poniedziałek, 16 listopada 2015

Pieczona papryka faszerowana paprykowym kaszotto z mięsem, czosnkiem, świeżą kolendrą i serem blue, podana na delikatnym sosie pomidorowym.





























Faszerowane warzywa to coś, co o tej porze roku, oprócz zup, smakuje mi najbardziej. Sycą, rozgrzewają i smakują wybornie. Jeśli chodzi o tego typu dania, możliwości mamy mnóstwo, a granicą jest tylko i wyłącznie nasza wyobraźnia.
Tym razem postawiłam na kaszę jęczmienną perłową, ale przygotowaną na sposób risotto razem z mięsem z indyka i przyprawami. Jeśli kaszę ugotowałabym oddzielnie i pomieszała z podsmażonym mięsem, uzyskałabym inny smak. Pamiętajcie, kluczem do smaku nie są składniki. Kluczem jest sposób przygotowania. Z tych samych produktów można zrobić co najmniej kilka różnych dań. 
Kaszę zeszkliłam na oleju, dodałam zmielone mięso i przyprawy. Podsmażyłam.Wszystko zalałam wodą i udusiłam do miękkości. Co to dało? Smaki fantastycznie się połączyły tworząc zgraną, wyrazistą i lekko pikantną całość. Kropkę nad i postawiła świeża kolendra i ser z niebieską pleśnią. Przepyszne...
Koniecznie wypróbujcie!

To danie jest kolejnym dowodem na to, że kasza może być fajna, ciekawa i może stanowić bazę dań, których normalnie byśmy z kaszą nie powiązali. Kasz w dalszym ciągu jemy za mało. Z niechęcią do kasz spotykam się każdego dnia podczas pracy z moimi klientami. Winę za ten stan rzeczy zrzucam na brak pomysłów, co z nich zrobić. Niestety, w dalszym ciągu kasza kojarzy nam się z tłustym, wieprzowym gulaszem.
A kasze jeść warto, ponieważ są ważnym elementem naszej diety. 
Są źródłem:
* kluczowych, jeśli chodzi o pracę mózgu, układu nerwowego i układu krążenia, witamin z grupy B,
* potrzebnego każdej kobiecie kwasu foliowego, 
* działającego uspokajająco, kojąco i poprawiającego koncentrację magnezu, 
* witaminy E zwanej witaminą młodości,
* regulującego gospodarkę wodną organizmu i pracę nerek potasu (doskonały dla osób borykających się z opuchnięciami),
* antyoksydantów, które chronią nas przed działaniem wolnych rodników,
* żelaza, które dotlenia komórki, wpływa na pracę hormonów, odporność, pracę mięśni, sprawne myślenie.
PS: Pamiętajcie, że wchłanianie żelaza ułatwia obecność witaminy C, dlatego powinniśmy jadać kasze w towarzystwie warzyw bogatych w tę witaminę.
* błonnika, który pęczniejąc w żołądku, daje uczucie sytości oraz działa jak miotełka, oczyszczając przewód pokarmowy z niestrawionych resztek.


Kaloryczność:
Jedna faszerowana papryka 
z dwiema łyżkami passaty ma ok. 290 kcal


Składniki na 4 papryki:
* 4 średnie papryki
* 100 gramów suchej kaszy jęczmiennej perłowej
* 250 gramów drobno zmielonego udźca z indyka 
* 500 ml passaty pomidorowej
* gorąca woda
* sól
* łyżka słodkiej papryki
* szczypta ostrej papryki
* duży ząbek czosnku 
* świeża kolendra 
* łyżka oleju rzepakowego 
* 120 gramów sera z niebieską pleśnią

1. Z papryk usuwamy gniazda nasienne. Na dno naczynia do zapiekania wlewamy passatę pomidorową. Solimy. W naczyniu umieszczamy papryki. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. na 15 minut. 


2. W wysokim garnku, na rozgrzanym oleju szklimy przepłukaną pod bieżącą wodę kaszę. Dodajemy mielone mięso, słodką paprykę, sól i duży rozgnieciony ząbek czosnku. Smażymy, aż mięso zmieni kolor. 
3. Do garnka wlewamy wodę, 2 cm ponad poziom kaszy z mięsem. Przykrywamy pokrywką, dusimy, aż kasza będzie miękka. Jeśli będzie taka potrzeba, dolewamy wody.

4. Wyjmujemy papryki z piekarnika. Napełniamy do połowy farszem. Kładziemy plaster sera blue i łyżkę posiekanej świeżej kolendry. Przykrywamy farszem. Na wierzch kładziemy plaster sera blue.


5. Nafaszerowane papryki wkładamy do piekarnika na 15 minut. 



Podanie:
Na dno naczynia wlewamy trochę passaty.
Kładziemy upieczoną paprykę.
Posypujemy świeżą kolendrą.
Voila!

167 komentarzy:

  1. Idealne na obiadek :)
    Przepraszam, że nie na temat ale układa Pani diete dla osób z wielką niedowagą, dla osób niedożywionych?
    Zanim zamówię dietę i odczekam na nią czas realizacji co trochę pewnie potrwa jak powinnam zwiększyć kaloryczność przez najbliższe dni oraz objętość posiłków skoro 1/4 bułki i poł joggurcika potrafiło mnie nasycić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Piszę takie diety bardzo często.

      Usuń
    2. Widzę że więcej osób ma z tym problem. szkoda że nie ma na blogu przykładowego jadłospisu jak np. dla diety lekkostrawnej.

      Usuń
    3. Na blogu są zalecenia dla diety lekkostrawnej i przykładowy jadłospis także.

      Usuń
    4. Wiem. Chodzi mi o to, że przydałby się przykładowy jadłospis i zalecenia na przytycie, bo widzę że problem ten dotyczy wielu osób.

      Usuń
    5. Aa jadlospisy na necie - dieta lekkostarwna, nawet na blogu Pani Małgosi znajdziesz takie. Stosowałam kiedyś ;-)
      A ja jednak potrzebuję diety wysokoenergetycznej, ponieważ przez własną głupotę sie wychudziłam. Niestety te które są na internecie sa mega duże objętościowo, a ja tyle nie pomieszcze za jednym posiedzeniem przy talerzu. A wpychanie w siebie pustych kalorii, by dostarczyc organizmowi te odpowiednie zapotrzebowanie dla mnie jest tez mega głuptą... Pani Małgosiu, mam badania i jestem zdrowa ale bmi mozno ponizej 15. Zaczynam miec problemy z niskim cisnieniem i czasem skurczami serca i ekg i przeswietlenie ploc nic nie wyskazalo. Czy to nerwica, czy wychudzenie, czy po przeziebieniu czy nie wiem po czym, ale w sytuacjach 'nerwowego serca' tylko dawka czegos jak czakolada uspokaja skolatane serce. Odzwyczailam sie od cukru, od pol roku nie uzywam i nie jem nic slodkiego procz owocow i teraz jem ta czekolade mdli mnie na jezyku od tego smaku, a serce odrazu spokojne.. nie rozumiem tego.

      Usuń
  2. Lubię kaszę, lubię żółtą paprykę, lubię ser z niebieską pleśnią. :) takie połączenie musi być mega pyszne! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Małgosiu :) , mam pytanie nie związane z postem.. jak to jest z mięsem? powinniśmy je jeść czy nie? wiadomo- na pewno nie codzienne. Jest wiele opinii że gnije w jelitach, jest nie zdrowe itp. Faktem jest że wiele ludzi którzy przestają jeść mięso mówią że czują się lepiej? czy może tak być że jedni są przystosowani do diety mięsnej a inni nie? np. dieta paleo- tyle osób ostatnio o niej pisze.. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne jest z czym mięso zestawiasz. Mięso warto jeść ale nie codziennie.

      Usuń
    2. Ostatnie doniesenia mowia ze mieso przetwrzone jest rakotworcze, a czerwone mieso prawdopodobnie rakotworcze. Ja i tak jadam okazjonalnie, tyle co ktos mnie poczestuje. Mowa o czerwonym

      Usuń
    3. Mięso z indyka nie jest mięsem czerwonym. Poza tym mięso którego ja użyłam nie jest przetworzone.
      Ale najważniejsze! Ostatnie badania są niedokładne i kłócą się z zaleceniami. To kolejne sianie zamętu. Przecież mięsa czerwonego nie zaleca się jeść często. I kluczowe jest z czym to mięso jemy. Tego w badaniach nie ma. Czerwone mięso wcale rakotwórcze nie jest.
      Równie dobrze można by napisać że płatki owsiane są szkodliwe bo zawierają fityniany.
      I ja się Ciebie zapytam:
      * jesz te płatki wiadrami?
      * jesz tylko płatki i nic innego?

      To samo z mięsem?
      Ile razy w tygodniu jesz to czerwone mięso?
      Ile razy w ciągu dnia?
      Z czym je zestawiasz?
      etc. pytań mogłabym mnożyć mnóstwo.
      Czy te kwestie są poruszone w tych badaniach. NIE SĄ!.

      Usuń
    4. Dołączę się do pytania. Z czym mięso zestawiać? Np. gulasze, pieczeń.z szynki...pieczone udka kurczaka.

      Usuń
    5. też bym się chciała dopytać- z czym zestawiań mięso aby było zdrowo? mówisz Małgosiu o błonniku - chodzi o warzywa? kasze? jak zestawiać aby było zdrowo? najlepiej jeść 2 - 3 razy w tygodniu? a w jaki inny spoósb uzupełniać białko? oraz czy mówiąc o mięsie mamy na myśli rownież ryby - czy to jest osobna sprawa? przepraszam za ogrom pytań ale gubię się w tym.. i bardzo dziękuję za odpowiedź:) pozdrawiam Cię i dziękuję za tego bloga :)

      Usuń
    6. W swojeh wypowiedzi odnioslam sie do pytania a nie przepisu, takze sprostowuje.
      Osobiscie uwazam ze zywienie sie zgodnie z piramida jest ok. Ale prawda wyglada inaczej niestey, wciaz spozywamy za duzo miesa czerwonego. Miesa w ogole rowniez. Co wiecej, jadlospisy w szkole oparte na miesie czerwonym. Nawet jesli nie ma go w obiedzie to dzieci np.w zerowce zjedza je na sniadanie/podwieczorek. Zachodza po malu drobne i dobre zmiany, ale z miesa zrezygnowac nie potrafimy. Mowie oczywscie na podstawie obserwacji wlasnych.
      Apropos: Przygotowalam kiedys paste z czerwonej fasoli. Tak dobra, ze kolezanki rozpowszechnily dalej, mama rowniez dala przepis kolezance. Maz kolezanki mamy zapytal w wulgarny sposob czy jej odbilo. Do ust oczywoscie nie wzial

      Usuń
    7. Zerknij w przykładowe jadłospisy które publikowałam. Tam znajdziesz odpowiedź.

      Usuń
    8. Anonim z 13:35 - Owszem jest tak jak piszesz, statystyczny Polak je źle. Za dużo mięsa, za dużo ziemniaków, za mało kasz, warzyw, owoców, zdrowych źródeł tłuszczu.
      Efekty jakie są każdy widzi. Plaga cukrzycy, nadciśnienia, nowotworów jelita grubego. Mam dane z pierwszej ręki bo znam i współpracuję z wieloma lekarzami.
      Na szczęście to się zmienia i mamy coraz większą świadomość.

      Usuń
    9. a jak się ma do jedzenia mięsa nie za często np. rosół lub wywary na mięsie? czy też zlaiczamy to do "jedzenia mięsa" ?:)

      Usuń
  4. Super przepis ale czym zastąpić ser blue bo nie lubię pleśniowego?

    OdpowiedzUsuń
  5. Małgosiu często u Ciebie w przepisach pojawia się se blue. Dlaczego akurat taki ser wybierasz?Ma on jakieś specjalne właściwości?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo pasuje smakowo do wszelkich zapiekanek. Zdecydowanie podbija smak.

      Usuń
  6. Małgosiu jakiej firmy kupujesz passate?
    Super przepis! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy mogłabym prosić o artykuł o tak zwanych ,,żabach w brzuchu"? Od kilku lat zmagam się z tym problemem, a niestety znacząco utrudnia mi to życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja tez poprosze taki artykul, niestety mam ten sam problem

      Usuń
  8. Małgosiu mam pytanie odnosnie zapieczonego sera pleslniowego i oscypka w ciaży. Czy mozna te sery w zapiekankach czy jednak zrezygnowac, bo wiem ze swiezych na pewno nie mozna w ciazy, a jak po obrobce termicznej? Z gory dziekuje za odpowiedz. Pozdrawiam.Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz sery z mleka pasteryzowanego. W ciąży nie można mleka niepasteryzowanego.
      Musisz czytać etykiety. W składzie zawsze jest informacja czy użyte mleko jest pasteryzowane czy nie.

      Usuń
  9. Małgosiu, gdzies kiedyś, pod którymś postem w komentarzu napisałaś komus, ze trądzik w wieku dojrzałym może mieć podłoże hormonalne. Niestety nie mogę tego znaleźć, o jakie hormony chodzi. Czy mogłabys przypomnieć. Wymienialaś tam jakies 2 chyba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Na ogół jest za dużo estrogenów w stosunku do progesteronu.
      Jeśli masz długie cykle miesiączkowe to masz odpowiedź.

      Usuń
    2. Dołącze sie do pytania bo chyba mam ten sam problem :( i dodatkowo lekko podniesione androgeny tez miga spowodować trądzik? Jak można to wyregulować - czy odpowiednia dieta zadziała ?

      Usuń
    3. Czy takie problemy hormonalne da się wyregulować samą dietą czy konieczne są leki?

      Usuń
    4. Co w takim przypadku warto jeść a czego należy unikać? W jakich produktach znajduje się progesteron?

      Usuń
    5. jeżeli są nie duże? jak sobie pomóc dietą?

      Usuń
    6. Ja mam niski poziom progesteronu. Na co zwrócić uwagę w diecie? Małgosiu, to temat bliski wielu kobietom, może udałoby się stworzyć na ten temat obszerniejszy post? Chyba, że już taki był, a ja przegapiłam :)

      Usuń
  10. Świetne danie. Tylko cholera jasna nie mam w domu piekarnika :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ten sam problem :)

      Usuń
  11. Chciałabym się zapytać czy pieczona papryka powoduje wzdęcia i jest wskazana na wrażliwe jelita , bo surowa mi nie służy?
    Pozdrawiam
    Wspaniały blog, gratuluję wiedzy i cierpliwego podejścia do czytelników

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieczona jest dozwolona ale musisz ściągnąć skórę.

      Usuń
  12. Nie cierpię pieczonej papryki, ciężko mi ją przełknąć w takiej formie. Zwykle jem ją tylko na surowo, czasem przemycam w sosie do spaghetti. Dla mnie na ciepło po prostu ma już całkiem inny smak. :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swoje smaki. Ja pieczoną uwielbiam.

      Usuń
  13. czy osoba z nietolerancją laktozy może pić każdą maślankę i kefir czy trzeba zwrócić na coś szczególnego uwagę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to na co zwrócić uwagę Małgosiu?

      Usuń
    2. Mając nietolerancję laktozy musisz albo zrezygnować z wszystkich produktów mlecznych oprócz jogurtu ze szczepami bakterii albo zażywać laktazę.

      Usuń
    3. na stronie poradnik zdrowia ekspert z dziedziny dietetyki pisze, że przy nietolerancji laktozy można spożywać napoje fermentowane jogurt, kefir, maślankę... mam mętlik w głowie

      Usuń
    4. Wszystko zależy od składu. Jeśli na opakowaniu jest napisane że "zawiera bakterie mlecznej fermentacji" lub "zawiera żywe kultury bakterii" to nie możesz.
      Jeśli jednak są wyszczególnione szczepy bp. Bifidobacterium, Lactobacillus etc. to tak bo wtedy to co robi w żołądku laktaza której Ty nie masz zrobiły już te bakterie.

      Usuń
    5. Kefir z wyzej wymienionymi bakteriami jest z firmy Bieluch, w Realu go kupuje, w pojemniku jak śmietana. Jedna jedyna firma która ma w kefir ze wyszczególnione bakterie.

      Usuń
    6. dziękuję Małgosiu, rozwiałaś wątpliwości :-) teraz muszę poszukać takiej maślanki lub kefiru, co pewnie łatwe nie będzie... a można spożywać napój kefirowy z grzybka tybetańskiego?

      Usuń
    7. Dziękuję bardzo :-) zostają jeszcze poszukiwania maślanki :-)

      Usuń
  14. Małgosiu ostatnio odatawilam calkowicie gluten i nabial ktore okazuje mi szkodzily.Zauwazylam niesamowita roznice nie mam suchej skóry w ogóle nie choruje a zawsze w tym okresie zapalenie zatok i katar to byla norma...okazuje sie gluten powoduje tzw.nieszczelne jelita a to juz otwarta droga do wielu chorób.... Ja czuje sie bardzo dobrze....i ten styl życia nazywa się dieta paleo i mam pytanie czy slyszalas o tej diecie???i co Ty sadzisz o tym??bo widzę ze coraz więcej osób sie przejonalo jak ja ze jesteśmy tym co jemy😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz w stanie stosować paleo do końca życia i potraktujesz jako Twój nowy sposób odżywiania to tak. Jeśli na chwilę to nie ma sensu.

      Usuń
  15. Witaj Małgosiu! Proszę Ciebie po radę ,ponieważ nie wiem co robić i myśleć a mam nadzieję,że Ty mi dasz jakąś mądrą wskazówkę. Byłam osobą bardzo aktywną - bieganie 3 razy w tygodniu +joga i inne ćwiczenia głównie interwały i starającą się zdrowo odżywiać. To wszystko się zmieniło od kiedy zaszłam w ciążę . Obecnie jest to końcówka siódmego tygodnia a ja śpię dosłownie 24 godziny na dobę,nie mam w ogóle energii, czasami najdzie mnie jakaś jej fala która trwa z godzinę ale po niej padam zmęczona jakbym przebiegła maraton. Moje odżywianie też pozostawia wiele do życzenia - wcześniej np. byłam wielką miłośniczką owsianki na którą teraz nie mogę patrzeć teraz mam wielką ochotę np. na parówki które wcześniej jadłam raz na rok. Mój ginekolog twierdzi,że to wszystko jest normalne ale chciałabym poznać Twoją opinię na ten temat. Czy poddać się temu wszystkiemu i robić to co podpowiada mi organizm czy jakoś próbować z tym wszystkim walczyć? Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To normalne, to minie. Tak samo miałam jak byłam w ciąży z córką.

      Usuń
  16. A ja napiszę nie na temat,ale potrzebuje pocieszenia. Spędziłam weekend u teściów i pozwolono mi ugotować obiad "po mojemu". Zanim jednak doszło do jedzenia teściowa prawie dostała zawału, że wszyscy będą głodni, bo jak można zrobić zupę z czegoś o nazwie soczewica, na dodatek bez zaklepki z mąki i bez śmietany, a już smażenie kurczaka bez panierki na suchej patelni to zbrodnia.
    Oczywiście wszyscy zjedli i byli zadowoleni i wręcz objedzeni, a ja musiałam posłuchać, że to "niesamowite", że zdrowe jedzenie moze być smaczne. Ile mozna wytrzymać bycie dziwakiem i ile czuć się jak zbrodniarz,który glodzi siebie i innych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle się tym nie przejmuj. Każdy ma prawo do swojego życia i postępowania tak jak uważa.
      Ja tak zawsze mówię. Każdy ma prawo gotować po swojemu. Ty gotujesz inaczej i to jest twoja sprawa. Teściowej się to nie podoba. Cóż. Myślę że jakoś to przeżyjesz.
      A zjadła?

      Usuń
    2. Jasne, wzięła nawet dokładkę :-) Tylko co mi z tego chwilowego "zwycięstwa", ona uważa,że torturuje jej synusia, truje nas zielskiem, a przecież mężczyzna potrzebuje schabowego, dlatego ciagle daje nam jakieś mięsa,bigos lub inne rzeczy ociekajace tluszczem. Jeśli się da, to nie biorę,albo przerabiam tak,że jest choć w miarę zdrowo.
      Ale ile to może trwać? Opinię dziwadła zniosę, ale nie chcę jej obrażać tym,ze nie chce jej jedzenia, ani sie kłócić. A do tego wieczna kompromitacja przed innymi z jej strony. Czuję się bezradna.

      Usuń
    3. Podlaczam sie do tego komentarza. Tez sie tak czuje, odkad mieszkam z ciocia, bo zaczelam studia w innym miescie niz rodzinne. Byly komentarze "Jeeeju, ile Ty jesz!" (Duzo warzyw, ktore maja nizsza gestosc kaloryczna) albo "Mnie by sie nie chcialo", podczas gdy ciocia wyciagala z lodowki gotowe danie z Lidla ;) Na poczatku sie przejmowalam. Ale z czasem i ja zobojetnialam, i ciocia sie przyzwyczaila.

      Usuń
    4. Jesteśmy troszkę ponad rok po ślubie. Pod którymś postem sama Małgosiu napisałaś,ze nie od razu Rzym zbudowano, w końcu wychował sie na kuchni mamy. Ale cieszę się z każdego drobnego kroku - że tłuste sosy mu nie smakują, że uwielbia moje koktajle owocowe, coraz częściej sam kupuje ciemne pieczywo (wczesniej ja mialam chleb, a on białe buły bez smaku). Przed chwila mi powiedział,że do tego makaronu (razowego :-) ) dodalby jeszcze groszek dla smaku.
      Ale u teściów je sałatki z majonezem, tłustą kiełbasę i inne wynalazki, a ja na placu boju zostaję sama. Z sojusznikiem byłoby dużo łatwiej po prostu ignorować mniej lub bardziej dosadne słowa krytyki. Ale walczę - wiele kobiet przede mną, w tym Małgosia, pokazało,że można :-)

      Usuń
    5. Pamiętaj że masz prawo jeść inaczej a nikt nie ma prawa Cię za to krytykować.
      Wierz w siebie i nie daj sobie sprawiać przykrości.
      Ja to przerabiałam, wiem jakie to uczucie ale zawsze miałam podniesione czoło.

      Usuń
    6. Mam podobny problem w pracy. Każdy się dziwi i pyta czy mi nie szkoda życia na przygotowywanie lunchboxow. albo otwarcie mówią że jestem głupia, bo dziękuję jeśli ktoś mnie częste słodyczami. Nie potrafią uszanowac faktu, ze ktoś może tego nie chcieć jeść .

      Usuń
    7. Dokładnie tak. I choć masz to podniesione czoło i wiesz,że robisz dobrze to po prostu przykro jest słyszeć ciągłe docinki.
      Ja dzięki Małgosi nauczyłam sie zdrowo i smacznie jeść bez głodzenia się i bez rewolucji dla organizmu, a warto dodać, że przez kilka lat chorowalam na bulimię. Tym bardziej mi przykro słysząc różne komentarze,bo pokonałam potwora, znalazłam właściwą, zdrową drogę i jestem z tego dumna.
      Ale dziewczyny - nie poddajemy się :-) Inwestujemy w swoje zdrowie i zdrowie naszych najbliższych, za kilka lat nikt nie będzie nas już brał za dziwakòw :-)

      Usuń
    8. Dziewczyny jak ja was rozumiem!
      A myślałam że to ja tylko mam problem z tym ze tyle osób mnie tak krytykuje.
      Na szczęście moja mama jest wręcz ze mnie dumna, że tak wszystko szykuje, liczę kalorie i w ogóle tyle cały czas się uczę na temat zdrowego odżywiania.
      Ale rodzice mojego męża? ;/ porostu paranoja. Non stop krytyka. Głupie dogadywanie ze przeginam, że po padam w paranoję, żebym tak mężowi nie liczyła ile i co zje, a po co te kasze te koktajle te granole. Ze facet to potrzebuje tłustego mięsa. Ostatnio jak mąż powiedział ze zastanawiam się nadkursem ze zdrowego odżywiania to w prosto w oczy mnie wysmiali bezczelnie ze juz nie normalna jestem i żebym nie przeginala i skończyła z tym wszystkim ;(
      Ale! Ja się nie dam! Maz mnie wspiera chodzi najedzony i zadowolony a to jest najważniejsze. (Żeby jeszcze tak tylko potrafił zwrócić uwagę rodzicom).
      Nie poddawajcie się dziewczyny! Jesteśmy razem!!! ;)
      Pozdrawiam gorąco ;)

      Usuń
    9. Do Istot_ka:
      po 1) - nie przejmuj się
      po 2) - rób swoje, bo robisz dobrze
      po 3) - jeśli mąż rozumie i zgadza się z tym jak karmisz swoją Rodzinę (w tym też i jego) to podstawa i teściową się nie przejmuj :) Gorzej jak razem ze swoją mamą będzie tworzył wspólny front żywieniowy... :(
      po 4) - wspólnie z mężem ustalcie, co robić z jedzeniem od teściowej. Można pomału brać coraz mniej. Można też trochę to jedzenie przerabiać. My cały czas dostajemy m.in. pieczone kurczaki - po powrocie do domu obieramy je ze skórki i jemy samo białe mięso np. w faszerowanej papryce z kaszą.
      po 5) - wspólnie dacie radę ze wszystkimi przeciwnościami :)

      Ps. piszę jak mąż z 10 letnim stażem :)

      Pozdrawiam,
      Wojtek

      Usuń
    10. Też się podzielę swoimi doświadczeniami, nie małżeńskimi ;) Nie było to dla mnie nigdy problemem, bo nie mam w zwyczaju przejmować się cudzymi "mądrościami", ale wiele osób robi wielce zdziwione miny, gdy dowiaduje się dwóch rzeczy o mnie. Po pierwsze: mieszkam sama, i to od paru ładnych lat. Po drugie: gotuję. Tak, tylko dla siebie, i, jak się okazało, jest to przedmiotem wielkiego zapowietrzenia u niemal wszystkich moich bliższych bądź dalszych znajomych. No bo jak to, studentka, sama mieszka (już samo to dziwne, przecież powinnam się kisić w akademiku albo z pięcioma współlokatorami), i jeszcze chce się jej gotować! Bo IM by się nie chciało. Bo kto będzie potem sprzątać, bo wygodniej zjeść na mieście, bo po co się wysilać, szkoda czasu... A gotowanie w domu wychodzi przecież taniej. Można zrobić dobry obiad na dwa-trzy dni albo można ewentualny nadmiar zamrozić. Jem to na co mam ochotę a nie to, co oferuje mi menu przypadkowej knajpki. No i lubię gotować, tak po prostu, już jako dziecko uwielbiałam się wtrącać do gotowania i pichcenie wychodzi mi dobrze. Zmywać nie lubię, ale przywykłam ;) I czemu dodatkowy talerz i sztućce do mycia mają przesądzać o tym, że dla dwojga opłaca się pichcić, a dla samej siebie już nie? Bo prawda jest taka, że gdybym mieszkała z facetem to nikt by się nie dziwił, że robię domowe posiłki... Taka dziwna mentalność. Ja bym się zapłakała gdybym miała żyć na samych kanapkach, a stołować się poza domem zwyczajnie nie lubię. No i mój kulinarny dryg by się marnował... ;)

      Usuń
    11. Panie Wojtku,
      Dziękuję! Takie wypowiedzi bardzo podnoszą na duchu i dodają sił. Walczę zatem dalej :-)
      P.s. Małgosiu, wczoraj jedliśmy Twoją paprykę i uśmiałam sie w duchu, bo gdy Mąż obserwował proces tworzenia, byl przerażony :-) Natomiast gdy przyszło do jedzenia, najpierw nieufnie żuł pierwszą paprykę, ale drugą to już prawie połknął w całości - tak smakowała :-)
      Dzięki!

      Usuń
  17. Małgosiu czy można tak potraktować kaszę gryczaną niepaloną?

    OdpowiedzUsuń
  18. Czy kasza gryczana pasuje do tego dania. Nie jadam glutenu ani jaglanej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ale kup niepaloną. Możesz też użyć komosy ryżowej.

      Usuń
  19. Gosiu a co myślisz o mleku pasteryzowanym,uht? Juz nie wiem czy można je pić bo ostatnio słyszałam że jest trucizną.Czy mogę podawać je 5 latkowi? Może polecasz jakieś?Będę wdzięczna za odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupuję tzw. świeże mleko. Jest w butelkach, owszem dużo droższe ale w smaku takie jak pamiętam z dzieciństwa. Nie pijemy tego mleka jakoś bardzo dużo więc wolę kupić takie.

      Usuń
  20. Malgosiu, przeszukalam blog w poszukiwaniu czegos na temat grzybicy paznokci rak i nog, w pazdzierniku zeszlego roku w jednym z komentarzy napisalas ze temat ciekawy i zapisujesz do rozwiniecia...czy w takim razie moge prosic o post:)
    dziekuje z gory

    OdpowiedzUsuń
  21. Małgosiu mam pytanie troche z innej beczki ale mam nadzieje ze poradzisz.. Cierpie na wzdęcia, mialam robiony test food detective ktory nie wykazal zadnej nietolerancji. Wzdecia mam nawet po koktajlu z mleka sojowego, truskawek awokado i otrębów.. A przeciez to posilek lekkostrawny. Nie mam pojecia co jesc zeby wkoncu normalnie sie poczuć.. Poradzisz cos jak sobie poradzic z tym problemem? Jakie badania wykonac? Podstawowe badania z krwi juz mialam i bylo wszystko ok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może masz zespół jelita drażliwego. Zrób test na candidę.

      Usuń
    2. Moge miec candide mimo ze zdrowo sie odzywiam? Gdzie mozna wykonac taki test?

      Usuń
    3. O właśnie ja tez bym chciala wiedziec gdzie taki test wykonac?

      Usuń
  22. Małgosiu, co sadzisz o ziemniakach tak bardzo przecież popularnych w polskiej kuchni jako dodatek do wszelkiego rodzaju mies? Lepiej gotowane czy może pieczone? Czy lepiej jak najczesciej zastepowac je kaszami? Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę napisać o ziemniakach bo jest wiele mitów a kluczem jest sposób przygotowania.

      Usuń
  23. Rozumiem, że można zamiast kaszy dodać ryż, co się pytam i tak zrobię z ryżem :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Małgosiu mam pytanie, jak to jest z tym popijaniem po posiłku, można popijac wodą lub zieloną herbatą czy nie powinno się? Proszę o odpowiedź bo czytałam juz wiele sprzecznych opinii, pozdrawiam☺

    OdpowiedzUsuń
  25. Małgosiu czy masz jakiś patent na zapiekanki na diecie bezpiecznej i bezjajecznej? Czy można coś zamiast sera aby uratować takie pyszne dania?

    OdpowiedzUsuń
  26. Co sadzi pani o mace kukurydzianej? Do jakich wypiekow sie nadaje? Do jakich maka jaglana?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mąka kukurydziana sama się nie nadaję, ciasta z niej wypieczone są suche i się kruszą. Można ją połączyć z innymi mąkami. Mąki bezglutenowe najlepiej ze sobą łączyć. Ja piekę kruche, biszkopty, mieszam z jogurtami, chleb z drożdżami, naleśniki, racuchy itp itd, ale zawsze łączę różne mąki.

      Usuń
    2. Dziękuję serdecznie!

      Usuń
  27. Małgosiu czy znasz jakies ksiazki dla faceta ktory sam sobie gotuje i bierze pudło jedzenia do pracy z ktorych mogl bym sie dowiedziec
    jakwlasciwoe komponowac posilki ?
    Co z czym łaczyć a co nie ?
    Cos co pomoglo by poprawic warsztat gotowania od strony zdrowego odzywiania ?
    Nie jestem lajkiem ale czuje ze pptrzebuje edukacji w tych tematach
    Faceci tez Cie czytaja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "mógłbym" piszemy razem. Lajkiem na pewno nie jesteś, tylko laikiem.

      Usuń
  28. Ale mi narobiłaś smaka na paprykę! A kaszotto u mnie obowiązkowe do spróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  29. bardzo się cieszę, że napiszesz o ziemnioflach, już się nie mogę doczekać.
    bardzo je lubię dodawać do zup krem i robić z nich kopytka. jutro będę je robiła z brukselki i ziemniaków, stoją w lodówce biedaki takie i nie chciałabym, żeby się zmarnowały. a papryczki cudne !

    OdpowiedzUsuń
  30. Witaj Małgosiu, ja mam pytanie nie na temat, ale jeśli możesz proszę o pomoc. Wydaje mi się, że umieszczałaś kiedyś przykładowy jadłospis w hashimoto - proszę podaj link do tego jadłospisu, bo nie mogę się doszukać.
    Dziękuję i pozdrawiam,
    Kaśka.

    OdpowiedzUsuń
  31. Gosiu,wiem,że podawałas przykładowy jadłospis dla kobiet w ciąży, a chciałam Cie zapytać jako dietetyka - mam wyrzuty sumienia, że nie mogę jeść tak jak jadłam przed ciążą, odrzuca mnie od wielu rzeczy. Moje menu jest bardzo ograniczone niestety, jem owoce,warzywa mniej - jutro spróbuję zjeść brokuły na kolacje, ale nie wiem jak się będę czuła.
    Martwić się czy lepiej odpuścić i jeść to co organizm toleruje, a jak mdłości miną próbować jeść lepiej?
    I pytanie : czy łososia wędzonego można jeść w ciąży?
    Xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łososia wędzonego tak ale poddanego obróbce czyli np. w makaronie.
      W ciąży smaki się zmieniają. Ale to na szczęście mija.

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź.
      Czekam na to aż będę mogła jeśc normalnie bo nie samym chlebem z masłem kobieta w ciązy żyje. Chciałabym dostarczać dziecku jak najbardziej wartościowych składników,ale ile z tego co ja jem ma dobre składniki..hmmm.. W pierwszej ciązy było tak samo zresztą .

      Usuń
    3. Dlaczego w ciąży można jeść łososia wędzonego a w makaronem nie?

      Usuń
    4. Przeczytaj proszę raz jeszcze moją odpowiedź na pytanie. Czy ja napisałam że w makaronie nie można?

      Usuń
    5. Czyli nie można poddanego obróbce? Nie można gotowac na parze?

      Usuń
    6. Naprawdę ręce opadają jak się czyta niektóre pytania. Czytanie ze zrozumieniem się kłania.

      Usuń
  32. Mniam. Wygląda apetycznie a jeszcze lepiej smakuje. Polecam. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Malgosiu a czy blonnik witalny to to samo co babka plesznik? Gdzie to mozna kupic oprocz sklepow internetowych? Czy ten blonnik pomoze na wzdecia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błonnik witalny może być z babki płesznik, może być np. też z jajowatej.
      Do kupienia w sklepach zielarskich.

      Usuń
    2. a czy babki płesznik oraz tego typu błonnik witalny można stosowac przy jelicie nieszczelnym lub przy problemach z jelitami?

      Usuń
    3. Tak ale musisz go rozmoczyć np. w musie owocowym lub koktajlu. On musi napęcznieć.

      Usuń
    4. bardzo dziękuję za odpowiedź :)

      Usuń
  34. Gosiu od piątku zaczęłam korzystać z Twoich przepisów
    zdrowego odżywiania. Moje zapotrzebowanie kaloryczne wyliczyłam ze wzoru w granicach 1600 kcal. I mam pytanie czy mogę "uszczuplić" trochę menu, ponieważ dla mnie są to duże porcje
    w Twoich przepisach. Połowę jem z apetytem a drugą połowę dania to już z przymusu.
    Czy uda mnie się schudnąć jeżeli zamiast 1600 kcal będę zjadać posiłki po 1300 kcal w ciągu dnia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mając żadnych danych Twoich, czyli kluczowych informacji, odpowiedź nie jest możliwa.

      Usuń
    2. Gosiu czy szłabyś na egzamin na prawo jazdy w SOBOTĘ o 15? Tylko taki termin był dostępny. Boje się, ze bede dlugo czekac i będzie ciemno.

      Usuń
    3. Ja zdawałam właśnie w sobotę ale o 10 rano.

      Usuń
    4. Zapytajcie jeszcze Małgosię czy warto wychodzić za mąż w sobotę o g.15...

      Usuń
    5. Skoro masz taki termin to idź:) nic się nie martw! Ja wczoraj robiłam łuczek po 16.30 i świetnie mi poszło, na miescie też nie jest zle :) a dzisiaj egzamin oblalam.. :( ale się nie poddaje :) nastepny egzamin sobota 28 7.30 :D wszyscy wtedy śpią:D

      Usuń
  35. Małgosiu czy można schudnąć nie licząc kalorii tylko odżywiając się zdrowo i jedząc mniej niż wcześniej?Chciałabym znać Twoje zdanie na ten temat.
    Ja jak liczę kalorie to wpadam w jakąś paranoje. Co ląduje na talerzu od razu przeliczam na cyferki i tym sposobem mój cały dzień kreci się wokół tego co kiedy zjem i ile to będzie miało kalorii...to chyba nie jest zbyt zdrowe dla psychiki?



    pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na początku liczyłam aby się orientować ile zjadłam.

      Usuń
    2. Ja nie liczę i chudnę, ale to tylko dlatego że gotuję kropka w kropkę to co jest w jadłospisach Małgosi (jak miło że ktoś "odwalił" całą robotę za mnie:) :P A przynajmniej trzymałam się ich bardzo rygorystycznie na początku, bo po kilku miesiącach takiego gotowania i jedzenia, to już wiem instynktownie jakie porcje są odpowiednie dla mnie, ale to przyszło z czasem :)

      Usuń
  36. Gosiu mam 63 lata i ważę 61 kg.
    Stosowałam już nie jedną dietę i jakoś mnie się udawało.
    Od dwóch lat niestety kilogramów przybywa.
    Choroby to nadciśnienie, cholesterol wszystko pod kontrolą lekarza.
    Właśnie jestem po śniadaniu.
    Zjadłam 1/2 porcji owsianki i jestem pełna.
    Nigdy nie spożywałam takiej ilości jedzenia.

    OdpowiedzUsuń
  37. Cześć, chciałabym nawiązać do Twojego dawnego postu o poświątecznym detoksie, wybacz że tutaj ale nie wiem czy dostajesz powiadomienia o nowych komentarzach pod starymi wpisami. Przymierzam się do takiego 4-dniowego detoksu tylko mam rozterkę co do przygotowywania posiłków. Ponieważ do pracy wstaję dość wcześnie, najbardziej pasowałoby mi przygotowywać te wszystkie śniadania i przekąski w postaci koktajli, soków, musów czy surówek dzień wcześniej wieczorem. Czy tak przygotowane dania tracą na wartości? Czy muszą być pite na świeżo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz przygotować wcześniej. Oczywiście, najwięcej wartości mają przygotowane na świeżo ale w Twoim przypadku lepiej wcześniej niż wcale.

      Usuń
  38. Gosiu, ja z innej beczki, czy będziesz szczepić swoją córkę na HPV, wiele złego słyszałam o tej szczepionce, a film "zaszczepione dziewczęta" na youtube mówi sam za siebie. Czy coś słyszałaś o tej szczepionce, Twoi znajomi lekarze polecają?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy w życiu. Szczepów HPV jest mnóstwo. Kancerogennych kilkanaście. Jeśli masz któryś z niekancerogennych a zaszczepisz się, może się okazać że za jakiś czas będziesz miała ten kancerogenny. To efekt szczepionki. Tę szczepionkę odradza moja znajoma ginekolog z ogromnym stażem pracy, także na genetyce. te szczepionki powinny być zakazane. Niestety lobby jest ogromne.

      Usuń
    2. Miejmy nadzieje, że inne szczepionki nie mają aż takich skutków i szczepiąc swoje dzieci nie pchamy ich w świat chorób...z miłości i troski o ich dobro.

      Usuń
  39. Droga Gosiu! Chcemy zacząć z mężem korzystać z Twoich przepisów i jadłospisów. Obliczyłam wg Twoich wskazówek dzienne zapotrzebowanie męża 3063 - ma otyłość, BMI 38. Ile kcal powinien spożywać? Chciałabym korzystać z Twoich jadłospisów :-). Są pyszne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te 3063 to ilość jaką powinien jeść aby zachować obecną masę ciała. To jego CPM.
      Powinien jeść 2200-2300 teraz. Po 2 miesiącach niech zejdzie do 2000.

      Usuń
  40. Gosiu mojemu koledze rosną piersi jak kobiecie, jest też otyły czy powinien zrobić jakieś dodatkowe badania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Hormonalne.
      Wyjdzie mu za wysoki poziom estrogenu.

      Usuń
    2. a jakie konkretnie i kto powinien je zlecić?

      Usuń
    3. A ile kolega ma lat? Jeśli jest bardzo otyły to może to być tk.tłuszczowa. A może też mieć za mało testosteronu.

      Usuń
    4. Tkanka tłuszczowa produkuje estrogen. Otyłość to wielka estrogenowa fabryka. Skutek to za mało testosteronu a za dużo estrogenu u Panów. Efekt - męskie piersi. W USA to powszechny problem. Powszechne są także operacje zmniejszenia męskich biustów.

      Usuń
  41. Witam!
    Czytam blog od jakiegoś czasu ale dopiero teraz odważyłam sie odezwać 😊
    Pisze z takim pytaniem. W czerwcu wykryto u mnie Hashimoto i nietolerancje glutenu,mleka krowiego i orzechów brazylijskich (ale dość slaby stopien). Kazano odstawić te produkty i tak zrobiłam. Teraz leci 5miesiac na diecie bg i bm a ja nie wiem co dalej? Na zawsze zostac na tej diecie? Wprowadzić jakiś ser/twarog?
    Dodam ze ogólnie czuje sie lepiej na takiej diecie ale nie chce sobie zrobić krzywdy. Nie chce by kiedys okazało sie ze juz nigdy nie mogę czegos zjeść bo za bardzo odzwyczaiłam organizm.. mam 17lat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mając stwierdzone nietolerancje alergeny odstawiamy na 9-12 miesięcy. Potem można zrobić prowokację i ponownie przebadać się. Być może nietolerancja ustąpi (w wyniku regeneracji kosmków jelitowych) ale dzieje się tak rzadko.

      Usuń
    2. Czyli jak rozumiem nie będę mogla spożywać pokarmów z glutenem/mlekiem juz nigdy? Czy może np być tak ze nie będę pila mleka,jogurtów ale ser od czasu do czasu będę mogla zjeść? Czy lepiej nic?

      Usuń
    3. Pamiętaj że hashimoto to choroba autoimmunologiczna.

      Usuń
  42. 1. Czy kasza jęczmienna jest na tyle wartościowa że można ją jeść codziennie? Zazwyczaj stosuję wiejską bądź pęczak.
    2. Może się to wydać śmieszne, ale mam taki dylemat: otóż ogólnie jedyną słodkością jaką jem jest gorzka czekolada. Teraz jednak zbliża się adwent czyli kalendarze z czekoladkami. Czy dodatek takiej jednej małej czekoladki codziennie do śniadania (w ramach bilansu) może jakoś przyczynić się do ponownej chęci na cukier?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1 - codziennie nie. Dieta musi być urozmaicona. Warto jeść różne kasze.
      2 - owszem ;)

      Usuń
  43. Gosiu, czy możesz zerknąć na moje pytanie pod postem na przywrócenie miesiączki ? Bardzo proszę Cię o radę, nie wiem czy widziałaś mój wczorajszy wywód (ostatni komentarz w tamtym poście ) , jeśli nie możesz odpowiedzieć, to przepraszam ,że zawracam Ci głowę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  44. Gosiu właśnie zamówiłam u Ciebie dietę ( już po wycenie ) rozumiem, że teraz czekam na mejla od Ciebie na dane do przelewu , robię przelew i później czekam na mejla z dietą ? Cz w trakcie diety mogę konsultować z Tobą pewne kwestie ? Czy dodatkowe pytania wymagają dodatkowej opłaty ? Pozdrawiam gorąca ;-) Napisałam z adres: justyna_glozak@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli za dodatkowa opłata? I na ile dni ta dieta?

      Usuń
    2. Źle mnie zrozumiałaś ;)
      Czekasz na dane do płatności - TAK.
      Czy dodatkowe pytania wymagają opłaty - NIE
      Czy możesz pytać bez ograniczeń jeśli nasuną Ci się jakieś pytania - TAK
      Dieta jest na 28 dni

      Usuń
  45. Mam problem proszę poradź.U mnie i córki wykryto Hasi a dziś syn podał wynik TSH-4,31.Więc załamka.Zrobiłam test FD i wyszła słaba nietolerancja na pszenicę,kukurydzę,mix strączkowych.Większe to mleko,pełne jaja,orzeszki ziemne,drożdże. Mam pytania
    1.Czy u mojego dorosłego syna też może być hasi czy tylko NT(jako dziecko był na diecie bz i bl)
    2.Jeśli w moich testach nie stwierdzono nietolerancji na gluten czy mimo to wykluczyć z diety.
    3.Czy przy takiej ilości nietolerancji jak u mnie jest możliwe ułożenie diety i jaki okres oczekiwania u Ciebie?
    4.I jaki chleb mam jeść?Jeśli w chlebie bz jest skrobia kukurydziana i drożdże?A w proszku do pieczenia bz jest pszenica to chleb upiec na sodzie ?

    Dziękuję z góry za drogocenne wskazówki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1 - to pytanie do endokrynologa
      2 - nie ma potrzeby
      3 - tak. Wysyłasz formularz i ok. 3-4 tygodni czekasz na wycenę. Dostajesz wycenę i za 1-3 dni masz dietę.
      4- są proszki do pieczenia bezglutenowe. Pieczesz na zakwasie, bez drożdży. Na blogu masz przepis na chleb bezglutenowy na zakwasie.

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo

      Usuń
  46. Bardzo dziękuję;-)

    OdpowiedzUsuń
  47. Pani Małgosiu ,codziennie ćwiczę wieczorami , od około 19:30 do 20 :30. Co powinnam zjeść po takim treningu jeśli spać chodzę o 23 ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zakładce Trochę Zdrowia jest post o posiłkach przed i po treningu i tam omawiam ten temat i podaję konkretne przykłady posiłków.

      Usuń
  48. Jeśli jestem na redukcji i jem 1800 kcal, ćwicząc 5 razy w tygodniu , to mogę jeść węglowodany składające się w 25% z owoców i 20% warzyw , a reszta to ziarna i mleko ?

    OdpowiedzUsuń
  49. Hej Gosiu
    Nie przepadam za Koleandra, Pietruszka moze ja zastapic?
    Dziekuje i pozdrawiam serdecznie
    Mariola

    OdpowiedzUsuń
  50. Czy farsz można przygotować dzień wcześniej? Dzięki z góry za odpowiedź. Marta

    OdpowiedzUsuń
  51. Robiłam w weekend. Chciałam spróbować czegos nowego, chociaż rewelacji się nie spodziewałam. Wyszło przepyszne danie, zakochałam się! :) Gosiu, genialny przepis :-)

    OdpowiedzUsuń
  52. Małgosiu co można dac zamiast kolendry?Nigdzie jej nie dostalam

    OdpowiedzUsuń
  53. Zrobiłam to danie i wyszło przepyszne!

    OdpowiedzUsuń
  54. mmm pycha! zrobiłam bez mięsa:) i z bazylią:)SUPER! ale boję się patrzeć co ta passata ma środku ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Jedno z naszych ulubionych dań :) Wcześniej robiłam z kaszą a dziś z ryżem i mięskiem mielonym. Naprawdę mega smaczne i sycące.

    OdpowiedzUsuń
  56. Oj Gosia. Faszerowana papryka byla w moich planach na przyszly tydzien.
    Uwielbiam, tylko ja robie bez sera plesnowego i dodaje passate to miesa z kasza/ lub ryzem i tak faszeruje papryki
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  57. Przepyszne i szybkie danie :) Idealne dla dbających o linię :)

    OdpowiedzUsuń