piątek, 4 marca 2016

Tajsko przyprawiona zupa krem z marchewki, selera i sezamu! Wegańska i wegetariańska.
























Jeśli lubicie kuchnię indyjską, pokochacie tę zupę. Kumin, imbir, trawa cytrynowa, olej sezamowy i ziarna sezamu, to sekret smaku tej zupy.
Wyrazistość i ostrość przypraw tonowana jest przez słodycz marchewki i delikatność mleczka kokosowego. Seler dodaje wyrazistość, ale bez podkręcania pikanterii. Sezam natomiast łączy te smaki i stawia kropkę nad "i".
Ja tę zupę serwuję jako przystawkę wtedy, kiedy zapraszam gości na ucztę w stylu tajsko - indyjskim. Jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Lubią ją także moje dzieci więc spokojnie możecie podać swoim.
Jak pewnie zauważyliście, ostatnio tajskie przyprawy pojawiają się na blogu coraz częściej i ta tendencja się utrzyma, bo bezapelacyjnie zakochałam się w tych smakach.
Zaopatrzcie się więc w zapas curry, kuminu (kminu rzymskiego), imbiru, trawy cytrynowej, sosu sojowego, oleju sezamowego i mleczka kokosowego. Z pewnością się przydadzą.

Kaloryczność:
Porcja 300 ml zupy ma ok.  150 kcal  


Składniki na 4 osoby:
* 4 duże marchewki
* jeden duży seler
* 4 łyżki oleju sezamowego
* czubata łyżka trawy cytrynowej mielonej
* łyżka kuminu (kminu rzymskiego)
* płaska łyżeczka imbiru
* 150 gramów ziaren sezamu
* sól 
* 1 - 1,5 litra wody  (w zależności od wielkości warzyw)
* 200 ml mleka kokosowego, gęstego z puszki

1. Warzywa myjemy, obieramy ze skórki.
2. Na oleju sezamowym podsmażamy pokrojoną w talarki marchew i pokrojonego w grubszą kostkę selera. Sypiemy kumin, imbir i trawę cytrynową. Chwilę zesmażamy z warzywami, aby "podbić" aromat przypraw. Całość zalewamy wodą i gotujemy aż warzywa zmiękną.
3. Na suchej, rozgrzanej patelni, cały czas mieszając przez ok. 1-2 minuty podsmażamy sezam.
UWAGA! Nie może ściemnieć bo będzie gorzki. Podsmażony sezam sypiemy do garnka z zupą, zostawiając trochę do dekoracji. Całość blendujemy na gładziutką, kremową masę.
4. Końcowy etap to wymieszanie zupy z mlekiem kokosowym. Jeśli zupa jest za gęsta dolewamy przegotowanej wody.

























70 komentarzy:

  1. Małgosiu od pewnego czasu rano krwawię z nosa czy możesz mi podpowiedzieć jak temu zaradzić i co to może oznaczać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyczyn może być bardzo dużo. Koniecznie do lekarza. Nie lekceważ tego.

      Usuń
  2. Świetny pomysł na smaczną zupkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już patrząc na same składnii czuje rozgrzewającą moc i smaki tajlandi które pamiętam z podróży poślubnej. Robię jutro :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy zamiast prazyc i mielic sezam, można od razu użyć tahiny? I jeśli trawę cytrynowa uzywam w całości to moge ja po prostu potluc, wrzucić do zupy i potem wyciągnąć? Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, można użyć tahiny.
      Jeśli chcesz użyć całej trawy cytrynowej to przesmażasz ją z warzywami, gotujesz w zupie i przed blendowaniem wyciągasz.

      Usuń
  5. Gosiu, a czy olej musi koniecznie być sezamowy? A drugie pytanie niezwiązane z tematem postu: co myślisz o burgerach roślinnych? Takich, jakie oferuje np. Krowarzywa. http://krowarzywa.pl/ Jadłam ostatnio i strasznie mi posmakował. Tylko zastanawiam się, czy to jest zdrowe, bo jakby nie patrzeć to burger.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sezamowy podkręca tu smak. Możesz jednak użyć kokosowego.

      Usuń
  6. Witam, Małgosiu poruszysz temat nawracających problemów z układem moczowym, co jeść aby uniknąć problemów?

    OdpowiedzUsuń
  7. Gosiu czy można czymś zastąpić trawę cytrynową?
    A duży seler to tak mniej więcej ile wagowo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastępując przyprawy uzyskamy już inną zupę. Możesz ewentualnie zastąpić ją sokiem z całej limonki.

      Usuń
  8. Czy insulinooporni - z uwagi na gotowaną marchew - mogą raczyć się taką zupą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kluczem jest tu ładunek glikemiczny. Małą ilość tak.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź:)

      Usuń
  9. Gośka, staramy się z mężęm o małe bobo. Oboje postanowiliśmy, że będziemy stosować tabletki przygotowujące Nasz organizm do poczęcia maluszka. Myślisz, że tabletki z Solgar, witaminy i minerały prenatalne (dla kobiety) będą dobrym wyborem, czy polecasz coś innego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim zanim zaczniesz coś stosować to polecam badania krwi. Poziom D3, B12, żelaza także ferryny, podstawową morfologię, kortyzol.

      Usuń
  10. Gosiu, a czy byś mogła poruszyć temat zarwanych nocek (mam tu głównie na myśli chore dziecko, a przecież następnego dnia w pracy człowiek musi być jak nowy :)), oczywiście na drugi dzień niekończące się ilości kawy i cukrowych przekąsek. Czy masz może jakiś pomysł, na to jak dodać sobie energii bez utraty zdrowia?

    OdpowiedzUsuń
  11. Gocha, a czy Ty kobieto znasz jakis sposob na zakwasy? POMOCY :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Zakwasy" to mikrouszkodzenia mięśni. Muszą się odbudować. Polecam białko :). Trzeba przeczekać. Kiedyś, w podstawówce uczono, że ból, to efekt powstawania kwasu mlekowego. Ta teoria nie miala podstaw i została obalona.... Tylko potoczna nazwa "zakwasy" pozostała.

      Usuń
    2. Odkwasić się kaszą jaglaną...
      ;)))))

      Usuń
  12. Małgosiu, polecałaś kiedyś sklep internetowy z ekologicznymi produktami - nie mogę znaleźć tej informacji. Mogłabyś przypomnieć nazwę lub adres internetowy sklepu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponawiam prośbę...

      Usuń
    2. Eko zakupy albo Bioska:)

      Usuń
    3. Dziękuję:)

      Usuń
  13. Witaj Małgosiu, przeczytałam twój blog od deski do deski i jestem pod wrażeniem,jednak nurtuje mnie pewna kwestia.Piszesz ,że jak się odchudzałaś najpierw byłaś na diecie 1800 potem przeszłaś na 1500,a co jak ja zaczęłam od 1500,czy jedząc przez pół roku tyle samo kalorii nie stanie się tak,że organizm się przyzwyczai do tego i przestanie chudnąć? Co wtedy robić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz teraz zwiększać kaloryczność systematycznie. Powoli. Dodając po 100 kcal co dwa tygodnie.
      Jest jednak jedna istotna kwestia, a mianowicie dieta jaką stosowałaś. Czy nie rozwaliłaś nią sobie metabolizmu bo była kilkuskładnikowa, niedoborowa etc.

      Usuń
  14. czy moge ta zupą zastapić pieczone warzywa na kolację?

    OdpowiedzUsuń
  15. sorry ja z innym tematem, popijam w ciągu dnia dużo ziołowych herbatek ale kazda jest inna np skrzyp z pokrzywą, rumianek z miętą, czystek, morwa biała,verdin fix, piję jadną po drugiej z małymi odstępami. Czy takie mieszanie może mi zaszkodzic? Czasami wieczorem robię sobie dzbanek z różnych herbat, których ziół nie powinno łączyć się ze sobą, czy te które wymieniłam są ok/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie łącz ziół w jednym dzbanku.

      Usuń
    2. O kurcze Malgosia , A ja kupuję taka herbatę w lidlu "bukiet ziol" - to jest kompozycja z ok. 10 ziół - to zła ta herbatka ?

      Usuń
  16. Jutro mam gości i dwa dania z głowy (na pierwsze dzisiejszy przepis na zupę i deser jabłecznik), a główne danie będę szukać dalej z Twoich przepisów. Dzięki Gosiu:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zdrowo i lekko :) Ciekawa propozycja. Kiedyś muszę wypróbować ten przepis.

    OdpowiedzUsuń
  18. Trochę z innej beczki ale nie ma właściwej okazji by zapytać:
    czy miód podgrzewany w mikrofali (aby uzyskać stan ciekły - to się dzieje momentalnie przy małej ilości) traci swoje właściwości zdrowotne? I jak to w ogóle jest z mikrofalą - ma wpływ na zawartość witamin itp. w podgrzewanych potrawach?

    OdpowiedzUsuń
  19. Gosiu ile cukru pudru dosajesz do torta smietanowego wg. Twojej receptury?
    Chcę jutro synkowi upiec na urodziny i nie wiem za bardzo jak dużo wsypać.
    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja robię mało słodkie ciasta więc mną nie ma co się sugerować.

      Usuń
  20. Dobrze rozumiem ze jeśli zabieram do pracy pudełko z gotowym obiadem który potem podgrzewać w mikrofali(nie mam innej możliwości podgrzewa obiadu) to taki posiłek całkowicie traci swoje wartości odżywcze?

    OdpowiedzUsuń
  21. Gosiu, a planujesz może poruszyć temat diety przy refluksie? Byłabym bardzo wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Malgosiu, normalnie owoce trzymam w szafce, ale czy kiedy rozkrohe gruszke to jak dlugo trzymac ja mozna w lodowce? Dostalam takie naprawde ogromne i na raz nie mam ochoty ich jesc.

    OdpowiedzUsuń
  23. Zupa zrobiona. Smaczna, ale jak na mój gust ciut za dużo sezamu.

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja trochę z innej "beczki"
    Gosiu,mam niedoczynność tarczycy, nie jest warzyw kapustnych, zdrowo się odżywiam, żadnych fast foodów czy słodyczy, ćwiczę najczęściej jak to możliwe po 40min-1h mimo tego nie potrafię schudnąć.:(
    co robię nie tak? jesteś w stanie podać mi kilka wskazówek? czy jest możliwość zamówienia u ciebie diety? Proszę pomóż...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dowiesz się w poniedziałek. W poniedziałek będę o tym pisała.

      Usuń
  25. Malgosiu chcialam Cie spytac o laczenie kapusty kiszonej albo ogorkow kiszonych z serem plesniowym. Hm... Moj maz twierdzi, ze takie laczenie sera z plesnia z kiszonkami jest szkodliwe, pytam Cie bo znasz sie na odzywianiu i Twoje zdanie cenie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko określić na ile będzie szkodliwe i czy w ogóle. Jeśli zjesz jednorazowo raz na jakiś czas to po prostu trochę odczujesz na żołądku i tyle.

      Usuń
  26. Gosiu ja tez lubię te smaki ale ostatnio wyczytałam że sos sojowy jest bardzo niezdrowy :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Małgosiu, pisałaś na Fb że sekretem ładnej cery jest tłuszcz. Czy chodziło Ci o olej lniany? czy o coś innego? :) zdradzisz coś ? :):)
    p.s. widziałam również że pisałaś że nie można łaćzyć różnych ziół. dla czego?

    OdpowiedzUsuń
  28. *dlaczego? przepraszam za błąd.

    OdpowiedzUsuń
  29. Gosiu, mam pytanko - zaczynam przygodę z olejem kokosowym, póki co zużyłam jeden słoiczek, był w smaku i zapachu neutralny. Wczoraj kupiłam drugi słoiczek (ekologiczny z Rosmana) olej ten ma smak mocno kokosowy. Nie mam doświadczenia i nie wiem który jest lepszy. Czy olej kokosowy powinien być w smaku neutralny czy powinien pachnieć kokosem ?? Aha i jak go przechowywać ? Z góry dziękuje za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma znaczenie. To kwestia upodobań. Ja np. lubię ten kokosowy zapach.

      Usuń
    2. Chyba jednak ma znaczenie, właśnie znalazłam taką informację: najbardziej wartościowy jest ten tłoczony na zimno a od rafinowanego różni się tym, że pięknie pachnie kokosem. Olej rafinowany jest bezwonny.
      Pozdrawiam

      Usuń
  30. Czy mogłabyś napisać jakiś post o produktach sojowych ? (Tofu, parówki, szynki) Czytałam wiele opinii i bardzo chciałabym poznać Twoją.

    OdpowiedzUsuń
  31. Czy mogę prosić o artykuł ze wskazówkami dietetycznymi dla migreników
    i osób z niskim ciśnieniem (90/60).
    Może odpowiednia dieta poprawiłaby jakość życia?
    Pozdrowienia i podziękowania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam się do prośby. :)

      Usuń
  32. Czy był już post o oleju kokosowym? Czy do smażenia rafinowany czy nierafinowany? A może nie ma to różnicy?

    OdpowiedzUsuń
  33. o jaka zmiana na blogu, nowa szata graficzna :-) Ładnie

    OdpowiedzUsuń
  34. Pani Małgosiu, mam takie zapytanie o chleb na zakwasie. Czy konieczne jest te 9 godzin odstawić do wyrośnięcia(ja zostawiłam na 5 h, chlebek wyrósł tak do 3/4 brytfanki)?. Niestety wczoraj zrobiłam i wyszedł zakalec:-(. Skorupka z wierzchu chrupiąca, fajna a w środku surowy i niedopieczony a piekłam godzinę. Co może być powodem?. Jaka ma być konsystencja chlebka(4 szkl. wody + zakwas + mąka u mnie wyszła taka rzadka ta konsystencja.Może tego zakwasu za dużo było.Czy ma być ta konsystencja tak aby wyrabiać jak na np. kruche ciasto?. Bo ja tylko wymieszałam łyżką i przełożyłam do keksówek.Z góry dziękuje za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli po 5 godzinach już wychodzi z formy to trzeba piec.
      Przyczyną zakalca jest za luźne ciasto. Zbyt wodniste.

      Usuń
  35. Gosiu tak dobrze mi szło cierpiałam na kompulsywne objadanie na wakacje poradziłam sobie.. Ale wczoraj mnie dopadło i pochłonełam sporo za dużo.. Czy po jedno razowym wybryku stracę to co wypracowałam to co schudłam?????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście bo czuje się okropnie a czy mam ograniczyć jedzenie dzisiaj?

      Usuń
  36. Cóż za wspaniały przepis ! Zrobiłam wczoraj i smak jest powalający - pychotka ! A do tego tak mało kalorii :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Gosiu ponawiam pytanie, co z sosem sojowym?
    Czytałam że jest niezdrowy i istotnie nie ma nic w składzie co mogło by świadczyć inaczej :(

    OdpowiedzUsuń
  38. A o co chodzi z tym sosem sojowym , tez go lubię?

    OdpowiedzUsuń
  39. a ja mam inne pytanie: czy od jedzenia marchwi/soku z niej ma się taką żółtą skórę? to jest dobry objaw?

    OdpowiedzUsuń
  40. Gosiu, jakiego oleju sezamowego użyłaś? surowego czy z prażonego sezamu?

    OdpowiedzUsuń
  41. Wyprobuje lubie sezam Rozalia dziekuje za przepis

    OdpowiedzUsuń