nie próbujcie tego w domu ;).

Woda kokosowa to genialny napój dla sportowców. Naturalny izotonik bez barwników, sztucznych słodzików, regulatorów kwasowości, konserwantów i całej tej chemii którą znajdziemy w napojach izotonicznych. Jeśli ćwiczysz na siłowni, woda kokosowa powinna być tam zawsze z Tobą.

Nawadnia i fantastycznie uzupełnia elektrolity. W 100 ml ma tylko 19 kcal i 3,7 g węglowodanów.
Dzięki zawartości magnezu i witaminy B6 jest doskonałym napojem dla osób zestresowanych, mających problemy z koncentracją i skłonnościami do stanów depresyjnych. Skutecznie wspomaga układ nerwowy.
Potas, cynk, magnez i witaminy z grupy B - to petarda dla osób mających problemy z układem krążenia i  pracą serca. Potas obniża ciśnienie krwi, wzmacnia mięśnie (ważne dla aktywnych) oraz reguluje gospodarkę wodną (działa odwadniająco), co jest ważne dla osób mających kłopoty z obrzękami, zwłaszcza latem.  Cynk wzmacnia naczynia krwionośne i leczy stany zapalne. W połączeniu z magnezem pozytywnie wpływa na stan włosów i paznokci.
Wapń i fosfor to dwa pierwiastki kluczowe jeśli chodzi o stan naszych kości. Wodę kokosową polecam osobom na diecie bezmlecznej. Szczególnie bezmlecznym małym dzieciom.
Kwas laurynowy wzmacnia układ immunologiczny, działa przeciwwirusowo, przeciwbakteryjnie i  przeciwgrzybiczo.Wodę kokosową mogą pić osoby na diecie przeciwgrzybiczej.
Kinetyna to z kolei silny antyoksydant, będący roślinnym hormonem wzrostu odpowiedzialnym za podział komórek. Występuje także w naszym DNA. Opóźnia proces starzenia fibroblastów, a to właśnie fibroblasty są odpowiedzialne za produkcję kolagenu i elastyny. Jest składnikiem wielu kremów przeciwzmarszczkowych. Panie mieszkające na Karaibach stosują wodę z kokosa jako naturalny tonik. Świetnie wygładza i leczy stany zapalne. Także egzemy, rany, wypryski.

UWAGA!
To doskonały napój dla rekonwalescentów. Osób po rota wirusach, grypach żołądkowych, zatruciach pokarmowych etc. Skutecznie wzmacnia uzupełniając poziom elektrolitów.

161 komentarzy:

  1. Małgosiu, jak zawsze świetny, merytorycznie wspaniały post :) Miłego dnia! Czy był może post jak radzić sobie z łakomstwem przed miesiączką?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Nie było ;) Ale zapisuję.

      Usuń
    2. Byłoby super gdyby taki post się pojawił! Nie dość, że łakomstwo to jeszcze to zatrzymywanie wody... Czasami na wadze widzę aż 3 kg więcej :(

      Usuń
    3. Popieram! obżeranie się przed i na początku miesiączki jest okropne :(

      Usuń
    4. Ja też dołączam do prośby

      Usuń
    5. Ja również proszę o post w temacie obżarstwa przed miesiączką. W tym czasie tak tydzien przed jem obrzydliwie dużo.

      Usuń
    6. ciekawy pomysł :) ja się też dopisuję

      Usuń
    7. O tak! Przydałby sie taki post idealnie!;)
      Jeszcze mam prosbe jak poradzic sobie z jedzeniem duzej ilosci slodyczy i to codziennie?;( moze to juz uzaleznienie? Pomozecie?

      Usuń
    8. Koniecznie. To niepohamowane obżarstwo to taka udręka!

      Usuń
    9. A myślałam, że to tylko mnie dotyczy ;) Jaka ulga! Oczywiście, dołączam do grona proszących :)

      Usuń
  2. Czekamy na ten przepis na smoothie :)
    Chyba jutro dodam ja do jakiego smoothie. Zastanawiam sie z czym ja placzyc, moze z mango ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łączyć można do woli, ja dodaję nawet do soku z marchwi, buraków czy selera. Ma dość subtelny smak, więc nie wpływa zbytnio na zmianę pozostałych smaków. Mango, ananas, limonka, imbir i woda kokosowa to mój ulubiony zestaw :)
      Ola

      Usuń
  3. szkoda tylko, że cena taka wysoka :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam Pani Małgosiu,mam pytanie odnośnie wody kokosowej,moja 7-dmio latka ostatnio z powodu wymiotow,odwodnila się i wyladowalysmy pod kroplowka w szpitalu.Czy ja mogę ta wode podawac 7 -dmio letniemu dziecku??????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziekuje za odpowiedz, nie pozostaje mi nic innego jak zakupić ta wode,pozdrawiam.

      Usuń
  5. A czy dla kobiet w ciąży też jest dobry?

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialna woda:)) szkoda tylko ze cena zaporowa........:/// Dla kogoś kto ćwiczy trzy razy w tygodniu to wydatek b. wysoki i raczej nie do przeskoczenia;pp

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam wodę kokosową. Najlepsza jest za 500ml we Freshu/Żabce za 4.99zł. Ta sama w Almie i Delimie kosztuje z promocjią 5.99zł, a bez 10.99. Tych droższych to nawet nie kupuję. Cena odsrasza :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co to za woda ?
      Jaki ma skład ?

      Usuń
    2. 100% wody z wnętrza młodego kokosa, http://alma24.pl/produkt/213320888/woda-z-wnetrza-kokosa
      najlepsza :)

      Generalnie należy dodać, że woda kokosowa smakuje mocno schłodzona, sama w sobie ma mdły smak i nie każdemu może podejść. Co innego w koktajlach.

      Usuń
    3. Dokładnie ja również polecam wodę Coco Cool, wydaję mi się, że ta właśnie jest najlepsza, bez dodatków - 100% wody z kokosa :)
      Sandra

      Usuń
    4. a czy ktoś z was ma pewność ze ten coco cool to jest z ekologicznych kokosów? bo to, że ona jest po 5,99 czy tam 4,99 to jedno... ale pochodzenie owoców to drugie...bo się obawiam troche tej ceny...a tutaj mam certyfikat...

      Usuń
    5. Dokładnie. Dlatego ja już nie komentowałam. Coś jest sprowadzane z końca świata za 5 zeta ..... Trochę zastanawiające.

      Usuń
    6. W promocji jest taka tania, normalnie kosztuje ok. 10 zeta za 0,5 l. więc chyba nie jest taka najgorsza, skoro cena to wyznacznik.....

      Usuń
    7. Czyli cenowo to samo. Dr Martinsa też niecałe 10 za pół litra.

      Usuń
    8. Wiadomo, ze każdy chciałby zdrowo się odżywiać dbając przy tym o swoje zdrowie. Jednak wszystko co zdrowe i dobrej jakości ma swoja cenę i nie wszystkich stać na takie rarytaski.
      Czy w związku z tym zdrowy tryb życia jest tylko dla wybranych, tych zamożniejszych?
      Litr wody kokosowej to ponad 16 zł + oczywiście koszt przesyłki około 13 zł. Oczywiście zawsze można zamówić kilka kartonów naraz, ale i tak zawsze trzeba doliczyć ten koszt wysyłki.
      Więc rozumiem ludzi którzy szukają jakieś alternatywy i kupują w tym wypadku wodę kokosową w sklepach stacjonarnych.
      Nierozumieniem tylko dlaczego Małgosiu "nie komentujesz" tańszych zakupów tego produktu np w Almie, czyżbyś miała jakieś profity z tego, że akurat polecasz wodę dr.Martinsa ze strony ekozakupy.pl?
      Szkoda, że nie piszesz o tym jak tańszym kosztem też można o siebie zadbać, bo to dopiero sztuka.

      Usuń
    9. Piszę o różnych produktach i każdy wybiera coś dla siebie.
      Drogie nie zawsze oznacza lepsze tak samo jak tanie nie zawsze jest dobre i trzeba uważać co się kupuje zarówno aby nie przepłacić, jak i nie dać się nabić w butelkę.
      W przypadku wody kokosowej ta woda z Almy jak się okazało jest aktualnie w promocji a normalna cena jest taka sama jak dr Martinsa.
      Są produkty które jeśli są podejrzanie tanie to z czegoś to wynika. Woda kokosowa przyjeżdża z końca świata. To musi kosztować bo i produkt jest wysokiej jakości.
      I nie jest tak że proponuje tylko droższe produkty.
      Wielokrotnie polecałam i polecam jogurt Tola z biedronki bo ma najlepszy skład na rynku, wielokrotnie polecałam produkty z lidla.

      Usuń
  8. Jak długo można przechowywać otwartą?

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmm izotonik, a z z drugiej strony potas, który jak piszesz odwadnia. Trochę się zgubiłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie działa tak ze napijesz się i chlust, odwodniło ;) Reguluje gospodarkę wodną równocześnie uzupełniając elektrolity. To tak jak pomidor i sok pomidorowy. Uzupełnia minerały i jednocześnie reguluje gospodarkę wodną. Dla osób które zatrzymują wodę działa świetnie.

      Usuń
  10. Małgosiu, bardzo chętnie przeczytałabym post o wartościowych suplementach diety, czy warto wspomagać się witaminami, jak to jest z wchłanialnością, przy jakich problemach zdrowotnych warto łykać witaminy w tabletkach. Np. ja staram się coś przyjmować, kiedy moje włosy zaczynają wypadać na potęgę, natomiast mojej mamie, która ma problemy krążeniowe, kupuję omega, potas z magnezem, a ostatnio zainteresowałam się koenzymem Q10, jako środkiem wspomagającym serce. Ale prawdę mówiąc jestem w tym trochę pogubiona, a ufam Twojej opinii. Czy może pisałaś już na te tematy? A jeśli nie, to czy mogę liczyć na pomoc?

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja chętnie poczytałabym o tym jak sie "bronić"przed uwagami typu aleś sie zmieniła z tym jedzeniem, wydziwiać zaczęłaś jak nigdy, odbiło ci, musisz być bogata skoro jesz takie drogie rzeczy. Jak przekonać otoczenie ze zdrowe odżywianie jest dobre, skoro inni( ci krytykanci) jedząc byle jakie parówki czy chleb biały są zdrowi?
    Jak sie bronić przed kpiarstwem? Jak pogodzić gotowanie dla rodziny skoro nie chce jeśc kurczaka na parze czy z piekarnika tylko schabowego? Jak to wszystko zorganizować skoro jest sie uzależnionym od pomocy męża przy odgrzewaniu obiadu?(mąż wraca dużo wcześniej ode mnie z pracy). ehhh duzo by pisac, mam nadzieje, ze wiesz o co chodzi Małgoniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem bo przeżyłam ;) Będzie o tym w piątek.

      Usuń
    2. Dziekuję:))

      Usuń
    3. ja też bardzo chętnie o tym poczytam, to jest dla mnie wielki problem.. odkąd zmieniłam dietę czuję się jak jakiś "dziwoląg".. szczególnie, że mieszkam w małej wsi, gdzie ludzie uwielbiają jeść tradycyjnie: tłusto, słodko. A jak są dni, gdy gorzej się czuję np dokucza mi ból głowy-to zawsze słyszę od mamy to samo " to przez ta diete!"

      Usuń
    4. Krytykantom wszelkiej maści z olśniewającym uśmiechem nr 5 mówię "Alez oczywiście masz racje", po czym dalej robię swoje. Można się tego nauczyć :)

      Życie jest za krótkie żeby ktoś miał je przeżyć za nas.

      Usuń
    5. Gorzej jak takim ktytykantem jest najbliższa rodzina, która nie chce sie przestawić na dobre jedzenie...........i co wtedy?

      Usuń
    6. Odnośnie "musisz być bogata skoro jesz takie drogie rzeczy" - możesz policzyć ile wydajesz na jedzenie i odbić piłeczkę. Nam wydatki na jedzenie DRASTYCZNIE spadły odkąd korzystamy z jadłospisów Małgosi. Trzymamy się ich prawie kropka w kropkę i na dwie osoby wydajemy tygodniowo ok 250zł (więc jakieś 17zł DZIENNIE na osobę). A wydatki spadły częściowo dlatego że nie kupujemy chipsów, pepsi i innych niezdrowych przekąsek, które są stosunkowo drogie (np paczka żelków 4 zł i zupełnie nie syci, więc się tego kupuje i kupuje, a potem koszty rosną zastraszająco i jest takie uczucie "na co mi przeleciało tyle kasy, gdzie te pieniądze wcieło" - tego już nie ma teraz).

      Częściowo wydatki też spadły bo chodzimy na zakupy z kartką po konkretnie wyliczone ilości na nas dwoje i nie kupujemy nic zbędnego i nic spontanicznie (bo niby ładnei na półce wygląda) - poza tym tak mamy ilości wyliczone, że i tak nie byłoby kiedy i gdzie tych dodatkowych produktów do żołądka wcisnąć. Nawet jak w jednym tygodniu jest do kupienia mleko migdałowe lub inne droższe rzeczy to i tak się wyrównuje z całą resztą - warzywa i owoce są tanie, nabiał też a tego się je najwięcej.

      Nasi znajomi którzy codziennie na śniadanie i kolację jedzą kanapki "obowiązkowo" z plasterkiem szynki i plasterkiem sera wydają o wiele więcej za sam ser żółty i szynkę w miesiącu niż my na nasz cały jadłospis. Urozmaicenie produktów i dań u Małgosi jest genialne pod tym względem <3 Owsianki, twarożek z rzodkiewką, sałatka z miksu sałat i inne takie potrawy są ultra tanie.

      ---------

      A jak pogodzić gotowanie dla rodziny? U mnie to działa prosto - nie chcecie jeść tego na co ja poświęcam czas żeby ugotować - to se gotujcie sami. No sorry, ale mamy dwudziesty pierwszy wiek, najwyższa pora żeby kobieta przestała być niewolnikiem "garów" i żeby nie musiała każdemu z osobna dogadzać i każdemu osobno gotować. Inni członkowie rodziny też mają ręcę. Kobiety w genach gotowania nie mają, to są wszystko umiejętności wyuczone, czego ja jestem najlepszym przykładem, bo zanim się przestawiliśmy na jadłospisy Małgosi, to ja przez ponad 30 lat nie gotowałam WCALE, nawet zrobienie jajecznicy było dla mnie sztuką nie z tej ziemi. Normalnie to tylko te kanpki rano/wieczorem i obiad na mieście jedzony. Parę miesięcy gotowania z kartki, trzymania się ściśle przepisów i się człowiek wyrabia - dania wychodzą, są smaczne i sporo już robię z automatu, więc inni też sobie poradzą i z głodu nie padną jak nie będą chcieli jeść Twoich dań.

      A z doświadczenia wiem, że ludzie często idą za przykładem. Nie trzeba nic gadać i przekonywać, należy ROBIĆ. Jeśli będziesz konsekwentnie dla siebie gotować to co uważasz że powinnaś jeść i konsekwentnie to konsumować, to reszta rodziny się dołączy prędzej czy później. :)

      Usuń
    7. Podoba mi się twoje podejście. Pewnie nie sprawdzi się u wszystkich ale zadziała. Nawet jak początkowo będą grymasić. Z czasem będą woleli zjeść cokolwiek byle nie gotować samemu. Ja tak zrobiłam. Czasem coś tam powiedzą ale tylko czasem i bez wyrzutów.

      Usuń
    8. Wszystko fajnie, mądrze napisane. Tylko jeszcze chciałabym umieć to wcielić w zycie.
      Nie czuję sie niewolnicą garów. Po prostu kocham swoją rodzinę i chcę im gotować.
      Tylko oni nie chcą jeść;p A wielu potraw nie lubią np. mąż nie lubi makaronów, kaszy, szpinaku....ehhhh długo by wymieniać.

      Po prostu do tanga trzeba dwojga:))

      Usuń
    9. Heh, post z 13:51 - zaczęłam czytać i się przeraziłam, że mam zaniki świadomości, bo nie pamiętam, żebym pisała taki post, a napisane jest słowo w słowo to co myślę :)


      Co do tych wszystkich "nie lubiących" czegoś, w większości przypadków jest tak, że nie lubią, bo nie znają albo im się źle kojarzy - np. ten nieszczęsny szpinak. W moim najbliższym otoczeniu kilka dorosłych, ponoć niecierpiących szpinaku osób (uraz ze szkolnej stołówki :) ) wcina szpinak aż miło i jeszcze proszą o dokładkę :) Bo jest przygotowany i podany inaczej niż w jedyny im znany sposób - w postaci nieapetycznej brei.

      Mężczyźni z kolei dość często nie przepadają za zupami i makaronami, bo uważają, że tym się nie da najeść. No więc takim serwuję gęstą (od warzyw, nie od zasmażki) zupę, a do tego np. grzankę z brie albo gorgonzolą. Do makaronu podaję surówkę i pieczywo ziołowe, a lazania z mięsem ma duży wkład warzywny. Potem zdarza się, że "za straty moralne", że nie było kotleta na obiad ;) proponuję jakiś mały deser. Jak na razie żaden nie dał rady :)

      Tak, że da się. Wszystko się da :) Tylko czasem trzeba fortelem podejść opornych :)

      Usuń
  12. a o piciu w trakcie posiłków? poproszę bardzo

    OdpowiedzUsuń
  13. chyba wywaliłam komentarz w cyberprzestrzeń, jeszcze raz zatem : poproszę o post nt picia w trakcie posiłków i przy okazji przed i po
    dziekuję:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Małgosiu! Jak dobrze, ze jesteś:) zdecydowałam sie na zakup multicookera i czekam na przesyłkę :)
    Robiłam kiedyś podejście do picia wody kokosowej ale mi nie smakowała lecz chyba znów spróbuje :)
    Wiesz, martwię sie, ze kiedyś te wszystkie posty przepadną. Chciałabym mieć twojego bloga w formie książki :) jestem troche staroświecka a mam 22 lata ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz podrukować i wpinać do segregatora:))

      Usuń
    2. A ja poczytałabym też o tym jakie warzywa i owoce można jeść z marketów. Nie zawsze mamy dostęp do targowisk, a i tam nie wierzę sprzedawcom skąd mają towar.

      Usuń
    3. Małgosiu, czy to możliwe ze zaczęły mi szkodzić jabłka? Wyeliminowałam je z diety i skończyły sie gazy wieczorne;p
      Nigdy w życiu nic mi nie szkodziło.

      Usuń
    4. Bardzo możliwe. Często tak jest że całe życie jadło się np. jabłka, aż w końcu jeść ich nie możemy.

      Usuń
    5. przylaczam sie do prosby o post o robieniu zakupow w markecie,
      jak wybrac dobre mieso, dobre owoce, warzywa, czy je potem w czyms umyc przed zjedzenie. Wiosna mamy duzo mlodych warzyw i owocow ale czy one sa zdrowe?. Nie mam dostepu do targu a nawet jesli to sami handlarze. Jest duzo warzyw i owocow bio ale czy one sa naprawde bio to watpie.

      Usuń
  15. Nie słyszałam o wodzie kokosowej ale chętnie bym ją spróbowała :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Witaj Małgosiu ! Wiem, że zasypujemy Cię wiadomościami, ale mogłabyś przybliżyć termin, kiedy możemy liczyć na odpowiedzi na maile wysłane do Ciebie w pierwszym tygodniu kwietnia? Z góry dziękuję !

    OdpowiedzUsuń
  17. Czy był juz post dotyczący przykładowego jadłospisu na redukcji?

    OdpowiedzUsuń
  18. A może post o rybach i co w nich siedzi.....
    obejrzałam na youtube film "cała prawda o rybach" i jestem przerażona jak nas trują! Ale też zaniepokojona czy naprawdę to wszystko prawda, bo aż to sie nie mieści w głowie.........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za ten komentarz! Dzięki Tobie zobaczyłam film i teraz jestem bardziej świadoma :) Ja za swojej trony polecam wszystkim film pt. "korporacyjna żywność" i również przyłączam się do prośby o opinię Małgosi na temat ryb :)

      Usuń
  19. A czy osoby z niskim ciśnieniem mogą pić wodę kokosową?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Ja jestem niskociśnieniowcem i piję.

      Usuń
    2. Jeśli chodzi o ciśnienie, Małgosiu jestem w 8 m-cu ciazy i mam bardzo niskie np 84/52, czuje się strasznie słaba. Zawsze mialam niskie ale tak tego nie odczuwalam jak teraz. Czym można podnieść je abym lepiej się czuła? Często mam wrażenie ze zaraz zemdleje a lekarz nic mi na to ostatnio nie odpowiedział jak mówiłam ze tak się dzieje zbadał ciśnienie powiedział ze niskie i tyle:/ staram się jakoś rozruszać, spacerować dużo ale są dni ze poprostu nie mam siły wstać z łóżka.

      Usuń
    3. W ciąży wiele podnośników ciśnienia odpada :( Masz rzeczywiście bardzo niskie i wolałabym aby wypowiedział się lekarz.

      Usuń
    4. Naturalna sprawą jet to,że w ciąży ciśnienie spada. Nie jest wcale takie niskie. Wystarczy dostarczyć wody do organizmu a RR się podniesie, wiadomo,że na jakiś czas.Ruch obniża RR, no chyba,że się zmachasz to wtedu Ci się podniesie.Mała kawa czy herbata też nie zaszkodzi.

      Usuń
  20. A o post o produktach polecanych przy podwyższonym ciśnieniu mozna prosić?

    OdpowiedzUsuń
  21. Na początku trochę ciężko przyzwyczaić się do jej smaku, ale potem wydaje się pyszna :) <3

    OdpowiedzUsuń
  22. a co myslisz o nasionach chia?

    OdpowiedzUsuń
  23. Czy moge prosic o jakies wskazowki co pomaga na egzeme? Moja corka ma, ma tez alergie na zboza, siersc psa i jej skora jest wtedy w oplakanym stanie. Co moze pomoc oprocz nawilzania?

    OdpowiedzUsuń
  24. A czy taki sklad bedzie ok: Natural Coconut Water, Less Than 1% Fruit Sugar, Vitamin C
    (tylko taka znalazlam)
    Z tej samej firmy z ananasem: Natural Coconut Water 84%, Pineapple Puree 14%, Coconut Puree 2%, Vitamin C
    Prosze o rade czy warto ja kupic.

    OdpowiedzUsuń
  25. Gosiu świetny post :-). Czy zdradzisz może jak idą prace nad książką? I kiedy można się jej spodziewać (mam nadzieje że niedługo). Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Witaj Gosiu, zamówiłam wodę kokosowy, czy mogłabyś mi podać jakiś przepis na koktail lub sposób, z czym ją pić.
    Pozdrawiam Grażyna

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam troszkę inne pytanie na temat mleka sojowego EnerBio z Rossmanna. Kiedyś miało następujący skład: woda, soja * 11,2%, cukier trzcinowy *, regulator kwasowości: węglan wapnia, naturalny aromat, sól morska. * z upraw ekologicznych, a ostatnio kupiłam i wyglądał tak: woda, soja warzywna*** 9%. *** z kontrolowanej uprawy ekologicznej.
    Moje pytanie brzmi: Czy wiesz może Gosiu czy soja zawarta w tym napoju jest niemodyfikowana genetycznie? Na opakowaniu nie widzę takiej informacji, więc troszkę się martwię :( Z góry BARDZO dziękuję za odpowiedź:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mleko certyfikowane więc soja musi być z upraw bio.

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedź! :)

      Usuń
  28. Kiedyś już czytałam o tej wodzie kokosowej i z ciekawości kupiłam w Almie, ale bardzo mi nie smakowała i na tym jednym, pierwszym łyku się skończyło. ;) W sumie szkoda, skoro ma tyle zdrowotnych właściwości. Może masz, Małgosiu, jakiś pomysł, żeby ten smak nie był tak wyczuwalny? Niestety, ale czułam jakbym piła wodę z cukrem. :D Może jeszcze kiedyś się przełamię i spróbuję znowu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woda z cukrem? Woda kokosowa (ta z prawdziwego kokosa) nie jest wcale słodka. Jak kokos jest bardziej dojrzały to odrobinę tak ale to jest ledwo wyczuwalne. Pewnie dodali cukier jako konserwant albo jakiś słodzik.

      Usuń
    2. Zawsze zwracam uwagę na skład i nie było tam żadnych substancji słodzących, a mimo to smak tamtej wody był jak dla mnie niezwykle słodki. Oddałam siostrze i ona natomiast stwierdziła, że pyszne. :D Widocznie kwestia gustu.
      Małgosiu, w takim razie czekam na przepisy. :)

      Usuń
  29. Gosiu co sądzisz o domowych pasztetach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Genialna sprawa. Sama piekę. Jest przepis na blogu. Domowy pasztet to świetna alternatywa dla sklepowych wędlin.

      Usuń
  30. Mam pytanie nie związane z tematem. Czy ryż brązowy zapiekany z jabłkami jest dobrym pomysłem na obiad?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czasu do czasu jako np. piątkowy obiad bezmięsny tak.

      Usuń
  31. Mam pytanie z innej beczki. Czy mogłabyś napisać parę zdań nt. oleju z ogórecznika?o jego właściwościach, stosowaniu, czy warto, dla kogo i czy podawać dzieciom???Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. Gosiu,
    czytałaś może książke M. Mossa cCukier sól tłuszcz ? Warto kupić ?

    OdpowiedzUsuń
  33. Malgosiu moze uda mi sie namowic na Ciebie na komentarz dot frytkownic do przyrzadzania bez tluszczu? Co o tym sadzisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są takie frytkownice ? Ale jak bez tłuszczu ?

      Usuń
    2. Są, są. Całkiem bez tłuszczu to nie, ale daje się go minimalną ilość - rzędu 1 łyżeczka na 0,5kg warzyw. Gdyby nie to, że cierpię na notoryczny brak miejsca w kuchni pewnie bym sobie ten kolejny gadżet sprawiła :))

      Usuń
  34. Małgosiu, a może pomyślisz nad postem skierowanym specjalnie do sportowców? Czyli wszelkie wskazówki żywieniowe dla ludzi trenujących jakiś sport lub po prostu bardzo aktywnych :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Malgosiu, a ja mam pytanie "organizacyjne" ;) Jak to jest u Ciebie w domu ze sniadaniami np w weekend? Ja bardzo przestrzegam tego aby max do godz od pobudki zjesc sniadanie. Na co dzien nie ma problem bo wszystko odbywa sie szybko przed wyjsciem z domu do pracy I przedszkola ale te weekendy...Wtedy lubimy cala rodzinka jeszcze powylegiwac sie razem w lozku, powyglupiac z dzieckiem I godz mija jak nic. Wtedy ja sie zrywam bo moj zoladek jak computer czuje juz glod I jem sama "swoje" sniadanie na szybko a reszta rodzinki zaczyna wtedy szykowac ich ulubione jajeczne weekendowe sniadanie (jajka pod rozna postacia), ale to schodzi troche czasu na to I moj zoladek nie moglby czekac az tyle ;) Jak oni jedza to ja siedze z nimi juz tylko towarzysko I pije kawe ale dziecko pyta mnie dlaczego mama nie je. Tlumacze, ze juz zjadlam wczesniej ale 3 letnie dziecko srednio to rozumie I wiem ze nie daje dobrego przykladu w tym wypadku. A jak to jest w Twoim domu? Ciagle glowie sie jak rozwiazac ten problem..Mozna zrezygnowac z tych naszych porankow I od razu gnac do kuchni ale to weekend przeciez I tylko wtedy mozemy sobie na to pozwolic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My cały tydzień jemy razem i jesteśmy już przyzwyczajeni tzn. nasze żołądki są przyzwyczajone że wstajemy i po ok. 30 -40 minutach jemy. Każdy się pokręci i głód łapie. W weekendy jeśli pośpimy dłużej to wszystko się przesuwa. Czasem jemy godzinę po wstaniu bo coś np. oglądamy rano w TV ciekawego.

      Usuń
    2. A nie można wypić wody z cytryną i/lub miodem a potem spokojnie z rodziną zjeść śniadanie? Ja tak robię w weekendy ale nie wiem teraz czy dobrze robię. Julia

      Usuń
    3. Dokładnie, robię podobnie jak Julia, tylko że coś bardziej "konkretnego", np. kromkę bułki, parę winogron, czy trochę jogurtu naturalnego i potem już spokojnie mogę zrobić i doczekać do leniwego weekendowego śniadania :)

      Usuń
  36. Małgosiu a co sądzisz o jedzeniu w Bio Way? Warto tam coś zjeść?

    OdpowiedzUsuń
  37. Małgosiu, a co sądzisz o morwie białej? Widzialam takie suszone "kulki", sprzedawca twierdził ze reguluja poziom cukru, są idealne dla cukrzyków. Czy pomogą na łakomstwo nie tylko słodyczowe? Takie przed miesiączka?
    Jak posmakowałam tą morwę, to było to przeraźliwie słodkie.........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej tak. Morwa jest genialnym suplementem dla cukrzyków.

      Usuń
    2. A czy niecukrzyk też może to zjeść? . Czy pomogą na łakomstwo? nie tylko słodyczowe?

      Usuń
    3. Może ale na łakomstwo nie pomoże ;) Łakomstwo siedzi w głowie ;)

      Usuń
  38. Chętnie bym spróbowała to cudeńko :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Małgosiu może trochę nie na temat ale nie wiedziałam pod którym postem pisać... Od jakiegoś czasu korzystam z Twoich jadłospisów ale towarzyszą mi ogromne wzdęcia. Jak sobie z tym poradzić? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się dzieje na początku dlatego że jelita nie są przyzwyczajone do dużych ilości błonnika.
      To minie ale trzeba dużo pić.

      Usuń
  40. Woda kokosowa nie jest tania, ale na pewno bardzo zdrowa, od czasu do czasu warto się skusić, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Gosiu, jaką wagę kuchenna polecasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką która ma możliwość wykasowania wagi opakowania. Np. stawiasz miskę na wagę i zerujesz dzięki czemu urządzenie pokazuje tylko wagę produktu.

      Usuń
    2. W Lidlu takie bywają co jakiś czas. Zresztą Gosia chyba taką nawet ma, o ile dobrze pamiętam zdjęcie ;) Ja zresztą też z takiej korzystam i jestem bardzo zadowolona, przede wszystkim dlatego że jest płaska i niewielkich rozmiarów.

      Usuń
  42. Witam, pod postem o ostropeście pisałam o synku, który choruje po 3 dniach pobytu w przedszkolu. Małemu spada żelazo mimo przyjmowania actiferolu. Pytałaś Gosiu co na to lekarz. A lekarka zaleciła dietę bezmleczną , bez cukru, soków i cytrusów twierdząc że utrudniają wchłanianie żelaza. Co do mleka, mały i tak dostaje go mało tylko rano i wieczorem sporadycznie jakieś serii czy jogurtu. Rezygnację z cukru rozumiem ale nie bardzo zgadzam się na rezygnację z cytrusów ze względu na witaminę c, która przecież poprawia wchłanianie. A najbardziej szkoda mi tych soków, mały nie wypije samego soku z marchewki i buraka a w połączeniu jabłko pomarańcza tak, nie zje samego awokado a w połączeniu jabłko pomarańcza jak najbardziej. I nie wiem co robić, niby lekarka bardzo mądra, licząca się w środowisku ale czy zaufać w tej sprawie. Jakie jest Twoje zdanie na temat tej diety i tych zaleceń? Pozdrawiam Monika



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zalecenia lekarza są prawidłowe ale rezygnacja z cytrusów jest nieodrzeczna ponieważ witamina C ułatwia przyswajanie żelaza.

      Usuń
    2. A jeśli mleko dostaje tylko codziennie rano i wieczorem to bardzo zakłóca to wchłanianie żelaza? Przejść na mleko roślinne?

      Usuń
  43. Gosiu czy mogę tą wodę podać rocznemu dziecku?czy jeśli bym rozcieńczyła trochę z woda to bardzo straci na właściwościach?Czy nie byłoby dla Ciebie problemem przy postach pisać od jakiego wieku można podawać dzieciom?Dziękuję za Twoją wspaniałą pracę:-*

    OdpowiedzUsuń
  44. Czy można mieć nietolerancję na młody jęczmień ? Po wypiciu go bardzo gwałtownie reaguje mój brzuch (ból żoładka, skręty jelit, gazy)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reakcja na konkretny produkt może być bardzo różna. Nie każdy może jeść/pić wszystko.
      Jeśli źle się czujesz po jęczmieniu, odstaw. Nie ma się co męczyć.

      Usuń
  45. Pytanie z innej beczki ;) - co sądzisz o żuciu gumy między posiłkami ? Tak żeby nie sięgnąć po coś słodkiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobry sposób tym bardziej że żucie gumy zwiększa wydzielanie śliny a ślina zawiera substancje bakteriobójcze.

      Usuń
    2. Bardzo mnie to cieszy :)

      Usuń
    3. Ale też pobudza soki żołądkowe. Ja jestem zaraz głodna po gumie. Więc jak to jest?

      Usuń
    4. Pobudza owszem. Ja też po gumie jestem głodna ale są osoby które dzięki gumie nie sięgają po słodycze i jeśli guma im pomaga to nie widzę przeszkód.

      Usuń
  46. Małgosiu, a czy masz jakiś patent na odgrzanie kaszy, ryżu czy makaronu?
    Moja rodzina je tylko ziemniaki do obiadu, a ja najzwyczajniej w świecie mam nieraz ochotę na zmianę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Multicooker ;) Opcja odgrzewania dla mnie jest genialna.

      Usuń
    2. Niestety nie mam tyle gotówki by sie w niego zaopatrzyć:((

      Usuń
    3. Zalać wrzątkiem na kilka minut i gotowe :)

      Usuń
  47. Ja tez troche w innej sprawie, przepraszam,ze tu,ale martwie sie o zdrowie swojej siostry. Pisalam pod innym postem,ale chyba nie udalo sie dodac komentarza. Moja siostra co jakis czas ma nawrot pewnej "choroby",ale problem jest w tym,ze niewiadomo co jest zrodlem tych dolegliwosci. Na samym poczatku siostra odczywa silny bol w bokach i plecach i dostaje wysokiej goraczki. Wiecej dolegliwosci nie ma. Przy 3 nawrocie zostala skierowana do szpitala,ale oczywiscie nie zdiagnozowano przyczyny. Podejrzewano,ze to moze nerki,bo badania moczu wychodzily chyba niezaciekawe, ale to nie bylo to. Lekarz rodzinny w koncu stwierdzil ze to od kregoslupa. Rozumiem to,ze plecy moga ja bolec,bo pracuje na gospodarce,ale od czego ta wysoka goraczka... to przeciez oznaka ze organizm z czyms walczy. Malgosiu jak myslisz co moze byc przyczyna, moze jakas nietolerancja pokarmowa? Co o tym sadzisz ? Prosze o pomoc,bo wiem,ze posiadasz ogromna wiedze i jestes mnie w stanie pokierowac co jest przyczyna. Pozdrawiem Cie serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem. Powinna mieć zrobiony tomograf.
      Czy miała to badanie ?

      Usuń
  48. Małgosiu, czy odpowiadasz nadal na meile ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ale z dużym opóźnieniem bo przychodzi ich baaaardzo dużo.

      Usuń
  49. Małgosiu, czy na potreningową kolację mozna zjeść 2 kromki chleba żytniego z jajkiem sadzonym i do tego 200g twarożku z rzodkiewkami? Czy to za duzo?

    Ja mam problem z porami posiłków w dniach kiedy idę na siłownię. Wracam ok. 16.30 i jem ok 17 obiad. Wychodzę ćwiczyć o 18.00 i ćwiczę od 18.30-20.00.(siłownia i fitness zajęcia). Wracam potem wściekle głodna pomimo zjedzonego banana w szatni.
    Pomóz proszę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki wielkie, bo już myślałam ze sie objadłam:))
      Prawdę mówiąc chcę schudnąć i nie wiem czy nie za dużo zjadam na kolację.

      Usuń
  50. Gosiu , a co z przepisem na koktajl ?

    OdpowiedzUsuń
  51. A ja poproszę o post odnośnie zakupów eko. Czym sie różni kasza z ekosklepu od kaszy np. z firmy kupiec czy melvit? Bo ceny są dużo wyższe niż sklepowe. Tak samo makarony, płatki itp.

    A mięso niestety jest dwa/trzy razy droższe niż w zwykłym mięsnym.........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuje się pod prośbą :) co warto kupować eko, a co można równie dobrze kupować w markecie? Jak sobie poradzić z tym, żeby jeść zdrowo ale też mądrze wydawać pieniądze na jedzonko i właśnie nie przepłacać w sklepach eko :) pozdrawiam, Stała Czytelniczka ;)

      Usuń
  52. Małgosiu, a co sądzisz o nasionach konopi?

    OdpowiedzUsuń
  53. Kupiłam zainspirowana postem, boszzzzz jakie to niesmaczne, kwaśne jakieś, trochę jakby przezroczysty sok pomidorowy :( szkoda, że nie uprzedziłaś, że to nie jest bez smaku :(

    OdpowiedzUsuń
  54. Gosiu powiedz proszę jak często, mniej wiecej, powinno pić się taką wodę i w jakiej ilości? co jakby dodawać po 100 ml do smothie na 2 śniadanie i akurat ten litrowy karton starczyłby na dłużej?

    OdpowiedzUsuń
  55. Kupiłam wczoraj w rosmannie ta wode kokosowa i patrzę na skład a tu napij z cząstkami kokosa za 6 zl a sklad tragiczny:cząstki kokosa 8%,aromat kokosowy i wiecej juz nie kupie😞

    OdpowiedzUsuń
  56. Mam pytanie czy było już może pisane o oleju kokosowym gdzieś? bo chcę kupić ale nie bardzo wiem do czego używać??

    OdpowiedzUsuń
  57. Hej:) Gosiu, a czy poleciłabyś jakieś konkretne produkty w przypadku problemów z jajnikami, jak np. torbiele, obfite miesiączki? Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  58. Małgosiu, mogłabyś wytłumaczyć dlaczego: "Unikajcie wszelkich mieszanek i wystrzegajcie się napojów z wodą z kokosem."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to oszukaństwo. Kokosa masz kilka procent a resztę ładują cukru. Takie cudo będzie tuczyć jak ta lala.

      Usuń
  59. Małgosiu, kupiłam wodę, którą tu pokazujesz z ciekawości i dla porównania z moją ulubioną, zdecydowanie ta mi mniej smakuje. Polecam Ci wodę Trucoco, która jest niestety droższa, ale bez porównania lepsza - idealna i słodka, a jej skład to 100% wody z młodych zielonych kokosów (kiedy kupowaliśmy ją po raz pierwszy na biobazarze w Wawie dowiedzieliśmy się, że woda jest zamykana w butelkach bardzo szybko po 'wyciągnięciu' jej z młodych kokosów i dlatego jest taka smaczna), można ją znaleźć w sklepach internetowych, a najtaniej o dziwo w almie. Polecam kupić choć jedną na spróbowanie, bo jest naprawdę pyszna :) Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, na pewno przetestuję. Zapisałam sobie w kajetku.

      Usuń
  60. Kupiłam wodę z kokosa Coco Cool. Nie jest zrobiona z kokosów bio, ale w składzie ma tylko wodę z kokosa, żadnych dodatków (w tym cukru oczywiście). Ta woda ma wg producenta 31 kcal na 100 ml, więc już nie wydaje się tak atrakcyjna jak opisana wyżej z kalorycznością 19/100 ml. WW jest podane 0,8, więc też szału nie robi - większość soków owocowych bez cukru ma ok. 1 WW w 100 ml.

    OdpowiedzUsuń
  61. A czy może okazać się przydatna w trakcie przywracania i regulowania miesiaczki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zaszkodzi ale sama w sobie miesiączki nie wyreguluje. Tu zdecydowanie olej lniany i siemię.

      Usuń
    2. A o jakich porach dnia i w jakich ilościach radziłabyś przyjmowac olej i siemię, żeby te dwa pokarmy się ze sobą nie "gryzły" ?

      Usuń
  62. Malgosiu czy chcac pic wode kokosowa podczas treningu mozna cos do niej dodac aby poprawic smak czy sama bedzie lepsza jako izotonik? I ile powinno sie jej pic, czy sa wogole jakies ograniczenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można dodać, pewnie. Co do ograniczeń nie mam takich informacji.

      Usuń
  63. Polecam kupić sobie młodego kokosa, zrobić dziurkę i wypić wodę:) mamy pewność, że nie ma dodatków i jest świeżutki😊

    OdpowiedzUsuń