czwartek, 9 lipca 2015

Orkiszowe ptysie z domowym budyniem waniliowym! Bajeczny deser na słodką niedzielę, nie tylko dla dzieci!


Zbliża się niedziela, więc postanowiłam przygotować dla Was coś słodkiego. W plenerze, na zielonej trawce, w towarzystwie rodziny lub przyjaciół orkiszowe ptysie z domowym budyniem waniliowym sprawdzą się doskonale. Jestem pewna że nie będzie osoby która się nie skusi.

Ptysie z domowy budyniem waniliowym to deser który pokochają i dzieci i dorośli. Często słyszę że ciasto na ptysie jest trudne. Nie wiem skąd wzięła się ta opinia ale dla mnie osobiście to jedno z łatwiejszych ciast. Bez porównania łatwiejsze niż np. biszkopt czy sernik. Ciasto ptysiowe robi się bardzo szybko i w zasadzie ono nie ma prawa się nie udać ;)
Z takiego samego ciasta zrobicie karpatkę tylko ilość wszystkich składników trzeba pomnożyć przez dwa.
Piekąc ptysie należy pamiętać że mocno przyrastają więc trzeba to uwzględnić w odstępach między każdą kupką ciasta no i w wielkości. Jak pierwszy raz robiłam ptysie kilka lat temu, po upieczeniu miały średnicę 10 cm ;) Wyszły ptysie giganty.
Wystudzone ptysie napełniamy kremem. Można to zrobić przy pomocy szprycy do tortów i wcisnąć krem do środka. Ja jednak zawsze przekrawam je na pół ponieważ moje dzieci najpierw wyjadają krem, a na końcu jedzą ciasto.
Ptysie z cukierni mają w środku bitą śmietanę. Kocham bitą śmietanę i od czasu do czasu lubię zaszaleć, jednak dziś postawiłam na lżejszą opcję i zrobiłam domowy budyń waniliowy. 


Kaloryczność:
Jeden ptyś o wadze 100 g ma ok. 130 kcal

Składniki na ok. 15 ptysiów:
* szklanka mąki orkiszowej typ.650 lub 700
* 4 jajka
* 250 ml wody
* 125 gramów masła

1. Do garnka wlewamy wodę i stawiamy na ogniu. Jak będzie ciepła (nie wrząca) dodajemy całe masło i energicznie mieszamy do całkowitego rozpuszczenia. Do gotującej się wody z masłem stopniowo wsypujemy mąkę cały czas energicznie mieszając trzepaczką (plastikową) lub widelcem aby ciasto nie przywarło. Najlepiej użyć do tego teflonowej wysokiej patelni. Ciasto ma być gładkie i sprężyste, bez jakichkolwiek grudek. Zdejmujemy z ognia i odstawiamy do ostygnięcia.
2. Zupełnie zimne ciasto miksujemy z jajkami na gładką, jednolitą masę. 
3. Piekarnik nagrzewamy do 200 st (b ez termoobiegu). 
4. Na wysmarowaną masłem blaszkę wykładamy ciasto. Możemy użyć szprycy do tortów lub po prostu łyżką uformować zgrabne kupki. 
Ciasto mocno przyrasta dlatego nie róbcie dużych kupek bo wyjdą Wam ptysie giganty. Pamiętajcie też o odpowiednich odstępach. Ja robię ok. 5 cm.  
5. Blaszkę wstawiamy do nagrzanego piekarnika na ok. 20-25 minut. Pieczemy na złoty kolor.
6. Wystudzone ptysie przekrawamy na pół i napełniamy masą budyniową.




Składniki na masę budyniową:
* 500 ml mleka
* łyżka stewi, cukru, ksylitolu lub miodu
* 2 żółtka
* laska wanilii
* łyżka masła
* 2 łyżki mąki ziemniaczanej 
* 30 ml wody
1. Do wysokiego garnka wlewamy 30 ml wody. Jak zacznie wrzeć dolewamy 300 ml mleka. Jak będzie ciepłe dodajemy masło, stewię i ziarenka wydłubane z laski wanilii. 
2. W 200 ml pozostałego mleka mieszamy żółtka i mąkę na gładką masę (nie może być grudek). Można użyć widelca, można zmiksować mikserem.
3. Jak mleko w garnku zacznie się gotować, zmniejszamy ogień i powolutku ciągle mieszając trzepaczką wlewamy masę jajeczną. Cały czas mieszamy, aż masa zgęstnieje.
4. Gotową masą napełniamy ptysie i gotowe ;) 





139 komentarzy:

  1. Ptysie wyglądają imponująco. Z pewnością wypróbuję. Ciekawy przepis na krem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super :) Czy budyń wyjdzie na mleku roślinnym?

    OdpowiedzUsuń
  3. Niebo w gębie:-)
    Małgosiu, dziś rano złamałam się podczas ważenia! Mimo diety, półgodzinnej jeździe na rowerze stacjonarnym, półgodzinnym bieganiu w ciągu dnia, po 2 tygodniach przytyłam kilogram. Zamiast chudnąć to waga albo stoi albo idzie w górę. Może za mało kalorii spożywam? Dziwne, powinno być odwrotnie:-) ale chyba przebiegły ten nasz organizm:-) Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekaj. Taki stop organizmu często się zdarza.

      Usuń
    2. wyrzuć wagę, kup centymetr ;) a na pewno przestaniesz się załamywać :)

      Usuń
  4. Małgosiu co sądzisz o erytrytolu? kupiłam go do przetworów i do pieczenia.
    Pozdrawiam,
    Małgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno nawet lepszy niż ksylitol :)

      Usuń
  5. Dzięki za ten przepis :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Masa budyniowa z mąką ziemniaczaną? To bardziej chyba kisiel mleczny wyjdzie :)
    Ale poza tym - ptyśki zawodowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w gotowych paczkach z budyniem myślisz, że co jest jak nie mąka ziemniaczana (kartoflanka)? No tak, tylko tam są jeszcze sztuczne barwniki, słodziki i E, E, E...

      Usuń
    2. Hej,
      Bo domowy budyń robi się z mąki ziemniaczanej. Chyba każdy budyń na niej bazuje :)

      Usuń
  7. Doksonałe! Uwielbiam ptysie, ale ze względu na dietę bg i bez laktozy nie jadłąm ich, czas zrobić ;-) Zapisane w zakładkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gosiu proszę Cie o przepis na Twoja lemoniade:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Małgosiu
    Ja z zupełnie innym pytaniem.
    Wiem, że masz dwójke dzieciaczków i chyba też brak rodziny na miejscu. Jak radziłaś sobie z jedzeniem co 3h gdy dzieci były mniejsze? Są przecież dni (no jedno chore), że człowiek nie wie za co się zabrać i szczęśliwy jest, jak może zjeść choć normalnie jeden posiłek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam sobie radzić ;) i nadal radzimy sobie sami z mężem bo babć nie mamy blisko. Obydwie daleko.

      Usuń
    2. No domyślam się, że musiałaś :p Mam tak samo. Dlatego pytam jak :-) zamrażasz gotowe posiłki, gotowałaś gdy spały? Przygotowywałaś na cały dzień?
      W normalne dni idzie mi super, wiem kiedy młoda śpi,mamy swój plan dzienny. .A gdy któraś chora, wszystko idzie nie tak.A ja najchętniej sięgam po kawe i czekolade 😠

      Usuń
    3. Ja zawsze w takich sytuacjach albo gotowałam jak dzieci już spały na następny dzień, albo rano jak jeszcze spały.
      Starałam się zawsze na dwa dni.

      Usuń
    4. Ja mam 4 dzieci, 7, 6, 3 i pol i poltora roczku. Male bawia sie garami na podlodze, a starsze obieraja marchewki lub myja ziemniaczki. Robimy z tego zabawe. Wdrazam je i mowie ze to co jemy jest wyjatkowe i magiczne, bo ma w sobie zdrowie. W trudniejsze dni robie proste dania co nie wymagaja dlugiego stania w kuchni (np syte zupy) lub wyciagam to co zamrozilam. Wieczorem tez mozna cos przyszykowac (obrac, pokroic warzywa, zamarynowac mieso). Polecam tez maszyne do chleba lub tzw multicookera.

      Usuń
  10. Ta kaloryczność jest samego ciasta czy łącznie z nadzieniem budyniowym?

    OdpowiedzUsuń
  11. Małgosiu czy 4-dniowy detoks można kilka razy zastosować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale kilka razy w roku czy kilka razy pod rząd ?

      Usuń
  12. 1.Czy mleko na masę budyniową może być 0.5% i
    2.Trochę nie na temat....czy hummus można zamrozić ?

    OdpowiedzUsuń
  13. Małgosiu czym można zastąpić kaszę i ryż? Nie przepadam za nimi

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja babcia robi identyczny. Polecam, bo wszystkie kupne budynie się chowają przy domowym :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czy karmiąc piersią mogę je zjeść ? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czy na ciasto karpatkę ilość masy budyniowej też pomnożyć razy dwa, czy starczy masy z tego przepisu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mnożę nawet razy trzy jak robię z samym budyniem albo razy dwa i wtedy miksuję z bitą śmietaną (300 ml).
      Robisz to tak że do ubitej już śmietany cały czas miksując dodajesz po łyżce budyniu.

      Usuń
  17. Mam pytanie o skrobię modyfikowaną. O skrobi wspomniała Pani kilka postów wcześniej (w tym o jogurtach). Już jakiś czas temu szukałam w własną rękę informacji o ty, czy skrobia modyfikowana równa się modyfikowana genetycznie. Znalazłam szereg stron, gdzie jest opis, że skrobia modyfikowana nie jest produktem modyfikacji genetycznej. Jakie jest Pani zdanie na ten temat? Pytam z ciekawości i w trosce w zdrowie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze podchodzę ostrożnie. Patrzę na miejsce produkcji. Wiadomo że w Polsce nie ma kukurydzy modyfikowanej genetycznie ale jak coś pochodzi (jakiś produkt mający ją w składzie) z końca świata to ja już takiej pewności nie mam.

      Usuń
  18. Gosiu jestem na redukcji (znowu :/ ) czy mogę zjeść dzisiaj zamiast jednej przekąski ten właśnie budyń? strasznego smaka mi narobiłaś a ja jestem budynio i kaszomannoholiczką ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Małgosiu, co sądzisz o detoksie organizmu sokami (owocowymi do obiadu, warzywnymi w drugiej połowie dnia) przez tydzień? Czy to dobry pomysł? Dużo o tym ostatnio czytałam i się zastanawiam czy nie zastosować tylko czy to nie będzie tak jak z głodówką...mało kalorii, schudnę, a później jak wrócę do normalności to efekt jojo? I czy to na pewno zdrowe dla organizmu, pomoże go oczyścić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To coś na kształt diety dr Ewy Dąbrowskiej. Polecam detoks warzywny, ale niekoniecznie na samych sokach bo może Ci się zrobić słabo. Na pewno pojawi się ból głowy co jest bardzo częste w tego typu kuracjach. Jeśli zdecydujesz się zacząć zrób to w weekend, kiedy nie musisz iść do pracy.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :)

      Usuń
  20. Małgosiu a co sądzisz o jajkach przepiórczych? będzie kilka słów kiedyś na ich temat?

    OdpowiedzUsuń
  21. Małgosiu, czy karmiąc niemowlę można sobie pozwolić na te ptysie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli maluch nie ma alergii na mleko i gluten to nie ma przeszkód.

      Usuń
  22. Małgosiu co Ty robisz z tymi swoimi wszystkimi wypiekami? Dosyć często wspominasz że coś pieczesz, a jesz słodkie tylko w niedzielę :) nawet jak na 4 osoby to ciężko wszystko zjeść hehe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozdaję :) Albo mrożę. Mrozić można każde ciasto. Nawet tort.

      Usuń
    2. Jak się mrozi ciasta/ torty i jak je potem rozmrozić żeby nie były wodniste?

      Usuń
    3. Normalnie mrozisz. Nie są wodniste po rozmrożeniu.

      Usuń
  23. wyglądają przepysznie, moim domownikom z pewnością przypadną do gustu

    OdpowiedzUsuń
  24. Gosiu, po zjedzeniu jogurtu naturalnego (zwykły krowi albo kozi) mam taki dziwny metaliczny posmak w ustach. wiesz czego to może być przyczyną ?

    OdpowiedzUsuń
  25. Gosiu, przez całkiem długi okres czasu odżywiałam się zdrowo wszystko było ok nie robiłam sobie żadnych cheat meal nie jadłam słodyczy w ogóle ale od ok 2 tyg kilka razy w tyg mam napady obżarstwa ( boję się że to początek kompulsywnego jedzenia) ale z przeogromnym pragnieniem od jutra zamierzam wrócić na właściwe tory ale wiem że muszę (dla zdrowia psychicznego) raz w tygodniu zjeść coś słodkiego czytałam w jednym z twoich postów że dla osób na redukcji tyg 300 kcal ale po kilku takich kompulsywnych wyskokach kiedy mogę włączyć ten dzień już za tydzień czy poczekać trochę, proszę doradź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie wprowadź sobie w niedzielę i pilnuj ilości bo łatwo przeholować ;)

      Usuń
    2. dziękuje ;) a myślisz że te parę wybryków wpłynie na figurę bo w sumie nie jest ze mną tak źle

      Usuń
    3. Nie powinno jeśli w porę się opamiętałaś :)

      Usuń
  26. Witaj Małgosiu :) Narobiłaś mi ogromnego smaka na ptysie i pewnie nie później niż jutro je zrobie :D! dawno nie jadłam a jestem łasuchem mimo tych 39-41 kg przy wzroście 158 hehe :) lat 21 :P
    Mam pytanie, nie wiem czy odpowiednie jest by pytać na forum, ale chciłabym poruszyć problem zaparć, z którymi zmagam się pierwszy raz w zyciu i meczą mnie 10 dni. Nie bylam u lekarza. Pomagają jedynie czopki (wypróżnianie dzieki czopka co 2 dni), pije krople żaładkowe, mietę, verdin fix . W innym wypadku mam ucisk pod mostkiem, uczucie pełnego brzucha, rozdetego, nawet gdy zjem mala porcje, badź wstanę rano mam uczucie sytości, pełności. Problem z odbijaniem - nie mogę. W nocy mam straszny ucisk w nadbrzuszu (chyba ze w danym dniu sie wypróżniłam), jakby mialo eksplodowac, do tego ciazko mi oddychać zdarzyło się 2 razy. Schudłam 2,5 kg. Odżywiam się zdrowo, regularnie, racjonalne żywienie, ruch, ćwiczenia i tak dalej. Przez zaparcia wtrąciłam w dietę więcej produktów dostarczających blonnik, wcinałam sliwki, pilam wode, ale nie moglam sie ruszac, a straszny ucisk w nadbrzuszu męczył. Nawet musialam zrezygnowac z noszenia bustonosza - ktory byl do cwiczen fitness czyli nawet ten mega rozciagniety mnie uwieral. Zastanawia mnie czy moge miec nietolerancje na żyto. Ostatnio zwiekszylam spożycie chleba żytniego. Zwykle jadlam buleczke graham rano - zdrowe kanapki z mega iloscia warzyc czy nabial , 2 sniadanie owoce, jakis obiad oczywiscie zdrowy, podwieczorek koktajl owoce - warzywa, a na kolacje kromeczka chleba kanapkowego (czasem omijałam kolacje). Chleb ktory dotychczas wcinałam to spozycie ciemnego ze slonecznikiem (niby nie bylo dodatku karmelu, był na drożdżach nie na zakwasie, +sol i bez skladnikow E) około 60% mąki pszennej i 40% żytniej. Ostatnio jednak uparlam sie byc bardziej fit i kupilm chleb zytni - wiadomo ciazki nie napąpowany ;-), zdrowy cuchnący zakwasem, z ilością slonecznika. Kromeczki male wiec zjadalam na sniadanie 2 ,czasem na kolacje ale max 1 sztuke, wykluczajac inne pieczywo. Od 2 dni odstawilam ten chcleb zytni, gdyż Małgosiu znalazlam w Twoich komentarzach ze jest ciezkostrawny. I powiem tak, nic nie uciska normalnie jem, z wypróznianiem nadal problem i okres spoźnia sie (35 dnien - wykluczam ciaze), mialam stresy, i sporo cwiczylam zanim dopadlo mnie to wszystko. ale po odstawieniu chleba czuje ze zyje. Zatem pytanie: jaki mam teraz jeść chleb? Może graham, ale wszystkie ze sklepu sa na drożdżach, wcinam tez bulki grahamki, ale to juz zadkosc - sa za duze a calej nie zjam, wiec wole 1 kawalek chlebka + tone warzyw, stad pyt o chleb. Korzystam z Twoich przepisow, na mixy sniadaniowe, slodkosci, dania i jestem zachwycona. ale ten chleb mnie zmartwil, czuje ze odnioslam porazke, slyszalam tyle dobrego o zytnim a okazuje sie ze przez niego moj stan zdrowia podupadł. Dziekuję.
    Ewka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa nie każdy może jeść żytni chleb i nie chodzi tu o nietolerancje ale o kwestie jelitowe. Spróbuj z orkiszowym. W dobrych piekarniach znajdziesz.

      Usuń
    2. Serdecznie dziękuję:*

      Usuń
  27. tylko 130 kcal? rewelacja! taki jeden z cukierni ma pewnie 5-krotnie wiekszą kaloryczność. a budyń nawet lepszy niż bita śmietana jak dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie na temat, ale mam prośbę. Czy mogłabyś napisac kiedyś post o piciu mleka? To bardzo kontrowersyjny temat, a ja jako osoba z osteopenią już nie wiem czy dobrze robię pijąc je, czy też może sobie szkodzę jeszcze bardziej. Chciałabym dowiedziec sie jak to wygląda z twojej perspektywy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bardzo prosze, aby w takim ewentualnym poście pojawiło się też coś na temat mlek roślinnych, jakie wybierać, czym się kierować, czy zdrowe, co myslisz Małgosiu ? :)

      Usuń
  29. Mam jeszcze pytanie odnośnie przekładania ptysiów budyniem - można to zrobić wcześniej czy lepiej bezpośrednio przed podaniem? Chodzi mi o to czy takie ciasto nie namaka z czasem za bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chcesz aby ptyś był chrupki to przed podaniem bo on wciągnie wilgoć z budyniu. Ja osobiście wolę jak ptysie są miękkie więc nadziewam od razu.

      Usuń
  30. Czytałam dziś twój artykuł o własciwościach lnu, siemienia lnianego, oleju lnianego, mam problemy hormonalne, czy powinnam martwić się kalorycznością tych produktów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musisz. Nie ma obaw. Przy takiej ilości rzędu łyżki czy dwóch dziennie nie ma obawy.

      Usuń
  31. Gosiu możesz coś podpowiedzieć mam ochotę na pieczony kalafior na kolację mam go zjeść samego czy z czymś nie mam kompletnie pomysłu z czym go mogę połączyć :p?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posyp go kolendrą i przesmaż na łyżeczce klarowanego masła. Jest super ;)

      Usuń
  32. Mam pytanie niezgodne z tematem :) Gosiu help :) Jeśli się nie lubi owsianek, jaglanek itp. to zostaje mi na śniadanie chleb, chcę zjechać trochę z wagi, no ale na śniadanie jak zjem 3-4 kromki, to już w reszcie dnia nie mogę jeść chlebka bo za dużo prawda? I nie mam pomysłu co wcinać, owoców też za dużo nie można :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie koniecznie np. potrawy z jajek, jogurt z granolą,

      Usuń
  33. Gosiu - właśnie robię ptysie, a co tam ;) miałam robić ciasteczka jaglane ale zrobię ptysie. Masz super przepisy!

    OdpowiedzUsuń
  34. Trzeba bedzie spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Malgosiu, czy bedac w ciazy mozna spozywac nasiona chia, czarnuszke, zielony jeczmien, gojnik? Czy nie ma to wplywu na rozwijajace sie malenstwo? No i jak to jest z tymi grzybami? (pieczarki, grzyby lesne)

    OdpowiedzUsuń
  36. Witam. Od ponad roku stosuje Twoj przepis na chleb. Przed wyjazdem zamroziłam zakwas. Chcąc zrobic chleb rozmroziłam go dzien wczesniej . Niestety chleb nie wyrósł wcale, mimo 9 godz czekania, A z piekarnika wyciągłam zupelny zakalec. Dodam ze pierwszy raz robiłam z maka żytnia pełnoziarnsta, a wczesniej stosowałam zwykła make żytnią. Odłożone 4 łyzki " z zakalca" obserwuję w słoiczku i widze ze pojawiaja sie małe babelki, Czy moj zakwas umarł??Czy moze jest jeszcze nadzieja ze cos z niego będzie. Zrozpaczona Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakwas po wyjęciu z zamrażarki musi postać 7 dni.

      Usuń
  37. Witam, mam pytanie czy ma Pani sprawdzony przepis na jagodzianki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wykorzystaj ten przepis http://qchenne-inspiracje.blogspot.com/2014/07/orkiszowe-drozdzowki-z-owocami-i.html

      Usuń
  38. Witam dlaczego trzepaczka do ciasta musi być plastikowa. Metalową nie wyjdzie? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz użyć metalowej ale wtedy patelnię teflonową masz do wyrzucenia ;)

      Usuń
    2. A chodzi o patelnie a ja myślałam że zachodzi jakaś reakcja między ciastem a patelnią 😂

      Usuń
  39. Napisałabys posta o diecie wegańskiej i wegetariańskiej?

    OdpowiedzUsuń
  40. Czy warzywa (marchewki, kalafiory, buraki, seler i pietruszka) pieczone w oliwie i przyprawach na kolacje to dobry pomysł?

    OdpowiedzUsuń
  41. Małgosiu dodałabys kiedys przepis na jakies fit ciasto bez jajek? Niestety jestem uczulona, a w większości przepisów jakie znajduje w internecie ma biała make i cukier...

    OdpowiedzUsuń
  42. ja troche nie w temacie, ale potrzebuje pomocy bo od wczoraj zmagam sie z roztrojeniem zoladka i juz nie wiem, co mam jesc :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Probiotyki + kleik z kaszy jaglane + kleik z siemienia

      Usuń
  43. Malgosiu wybacz jesli o tym pisalas ale czy wprowadzilas jakas blokade do kopiowania swoich przepisow ja zawsze przy nowych drukowalam sobie wole wersje papierowa mam jyz spora ksiazeczke Z tego? Dla siebie oczywiście?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad komentarzami masz klik PRINT. Tam wydrukujesz.

      Usuń
  44. Właśnie zrobiłam ptysie i dzieciaki wcinają! Pycha! :-) Małgosiu, dzięki za kolejny pyszny przepis:-)

    OdpowiedzUsuń
  45. A ja mam pytanie trochę nie na temat; co sądzi Pani o zażywaniu chromu? Czytałam na internecie wiele opinii i już się trochę pogubiłam. Z góry dziękuję za odpowiedź
    PS A może by tak post o zażywaniu suplementów, jakie warto a jakie nie(bo w końcu można poprzez dietę dostarczyć odpowiednich witamin itp)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla osób które mają duży problem ze słodyczami jest to jakieś rozwiązanie.

      Usuń
  46. Bardzo lubię ptysie, Twoje musiały być pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Małgosiu, wybacz jeżeli odpowiadałas już na podobne pytania. Jeżeli będąc np na weselu lub grillu zdarzy się, ze jem wszytsko w dużych ilościach: chipsy, słodycze, kiełbaski, gorące dania. To jak wtedy jeśc śniadanie? Przykładowo: konczę jedzenie o 23 w nocy, zasypiam o 1, budzę się o 6 rano. czy wtedy zjesc normalne śniadanie? Czy np zjesc jakies jabłko, a pełne śniadanie dopiero 2 lub 3 godziny później?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W taki dzień po takich szaleństwach powinno się jeść lżej i dużo pić. Mniej węglowodanów, wiej warzyw i dużo ruchu.

      Usuń
  48. Witam Małgosiu, staram się aktualnie za pomocą odpowiedniej diety i stylu życia przywrócić zatrzymaną miesiaczkę. Wyczytałam ostatnio o dobroczynnych włąsciwościach oleju lnianego i siemienia lnianego, od 4 dni sukcesywnie zażywam łyżkę oleju lnianego, po za tym 4 razy w tygodniu jem ryby, jak najczęściej orzechy, pestki, jadam masło orzechowe, wkrótce zabiorę się za picie mleka sojowego i jadam od 2 tyg. 3 awokado na tydzień, po za tym wiaodmo staram się dorzucać jeszcze inne zdrowe tłuszcze do codziennych jadłospisów, ze względu na zakończony rok szkolny staram się też odstresować i sypiam więcej mianowicie z 5 godzin zwiekszyłam ilość snu do 9-10 godzin. Chciałam zadać Ci Gosiu 3 pytania i będę Ci niezmiernie wdzięczna za udzielenie odpowiedzi:
    1. Czy ta łyżka dziennie oleju lnianego to będzie optymalna dawka czy zwiększyć ilość do 2 łyżek?
    2. Czy dorzucić jeszcze picie siemienia lnianego w proporcji: łyzka mielonego i to zalewam wrzątkiem? Czy to już będzie za dużo?
    3. Jak długo prowadząc taki styl życia i taki jadłospis mam szasę doczekac się upragnionego efektu? Dodam, ze ostatnią miesiączkę miałam w lutym i była ona wywołana dietą połączoną z stosowaniem leku.
    Serdecznie Cię pozdrawiam i bardzo, niezmiernie się cieszę, że taka cudowna ososba jak ty zdecydowała się załozyć tego bloga, to prawdziwa skarbnica wiedzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1 - zdecydowanie 2 łyżki
      2 - nie trzeba
      3 - nie wiem co to za dieta, jakie proporcje etc. więc ciężko powiedzieć jak długo może potrwać naturalny po wrót miesiączki

      Usuń
  49. Pani Gosiu, przepraszam, że trochę nie na temat, ale od wtorku zaczynam kurs prawa jazdy, wiec na śniadania nie będę mieć sporo czasu.
    Zastanawia mnie co wybrać na śniadanie. Kanapki z jajkiem czy jajecznica odpada - miewam po nich gazy (niestety ktoś mógłby je poczuć), a czasem - rzadko ale się zdarza i w dodatku niespodziewanie - po jogurcie/ mleku do godziny po spożyciu mnie przeczyści(wiec boje sie zjeść czegos z nabialem). Potrzebuje zjeść, by być sytą. Taka teoria też trochę trwa, a kończąc teorie mam bus do domu. Co wybrać? Może w drodze do domu zjeść banana, wafla ryżowego czy garść mieszanki studenckiej? (śniadanie bede musila zjesc po 8, bus przed 9, teorie mam na 10 a bus do domu po 12, zanim dojade do domu bedzie 13. Myślę, by po powrocie zjeść obiad, pomijając 2 śniadanie, pokusić się o podwieczorek i kolację. Nie wiem jak teraz rozplanować dzień. Z góry dziekuję za pomoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu musisz sama sobie rozplanować biorąc pod uwagę negatywne reakcje po niektórych pokarmach o których piszesz.

      Usuń
  50. Zastanawiam się nad zakupem mleka sojowego, lepiej naturalne czy waniliowe też będzie do zaakceptowania, nie jestem na redukcji, chcę tylko jak najzdrowiej, akursat przeglądałam twój artykuł z dietą na przywrócenie miesiączki i tam mi się rzuciło w oczy, to znaczy, że takie waniliowe też jest ok?

    OdpowiedzUsuń
  51. Jak pysznie wyglądają :p Jesteś okropna, jak teraz mam spokojnie internet przeglądać? ;D

    OdpowiedzUsuń
  52. Witaj Małgosiu. Próbowałam zrobić ptysie z twojego przepisu ale nie udaje mi się ciasto. Miałam już chyba z trzecią próbę i nie wiem co robię źle? Ciasto mi kompletnie nie wyrasta i nie jest takie puszyste. Wychodzą mi porostu takie zbite placki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też pokusiłam się o zrobienie ptysi i mi ciasto wyszło idealne za pierwszym razem. Dzieki za przepis Gosiu, zawsze myślałam, że te ciasto jest strasznie trudne, a okazało się banalnie proste. Za tydzień planuje zrobić karpatkę ;)

      Usuń
    2. Może to zalezy od mąki, ja mam gruboziarnistą orkiszową i też wyszły troszkę "plackowate" , ale liczy się smak nie wygląd :)

      Usuń
  53. Małgosiu, a czy osoba z niedoczynnością tarczycy i hasimoto może używać soli himalajskiej zamiast zwykłej? A może jakaś inna będzie lepsza? Byłabym bardzo wdzięczna za radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Himalajska jest ok. Zwykłą też. Jodowanej nie powinny osoby z niedoczynnością.

      Usuń
  54. Oj Gosiu jak zaglądam do Ciebie na bloga to często czuję się jakbym była u najlepszej przyjaciółki na obiedzie;) Dzięki wielkie, że prostujesz dużo kontrowersyjnych tematów jedzeniowych i uczysz mądrzej wybierać produkty. Ja do listy życzeń postowych dołożyłabym żywienie dzieci niejadków- chociaż dzienne menu (było już trochę o tym). Dużo mam ma problem z tym, że same starają się jeść zdrowo, ale dzieci niekoniecznie da się nakarmić niektórymi rewelacjami;(.
    Pozdrawiam cieplutko nasza Inspiratorko

    OdpowiedzUsuń
  55. Świetny przepis! Na pewno wypróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Pani Małgosiu, jest Pani po prostu nieoceniona, jestem pod wrażeniem czasu i serca jakie Pani wkłada w prowadzenie tej strony, która jest u mnie top of the top :)
    A pytanie mam niezwiązane akurat z tym wpisem. Mianowicie schudłam pokaźną sumę kg, w sumie teraz jestem na etapie takiej stabilizacji wagi, pozostało mi do zrzutki może kilogram, może dwa, to nie ma znaczenia. Kalorie liczę orientacyjnie, kontroluję tylko, czy nie jem za mało, co mi się zdarzało. Ale czy warzywa wliczać w bilans kaloryczny? Jak obliczam wartość dania to liczyć np. dodawaną marchew czy ogórki do kanapki czy np. surówkę do obiadu, która nie ma żadnych ciężkich majonezów itp.? I drugie pytanie, czy mieć na uwadze nie spożywanie produktów, które mają wysoki indeks glikemiczny? Dotychczas nie zwracałam na to uwagi, a ostatnio dużo o tym czytam i się zastanawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak warzywa się wlicza ale bez przesady. Jak jesteś w okresie stabilizacji nie licz każdej rzodkiewki.
      Jeśli chodzi o produkty z wysokim Ig to zwracaj uwagę na Lg czyli ładunek glikemiczny. Czyli małe porcje.

      Usuń
  57. Gosiu,w Twoich przepisach na słodkosci proponujesz mąkę orkiszową typu 650 lub 700 , gdzie mozna taką kupic lub jaką inną mozna zastąpic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W każdym większym sklepie. Ja kupuję w Top Market.
      Orkiszową zastąpisz pszenną krupczatką lub tortową.

      Usuń
    2. Ok,dzięki 😊

      Usuń
  58. Małgosiu znalazłam w sklepie mąkę orkiszową Melvit, ale pisze na niej "do wypieku chleba domowego". Czy ona się będzie nadawała do takich ptysi czy naleśników? Niestety nie podanu typu mąki:( czy mąka orkiszowa różni sie w smaku od pszennej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ta melvit jest właśnie typ 650 mimo iż nie jest na niej napisane

      Usuń
  59. Parę dni temu trafiłam na Twojego bloga - jest świetny. Zainspirowałaś mnie do zmiany sposobu odżywiania za co dziękuję!
    Przepisy są świetne nawet mój chłopak zaczął jeść warzywa :)

    Mam jednak wątpliwości co do przepisu na ptysie.
    Właśnie upiekłam jedną porcję wg. Twojego przepisu. Zmieniłam jednak stewię na ksylitol i użyłam mąki typ 2000. (Być może to zaważyło) Z budyniu zrobiła się zupa, a ptysiowe ciasto wyszło za rzadkie i się upiekły placki nie ptysie.
    Jakieś rady? Czy zmiana mąki i ksylitolu mogły na to wpłynąć?
    Pozdrawiam!
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  60. a jeśli na opakowaniu mąki nie jest napisany jej typ to czy jest możliwość jakoś go rozpoznać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mąka na tego typu wypieki musi być miałka, drobno mielona.

      Usuń
    2. to im typ? mąki niższy tym jest drobniej zmielona

      Usuń
  61. Witam. czy moznaby zrobic ptysie np. w piatek a wypelnic je swiezo zrobionym budniem w sobote? jak najlepiej przechowywac suche ptysie? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Suche owiń labo lnianą ściereczką albo zapakuj do lnianego woreczka.

      Usuń
  62. Malgosiu nurtuje mnie do dluzszego czasu jedno pytanie, jakim cudem wychodza Ci np. tak jak ptysie wyzej, czy pierozki orkiszowe takie jasne? - wygladaja jakby byly z maki tortowej. Czy to za sprawa wlasnie tej maki z Polgreenu? Ja kupilam make z Melvitu i pierogi z soczewica wyszly mi ciemne, ktore jem sama, bo dzieci stwierdzily, ze takich ciemnych jesc nie beda. Chcialabym aby i oni polubli dania z maki orkiszowej. Pozdrawiam Malgosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to faktycznie wina mąki. Ta z Polgreen jest jasna.

      Usuń
  63. Jak duże mają być te kupki ciasta? Nie chcę przesadzić, a jestem facetem więc może być ciężko :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Ile ptysi wychodzi z podanych porcji ciasta?
    Jak duże kulki ciasta robisz ( mniej więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilość ptysi jaka wychodzi z tej ilości ciasta podana jest w opisie.
      Kulki po upieczeniu mają ok. 5 cm średnicy.

      Usuń
  65. Witam, Małgosiu zrobiła ten krem budyniowy żeby napełnić mufinki, wyszedł pyszny i sztywny odpowiednio, bardzo smaczny.Schowałam go do lodówki żeby na nastepny dzien szybko go "poszprycować" do mufinek a tu niespodzianka rano był rzadki jak samo mleko z maka i zoltkiem, całkowicie płynne!!!
    Podgrzanie nic nie pomoglo, dopiero trochę zawiesiny z wody i makiziemniaczanej. Jak myslisz dlaczego tak się stało? Przeciez teoretycznie budyń w lodowce powinien się zrobić sztywniejszy???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze mi się taka sytuacja nie zdarzyła. Nie umiem Ci odpowiedzieć dlaczego.

      Usuń
  66. FAJNY przepis

    OdpowiedzUsuń
  67. Małgosiu, zamiast wanilii w laskach ile wsypać wanilii mielonej?

    OdpowiedzUsuń
  68. czy zamiast mąki orkiszowej można dodać mąki żytniej?

    OdpowiedzUsuń