piątek, 20 maja 2016

Dieta rozdzielna - czy to ma sens?


Nie ma dnia, aby w ten czy inny sposób ktoś nie zapytał mnie o to, co myślę na temat diety rozdzielnej. Teorii na ten temat funkcjonuje w sieci mnóstwo. Mnóstwo osób poleca dietę rozdzielną jako panaceum na zdrowie i szczupłą sylwetkę. Są i tacy, którzy twierdzą, że łączenie pokarmów to prosta droga do wielu chorób. Słysząc to nasuwa mi się pytanie: "jak to się stało że mamy rok 2016"?
Przecież ludzie od pokoleń łączyli pokarmy. Jedli wszystko, a byli zdrowsi niż są teraz. Teraz, kiedy co rusz słyszy się o nowych rewolucyjnych teoriach. 

Zacznę od tego, że w swojej pracy zawsze kieruję się rozsądkiem i logiką. Nigdy, mówiąc kolokwialnie, "nie łykam" chwilówek, czyli nie ekscytuję się nowymi rewolucyjnymi teoriami, tylko podchodzę do nich na zimno i analizuję, czy w ogóle mają sens.
Dlatego też każdemu, kto interesuje się dietetyką, polecam czytanie wszystkiego, co wpada w ręce.
Właśnie dlatego, aby zdobywać wiedzę i, poznając różne punkty widzenia, wyrobić sobie własne zdanie. Osobom, które zaczynają pracę w zawodzie, polecam obserwacje pacjentów i prowadzenie analiz i statystyk.
Wiedza i doświadczenie dają dystans.

O co chodzi w diecie rozdzielnej? 

Dla niewtajemniczonych objaśniam, że teoria diety niełączenia lub inaczej diety rozdzielnej polega na niełączeniu białek z węglowodanami ponieważ, jak twierdzą propagatorzy tej teorii, białka i węglowodany trawione są w inny sposób i jeśli do żołądka wpada jajeczko i chlebek, to któreś musi usiąść na stołeczku i grzecznie poczekać w poczekalni, aż tamto zostanie strawione. Ech.....
Dlaczego zatem moi pacjenci mający w swojej diecie np. spaghetti z kurczakiem, ziołami i pomidorami nie cierpią na niestrawność?
Jak strawiony zostanie np. jogurt, który w 100 gramach ma 4 gramy białka i 6 gramów węglowodanów?
Czy według propagatorów diety niełączenia zostanie potraktowany jak białko, czy jak węglowodany?
A może enzymy trawienne w ogóle rozłożą ręce i powiedzą "sorry, ja wysiadam"......



Trochę logiki....

Trawienie białka zaczyna się w żołądku. Trawi, a w zasadzie nadtrawia go enzym noszący wdzieczną nazwę - pepsyna. Kolejna faza trawienia ma miejsce w dwunastnicy. Tu do akcji wkracza sok trzustkowy zawierający kolejne enzymy: karboksypeptydazę, trypsynę i chymotrypsynę.
Następnie białka podzielone na peptydy (małe kawałki) trafiają do jelita cienkiego i tam kolejne enzymy: aminopeptydaza i dwupeptydaza doprowadzają do powstania aminokwasów.

Trawienie węglowodanów za sprawą amylazy ślinowej zaczyna się w już jamie ustnej. Następnie węglowodany trawione są w dwunastnicy za pomocą amylazy trzustkowej. Dalej do akcji już w jelicie cienkim przystępuje izomaltaza i glukoamylaza.

Jak widzicie, każdy "łapie za swoje" i  każdy enzym wie co ma robić. Nie ma żadnego medycznego uzasadnienia do stosowania diety rozdzielnej. Nikt nie czeka na stołeczku, aż zostanie strawiony kolega.
Białka, tłuszcze i węglowodany trawione są równocześnie, a enzymy trawienne są tak silne, że działają wespół. Jeden nie czeka, aż skończy drugi.

Czy każdy powinien jeść wszystko?

Uzasadnieniem do stosowania diety rozdzielnej są indywidualne preferencje, nietolerancje pokarmowe i alergie. Ale nie chodzi tu konkretnie o rozdział białek i węglowodanów, ale o rozdziały w ogóle.
Mój syn kiszonego ogórka popija jogurtem i biegnie na rower. Ja po takim połączeniu nie wyszłabym z toalety przez godzinę.
Ludzkość nie jest odbita na ksero i każdy z nas jest inny dlatego nasze diety (preferencje, upodobania, to jak reagujemy na poszczególne pokarmy) różnią się od siebie.
Jeśli cierpimy na wzdęcia, gazy, zaparcia czy inne kłopot trawienne i wykluczyliśmy nietolerancje pokarmowe, obserwujmy po jakich pokarmach (także po jakich połączeniach) czujemy się lepiej, a po jakich gorzej.
Są wprawdzie połączenia nietrafione, które utrudniają nam przyswajanie składników odżywczych, ale nie zaburzają trawienia. Jednak o tym napiszę już w następnym artykule.


114 komentarzy:

  1. KIedys ją stosowalam, nie pamiętam czy chudłam, ale na pewno łatwo mi sie trawiło brak było ciężkosci w żolądku, no ale przez to szybciej bylam glodna bo jedzneie nie zostawalo dlugo w zoladku.

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny tekst, w ogole Gosiu piszesz tak lekko i zrozumiale ze kazdy zozumie :) tez kiedys spotkalam sie nawet u mnie w rodzinie z tym zjawiskiem. brat meza z zona nie laczyli pokarmow, nie popijali niczym itd itp. od razu wydawalo mi sie to dziwne i jakies sprzeczne. teraz spokojnie im podesle link do Twego bloga i tego tekstu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny artykuł, warty przeczytania. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że komentarz jest zbędny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko w temacie !

    OdpowiedzUsuń
  6. Małgosiu Ile czasu gotujesz kasze jeczmienna perlowa? Do tej salatki z ogorkiem,rzodkiewka i kolendra?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zagotowuję, gotuję 2-3 minuty i wyłączam. Sama dochodzi.

      Usuń
  7. Dobrze wiedzieć :) ale w takim razie jak to sie ma do tego Gosiu, jak pisałaś żeby nie jeść cukru (ciasta/słodyczy) zaraz po obiedzie, tylko odczekać przynajmniej 2h po zjedzeniu mięsa, gdyż w przeciwnym razie rozpocznie sie proces fermentacji? bo mięso białka trawi sie wolniej i nie jest wskazane zasypać je cukrem, to w takiej sytuacji każdy enzym nie złapie za swoje??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cukier hamuje wydzielanie soków żołądkowych. To zupełnie inna sprawa.

      Usuń
    2. Ale co to znaczy inna sprawa? Cukier to węglowodan, więc nie rozumiem.

      Usuń
    3. A w szkole mojego synka pani dentystka powiedziala dzieciom ze desery nalezy jesc od razu po obiedzie bo tak jest najlepiej dla zebow. Ja juz jestem calkiem glupia i nie wiem kiedy najlepiej ten deser podawac.

      Usuń
    4. Cukier wchłania się błyskawicznie dlatego powinno się zacząć od deseru bo 30 minut i jest przyswojony.

      Usuń
    5. Dentystka miała rację. Tak jest rzeczywiście lepiej dla zębów

      Usuń
  8. Super artykuł :) Człowiek od razu mądrzejszy:) Teraz czekam do poniedziałku :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tylko w sprawie literowki dokladnie chodzi o peptydy w akapicie trawienie bialek. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki za ten artykuł. Ciągle i od dawna słyszę o diecie niełączenia i zastanawiałam się, czy to tylko wymysł czy też prawda.

    OdpowiedzUsuń
  11. Na samą myśl o ogórku kiszonym popitym jogurtem zrobiło mi się niedobrze ;)

    Ostatnio zauważyłam, że niekoniecznie dobrze czuję się po zjedzeniu kaszy manny - lubię coś ciepłego na śniadanie, a to się szybko robi, czy to na wodzie czy mleku (przeważnie na wodzie), słodzę bananem i śniadanie z głowy. Tylko właśnie potem boli brzuch. Jak myślisz - za często jem to na śniadanie (ze 3 razy w tygodniu), czy jakaś nietolerancja mi się przypałętała? Chyba że to w ogóle jeszcze coś innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasz manna jest kaszą glutenową, ale jeśli po innych potrawach z glutenem nie masz takich odczuć to ja bym tego nie wiązała.

      Usuń
    2. albo za krótko gotowana, są różne typy manny, taka w minute, w 3 minuty i taka o wiele dłużej, jeśli masz tą ostatnią a gotujesz 3 min to może brzuch boleć...

      Usuń
  12. Gosiu, kolejny swietny art, dziekuje za ten wpis. Mam takie, moze glupiutkie pytanie, czy mozliwe jest wystepowanie bolesnych wzdec po chlebie a po innych produktach weglowych jak np makaron nie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Wzdęcia po pieczywie razowym czy razowym makaronie to częsty objaw.

      Usuń
    2. objaw czego?

      Usuń
    3. Nieprzystosowania jelit do trawienia twardych włókien błonnika.

      Usuń
  13. To właśnie tu lubię. Zdrowy rozsądek i głowa na karku! Aż z przyjemnością się to czyta.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawsze mnie ta dieta trochę bawiła. Może nie mam wykształcenia kierunkowego, ale same podstawy z biologii ze szkoły wystarczyły mi, żeby zauważyć jej niedorzeczność.
    Ale mam jeszcze jeden problem, a w zasadzie mój chłopak. Ma różne problemy gastryczne, wzdęcia, gazy, często mu się odbija, zgaga. Dodatkowo czasem wychodzą różne reakcje na skórze. Dodatkowo skarży się na gulę w gardle.
    Zaczął robić badania i szczerze mówiąc nie bardzo cokolwiek wychodzi... Miał robioną gastroskopię, wyszło, że ma żółciowe zapalenie żołądka (dwa lata temu było zapalenie przełyku, ale jak widać przeszło), dostał blokery. Nie pomogło. Dostał skierowanie do laryngologa i alergologa. Laryngolog podejrzewa, że to chlamydia. I nie czekając na wyniki wymazu, zapisała mu antybiotyk... Dzisiaj jest po pierwszych testach alergicznych i wychodzi na to, że nie jest na nic uczulony... Mi już witki opadają, bo chciałabym mu pomóc, bo zdarza się, że się strasznie męczy...
    Nie wiem, co to jeszcze może być i jaki kolejny krok powinniśmy zrobić...
    Na pewno powinniśmy zmienić dietę, ale na jaką? Już mniej więcej się orientuję, co mu szkodzi, że nie powinien jeść surowych warzyw i owoców, bo od razu wysypka i wzdęcia.
    Może to gluten, bo zmieniłam pieczywo, odstawiłam mu bułki i jest trochę lepiej...
    Małgosiu, co jeszcze możemy zrobić? Co to jeszcze może być?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Testy które wykonywał były na alergie pokarmowe?

      Usuń
    2. Tak, pierwsze były na alergie pokarmowe. Za tydzień ma jeszcze testy wziewne.
      Ale zawsze sądziliśmy, że musi mieć jakieś uczulenie na węglowodany, bo niezależnie od formy, czy to ze świeżych owoców, czy przetworzone, zawsze kończyło się źle.

      Usuń
    3. Zróbcie testy na nietolerancje fruktozy także.

      Usuń
    4. OK, dzięki wielkie :)
      Czekam jeszcze z niecierpliwością na artykuł o robakach, bo nad tym też się zastanawiałam, czy to nie to... Albo może grzybica... Czasem, jak czytam objawy niektórych chorób, to jakoś tak wszystkie pasują^^
      Czasem się śmiejemy, że niedługo będzie jadł sam ryż, a do picia dostanie wodę po ryżu^^

      Usuń
    5. Olaboga- Mój mąż miał podobnie,testy na alergie nic nie wykazały,każdy lekarz mówił,że nic nie widzi,a problem był.dopiero u Gosi przeczytałam post o nietolerancjach,zamówiliśmy i wyszło szydło z worka.po odstawieniu wszystko minęło,ale bywa,że zje coś czego nie może i od razu cierpi...

      Usuń
    6. Moj maz ma podobne objawy...w mlodosci mial tez wrzody dwunastnicy...te ciagle bole i wzdecia. Zrobil chyba wszystkie badania. Ostateczna diagnoza-zespol jelita drazliwego. U Gosi jest o tym bardzo przydatny artykul ale codzoennosc z ta dolegliwoscia nie jest latwa...

      Usuń
  15. Też uważam ze zdrowa dieta powinna łączyć składniki, a w szczególności dwa najważniejsze - zdrowy rozsądek i umiar!

    OdpowiedzUsuń
  16. Pani Małgosiu
    Dziękuję za bardzo dobry wpis. Chyba udało mi się za pomocą tego artykułu przekonać mojego męża o porzuceniu diety rozdzielnej. Sama uważałam, że są inne, lepsze diety, a w tym wpisie Pani bardzo szczegółowo przedstawiła proces trawienia pokarmu. Jeszcze raz serdecznie dziekuję.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kolejny swietny wpis :)! A czy mozliwe jest by przez niewlasciwy rozklad btw wystepowaly uporczywe wzdecia brzucha utrzymujace sie praktycznie tygodniami? pod jakim kątem mam sie przebadac, chcac zamowic dietę? niestety prace mam siedzaca i obawiam sie ze brak ruchu po posilku moze u mnie potegowac te objawy. Nieustanne przelewanie i brzuch jak balon.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nietolerancje przede wszystkim. Ale przy pracy siedzącej kluczowe są proporcje. Nie za dużo węgli. Sporo warzyw.Umiarkowana ilość białka.

      Usuń
  18. Zgadzam się w 100%. Też kiedyś próbowałam niełączenia i może faktycznie byłoby to uczucie lekkości, ale byłam nienajedzona i jadłam nie łącząc 2x tyle. Myślę, że faktycznie zestaw np. kotleta z białym chlebem będzie się źle trawić, no ale mówimy o zdrowej diecie więc nie popadajmy w obłęd.
    Dziękuje za kolejny świetny artykuł.
    Planujesz może jakieś przepisy na zdrowe wersje lodów/sorbetów na lato ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest taki artykuł o domowych lodach na blogu, poszukaj w zakładce słodkości 😊

      Usuń
    2. Dziękuję :)

      Usuń
  19. Hmm..z tego, co napisałaś, wynika, że gdy zjadamy schabowego z ziemniakami, to ziemniaki zaczynają być trawione już w buzi, a schabowy dopiero w żołądku, przy czym w tymże żołądku razem z trawionym schabowym leżą już nadtrawione ziemniaki i dopóki nie przesuną się do dwunastnicy, "muszą czekać".

    OdpowiedzUsuń
  20. Małgosiu, a wiesz może co powinna jeść osoba z przedoperacyjną kamicą żółciową?

    OdpowiedzUsuń
  21. Małgosiu a czy ja mogę z innej beczki? jestem u Ciebie od 3 m-cy, stosuję się do Twoich zasad jem przepysznie, różnorodnie i kolorowo wg Twoich przepisów i nagle nie wiadomo skąd pojawił się problem z cerą - jakoś tak po około miesiącu zaczęły mi wyskakiwać bolące, klujące się przez kilka dni "syfy" (bo nie znajduję innego określenia)które się później chowają i pojawiają nowe i tak w kółko.... przed zmianą diety na zdrową nie miałam żadnych problemów, nic mi nie wyskakiwało na twarzy nawet przed okresem :-(
    Czy zmiana diety może mieć z tym związek i czy jest to jakiś przejściowy problem? czy może ktoś z Twoich pacjentów miał podobny problem????
    Pozdrawiam Cię serdecznie Małgosiu, schudłam 4 kg z 60 na 56 i czuję się fantastycznie tylko te bolące czopy trochę psują mi humor :-(
    pa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób badania hormonalne. Krosty, takie bolące góle w dolnej części policzków i na brodzie świadczą o zaburzeniach hormonalnych.

      Usuń
  22. Bardzo dowcipny i celny post :) Nigdy sobie nie zawracałam głowy dietami, dzięki Bogu nie muszę, wiec nie jest to temat, na który bym wyczekiwała, ale fajnie się czytało taki rozsądny post :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Małgosiu ja z innej beczki..... Może napiszesz coś o przebarwieniach na twarzy. Borykam się z tym problemem od czasu ciąży, czyli 16 lat. Przerobiłam już wszystko co mogłam przerobić w tym temacie i nic. One cały czas są ze mną. Może wspomóc się dietą. Błagam pomóż....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba zbadać wątrobę. I unikać słońca.

      Usuń
    2. A próbowałaś czarnego mydła węglowego? Potrafi rozjaśnić to i owo. Dodatkowo bardzo dobrze wpływa na skórę, pięknie oczyszcza i zmniejsza pory.

      Usuń
    3. pięknie plamy na twarzy odbarwia stosowanie kolagenu, ale trzeba być cierpliwym, plamy znikają tak po około 6 miesiącach, czytałam ostatnio post o odbarwianiu sokiem z pociętej cebuli zalanej octem jabłkowym, ale to tez wymaga cierpliwości, ja nie stosuję kremów z filtrem i jeśli juz się opalę to plamy wychodzą prawie niezauważalne,ostatnio dyskutowałam z moja kosmetyczkę, że to niemozliwe, wspólnie doszłyśmy do wniosku, że najwyraźniej miałam je dosyć płytko skoro kolagen poczynił takie cuda,a jeszcze 5 lat temu byłam tak zdesperowana, żeumówiłam się na laser, całe szczęście, ze trafiłam tam na normalną lekarke, która najpierw kazała mi spróbowac odbarwić plamy sztyftem pomogło, ale musiałam cały czas uważać na słońce i w zasadzie po sporym nasłonecznieniu np urlopie znów wyłaziły :( teraz naprawde jestem zadowolona z efektów, może cuda obiecywane że skóra młodnieje to uważam dosyć duża przesada ale wydanie sporej kasy tylko dla pozbycia się plam dla osób borykających się z tym problemem to nie problem :)

      Usuń
  24. Witam. Mam pytanie odnosnie zawyzonego tsh (2,94) . nie chce brac tabletek . prosze podaj
    Malgosiu jakies wskazowki co do diety..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zakładce Trochę Zdrowia jest post o diecie w niedoczynności ale też kluczem jest dobrze ustawione BTW.

      Usuń
    2. Ok. To znaczy ze ma byc wiecej weglowodanow niz 55%

      Usuń
    3. Dziekuje :) nie bede cie juz ciagnac za jezyk. Rozumiem ze czyta tez ciebie konkurencja .

      Usuń
  25. Gosiu, to zdjęcie w artykule jest Twojego autorstwa? Pięknie wygląda ta potrawa, będzie przepis? :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Małgosiu ja chciałabym zadać pytanie do jednego z powyższych komentarzy. dokładnie do tego odnośnie wzdec po makaronie lub chlebie razowym. skoro to częste objawy to oznacza, że powinno się z nich zrezygnować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest efekt tego że jelita nie są przyzwyczajone do jedzenia dużych ilości twardego błonnika. To mija.
      To tak jak ze strączkami. Jak zaczynasz je jeść bo jesteś wege to masz mega wzdęcia. Później to mija.

      Usuń
  27. Małgosiu wiem że nie masz czasu liczyć ładunek glikemiczny potraw. Proszę zrób wyjątek i powiedz czy insulinooporni mogą Twoje gołąbki tradycyjne a jeśli trzeba to czym zamienić ryż. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Jutro gołąbki. Pa

      Usuń
  28. Jeśli na oko mam 25-30% tłuszczu w diecie i ćwiczę siłowo+cardio(intensywnie)4x w tygodniu, to może być przyczyną spóźniającej, nieregularnej miesiączki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy też jaką masz kaloryczność dzienną ogólnie. Ćwiczenia są intensywne. Warto by było zbadać poziom leptyny. Jeśli jest obniżona to tak. To może być przyczyna.

      Usuń
    2. Ok 2000-2200 kcal. Mam 172 cm, 61 kg i 20 lat. Nie chodzę głodna, więc wydaje mi się, że ok?

      Pójdę wykonać badania krwi. Na coś jeszcze zwrócić szczególną uwagę?

      Usuń
    3. Zrób estrogen, progesteron, leptynę i testosteron ale w 16-tym dniu cyklu.

      Usuń
  29. Trener na siłowni powiedział, że chcąc nabrać tkanki tłuszczowej i przywrócić okres wcale nie trzeba rezygnować z ćwiczeń tylko wystarczy jeść więcej kalorycznie (więcej tłuszczy), jeśli ma się testosteron w normie. To jak to w końcu jest? Można ćwiczyć (biegi, siłownia)? Czy tylko dywanówki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co miał powiedzieć ;) Klienta straci ;)
      Ja na pierwszym miejscu stawiam zdrowie i im szybciej miesiączka wróci tym lepiej, dlatego ja moim pacjentkom zawsze zalecałam rezygnację z ćwiczeń na siłowni na rzecz lekkich dywanówek.
      Okres wracał po 2-3 miesiącach.
      Nie wiem jakie doświadczenie ma Pan trener w przywracaniu miesiączki bez rezygnacji z ćwiczeń ale może ma.

      Usuń
    2. A po powrocie miesiączki jak włączyć ćwiczenia? Odczekać jakiś czas (cykl-dwa) czy czekać dłużej?

      Usuń
    3. Ja z moimi pacjentkami pracuje tak: po powrocie miesiączki dietę ze zwiększoną ilością tłuszczu stosujemy jeszcze 2-3 cykle, aby wszystko się ustabilizowało. Potem można powoli włączyć ćwiczenia. Generalnie zaczyna się od 2 dni w tygodniu.

      Usuń
    4. Czyli żeby się nie roztyć, to zamiast podbijać bilans energetyczny ćwiczeniami, trzeba mniej kalorycznie jeść, dobrze rozumiem?

      Usuń
  30. Małgosiu w jaki sposób mogę doprecyzować przesany na początku maja formularz z zamówieniem diety. Chciałam uszczegółowic zdiagnozowane choroby gdyż dostałam drugą turę wyników.

    OdpowiedzUsuń
  31. Małgosiu, a ja odkryłam edamame, śliczne zielone strączki, przeczytałam, że mają wiele fantastycznych właściwości (odżywczych), są bardzo zdrowe, zajadam się nimi od jakiegoś czasu, bardzo polecam :) ania

    OdpowiedzUsuń
  32. Witaj. Mam pytanie. Jesli kupilam kefir 0% to jesli dodam do niego tluszcz np z awokado to wtedy wchlonie sie wit d i wapn czy jak to jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie. Witamina D jest w zwykłym kefirze rozpuszczona w tłuszczu a jak tego tłuszczu nie ma to nie ma tam też tej witaminy ;)

      Usuń
  33. A czy pomaga Pani dietą podczas depresji, senności i niechęci do życia? Miewam co jakiś czas takie stany, że nic nie mogę zrobić, czuje się źle i wyjątkowo słabo. Leżę i śpię i czuję potrzebę snu. Nie wynika to z przemęczenia ale nieodpowiedniej diety, jaką dietę wtedy miałabym wybrać w formularzu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Wypełniasz formularz i piszesz po prostu to co napisałaś tu w komentarzu.
      Mam wielu pacjentów dla których pisałam tego typu dietę.

      Usuń
  34. witam Małgosiu, ciekawa jest co myslisz o diecie wg grupy krwi, czy to ma sens?
    mam nadzieje, ze bedzie jakis artykul ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę już Gosia powiedziała co sądzi o różnych wymyślnych dietach.

      Usuń
    2. według mojej grupy krwi powinnam być mięsożercą (dieta oparta przede wszystkim na produktach zwierzęcych), a tymczasem jestem weganką, bo mięso do mnie nie przemawia, a mój mąż odwrotnie - u niego zalecany jest wegetarianizm i weganizm, podczas gdy on nie wyobraża sobie życia bez mięsa, a dań wegańskich niemalże nie tknie. osobiście nie wyobrażam sobie życia na takiej diecie ..

      Usuń
    3. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę po prawej stronie bloga odpowiednie hasło np. "grupa krwi" i znajdziesz wszystkie wypowiedzi Małgosi na ten temat publikowane dotychczas na blogu.

      Usuń
  35. Nigdy nie stosowałam diety rozdzielnej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu nie mogę znaleźć tego komentarza-a był niedawno- podłączam się do prośby o posta na temat porad dla osób starających się o dzidzię:)))) pozdrawiam

      Usuń
  36. Malgosiu, chcialam Die spytac
    1) czy na weganizmie jedzac co dzien buraki surowe I peczek natki pietruszki mozna przedawkowac zelazo? Czy z roslinnych zrodel mozna w ogole przedawkowac witaminy albo pierwiastki?

    2) czy trzeba przestrzegac laczenia typos owocow no slodkie z polslodkimi a nice kwasnymi? Jakich owocow nie laczyc?

    3) czy owoce w polaczeniu z tluszczami sa zle, no. Kasza, owoce surowe I orzechy?

    BEATA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1 - nie. Tylko podczas suplementacji tzw. "profilaktycznej" czyli bez wyraźnych wskazań.
      2 - nie
      3 - nie

      Usuń
  37. Jeszcze nie spotkałam się z tą dietą, ale faktycznie zabawa, nie jestem na jakimś wysokim stopniu edukacji z biologi, ale... no cóż sama logoika mi wystarczy :d

    OdpowiedzUsuń
  38. Malgosiu czy to jest mozliwe zeby u dziecka z powodu nietolerancji pokarmowej lub alergii byl powiekszony 3 migdal? Lekarze kazali nam go usunac, a ja sie waguje czy to dobre rozwiazanie i czy mozna jakos temu zaradzic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3 migdał do 5 roku życia odrasta. Czy mały choruje aż tak bardzo że jest to konieczne?

      Usuń
    2. Czesto nam wlasnie choruje... Lekarze radza wyciac, a my mamy obawy. Bo wyciac i Co? Przestanie chorowac? Dlatego chcialam jakos zadzialac naturalnie. Przeczytalam ze nietolerancja powoduje przerost migdala, ale niewiem czy to prawda? Czy usuniecie tego migdala jest szkodliwe dla dziecka? Ma 6 lat...

      Usuń
    3. Jeśli mały ma 6 lat to wycinać. Znam wiele przypadków w których wycięcie pomogło diametralnie ale tu kluczowy jest wiek dziecka. U Was jest jeszcze jeden wyznacznik, a mianowicie nietolerancja. I tu warto zastosować dietę eliminacyjną i zobaczyć czy po eliminacji alergenu nadal będzie chorował czy nie.

      Usuń
    4. Powiem tylko, że mój syn chorował bez przerwy, czasem po 2 razy w miesiącu antybiotyk. Wreszcie zdecydowaliśmy się na wycięcie migdała i sama sobie w brodę pluję, że tak późno. W naszym przypadku choroby jak ręką odjął. Miał wówczas 7 lat, teraz 24 i do tej pory bywa czasami tylko przeziębiony raz na 2 lata i wystarcza proste domowe leczenie.

      Usuń
  39. Gosiu a ja bym bardzo chciała prosić o artykuł na temat tego, jak można sobie pomóc i czego nie jeść, jeśli zależy nam na tym, żeby np. za 2 dni brzuch był płaski :) Ogólne zasady znam, ale wiem, że napewno napiszesz coś nowego, co może pomóc. Mam niedoczynność tarczycy (moja tarczyca jest ponoć anatomicznie za mała i nie wyrabia) oraz endometriozę, więc bycie na hormonach mi nie pomaga - ciągła walka :(

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie miesiączkuję od jakiegoś czasu, tarczycę mam w normie. Zrobiłam inne hormony: FSH 3,91, LH 0,72 i Estradiol 13,900. Byłam u dwóch ginekologów, jeden powiedział, że wszystko jest w normie, a moja drugi pani doktor stwierdziła, że coś jest źle, mamrotała coś pod nosem, zapisała tabletki hormonalne i w ogóle nie potrafiłam się z nią dogadać o co chodzi. Ja wiem, że nie jesteś lekarzem, ale w miarę orientujesz się w tych sprawach. Nie mam niedowagi, ćwiczę tylko dywanówki, jem zdrowo uwzględniając dziennie ok. 30-40% [zdrowych]tłuszczów, a miesiączki nie ma. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbadaj estrogen,progesteron i testosteron. I poziom leptyny.

      Usuń
    2. Moja ginekolog powiedziała, że dla powrotu miesiączki niezbędne minimum to estradiol na poziomie 30 oraz waga 90% wagi idealnej. Moim zdaniem za niski ten estradiol. Warto też zbadać testosteron, jak Gosia napisała.
      Tarczycę masz w normie, czyli TSH? A jak FT3 i FT4?
      I moim zdaniem kuracja tabletkami antykoncepcyjnymi bez dokładnej diagnozy to nie kuracja.

      Usuń
    3. Polecam też zbadać prolaktyne

      Usuń
  41. Małgosiu, a ja mam takie pytanie troszkę nie na temat. Chciałam się dowiedzieć jak to jest z mąkami, to znaczy czy wszędzie można zastępować mąkę pszenną np orkiszową czy pełnoziarnistą? czy są takie przepisy do których potrzebna jest akurat mąka pszenna, nie żadna inna? zwłaszcza chodzi mi o wypieki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przy wszystkich mąkach można postawić znak równości. Są takie z których uda się np. biszkopt, a innych nie.

      Usuń
    2. A co sadzisz o takim poście, ze napisałabyś co nieco o najbardziej popularnych makach i krótko o tym do czego można je stosować, a co z której absolutnie nie wyjdzie. Ja mam zawsze z tym problem, myśle ze wiele czytelniczek rownież :)

      Usuń
    3. Ja bym chętnie zobaczyła post o wszelkich popularnych mąkach bezglutenowych, typu kokosowa, jaglana czy ryżowa. Które z nich są wartościowe, a które lepiej omijać. Można się takiego wpisu spodziewać? :)

      Usuń
  42. Nie zdawałam sobie sprawy ze coś takiego istnieje i ze ludzie mają takie problemy. Masakra. Świetny tekst.

    OdpowiedzUsuń
  43. Gosiu proszę napisz coś o betainie hcl. Dietetyczka mi to zalecił na problemy z trawieniem i przyswajaniem w żołądku. Trochę mnie ona przeraża. Biorę Wit.c w dużych dawkach i jest lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie wierzyłam za bardzo w tą dietę, dopóki jej nie przetestowałam. Na Twojej diecie Małgosiu super schudłam, ale niestety, po zakończeniu dopadło mnie małe jojo. Zaczęłam niedawno dietę niełączenia i znowu chudnę i to szybko. Nie trzymam się jej restrykcyjnie a i tak działa. Nie jestem głodna i czuję się lekko. A w ogóle do przetestowania tej diety skłoniły mnie niektóre dania z Twoich jadłospisów. Obserwowałam siebie, po których daniach czuję się wyjątkowo dobrze i wniosek był taki, że właśnie po tych rozłącznych. Osobom ciekawym polecam wdrożenie na tydzień zasad diety niełączenia i przetestowania tego na sobie. Dla mnie efekt (szczególnie w samopoczuciu i braku głodu) jest mega niespodzianką, ponieważ założenia tej diety mnie nie przekonywały na początku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Schudłaś ponieważ przy diecie niełączenia generalnie je się mniej. Kaloryczność jest niższa.

      Usuń
    2. ja tez schudlam na tej diecie w trzy mesiace 6 kg i wcale nie jadlam mniej.czuje sie wysmienicie .pozdrawiam i polecam sprobowac.

      Usuń
    3. Gosiu nie rozumiem Twojego podejścia. Dlaczego i od czego kaloryczność jest niższa? Przecież to od nas zależy ile zjemy :) Ja jem 2000 kcal, trenuję i czuję się świetnie na tej diecie.

      Usuń
  45. Gosiu mam pytanie. Ćwiczę 6-7 razy w tygodniu ćwiczenia z Ewą Chodakowską,Szymonem Gasiem i Kasią Kępką oraz 2-3 razy w tygodniu ćwiczenia siłowe w domu z hantlami 4kg-8kg. Mam siedzącą pracę w godzinach 8-16. Ćwiczę zawsze po pracy po obiedzie od 1h-1.5h. Jem w granicach 1800-2000 kcal czy to za dużo? Wiem,że tu ta siedząca praca może mieć wpływ. Nie mam problemów z wagą,ale też chwilami czuję się wzdęta cokolwiek bym nie zjadła,kiedyś jak jadłam 1500 kcal czułam się osłabiona i głodna. Teraz czuje się bardzo dobrze,najedzona aczkolwiek miewam te uczucia "pełności".. jak myślisz co może być przyczyną?czy rzeczywiście jem za dużo kcal?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym zrobiła testy na nietolerancje i TSH. Wzdęcia i takie uczycie pełności nie powinno Ci doskwierać przy takiej aktywności. Coś tu nie gra i ja bym wykonała badania.

      Usuń
  46. robiłam badania krwi i tam również było na TSH i jest ok,ale na nietolerancje widzę trzeba wykonać. Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  47. Bardzo pomocny artykuł. Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Piszesz , ze kiedys ludzie jedli wszystko i byli zdrowi....., Jedli, ale na starosc zaczynaly sie choroby wiencowe i udary mozgu. Te choroby to choroby dlugoletnie, to nie przeziebienie, ze widac od razu. Nie zgodze sie z ta teoria, ze jedli wszystko i byli zdrowsi, to zywnosc byla zdrowsza!!!!! i to dlatego!!!!

    OdpowiedzUsuń
  49. Dieta rozdzielna ma sens!Przetestowałam to na sobie.Schudłam 20 kg w ciągu roku, bez efektu jo-jo.Jeśli mamy świadomość że jemy za dużo, tyjemy,ciężko nam ograniczyć ilość spożywanego posiłku -to dieta dla nas.To sposób odżywiania, nie restrykcyjna dieta.Wymaga jedynie znajomości rzeczy.

    OdpowiedzUsuń