środa, 30 września 2015

Dwa w jednym, czyli pieczony łosoś na obiad i pasta na następny dzień. Jak doprawić rybę, aby była smaczna i jak upiec, aby była aromatyczna?








Ten przepis to banał i mimo, iż robię go od lat, jakoś nigdy nie miałam w planach wrzucenia go na bloga. Zawsze wydawało mi się, że jest tak prosty, i tak oczywisty, że aż nie wypada publikować. W sobotę wpadała do mnie koleżanka z pełnoziarnistą bagietką z naszej ulubionej piekarni i jak usłyszała, że mam pastę z łososia, od razu zaczęła robić kanapki. Tę pastę jadła już chyba ze sto razy, ale tym razem chyba wyszła mi jakaś inna, lepsza, bo zdziwiona zapytała mnie, czemu nie ma jej na blogu?

Ta pasta, to nic wielkiego. Robi się ją błyskawicznie, a produktem kluczowym jest pieczony, dobrze zamarynowany łosoś. On daje cały smak, który podkreśla wyrazisty w smaku szczypiorek i por. Zazwyczaj robię tę pastę wtedy, kiedy planuję upiec łososia na obiad. Po prostu piekę rybę i z tego, co zostanie, robię pastę. Mój mąż bardzo ją lubi.

Do czego pasuje taka pasta:
* do zwyczajnych kanapek np. do szkoły czy do pracy,
* do małych tartinek na wszelkiego typu imprezy, ale wtedy mocniej siekam łososia,
* do tortilli,
* do sushi (ja lubię),
* do faszerowania jajek (wtedy mocno siekam łososia w malakserze),

Stopień rozdrobnienia łososia to kwestia indywidualna i zależna od tego, do czego będziemy używać pasty. Do kanapek, sushi czy tortilli rozdrabiam tylko widelcem. Do faszerowania jajek rozdrabniam zupełnie na miazgę w malakserze. Tak samo można zrobić jeśli chodzi o tartinki i wtedy dekorujemy kanapeczki pastą przy pomocy szprycy do tortów.

Na co zwrócić uwagę podczas pieczenia?
Jak przyjrzycie się surowemu filetowi z łososia zauważycie tylko różową część ryby i skórę. Jak upieczecie zwrócicie uwagę, co się dzieje przy skórze. Zauważycie tam taką szarą część. To są właśnie te wszystkie syfki z ryby i tego absolutnie nie jemy.

Mam nadzieję że pasta przypadnie Wam do gustu. Osobiście najlepiej smakuje mi z chlebem orkiszowym, który jest bardzo delikatny w smaku.

Kaloryczność:
Łyżka pasty (ok. 20 gramów) ma ok. 40 kcal



Składniki:
*  200 gramów fileta z łososia 
* pieprz młotkowany z kolendrą lub ewentualnie pieprz cytrynowy
* curry
* sól 



1. Łososia posypujemy solą i przyprawami. Zawijamy w folię do żywności i wkładamy do lodówki na minimum 2 godziny. Ja wkładam na 4. 
2. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Do nagrzanego piekarnika wkładamy rybę i pieczemy 20 minut. 

Tak upieczona ryba to świetny dodatek do obiadu. Podajcie z risotto z kurkumą i fasolką szparagową.

Składniki na pastę:
* 200 gramów upieczonego łososia 
* połowa białej części pora
* szczypiorek
* sól

1. Białą część pora kroimy w piórka i posypujemy solą aby zmiękła. 
2. Rybę siekamy na drobne kawałki. Mieszamy z porem i szczypiorkiem. 




118 komentarzy:

  1. Gosiu czy do pieczenia zdejmujesz skórę z łososia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do pieczenia nie ponieważ tam przy skórze zbierają się te syfki więc już po upieczeniu zdejmuję.

      Usuń
  2. ja robie z pieprzem cytrynowym i wkladam do zamykanego naczynia żaroodpornego najlepiej na cala noc.... im dluzej stoi tym lepszy... uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny przepis,jutro na kolacje będzie.A co sadzisz Gosiu o jakości filetow łososia sprzedawanych w lidl i biedronka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny blog. Zaczytałam się. Jednak z tą Pani opinią nie mogę się zgodzić.

      Usuń
  4. pieczemy owinięty w folię?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie. Folia jest tylko po to abyś całej lodówki nie miała w zapachu ryby. Do pieczenia ją ściągamy.

      Usuń
    2. A bez tej folii nie zrobi się suchy? Może piec skórą do góry? Chyba lepiej nie piec na termoobiegu?

      Usuń
    3. Bez termoobiegu. Nie zrobi się suchy, bez obaw.

      Usuń
    4. O, a ja zawsze w folii pieke i jest pyszny! (i bez skory...kupuje juz bez skory)

      Usuń
  5. Gosiu, widzę wrzosy...
    ja się boję mieć w domu, wierzę w przesądy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest takie powiedzenie "kto wierzy w gusła temu głowa uschła".
      Ja jestem katoliczką, wierze w Boga i moc Boga, tylko i wyłącznie. Te wszelkie czarne koty, wrzosy, drabiny etc, to ja traktuję jako wesołą bajkę ;))

      Usuń
    2. Brawo Małgosiu za świadectwo:)

      Usuń
    3. o, nie znam żadnego przesądu dotyczącego wrzosu ;) rok temu w październiku dostałam piękny wrzos na urodziny i to był dla mnie bardzo dobry rok :)
      także dziewczyny, nie wierzcie w takie głupoty.
      Małgosiu dziękuje Ci te Twoje słowa.
      Justi82

      Usuń
    4. Wow, piekne słowa, jestem osoba wierząca i zawsze dziwilam się, ze niby w Polsce tyle chrześcijan, a wierza w zabobony :) pozdrawiam, miło czytać takie słowa.

      Usuń
  6. Malgosiu dzieki ze jestes! Pomoglas juz wielu ludziom swoimi radami, i mnie rowniez :) Mam jeszcze mala prosbe.. wiem ze piszesz diety indywidualne pod katem chorob itd. ale czy moglabys zamiescic post o diecie watrobowej.. przy powaznych schorzeniach watroby takich jak stluszczenie i marskosc watroby...Artykulow na ten temat jest pelno w necie ale do ciebie jakos mam najwieksze zaufanie :) Co jesc a czego nie...czy mozna zielona herbate, spiruline itd. Czym poprawic trawienie przy takich schorzeniach.. Bede bardzo wdzieczna (i chyba nie tylko ja).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu ja również byłabym Ci bardzo wdzięczna za post o diecie wątrobowej, mam bliską osobę z chorą wątrobą, po leczeniu wirusowego jej zapalenia. Już z góry Ci dziękuję!.

      Usuń
    2. Dobry wieczór Pani Gosiu.Przyłączam sie z prośbą o post o stłuszczeniu wątroby.Pozdrawiam i z góry dziekuje.Urszula Klonowska.

      Usuń
  7. Czyli te filety z lidla i biedronki są ok?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Innych w sklepach rybnych nie znajdziesz. No chyba że masz pewniaka i znasz właściciela i wiesz skąd ma ryby. To wtedy masz pewność że nie bierze z dużych hodowli a z małych.

      Usuń
  8. Gosiu, a Ty gdzie kupujesz łososia, ja kiedyś kupowałam w B i L. ale obejrzałam kiedyś film o hodowlanych i trochę mnie przystopowało. Nie mam dobrego źródła dzikiego - sporadycznie jest on w L ale wtedy już bywa doprawiony nie tak ja bym chciała.
    Gdzie Ty kupujesz dla siebie?


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rybnym, czasem w Lidlu, czasem w Biedronce, czasem w Almie.

      Usuń
    2. Ja też przestałam jeść łososia hodowlanego, chociaż bardzo lubiłam. Ten artykuł o warunkach w jakich hodowane są ryby skutecznie mnie zniechęcił. Co o tym myślisz, Gosiu?

      Usuń
    3. Ja jadam. Nie da się uciec od wszystkiego :(
      Te szkodliwe substancje to jest właśnie ta ciemna cześć przy skórze. Tam się to zbiera u ryb.

      Usuń
    4. A czy mogłaby Pani podać jakieś źródło tej informacji (że ciemna część zawiera szkodliwe substancje). Bo powiem szczerze, że zainteresowało mnie to, ale w żadnej publikacji nie znalazłam doniesień o kumulacji metali ciężkich właśnie w tej części ryby.

      Usuń
  9. Małgosiu, co to są te "syfki" z ryby ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak to sie dzieje ze te syfki akurat skupiaja sie w jednym miejscu pod skorka a nie w całym miesie ryby? Zawsze tą szarosc jedlismy...hmm

      Usuń
    2. Dzieki, nie wiedziałam tego.

      Usuń
  10. A czy z innej ryby też próbowałaś?

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiamy łososia ;-) super pomysł na kolacje ;-) polecam pastę na śniadanie: łosoś wędzony+jaja+szczypior albo zamiast jajek awokado ;-) niebo w gębie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gosiu, może to banalne pytanie, ale ja dopiero raczkuję...czy łososia pieczesz w takim normalnym zamkniętym naczyniu żaroodpornym? Bez dodatku oliwy? Bardzo Ci dziękuję za Twojego bloga. Jesteś najlepsza! Pozdrawiam, Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piekę bez dodatku oliwy i bez przykrycia. Nie wychodzi suchy.

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję Ci za odpowiedź i pomoc!

      Usuń
  13. Ja do takich rybnych past zawsze daję jajka ugotowane na twardo. Czy to dobrze?

    OdpowiedzUsuń
  14. A te szare zanieczyszczenia przy skórze łososia są też w każdej innej rybie morskiej/słodkowodnej ? czy tylko łosoś tak ma ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanieczyszczenia zbierają się przy skórze i np. w pstrągu to będą takie ciemne niteczki.

      Usuń
  15. Witam,
    Pani Małgosiu czy pisze Pani diety dot. łysienia adrogenowego?

    OdpowiedzUsuń
  16. Pytanie z zupełnie innej beczki. Często jest poruszany temat naprawy, rozkręcania metabolizmu u osób, które przeprowadzały restrykcyjna dietę, a jak to jest na odwrót? Czy osoby które notorycznie sie objadają (ok. 7000 kcal dwa razy w tygodniu), a chcą schudnąć, czy one też mają rozwalony metabolizm, czy tez proces chudnięcia u nich będzie mozolny, czy wręcz przeciwnie, pójdzie jak po maśle?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy co ta osoba je oprócz tych dni obżarstwa. Jak wygląda jej żywienie. Metabolizm może być spowolniony nie tylko u osoby która notorycznie się odchudza ale też u takiej która niewłaściwie się odżywia.

      Usuń
    2. A jeśli przykładowo osoba właśnie dwa dni w tygodniu przyjmuje ok 7000 kcal a w reszte dni odzywia sie zdrowo i przyjmuje 1500kcal?

      Usuń
    3. A jaka jest waga obecna i jaki wzrost i jaki jest oczekiwany spadek wagi?

      Usuń
    4. Teraz 55 kg , chcialabym wazyc 50kg, przez wlasnie takie obzarstwa waga waha sie w granicach 3 kg. Wzrost to 164cm.

      Usuń
    5. Po obżarstwie będziesz ważyła więcej i ma to związek z pracą jelit.
      Jeśli chcesz schudnąć 5 kilogramów to musisz popracować nad regularnością + dobrze skomponowana dieta + ruch.

      Usuń
  17. Mam pytanko dotyczace drukowania komentarzy czy mozna je jakos wydrukowac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprobuj print screenem a jak chcesz jakies info zapamietac to moze poprostu zapisz :)

      Usuń
    2. wydrukują się jak dasz zaznacz wszystko i drukuj zaznaczone - zrobiłam tak niechcący ostatnio i 30 kartek mi poszło...

      Usuń
  18. Małgosiu czy masz jakieś przemyślenia ap ropo diety a nawracającej grzybicy pochwy? Na pewno dieta ma znaczenie. Myślisz, że można by się stosować do wskazówek zawartych w artykule o candidy? czy to całkiem inny rodzaj grzyba?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dieta będzie miała duże duże znaczenie z uwgai na aspekt oczyszczający i wzmacniający.

      Usuń
    2. a co możesz polecić? czym się kierować?

      Usuń
    3. Na temat diety pisałam w oddzielnym poście. Tam znajdziesz potrzebne wskazówki. Posty, bo są dwa, znajdują się w zakładce Trochę Zdrowia.

      Usuń
    4. Marta, odstaw wszelkie słodycze, cukier etc. Sprawdzone - skuteczne

      Usuń
  19. Małgosiu, zbliża się jesień.
    Czy mogłabyś napisać jakiś post o rozgrzewających potrawach i tych wyziębiających?
    Wiem ze nabiał wyziębia, jogurt czy serek...
    A czy są jakieś potrawy rozgrzewające ale jedzone bez podgrzewania? Np doprawić czymś czy jakoś coś??
    Jakieś kanapki z czymś co rozgrzeje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup termos i noś w nim rozgrzewające,ciepłe jedzenie, np. zupy doprawione imbirem, kardamonem.

      Usuń
  20. Gosiu, gdzieś napisałaś ze czystka zalewa się wodą 10 minut po ugotowaniu jej.
    Mam wrażenie ze woda taka będzie zimna........u mnie w pracy jest b. zimno i szybko wszystko stygnie nawet woda w czajniku elektrycznym.
    Nie można wrzącą, albo chociaż taką 3 minutową??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli w pracy masz zimno i woda szybko stygnie odczekaj 5 minut.

      Usuń
  21. Ile ryb należy jeść w ciągu tygodnia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie.

      Usuń
    2. A jeśli będę jadła co 2 dzień, będzie ok?

      Usuń
  22. Gosia, co sądzisz na temat toksyczności łososia hodowlanego? Promujesz zdrowy tryb życia więc chyba łosoś hodowlany nie powinien znajdować się na naszych stołach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wypływam na szerokie wody aby sobie upolować dzikiego. Łosoś nie jest toksyczny. Może mieć w sobie metale ciężkie ale po to się oddziela tę ciemną część przy skórze. Te skażenia właśnie tam się gromadzą.

      Usuń
  23. Polecam łososia pieczonego z fenkułem. Ja zawijam w folię kawałki łososia z posiekanym koprem włoskim, doprawiam pieprzem cytrynowym i szczyptą soli i piekę w piekarniku ok. 20 minut w 180 stopniach...rewelacja :) Ale pastę na pewno wypróbuje.

    OdpowiedzUsuń
  24. Gosiu, jesli zerwie sie swieza natke pietruszki z ogródka, obmyje woda, pokroi i od razu wlozy do plastikowego pudeleczka i zamrozi to bedzie ona miala takie same wlasciwosci jak świeża? Czy świeża to jednak swieza a mrożona nie ma juz takiego dzialania?

    OdpowiedzUsuń
  25. Właśnie przekonałaś mnie, że ta wczorajsza rezygnacja z zakupu łososia była dużym błędem. Idę dzisiaj uzupełnić zapasy, bo niemal zjadam twoją porcję z ekranu :) Przepis może i banalny, ale proste rozwiązania są zawsze najlepsze ( i najpyszniejsze:))

    OdpowiedzUsuń
  26. Gosiu w jednym z postów o zasadach diety dr Ewy Dąbrowskiej pisałaś ze bedziesz ja testować w formie wekendowego oczyszczania i ze napiszesz potem o tym post i nie moge go znaleźć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam oczyszczanie ale jeszcze nie zrobiłam podsumowania.

      Usuń
    2. I jak wrażenia?

      Usuń
  27. Miałabym kilka pytań. Od razu zaznaczę, że jestem osobą na przytyciu.
    1. Czy jedzenie wędzonej makreli 1-2 razy w tygodniu jest dobrą opcją? Wiem że ma sporo soli, ale nie mogę sobie pozwolić na drogiego łososia, a wolę tłustsze ryby aniżeli dorsza/mintaja/itd.
    2. Czy to prawda że kaszy jaglanej nie można jeść codziennie?
    3. Czy dodawanie codziennie do śniadania łyżki pestek słonecznika jest dobrą opcją?
    4. Mogłaby Pani napisać post podsumowujący źródła NNKT typu słonecznik, mak, sezam, wiórki kokosowe itd? Chodzi mi o to które najlepiej spożywać, bo ponoć nie są one sobie równe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1 - Tak
      2 - dlaczego?
      3 - czemu nie ale warto sobie urozmaicać i dodać np. migdały, chia, pestki dyni, orzechy
      4 - W zakładce Trochę Zdrowia masz post o olejach i tłuszczach. Tam będzie.

      Usuń
    2. Właśnie też czytałam u Lewandowskiej, że kasza jaglana max 2 razy w tygodniu. A tak ją lubię że moglabym jeść codziennie.

      Usuń
    3. 2. Czytałam gdzieś że ogranicza wchłanianie jodu czy coś w tym stylu. Nie pamiętam dokładnie, dlatego myślałam że Pani coś kojarzy.
      3. Codziennie jem ok. 30 g produktów typu orzechy, pestki, siemię, migdały dlatego chciałam wiedzieć czy 10 g z nich może stanowić ten słonecznik. Jest tani i łatwo dostępny dlatego łatwiej bazować mi na nim niż droższych składnikach.

      Usuń
    4. Ani pewnie chodziło o choroby tarczycy. Wtedy to ograniczenie obowiązuje z uwagi na goitrogeny. A masz chorą tarczycę ?

      Usuń
    5. Nie wiem do którego Anonima było to pytanie, ale ja (ta od 4 pytań) nie mam stwierdzonej chorej tarczycy. czyli wychodzi na to, że mogę nadal jeść te ok. 50 g kaszy dziennie? :)

      Usuń
    6. Jeśli nie masz chorej tarczycy nie ma ograniczeń co do kaszy jaglanej ale też zwróć uwagę na to iż dieta ma być urozmaicona. Mamy takie bogactwo kasz że codzienne jedzenie tylko jaglanej to zamykanie się i na inne smaki i na inne wartości.

      Usuń
    7. Tak, wiem. Codziennie jem jednak 5 porcji takich węglowodanów, więc spokojnie daję jeszcze inny rodzaj kaszy, płatki owsiane oraz jakiś produkt mączny.

      Usuń
  28. Małgosiu ja mam pytanko nie na temat: ile kromek chleba Ty spożywasz dziennie i tygodniowo? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy co ujem danego dnia. Bywa że wcale, bywa że dwie, a bywa że 4.

      Usuń
    2. A jesz tylko ten który pieczesz czy kupujesz tez w piekarni? Proszę odpowiedz bo ja nie mogę jesc pieczonego zytniego bo mam po nim okropna zgage.
      Ten na zdjęciu wygląda jak kupny. Ewa

      Usuń
    3. Ten jest kupny. To chleb orkiszowy. Nie zawsze piekę swój, czasem mam ochotę na inny a mam świetną piekarnię w mieście.

      Usuń
    4. A czy korzystając z Twojego przepisu na zytni chleb mogę zamienic make zytnia na orkiszowa ? Wyjdzie mi wtedy? Ewa

      Usuń
  29. Witam Pani Małgosiu, mam do Pani pytanie, nie wiedziałam gdzie pytać dlatego piszę tutaj.. odkąd zaczełam brać antykoncepcję (pół roku) przytylam 8kg, zmienialam leki aż wkoncu stoję w miejscu, oodzywiam się zdrowo a mimo to nie mogę wrócić do poprzedniej wagi.. myslę o przejściu na paleo czy dietę ketogeniczną, tak mi doradzają trenerzy na siłowni, gdyż tylko ta dieta jest w stanie mi pomóc, co myślisz o tym?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim przejdziesz na te diety odpowiedz sobie na pytanie czy styl odżywiania jaki proponuje ta dieta jesteś w stanie stosować całe życie? Jeśli nie to po ich zakończeniu czeka Cię efekt jojo. Same hormony nie powodują wzrostu wagi ale to że zatrzymują wodę i powodują kłopoty jelitowe co skutkuje wzdęciami i przyrostem wagi bo też stymulują apetyt.Trener patrzy na odchudzanie zadaniowo. Masz schudnąć i już a co potem, co dalej to już Twój problem.
      Dieta ketogeniczna wprowadza organizm w stan ketozy czyli zakwaszenia. Dla porównania powiem CI że wszystkie moje diety bazują na odkwaszaniu. Jak zakwasisz organizm będziesz chudła bo organizm będzie usuwał nadmiar kwasów z moczem. To bardzo obciąża nerki i wątrobę. Dieta Dukana jest przykładem diety ketogenicznej i osobiście wyprowadziłam z tej diety mnóstwot osób. Te osoby miały problemy z nerkami, kłopoty ze stawami, bóle mięśni etc.
      Rób jak uważasz ale dla mnie to nie jest rozwiązanie twoich problemów. U Ciebie trzeba popracować nad przepływem w jelitach aby tam nic nie zalegało. Dieta musi być duża objętościowo abyś była syta i nie podjadała no i proporcje poprawiające metabolizm.

      Usuń
  30. Gosiu, czy picie rano wody z cytryną jest wskazane przy braku woreczka żółciowego? Od około 1 tyg. pije rano jednak zauważyłam że mam często mdłości po wypiciu czy tak powinno być?

    OdpowiedzUsuń
  31. Pani Gosiu co Pani myśli o takiej kolacji: 100 g twarogu półtłustego plus polowa papryki i dwie łyżki sałatki jarzynowej to posypane pestkami dynii i 30 g orzechow laskowych. jest ok?

    OdpowiedzUsuń
  32. Malgosiu, a jak losos jest juz upieczony to pomiedzy fragmentami ryby jest bialy nalot, takie blonki jakby. Czy to jest moze sciete bialko, czy cos innego? Nalezy to jadac?
    Przyznam sie ze ja to zeskrobuje, co tez pomaga mi jesc wolniej ;) bo lososia uwielbiam i pochlaniac bym go mogla codziennie ....

    OdpowiedzUsuń
  33. Małgosiu a co sądzisz o brzuszkach z wędzonego łososia sprzedawanych w sklepach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są tak samo w porządku jak łosoś?

      Usuń
  34. super że jest tak blog:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Myślę, że dla wyrobienia sobie opinii na temat ryb hodowlanych warto obejrzeć ten film dokumentalny „Cała prawda o rybach”. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko co mają zrobić osoby nie wypływające na głębokie, dalekie wody............
      Ja nie ma mozliwości kupienia ryby u rybaka.
      To mam całkowicie zrezygnować z jedzenia pstrąga, łososia?
      Co mam jeść za ryby??

      Usuń
  36. Czy można wypić mleko na wieczór? Np. szklankę?

    OdpowiedzUsuń
  37. Gosiu a kanapki do pracy tylko z tą pastą czy do środka jeszcze jakieś dodatki np. warzywa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze wrzucam sałatę lodową i czasem startego na tarce kiszonego ogórka. Mojemu mężowi smakuje w taki sposób.

      Usuń
    2. Do pracy to chyba nie bardzo się nadają ryby.
      Chyba ze sie pracuje samemu bez kontaktu z ludźmi.

      Usuń
    3. Małgosiu a co sądzisz o mrożonych kostkach z mintaja z biedronki?
      http://www.biedronka.pl/pl/product,id,702,name,kostka-z-mintaja-zlota-rybka-570-g

      Usuń
    4. Dlaczego? Przecież nie jesz przy biurku tylko w pomieszczeniu do tego przeznaczonym.

      Usuń
    5. Jeśli chodzi o rybę w kostkach to osobiście nie kupuję.

      Usuń
  38. Dlaczego nie kupujesz ryb w kostkach?
    Te z Biedry mają 5%glazury i nie są to tzw. zmiotki tylko mięso.......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze kostka kojarzyła mi się z takimi okrawkami z czego popadnie. Ale będę w Biedronce w czwartek to zerknę.

      Usuń
    2. I jak tam Gosiu?
      Zobaczyłaś te kostki?
      Dobre są?

      Usuń
    3. OOO to super.
      Dzieki za fatygę:))

      Usuń
  39. Świetny pomysł, pasta wygląda bardzo apetycznie. Zastanawiam się czy np. zamiast łososia można użyć innej ryby?

    OdpowiedzUsuń
  40. Pyyycha! Nie podejrzewałam, że łosoś upieczony bez oliwy i bez przykrycia będzie tak soczysty...

    OdpowiedzUsuń
  41. Starajcie sie kupowac ryby z polowu a nie hodowli. Takie ryby hodowlane sa karmione hormonami, antybiotykami i nie wiadomo czym jeszcze. Gorzej niz kurczaki. Mozna kupic czasami ryby hodowlane z certyfikatem eko ale nie za czasto.

    OdpowiedzUsuń