poniedziałek, 27 lipca 2015

Dietetyczna wersja tagliatelle z kurkami lub innymi grzybami leśnymi!




























W sezonie kurkowym nie mogę sobie odmówić tego dania. Koło świeżutkich, żółciutkich, pachnących lasem kurek nie umiem przejść obojętnie. Do grzybów leśnych mam ogromną słabość, a do kurek szczególnie. Są jak truskawki. Sezonowe, więc wtedy kiedy są, trzeba się ich najeść na zapas ;)

Tradycyjny sos kurkowy robi się na bazie śmietany 30 %. Jest bardzo dobry, zgodzę się, ale taka śmietana oprócz tego że ma 290 kcal w 100 mililitrach jest też bardzo ciężkostrawna.
Będąc teraz na Mazurach w jednej z restauracji zamówiłam kaszę jęczmienną z sosem kurkowym. Sos był bardzo smaczny, ale czułam go na wątrobie do wieczora.
Zatęskniłam za moim sosem w wersji fit, dlatego jak tylko wróciłam do domu zrobiłam go z pełnoziarnistym makaronem tagliatelle oraz przyprawiłam po mojemu, świeżym koperkiem i kolendrą która nadaje daniu charakteru i podbija smak grzybów. Mój sos znacząco różni się od tradycyjnego ponieważ jest na bazie jogurtu greckiego dzięki czemu jest niskokaloryczny i lekkostrawny.
Jest tylko jedno ale które możecie pominąć, ja jednak zwracam na to uwagę! Śmietana jest słodka, jogurt kwaskowaty co według mnie psuje ostateczny smak sosu grzybowego dlatego ja doprawiam jogurt szczyptą stewi. Nie chodzi o to aby jogurt był słodki. Chodzi o przełamanie tej kwaskowatości. Wystarczy odrobina. Kolejna istotna kwestia! Aby jogurt nie zważył się po dodaniu na patelnię zahartowuję go sokiem z kurek który wytworzy się podczas duszenia i wlewam na patelnię po zdjęciu z ognia. Następnie na 2-3 minuty przykrywam pokrywką aby całość się "zaparzyła".


 Kaloryczność:
Porcja ma ok. 440 kcal


Składniki dla jednej osoby:
* 70 gramów pełnoziarnistego makaronu tagliatelle (suchego, przed ugotowaniem)
* 100 g kurek lub innych grzybów leśnych
* 100 ml jogurtu greckiego
* sól, 
* szczypta stewii/ksylitolu lub cukru trzcinowego 
* łyżka koperku
* łyżeczki świeżych liści kolendry  
* pół małej cebuli
* łyżeczka masła klarowanego 


1. Na klarowanym maśle podduszamy pokrojoną w kosteczkę cebulkę. Jak się zeszkli dodajemy kurki i dusimy bez przykrycia aż grzyby będą miękkie. 
2. Jogurt mieszamy ze stewią i łyżką soku z kurek który wytworzy się na patelni. Po chwili dodajemy drugą łyżkę.
3. Do kurek dodajemy koper, kolendrę i sól. Mieszamy.

4. Pod patelnią wyłączamy ogień, wlewamy jogurt, mieszamy i przykrywamy pokrywką. Trzymamy pod przykryciem 2-3 minuty. Mieszamy z makaronem. 


53 komentarze:

  1. Super! na liście do spróbowania:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! na liście do spróbowania:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy przy nietolerancji laktozy musze zapomniec o tym sosie? Czy moge go inaczej zrobic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz z mlekiem kokosowym lub jogurtem ze szczepami bakterii który nie ma laktozy.

      Usuń
    2. Ale przecież każdy jogurt ma szczepy bakterii, a co do laktozy to niestety niemal wszystkie jogurty ją mają, a bakterie tylko ułatwiają jej trawienie. Jeżeli producent wyprodukuje jogurt bez laktozy (z użyciem np. enzymu laktazy) to z pewnością pochwali się tym na opakowaniu

      Usuń
    3. Nie każdy jogurt ma szczepy bakterii. Ten ze szczepami ma laktozę rozłożoną przez te szczepy.
      Pisałam o tym tu:
      http://qchenne-inspiracje.blogspot.com/2015/07/jogurt-o-smaku-owocowym-czy-jogurt-z.html

      Usuń
  4. A jeżeli ktoś nie może mlecznego nic? To jest alternatywą sosu?

    OdpowiedzUsuń
  5. mniam mniam , niebo w gębie omnomnom !!!

    OdpowiedzUsuń
  6. lecę do biedry kupić kurasy

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam kurki...Małgosiu ja trochę z innej beczki otóż mam taki problem, że czasami swędzi mnie okolica hmm odbytu .. czy nie wiesz jaki może być powód? i jak to sprawdzić , zbadać? Ogólne badania mam ok, odżywiam się zdrowo..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musi lekarz zbadać. Może owsiki ?

      Usuń
    2. owsiki na pewno nie bo z tego co wiem to je raczej widać w stolcu...

      Usuń
    3. To może być (ale nie musi) infekcja pochwy. Ja tak miałam, swędziała mnie czasami okolica odbytu, to był jedyny objaw, nic innego niepokojącego nie zaobserwowałam. Akurat miała kontrolną wizytę u ginekologa. Okazało się, że mam infekcję bakteryjną, po kuracji antybiotykiem zarówno infekcja jak i swędzenie ustąpiło. Lekarz potwierdził, że dyskomfort może być odczuwany właśnie w okolicy odbytu - kwestia indywidualna. Może to jest jakiś trop.

      Usuń
  8. zrobiłam majonez z oleju lnianego i zastanawiam jak długo on może stać w lodówce i jak go powinnam przechowywać? i ostatnio moja mama przywiozła mi swojski olej lniany, który tłoczy jej koleżanki tata, natomiast wlewany jest on do przeźroczystych szklanych butelek i nie wiem czy on nadaje się do picia i nie wiem czy warto ryzykować.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pytanie troszke nie na temat tej pysznej potrawy, ale nie zaprzeczam, że wkrótce jej nie wypróbuje :) :
    1. Czy pelnoziarnistą mąke pszenną, mozna wymienić na mąkę orkiszową w takim prościutkim przepisie na ciasto bananowe: 3 banany, 100g mąki, jajko, pół łyżeczki sody?
    2. A czy ogólnie mozna te maki stosować wymiennie?
    3. Czy mąkę orkiszową można wymieniac też z gryczaną, np. w pszepisach na nalesniki lub ciasto, lub kluski?

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurki, moje kurki. Przeoczyłam początek sezonu. Muszę nadrobić. Sos do mnie bardzo przemawia. Oczywiście ten w wersji light :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam Gosiu serdecznie, chciałabym zrobić troszkę zdrowsze kopytka w wersji na sniadanie :) Czytałam gdzieś, że maka gryczana zawiera sporo skrobii i że mąka owsiana też jest polecana, na kluski, do zagęszczania etc. Czy którąś z tych dwóch mąk można zastąpić skrobię ziemniaczaną ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdą. Ja robię kopytka bez skrobi ziemniaczanej.

      Usuń
    2. Gosiu a może podzielisz się z nami swoim przepisem na kopytka? :)

      Usuń
  12. No tak to oczywiście rozumiem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Małgosiu, jaki jest Twój sposób na czyszczenie kurek? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy pełnoziarnisty makaron spaghetti też będzie pasował? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, dziękuję za szybką odpowiedź :) Właśnie szukałam przepisu z kurkami i miałam robić sos i tak pomyślałam, że poszukam u Ciebie w spisie przepisów a tu taka niespodzianka, czytasz w myślach ;) Pozdrawiam!

      Usuń
  15. Fajny pomysł na obiad w ciepłe dni, kiedy na mięcho jest jakaś taka mniejsza ochota :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A czy dwulatka też może spróbować tej potrawy, czy ze względu na grzyby lepiej poczekać kilka lat?

    OdpowiedzUsuń
  17. Małgosiu, a można czymś zastąpić kolendrę? np suszoną przyprawą czy bardzo zmieni to smak potrawy? Czy kolendra jest niezbędna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu a ja dodaje szczypty suszonego estragonu do wszytskich potraw z grzybami i powiem, że lubie ten smak, ale musze też sprobować z kolendrą. Ciekawe jaki będzie smak:-)

      Pozdr.D

      Usuń
  18. Małgosiu,jakiego jogurtu greckiego użyłas do tego dania i ile ma kcal na 100 ml? Bo mój ma niewiele mniej niż smietana 12%??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za odp! A myślisz, że tej śmietany 12stki można użyć do tego przepisu - różnica w tłuszczu niewielka, a w smaku może być.. i stewii nie lubię :((

      Usuń
  19. Z innej beczki: co sugeruje Pani do pracy na 12-godzinną nockę? Pracuję w hotelu jako recepcjonistka. Zasada taka jak w ciągu dnia - posiłek co 3 godziny? Chodzi mi głównie o ilośc i ciężkość niż o konkretne przepisy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na noc polecam zupę w termos, kaszę z warzywami i fetą + natka pietruszki lub kolendra, risotto z warzywami.

      Usuń
  20. Małgorzato, mogłabys na fb pokazać jak duża masz bazylię? Ta moja cos kiepsko rośnie w doniczce, chyba przesadzę ją do ogródka

    OdpowiedzUsuń
  21. Tylko pod wpływem temperatury z jogurtów naturalnych lubi "wyciekać woda", dlatego nie poddaję go takiej obróbce termicznej. Czy w przypadku greckiego też tak będzie?

    OdpowiedzUsuń
  22. Małgosiu, dlaczego moje potrawy z kurek są bardzo lub mniej ale jednak gorzkie? Co robię nie tak? Próbowałam już kurek świeżych, gotowych mrożonych, nawet sama blanszowałam te świeże kupione w markecie - i za każdym razem był posmak goryczy. Wszystko jedno czy robiłam krem z kurek, czy sos kurkowy. Cztery podejścia nieudane i -chociaż uwielbiam kurki- to tracę już cierpliwość. Pomóż, pliiiiis !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem. Jeszcze mi się nie zdarzyło aby były gorzkie.

      Usuń
    2. Ja kiedyś kupiłam mrożone i były strasznie gorzkie - musiałam wyrzucić. Świeżych jeszcze nie miałam gorzkich. Nie wiem co można z tym zrobić :/

      Usuń
  23. Małgosiu w poście o odżywianiu w ciąży pisałaś aby jeść kiszoną kapustę ale nie kwaszoną... czym się różni jedna od drugiej, zawsze myślałam że to to samo;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kapusta kiszona to produkt naturalny powstający w wyniku naturalnego procesu fermentacji. W procesie naturalnej fermentacji wytwarzają się bakterie acidofilne korzystne dla flory bakteryjnej jelit.
      Kapusta kwaszona powstaje w wyniku dosypania kwasku cytrynowego do kapusty. W taki sposób jest zakwaszana. Nie ma tam bakterii acidofilnych a szkodliwy dla błony śluzowej żołądka kwas cytrynowy.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź. To cenna wiedza.

      Usuń
  24. Hej Gosiu,

    Mam pytanie z innej beczki. Mam 161 wzrostu i ważę 58 kg. Chciałabym trochę schudnąć. Ćwiczę przez 5 dni w tygodniu - 3 razy po godzinnym treningu interwałowym i 2 razy biegam około 4,5 km po pół godziny. Czy 1500 kcal dziennie to wystarczająco czy za mało?
    Bardzo proszę o odpowiedź. Czytam Twój blog już ponad rok i niesamowicie mi pomógł zmienić nawyki żywieniowe. Dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń