piątek, 5 czerwca 2015

NZP: Zmieniłam sposób odżywiania i mam wzdęcia. Dlaczego tak się dzieje i jak temu zaradzić ?



Zmiana sposobu odżywiania to wywrócenie życia Twoich jelit do góry nogami. A było tak dobrze, tak spokojnie. Mogły sobie trawić powolutku, bez pośpiechu, spokojnie dawać sygnał że trzeba odłożyć tu i tam. Żyły sobie w świecie swojej pulchnej właścicielki w najlepsze i nikt im nie psuł szyków. Wiedziały że będzie ziemniaczek, i batonik i pulchna biała bułeczka. Wiedziały czego się spodziewać.
I nagle kataklizm. Intruz! Nieproszony obywatel który bezczelnie oznajmia że wcale nie zamierza być gościem. Z szyderczym uśmiechem informuje że on tu na dłużej i że w zasadzie to bardzo możliwe że na stałe. I zaczyna się piekło bo jelita kompletnie nie są przyzwyczajone do takich lokatorów i pracy w ich towarzystwie.

Jak się zwie winowajca?

Zwie się błonnik i występuje jedynie w świecie roślin. Jest ich częścią strukturalną. Substancją balastową, nieprzyswajalną, odporną na rozkład przez enzymy trawienne. W naszym organizmie działa jak szczotka.
W supermarketach są takie jeżdżące maszyny ze szczotkami które czyszczą podłogi. I błonnik dla naszego organizmu to taka właśnie maszyna czyszcząca. Możecie sobie wyobrazić co się stanie jeśli z marketów znikną te jeżdżące maszyny? Chcielibyście nadal robić tam zakupy?


Błonnik występuje we wszystkich warzywach i owocach oraz w ziarnach. Natura sobie to wszystko bardzo mądrze stworzyła, i nie odkryję Ameryki jeśli napiszę, że życie i odżywianie w zgodzie z naturą ma szansę zapewnić nam zdrowie i witalność na długie lata. 
Niestety człowiek jest zawsze mądrzejszy i postęp zaczął pojmować nie tak jak trzeba.
Z ziarna zdarł łuskę, zarodek wydziubał i zjada samo białe bielmo pozbawione wartości odżywczych. To co najlepsze wyrzuca zwierzętom na paszę a tylko nieliczni potocznie zwani dziwakami zjadają te "odpady".
Lata mody na białe miękkie bułeczki i przetworzone produkty przyniosły przewidywany rezultat. Problem z nadwagą ma coraz więcej dorosłych i ogromna liczna dzieci.
Coraz więcej osób sięga po półprodukty lub dania gotowe. Jedzą w pośpiechu, byle co, kompletnie nie zastanawiając się jakie będę tego konsekwencje.
Według najnowszych badań statystyczny Polak zjada w ciągu dnia ok. 300 g warzyw i owoców łącznie. Większość z tego to niestety ziemniaki. Dla porównania, Grek zjada 1,15 kg, Duńczyk 600 g a Holender 500 g samych owoców ! Wypadamy naprawdę blado.

Dlaczego po zmianie odżywiania mam wzdęcia i gazy?

Statystyczny Polak je mało warzyw i owoców i jeszcze mniej pije. Nie potrafimy pić o czym napiszę za chwilę.
Jedliście kiedyś obwarzanki? Takie okręgi z ciasta nawleczone na papierowy sznureczek?
I teraz wyobraźcie sobie że ten sznureczek to włókno błonnika i właśnie go zjedliście.
Jeśli pijecie dużo wody, sznureczek będzie miał wystarczające środowisko do tego aby bez szkody dla Was pięknie namięknąć (napęcznieć), po drodze pozbierać wszystko co trzeba i elegancko wydostać się na zewnątrz w odpowiednim czasie. Jeśli jednak pijecie mało sznureczek i tak namięknie ale ściągnie wodę z czego się da. Przy okazji pięknie Was powysusza i zafunduje gazy, wzdęcia i zaparcia. 
Błonnik bez towarzystwa wody daje odwrotny skutego do oczekiwanego. Chcąc napęcznieć ściągnie wodę i Was pozakleja. Perystaltyka jelit zwolni, jedzenie będzie leżało a jak leży to fermentuje. A jak fermentuje to tworzą się gazy. Znasz to ?
Bardzo dużo osób po zmianie odżywiania na wysokobłonnikowe nie potrafi przestawić się na większe nawadnianie. 



Jak pić ? 

Zmieniając odżywianie musisz zmienić nawyki. Jednym z podstawowych nawyków jest sięganie po wodę. Połowa moich klientów ma z tym problem. Z piciem w ogóle, a już wody ....... przecież taka niedobra, bez smaku. Pijemy wciąż za mało. Nie mamy tego odruchu, nawyku.
Podstawowy błąd to picie szklanki na raz. Siadam i ciach piję do dna. A za 20 minut biegnę do toalety.
A przecież nie o to chodzi. Pić mamy powoli. Najlepszy sposób to picie po trochu, po łyku. Pracujesz za biurkiem ? Nalej sobie szklankę wody i popijaj co kilka minut.





Co nam daje błonnik ?

* zmniejsza wchłanianie węglowodanów i zapobiega gwałtownym skokom poziomu glukozy we krwi (reguluje metabolizm glukozy).

 * reguluje wydzielanie wewnętrzne trzustki. Poprawia metabolizm u chorych na cukrzycę ponieważ opóźnia wchłanianie glukozy.

* pęczniejąc w żołądku daje uczucie sytości.

* wypełnia jelita, zwiększa perystaltykę i usuwa z nich niestrawione resztki pokarmów, co zapobiega nowotworom jelita grubego, stanom zapalnym jelit, hemoroidom i żylakom podudzia.

* powoduje rozwój pałeczek kwasu mlekowego, które wypierają bakterie gnilne.

* obniża poziom cholesterolu, zapobiegając miażdżycy (wiąże cholesterol w wyniku czego jest on wydalany).

* zmniejsza ilość lipidów i triglicerydów we krwi (są wiązane i wydalane).

* działa odtruwająco ponieważ posiada zdolność wiązania substancji toksycznych i jonów metali ciężkich.

* pożywienie bogate w błonnik ma utrudniony kontakt z enzymami trawiennymi i powierzchnią resorpcyjną jelita przez co obniżone jest wykorzystanie energii.


Czy problemy jelitowe miną ? 

Jeśli do tej pory stosowałaś ubogobłonnikowy model odżywiania jelita do zwiększonej ilości błonnika muszą się przyzwyczaić. Trwa to średnio do dwóch tygodni i ilość wypijanych płynów ma tu znaczenie kluczowe. Powinnaś wypijać 2 litry płynów dziennie wliczając soki, zupy, herbaty ziołowe i owocowe.



191 komentarzy:

  1. Małgosiu mam do Ciebie pytanie troszkę nie związane z tematem. Co sądzisz o sposobie żywienia wg zasad intermittent fasting (polskie jem/nie jem) Konkretnie 8h okno żywieniowe 16h post.Wiem że dietetycy dość krytycznie podchodzą do tej metody. Ja sama zastanawiam się nad rozpoczęciem Twoich jadłospisów ale z włączeniem zasad IF. Proszę napisz mi co Ty o tym sądzisz?czy można sobie w ten sposób zaszkodzić?

    Pozdrawiam
    wierna czytelniczka
    Sabina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Metabolizm szaleje wtedy. Takie żywienie przyniesie dużo szkody. Najpierw brzuch na ful a potem głów. Dla mnie nie ma to sensu.

      Usuń
    2. A co uważasz na temat 12h przerwy od jedzenia? posiłki jedzone co 3h (o 7, 10, 13, 16, 19) i samo wychodzi, że mamy 12h przerwy. ponoć to zdrowe. czy to prawda?
      M.

      Usuń
    3. To co innego. Przerwa nocna jest przerwą naturalną. Śpimy, nie potrzebujemy energii. Organizm się regeneruje.

      Usuń
    4. Nie każdy spi 12 godz..

      Usuń
    5. "Anonimowy5 czerwca 2015 13:55 napisał:

      Nie każdy spi 12 godz.."

      Ostatnia rzecz jaką robisz przed zaśnięciem i pierwsza po otwarciu oczu rano to jedzenie? No raczej nie.

      Usuń
    6. Dokładnie to co w wypowiedzi powyżej - powinno się zjeść ostani posiłek 3 godziny przed snem, a śniadanie wymaga czasu na zrobienie i mniej więcej je się 30min po wstaniu z łóżka. Czyli masz pięknie 8 godzin snu + 3 godziny wieczornego odstępu + 30 min = 11,5 godziny - prawie idealnie.

      Usuń
  2. Malgosiu pisz ksiazke😃,masz talent do pisania,tak latwo i zrozumiale formuujesz mysli!Poruszony dzis temat to nå szczescie noe moj problem ale i tak z przyjemnoscia przecztalam.Milego weekendu!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Małgosiu, a jaką wodę pić w celu nawodnienia? Źródlaną, która ma składników mineralnych ok 200-300mg/l czy mineralną, ktora będzie mieć ok. 600-700mg/l?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie źródlaną. Mineralna ma dużo minerałów i jeśli nie jesteś aktywna aby je wypocić obciążą Ci nerki .

      Usuń
    2. Jaka wodę polecasz?

      Usuń
    3. A co ciekawe, bo wiele razy słyszałam, że tylko mineralną powinno się pic i to o wysokiej zawartości składników mineralnych.

      Usuń
    4. W "Wiem, co jem" powiadają, że na źródlanej to można co najwyżej herbatę zaparzyć, a należy pić mineralną i to z tego co pamiętam taką, która ma około 1000 składników mineralnych/l. To jak to jest? Czy chodzi o całkowity brak aktywności fizycznej, a przy takiej standardowej 3x w tygodniu mineralna to dobry wybór?

      Usuń
    5. Weź na logikę. Wlejesz w siebie tyle minerałów i co się z nimi stanie ? Przecież jeśli nie wypocisz to muszą zostać usunięte przez nerki bo wszystkiego organizm nie przyswoi.

      Usuń
    6. Hmmm ale taka 600-700 chyba nawet nie dostarcza tyle minerałów ile człowiek powinien sobie dostarczyć (wg wyliczeń z odcinka tego programu, porównuję tu wodę, którą mam pod ręką), już pomijam kwestię tego, że dostarczamy je poprzez pożywienie, więc co dopiero mowa o wypoceniu tego. W każdym razie gdzie bym nie szukała piszą, żeby pić średniozmineralizowaną właśnie.

      Usuń
  4. Gosiu a co sądzisz o piciu inuliny rozpuszczanej w wodzie, czy ma to jakiś sens, czy może lepiej jeść błonnik zawarty w warzywach, owocach i ziarnach?
    Pozdrawiam. I.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie lepiej z warzyw, owoców i ziaren ponieważ oprócz błonnika w gratisie dostajesz jeszcze witaminy i minerały.

      Usuń
  5. Mam ten problem mimo picia dużej ilości wody :( Czy to może poprzez system, by nie pić pół godziny przed i po posiłku? Bo jak zjem na posiłek dużo warzyw i przed i po czekam z nawodnieniem to może tak się dziać? Czy jednak przez nietolerancję fruktozy? Jak odstawiam kompletnie owoce i praktycznie większość warzyw to nie ma problemu... Kiedyś jak jadłam "wszystko" nie miałam takich problemów :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Jej, dziękuję Ci za ten artykuł!!! Od prawie trzech tygodni stosuje rozpisaną dietę od Ciebie i czuje się wzdęta, mam gazy... I wszystko się zgadza.. czuję ciągle pragnienie.. Muszę się przymusić do tych 2 litrów picia, choć ciężko, zazwyczaj piję litr i pewnie stąd te moje problemy.. Do tego waga zamiast spadać rośnie trochę.. Mam nadzieję, że to przejdzie. Pozdrawiam Paulina

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam dokładnie ten problem i strasznie jest to męczące. Juz 3 lata temu zmienilam nawyki żywieniowe i nie pamietam, żebym miała aż takie problemy jak teraz. Jem duzo warzyw i owocow, wydaje mi się, ze pije naprawdę dużo wody a tymczasem często mam te problemy. Moze popełniłam jakis błąd..
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto byłoby przebadać się pod kątem nietolerancji, zespołu jelita drażliwego lub tzw. leniwego jelita. Polecam wizytę u gastrologa.

      Usuń
  8. ooo..dzięki za post..brakowało mi tej informacji

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za ten tekst, pomimo jedzenia naprawdę dużej ilości warzyw, owoców i pełnego ziarna dziennie mam potworne problemy z perystaltyką jelit, a wszystkiemu winny okazuje się brak wody. Od razu po przeczytaniu poleciałam po butelkę i kubek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe że możesz cierpieć na IBS czyli zespół drażliwego jelita. Przyczyn może być dużo. Warto wybrać się do lekarza i zbadać chociażby pod kątem nietolerancji np. fruktozy.

      Usuń
    2. Dam sobie jeszcze szansę i się trochę rozsądniej ponawadniam, ale badania brzmią sensownie, zwłaszcza że już od jakiegoś czasu się zastanawiam, czy wszystko z moimi jelitami w porządku. Dziękuję za sugestię i miłego weekendu :)

      Usuń
  10. Wiem że to jaką wodę pije ma znaczenia ;) Czy muszynianka magnezowo wapniowa nisko lub srednionasycona Co2 - wartosc rozpuszczalna skladnikow mineralnych 2104.0 mg/l jest ok? Bo taką to moge pić hektolitrami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poimy się wodą źródlaną. Mineralna jest dla osób aktywnych które wypacają minerały.
      Jeśli będzie się piło dużo wody mineralnej i nie będzie się aktywnym nerki będą za bardzo obciążone i to może sprzyjać powstawaniu kamieni.

      Usuń
  11. Dziękuję za twm post. Bardzo przydatny.

    OdpowiedzUsuń
  12. Swietny post ! I tak lekko napisany :)

    Pytanie: ile dziennie tego blonnika powinnismy zjesc ? 15g ?
    Czy 60g platkow owsianych z rana zaspokaja dzienne zapotrzebowanie na blonnik?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale czego 24 - 60g ? błonnika czy płatków owsianych ?

      Usuń
  13. U mnie ten problem występuje, a Twoje jadłospisy wprowadziłam 3 miesiące temu, tyle, że ja rzeczywiście mało pije

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja polecam len mielony. Mi pomógł z problemem wzdęć i wypróżnianiem. Rano i wieczorem 1 łyżeczka lnu mielonego zalać wrzątkiem do połowy szklanki i po kilku minutach wypić. Działa cuda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wiadomość! Ja spróbuję :)

      Usuń
  15. Gosiu,dziękuję za poruszenie tego tematu. Staram się zdrowo odżywiać, dosypuję otręby do czego się da, tak jak radzisz, ale te gazy? Przyznam, że zdarzają mi się dni, kiedy nie jadam tyle błonnika i wtedy problem znika. Co mi radzisz, aby pozbyć się tego problemu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosuję się do twoich jadłospisów od ponad roku. Ten problem mam tylko wtedy, gdy piję soki koktajle. W dni kiedy jestem u rodziców i jem tradycyjnie problem jest mniejszy. Czy to wina tego, że nie pije zbyt dużo wody?

      Usuń
    2. Przyczyn może być dużo. Jeśli zwiększając picie problem nie minie w ciągu 2 tygodni wart byłoby rozważyć badania pod kątem jelita drażliwego.

      Usuń
  16. Malgosiu co sądzisz o platkach ryżowych? Dla mnie to jako zamiennik owsianki od czasu do czasu :)

    Masz jakis ciekawy pomysł jak wykorzystać ciasto francuskie do obiadu? Mama kupiła i muszę coś wymyślić :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gosia a co z piciem dwóch szklanek wody do kawy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówi się, że kawa odwadnia i na jedną wypitą szklankę wody trzeba wypić dwie szklanki wody. Pewnie o to chodziło autorce pytania

      Usuń
    2. dokładnie o to mi chodziło ;)

      Usuń
  18. A jak to jest z zaburzeniem wchłaniania witamin, kiedy się je dużo błonnika? Ja codziennie dosypuję mieszankę trzech rodzajów otrąb do owsianki, do tego codziennie piję siemię. Poza tym jem warzywa, amarantus, ostropest. Taka dieta może zaburzać wchłanianie witamin z grupy B? Czy wręcz przeciwnie, dostarcza je? (szczególnie otręby)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja nie polecam dosypywania "gołego" błonnika z apteki ale jedzenie źródeł błonnika. Ziarna to bogactwo witamin z grupy B, owoce i warzywa innych witamin więc nie ma mowy o niedoborach.

      Usuń
  19. Witam serdecznie ,trafiłam na twojego bloga całkiem przypadkiem i z wielką przyjemnością tu wracam .Prawdziwa skarbnica wiedzy -bardzo dziękuje Ci za to .
    Postanowiłam jeszcze raz zmierzyć się z moimi kilogramami -a mam ich oj dużo za dużo nie napiszę ile bo ,wstyd się przyznać.Taka kulka w kulce ze mnie .
    Wspaniale inspiracje jakie można znaleźć tu u Ciebie.
    A może znasz jakiś cudowny sposób na poskromienie wieczornego głodu ,to jest mój wielki problem .Cały dzień się staram ,pilnuje a wieczorem często nie daje rady i potem straszne wyrzuty sumienia .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosia już pisała post na ten temat. Jest w zakładce trochę zdrowia

      Usuń
    2. Wieczorne i nocne napady glodu w zakladce "Troche zdrowia"-tam masz wszystko opisane przez Malgosie.Powodzenia w opanowaniu gloda😊 :))

      Usuń
    3. Zacznij jeść solidne śniadania, a na kolację wybierz np. zupę warzywną, która Cię zapcha na całą noc. Dzięki temu schudniesz i będziesz czuć się lepiej :)

      Usuń
  20. A czy mozna pić wodę z kranu? Nie jest chlorowana. Jest dość twarda, bo w czajniku kamień sie osadza i na kranach też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym się bała... choć ostatnio jest dużo doniesień, że butelkowana woda źródlana również jest tą samą wodą z kranu i już nie wiem co myśleć :/

      Usuń
    2. Skład wody z kranu i wody źródlanej jest taki sam. Ba, w wielu miejscach nawet lepszy jest tej kranówy.
      Ja piję z kranu, tyle że przegotowaną. Regularnie sprawdzam skład w wodociągach do czego i Was zachęcam.
      Niebawem napiszę więcej o wodzie.

      Usuń
  21. Podpisuje sie pod pomysłem z książka :) Gosiu masz lekkie pióro i wspaniale czyta sie Twoje artykuły. Porzadna dawka merytorycznych informacji w przystępnej formie-czego chcieć więcej :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  22. Gosiu czy moglabys polecic jakies w miare dobre gumy do zucia, chodzi o sklad ? I czy moglabys powiedziec czy warto wogole zuc gumy i w jakiej ilosci dziennie?

    OdpowiedzUsuń
  23. Gosiu a co sądzisz o takich placuszkach na kolację? Znalazłam taki pomysł w internecie ale nie wiem czy jest on dobry :) składniki to 3 łyżki otrębów, jajko i 3 łyżki jogurtu. Można dodać kawałki owoców, np truskawek. Smażyć bez tłuszczu :) i co myślisz?

    OdpowiedzUsuń
  24. och, mój problem...gazy, wzdęcia...non stop, nawet w nocy potrafię budzić się po kilka razy żeby odwiedzić toaletę i "spuścić z siebie powietrze". A zanim wrócę do łóżka te gazy znowu tam są O.o

    Z tym że ja sposób odżywiania zmieniłam parę lat temu, piję dużo, a problem narasta... USG wykazuje tylko "duże ilości gazów jelitowych", posiewy na grzyby nic nie wykazują, na kolonoskopii "wydłużona esica". Gastrolog stwierdził przerost flory bakteryjnej, brałam Xifaxan i na miesiąc miałam wyłączyć z diety laktozę, wszystkie warzywa strączkowe i kapustne, cukier, miód, słodycze... miesiąc mija a jakiejkolwiek poprawy brak....masz Gosiu jakiś pomysł co może być przyczyną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób testy na nietolerancje. Plus laktoza i fruktoza.

      Usuń
  25. Małgosiu
    Czy to prawda, że pewnych warzyw się nie łączy, bo minerały i witaminy zawarte w jednych wykuczając czy raczej blokują wchałanianie z drugiego warzywa??? Jeśli tak ( o zgrozo!!!) mogłabyś coś więcje na temat napisać

    Pozdrawiam cieplutko, wierna czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
  26. Sposób na tycie jest tylko jeden i nie ma cudownego leku, który go zastąpi. Składa się on z dwóch prostych kroków. Krok pierwszy nazywa się mż, czyli mniej żreć i nie podjadać. Krok drugi to co dzienny przynajmniej pół godzinny spacer i sami zobaczycie po jakiś 3 lub 4 miesiącach różnicę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tia... sposób "mż", a właściwie "nżt" (czyli nie żryj tyle) jest stary jak świat i wyświechtany. Każdy głupi potrafi powiedzieć "jedz mniej". A już najbardziej wkurza jak się od osoby szczupłej to usłyszy która nigdy w życiu nie miała problemów z wagą bo wygrała totka w loterii genetycznej i może codziennie wpierdalać 10 burgerów i 2 pizze i nic nie widać po nim/niej.

      Sztuką jest to co Małgosia robi. Tylko Małgosia pokusiła się o pełnowartościowy i kompleksowy jadłospis na cały rok o dziennej niskiej kaloryczności 1500-1600 i ultra zróżnicowany (więc się nie nudzi i nie zmula jak diety "jedz non stop białka"), po którym człowiek jest SYTY (więc nie podjada i nie ma napadów głodu), odżywiony (w sensie dostarcza komórkom wszelkich potrzebnych witamin i mikroelementów), po którym nie ciągnie do słodyczy i fast foodów i pięknie się chudnie! A to że trzeba się ruszać, to Małgosia też propaguje - lewy górny róg strony jak wół napisane "Kluczem do zdrowia i szczupłej sylwetki jest właściwe odżywianie (70%) i aktywny tryb życia (30%)".

      Sztuką jest tak poprowadzić człowieka, żeby go wspomóc, dodać motywacji, dać narzędzia do walki i poprowadzić do sukcesu, a nie zdemotywować jakimś głupim "mż"/"nżt" rzuconym na odwal się, bo się nie ma nic innego sensownego do powiedzenia.

      Usuń
    2. Po co te nerwy? Każdy człowiek jest inny, więc nie powinno się ich szufladkować. Jestem osobą szczupłą i niestety zgadzam się z opinią, że należy mniej jeść. Ja to rozumiem w ten sposób: jem zdrowe 5 posiłków dziennie (jak Małgosia rekomenduje), ale staram się jeść powoli i nie przejadam się. Nie jem do rozpuku i nie dopycham obiadu deserem. Wątpię w zbawienną moc genów, ponieważ sama całe życie byłam szczupła ale przyszedł taki moment, że przytyłam i na zrzucenie tych 12kg musiałam wiele poświecić. Pomimo zdrowego odżywiania jadłam zdecydowanie za duże porcje i dlatego aby schudnąć musiałam je ograniczyć ilościowo. O to właśnie chodzi w mż. Nie bez powodu Małgosia podaje gramaturę np. makaronów. Ja tego wcześniej nie liczyłam, jadłam ile wlezie. Teraz tego pilnuję i nie potrzebuję już tak dużych porcji. Wręcz przeszłam na tzw. żp = żryj połowę. Moje szczupłe koleżanki, które wydawałoby się, że mają takie super geny, jedzą po prostu mało albo prawie w ogóle. Widocznie im tyle wystarcza. Przyjrzyj się tym osobom, może w Twoim otoczeniu też są takie "mądre" osoby i po prostu się popisują? Jestem jednego pewna, jeśli te osoby mówią takie słowa w złośliwości, a nie chęci pomocy, to nie są odpowiednimi znajomymi i nie powinnaś się nimi przejmować.

      Usuń
    3. Guzik prawda, mż wcale się nie sprawdza! Przetestowałam na sobie, efektem czego był wzrost wagi, bo organizm zaczął gromadzić zapasy, w dodatku cały czas byłam głodna. Codziennie chodzę do pracy i po pracy piechotą, do tego 2-3 razy w tygodniu fitness, więc ruchu mi nie brakuje. Dopiero zastosowanie się do rad żywieniowych Małgosi spowodowało spadek wagi - 2 m-ce i 4 kg mniej :)

      Usuń
    4. Tak, a Małgosia dla żartu podaje 60 gramów makaronu na jedną porcję obiadu... Znam osoby (ja też się do tej grupy zaliczałam), które potrafią na obiad zjeść zupę, od razu po zupie zjeść 120 gramów makaronu z sosem i dopchać to jeszcze ciastem, a za godzinę coś jeszcze wsunąć :/ Zgadzam się, że MŻ to nie wszystko, bo trzeba jeszcze zmienić jakość jedzenia i jego rodzaj. Ale nie oszukujcie się, że można jeść wszystko bez opamiętania i nie zanotować żadnej zmiany w wadze, bo ma się "takie super geny". To bzdura.

      Usuń
  27. Również chciałabym wiedzieć czy można pić wodę z kranu? Dodam, że filtrowana jest przez filtr britta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ale dla pewności przegotuj. Ja przegotowuję mimo filtrów. No i nie może być chlorowana.

      Usuń
    2. Małgosiu mam pytanie w związku z tą przegotowana wodą, czy ma ona jakiekolwiek właściwości? Wydaje mi się, że jest wtedy całkiem jałowa. czy taka przegotowana woda dostatecznie nawodni organizm?

      Usuń
  28. Trafiłem tutaj poprzez recenzję aplikacji "Zdrowe Zakupy" i chyba zostanę na dłużej - kilka pierwszych artykułów jest bardzo interesujące, więc pewnie nie inaczej jest z pozostałymi. Świetne artykuły - praktyczna wiedza podana w lekki sposób.

    OdpowiedzUsuń
  29. Małgosiu jestem ciekawa, co myślisz o koktajlach proteinowych (takich z wykorzystaniem proszków proteinowych)?Czy są zdrowe, czy raczej ich nie spożywać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla osób które dużo ćwiczą są zbawienne. Mam koleżankę która codziennie ćwiczy bo jest instruktorką fintess a nie lubi dużych ilości mięsa. Generalnie nie jest w stanie zjeść tyle białka po treningu ile by należało. Dla takich osób wybawieniem jest taki koktajl lub odżywka ponieważ białko sobie zjada w większości w takiej postaci.

      Usuń
    2. Ostatnio spotkałam naszego trenera w sklepie. Kupował ryby, mięso i warzywa.
      Ja lubię mięso al ostatnio mało go jadłam. Chodzimy z mężem na fitness 2, 3, 4 razy w tyg. ale ostatnio mam spadek formy. Czy to z powodu diety ubogiej w białko ?

      Usuń
    3. Dziękuję za odpowiedź.Niewiele ćwiczę, więc to raczej nie dla mnie.

      Usuń
  30. Owszem to jest niby w porządku sposób, ale dużo ludzi niestety ma z tym ogromnym problem. Tym czymś jest oczywiście motywacja do działania. Nie każdy jest, w stanie powiedzieć sobie ok od dziś chudne i się ruszam. Bardzo dużo osób rezygnuje, na starcie dlaczego? a no dlatego, że nie maja w nikim wsparcia i chyba to jest najgorsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Sam brak wsparcia to jeszcze nie jest największy problem. Najgorzej jest jeśli jest się wyśmiewanym, wyszydzanym co się często zdarza.
      Dlatego ja zawsze powtarzam: nie pomagasz to chociaż nie przeszkadzaj.

      Usuń
  31. Malgosiu, odkad zaczelam stosowac zamiast cukru ksylitol moje dzieci maja rozwolnienie. Organizm sie do tego przyzwyczai czy to znak ze im nie sluzy. Dodaje pol na pol do wypiekow i slodze nim kawe zbozowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo z ksylitolem trzeba ostrożnie, należy wprowadzać niewielkie ilości i stopniowo zmniejszać, w jelitach nie ma enzymu który rozkłada ksylitol i muszą się one tego 'nauczyc' u mojego maluszka też tak było, dlatego zmniejszylam znacząco ilość i stopniowo ja zwiekszalam. Zadziałało. :)

      Usuń
    2. Jeżeli chodzi o te biegunki, prawdopodobnie przyczyną jest duże podawanie ksylitolu. Dawka dopuszczalna to ok. 2-3 łyżeczki, nie więcej. Nie trzeba odstawiać, lecz w małych ilościach podawać dzieciom. Jak każdy słodzik, nadużywanie go powoduje biegunki.
      Pozdrawiam !
      Patryk - żywieniowiec

      Usuń
  32. Gosiu korzystam od jakiegoś czasu z Twoich propozycji obiadowych. Ni ukrywam że najbardziej smakują mi dania z makaronem. Jak często mogę pozwolić sobie w tygodniu na makaron jeśli chce zrzucić trochę kilogramów?

    Pozdrawiam
    Klara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2-3 razy w tygodniu oczywiście rozsądne ilości.

      Usuń
  33. W takim razie po co zmieniać dietę? Narażać się na wzdęcia, przelewania w żołądku, bóle brzucha. Mój narzeczony ma jeszcze większe problemy z żołądkiem po tym, jak przeszedł na naturalne składniki w diecie. Lepiej się czuje jak zje hamburgera w Mc Donaldzie niż jabłko. Dlatego nie wiem po co się męczyć? Lepiej jeść to co organizm lubi i dobrze trawi i jeszcze człowiekowi smakuje a nie zmuszać się do "nieswoich" smaków i mieć jeszcze z tego problemy. Jeżeli ktoś ma jakieś kontrargumenty to proszę je napisać bo ja jestem już sfrustrowana całą sprawą i odpycha mnie wizja "zdrowej" diety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żołądek łatwo trawi hamburgera za to pięknie tworzy się blaszka miażdżycowa, po zjedzeniu takiego posiłku następuje piękny wyrzut insuliny, wzrost wolnych rodników. wzrost ciśnienia krwi, otłuszczenie serca etc. Za parę lat osoby jedzące tego typu posiłki zasilą szeregi klientów NFZ ;)

      Usuń
    2. no tak po co narkoman ma odstawić narkotyki a alkoholik alkohol. Przecież będą się źle potem czuć, jeśli komuś nie zależy na własnym zdrowiu to masz racje lepiej pozostać w swojej strefie komfortu. Niestety na starość (lub i szybciej) szereg chorób gratis ale przecież warto bylo bo McDonalds taki pyszny. Może jednak warto przemyśleć po co się robi niektóre życie a motywacja wróci, pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Ewelina S wzdęcia jeśli już występują to nie trwają dłużej niż 2-4 tygodnie, a potem jest spokój na całe życie. W perspektywie przemęczyć się 2 tygodnie żeby przez 40-60 lat dostarczać zdrowie swojemu organizmowi to jak mrugnięcie okiem. Sama przez to przechodziłam i wiem że to mija.

      Tyle że trzeba się przestawić w 100%, nie że jesz hambugery na śniadanie/ obiad/ kolację i kiedyśtam na deser jabłko, bo wtedy po każdym jabłku będzie wywracać w kiszkach. Jak się przestawisz to zdrowe żywienie stanie się "swoim smakiem" i "tym co organizm lubi", czyli tym do czego organizm jest przyzwyczajony. Dla ułatwienia możesz się ściśle trzymać przepisów Małgosi przez miesiąc- co do kropki każdy posiłek z jadłospisu bez kombinowania i dopiero jak przebrniesz, to sobie swoją inwencję twórczą do posiłków wprowadzać.

      No ale to Twoja wola co będziesz jeść i jak. Nikt Cię na siłę przekonywać nie będzie. Nie chcesz - nie jedz zdrowo. Ale to raczej Twój "argument" jest lekko śmieszny, że się jakiś czas w żołądku powywraca i to niby powód żeby nie dbać o siebie. Bardziej to wygląda na szukanie dziury w całym i jak ktoś powie Ci coś rzeczowego to pewnie kolejną śmieszność wymyślisz na "nie".

      Usuń
    4. Wierzyć się nie chce, że ktoś może być tak głupi i coś takiego napisać. Niech wcina te hamburgery i zobaczy wcześniej lub później wyniki swojego organizmu. Ciekawi mnie jak długo ten ktoś wytrzymał na tej zdrowej diecie?

      Usuń
  34. Cześć Małgosiu:) mam pytanie- jakie jest uzasadnienie używania soli himalajskiej? Widzę, ze ostatnio jest na nią moda, mówi się ze jest zdrowsza itp. Zastanawiam sie czy jest w tym ziarno prawdy, vczy to po prostu pic na wodę, sprzedawany na fali "mody na zdrową żywność". jak uważasz? :) Julka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sól himalajska jest najczystsza, nie jest oczyszczana i co za tym idzie nie zawiera różnych pozostałości po chemicznym oczyszczaniu.

      Usuń
  35. Świetny tekst :) ii ja również podpisuję się pod pomysłem z ksiazka! To byłoby super :)
    Dopiero zrozumiałam gdzie mogę popełniać błąd w swoim odżywianiu
    , dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Gosiu a co z kwasem fitynowym zawartym w ziarnach? Podobno to wlasnie z jego powodu mineraly się nie przyswajają wiec wiele osób twierdzi ze z pełnymi ziarnami należy uważać i ze najlepszym źródłem błonnika są warzywa i owoce a z ziarnami i otrębami lepiej ostrożnie. Co o tym sądzisz? Ela

    OdpowiedzUsuń
  37. Małgosiu a ja mam inne pytanie. Ostatnio robiłam profilaktyczne badania zlecone przez lekarza rodzinnego. Od dłuższego czasu mam problem z wypadaniem włosów oraz problem z zaparciami, a także często pojawiają się u mnie wzdęcia. Z badań wynika, że poziom żelaza jest w normie, ale wskaźnik TSH wynosi 4,23 ulU/ml, a podany jest zakres 0,27-4,20. Czy jest to powód do niepokoju, czy powinnam coś z tym zrobić? Dodam, że mam 21 lat, a czytałam, że u ludzi młodych wskaźnik powinien być niższy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolałabym unikać komentowania wyników badań. Mimo iż orientuję się co nie co to tu powinien wypowiedzieć się lekarz. Nie chcę jak to mówią "wchodzić w nie swoje buty" ;)

      Usuń
    2. Mądrze Małgosiu :) Nie chcę jak to mówią "wchodzić w nie swoje buty" ;)

      Usuń
  38. Gosiu może poradzisz co jeść na podwyższenie płytek krwi. Jestem w 9 m-cu ciazy, robiłam wyniki i wyszło 77 a norma zaczyna się od 100. Biorę witaminy i raczej zdrowo się odzywiam. Może poradzisz co w szczególności powinnam jeść? Za mięsem nie przepadam musze się zmuszac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zakładce Trochę Zdrowia jest post na ten temat

      Usuń
  39. Czy gorzką czarną herbatę też możemy wliczyć do tych zalecanych 2l?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, a dlaczego? Uwielbiam taką mocną herbatę earl grey :) Czytałam, że zakwasza organizm ale czy to prawda? Czuję się po niej doskonale, a jak jej nie wypiję, to gorzej trawię.

      Usuń
    2. Jem zdrowo, dużo warzyw, mało węglowodanów, praktycznie bezglutenowo i często lekkostrawnie, a także bardzo dużo piję wody a mimo to mam cały czas "ciążowy" brzuch. Zwłaszcza po posiłkach robi się okrągły, tak jakby napuchnięty. Wszystkie badania jakie zrobił mi gastrolog są ok, kolonoskopia ok, nie mam IBS. Jedyne czego nie sprawdził, to nie zrobił testów na przerost flory bakteryjnej. Małgosiu, a może Ty coś wiesz?

      Usuń
    3. A testy na nietolerancję pokarmową robiłaś ?
      Lekarze to bagatelizują ale bardzo często powodem takich objawów jak Twoje przy idealnych badaniach zleconych przez gastrologa wychodzi że szkodzi coś czego byśmy nie podejrzewali.

      Usuń
    4. Fakt, tego jeszcze nie zrobiłam. Jednak żeby je wykonać musiałabym zrobić sobie dłuższe wolne, bo nawet połowy tych alergenów nie jem z powodu sensacji jelitowych. Po wielu potrawach (w tym smażonych) mam bardzo wzdęty brzuch i cały czas goni mnie do toalety, to bardzo męczące i krępujące... Testy kosztują, więc muszę poczekać na odpowiedni czas żeby się dobrze do testów przygotować. Wiem na 100%, że nie toleruję laktozy. Jestem już tym wszystkim zmęczona. Dziękuję za odpowiedź Małgosiu. Pozdrawiam!

      Usuń
  40. Dzień dobry, mam trochę dziwne pytanie! Mając niski poziom tkanki tłuszczowej i jedząc zdrowe tłuszcze podkreślam zdrowe typu: awokado, ryby tłuste, jaja, pestki i orzechy da się odbudować zdrowy % Tkanki tłuszczowej w organizmie tak aby ciało wygladalo ladnie, a nie tłusto?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, ale ważna jest też ilość białka.

      Usuń
    2. dlaczego?

      Usuń
    3. Bo białko to budulec mieśni..?

      Usuń
  41. Witam mam problem schudłam juz 8 kg w ciagu 4mcy i waga się zatrzymała a musze z 10 kg schudnąć ,co powinnam zrobić ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szykuję post na ten temat. Już niebawem.

      Usuń
    2. A ja Gosiu błagam o post o skórze w trakcie odchudzania i po, szczególnie przy braku większej aktywności fizycznej, bo aż strach zrzucać kilogramy :(

      Usuń
  42. Zmniejszyć kcal czy intensywnie ćwiczyć

    OdpowiedzUsuń
  43. Malgosiu moglabys polecic dobre gumy do zucia? Tak wogole to czy warto je zuc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież te gumy zawierają Aspartam! Czemu zalecasz te gumy Małgosiu??

      Usuń
    2. Każda guma zawiera aspartam. Żując 2 gumy dziennie dawka jest mikroskopijna.

      Usuń
  44. Czy w Twoich jadłospisach, gdy podajesz np. szklanka makaronu, masz na myśli suchego, czy ugotowanego?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  45. Małgosiu, mam pytanie. Nie liczę zjadanych kalorii, kieruje się tylko uczuciem sytosci. Cwicze 5 razy w tygodniu po ok 40 minut. Skąd wiedzieć że jem odpowiednią ilość kcal, czy nie jem za mało, bo waga stoi w miejscu mimo ze jem lekko, zgodnie z zasadami zerowego odżywiania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spisuj sobie przez 3 dni ile zjadłaś i podlicz.

      Usuń
  46. Witam Małgosiu! Mam takie pytanie dotyczące sody. Czy dodając łyżeczkę sody do omleta można zaszkodzić jakoś na żołądek? Często na śniadanie robię omleta i dodaję właśnie sody, aby był ładny, pulchny. Z góry dziękuję za odpowiedź
    Pozdrawiam Martyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Soda szkodzi na błonę śluzową żołądka. Osobiście odradzam.

      Usuń
  47. Kochana bedzie jakas dietka dla osob z zespolem jelita drazliwego ? duzo osob posiada tn problem twoje jadłospisy sa super jednak nie wszystkie dani sie sprawdzaja przy tym problemie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą zalecenia natomiast przykładowego jadłospisu nie będę publikowała. Za dużo osób mnie ostatnio kopiuje i to z branży dietetycznej. Mój prawnik ostatnio wysłał 3 pisma ;(((

      Usuń
  48. Małgosiu, robisz może konfitury/dżemu owocowe? Sezon na truskawki w rozkwicie, a ja chciałabym jakieś niskosłodzone przetwory przygotować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę robiła w tym roku. Jemy bardzo mało dżemów i zostało mi sporo z ubiegłego roku.

      Usuń
  49. A czy ma znaczenie czy pijemy między posiłkami, w trakcie, czy po? Czy można kiedy się chce? Bo słyszałam już tyle teorii... I drugie pytanie: czy to prawda, że kawa i herbata odwadniają? W jakim mechanizmie się to dzieje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to temat na oddzielny post ponieważ jedni mogą pić do posiłku, inni nie powinni.
      Mechanizm odwadniania przez używki to też długi proces nie na odpowiedź w komentarzu ponieważ za tydzień ktoś zada podobne pytanie więc muszę o tym napisać aby każdy miał do tego dostęp.

      Usuń
  50. Małgosiu, od 2 tygodni stosuje Twoje przepisy. Ciężko mi sie przestawić na dawkę 1600 kal ale staram się ograniczać "małe grzeszki". Jestem na dobrej drodze.
    Mam natomiast problem z ciemnym pieczywem. Po wszystkich produktac razowych czuje sie fatalnie. Mam wzdęcia i ogólnie jest nie ciekawie z dołem brzucha. "
    Dzisiaj zjadłam naleśniki orkiszowe rano i po nich było ok. Czym jeszcze moge zastąpić ciemne pieczywo ? Po odtawieniu pszennego zakres manewru wydaje mi sie malutki.
    Kolejnym problemem jest czekolada której zjadałam tony. Najbardziej brakuje mi tego smaku. Czy jest jakas alternatywa ? Męcze się przez parę dni a potem ... sklep i cuukier cukier cukier.
    Kupiłam stewie i syrop daktylowy. Rano staram się zjadać słodkie śniadania co trochę mnie chamuje. Napisalabym to wszystko mailem ale mam problem z konfiguracją konta.

    Bardzo bardzo prosze odpisz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastąp orkiszowym lub graham.
      Czekolady nie da się zastąpić.

      Usuń
    2. A prawdziwe ciemne kakao jako dodatek do owsianki nie zastąpi smaku czekolady?

      Usuń
    3. No zastąpi trochę ale w pewnym momencie i tak sięgniesz po czekoladę.
      Musisz "wyzwolić" się z tego nałogu.

      Usuń
    4. polecam krem czekoladowy z awokado słodzony ksylitolem, przepis znajdziesz w internecie, jest super

      Usuń
    5. A najlepiej to zostawiaj sobie czekoladę na słodką niedzielę - trzymaj się przez cały tydzień myślą że się napchasz czekoladą w niedzielę (no albo wybierz sobie inny dzień tygodnia, ale jeden i zawsze ten sam) i wtedy wsuwaj ile Ci podejdzie jednocześnie ograniczając kaloryczność reszty posiłków :)

      Usuń
  51. witaj Małgosiu,odpowiedz proszę czy jagody acai odchudzą.Od miesiąca staram się robic 10tys.kroków, a nawet więcej ,nogi się ładnie umięśniły,ale waga stanęła i ani drgnie ,nie wiem już co robić

    OdpowiedzUsuń
  52. Małgosiu, co sądzisz o piciu wody z filtrów brita itp.?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej tak. Ja piję ale najpierw sprawdzam stan wody w wodociągach. No i zawsze przegotowuję.

      Usuń
  53. O to wiele wyjaśnia...tylko jak pic wodę małymi łykami przy małym dziecku....ehhh czy wypicie co godzinę pół szklanki wody nic nie daje?
    Jeszcze mam jedno pytanko, moja mama lat 50 ma okropny trądzik czy coś takiego na skórze, takie wielkie gole się robią....chodzi od lat po dermatologach, co jeden jakas nowa maść...na chwilę poprawa po czym znowu to samo...skóra zniszczona wysuszone...mi się wydaje ze to problem od wewnątrz, morfologia oczywiście ok...masz jakiś pomysł pod jakim kątem powinna się zbadać? Nietolerancja? Hormony? Bo pewnie kolejny dermatolog żyję maścią i tyle...a może by się o jakieś skierowanie zatroszczyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skóra to największy organ więc jeśli coś się z nią dzieje to sygnał z wewnątrz. Mazidła to maskowanie. Trzeba zbadać przyczynę. Ja bym zaczęła od nietolerancji, dalej hormony.

      Usuń
  54. a ja mam pytanie z innej beczki, jaką sól do potraw polecasz morską,himalajską i co zamiast cukru do ciast,czy słodzenia ksylitol,stewia?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najczystsza jest himalajska. Jako zamiennik cukru u ksylitol i stewia są ok.

      Usuń
  55. Witam
    Dzisiaj trafiłam na Twojego bloga i jestem oczarowana! Ale błagam o większa czcionkę i większe litery, mnie tylko mnie wyjdzie to na dobre. Lepiej sie bedzie czytać dłuższe teksty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcisnij "Ctrl i Shift+" razem, zeby powiekszyc czcionke

      Usuń
  56. po miesięcznym ścisłym trzymaniu się diety, wczoraj pochłonęłam olbrzymią ilość kalorii(>5000), czytałam twoje poprzednie posty, więc wiem że co się stało to się nie odstanię, musze po prostu już powrócić do zdrowego menu, mam tylko problem bo po takim obzarstwie straciłam apetyt, czy coś się stanie jeśli przez kilka dni zjem mniejsza kaloryczność niż zalożone w mojej diecie 1500 kcal?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na blogu w zakładce Trochę Zdrowia masz 3-4 dniowy detoks. Przeprowadź go sobie.

      Usuń
  57. Gosiu, a co sądzisz o słodziku jakim jest maltitol? nie mogę znaleźć żadnych informacji na ten temat( gaeneralnie bardzo trudno znaleźć wiarygodne informacje o słodzikach, internet jest pełen sprzeczności w tym temacie..)
    bo odkryłam ostatnio "syrop klonowy"( tak, wiem ze to tylko nazwa;p) którego skład to : woda maltitol, naturalny aromat i mogłabym go jeść łyżkami bo smakuje mi bardziej niż normalny ;) nie wiem tylko czy to nie szkodliwe?

    OdpowiedzUsuń
  58. Małgosiu który jadłospis rekomendujesz na ten tydzień? Julia

    OdpowiedzUsuń
  59. Małgosiu czy domowa chałwa, zrobiona tylko z sezamu i miodu będzie dobrym rozwiązaniem po treningu? Czy mogę zastąpić białko w diecie jeśli mam nietolerancję na nabiał? Co wtedy zjadać po treningu siłowym? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Gosiu, mam pytanie odnośnie keczupu. Czy można go jeść np. do kanapek? Czy Ty go spożywasz? Jakie ilości najrozsądniej? I jaki keczup polecasz, który jest najlepszy jakościowo? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można ale większość zawiera cukier więc trzeba z nim rozsądnie. Ja jem ketchup bardzo rzadko. Kupuję Słodką Anie lub Krzepkiego Radka. To ketchupy bez octu.

      Usuń
  61. Małgosiu a co sądzisz o takiej kawie mrożonej: zimne espresso, 150 ml mleka (tak jak to było w Twoim przepisie), tylko mleko zblendowałam z bananem i później połączyłam je z kawą i lodem. Nie dodawałam cukru ani bitej śmietany. Czy należy to traktować jako deser czy mogę jako przekąskę? :-)

    OdpowiedzUsuń
  62. Małgosiu, ważę się ranno na czczo i jednego dnia jest kg mniej a drugiego kg więcej? Dlaczego tak się dzieje skoro trzymam się dziennej kaloryczności ok 1500 kcal? Skąd mam wiedzieć która liczba jest prawdziwa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta różnica to zatrzymana woda i wzdęcia w zależności od tego co danego dnia zjadłaś.

      Usuń
  63. Małgosiu, od roku śledzę Twój blog i dotychczas śmiałam się w duchu uważając, że mnie problem jedzenia nie dotyczy ale...od roku zmieniłam charakter pracy tzn tydzień praca biurowa tydzień delegacja i praca w terenie. Wszystko przewróciło mi się do góry nogami! Zawsze kontrolowałam to co jem, zawsze potrafiłam wszystkiego sobie odmawiać i uprawiałam fitnes, yogę i bieganie oraz jazdę na rolkach i łyżwach no i rower. A od pół roku nic,poprostu nic!!! mam tylko zryw do wysiłku fizycznego, dzień dwa i koniec. Jem raz mniej raz więcej, czasami drastyczne głodówki a pózniej objadanie sie. Zawsze chodziłam głodna i bylo ok, tzn czułam sie wtedy w sowim ciele dobrze, płaski brzuch, zero boczków, szczuple uda. Dotychczas przy wzroście 163 miałamn 50kg a teraz ważę 55kg, czuje sie fatalnie!!! Ogarnia mnie ciągła depresja, chodze po lekarzach szukając choroby a tak naprawdę to nie potrafię zrobić reset i wystartować! Wszyscy wokół odchudzają się, uprawiaja sport a ja nic!!! Nadmieniam że jestem mamą dziewczynki (8lat) i dwóch chłopców blizniaków(5lat). Dotychczas czułam sie dla nich wzorem w dziedzinie organizacji dnia i sportu. Teraz szukam tylko wymówek! Boje się, że jeżeli podejmę się Twojej diety np 1400kcal to jeszcze bardziej utyje i będzie załamka! Dlaczego? Odkąd poszlam do dietetyczki i kazala mi więcej jeść to z mojej niedowagi zrobiła się nadwaga to tak jakby mój organizm nie dawał już sobie rady z tymi moimi wahaniami w jedzeniu. Małgosiu poproszę o....wielkiego kopniaka bo brak mi sił na życie :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Ciebie potrzebne są właściwe proporcje diety które dadzą Ci kopa.
      Co do Twoich rozterek to odkreśl grubą krechą to co było. I zacznij od nowa. Nie ogladając się wstecz.

      Usuń
    2. Ok... ale co to ma być właściwa proporcja diety? Co da mi tego kopa?

      Usuń
    3. Chodzi o to aby dietetyk, niekoniecznie to muszę być ja ustawił Ci właściwe proporcje białek, tłuszczów i węglowodanów aby ruszyć metabolizm. 100 kcal nie równa się 100 kcal !
      Kaloryczność to nie wszystko.

      Usuń
    4. W takim razie całkowicie poddaję się Tobie! Na czym nasza współpraca będzie polegała?

      Usuń
    5. Formularz wysłany, teraz czekam na słowa prawdy ;-)

      Usuń
  64. Gosiu, mój mąż ma od kilku lat problemy ze wzdęciami i gazami trawiennymi, naklonilam go na wizyte u lekarza, mial testy na nietolerancje fruktozy, laktozy itd, gastroskopie, lekarz powiedzial ze jest bezradny, bo to nadwrazliwe jelito musi byc, co mozna robic? Lekarz powiedzial ze leki to ruletka czy pomoga czy nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leki nie zadziałają. Pomoże lekkostrawna dieta i obserwacja ponieważ z drażliwym jelitem jest tak że jednemu szkodzi produkt A a drugiemu nie.

      Usuń
  65. Pani Małgosiu, wyjaśni mi pani różnicę między serem twarogowym chudym, a półtłustym? Rozumiem,że półtłusty jest zdrowszy ( mniej przetworzony) chudy nie ma tłuszczu, ale wiecej węglowodanów? Jakiej marki poleca Pani twaróg? Można spożywać na kolację twaróg z makrelą i warzywami w ilości 50 g/50g? plus warzywa? Nie chcę chudnąć chcę po prostu zdrowo jeść. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnica jest przede wszystkim w ilości witaminy D w produkcie. W chudym jest jej mniej, w półtłustym więcej. Różnicę w ilości tłuszczu każdy rozumie.
      Twarogi kupuję lokalne. U mnie to twarogi garwolińskie.
      Twaróg z makrelą z uwagi na dużą ilość tłuszczu zdecydowanie na śniadanie niż na kolację.

      Usuń
  66. Witam ja podobnie jak kilka osób, które skomentowały ten wpis uważam, że najlepszym wyjściem jest zdrowo się odżywiać, żeby nie tyć. Mam tu, na myśli przede wszystkim przeróznej maści sałatki, picie dużej ilości wody mineralnej, a także i przede wszystkim sporo ruchu. Tylko, wtedy będziemy mieć dobre efekty.

    OdpowiedzUsuń
  67. Małgosiu, czy herbatki owocowe, ziołowe też należy pić małymi łyczkami?

    OdpowiedzUsuń
  68. Kiedy należy pić wodę? Przed, po, czy w trakcie posiłku? Żeby błonnik pokarmowy spełnił swoją funkcję?

    OdpowiedzUsuń
  69. Malgosiu, orientujesz sie, czy pomiar na wadze lazienkowej tkanki miesniowej i tluszczowej ma sens? Czy jest miarodajny?
    Czy jesli nie chcemy chudnac, ale tylko pozbyc sie tkanki tluszczowej i ladnie wyeksponowac tkanke miesniowa wystarcza regularne, zdrowe posilki (ograniczenie slodyczy) da efekt?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Większość tych lepszych wag pokazuje miarodajny, uczciwy wynik.
      Jeśli chcesz wyeksponować ładnie mięśnie musisz ćwiczyć.

      Usuń
  70. Małgosiu codziennie za pośrednictwem aplikacji (nie bede robić reklamy) liczę kalorie, oblicza to tez ile % w mojej diecie maja zajmowac węglowodany, białka i tłuszcze ( odpowiednio 50, 20, 30)% niestety codziennie przekraczam limit procentowy tłuszczy o 5-10%. Staram sie jeść dobrze, zdrowo. Ale jak widać zbyt często sięgam po produkty wysokotłuszczowe. Natomiast węglowodanów jem mniej niż te 50%. Ilośc kalorii na dzień to 1700, jeśli trenuje to pozwalam sobie na więcej niż te 1700 kal. Niestety waga stoi, wręcz rośnie ku górze... Jestem załamana

    OdpowiedzUsuń
  71. ja dodam od siebie, że odkąd dwa tygodnie temu zaczęłam stosować jadłospisy Małgosi (zamówione indywidualnie) nie mam wzdęć ;) czuję się super. kiedyś po zjedzeniu w pracy obiadu bardzo cierpiałam, teraz nic :) ponadto przez 8 godzin pracy wypijam litr wody + zieloną herbatę i wydaje mi się, że ta ilość wody też ma znaczenie. Jak ktoś nie lubi samej wody, to polecam z plasterkiem cytryny, mniam :)
    Justi82

    OdpowiedzUsuń
  72. Tez miałam problem z gazami i wzdęciami po wprowadzeniu diety Małgosi (jadłospisy na stronie) Problem zniknął gdy wyeliminowałam smażone potrawy, w sumie nie było chyba dnia żebym nie jadła czegoś smażonego, moja mama zwróciła mi uwagę, że może to zbytnio obciążać mój układ pokarmowy i chyba miała rację. Jadłospisy stosuję nadal, bo jestem z nich bardzo zadowolona, tyle, że z małą modyfikacją - potrawy smażone zastępuję gotowanymi lub pieczonymi.

    OdpowiedzUsuń
  73. Super jestes Malgosiu!!! Dzieki za super artykuly:-)

    OdpowiedzUsuń
  74. A wodę powinniśmy pić przed, po, czy po posiłku? W jakich odstępach czasu, by równocześnie móc schudnąć?

    OdpowiedzUsuń
  75. Mam pytanie. Zwykle pije wodę kranowa ale przegotowaną. Zauwazylam jednak ze gromadź mi sie kamień w czajniku i czasem jak nalewam wode do szklanki to ten kamień tez wpada tylko opada na dno wiec raczej go nie wypijam. Czy picie takiej wody jest bezpieczne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz twardą wodę. Warto by było założyć filtry.

      Usuń
  76. Witam, Małgosiu jak oceniasz wiarygodność testów na nietolarancje LEAP? Czy sa jakies zamienniki?

    OdpowiedzUsuń
  77. Witam, możesz mi podpowiedzieć jakie są to badania pod kątem jelita wrażliwego? Mam ciągłe gazy, wzdęcia, burczenie i dziwne dźwięki z brzucha. Jestem osobą, która za bardzo się przejmuje i denerwuje, i wiem, że ma to duży wpływ. Byłam na badaniu na nietolerancje pokarmowe, ale nie wiem na ile to badanie było wiarygodne. Wyszło, że nie mogę spożywać glutenu i nabiału. Ale czy faktycznie.. odstawiłam nabiał, z chlebem mam większy problem.. Ale nie wydaje mi się, że faktycznie chleb tak źle na mnie działa. Lekarz rodzinny stwierdził Zespół Jelita Wrażliwego, ale bez badań. Sama nie wiem. Może polecisz jakieś badania, które mogłabym wykonać?

    OdpowiedzUsuń
  78. Gosiu, chciałabym się odnieść do wątku picia wody. Mój znajomy uczestniczy w dietach "Gaca system". Każą pić 1 szklankę wody max co godzinę, ale właśnie z uwagą, ze szklanę na 1 raz. Że takie picie po łyczku nie przynosi żadnego efektu, woda "ginie" i organizm nie nawadnia się. To jak to jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Diety Gacy są mocno odwadniające. Nie zawierają w ogóle soli. Pijąc co godzinę szklankę na raz, przepłukujesz się niestety. Nie nawadniasz a przepłukujesz.

      Usuń
  79. Witam.
    Zmieniłam sposób odżywiania i mam wzdęcia :( Problem w tym, że zmiana nastąpiła prawie rok temu, a wzdęcia pojawiły się około miesiąc temu. Wróciłam do dzienniczka odchudzania i niestety nie mogę znaleźć wspólnego mianownika jeśli chodzi i pokarmy, a próbowałam różne kombinacje. Co zaobserwowałam: brzuch zaczyna rosnąć od około godz. 11-12. O 8 jem I śniadanie, a około 11 II śniadanie, o 13:30 obiad. Nawet jak nie brałam obiadu do pracy to problem tak narasta do godz. 15, że ból i pieczenie w jelitach jest nie do wytrzymania. W sobotę i niedzielę nie mam takiego problemu. Pracę mam siedzącą i czy to może być problemem? Dziwne jest tylko to, że problem pojawił się w ostatnim czasie, a pracy nie zmieniłam. Może ma to związek z wiosną i wzmożeniem dolegliwości z układem pokarmowym (refluks i przepuklina)? Często jestem zmuszona do rezygnacji z zająć fitness z tego powodu czy innych zajęć, które mam po pracy. Błagam Cię o podpowiedź co mam przeanalizować, co zmienić...

    OdpowiedzUsuń
  80. Witaj Gosiu prosze o pomoc od kilku dni jem rano twoje musli z jogurtem nat. Od wczoraj mam straszne skrety zoladka jest napecznialy wzdety, dzisiaj to az tak mnie skrecalo ze czulam bol w plecach ledwo zyje. Czy to moze byc od duzej ilosci blonnika? Dawalam proporcje musli na oko.

    OdpowiedzUsuń