środa, 30 grudnia 2015

Majonez home made, czyli wiem co jem i wiem, że mega zdrowe!



Jutro Sylwester i to jest bardzo dobra pora, aby powiedzieć parę słów o majonezie.
Dlaczego dobra? Bo majonez plus skoczna impreza, na której spalamy setki kalorii, to dobre połączenie. Majonez okrył się złą sławą i to już od dłuższego czasu. Bo kaloryczny, bo tłusty, bo tuczy i w ogóle ...... samo zło. Jak nie będziesz się go bała jak diabeł święconej wody, będziesz wyglądała jak pączek w maśle. Ot, taki ma PR.
Ile w tym prawdy?
Jeśli miałabym oceniać majonezy sklepowe, to raczej nic dobrego nie mogłabym o nich powiedzieć.
Niektóre są smaczne, ale z prawdziwym majonezem wspólną mają tylko nazwę. 
3% żółtek to najwyższa wartość jaką znalazłam i bardziej obstawiam tu żółtka w proszku niż prawdziwe. Oleju też nie spodziewam się najwyższych lotów. Przemysł rządzi się swoimi prawami. Liczy się cena.
Domowy majonez to co innego i tu jak ze wszystkim, co włożysz to dostaniesz. Jakość składników równa się jakość produktu. Ja robię majonez na bazie oliwy z oliwek extra virgin, żółtek z jajek  (w przeliczeniu na ilość oliwy, daję sporo) oraz przypraw. Kluczowe są jednak jajka i oliwa. 
Oliwa extra virgin to oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia, najlepsza. Ma lekko zielonkawy kolor i najniższą kwasowość. Aby podzieliła się z nami tym, co ma najlepsze, musi być spożywana na zimno. Doskonale nadaje się do pesto, sałatkowych dressingów i majonezu. Jest źródłem polifenoli i witaminy E czyli silnych przeciwutleniaczy, oraz NNKT czyli niezbędnych, nienasyconych kwasów tłuszczowych które:
    * są jedynym źródłem kwasu linolenowego (wchodzi w skład Omega 3), który odgrywa kluczową rolę w budowie, wzroście i regeneracji skóry i paznokci. To dlatego objawem braku tłuszczu jest suchość i łuszczenie się skóry oraz kruchość paznokci.Ponadto z kwasu linolenowego powstaje kwas arachidonowy (w wątrobie), który wraz z białkiem jest budulcem błon komórkowych
    * mają kolosalne znaczenia dla układu krążenia. Obniżają poziom cholesterolu we krwi, zapobiegają nadciśnieniu tętniczemu regulując nadmierną kurczliwości naczyń krwionośnych, oraz zapobiegają tworzeniu się zakrzepów przez hamowanie agregacji płytek krwi.
Oczywiście użycie oliwy z oliwek nie jest przymusem. W niczym nie ustępuje jej nasz polski olej rzepakowy, ale nierafinowany. Będzie miał równie zielony kolor i mętną konsystencję. Majonez z olejem rzepakowym będzie miał delikatniejszy smak. Do majonezu możecie użyć także oleju z pestek winogron, migdałowego, czy jaki Wam tam wpadnie w ręce. Podstawowa zasada - ma być nierafinowany. Rafinowane są do smażenia, pieczenia i wszelkich akcji na ciepło.
No i jajka. Są źródłem witaminy E, witaminy D, wszystkich ośmiu aminokwasów egzogennych, cynku, magnezu i wielu innych. Szczęśliwa kura to dobre jajko i szczęśliwy konsument ;) Możecie się śmiać, ale coś w tym jest ;).

Porównajcie kolor mojego majonezu i majonezu sklepowego.



Majonez jest zdrowy?

Tak, ale tylko wtedy, kiedy użyjesz składników najwyższej jakości. Masz wątpliwości, przeczytaj raz jeszcze to, co napisałam powyżej.

Jest kaloryczny?

Tak, i nie da się tego ukryć. Kaloryczność majonezu bierze się z kaloryczności oliwy z tą różnicą, że łyżką oliwy skropisz nawet dużą ilość sałatki, ale chcąc pomieszać tę samą sałatkę z gęstym majonezem, musisz użyć ze trzech łyżek. Więc uważaj. To nie jest jogurt, który możesz jeść łyżkami bez opamiętania. Tak samo jak nie je się oliwy łyżkami, tak nie je się łyżkami majonezu.

Do czego się nadaje?

Majonez ma postawić kropka nad "i". Nie może dominować, nie może być bazą.
Świetnie podkreśli smak małych kanapeczek, tartinek, jajek.

Czy można go długo przechowywać?

Nie, dlatego podaję Wam przepis na małą miseczkę majonezu. Możecie tę ilość podzielić jeszcze na pół i uzyskać jeszcze mniej.
Gotowy może postać w lodówce maksymalnie do 3 dni, ale ja jak potrzebuję, zawsze robię na świeżo.


Składniki:
* 100 ml oliwy z oliwek
* 2 żółtka
* płaska łyżeczka musztardy sarepskiej 
* 10 ml octu winnego z białego wina
* sól
* pieprz 



1. Jajka sparzamy we wrzątku.
2. Żółtka i olej umieszczamy w naczyniu. Blendujemy na gładką masę. 
3. Cały czas blendując dodajemy musztardę i ocet.
4. Majonez doprawiamy solą i szczyptą pieprzu. 
Ja dodaję jeszcze 2-3 krople octu balsamicznego, bo lubię jak majonez jest wyrazisty w smaku.  


54 komentarze:

  1. Witam
    Małgosiu mogłabyś napisać coś na temat podwyższonej kreatyninie w moczu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyczyn może być dużo i kluczowe jest o ile poziom jest podwyższony, jakie są inne wyniki, jaki jest tryb życia, dieta etc. Wyniki musi zobaczyć lekarz.

      Usuń
  2. Gosiu czy w ciazy mozna jesc majonez? Ja ostatnio jadlam Kielecki- na razie najlepszy jaki widzialam na rynku. Ale martwia mnie surowe zoltka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można. Jajka sparzasz. Nie martw się. A jeśli się obawiasz możesz je ubić w kąpieli wodnej.

      Usuń
    2. Dziekuje :)

      Usuń
  3. Zaraz zabieram sie do przygotowania, jutro zaserwuje swoim gosciom pyszne zdrowe kanapeczki a Ty Malgosiu jakie masz plany Sylwestrowe? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Identyczne jak w ubiegłym roku. Idę na wielki bal.

      Usuń
    2. A jaką kreację ubierasz? :)

      Usuń
  4. Witaj :) uwielbiam takie posty :) Ja używam majonezu kieleckiego bo nie mam niestety blendera :( skład ma taki wydaje mnie się że nie najgorszy :) olej rzepakowy rafinowany, musztarda (woda, ocet, gorczyca, cukier, sól, przyprawy), woda, żółtka jaj kurzych (7,0%).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie trzeba mieć blendera, aby zrobić majonez. Wystarczy zwykły mikser, tylko trzeba lać oliwę do żółtek malutkim strumieniem. Za komuny majonez robiłam pod okiem mamy drewnianą pałką do ciasta w misce. I tez wychodził. Pozdrawiam

      Usuń
  5. Gosiu jestem na Twojen diecie i pozwolilam sobie cos z Toba skonsultowac i wyslalam mejla na adres z diety jaka otrzymalam
    Mejla wyslalam 27.12. Bede wdzieczna za odpowiedz. Napisalam z adresu justyna_glozak@interia.eu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyna i ja Ci na tego maila odpowiedziałam w poniedziałek 28 grudnia.

      Usuń
    2. Gosiu przepraszam Cię w takim razie, ale nie wiem co się dzieje z moją pocztą że nie widzę Twojej odpowiedzi... muszę zgłosić się do jakiegoś informatyka ;-) W takim razie bardzo dziękuję i Wszystkiego dobrego w Nowym Roku !!1

      Usuń
    3. Może trzeba poszukać w folderze SPAM (po angielsku: junk mail). Pozdrawiam, Aga

      Usuń
  6. Małgosiu a jeśli zrobi się zupke krem z marchwi to będzie ona miała tak samo dużo witamin jak taka surowa? i czy taki krem śmiało można jeść przez 2-3 dni czy należy zjeść od razu po ugotowaniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie 2-3 dni tak. Świeża marchew jest inaczej matabolizowana z uwagi na "surowy" błonnik tzn. nierozmiękczony.

      Usuń
  7. Witam, jestem mamą bliźniaków chłopca i dziewczynki. Dzieci mają dwa latka. Niestety już zdążyły wiele razy zachorować i był problem z wyleczeniem. Za radą pewnej Pani doktor zrobiłam im wyniki z żywej kropli krwi. Wyniki wyszły niestety nie najlepsze ponieważ dzieci jedzą za dużo słodyczy i nabiału. Mamy ograniczyć do minimum te dwie kwestie. Czy mogłaby Pani podać jakieś przykładowe dania na Śniadanko, bo teraz jesteśmy zwolennikami Pani owsianki na mleku z kakao i jakieś dania na drugą przekąskę i kolacje bo chciałabym im urozmaicać jedzonko. Dzieci nie mają problemów z owocami. Z góry dziękuję i pozdrawiam Ania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry temat na post ;)
      Tak na szynko: jedno jajko + banan+ 3 łyżki płatków owsianych. Banana zblendować z jajkiem, dodać płatki. Odstawić aby napęczniały. Usmażyć na oleju np. kokosowym.

      Usuń
  8. na koniec blendowania proponuję dodać ok. 2 łyżek wrzątku i będzie miał jasny kolor, co sądzisz o tym Małgosiu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znałam tego sposobu. Dziękuję, muszę wypróbować ;)

      Usuń
  9. Od niedawna zaczęłam stosować Pani jadłospisy, ale zastanawiam się czy przy ilości mojego wysiłku fizycznego kalorycznośc nie jest za mała?
    Ważę 62kg, 165cm, 15 lat, codziennie 6 razy w tygodniu ok 1h treningu i 2/3 h lekcje tańca, dosyć intensywne. Powinnam zwiększyć kaloryczność czy tyle wystarczy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za pomoc

      Usuń
    2. o, zapomniałam wspomnieć że chciałabym schudnąć, czy nadal mam podwyższać kaloryczność?

      Usuń
  10. Surowe zoltka odpadaja

    OdpowiedzUsuń
  11. Małgosiu, troszkę nie na temat. Przeczytałam ostatnio że na śniadanie o wiele lepiej jest białkowo-tłuszczowy posiłek niz węglowodanowy. Od dłuższego czasu na śniadanie jem owsiankę z dodatkami, a na kolację głównie białko. Czy jeśli chcę utrzymać wagę i popracować nad ciałem to powinnam zmienić kolejność? Przyznam, że nie wyobrażam sobie śniadania na zimno i "na słono"..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy dla kogo. Ja jestem przeciwna stawianiu wszystkich pod jedną kreską.
      Wszystko zależy od trybu pracy, od tego jak wygląda poranek. Dla jednego lepsze będą śniadania z węglowodanami, a dla innego białkowo - tłuszczowe.

      Usuń
    2. Gosiu, przede wszystkim gratuluje bloga. Kawal dobrej roboty! A pytanie mam odnosnie sniadan. Z tego co czytalam we wczesniejszych postach pisalas ze sniadania powinny byc weglowodanowe gdyz mozg zywi sie jedynie glukoza. Gdy jej nie dostarczymy glukoza zostanie zsyntetyzowana z glikogenu w miesniach. Jak to jest w takim razie w przypadku sniadan bialkowo tluszczowych? Nie ma glukozy wiec skad bedzie czerpana energia dla mozgu? Bron Boze nie czepiam sie chce tylko zrozumiec na czym polega proces i czy wspomnienie o sniadaniach b-tl wynika z poszetzenia wiedzy, z jakis nowych badan czy moze zawsze uwazalas ze sa dobre?

      Usuń
    3. To zależy od osoby i jej trybu pracy. Od tego czy dana osoba chce schudnąć, czy jest na coś chora etc. Ja obserwując moich klientów widzę kiedy pewne rozwiązania są lepsze i dla kogo.
      Dla osoby zdrowej, o prawidłowej masie ciała śniadanie powinno zawierać i białko i tłuszcz i węgle.

      Usuń
    4. A moglabys napisac jakie powinna jesc sniadanie osoba ktora chce schudnac i ma hashimoto?

      Usuń
  12. Ile ma kalori łyzka takiego majonezu?

    OdpowiedzUsuń
  13. Gosiu jak ubić żółtka do majonezu w kąpieli wodnej do jakiej temperatury - boję się salmonelli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz mieć metalową miseczkę.
      W garnku zagotowujesz wodę, gaz zmniejszasz do absolutnego minimum. Do miseczki wkładasz żółtka i ubijasz zwykłą trzepaczką. Zakładasz rękawicę kuchenną, kładziesz miseczkę nad parą ale jeszcze nie na garnku. Cały czas ubijasz. Kładziesz miseczkę na garnku i ubijasz 2 minuty. Możesz dolać łyżkę oleju do żółtek.

      Usuń
    2. Salmonella jest na skorupce jajka ,więc po sparzeniu niema się czego bać :-)

      Usuń
  14. Ja mam pytanie a propo po świątecznego detoksu. Czy jako zupę można wypić twój barszcz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Możesz go sobie popijać na ciepło jak Cię głód złapie.

      Usuń
  15. Hm...Kiedy to ja kupiłam majonez? Nie pamiętam.Dzięki Tobie Małgosiu wiele się w mojej kuchni zmieniło i zmiany nie były mega drastyczne dla rodziny. Co ciekawe? Z chęcią kosztują nowych potraw.Na świątecznym stole obok łososia stał Twój sos z kolorowym pieprzem ( robię go dosyć często, bo bardzo nam smakuje) Hitem tegorocznych świąt był pęczak z suszonymi grzybami (ja robię bez kolendry- nie przepadam za jej smakiem) REWELACJA!Nawet mojej mamie smakował i zgarnęłam za to pochwałę. Bardzo dziękuję za wszystkie inspiracje i czekam na kolejne! Gienia

    OdpowiedzUsuń
  16. Gosiu!Super, ze napisalas o majonezie, kiedy ja kilka dni temu wyslalam Ci w tej kwestii maila :) Dzieki wielkie :) Pozdrawiam. Gosia Grzelak

    OdpowiedzUsuń
  17. O rany, od tak dawna nie kupowałam majonezu, bo niezdrowo. A tu takie wieści. Pędzę robić, jeszcze zdążę przed sylwestrowym szałem. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. No to jeszcze poproszę musztarda home made do kompletu:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ile można przechowywać taki majonez? :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dlaczego słabo się przechowuje?
    Te sklepowe można przechowywać do 2 tygodni po otwarciu. Ja sama jak robię, to przechowuję do 2 tygodni. W koncu olej odcina dostęp powietrza co znacznie spowalnia psucie, tak jak w przypadku pesto czy suszonych pomidorów w oleju.

    OdpowiedzUsuń
  21. Powiem szczerze bardzo mocno da się odczuć kolokwialną różnicę. Razem z żoną jadamy domowej roboty i powiem szczerze człowiek na początku doznaje szoku, potem da się przyzwyczaić. wypas owiec Ale czasami kupujemy zwykły taki z hipermarketu. Przydatność tego majonezu to kwestia sporna, jak to mówią temat rzeka. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Sorki ale czasami sie zastanawiam czy Ty te swoje przepisy naprawde z zycia bierzesz bo nie wiem jak Ci wychodzi majonez jak od razu zoltka z oliwa mieszasz...to nie ma racji bytu...olej sie podobno wlewa cienkim strumyczkiem. Poszlam krok w krok za Twoim przepisem ale po tym jak moj pseudo majonez wcale nie gestnial, zaczelam czytac o tym jak sie go robi

    OdpowiedzUsuń
  23. Małgosiu osoby z celiakią też mogą taki majonez

    OdpowiedzUsuń
  24. A jak zrobic majonez dla kandydowcow? Czy jeśli zamienię ocet na sok z cytryny w tej samej proporcji i nie dodam musztardy to wyjdzie? Próbował ktoś taki zrobić? A może znacie przepis na majonez bez octu i cukru dla walczących z grzybicą? Znalazłam jeden przepis w sieci, ale nie wyszedł i był okropnie kwaśny...Pozdrawiam wszystkich czytających tego inspirującego bloga :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy Candidzie możesz normalny majonez ale małe ilości. I raz na jakiś czas.

      Usuń