piątek, 26 czerwca 2015

Czy warto jeść bób? Kto powinien? Kto musi ograniczać? Kto powinien wykluczyć?



Właśnie pojawił się na straganach. Zielony, pulchniutki, wspomnieniami przywołujący dzieciństwo kiedy to zrywało się go prosto z krzaka, gotowało i jadło do momentu aż prawie się pękło.
Tak. W dzieciństwie nikt się nie zastanawia ile to kalorii w 100 gramach i czy pójdzie w biodra czy może łaskawie zechce pół metra wyżej.

Jakie wartości odżywcze ma bób?

Bób to roślina strączkowa więc zarówno w wartościach odżywczych i jak i w bezpośrednich skutkach spożycia będzie podobny to swoich współbraci.
Jest dobrym źródłem białka dla wegan. Dla wegetarian i tzw. wszystkożernych już nie do końca i wcale nie jest dobrą alternatywą dla mięsa, a przynajmniej nie dla większości.
W 100 gramach bobu mamy 7,6 g białka, natomiast dla porównania 100 g mozzarelli to aż 24 g. Przepaść i pomimo tego że zjedzenie 100 gramów bobu nie jest rzeczą trudną ponieważ to pełna garść, to aby uskładać 24 g potrzebujemy lekko ponad 300 g czyli trzy pełne garście.
Zjeść 300 g bobu to nie problem. W dzieciństwie potrafiłam zjeść i pół kilo ale 300 gramów bobu to aż 330 kcal (110 kcal w 100 gramach) i niezaprzeczalne dolegliwości trawienne.
Sprawdźmy zatem:
24 g białka (pełnowartościowe!) = 100 g mozzarelli = 254 kcal
24 g białka = 315 g bobu = 346 kcal


Różnica 100 kcal może się wydawać nieduża ale po 300 gramach bobu większość z nas będzie się czuła jak balon. Nie wspominając już o gazach. Plusem jest fakt iż bób zawiera mało sodu i praktycznie nie zawiera tłuszczu, ale zawarte w nim olisacharydy w jelitach spowodują kocioł :)

Wysoka zawartość potasu i błonnik czynią go warzywem sprzyjającym osobom które mają kłopoty sercowo - naczyniowe, podwyższone ciśnienie krwi i podwyższony poziom cholesterolu. Ponadto zawiera także sporo witaminy C, witaminy z grupy B, kwasu foliowego, witaminę A, K, chlorofil, wapń, magnez, żelazo, potas i cynk. Najwięcej znajduje się w skórce!
Niestety podczas tradycyjnego gotowania tracimy 40% witamin. Aby zachować witaminy z gruby B które są rozpuszczalne w wodzie, warto ugotować bób na parze. Witamina C jest witaminą bardzo nietrwałą i bardzo nie lubi wysokiej temperatury więc tu niestety nic nie zrobimy.
Bób podobno można jeść na surowo ale nie próbowałam i jakoś tak ciężko mi to sobie wyobrazić.

Bób dla cukrzyka 

Dla cukrzyków dobry byłby surowy bób ponieważ Ig surowego wynosi 40, natomiast ugotowanego aż 80!.
Czy to oznacza, że cukrzyk musi zapomnieć o bobie?
Nie, ale warunek jest taki że ugotuje go na parze aby doszło do retrogradacji skrobi (o skrobi opornej przeczytasz TU) i zje małą ilość aby ładunek glikemiczny był niski (o ładunku glikemicznym, oraz jak go policzyć przeczytasz TU).

Bób dla osób z anemią

100 g bobu pokrywa 106% dziennego zapotrzebowania na kwas foliowy. Powinny na niego zwrócić szczególną uwagę osoby cierpiące na niedokrwistość wynikającą zarówno z niedoboru żelaza (niedokrwistość mikrocytarna) jaki i z niedoboru witaminy B12 i kwasu foliowego (niedokrwistość megaloblastyczna). Bez wątpienia powinien znaleźć się w diecie kobiet w ciąży.

Bobu nie mogą jeść osoby:
  • z chorą trzustką 
  • chorujące na dnę moczanową 
  • mające kamienie i piasek w nerkach
  • osoby z zespołem jelita drażliwego
  • osoby na diecie lekkostrawnej

Jak jeść?

Bób sprzedawany jest niestety w kilogramowych paczkach. W lodówce postoi 2-3 dni. Jeśli nie masz rodziny która zje do z Tobą do spółki przez 2-3 dni, kup paczkę na spółkę z koleżanką.
Nie gotuj miski i nie zjadaj na jeden przysiad. Dziel sobie po 100 - 150 gramów dziennie i dodawaj do sałatek, sosów, leczo, kanapek jako pastę.
Bób to doskonały sposób na zaspokojenie zapotrzebowania na kwas foliowy ponieważ garść zaspokaja dzienne zapotrzebowanie. 


64 komentarze:

  1. ja się zraziłam do bobu jak kupiłam w tamtym roku i był z robakami :( i ogólnie jak przechodzę obok straganu to już z daleka widzę dziurki. Chyba wyjątkowego pecha mam.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja właśnie obrałam paczkę bobu i mam zamiar gotować zupę z kalarepą i bobem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie na szczęście mozna juz kupic na wagę - wiec wole codziennie robic zapas.Jest tez przy okazji świeższy. Natomiast nie wyobrazam sobie jesc bobu ze skórka.Jak to zrobic?

    OdpowiedzUsuń
  4. W sklepach dostępny jest tutaj bób w słoikach, puszkach a nawet mrożony. Tylko czy taki przetworzony nadal ma takie same wartości odżywcze?

    OdpowiedzUsuń
  5. Gosiu a może udało by Ci się napisać parę słów i wskazówek w sprawie żywienia przy zespole jelita drażliwego?? :)
    Serdecznie pozdrawiam.

    PS. Jestem w mniejszości populacji i bólu nie lubię od dziecka nawet w dorosłości nic mi w tym temacie się nie zmieniło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale w takim razie czekam z niecierpliwością :)

      Usuń
    2. Ja też nie lubię bobu! Z dzieciństwa pamiętam jak mój dziadek go gotował, zapach w całym domu był dla mnie nie do zniesienia... Dwa lata temu spróbowałam bobu kolejny raz, bo przecież smak się zmienia, ale niestety, było tak samo źle ;) pozdrawiam!

      Usuń
    3. ja też czekam na taki post :D Mąż się ucieszy

      Usuń
  6. widziałam że już jest ale boję się go zjeść :( czy mnie nie wysypie bo nikiel - pozwalam sobie czasem na fasolkę szparagową ale potem będę się drapać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Małgosiu pomóż... Od bardzo długiego czasu leczę się, bo zanikła mi miesiączka, lekarz przepisuje coraz to inne hormony i okres wraca i zanika i tak w kółko... Chciałam pomóc sobie dietą. Czy jak policzyłam sobie zapotrzebowanie i wyszło mi 2200 kcal to 405 powinny stanowić tłuszcze, czyli mam jeść ok 100 gr tłuszczy codziennie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 40 % z 2200 to 880 kcal czyli 97 gramów

      Usuń
    2. Dziękuję, tam chciałam napisać 40 % a nie 405. 97 g to jest bardzo dużo, myślisz, że to pomoże jeśli będe jadła tyle tłuszczy?

      Usuń
    3. Oczywiście ale zwróć uwagę na jakość tych tłuszczów. W przeważającej części to powinny być zdrowe tłuszcze.

      Usuń
    4. Jak miałam bardzo nieregularną miesiączkę, to doradzono mi pić herbatkę z krwawnika. Piłam ok. 2 szklanki dziennie przez 2 tygodnie, a potem już sporadycznie z krwawnika albo z rumianka i teraz mam miesiączkę regularną i mniej bolesną niż kiedyś. Może warto spróbować?

      Usuń
    5. Ja piłam mieszankę ojca Grzegorza Sroki na pobudzenie pracy jajników i pod takim hasłem można jej szukać w internecie. Bardzo dobra w smaku, polecam pod tym kątem. Mnie niestety nie pomogła, ale wielu dziewczynom tak. Miałam bardzo nieregularne miesiączki od dawna i po badaniu AMH, FSH i LH okazało się, że mam przedwczesne wygasanie czynności jajników. Miałam podobnie jak Ty - zażywałam hormony i byłam traktowana taśmowo. Teraz już nie mam możliwości zajścia w ciążę naturalnie mimo, że mam dopiero 29 lat. Piszę to po to żeby ktoś kto ma podobny problem miał jeszcze szansę na poprawę póki jest czas. I nie dajcie się zbyć antykoncepcją, która wyreguluje miesiączkę, ale nie zrobi nic aby uniknąć trwałej niepłodności. Lekarze nagminnie to robią zamiast przeprowadzać badania hormonalne i działać porządnie.

      Usuń
  8. Polecam pierogi z bobem (chyba tak to się odmienia ;D) mmmmm pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Małgosiu, mogłabyś napisać post o podstawowych zasadach żywienia dla wegetarian? Rzadko jem mięso, a chciałabym zachować odpowiednią równowagę witamin, minerałow itp. oczywiście, znam podstawy i je stosuje. W posiłkach załączam bardzo dużo roślin strączkowych, jem kasze (np na sniadania obowiązkowo jaglanka, owsianka, a na obiady sałatki, soczewice, fasole itp). Czy to są dobre proporcje? o czym powinnam pamiętać? Julia

    OdpowiedzUsuń
  10. Gosiu,czy można zjadać codziennie 100g awokado? Polecam sałatkę: awokado, pomidor,cieciorka,czarne oliwki,przyprawy ( jak kto lubi)pyyyycha:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Pisałaś już gdzieś o białku pełnowartościowym? nie mogę znaleźć konkretnego posta.
    Pytam, bo na początku czytam "Jest dobrym źródłem białka dla wegan. Dla wegetarian i tzw. wszystkożernych już nie do końca " i nie rozumiem nic :P
    Zaczęłam ostatnio interesować się weganizmem ale nie wiem jak to wprowadzić w życie bez robienia sobie krzywdy. Czy pojawi się tutaj taki post?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weganie muszą łapać białko skąd się da więc i z bobu także. Wegetarianie mają lepsze źródła białka. O to mi chodziło ;)

      Usuń
  12. Nie wiedziałam, że w anemii też pomaga. ..

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja dziś jadłam, ale ilość kalorii trochę mnie przeraziła :P Noo, ale raz na jakiś czas można :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wydawało mi się, że bób ma więcej białka. A kiedyś czytałam świetny artykuł jak prawidłowo przygotowywać rośliny strączkowe, żeby uniknąć tych przykrych dolegliwości. Nie pamiętam dokładnie, na pewno chodziło o odpowiednie namoczenie i koniecznie wymiana wody przed gotowaniem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zapewne u mnie. Chodzi o rafinozy które są rozpuszczalne w wodzie i w procesie moczenia i wylania wody są w znacznej mierze usuwane.

      Usuń
  15. Kiedyś miałam na działce i wtedy wcinałam prosto z krzaka - dało się:) (oczywiście w ograniczonych ilościach i tylko ten bardzo młodziutki)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię bób ale pozwalam sobie na niego tylko od czasu do czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam anemię więc chyba powinnam ten bób jednak jeść :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A co sadzisz o kozim serze? Warto jeść i jak często?

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię bób choć po raz pierwszy jadłam go dopiero w zeszłym roku. Muszę się w niego zaopatrzyć i trochę pomrozić :)
    Czy będzie możliwość, aby na blogu pojawił się przykładowy jadłospis na przytycie? Wiem że był kiedyś jeden na większą ilość tłuszczu, ale to chyba nie to samo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mrożę surowy, umyty i dokładnie wysuszony. Potem tylko fik do garnka :)

      Usuń
  20. Mam chyba odwrotnie ;-) Bób mogę jeść bez ograniczeń i nie mam wzdęć ani jakichkolwiek innych dolegliwości trawiennych. Natomiast po pozostałych strączkach, ale też po warzywach krzyżowych, organizm się buntuje. Więc korzystam z bobu póki jest. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Gosiu co jesz dzisiaj na kolację? Bo nie mam pomysłu :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Witam Pani Małgosiu, ja przepraszam że tak poza tematem ale to dla mnie ważne a w innych wątkach jakoś nie dodawało mi moich komentarzy :) mianowicie w poście o ppm i tych wszytskich obliczeniach pisała Pani, że tzw dywanówki się nie liczą. czy to znaczy, że np. taki trening z Ewą Chodakowską czy Mel B itd to się nie liczy? Bo podobno można spalić przy treningu z Panią Ewą ok. 300-400 kcal, nie wiem jak z Mel B niestety. I amm pytanko: jeśli moja ppm wynosi k. 1300kcal, to czy mogę jeść 1500-1550 kcal, kiedy biegam np. 3razy w tygodniu po 30minut wolnym tempem? do tego właśnie w inne dni ewentualnie takie treningi z filmików. Czy to wystarczy, czy to za mało? Bardzo chcę schudnąć jakieś 8-10kg :) Pani blog jest cudowny a Pani wspaniała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chodzi o to że się nie liczą bo liczy się każda aktywność. Chodzi o to że puls nie wzrasta powyżej 130 uderzeń i nie ma potrzeby wprowadzania posiłku potreningowego. No chyba że to kiler i wyciska siódme poty ;)

      Usuń
    2. czyli takie dywanówki trwające nawet 45 minut można wykonać po kolacji i iść spać bez potrzeby kolejnego posiłku?;)

      Usuń
    3. to też zależy jaka to jest dywanówka, chodzi o puls

      Usuń
  23. Gosiu a jakie ryby wybierasz w nadmorskich smażalniach? Ja bardzo lubię rybkę, tylko filety, ale te wszystkie panierki do mnie nie przemawiają, tak jak samo smażenie. Co wtedy wybrać? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kupuję w smażalniach. Przeraża mnie ten stary olej koloru brunatnego.

      Usuń
  24. Gosiu, czy można codziennie jeść sery białe, np. mozzarella lub twaróg chudy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dieta musi być ciekawa i zbilansowana. Czy Twaróg codziennie ? Nie bardzo.

      Usuń
    2. Oj to szkoda bo bardzo go lubię np po ćwiczeniach z jakimiś owocem. A dlaczego?

      Usuń
    3. Zaszkodzić nie zaszkodzi ale jedzonko powinno być urozmaicone aby dostarczało wszystkiego czego nam potrzeba.

      Usuń
    4. Ok, dziękuję za odpowiedź :-) myślę że jak mam ochotę np na ten twaróg to mogę jeść go przez kilka dni, a po tym czasie pewnie się znudzi, więc pójdzie w odstawkę :) wszytko z umiarem, nieprawdaż Małgosiu? :)

      Usuń
  25. Małgosiu, a jest szansa na post o diecie w depresji? Proszę...

    OdpowiedzUsuń
  26. Gosiu ile kcal może mieć kotlet wołowy o wadze 180g? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam za pytanie ale nie wiem jak znaleźć takie informacje :)

      Usuń
  27. Małgosiu, adekwatnie do tematu, moi rodzice potrafią na spółkę zjeść całą wielką michę takiego bobu, jedzą naprawdę bez opamiętania :-( zresztą nie tylko bób , ale i cokolwiek innego. Nie potrafię im nic wytłumaczyć, nie mogę patrzeć na ich nawyki żywieniowe :-( Ze mnie śmieją się że wydziwiam i będę słaba jak nie zjem "normalnego kotleta", czyli schabowego w tłustej panierce itp. Nie wiem jak z nimi rozmawiać.

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam bób! Całe szczęście, że jest tak pełnowartościowy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pani Małgosiu a jak to u Pani jest, między posiłkami zje Pani czasami np parę orzeszków lub kilka truskawek które akurat są pod ręką i ma Pani ochotę czy raczej bardzo ściśle trzyma się Pani określonych godzin?

    OdpowiedzUsuń
  30. Gosia gdzie kupilas te buciki co wstawilas na insta? :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mogę prosić o podpowiedź jak wykorzystac groszek cukrowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj do wszelkich dań warzywnych, sosów, leczo etc.

      Usuń
  32. Witam Gosiu , uwielbiam bób i rośliny strączkowe..niestety od 2-ch lat cierpie na dnę moczanową.Jakże uradowała mnie w kwietniu tego roku informacja że najnowsze badania wykazaly , że białko pochodzenia roślinnego, dostępne właśnie w roślinach strączkowych , wręcz sprzyja obniżeniu ryzyka tej choroby. A więc od kwietnia jem chętnie bób i rośliny strączkowe, i jak do tej pory żadnych problemów z dną. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń