poniedziałek, 7 września 2015

Kuchnia orientalna w wersji "na zdrowo" czyli jak wydobyć smak bez glutaminianu sodu. Danie bezglutenowe, bezmleczne, wegetariańskie i wegańskie!




























Bardzo lubię składniki kuchni dalekiego wschodu. Grzyby mun, smażone warzywa, olej sezamowy, mleczko kokosowe czy kolendrę zwaną chińską nacią. Osobno nie rzucają na kolana, razem natomiast potrafią stworzyć rzeczy wielkie. Jedyne czego unikam jeśli chodzi o dodatki z tej części świata to glutaminian sodu.

Glutaminian sodu to oczyszczona postać kwasu glutaminowego będącego składnikiem listownicy japońskiej. Ten wodorost od stuleci był kluczowym składnikiem kuchni dalekowschodniej nadającym potrawom specyficzny smak. W 1908 roku japoński uczony prof. Kikunae Ikeda wyizolował z listownicy kwas glutaminowy, oczyścił i tak rozpoczęła się masowa produkcja glutaminianu sodu.
Świat szybko podchwyciła wzmacniające smak i zapach właściwości tej "przyprawy". Możemy go znaleźć w wielu produktach dostępnych także na naszym europejskim rynku. W popularnych kostkach rosołowych (Pokolenie kostki rosołowej. Potrafisz bez dopalacza (klik)), gotowych sosach, przyprawach, daniach typu. fast food etc. Dla naszego zdrowia nie jest obojętny. Spożywamy w nadmiarze może powodować migrenowe bóle głowy, kołatanie serca, wzrost ciśnienia krwi, bóle żołądka, rozdrażnienie czy nadmierną potliwość.
Za glutaminian dziękuję, natomiast pozostałe składniki i sposoby przygotowania potraw chętnie zapraszam do mojej kuchni.
Dziś chcę Wam zaproponować danie które osobiście bardzo lubię i często przygotowuję moim domownikom, a mianowicie coś na kształt leczo. Różnica między klasycznym leczo a tym jest taka, że tu nie dusimy warzyw a smażymy. Nie wolno im pływać w wodzie. Ani tej dodanej, ani tej którą same puszczą. Cała woda musi z nich odparować. Jak już odparuje dodajemy mleczko kokosowe i świeżą kolendrę która tej potrawie dodaje smakowego kopa. Lekka słodycz warzyw stonowana mleczkiem kokosowym plus wyrazista w smaku kolendra i grzyby mun. Bajka.
Nie używajcie kolendry w ziarenkach. Zapomnijcie o tej przyprawie. Kompletnie nie rozumiem po co ktoś pakuje te suszki w torebki i usiłuje sprzedać. Kolendra w ziarenkach nie ma kompletnie nic wspólnego z kolendrą w liściach, świeżą i aromatyczną. Tylko psuje jej reputację.Omijajcie szerokum łukiem.
Jako dodatek do tego dania użyłam makaronu nitki z brązowego ryżu, ale oczywiście możecie użyć innego. Możecie użyć także ryżu.
Moja wersja to wersja bezglutenowa, bezmleczna, wegetariańska i wegańska, ale nic nie stoi na przeszkodzie aby dodać tu krewetki, łososia lub kurczaka.
Polecam do wypróbowania.
 



























Kaloryczność:
Porcja dla jednej osoby ma ok. 350 kcal


Składniki na obiad dla 4 osób:
* 3 spore papryki
* dwie średnie cukinie
* 10 pieczarek 
* 200 ml mleka kokosowego
* dwie garście grzybów mun 
* pół cebuli
* łyżka oleju
* cały krzaczek kolendry 
* sól 
* 200 gramów makaronu z brązowego ryżu



1. Na oleju smażymy pokrojoną w drobną kosteczkę cebulę i pokrojone w cienkie kawałki pieczarki. Smażymy na małym ogniu, często mieszając do momentu aż z pieczarek całkowicie odparuje woda. 
2. Na patelnię wrzucamy pokrojoną w kostkę paprykę i cukinię. Solimy. Smażymy bez przykrycia. Warzywa mają myć miękkie, ale w garnku (najlepiej z teflonową powłoką) nie może być wody.



3. Do zesmażonych warzyw dodajemy posiekaną kolendrę, grzyby mun i mleko kokosowe. Gotujemy do momentu aż grzyby mun będą miękkie. Jeśli jest taka potrzeba dolewamy mleka kokosowego. 
4. Makaron przygotowujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu czyli zalewamy osoloną wodą. 
Podajemy z warzywami.



60 komentarzy:

  1. Kolendra w ziarnach jest niezbędna w przygotowywaniu past curry, więc jest bardzo potrzebna na rynku, po prostu nie jako zamiennik liści :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ale wiele osób zrównuje te dwie rzeczy. Mam koleżankę która zarzekała się że nie znosi kolendry. Przyszła kiedyś do mnie a ja miałam danie właśnie z kolendrą ale z liśćmi. Zjadła i pyta co to za fajny posmak. Jak jej powiedziałam że to kolendra to była bardzo zdziwiona bo przecież ona kolendry nie lubi.

      Usuń
    2. Ja używam kolendry w ziarenkach jako składnika marynat do mięs pieczonych.

      Usuń
    3. Przyłączam się. De gustibus non disputandum est. Nie znoszę smaku naci kolendry, najmniejszy jej dodatek powoduje, że nie zjem ani kęsa. Natomiast nie wyobrażam sobie korzennych marynat do mięs pieczonych czy grillowanych bez dodatku suszonej mielonej kolendry. Dodaję także mielone ziarna kolendry solo do rozmaitych dań, nadają fajny smak zupełnie inny od smaku świeżych listków. Jedna z ważniejszych przypraw na mojej półce :)

      Usuń
    4. Ja też nie potrafię zdzierżyć smaku natki kolendry. Kiedy oglądałam na wielu blogach dania obficie posypane kolendrą nie mogłam się doczekać kiedy uda mi się zdobyć tego świętego grala i brakującego składnika, który nada moim potrawą wyjątkowy smak. Jakie było moje rozczarowanie kiedy wzięłam do ust jeden listek, dla mnie to coś obrzydliwego, smakuje mi jakby zjełczałym tłuszczem. Najmniejszy jej dodatek psuje mi smak całej potrawy. Natomiast kolendra mielona to jedna z moich ulubionych przypraw, uwielbiam burgery jaglane z jej dodatkiem!

      Usuń
    5. A dla mnie kolendra liście nie mają smaku ani zapachu. Kupiłam by zrobić paprykę z serem blue i szału nie było. Tymianek owszem czuć ale kolendry ani trochę.

      Usuń
    6. Dla mniecliscie kolendry smakują jak mydło,nie znoszę :)

      Usuń
  2. Małgosiu przepraszam, że pod tym postem, ale mogę zapytać jaki kurs dietetyka ukończyłaś? Jaka to była szkoła? Próbowałam znaleźc na blogu, ale jakoś nie udało mi się, może to gdzies przeoczyłam... Będe bradzo wdzięczna za odpowiedź oraz życzę dalszych sukcesów w pracy dietetyka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdzie moźna dostać grzyby mun? Rozumiem że są suszone? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Są suszone. Znajdziesz je na dziale z żywnością orientalną. Zapewne obok mleka kokosowego.

      Usuń
    2. Są na pewno w Almie.

      Usuń
    3. Czy jesli wrócę jutro do domu o 18 mogę zjeść późny pelny obiad- wehle, bialko, warzywa? W pracy zapewne jakies owoce i bułka

      Usuń
  4. Gosiu kupiłam 25 dag orzechów laskowych w skorupie- nie wiesz ile straca na wadze po olupaniu? Nie mogę tego nigdzie w Internecie znaleźć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czysta matematyka. Wystarczy zważyć jednego przed i po rozłupaniu i już +/- będziesz wiedziała.

      Usuń
  5. A ci można użyć zamiast takiego makaronu? :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam pytanie poza tematem. Jak według Pani lepiej uzupełnić niedobory witamin z grupy B: przyjmując syntetyczne witaminy czy drożdże piwne w tabletkach? czy drożdże w tabletkach są bezpieczne dla układu pokarmowego, nie fermentują w jelitach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Źródłem witamin z grupy B są produkty z pełnego ziarna ponieważ te witaminy znajdują się w łusce. Czyli powinnaś jeść kasze, ryż brązowy, ryż dziki, pieczywo z pełnego ziarna.

      Usuń
  7. Nie wiem czy już o tym było, zapytam tutaj. Czy mogłabyś Małgosiu w skrócie powiedzieć czy można jeść owoce wieczorem (a jeśli tak to jakie)? Mój tata codziennie je przed snem po kilka jabłek, spore ilości winogron itd. Ciężko mi go przekonać żeby tego nie robił, a sama też nie jestem przekonana czy mam 100% racji, że żadnych owoców nie wolno jeść przed snem. dodam, że tata ma sporą otyłość brzuszną, a nie wiem jak mu pomóc.

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj Małgosiu mam pytanie odnośnie Twoich jadłospisów. Od jakiegoś czasu zaglądam na Twojego bloga jednak dopiero teraz postanowiłam w całości przejść na Twoje dania. Jezeli jem śniadanie przed 7 i wracam do domu kolo godziny 17/18 i jie mam możliwości podgrzania obiadu w pracy to mam przygotowaywac obiady na zimno czy moze zjeść 2przekaski pod rząd a jak wrócę obiad? Czy nie bedzie wtedy za późno na kolacje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwie przekąski pod rząd. Obiad a potem kolację.

      Usuń
  9. A czy kolacja kolo 21 to nie będzie za późno?

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakiej marki mleko kokosowe polecacie? Gdzie mozna je dostac? Z gory dziekuje za odpowiedz :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Małgosiu a kiedy będzie obiecany post o budowaniu odporności u dzieci? pijemy pokrzywę jak kazałaś od połowy sierpnia i łykamy spirulinę a co dalej?

    OdpowiedzUsuń
  12. Podoba mi się, że na swoim blogu podajesz przepisy na dania ze składników, które są całkiem zwyczajne (no może akurat tutaj są te grzyby mun, ale to można nawet i pominąć), a nie jak większość tych super zdrowych blogerek- same wymyślne dania z drogich produktów :)

    Mam pytanie odnośnie refluksu, ponieważ widziałam, że nie raz na blogu wspominasz o nim. Byłam ostatnio u laryngologa, ponieważ mam pęcherzyki na gardle, stwierdził, że to refluks, później, że może to być podrażnienie przez wziewy, które biorę od lat. Tak czy owak przepisał mi tabletki na zmniejszenie ilości kwasu żołądkowego i bez żadnego "wywiadu" kazał jeść kolację o 18:30 i potem co najwyżej wypić 1 szklankę wody. Ach, zapytał tylko o której normalnie jem, powiedziałam, że ok. 20. Sama nie wiem czy się dostosować do tego zalecenia, ponieważ kiedy kładę się spać, koło 23, jestem już głodna. Do tego nie powiedział mi czy mam czegoś unikać, czegoś nie jeść. Poszperałam w Internecie i jeden dietetyk wylicza czego nie można jeść, a inny o tym nie wspomina (np. tylko aby nie jeść późno i się nie najadać do syta). To jak to jest? Bo o ile dobrze pamiętam kiedyś wyliczałaś czego nie można jeść w przypadku refluksu.
    Dodam tylko, że nie odczuwam jakichś większych dolegliwości żołądkowych. Kiedyś miałam bardzo często zgagę, ale odkąd staram się jeść zdrowo zniknęła. Czytałam też, że bóle w klatce piersiowej mogą być oznaką refluksu, odczuwam takowe, ale głównie w czasie sesji, zrzuciłam to więc na karb stresu. A same pęcherzyki pojawiły się kiedy miałam opryszczkę po raz pierwszy w życiu.
    I czy stosować się do jego zalecenia odnośnie pory kolacji? Biorąc tabletkę na czczo, godzinę przed jedzeniem, aby zjeść 5 posiłków dziennie, musiałabym wstawać o 5:30... Dla mnie to zupełnie bez sensu (a może się mylę?), ogólnie raczej więcej niż na kontrolę do tego lekarza już nie pójdę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy refluksie powinnaś jeść kolację 3 h przed snem. Unikaj potraw zwiększających wydzielanie soków żołądkowych czyli ostrych, smażonych, z glutaminianem sodu, mocnej kawy, mocnej herbaty, alkoholu, potraw słonych, wzdymających.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :)
      Z kawą będzie problem w czasie sesji, bo wtedy po prostu nie mam czasu na sen, ale jakoś przeżyję :P

      Usuń
    3. yerba bardzo dobrze zastępuje kawę.. a nawet dziala lepiej

      Usuń
  13. Pytanie z innej beczki:) ile sie czeka na dane do przelewu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kiedy wysłałaś formularz?
      Dane do przelewu otrzymujesz po akceptacji wyceny.

      Usuń
    2. Wycene dostalam w czwartek i w ten sam dzien zaakceptowalam

      Usuń
    3. Ja mam wszystko wysłane. W wycenie masz informację że należy ją zaakceptować "odpowiadając na tego maila" czyli nie piszesz na diety@. Po wycenie kontaktujesz się już na inną skrzynkę. Ty pewnie wysłałaś zgodę na diety@. Tam przychodzą tylko formularze. Dla osób które dostały wycenę lub mają już diety i zadają pytania jest inna skrzynka mailowa.
      Napisz mi akceptację wyceny ma maila z którego dostałaś wycenę.

      Usuń
  14. Pytanie nie w temacie, ale nurtuje mnie Gosiu teoria dot. substancji toksycznych w okrywie zbóż.
    Podejrzewam, że chodzi o kwas fitynowy. Spotkałam się z krytyka ze strony dietetyka, że spożywanie produktów pelnoziarnistych czy dodawanie otrebow do koktajli wcale nie jest zdrowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest prawda i ja strasznie nie lubie takich teorii głoszonych przez dietetyków bo to tylko sianie zamętu w głowach. Nie jemy przecież samych ziaren a w zasadzie ich łusek.
      Jaki jest właściwy rozkład węglowodanów ? Dla osób zdrowych 50 -55 % i z tego połowę powinny stanowić warzywa i owoce które z fitynianami świetnie dadzą sobie radę. IIeż tych fitynianów? Luz. Nie słuchaj takich teorii ;)

      Usuń
    2. Dziękuję za odp. Ciężko nie słuchać, bo to osoba z bliskiej rodziny... Aczkolwiek staram się wypuszczać drugim uchem ;) tym bardziej, że podawanie dzieciom dużych ilości słodyczy tłumaczy tym, że dzieci potrzebują przeciez glukozy.

      Usuń
  15. Małgosiu ja trochę z innej "beczki" , mam nadzieje ze mi pomożesz.
    Robiłam dziś chleb, z tym że pierwszy raz na mące żytniej razowej 2000 - wogóle mi nie rosnie w blaszce.Spękał tylko z wierzchu, zrobiła się taka skorupa.
    Co jest nie tak?
    czy zakwas odłożony z tej maki będzie dobry do następnego chleba?
    Twój chleb piekę juz od 2 lat, ale takiej sytuacji jeszcze nie miałam.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Stała czytelniczka Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masa wyszła za ciężka. Jeśli chcesz zrobić z mąki 2000 musisz ją pomieszać z inną np. orkiszową. Sama w sobie jest za ciężka i chleb wyjdzie zbity jak beton.

      Usuń
    2. Małgosiu dziękuję za odpowiedź. Taki właśnie wyszedł, ale i tak go zjem :). a co z zakwasem- będzie dobry na następny chleb?
      Małgosiu a jak postępy z książką?
      Zdążysz na święta?
      Ewa

      Usuń
  16. cały czas byłam przekonana o szkodliwości glutaminianu sodu, aż do dzisiaj, kiedy zaczęłam mieć wątpliwości po przeczytaniu tego artykułu http://www.izz.waw.pl/pl/component/content/article/8-edukacja/eufic/118-fakty-dotyczce-glutaminianu-sodu ze strony instytutu żywności i żywienia. Dziwna sprawa, niby poważna organizacja i takie kłamstwa wypisuje? :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedno drugiego nie wyklucza. W przypadku ludzi którzy nie są nadwrażliwi (a Ci nadwrażliwi zostali uwzględnieni w zalinkowanym przez Ciebie artykule), zasady są takie jak w przypadku wszystkiego innego - szkodzi nadmiar, a nie dana substancja w dopuszczalnej ilości. Problem z glutaminianem jest taki, że dodaje się to do praktycznie WSZYSTKIEGO w dzisiejszych czasach, więc bardzo bardzo łatwo jest przekroczyć dopuszczalną dawkę i skończyć z sensacjami żołądkowymi, już nie mówiąc o innych skutkach ubocznych (rozdrażnienie, etc).

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedź, rozwiałyście moje wszelkie wątpliwości :) pozdrawiam

      Usuń
  17. Małgosiu, a co sądzisz o stewii? Czy slodzenie nią kawy i koktajlii jest ok? Bede wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Również jej używam, na zmianę z ksylitolem.

      Usuń
  18. Malgosiu, czy napiszesz o diecie przy zespole Cushinga ? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. matko,w moich warzywniakach nie ma kolendry:/

    OdpowiedzUsuń
  20. Hej, na szybkiego i nie na temat, ale pod postami prędzej odpowiesz :)
    Od jakiegoś czasu nosze się już zamiarem zamówienia diety u Ciebie i tak sobie patrzę na papiery i formularze niezbędne do wypełnienia... Wszystko ok, tylko tak się składa, że prócz tego co mogę wpisać w formularzu mam jeszcze pełno dodatkowych informacji niezbędnych i nieocenionych dla dietetyka przy pracy np. wyniki badań czy wyniki pomiarów oraz diety od innego dietetyka, dodatkowo pełno moich obserwacji w związku z tymi dietami itp. Po prostu sam formularz mi nie wystarczy :) Czy wobec powyższego będziesz brała pod uwagę dodatkowe informacje w mailu oraz czy mogę dostarczyć poprzednie diety w postaci załączników (efekt prawie półrocznej pracy z innym dietetykiem, każda dieta trochę inna od poprzedniej, gdyż staraliśmy się wstrzelić w jak najlepsze proporcje, gusta,, tryb życia etc.)?
    Naprawdę sporo by tych informacji było, ale powinny się przydać.
    Dzięki z góry i już spadam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, oczywiście . Wszystko to dołącz w formularzu.

      Usuń
  21. A kiedy będzie post o jelicie nadwrażliwym, ponieważ to bardzo problematyczna przypadłość I nie umiem sobie z nią poradzić:(

    OdpowiedzUsuń
  22. A co myslisz Gosiu o jedzeniu zwyklego makaronu ryzowego 3-4 razy w tygodniu? Czy to nie za czesto. Fakt jest taki ze moj organizm go swietnie trawi i toleruje bo jest bez glutenu a mam wrazenie ze gluten mnie zamula strasznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest z często. Ale polecam z brązowego ryżu.

      Usuń
  23. Czy mogę użyć makaronu białego, bo tego z brązowego ryżu nigdzie nie mogę kupić?

    OdpowiedzUsuń
  24. Czy mleczko kokosowe jest zdrowe? Czy tłuszcz który zawiera jest wskazany?

    OdpowiedzUsuń
  25. Pyszotka . Właśnie zrobiłam. Super blog.

    OdpowiedzUsuń
  26. Hmmm podoba mi się ten przepis. ja bym dała jeszcze więcej pieczarek, ale dlatego, że je bardzo lubię:P

    OdpowiedzUsuń