poniedziałek, 19 października 2015

Kuchnia dla dzieci: delikatne pulpeciki z indyka w sosie warzywno - koperkowym na bazie jarzynowego wywaru domowej roboty. Danie, które polubi każdy.




























Dziś wracamy do kuchni dla naszych milusińskich i moja propozycja to delikatne pulpeciki z indyka w sosie warzywno - koperkowym na bazie wywaru domowej roboty.

Z moich obserwacji wynika, że wywary to w naszym kraju duży problem i co mnie osobiście dziwi najbardziej, pokolenie dwadzieścia - trzydzieści plus, powszechne używanie kostek bulionowych wyniosło z domu (czytaj: Pokolenie kostki rosołowej. Potrafisz bez dopalacza?).
Jak rozmawiam ze znajomymi i moimi dietowymi klientami okazuje się, że kostka bulionowa do zupy czy sosu to norma. Bulion domowy? A jak to się robi? A po co? A jaki w tym sens skoro można odwinąć kostkę ze złotka i chlup do wody?
A sens jest duży, ponieważ tego typu produkty zawierają glutaminian sodu (wzmacniacz smaku i zapachu), który o ile zjedzony raz na jakiś czas krzywdy nam nie zrobi, o tyle jeśli jego stosowanie jest w kuchni normą, jest szkodliwy, zwłaszcza dla dzieci. Spożywany w nadmiarze może powodować migrenowe bóle głowy, kołatanie serca, wzrost ciśnienia krwi, bóle żołądka, rozdrażnienie czy nadmierną potliwość.
Jeśli dziecko od najmłodszych lat przyzwyczajone jest do smaków wzmocnionych, to nie miejmy złudzeń, że zasmakuje mu cokolwiek bez "dopalacza". Przestałam pisać kompleksowe diety (piszę jedynie zalecenia) dla dzieci, ponieważ w pewnym momencie miałam wrażenie, że próbuję przebić mur tylko i wyłącznie własną głową. Non stop słyszałam, że tego się nie da, tamto nie przejdzie, mały nie zje pomidora, nie zje brokuła, nie tknie kaszy, fasolka? ... nie ma mowy. I rozpacz rodziców, co tu zrobić jak otyłość, cukrzyca, kłopoty z wypróżnianiem czy inne schorzenia dają o sobie znać coraz mocniej, a dziecko na wszystko, co jest w diecie, mówi bleee. Ja mogę pomóc rozwiązać problem z jakim przychodzą do mnie rodzice z dziećmi, ale choćbym bardzo chciała, nie mam czarodziejskiej mocy która sprawi, że dziecko wychowane na frytkach, kajzerkach i panierowanym filecie z kurczaka z ketchupem, nagle z dnia na dzień pokocha duszonego pulpecika w sosie z kaszą i brokułem. Bez wspólnej pracy rodziców i dziecka nie jest to możliwe, a wielokrotnie miałam wrażenie, że rodzicom się tej pracy zwyczajnie nie chce wykonywać. 

Często słyszę, że mam szczęście, że moje dzieci jedzą to czy tamto. Tu nie o szczęście chodzi, ale o pracę nad dzieckiem. O tym przeczytasz w tekście jak przekonać dzieci do jedzenia warzyw.   
Nic nie dzieje się z dnia na dzień. Nawyki żywieniowe trzeba z dzieckiem wypracować od najmłodszych lat. Jeśli jednak straciliśmy ten czas, musimy pracować ciężej. Ale trzeba chcieć i przygotować się na niełatwą drogę. Zakładanie z góry, że "nie da rady", na nic się zda.

Dzisiejsze pulpeciki, to propozycja dla każdego. I małego, i dużego. Nie są duszone na parze, bo dziecko zje pulpeta z pary tylko wtedy, kiedy nie zna innego. Dziecko przyzwyczajone do panierki nic z pary nie tknie i mówię to z doświadczenia. No chyba, że pod groźbą zakazu tego co lubi przez tydzień, ale ja takich metod nie popieram.
Moje pulpety są leciutko podsmażone na klarownaym maśle (dlaczego masło klarowane, dowiesz się TU) po to, aby "zamknąć" mięso. Dzięki temu pulpeciki nie rozpadną się podczas duszenia w sosie. Ponadto klarowane masło daje charakterystyczny maślany posmak, bardzo lubiany przez dzieci.
Pulpety duszą się w sosie na bazie domowego wywaru z jarzyn. Dzięki obecności selera naciowego wywar jest wyrazisty w smaku. Ponadto selerowy posmak bardzo lubi się z koperkiem.
Polecam do wypróbowania.

UWAGA!
Nie kupujcie gotowego mielonego mięsa z indyka na tackach, zwłaszcza tego dostępnego w jednym z  z popularnych marketów.Jeśli mieliście okazję już takowe kupić, zapewne zwróciliście uwagę na kolor i zapach podczas smażenia. Kolor jest różowy, a powinien się zmienić na szary bo taki kolor przybiera ścięte białko, no i ten kwaśny, aż duszący zapach. Czy smażone mięso ma prawo mieć kwaśny zapach?
Nie wiem czy to azotyn sodu czy coś innego, ale z pewnością zdrowe to to nie jest. 


Kaloryczność:
Jeden pulpet o wadze ok. 50 gramów ma ok. 70 kcal 
Łyżka sosu ma ok. 25 kcal


Składniki na 12 małych pulpecików:

Baza do sosu:
* jedna gałązka selera naciowego 
* jedna pietruszka
* jedna marchewka 
* jedna biała część pora
* pół cebuli 
* mały kawałek selera
* nać pietruszki  
* łyżeczka klarowanego masła
* 700 ml wody 
* sól, pieprz ziarnisty, 
* łyżka śmietany 12 % lub mleka kokosowego 
* świeży koperek


1. Na klarowanym maśle szklimy pokrojoną w kosteczkę cebulę i selera naciowego.

 2. Dodajemy pozostałe składniki i zalewamy wodą. Dusimy ok. 30 minut na małym ogniu licząc od zagotowania wody.
3. Bulion przelewamy przez sito. Warzywa z wywaru blendujemy na gładką masę.
























































Pulpety:
* 500 gramów udźca z indyka
* pół cebuli
* pół szklanki płatków jaglanych 
* 3 łyżki mąki (ja użyłam orkiszowej) 
* jedno jajko
* sól, pieprz, 
* łyżka klarowanego masła do podsmażenia pulpetów  
* łyżka mąki orkiszowej do dokończenia sosu,

1. Mięso mielimy przez maszynkę razem z cebulą. Płatki zalewamy wodą, pół centymetra ponad poziom zakrycia, odstawiamy aż napęcznieją.



2. Płatki mieszamy z mięsem, jajkiem i przyprawami. Formujemy małe kuleczki i leciutko obtaczamy w mące. 
3. Pulpeciki podsmażamy na klarowanym maśle. Masło klarowane ma jedną z najwyższych temperatur dymienia i do takich celów świetnie się nadaje. Ponadto zostawia pyszny maślany posmak.  Podsmażenie ma na celu "zamknięcie" mięsa. Dzięki temu duszone w sosie pulpety nie rozpadną się.   
4. Pulpety zdejmujemy z patelni i dodajemy łyżkę mąki orkiszowej. Robimy zasmażkę po czym powoli wlewamy bulion cały czas mieszając trzepaczką. Bulion dolewamy do momentu aż sos uzyska aksamitną konsystencję. Do sosu dodajemy zblendowane warzywa i wkładamy pulpety. Dusimy 10-12 minut. Zaklepujemy śmietaną lub mlekiem kokosowym. Dodajemy świeży koperek. 


119 komentarzy:

  1. Pięknie i apetycznie wyglądają a zamiast kaszy jaglanej może być gryczana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma w nich kaszy jaglanej. Są płatki jaglane.

      Usuń
    2. Pulpeciki Przepyszne!!!!
      Moja 9letnia córka która od co najmniej 4lat powtarza że jak już dorośnie i będziesz sama o sobie decydować to Przejdzie na wegetarianizm.... ZJADŁA DOKLADKE PULPECIKOW. jak sama Często Gosiu powtarzasz nasze dzieci są najsurowszymi sędziami.... Musiały jej smakować. Wg mnie i moich dzieci danie na szóstkę, większość Twoich przepisów ciessy się ogromnym zadowoloniem w moim domu.

      Usuń
  2. Pyszności! Juz wiem co przygotuję na obiad :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy masz na myśli market na b czy l?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na B ale w tym na L też ostatnio widziałam i to tej samej firmy.

      Usuń
    2. Ja ostatnio kupiłam właśnie to mięso mielone. Ładnie zbrązowiało. Może trafiła mi się lepsza partia. Będę uważać. Dzięki
      Renata

      Usuń
    3. Też przestrzegam przed tym ''popularnomarketowym'' mięsem z indyka. Ostatnio robiłam zakupy późno i dlatego "poratowałam się" właśnie tą tacką. Dopiero w domu na spokojnie przyjrzałam się temu mięsu. Kolor dziwnie czerwonawy, powierzchnia mięsa wyglądała jak polakierowana. Zapach też dziwny, ale myślałam, że może przesadzam. Generalnie nie lubię zapachu surowego mięsa i mam bardzo czuły nos, uznałam że może przez zamknięcie w tej tacce mięso dziwnie zalatuje i poza opakowaniem zaraz "wywietrzeje". W końcu wzięłam się na sposób i podetknęłam to mielone moim kotom - nawet nie tknęły. Nie trzeba mi lepszego dowodu na to, że coś było z nim nie tak.

      Usuń
  4. Gosiu, ja mam do Ciebie ogromną prośbę,czy możesz któryś swój post poświęcić temacie "matka karmiąca" ? chodzi mi głównie o to co powinna jeść, czego nie powinna jeść, itp... będę Ci bardzo barddzo wdzięczna
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam dobra rade dla matki karmiacej... nie ma diety ,jemy wszystko co sie da,tylko zdrowo :-)na zdrowie :-)

      Usuń
    2. Aniu, a słyszałaś o akcji "karmię piersią jem normalnie" ?
      -radzę się zapoznać :*

      Karolina.

      Usuń
    3. Podpisuję się pod prośbą Ani. Mam 3 dzieci. Najmłodsze ma 2 tyg. Z poprzednimi dziećmi było ciężko bo bardzo reagowały bólami brzuszka na niektóre produkty. Żeby znaleźć jakieś sensowne menu w necie trzeba się nagimnastykować. Albo właśnie pojawiają się "dobre ciocie", które radzą jedz wszystko. Proszę o kilka przepisów obiadowych, nie drogich. Pozdrawiam
      Monika

      Usuń
    4. Podpisuję się pod prośbą Ani. Mam 3 dzieci. Najmłodsze ma 2 tyg. Z poprzednimi dziećmi było ciężko bo bardzo reagowały bólami brzuszka na niektóre produkty. Żeby znaleźć jakieś sensowne menu w necie trzeba się nagimnastykować. Albo właśnie pojawiają się "dobre ciocie", które radzą jedz wszystko. Proszę o kilka przepisów obiadowych, nie drogich. Pozdrawiam
      Monika

      Usuń
  5. Pysznie! Dobre, smaczne i w sumie tanie :) Uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój Felek ma 18 miesiecy i od samego początku karmię go według twoich przepisów, uwielbia twój gulasz z dyni, a krem z batatow mógłby jeść codziennie, boje sie, ze z wiekiem mu sie zmieni, ale mam nadzieje, ze jednak damy rade :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Justyno a jak Pani robi gulasz z dyni? Mój synek 14 m-cy uwielbia dynię a gulaszu jeszcze nie robiłam:). Dziękuję za podpowiedz! Pozdrawiam AMal

      Usuń
  7. Robię podobne pulpety, tylko zamiast płatków jaglanych daję ugotowane kaszę jaglaną. Smakują całej rodzinie, także mojemu pięciolatkowi. Co do mielonego mięsa, to tylko i wyłącznie zmielone na moich oczach☺Parę razy kupiłam gotowe w markecie B i L i nic dobrego z tego nie wyszło. Przyznam się że mój synek też kręci nosem na warzywa, ale robimy tak: jak nie chce pomidora, to zjada zupę pomidorową(ale na bazie pomidorów nie z koncentratu) lub spaghetti z domowym sosem, jak nie chce brokułów czy kaszy to przemycam je w krokietach graham, razowych lub orkiszowych...mam nadzieję że w ten sposób przekonuję go do smaków. Kostka rosołowa to dla mnie zło samo w sobie. Nie używam od dawna, ale rok temu na Komunii zjadłam "rosół" na kostce (dało się wyczuć od razu) i niestety odchorowałam to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu
      Ja mam pytanie związane właśnie z tym co poruszyła Joanna. Stwierdzonokilka lat temu u mnie IBS i po jakimś czasie i profesor na prywatnej wizycie obalił tą diagnozę. Nie wiem co dokładnie mi dolega domyślam się że jest to nietolerancja pokarmowa. Unikam jak ognia produktów z białej mąki i gdy od święta zostane poczestowana czymś co zawiera w sobie białą mąkę to ataki bólu są gorsze niż przed laty i brzuch nadety jak balon jakby miało za chwilę rozsadzic
      Mogłabyś proszę podpowiedzieć Gdzie i na jakie badania się udać. I myślę że temat na kolejny artykuł. Dlaczego po odstawienie produktów jakich nie tolerujemy (podczas ich wcześniejszego spożywania reakcja była łagodniejsza) a po zetknięciu się z nimi przypadkowo na drodze gdy generalnie nie Spożywamy zabronionego produktu reakcja jest Bardzo ostra wręcz działajac jak trucizna na organizm

      Usuń
    2. Tak się bardzo często dzieje. Kiedyś nazywano to "wydelikaceniem żołądka".
      Jak odstawisz produkty chemiczne, ciężkostrawne, takie które źle tolerujesz, żołądek trawi sobie spokojnie i ja nagle zjesz coś czego nie jadłaś już ten spokój zostaje zaburzony.

      Usuń
    3. Dziękuję za odpowiedź :-)

      Usuń
  8. Pani Małgosiu,
    w opisie bazy do sosu zabrakło mi wyrazu "por". Zdaje się że to właśnie o niego chodziło w jednej białej części, nie każdy może będzie wiedział o co chodzi.

    Tekst świetny, sama zanim zaczęłam przygodę z gotowaniem myślałam że kostki rosołowe i inne to norma, że tak się teraz gotuje i że jest to dobre. Nic bardziej mylnego. A ile czasu zajęło mi odzwyczajenie się od tego smaku. Nic na początku tak nie smakuje jak "glutaminian sodu".
    Niestety moja mama, czy babcia nadal tego używają, może już nie tyle kostki co maggi czy wegetę.

    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  9. Starsza dopomina się o pulpeciki, więc przepis spadł mi z nieba :) na szczęście mam dostęp do sklepu, gdzie na miejscu mielą mięso, które sobie wybiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gosiu chce jutro robic pulpeciki z łososia z twojego przepisu, ale lososia bede odmrażać i nie za bardzo mam jak ugotować jego skórę w bulionie- czy cos się stanie jeśli ja pominę i ugotuje zwykly bulion?

    OdpowiedzUsuń
  11. A co dodać zamiast płatków jaglanych, aby mama - diabetyczka z I, też mogła to spokojnie zjeść? Otręby?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogą być otręby, mogą być np. płatki gryczane, owsiane.

      Usuń
  12. Uwilebiam pulpety. i moje dzieci tez. Ostatnio zrobiłam z twojego przepisu-indyk+płatki wsiane a do tego sos-bulion z warzyw, do tego cukinia, suszone pomidory, passata pomidorowa i wszytsko zblendowane (warzywa z bulionu tez). Zero kostki rosołowej, doprawione tylko papryka słodka, troszkę curry, sol i pieprz.

    OdpowiedzUsuń
  13. A można pominąć płatki jaglane. Mam insulinooporność :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam do ciebie Gosiu pytanie nie dotyczy to ju gotowania, przeczytałam twoje posty dotyczące cukrzycy i w związku z tym może wiesz dlaczego tak sie dzieje że mierze poziom cukru i mam np 170 a zaraz mierząc drugi raz 120, różnica dość znaczna

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak...ja zle odzywialam od małego moja najstarsza córkę (prawie 8 lat) i teraz jest wieeelki problem, żeby zjadła owoce lub warzywa, odruch wymiotny ma na zawołanie, ale malymi kroczkami idziemy do przodu. Za to dla dwóch młodszych synków (3 lata i 1,5 roku) nic nie jest dziwne, dajemy im od małego jabłko do raczki,surówki, pistacje, itd. Pewnych rzeczy nie lubią, ale i tak gama produktow jest 3 razy szersza niż u córki. Za to dni slodyczowe (środa i weekendy) zaakceptowali wszyscy, choc myślałam, ze to w zyciu nie przejdzie u nas w domu. Zawsze w środę kupują sobie co tylko chca, (uwielbiaja kupowanie, planowanie).

    OdpowiedzUsuń
  16. Super przepis. Ja podobną potrawę robię z piersi kurczaka (tylko zamykam mięso na patelni) z odrobiną zeszklonej cebulki+ sól, pieprz świeżo mielony (obowiązkowo), ew. odrobiną curry i jarzynką domowej roboty: starte na dużych oczkach warzywa z lubczykiem i zamrożone w porcjach. Moja Rodzinka nie ma ciśnienia na smażone, gotowane czy duszone też lubi. Kurczak w sosie koperkowym mogliby jeść cały tydzień.
    Mam pytanie z innej beczki: staram się schudnąć, ale ostatnio nie mam apetytu, chyba bierze mnie jakieś choróbsko. Jak policzyłam sobie to wyszło mi, że często jem około 1000-1100 kcal. Wiem, że to za mało, ale jak zjem czy wypiję na siłę to jest mi niedobrze. Co mam robić żeby nie namieszać z metabolizmem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zwiększaj jedzenia na siłę. Rób to powoli i stopniowo.

      Usuń
  17. Małgosiu, a napiszesz ogólne wytyczne na temat diety dzieciecej? Np ile razy w tygodniu można podawać mięso, ile dziennie produktów mlecznych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. A tymczasem życze zdrówka.

      Usuń
    2. Bardzo się cieszę, że podejmiesz temat wytycznych dla dzieci, już nie mogę się doczekać. Mama dwóch szkrabów

      Usuń
    3. Ja też czekam z niecierpliwością na taki temat, bo jak już Małgosia powie to święte :) Pozdrawiam

      Usuń
    4. A pulpety zrobiłam i są fantastyczne, smak obłędny i bulion i same pulpety Pycha

      Usuń
  18. Robię pulpety z indyka ale dodaję tylko jajko i przyprawy. Czy płatki i mąka są konieczne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Namoczone płatki nadają delikatności.Mięso nie jest zbite. Mąka sprawia że pulpety po usmażeniu są otoczone taką glutkową powłoką i nie ucieka z nich wilgoć. Ta wilgoć nawilża mięso.

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za wyjaśnienie. Wypróbuję:)

      Usuń
  19. Gosiu, a co dodać dzieciom do mleka zamiast przesłodzonych płatków z marketu. Kukurydziane mogą byc? co jeszcze polecasz. A seria dobra kaloria chrupiąca gryka z melasą i migd.?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej serii o której piszesz nie znam. Polecam kaszę jaglaną. Niebawem napiszę jak ją dobrze przyrządzić. No i granola.

      Usuń
    2. Gosiu tak a'propos granoli. Pol szklanki słonecznika, suszonych bananów, orzechów laskowych i mixu owoców ile to mniej więcej gram ? Mix kupiłam w Almie. Siarkowane w nim są tylko ananas i papaja. Lepszej nie znalazłam. Ta w Rossmannie tez ma chyba siarkę, chyba że na złą patrzę. Możesz napisać Gosiu jak się nazywa dokładnie ta Twoja ? Z góry dziękuję za odpowiedź ;)

      Usuń
    3. Gosia granole robi sama przepis jest na blogu

      Usuń
  20. Witaj Małgosiu świetny przepis!!,mam do ciebie pytanie otóż mam 14 lat i od dłuższego czasu zdrowo się odżywiam jem zero białego chleba cały czas ciemny,owsiankę itd.od jakiś 2 dni mam problemy żołądkowe( tylko z rana) zastanawiam się czy to nie z powodu wysokobłonnikowej diety??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam źle zrozumiałam słowo jem inaczej od jakiegoś roku

      Usuń
  21. Wczesniej pisalas ze warzywa z wywaru wyrzucasz bo nie maja juz wartosci a tu w przepisie dla dzieci zostawiasz I blendujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ponieważ te warzywa zagęszczają sos.

      Usuń
    2. Gosiu, a jak to się ma do takich "papek" dla małych dzieci? Jeżeli ugotuję do miękkości marchewkę, następnie ją zblenduję by podać 5 miesięcznemu synowi, to ona już nie ma żadnych wartości odżywczych? Jak to robić, by dać dziecku to co najlepsze?
      Renata

      Usuń
    3. Ma wartości, oczywiście. Te wartości są w wywarze a blendujesz z wywarem. Osobiście dla dzieci polecam gotowanie na parze a potem miksowanie z przegotowaną wodą.

      Usuń
    4. czyli jeśli gotujemy warzywa na parze to maja one tyle samo cennik właściwości co surowe?

      Usuń
  22. Fajny przepis :)
    Moje dzieci jedzą zdrowo od małego, często korzystam z twoich przepisów, kostek rosołowych nigdy nie używałam (w rodzinnym domu też mama używała tylko bardzo sporadycznie), bulion warzywny lub mięsno-warzywny mam zawsze w lodówce, żeby dodać do sosu czy zupy, gotuję hurtowo w wielkim garze :) czasami mrożę. Ja raczej nie mam problemu z żywieniem dzieci, uwielbiają warzywa, owoce, kasze, ryż brązowy, właściwie nic nie muszę przemycać. Jasne, że mają swoje smaki, ale kto ich nie ma? Ja też niektórych rzeczy nie lubię. Więc tego czego nie lubią im nie daję, starszy nie lubi cukinii, więc jak na obiad jest coś z cukinią, to dla niego jest porcja bez cukinii. Ale ponieważ je właściwie wszystkie inne warzywa, to spokojnie mogę mu na takie odstępstwo pozwolić. Ja zauważyłam, że ewentualne wybrzydzanie zaczęło się jak młody poszedł do przedszkola, tam zaczęły się słodkie bułeczki, batoniki itp. No ale w domu słodyczy prawie nie ma, ewentualnie domowe ciasto, "nutella" na bazie awokado, słodkie musy owocowe :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Swietny post !
    Coraz czesciej ludzie ida na latwizne - nie z braku czasu tylko lenistwa !

    Na przyklad:
    Zrobienie wywaru + zupa = 1 godzina
    Serial w TV = 1 godzina

    Sam wybierz na czym Ci bardziej zalezy :)



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ja wybiorę serial :D Co nie zmienia faktu, że buliony też gotuję, bo przecież nad tym nie trzeba stać. Ja oglądam serial a bulion pyrka ;)

      Usuń
  24. Witam serdecznie. Na ten blog trafiłem ostatnio , gdy szukałem wskazówek na temat zdrowego odżywiania. Mój syn jest po diecie pana K.G. -ładnie schudł, ale jest jedno ale---nie wytłumaczono nam jak mamy dalej przygotowywać posiłki w celu uniknięcia efektu jo-jo.Osiągnął zamierzoną wagę i koniec.Zostaliśmy sami bez wskazówek co i jak dalej. A tu proszę wszystko jest -ładnie opisane, proste przepisy i co ważne BARDZO SMACZNE ,podane wartości kcal. Dziękuje Pani za "uratowanie nam życia". Mam tylko jedno pytanie -ile kcal dziennie potrzebuje chłopiec w wieku 14,5 lat ,ćwiczący 3 razy tygodniowo po 1,5 godziny? Przepraszam , że zadaje pytanie w nie tym temacie, ale jeszcze nie zdążyłem "ogarnąć " całego blogu i nie wiem gdzie, co i jak. Pozdrawia i dziękuje jeszcze raz za ten blog.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Syn waży obecnie 53,5 kg i ma 157 cm wzrostu.

      Usuń
    2. Syn powinien jeść ok. 1900 kcal w dni kiedy nie ćwiczy i 2200 w dni treningowe.

      Usuń
    3. Dziękuje bardzo za informację .

      Usuń
  25. Małgosiu, przemycam w tego typu potrawach różne produkty np. amarantus ekspandowany, zarodki pszenne, otręby,itp. Zastanawiam się, czy w trakcie podsmażania, gotowania te produkty dużo tracą ze swoich wartości odżywczych. Jeżeli możesz, proszę napisz jak to jest. Czy np. skwalen z amarantusa ulega niszczeniu podczas obróbki cieplnej ?

    OdpowiedzUsuń
  26. Gosiu, ostatnio mam pewien problem. Otóż odżywiam się zdrowo, jem dosyć małe porcje, gdyż tak się przyzwyczaiłam. Ale od niedawna bardzo zwiększył mi się apetyt i nie wiem co może być tego przyczyną. Na pewno nie zwiększona aktywność fizyczna, ostatnio nawet mniej ćwiczę, ta jesienna smutna aura mnie demotywuje. A apetyt wzrósł, a z tym niestety ochota na słodycze lub fast food. Co może to powodować? Może nadchodząca zima? Moja babcia zawsze mawiała że na zimę organizm zaczyna zwiększać zapotrzebowanie i apetyt rośnie. I jak temu zaradzić Gosiu? Raz w tygodniu mam cheat meal, ale boję się, że w inny dzień w końcu się złamię :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się często dzieje na zimę. Pomogą ciepłe, rozgrzewające potrawy np. zupy. Zasycą Cię ale nie utuczą bo są niskokaloryczne.
      Najgorsze co może być to sięgnąć po słodycze.

      Usuń
  27. Małgosiu, czy masło orzechowe tuczy? Wiem, że ma sporo kalorii, ale wspominałaś kiedyś, że kalorie to nie wszystko, a w takim maśle nie ma w zasadzie węglowodanów tylko zdrowe tłuszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie tuczyło jedzone w nadmiarze. Jeśli ilości są właściwe nie utuczy.

      Usuń
    2. Małgosiu
      Jestem wierną czytelniczka od prawie samego początku
      Powiedz proszę jakie ilości są właściwe i jak często można jeść masło orzechowe?

      Usuń
    3. To zależy od tego jaką masz kaloryczność dzienną, czy jesteś osobą aktywną, czy uczącą się intensywnie.

      Usuń
  28. Wyglądają przepysznie z chęcią bym takie zjadł :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jeśli smakuje tak dobrze jak wygląda to się skuszę na przyrządzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Droga Gosiu! Mam pytanie odnośnie planowania posiłków. Wiele sie od Ciebie nauczylam i wiem jakie posilki kiedy ustawiac ale mam problem odkąd zaczal sie na nowo rok akademicki. Wracam do.domu po 20, mam za sobą obiad w lunchboxie i zdrowe przekasko itp itd. Ale jak wracam jestem glodna zmeczona i mam ochote na jakis comfort food po calym dniu 12h na uczelni. Czym sie o tej porze 'zapchac' ale żeby bylo zdrowo? Mam pomysl (i w sumie ostatnio go stosuje) zeby o tej porze jadac zupe warzywna (typu zupa krem z dyni czy brokulow na wywarze warzywnym). Czy to dobry pomysl? Co innego mozesz doradziv?;) od razu mówię ze pomysl 'salatka' raczej sie nie sprawdzi ;) (nie jestem na redukcji ale obawiam sieze przytyje jezeli bede sie opychac.wieczorami).pozdrawiam, Julka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupa to najlepszy pomysł. Rozgrzewa, syci i jest niskokaloryczna.

      Usuń
    2. Super ;) dzięki! Nawet jak zjem z prazonymi.migdalami i jakas mala kromeczka chleba do tego?;)

      Usuń
  31. Upieklam wczoraj ciasto pod kruszonka wyszło przepyszne malgosiu twoje przepisy są rewelacyjne

    OdpowiedzUsuń
  32. Małgosiu, zrobiłam kotleciki z Twojego przepisu, ale na parze. Wyszły naprawdę smaczne.

    Mam pytanie - czy jaglanka z płatków jaglanych ma podobne wartości odżywcze jak owsianka? Zwykła owsianka zaczyna mnie lekko nudzić a zależy mi na nowych smakach.

    Co sądzisz o kaszy bulgur? Polecasz czy lepiej trzymać się rodzimych kasz?

    Pozdrawiam
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaglanka jest lepsza ponieważ ma właściwości odkwaszające. Kaszę bulgur dla urozmaicenia jak najbardziej tak.

      Usuń
  33. Małgosiu napisz proszę gdzie i jakiej firmy kupujesz błonnik witalny.

    OdpowiedzUsuń
  34. Właśnie siedzę z chorą córka (7,5)-nie miałyśmy pomysłu na śniadanie, a że miałam płatki jaglane bo zamierzam dziś zrobić pulpeciki zrobiłyśmy omleta z dodatkiem płatków namoczonych w odrobinie mleka. Pycha-zjadła cały z 2 jaj.:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Jak się czujesz? Mam nadzieję, ze lepiej!!! Ściskam i życzę zdrówka, bo bez Ciebie tysiące osob nie będą mogły sie odnaleźć w kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Co z bulionem, który pozostanie nam

    OdpowiedzUsuń
  37. Małgosiu bardzo proszę Cię o poradę. Z góry przepraszam że nie do kpńca na temat. Moj 3,5 latek ma przerosnięty 3 migdał. Laryngolog narazie radzi obkurczać kropelkami do moska i robionym syropem. Pediatra zaś radzi usunąć. Spotkałaś sięoże z takim problemem? Ponoć jest jakaś dieta powodująca zmniejszenie migdałka? Bardzo Ci€ pros ę o Twoje zdanie.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to częsty problem. Kłopot z tym że migdał do 5 roku życia odrasta.

      Usuń
    2. Ostatnio czytałam książkę Alkaliczny styl życia i tam jest napisane, że nawet do 7 roku życia nie wolno usuwać migdałków i było tam bardziej opisane co zrobić z tym problemem .Ewa, może warto zajrzeć do tej pozycji

      Usuń
  38. Małgosiu czy można podawać 2 letniemu dziecku ser zrobiony z mleka "prosto od krowy"?

    OdpowiedzUsuń
  39. Gosiu, wspomniałaś parę razy na blogu, że sok marchewkowy pomaga na zaparcia. Siemię, ruch, otręby, probiotyki nic nie dają. Chyba pęknę. Ale chciałam spytać, bo nie mam swojej wyciskarki, czy np. soki jednodniowe firmy Marwit będą ok? Nie wiem co mi się dzieje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, będzie ok.
      Czy pijesz 2 litry wody?
      Jeśli dieta jest wysokobłonnikowa a nie pijesz to odniesiesz odwrotny skutek.

      Usuń
    2. Chyba masz rację z wodą. Tak ciężko mi pić wodę gdy jest zimno. Piłabym tylko herbatę :) Dziękuję Ci za odpowiedź

      Usuń
  40. Czy oliwki czarne lub zielone są tak samo zdrowe jak oliwa? Czy mogę je często dodawać do sałatek ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oliwki nie mają tych samych wartości co oliwa. Oliwa to taka oliwkowa esencja.

      Usuń
    2. Małgosiu
      Uwielbiam Szybkie dania nie wymagające nakładu pracy i czasu. Do takich dań należy z upa jaką kiedyś wynalazlam na któryms z blogów. Chodzi o zupę oliwkowa. Cały słoik Odsączych oliwek na Wodzie lub wywarze z rosołu. Miksujemy i w kilka minut rozgrzewająca i sycaca zupa gotowa. Pytanie polega na tym czy jest to wystarczające jako posiłek czy trzeba coś oprócz tego zjeść by zachować kaloryczność posiłku no i wartości jakich potrzebujemy
      Z góry dziękuję za odpowiedź

      Usuń
  41. Pani Małgosiu,
    prowadzi Pani wspaniałego bloga! Kopalnia wiedzy w temacie zdrowego odżywiania. Pani przepisy są dla mnie zawsze inspiracją do eksperymentowania w kuchni. Dzięki Pani wskazówkom i codziennym ćwiczeniom zrzuciłam ok. 5-6 kg w ciągu dwóch miesięcy (a jeszcze 5 przede mną). Korzystając z okazji chciałabym zapytać o posiłki potreningowe. Zazwyczaj ćwiczę wieczorami, kiedy dzieciaki zasną. Kończę trening czasami o 22 i nie chcę już tak późno jeść i w związku z tym czy w ramach takiego "posiłku" można wypić kakao? Jak często, codziennie?
    Dziękuję za to co Pani robi i życzę samych sukcesów! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak późnej porze sprawdzi się jogurt z granolą lub serek wiejski.

      Usuń
    2. Podpisuje się pod pochwałami. Brawo i dziękuję

      Usuń
    3. Małgosiu
      Dałam wszystkie warzywa do wywaru jak w przepisie i po zmiksowaniu mój wywar miał zielono brązowy kolor. Zrezygnowałam z dodania go do sosu
      Na szczęście miałam zamrożony wywar z rosołu i uratował sytuacje rozmnażając go i ma nim zrobiłam sos. A Zielony wywar użyje do twojej zupy zdrowia. Mój 6letni syn ją uwielbia

      Usuń
    4. Pewnie zrobiłam jakiś banalnie prosty błąd, którego sama nie zauważylam. Masz jakieś sugestie czemu jest zielony? Tak na Przyszłość m

      DZIĘKUJĘ i Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  42. Dałaś mi świetny pomysł na obiad :-)
    Wyglada smakowicie !
    Super blog
    Pyrtunia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  43. czy natkę pietruszki też zblendować z warzywami ?

    OdpowiedzUsuń
  44. Dzisiaj zrobiłam taki obiadek. Wszystko wyszło idealnie. Bardzo dziękuję Gosiu za inspiracje :-) wszystkim bardzo smakowało. .a co najważniejsze dzieciom. Pozdrawiam i życzę miłego weekendu! Dorota

    OdpowiedzUsuń
  45. Przepis fajowy, dla mojej trójki często robię bardzo podobne. Mam tylko jedną wątpliwość dotyczącą tekstu_ mianowicie chodzi o fragment dotyczący efektów złych nawyków dzieci- otyłość ... cukrzyca... zawsze warto wspomnieć o jakiej cukrzycy mowa, bo jak wiadomo 1 to nie 2 a 2 to nie 1 i..... jak wiadomo cukrzyca typu 1 na która chorują dzieci nie ma związku z dietą jaką prowadziły przed zachorowaniem.
    pozdrawiam
    Dominika

    OdpowiedzUsuń
  46. Gosiu potrzebuję pomocy odnośnie rozszerzania diety niemowlaka po 4 miesiącu. Do tej pory myślałam, że kupię kleik ryżowy dodam mleko modyfikowane i jeden dodatkowy posiłek mleczny jest. A tu proszę półki sklepowe aż uginają się od kaszek po 4 miesiącu przykład sinlac polecane przez pediatrę dziecka mojej kuzynki, a dziecko podobno sinlaciem zachwycone (skład: mąka ryżowa 53,8%, mączka chleba świętojańskiego 15%, sacharoza, maltodekstryna, oleje roślinne, węglan wapnia, syrop glukozowy, kwas cytrynowy (regulator kwasowości), fosforan sodu (przeciwutleniacz), witaminy (C, niacyna, E, B1, A, B2, B6, kwas foliowy, kwas pantotenowy, biotyna, D, B12), dwufosforan żelazowy, siarczan cynku, jodek potasu, kultury bakterii Bifidobacterium lactis) czy jeżeli będę podawała zwykły kleik ryżowy z witaminą B1, później włączając owoce (nie smaki owocowe) moje dziecko na tym ucierpi (jak widzę te trzy rodzaje cukru to jestem przerażona) Proszę o poradę
    Ps. Twój blog to naprawdę kawał dobrej roboty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podawaj posiłki jak najbardziej naturalne. Jak kupisz kleik i dodasz mleko modyfikowane będzie ok. To samo z kaszką. Ja osobiście bałam się tych kaszek smakowych choć smaczne, nie powiem i bananowa mi samej smakowała jak kupiłam. Potem dawałam zwykłą kaszkę bezsmakową + owoc np. banan normalny.

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedź i dochodzę do wniosku, że jedzienie dla dzieci to największe pułapki przemysłu spożywczego. To, że cola i baton to sam cukier każdy wie, ale żeby kaszka po 4 miesiącu miała taki skład to jestem przerażona.

      Usuń
  47. Czy mięso mielone wieprzowe na tacce tez jest złe? Na opakowaniu napisane ze skład 100% łopatka ...

    OdpowiedzUsuń
  48. Moja mama robiła takie pulpeciki kiedy byłam jeszcze w przedszkolu i pomimo moich 21 lat nadal zjadam je ze smakiem! :))) Mniam!

    OdpowiedzUsuń
  49. Ten przepis nie jest dobry. On jest GENIALNY. Płatki jaglane zastąpiłam owsianymi i też wyszło super. Rozpowszechniam ten przepis nagminnie :-) Myślałam, że ja mam fajne pomysły na przemycanie zdrowych perełek, ale muszę przyznać, że ten przepis to mistrzostwo.

    OdpowiedzUsuń