środa, 4 maja 2016

Nowalijki! Jeść czy unikać? Co musisz wiedzieć o azotanach, jeśli sięgasz po młodą rzodkiewkę czy sałatę?



Dorodna rzodkiewka, zielona sałata, gruntowy ogórek czy malinowe pomidory. Kuszą na wiosennych straganach, a my, zmęczeni monotonią zimowej diety, na ogół mamy duży kłopot, aby im się oprzeć.
Świeża rzodkiewka potrafi przecież odmienić nawet zwyczajną kanapkę, mizeria ze świeżych ogórków jest taka pyszna, a młody pomidorek nadaje sens każdej wiosennej sałatce.
Z jednej strony po zimowych szarugach szukamy odmiany i urozmaicenia, a z drugiej obawiamy się drzemiącej w nowalijkach chemii i możliwego zatrucia.
Jaka jest prawda? Jak to jest z tą chemią? I czy można się jej w jakiś sposób pozbyć?

W sezonie warzywa rosną w gruncie. Mają naturalny dostęp do słońca, deszczówki i występujących w glebie składników mineralnych. Nad tak zwanymi nowalijkami rozciągany jest solidny "parasol ochronny".
Abyśmy mieli do nich dostęp w kwietniu i maju, rosną bezpiecznie w szklarniach, gdzie nie straszny im silny wiatr, nocne przymrozki czy ulewa. Specjalne torfowe podłoże zapewnia im cały wachlarz potrzebnych składników odżywczych, a sama szklarnia optymalną wilgotność i temperaturę do wzrostu. Czegóż chcieć więcej? Czy jest coś czego im brakuje? A i owszem. Brakuje im solidnej dawki słońca która jest niezbędna, aby warzywo nabrało słodyczy i zapachu, ale też aby urosło zdrowe i dorodne.
Aby zrekompensować roślinie deficyt promieni słonecznych producenci stosują nawozy sztuczne na bazie azotu.


Po co roślinom azot?

Azot to pierwiastek niezbędny do prawidłowego wzrostu rośliny. Sprawia, że jest dorodna, zdrowa i pełna wartości odżywczych (chlorofilu, karotenu, witamin). Natura jest samowystarczalna i jeśli tylko mamy słoneczne lato, nie potrzebne są żadne nawozy sztuczne. Roślina zaczerpnie z gleby i powietrza wszystko czego jej potrzeba.
Jeśli chodzi o nowalijki, problemem jest brak słońca, który producenci rekompensują nawozami azotowymi oraz fakt, iż roślina pobiera je w sposób nieselektywny, czyli nie tyle, ile potrzebuje, a tyle, ile ma dane.
Kluczem jest tu mądrość producentów czyli nawożenie tyle, ile rzeczywiście potrzeba. Niestety w wielu przypadkach chęć zysku przeważa nad zdrowym rozsądkiem i troską o zdrowie nabywców. Producenci chcą, aby to ich produkty były najdorodniejsze i dostępne na sklepowych półkach najwcześniej, ponieważ można na nich wówczas zarobić najwięcej.    

Gdzie rośliny kumulują azotany?

Zbyt dużą ilość azotanów rośliny niestety kumulują. Najwięcej w liściach (sałata, szpinak, kapusta) oraz organach spichrzowych (rzodkiewka, marchew, pietruszka, seler). Najmniej w części będącej organem rozmnażania czyli tam, gdzie występują nasiona. Teoretycznie najbezpieczniejszy będzie więc pomidor czy ogórek.
Zjedzenie żywności "bogatej" w azotany może doprowadzić do zatrucia. Objawów może być mnóstwo.
Od wysypki, podrażnienia żołądka czy wątroby, aż po uporczywe bóle głowy czy biegunki.
1 maja minęły dwa lata od mojego sławetnego zatrucia zielonym ogórkiem. 2 tygodnie potwornej wysypki. Można o tym przeczytać TU, oraz TU i TU.

Sposoby na azotany!

Badania wykazały, że nowalijki mają taką samą wartość odżywczą jak warzywa zebrane w sezonie.
Nie jest więc prawdą twierdzenie, że nie mają wartości. Mają.
Odradzam Wam jednak kupowanie ich w supermarketach. Jeszcze mi się nie zdarzyło kupić rzodkiewki, ogórka czy pomidora w markecie. Zawsze wybieram targowiska lub zieleniaki, ale takie co do których mam pewność. Nawet jeśli mieszkacie w dużym mieście, nie macie ani dostępu do sklepów ekologicznych (w których, nie oszukujmy się, ceny przyprawiają o zawrót głowy) ani zaufanych sprzedawców na targowiskach, nie kupujcie w marketach !!! Do supermarketów warzywa przywożone są w foliowych workach. Powstała w takim worku wilgoć powoduje przekształcenie się azotanów w rakotwórcze nitrozoaminy. Rolnicy pakują swoje towary w skrzynki. Nie ma znaczenia czy drewniane czy plastikowe. W skrzynce warzywo "oddycha".
Małe zieleniaki, nawet te wielkomiejskie, mają swoich dostawców i w obawie przed utratą klientów nie sprowadzą byle czego. Przy ogromnej miejskiej konkurencji dla nich to być albo nie być.
Nie jestem naiwna. Nie wierzę, że sprzedawane w maju rzodkiewki czy sałata są wolne od azotanów. Nawet u moich zaufanych sprzedawców z targu. Dni są krótkie. Słońca mało. Sypią bo inaczej plon będzie lichy, a na liche warzywo nie ma amatora. Ile sypią? Nie wiem.
Warto jednak wiedzieć że azotany są związkami rozpuszczalnymi w wodzie i kumulującymi się w skórce i tuż pod nią. Ta wiedza jest bardzo istotna i bardzo cenna bo sprawia że nie będziesz musiała odwracać głowy przechodząc obok zieleniaka, a na widok mizerii język nie ucieknie Ci do pewnej części ciała.



Do czego potrzebna nam ta wiedza?
Azotany gromadzą się w skórce i tuż pod skórką:
* każde warzywo dokładnie wyszoruj i obierz ze skóry. Ogórka, młodą włoszczyznę czy pomidora.

Azotany to związki rozpuszczalne w wodzie:
* sałatę, nać, szczypior czy inne zielone warzywo wymocz przynajmniej 15 minut w zimnej wodzie.  Rzodkiewkę najpierw dokładnie umyj, potem wymocz.

Uczulenia dostałam 2 lata temu. Odkąd zgłębiłam wiedzę o azotanach i stosuję się do tych zasad nic mi nie jest, a na chemię jestem wyjątkowo wrażliwa.
Warto stosować te zasady nawet w sezonie jeśli mamy pochmurne lato. 

Ze swojego doświadczenia radzę:
* kupuj warzywa małe i mizerne. Zbyt duże i dorodne to większe ryzyko zwiększonej ilości azotanów.
* zwracaj uwagę na liście rzodkiewki. Jeśli są żółte to rzodkiewka jest przenawożona. Liście powinny być idealnie zielone.
* kupuj ogórki małe, gruntowe. Unikaj tych dużych, szklarniowych. 


141 komentarzy:

  1. A czy warto używać ozonatora do warzyw, owoców i mięsa?Czy w ten sposób faktycznie można się pozbyć pestycydów i szkodliwych substancji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozbędziesz się bakterii ale pestycydy są rozpuszczalne w wodzie.

      Usuń
  2. W mojej wsi jest pare sklepów,w jednym na pewno z Brosnisz przywożą warzywa i owoce, czy ogórki sa foliowane na Broniszach to nie wiem, ale jeśli ktoś wie to chętnie się dowiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie masz na wsi możliwości kupienia bezpośrednio od kogoś?

      Usuń
    2. To podwarszawska wieś- tu nikt niczego nie uprawia ani nie hoduje ( sama będe dopiero wysiewać warzywa )

      Usuń
  3. Małgosiu,jestem zachwycona tobą, i twoim blogiem od lutego się odchudzam, w sumie schudłam 8 kg. Jadłam podobnie jak na twoich jadłospisach w kaloriach około 1600.Niestety ,w ostatnim miesiącu schudłam tylko 1 kg ale wiem ze tak się zdarza ,martwi mnie ze obwody tez stanęły. Trener w siłowni poradził mi abym zmniejszyła kaloryczność.Czy to dobre rozwiązanie? Chciałabym zgubić jeszcze 2-3 kg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zmniejszaj. To nic nie da na dłuższą metę. Musisz przeczekać, tak bywa. Ruszaj się , pilnuj diety a waga ruszy.

      Usuń
  4. Małgosiu jak majówka u Ciebie? udana? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak. Bardzo wypoczęłam. Tego mi było trzeba.

      Usuń
    2. To super :)

      Usuń
  5. Małgosiu a pomidory importowane np z Hiszpanii? Czy zdjęcie skórki starczy aby były bezpieczne do spożycia?

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmmm. Czy Lidl i Biedronka to raczej market czy zieleniak???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Market dla którego produkcja odbywa się na ogromną skalę i jeśli producent ma dostarczyć tonę rzodkiewki to na głowie stanie aby tak się stało.

      Usuń
    2. Pytam, bo rzeczy takie jak mix salat, awokado, limonki, pomelo, jałmużnę, szpinak trudno dostać w typowym zieleniak.

      Usuń
    3. Jałmużnę?! Haha chyba jarmuż?

      Usuń
    4. Mam gorącą nadzieję, że to sprawka jakiejś autokorekty... ;)

      Usuń
    5. Lidl zieleniakiem? Dobre :p

      Usuń
  7. Małgosiu nie kupujesz lub nie kupiłabyś warzyw w Biedronce?
    Drugie pytanie co robić z papryką, tez moczyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sezonie kupuję. Nowalijek nie kupuję.
      Paprykę moczę.

      Usuń
  8. Lidl i Biedronka to nie są małe markety, jakie były kiedyś. Te sklepy mają centralny magazyn, z którego rozwożą do wszystkich sklepów. Produkty są tam tańsze, bo kupowane w dużych ilościach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Renata Kozłowska4 maja 2016 09:50

    Kapitalny artykuł bardzo dziękuję za takie ciekawe wiadomości i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Malgosiu czy warzywa i owoce przy redukcji wazyc przed czy po obraniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mi napisałaś Małgosiu, że ważyć przed obraniem (w diecie indywidualnej od Ciebie)???????????

      Usuń
  11. A co robić z cukinią? Czy po umyciu obierać dodatkowo skórkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kupuję młodą od chłopa to tylko myję porządnie. Gdybym kupowała z zieleniaka to dodatkowo obrałabym ze skóry.

      Usuń
  12. nie w temacie, ale..jestem na redukcji i co jeść przed ślubem, żeby wyglądać pięknie?;)Tydzień wcześniej powiedzmy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy można zastosować oczyszczanie?

      Usuń
    2. Tak. Warto zastosować oczyszczanie w weekend przed ślubem a tydzień przed przejść na dietę ze zmniejszoną o 500 kcal wartością energetyczną.

      Usuń
    3. wielkie dzięki! :) teraz jem 1600, 1500kcal, ale czego się nie robi;)

      Usuń
  13. Próbowałam znaleźć taki warzywniak w Warszawie i nie jest łatwo. Gdyby ktoś znał jakiś w okolicach Bemowa to dajcie znać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bazarek na Wrocławskiej?

      Usuń
  14. Małgosiu moze troche nie na temat, ale bardzo intryguje mnie pytanie, co z łączeniem pomidora z ogórkiem? w internecie jest mnóstwo artykułów o tym ze nie powinno sie tych warzyw ze soba laczyc, a jakie jest Twoje zdanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie łączymy. Sok z ogórka zabija witaminę C z pomidora. Niebawem napiszę więcej o niełączeniu.

      Usuń
    2. Dziękuje za odpowiedz i oczywiście świetne artykuły :*

      Usuń
  15. Super wiedzieć jak spożywać te nowalijki, bo tak jak napisałaś - trudno się im oprzeć po zimie. :) Szczypior na szczęście hoduję na parapecie - uwielbiam dodawać go prawie do wszystkiego! Gosiu, a czy poradziłabyś co zrobić jeśli ktoś często choruje, nawet latem łapie np. zapalenie krtani. Czy te informacje, które zamieściłaś w artykule o odporności mają również zastosowanie gdy jest lato? Czy zasady są inne w lato, a inne na zimę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak mam.dbam o siebie.jem dużo owoców i warzyw.pije zielona herbatę.jestem na redukcji napisanej przez Małgosie która przynosi efekty! Ale rozchorowalam się..5 dni plackiem w łóżku.Nie mam siły na to chorowanie.Małgosiu może coś pomożesz w kwestii odporności?S

      Usuń
    2. Odsyłam do posta "Odporność last minute".

      Usuń
  16. Kiedyś przeczytałam o takim sposobie na usuwanie pestycydów:
    1. Najpierw płukanie w kwaśnej wodzie 2-3 minuty - 1L wody+ 1/2 szklanki octu lub 2-3 łyżki kwasku cytrynowego
    2. Wylewamy poprzednią wodę i robimy płukanie zasadowe - 1L wody + 1 czubata łyżka sody - 2-3 minuty
    I tak powinniśmy postępować ze wszystkimi warzywami . Co o tym myślisz Małgosiu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super jeśli jesteś alergikiem, masz AZS, łuszczycę czy inne skórne historie. Jeśli nie to wystarczy sama woda.

      Usuń
  17. Małgosiu w biedronce dostępne są cukinie pakowane pojedynczo w folii, takich nie kupować? Czy tu kupujesz cukinie poza sezonem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic co zapakowane w filię. Widziałam ostatnio rzodkiewkę gustownie zapakowaną w foliową torebkę w kształcie takiego rożka. Masakra. Ludziom się wydaje że tak jest higienicznie a pod tą folią zachodzą procesy chemiczne.

      Usuń
    2. A kiełki? są pakowane :(

      Usuń
    3. Małgosiu a co z mixami sałat? Np. takimi z Biedronki?

      Usuń
  18. Mam pytanie Małgosiu odnośnie mycia warzyw i owoców w roztworze octu i sodu , a mycia ich w wodzie z dodatkiem wody utlenionej. Który z tych sposobów byłby w stanie pozbyć się azotanow?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeden i drugi z uwagi na fakt iż azotany rozpuszczają się w wodzie.
      Moczenie w roztworze polecam alergikom i osobom np. z łuszczycą, AZS,wszelkimi kłopotami skórnymi. Tak na zasadzie dmuchania na zimne.
      Pozostałym osobom wystarczy zwykła woda.

      Usuń
  19. Dzień dobry. Jak przechowywać sałatę w lodówce? Czy liście namaczać przed jedzeniem czy całą od razu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja trzymam w szufladzie. Przed spożyciem moczę.

      Usuń
  20. Witaj, ja też obecnie męczę się z wysypką na plecach i na twarzy ponad dwa tygodnie. Czy oprócz calcium i clatry w tabletkach i Hydrocortizonu do smarowania mogę coś jeszcze stosować aby przyspieszyć pozbycie się tej wysypki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idź na zastrzyk. Ja gdybym poszła od razu to bym się nie męczyła a tak człowiek głupi i ufny był. Wierzyła lekarce że cóż to takiego takie zatrucie. Szkoda zdrowia i wątroby.
      Idź na zastrzyk.

      Usuń
    2. Gosia ma rację.Ostatnio coś mnie uczuliło, męczyłam się strasznie i stosowałam maści, syropy, tabletki, itp., a wystarczyłoby dostać zastrzyk i po kłopocie. A tak to miałam 2 tyg tortur.

      Usuń
  21. Gosiu, mam pytanie z innej beczki. W poniedziałek w nocy wróciłam z 10-dniowego wyjazdu do Izraela. Ze względu na inną florę bakteryjną i trochę inne propozycje dań, kilkukrotnie miałam problemy żołądkowe. To samo wczoraj. Podejrzewam, że teraz organizm znowu musi się przystosować do "nowego" środowiska. Tak czy siak, czuje się nie najlepiej. Czy mogłabyś zaproponować jakieś "oczyszczanie"? Może odpowiedni byłby któryś z Twoich detoksów? Z góry dziękuje za pomoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten na zupach z kaszą, który publikowałam po Bożym Narodzeniu. I duuuużo probiotyków.

      Usuń
    2. Chodzi o ten z białkowo-tłuszczowymi śniadaniami i zupami na kolację? Bo ten był publikowany po Bożym Narodzeniu. Krupnik z kasza jaglaną widzę w tym detoksie po Wielkanocy...

      Usuń
    3. a tak, o ten po Wielkanocy mi chodzi,

      Usuń
  22. Małgosiu, mam wrażenie, że ten problem nie dotyczy tylko nowalijek. Przecież przez cały rok sprzedawane są warzywa i owoce, które w Polsce rosną sezonowo. Choćby pomidory i ogórki, papryka. W swoich przepisach (też całorocznych przecież) ujmujesz je wszystkie jako podstawę diety. Co w takim razie robić przez cały rok?
    Nie zawsze wiemy skąd są warzywa i owoce, nasi mali sprzedawcy poza sezonem, ale też w sezonie kupują z różnych źródeł. Czasem w małych niby sprawdzonych warzywniakach wyciągają warzywa z folii...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dlatego dokładne mycie, szorowanie to podstawa.
      Pamiętaj jak kiedyś pisałam że myję warzywa płynem do naczyń i śmiały się dziewczyny ale tak jest. Paprykę, cukinię, skórę myję płynem do naczyń i porządnie płuczę.

      Usuń
  23. Małgosiu, zmieniam trochę temat. Mogłabyś dokładniej opisać suplementacje przy nieszczelnym jelicie? Szukałam na innych stronach, ale ilości które podają są chyba z kosmosu. Mogłabyś podać dawki jakie proponujesz swoim pacjentom?:) z góry bardzo dziękuję za pomoc 😊

    OdpowiedzUsuń
  24. Gosiu Kiedy wycena z końca marca???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że w następny czwartek, w przyszłym tygodniu.

      Usuń
  25. Mam Gosiu pytanie, w jaki sposób takie warzywniaki zdobyły Twoje zaufanie? Bo wiadomo sprzedawca będzie wychwalać swoje produkty więc nie ma sensu go pytać. Po prostu wiesz że sklep jest dobry przez to jak wyglądają produkty? Czy może z polecenia jakiejś innej osoby?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na targowisku mam swoich sprzedawców. Wiem że mają gospodarstwa.
      I wiem gdzie wstawiają swoje towary poza dniami kiedy jest targowisko czynne.

      Usuń
  26. Super, jak się ma warzywniaki wokól domu czynne do 18. Mi pozostaje tylko Biedronka lub Lidl czy inny market. Bo warzywniak koło mnie czynne jest do 16, a ja niestety pracuję i w ciągu dnia nie wyskoczę na zakupy.....

    OdpowiedzUsuń
  27. A na zdjęciu jest połączenie ogórka z pomidorkiem:DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są pewne zasady. Wszystko zdradzę w poście ;)

      Usuń
  28. Witaj Małgosiu ja nie w temacie, czy to możliwe że od biegania przytyły mi łydki a może nawet całe nogi? waga bez zmian, dieta też bez zmian, wcześniej ćwiczyłam aerobik a odkąd zaczełam biegać to mam grubsze nogi?

    OdpowiedzUsuń
  29. Pani Małgosiu a czy prawidłowym postępowaniem jest jeśli wyłożę sobie wieczorem z zamrażarki kawałek fileta z kurczaka, rano będzie rozmrożony więc go zamarynuję i po powrocie z pracy około godziny 15.00 go przyrządzę? Moi rodzice są zdania że rozmrożone rzeczy powinno się jeść od razu bo inaczej można się zatruć. Czy jest w tym jakaś prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz tak zrobić ale rozmrażasz i potem dalej trzymasz w lodówce. Nie rozmrażasz na kuchennym blacie w temperaturze pokojowej.

      Usuń
  30. Czy mix salat, ktory jest 3 razy wyplukany rowniez nalezy moczyc i plukac?

    OdpowiedzUsuń
  31. Kupiłam ostatnio Płyn do mycia warzyw i owoców firmy Sollux, czy uważasz, że to może zastąpić takie mycie w płynie do naczyń tak jak Ty to robisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tego produktu więc ciężko mi powiedzieć cokolwiek ale skoro w założeniu służy do mycia owoców i warzyw to tak.

      Usuń
  32. A co Pani sądzi o miksach sałat gotowych do spożycia takich w foliowych paczkach? Warto? Czy tam nie zachodzą te reakcje chemiczne? Bo zaczęłam się obawiać 😢

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w programie Wiem co jem prowadząca źle się wypowiadała o tych mieszankach-ja niestety od czasu do czasu kupuję:/

      Usuń
    2. Wlasnie, mixy salat. Jem je na potege... Gosia ich tez dotyczy ta zasada?

      Usuń
    3. Czy to prawda Małgosiu?

      Usuń
    4. Trzeba patrzeć na to aby sałata w tej paczce była sucha.

      Usuń
    5. no właśnie, te mixy często są tak zaparowane...:/

      Usuń
  33. Gosiu co sądzisz o napojach z aspartamem? Lubię kupować oshee zero kcal, a ostatnio piję je dość często i zastanawiam się nad ich wpływem na moje zdrowie, redukcję, samopoczucie itp.

    OdpowiedzUsuń
  34. Pani Malgosiu, jestem na diecie wegetarianskiej. ( ze zwierzecych tylko jaja, jogurty i czasem ser) Wit d3 firmy Solgar bralam przez luty, marzec, kwiecien, wczesniej tran mollers w kapsulkach.

    Czy mysli Pani, ze jesli bede dalej brac d3 ( maj, czerwiec, lipiec, przerwa sierpien i wrzesien)to zaszkodze sobie?

    Wiem, ze najlepiej zdrobic badanie, ale jest ona niestety dla mnie za drogie ;(( a slyszalam ze w Polsce ludzie maja niefobory ale nie wiem jak to do konca jest.

    Czy trzeba brac d3 z wit k2? Czy mozna tylko d3?

    Bardzo dziekuje za odp. Waham sie czy kupic kolejne opakowanie d3.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz na lato możesz przerwać. Jeśli brałaś z solgara przez 3 miesiące to uzupełniłaś niedobory. Sama d3 u Ciebie jak jesteś wegetarianką i jesz dużo zielonych warzyw wystarczy.

      Usuń
  35. Gosiu, a myślisz,że w Top Markcie będzie podobnie jak w supermarketach? Mam wrażenie, że tam nie ma takiej masówki i te warzywa są lepsze.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę aby do Top Marketu warzywa dostarczał rolnik, ale może się mylę. Może działają jakoś lokalnie.

      Usuń
  36. Pani Małgorzato, czytałam że na przytyciu można spożyć nawet 2-2,5 g białka na kilogram masy ciała. Jaka jest jednak ilość tłuszczu? Niestety ciężko mi dostarczyć odpowiednią ilość kalorii i chciałabym je podbijać olejem nierafinowanym i orzechami, ale boję się że mogę z tym tłuszczem przesadzić. Są jakieś normy odpowiednie na kilogram czy w przypadku tycia akurat nadmiarem tłuszczu się nie przejmować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro powinnam jeść jakieś 2000 kcal to ok. 90 g tłuszczu będzie ok.? Przepraszam, że tak dopytuje ale byłam kiedyś u dietetyczki, która przy jadłospisie na przytycie i problemach hormonalnych bazowała na 2 łyżkach oliwy i dużej ilości nabiału. Wydało mi się to już i śmieszne i niewiarygodne.

      Usuń
    2. Tak. 90 gramów będzie ok co będzie stanowiło 810 kcal z tłuszczu ale tu wprowadź orzechy, migdały, siemię lniane, awokado, oliwa.

      Usuń
  37. Pani Gosiu mam taki problem, od ponad roku zjadam codziennie okolo pol kilo marchewki. nie moge sie tego nawyku pozbyc,w drodze do pracy kupuje marchew i musze rano zjesc dwie potem przerwa a potem przez caly dzien jem i jem,czasem juz mam tego dosyc zeby mnie bola ale to jest silniejsze odemnie.czy moge sobie tym zaszkodzic i czym moze to byc spowodowane ta cizgla chec na marchew,nawet jakto pisze to slinianki zaczynaja mi dzialac. pomocy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dobrze, że to nie chęć na batony! chyba masz jakieś niedobory witamine

      Usuń
    2. Brzmi jak uzależnienie jak każde inne, np. od słodyczy, alkoholu... Po prostu jeśli tak Ci to przeszkadza potrzebna jest silna wola i stopniowe odstawianie.

      Usuń
    3. robilam badania i witaminy ok. ale wlasnie pomyslalam ze jestem uzalezniona od tej nieszczesnej marchwi. martwie sie czy sobie watrobynie uszkodze albo czegos innego. jesli mial ktos podobny problem(w co watpie) to prosze niech cos napisze na ten temat. a co Pani mysli na ten temat Gosiu.?

      Usuń
  38. Gosiu, pociesz mnie .. To juz okolo 1,5 miesiąca odkąd nie jem jajek oraz mleka z racji nietolerancji... Mam tradzik od dawna totez myslalam ze to przez to.. ale jak na razie nie widze roznicy.. jest podobnie.. Owszem, zdarzylo sie, ze zjadlam np. loda, czy salatke z majonezem, ale staram sie jesc zdrowo i bez tych produktow...
    Ponadto smaruje zmiany tradzikowe olejem z czarnuszki.
    Smutno, bo myslalam ze bedzie cos lepiej i ze zajme sie wybielaniem tradzikowych blizm ale najpierw pasuje pozbyc sie dziadostwa..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba zrobić badania hormonalne i usg jajników. Bez tego nie ma mowy o diagnozie.

      Usuń
  39. Gosiu. Mam straszny problem- otóż uciążliwy świąd skóry. Nigdy nie byłam alergikiem. Używam hipoalergicznych płynów do kąpieli i do prania. A ciągle czuję swędzenie skóry- na rękach, nogach, plecach, dosłownie na całym ciele. Nie ciągle i nie zawsze w tym samym miejscu ale jest to bardzo uciążliwe. Otóż czuję świąd skóry, czasami pojawia się w tym miejscu bąbla jak po ukąszeniu komara, swędzi jakiś czas strasznie po czym bąbla znika i swędzenie znika.Gosiu słyszałaś o czymś takim? gdzie się z tym udać i jak się tego pozbyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim potrzebna jest szeroka diagnostyka.
      Testy na nietolerancje pokarmowe, testy skórne, badania krwi, CRP.

      Usuń
    2. dziękuję za odpowiedź

      Usuń
  40. Bardzo prosze o odpowiedz ilu kcal dziennie powinnam sie trzymac by schudnac. Schudlam na diecie 1000 kcal 23kg, z czego 5 mi juz wrocilo.
    Moje PPM 1321kcal x 1,2 to 1585kcal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dietą 1000 kcal totalnie rozwaliłaś metabolizm. Odsyłam do tekstu "Im mniej zjesz, tym bardziej utyjesz".
      Potrzebujesz gruntownej naprawy metabolizmu i diety kilkuetapowej.

      Usuń
  41. Czyli bez zamowienia diety nie bede sobie w stanie poradzic sama?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz ale ja nie będę Cię prowadzić pisząc z Tobą w komentarzach. Aby komuś pomóc potrzebna jest analiza danej osoby, wyników badań etc. Dobór właściwego odżywiania, ewentualnej suplementacji jeśli są duże niedobory a po kaloryczności diety wnioskuję że są.
      Przy tak deficytowych dietach jeśli miesiączkujesz jeszcze to masz farta i należy biegiem coś robić aby nie stracić miesiączki.

      Usuń
    2. Małgosiu a co sądzisz o piciu niepokalanka? czy można sobie zaszkodzić?zalecane jest picie 3 razy dziennie

      Usuń
  42. 1. Pani Małgorzato, jeśli codziennie jem 4 porcje produktów zbożowych to mogą to być codziennie 2 kasze, płatki owsiane i zamiennie ryż/ziemniaki/produkty mączne? Oczywiście kasze codziennie inne.
    2. Zauważyłam, że mniej wartościowe kasze jak manna czy kukurydziana sycą mnie na dłużej niż inne produkty. Czy przy innych wartościowych produktach zbożowych można je jeść codziennie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1 - tak
      2- codziennie to nie, ale powiedzmy raz na dwa tygodnie tak

      Usuń
  43. Malgosiu a jak to jest z pieczarkami? Przypuszczam ze tez zawieraja pestycydy jak wszystkie inne warzywa ale ponoc grzybow nie powinno moczyc sie w wodzie bo za bazdzo nasiakaja wiec jak sie pozbyc pestycydow z pieczarek?
    Pozdrawiam ze Szkocji-Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieczarka jest najmniej sypana ponieważ ona rośnie w ciemności.

      Usuń
    2. Ok. Dzieki. Widzisz jaki to czlowiek niedouczony :-)
      Iza

      Usuń
  44. Gosiu, a czy jeśli chodzi o cytrusy (dokładnie cytryny których platerki lubie dodawac do wody) to wystarczy porządnie wyszorować skórkę i sparzyć wrzątkiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli wystarczy przelać wrzątkiem żeby usunąć chemię ze skórki? czy trzymać dłużej w gorącej wodzie?

      Usuń
  45. Pani Małgosiu,
    1 bezpieczniej jest kupić sałatę masłową polską na targowisku czy lodową hiszpańską ofoliowaną (czy tu ma znaczenie gdzie ponieważ zarówno na targowisku jak i w markecie sałata jest ofoliowana)?
    2 Taka sałata lodowa ofoliowana czy też brokuł-to warzywa w ogóle bezpieczne dla zdrowia czy lepiej kupić brokuł mrożony?
    3 Po jakim czasie od ofoliowania warzywa azotyny przekształcają się w niebezpieczne azotany?
    4 Czy bezpiecznie jeść warzywa sprowadzane najczęściej z Hiszpanii/Grecji-chyba że to akurat na plus ponieważ jest tam słońce, czy lepiej wybrać polską nowalijkę?
    5 Co Pani myśli o mieszankach różnych sałat już takich gotowych do spożycia, które też są pakowane w worek plastikowy?

    OdpowiedzUsuń
  46. Gosia, będziesz się śmiała..ale masz jakieś ulubione męskie lekkie i świeże perfumy? Proszę, poradź coś..Twoje wskazówki są bezcenne:)Chcę kupić mężowi w prezencie, a mam totalny mętlik..jakieś

    OdpowiedzUsuń
  47. Gosiu, poradź proszę, bo sama już nie wiem co myśleć. Od 8 miesięcy nie jem nabiału, pszenicy, kukurydzy i jajek (nietolerancja). Nigdy nie miałam większych problemów ze stawami, a od 3 miesięcy dosłownie plaga: zerwane ścięgno, naderwane więzadło (nadgarstki), okresowo silne bóle łokci, kolana, uraz stawu skokowego. Mało ważę, od zawsze dużo się ruszam, czy może to być efekt niedoborów? Jakie badania zrobić? Martwię się...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czym zastępujesz wapń nie jedząc nabiału?

      Usuń
  48. Małgosiu ostatnio odczuwam dziwne czucie tętna w górnej części klatki piersiowej i jakby zatykanie oddechu to tak jakby był oddech niecałościowy..poza tym nieraz czuję tętno jakby w głowie co to może być? (badałam sobie tętno i mam tak do 90 a ciśnienie jest ok ..raczej niskie) dodam że poza tym czuje się bardzo dobrze nie choruję w ogóle od półtora roku, odżywiam sie zdrowo i prowadzę zdrowy tryb życia

    OdpowiedzUsuń
  49. Czy warzywa wystarczy wymoczyc zalecane 15min,czy po wymoczeniu jeszcze raz przepłukać świeżą wodą?a jak się obchodzić z ziołami w doniczkach,np. Bazylia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy wymoczyć, nie trzeba płukać.

      Usuń
    2. Dziękuję:)

      Usuń
  50. Pani Małgosiu czy mogę liczyć na odpowiedź:
    1 bezpieczniej jest kupić sałatę masłową polską na targowisku czy lodową hiszpańską ofoliowaną (czy tu ma znaczenie gdzie ponieważ zarówno na targowisku jak i w markecie sałata jest ofoliowana)?
    2 Taka sałata lodowa ofoliowana czy też brokuł-to warzywa w ogóle bezpieczne dla zdrowia czy lepiej kupić brokuł mrożony?
    3 Po jakim czasie od ofoliowania warzywa azotyny przekształcają się w niebezpieczne azotany?
    4 Czy bezpiecznie jeść warzywa sprowadzane najczęściej z Hiszpanii/Grecji-chyba że to akurat na plus ponieważ jest tam słońce, czy lepiej wybrać polską nowalijkę?
    5 Co Pani myśli o mieszankach różnych sałat już takich gotowych do spożycia, które też są pakowane w worek plastikowy?
    Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1 - Hiszpańską ponieważ rosła na słońcu. Nie potrzebowała nawozu azotowego.
      2 - bezpieczne bo przyjeżdżają z krajów nasłonecznionych. To tak jakby Polski brokuł w lipcu wyjechał do kraju gdzie jest zimno.
      3 - nie mam takich informacji.
      4 - lepiej z krajów nasłonecznionych (np. truskawki teraz dostępne) ale Polska nowalijka z bazaru po wymoczeniu jest ok.
      5- są bezpieczne

      Usuń
  51. Małgosiu chciałam Ci bardzo podziękować za to że odpowiadasz na pytania, jesteś przy tym taka "swojska" w przeciwieństwie do niektórych prowadzących blogi "zdrowotnościowe", którzy często nie odpisują na zadawane pytania albo odpowiedzi są niegrzeczne, zbyte.

    OdpowiedzUsuń
  52. Małgosiu, nic nie rozumiem. powyżej piszesz, że nie kupować ofoliowanych warzyw, a potem odpowiadasz, że są bezpieczne. może coś źle zrozumiałam, proszę wytłumacz jeszcze raz!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytającemu chodziło o sałaty. One są pakowane w atmosferze chronionej ponieważ są poszatkowane.

      Usuń
  53. A ja z innej beczki. Proszę o radę. Przy candidzie jaka wode powinnam pić? W Internecie istnieją różne sprzeczne informacje na temat ph wody przegotowanej, mineralnej, źródlanej... Sama juz nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
  54. Pani Małgosiu, a co z polskimi jabłkami dostępnymi w okresie zimy w supermarketach? Bezpieczne dla zdrowia, czy jednak nie?

    OdpowiedzUsuń
  55. Fajny tekst, Malgosiu. Mam trzy pytania:
    - czy warzywa/owoce ze sklepow eko sa na pewno niepryskane?
    - foliowe opakowanie tez odpada przy produktach bio? czesto kupuje ogorki bio, ktore sa foliowane.
    - czesto kupuje w supermarkecie produktu bio (tylko niektore sa dostepne tez w wersji bio - np. jablka). czy to tez odradzasz?

    Dzieki i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1 - nie powinny
      2 - przy eko nie
      3 - bio jak najbardziej moża

      Usuń
  56. Czy samo porządne wyszorowanie pomoże? (Czy mycie nawet płynem do naczyń przy okazji xd)?

    OdpowiedzUsuń
  57. Na bioakumulacje azotanów wpływ ma wiele czynników: genetyczne (zależne od odmiany i zdolności do kumulacji), wodbe, glebowe, odczyn, rodzaj i długość naświetlania, nawozenie, rodzaj uprawy, warunki atmosferyczne. Wielu producentów warzyw uzywa do nawożenia zredukowane formy azotu, takich jak forma amonowa czy mocznik. Tutaj ryzyko kumulacji jest niskie. Zresztą zawartosc, dawkę dopuszczalna nawozu reguluje rozporządzenie Ministra Rolnictwa. Mam doświadczenie w tym temacie i proszę mi wierzyć że żaden rolnik nie sypie nawozów na potęgę ze względu na cene, kierują się szczególnymi wytycznymi i większość z nich przestrzega okresów karencji. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń