piątek, 24 czerwca 2016

AKCJA WAKACJE: Zdrowe odżywianie na wakacyjnych wyjazdach. Na co zwracać uwagę będąc na urlopie?


Już jutro pierwszy dzień wakacji. Zaczyna się sezon urlopowy, co wiąże się z wyjazdami i opuszczeniem bezpiecznej przystani jaką jest własny dom, a w kontekście odżywiania, własna kuchnia.
Kochani zaczynam cykl postów AKCJA WAKACJE, w którym będzie mnóstwo ciekawych wakacyjnych tematów.

Czym jest zdrowe odżywianie?

Zdrowe odżywianie to spożywanie pokarmów o wysokiej wartości biologicznej. Pełnych witamin, minerałów, błonnika i antyoksydantów. Takie pożywienie odżywia organizm, odżywia każdą komórkę, co sprawia że czujemy się dobrze i wyglądamy dobrze. Powiedzenie "jesteś tym co jesz" fantastycznie to odzwierciedla, zarówno w kontekście zdrowia, jak i wyglądu zewnętrznego.
Jemy nie tylko po to aby dostarczyć sobie energii i mówiąc obrazowo, móc poruszać ręką i nogą.
To co jemy, ma nas odżywiać. Ma nam dawać z siebie jak najwięcej.

W domowym zaciszu ;)

Wszystko wydaje się proste i łatwe jak jesteśmy we własnym domu. Robimy zdrowe zakupy, jemy dużo warzyw, owoców, pełne ziarno, orzechy i inne zdrowe produkty. Nasze życie toczy się wokół pracy i domu,
i raczej rzadko jesteśmy narażeni na pokusy.

Wakacyjne pokusy

Z maili od Was wiem, że wiele osób ma ogromny problem z wakacyjnymi wyjazdami.
Kuszą gofry, lody, pizza, hamburgery, frytki, piwo i inne tym podobne historie. I nie ma znaczenia czy pójdziesz na północ, czy na południe. Są wszędzie.
Ostatni tydzień spędziłam nad morzem w Dźwirzynie. To popularny wczasowy kierunek. Sprawdziłam czy ja, fit mama, fit żona i fit kobieta (kolejność przypadkowa), będę miała problem, i czy to miasteczko da radę mnie wyżywić.

Mieszkałam w hotelu ze śniadaniem i obiadokolacją. Tu problemu nie ma żadnego bo wybór jaki dają hotele jest ogromny. Wszystko smaczne, zdrowe i różnorodne. Każdy bez najmniejszego problemu znajdzie coś dla siebie. Do zagospodarowania pozostają 3 posiłki. Obiad i dwie przekąski.
Co się okazało? Wcale nie muszę zamawiać gofra czy lodów. Mogę, ale nie muszę. Bez problemu mogę zamówić sałatkę owocową, czy owocowy koktajl z jogurtem. Problem mają osoby na diecie bezmlecznej ponieważ konia z rzędem temu, kto znajdzie lokal oferujący koktajle na mleku roślinnym.
A szkoda bo to kłopot żaden, a myślę że klientela by się znalazła.
Jeśli chodzi o obiad, to bez problemu znajdziemy rybę pieczoną. Wcale nie trzeba zjadać smażonej w głębokim, czekoladowym oleju, jednym na cały wakacyjny sezon. Dziewczyny lubią brąz, ale nie o taki chodzi. Nie trzeba żywić się fast foodami i ja będąc w ubiegłym roku i nad morzem, i na mazurach i w górach potwierdzam: są lokale oferujące naprawdę świetne, zdrowe, świeże jedzenie. Wystarczy się trochę rozejrzeć.
Za sałatkę owocową zapłaciłam 12 złotych. Desery lodowe kosztują między 12 a 20 złotych w zależności od tego co tam się w środku znajduje. Gofr z bitą śmietaną i owocami kosztuje 10 złotych. Cena za obiad to 25-35 złotych.



Czy na wakacjach muszę jeść zdrowo? 
Nie mogę odpuścić?

Możesz. Możesz wszystko. Nikt, nikogo, do niczego nie zmusza. Możesz wyjechać na wakacje i żywić się fast foodowo i mega słodyczowo. To jest zawsze Twój wybór. Możesz ważyć 4 kilogramy więcej po 2 tygodniowych wakacjach i to będzie też tylko i wyłącznie efekt Twojego wyboru.
Możesz wrócić z kłopotami z cerą spowodowanymi przesyceniem cukrem i starym tłuszczem i to też będzie efekt tylko i wyłącznie Twoich decyzji. 
Ja na żywienie patrzę inaczej. Nie jako na nakazy i zakazy. Ale jak na filozofię życia. To nie jest tak że ja nie pójdę na smażoną w głębokim tłuszczu rybę z frytkami bo mi ktoś zabrania. Ja na nią nie pójdę bo szkoda mi jelit, które za taki obiad odpłacą mi wielkim wzdęciem. Szkoda mi mojej skóry która za dwa dni po takim obiedzie zrewanżuje mi się wielkim pryszczem na brodzie. Szkoda mi jeść codziennie lodów z bitą śmietaną i patrzeć jak moja cera mi na to odpowiada. A odpowiada mi zawsze.
Jak wrzuciłam na mój profil na facebook'u zdjęcie mojej twarzy w zbliżeniu, zostałam zasypana mailami z pytaniami jakich kosmetyków używam, i co robię że moja cera wygląda tak a nie inaczej.
Kosmetyki są ważną częścią mojej pielęgnacji i tak jak obiecałam, już niebawem zdradzę co stosuję. Jednak kluczowe znaczenie ma odżywianie. Gdybym miała ocenić procentowo to powiedziałabym że 70% to odżywianie, 30 % kosmetyki i właściwa pielęgnacja. Potwierdzają to moje pacjentki które stosują moje indywidualne diety. Dieta ma kluczowy wpływ na skórę.
Dlaczego to piszę?
Dlatego że po tego typu wakacyjnych wpisach zawsze pojawiają się komentarze w stylu "bez przesady, są wakacje". Ok. Każdy decyduje sam.
Nie mówię żeby nie zjeść loda czy gofra, ale wszystko w granicach rozsądku. Jeśli na co dzień żywisz się zdrowo, szkoda zaśmiecać się na wakacjach.

Aktywność fizyczna

Aktywność fizyczna w wakacje to bardzo ważna sprawa, zwłaszcza przy pięknej pogodzie.
Jeśli jesteś aktywna na urlopie, lód czy gofer krzywdy Ci nie zrobi. Jeśli jednak po zjedzeniu gofra z bitą śmietaną i owocami w żelu zamierzasz legnąć na ręczniku i opalać się dwie godziny to pomyśl co Twoja insulina zrobi z tą glukozą?
Przecież nie ruszasz się i nie potrzebujesz aż tyle energii? Boczki i fałdki czekają na nowych tłuszczowych kolegów.


Wykorzystaj tereny do biegania.


Lub spacerów.



115 komentarzy:

  1. Fajny taki urlop, zdrowe sałatki i koktajle....nawet te gofry i lody są fajne i pyszne.
    Tylko skąd na to wszystko wziąć forse? he?

    Jak mam do wyboru sałatkę za 12 zeta czy loda za 5 to przy cienkim budżecie wybór jest oczywisty...

    A na obiad za 30 zeta kogo stać?? I wybieram kebab za 10....albo nic...

    Małgosiu, może byś napisałą coś dla tych którzy nie są bogaci, a też chcieliby się pożywić choć trochę lepiej niż pizza za 30 zeta ale na 4 osoby;pp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musisz kupować sałatki za 12 złotych. Możesz kupić owoce na wagę i sama zrobić z nich sałatkę. Zapłacisz 5 złotych.
      Albo zabrać ze sobą blender (nie zajmuje dużo miejsca) i sama zrobić sobie koktajl. Wszystko jest kwestią chęci.
      A na obiad nie musisz jeść kebaba. Są lokale a'la bary mleczne gdzie za 12 złotych zjesz gołąbka z kasza gryczaną lub domowe pulpeciki.
      Dla chcącego nic trudnego. Można też jechać i gotować samemu. Jest mnóstwo miejsc z własną kuchnią. Jak miałam malutkie dzieci wybierałam miejsca gdzie miałam aneks kuchenny i gotowałam sama od A do Z.

      Usuń
    2. Takie sałatki w knajpach wcale nie są droższe od kebaba. Dla chcącego nic trudnego, naprawdę. Sałatka owocowa nie wymaga gotowania, więc możesz ją przygotować sama kupując tanie, sezonowe owoce i wziąć ze sobą.

      Usuń
    3. Jak się nie ma kasy to się jedzie z własnym gotowaniem. A nie chodzi i płacze. Albo się siedzi w domu.

      Usuń
    4. To w takim barze będzie zdrowe jedzenie?? Szczególnie mielone??hmmm. No ale pewnie i tak lepsze od pizzy i kebaba

      Usuń
    5. A tam, przy warszawskich knajpkach te nadmorskie to tanie jak barszcz :D A serio ja mam zamiar jechać z deskami do krojenia, nożami, tarkami blenderem i innym podobnym sprzętem by na miejscu robić zdrowe rzeczy. Z jedzenia na ciepło wprawdzie będzie tylko woda z czajnika elektrycznego, ale wystarczy to już by zrobić sobie kuskus na obiad, dorzucić szynkę, pomidora, paprykę czy inna sałatę, dać trochę ziarenek i już mam danie takie, że mucha nie siada :)

      Usuń
    6. Tak tak piękne wymówki. Albo robisz samemu jedzenie - miejsce z aneksem, wtedy to jest bajecznie proste, jajka, kasza gryczana, filet z kurczaka dostaniesz wszędzie, gotuje się błyskawicznie, warzywa i owoce są teraz tanie i pyszne, na plaży lepiej zjeść jabłko i ogórki i orzechy niż słodką bułę i ciastka. Jeśli nie masz aneksu - przekąski tak samo - owoc, warzywo, orzechy, ewentualnie razowa kanapka, na śniadanie jajka (ja gotuję nawet grzałką czy w czajniku - zagotowuję wodę w czajniku, wrzucam jajka po 5 minutach zagotowuję jeszcze raz po kolejnych 5 wyjmuję z wody) i dużo warzyw, ewentualnie jogurt/mleko/woda, płatki owsiane/kasza gryczana/siemię lniane, owoce, na obiad wędzona rybka na tackę i do przegryzienia warzywa ze straganiku - taniej obiadu chyba nie zjesz, a jaki zdrowy, lub sama kupujesz jakieś dobrej jakości drobiowe kabanosy, albo półtłusty twaróg i robisz sałatkę. Kg truskawek 5 zł- lód 5 zł, ciekawe co bardziej syci. Bułka razowa + kefir + pomidor 5 zł. Pół kg pomidorów saszetka kaszy+2 jajka to już całkiem luksusowy obiad dla 2 osób, a chyba nie rujnuje niczyich finansów. Jajko sadzone + młoda fasolka, młode ziemniaki pomidorki i maślanka. Może to nie są idealnie zbilansowane posiłki ale są szybkie, tanie i pełne lata, mają więcej witamin i gęstości odżywczej niż kebab. A jak już nie chce Ci się robić to lepiej poszukaj obiadów domowych za 10 zł gzie będziesz mieć mięso, ziemniaki/ kaszę i surówkę, panierkę zdejmiesz ziemniaków zjesz mniej i będzie to lepsze niż buła z tłuszczem.

      Usuń
    7. wszystko fajnie, tylko pamiętajcie o tym że taki urlop jest dla wszystkich. skoro cały rok stoję przy garach to chociaż na urlopie chciałabym od nich odpocząć. a wyżywić się zdrowo i tanio na mieście wcale nie jest prosto. ja jadę w góry więc jedzenie i tak muszę sobie przygotować, ale obiadu na ciepło nie dam rady zrobić, nie wyrobię się czasowo. ja i tak mam dobrze, bo mąż mi w kuchni pomaga, ale stereotypowej matce polce urlopu przy garach nie zazdroszczę.

      i nie piszcie, że jak cię nie stać to nie jedź na wakacje, bo obrażacie całą rzeszę Polaków, pracujących za najniższą krajową, którym godny odpoczynek należy się tak, jak wszystkim innym......

      Usuń
    8. Witam,

      My też nie mamy za dużo pieniędzy i dla tego zawsze sami gotujemy. Szczerze jak mam wybrać lody za 5 PLN to wolę kupić owoce. Może i drożej mnie to wychodzi ale na dwa dni. Mam świadomość tego że zarówno my jak i dziecko zjemy coś pożywnego. Gotujemy obiady sami i zabieramy je często na plażę. Kupiliśmy specjalne pojemniki trzymające ciepło. Dzięki temu wychodzimy z plaży najedzeni i zadowoleni. Nie rzucamy się na kebaba za 10 PLN na osobę bo za 20 PLN można ugotować pełnowartościowy posiłek. Można tylko trzeba trochę pomyśleć. że się człowiek napracuje trochę. No cóż nic nie ma za darmo. Żeby nie było na lody czasami też chodzimy ale nie jest to naszym głównym wyznacznikiem.

      Usuń
    9. Na plażę to raczej lodówki trzeba zabrać😃
      A gorąca zupa w pełnym słońcu ...marzenie....

      Usuń
  2. Moim zdaniem bardzo fajny post :). Ja na wakacje wybieram zazwyczaj hotele bez wyżywienia z kuchenką i lodówką :). Wtedy bez problemu mogę nadal jeść zdrowo i smacznie. Moim zdaniem największym problemem na takich wyjazdach jest fakt, że część osób jest przyzwyczajona do śmieciowego jedzenia, zwłaszcza w wakacje kiedy można sobie odpuścić.

    OdpowiedzUsuń
  3. urlop urlopem, każdemu się należy, by wrócić z nową energią do działania :)
    a ja przepraszam ze nie na temat ale kupilam sok tloczony pasteryzowany 70% jablek i 30 % marchwi. Co zonacza tolczony? on ma inna konsystencje niz soki ktore pilam dotychczas. Czy jest zdrowszy niż pozostale na polce sklepowej?
    zapraszam tych co chcą przeczytać co nieco o życiu ;-)
    x.

    OdpowiedzUsuń
  4. super tekst o oleju:) dziewczyny lubią brąz;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie, klucz to umiar. Jak się raz na jakiś czas zje coś niezdrowego, to nic się nie stanie. Ale istotne jest także psychologiczne podejście do tematu urlopu: czy patrzymy na to w ten sposób: "W końcu dwa tygodnie, gdzie nie ma barier, mogę się najadać, ile mi się podoba, jeść cokolwiek, leżeć plackiem" czy "Mogę w końcu odpocząć: przygotować bez pośpiechu smaczny, zdrowy obiad, pójść z dziećmi na spacer, pograć z nimi w piłkę/badmintona/siatkówkę, pojechać do lasu na rower, spróbować nart wodnych/kitesurfingu". Myślę, że powrót do rzeczywistości po urlopie w wariancie drugim będzie o wiele lepszy i łatwiejszy - naprawdę będziemy wypoczęci, dotlenieni, nie będziemy mieli różnych gastrycznych kłopotów, a i psychicznie będzie łatwiej oprzeć się pokusom takim jak frytki czy pizza z kolegami z pracy. Bo nikt mi nie powie, że po dwóch tygodniach "hulaj dusza, piekła nie ma" łatwiutko jest wrócić do zdrowego odżywiania, zwłaszcza, że potem pojawia się praca i stres, a wiele osób stres lubi zajadać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Małgosiu,
    bardzo proszę o podjęcie w akcji wakacje tematu problemów żołądkowych na wakacyjnym wyjeździe. Zawsze mam z tym problem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie oytanie z innej bajki czy można jeść kolację 2h przed snem?pracuję na wsi w godz 18-20 mam pracę związaną z udojem nie wiem czy lepiej jeść przed pracą czy po pracy o 20?dzień kończę 22-22.30. Pozdrawiam czy lepiej zachować 4h odstęp?

      Usuń
    2. uwazaj na to co jesz a nie bedzie akcji zoladkowych. One nie biora sie z nieba.

      Usuń
    3. W twoim przypadku zjedz po pracy ale staraj się nie jeść kolacji węglowodanowej tzn. nie kanapki, nie naleśniki a twarożek, jogurt, warzywa.

      Usuń
    4. Anonimie z 12:05 - niektórzy mają takie problemy: stres związany z wyjazdem, zmiana wody. I nie chodzi tu o złe odżywianie. Proszę Małgosię o porady jak sobie z tym radzić, a nie Ciebie o przytyki.

      Usuń
  7. A alkohol? ze wszystkim dam rade ,będę nawet biegać ale wieczorami na pewno żubrówka z sokiem jabłkowym zagości na mym stole..czy dwa drinki co drugi dzień spowodują ,że mogę przytyć?

    OdpowiedzUsuń
  8. ja też proszę:) Będę w krajach, gdzie zawsze mam biegunkę, mimo zdrowego odżywiania

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo podoba mi się Twoje podejście - uświadomienie, że zdrowe żywienie to wybór kierunku życia i świadomość co jest zdrowe i dobre, a co nie. Że możemy wszystko i to kwestia naszych wyborów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Małgosiu Kazdy twoj post czytam z zainteresowaniem i nie moge sie doczekać kolejnego Jestes genialna w tym, co robisz Czekam z niecierpliwoscią na książkę A moze wydasz tez w wersji audiobooka? Podziwiam i dziekuje!

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj, z tą cerą to prawda. Coś słodkiego lub smażonego, chwila przyjemności a potem 2 tygodnie likwidowania pryszcza(y). Moja cera jeszcze zwykle reaguje na wakacyjną zmianę wody czy klimatu, nie wiem, bo jak bym zdrowo nie jadła, całe czoło mam w drobnych pryszczach :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie w temacie. Jestem na diecie candida I etap, i mam problem z chlebem, pisałaś, że jak ktoś dziennie zje kromkę z polędwicą to nic się złego nie stanie, w takim razie mogę zamienić tą polędwicę na wędzonego łososia lub makrelę?

    OdpowiedzUsuń
  13. Małgosiu czy to prawda że woda źródlana wypłukuje minerały z organizmu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Częściowo wypłukuje. To skutek uboczny oczyszczania ale stosując zdrową dietę nie ma mowy o niedoborach.

      Usuń
  14. Gosiu, chciałabym zamówić u Ciebie dietę redukcyjną, w związku z czym mam pytanie odnośnie badań. Warto zrobić i dołączyć wyniki do formularza? Jeśli tak, to jakie? Paulina

    OdpowiedzUsuń
  15. Gosiu pisalas post o mąkach? Jesli nie jaka mąkę polecasz? Chce zrezygnowac z pszennej ale na jaka najelpiej? czy dobrze rezygnowac calkowicie z pszennej maki? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak długo można przechowywać sok z wyciskarki w lodówce? Nie mam niestety czasu robić go codziennie, więc robię większe partie na kilka dni. Czy bardzo dużo wartości traci taki sok przez dzień lub dwa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rób na jeden dzień. Witaminy szybko się utleniają.

      Usuń
  17. Piękna cera! wow! Małgosiu czy mogę zapytać czy masz przedłużone rzęski?

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystko fajnie, te kasze, jajka i pomidory to szybki obiad. Pod warunkiem że rodzina je kasze, ryż i kuskus. Że nie będzie marudzić o gofra czy piwo😉 facet mięsożernych nie zje sałatki na obiad nawet z kurczaka..... mianownikiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy odpowiada za siebie. Jak oni nie chcą, to niech nie jedzą. Ty nie daj się temu, że nikt nie je zdrowo to ja też nie będę...

      Usuń
    2. Dobre rady, tylko jedzie się na urlop z rodziną i z rodziną spędza czas także ten czas jedzeniowy.
      Dziwne by samemu jeść kaszę, mazna pizzę a dzieci kanapki.....

      Usuń
  19. No i problem gotowy

    OdpowiedzUsuń
  20. Pani Gosiu, nie mam okresu - zanikl mi okolo 3 lat temu - moje TSH wynosi 1.48. Czy jest ono za wysokie czy za niskie?

    OdpowiedzUsuń
  21. Małgosiu, mam pytanie. Wysłałam formularz, ale obliczyłam sb że wycenę dostanę gdzieś na początku sierpnia.I tu jest problem, bo nie ma mnie wtedy(w sierpniu) w domu przez jakieś 20 dni. Mam wysłać zatem tak by wycena wychodziła około września, czy przy sierpniowej wycenie się już dogadamy jakie składniki dodasz ze względu na sezon już wrześniowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie. Jak wycenę dostaniesz w sierpniu to spokojnie umówmy się na dietę wtedy kiedy będziesz chciała i posiłki będziesz miała zawsze sezonowe.

      Usuń
  22. Małgosiu wyjeżdżamy z mężem za tydzień w góry. czy na jakiś post o posiłkach, które można ze sobą zabrać na wycieczkę i czym się żywić przy tego typu wysiłku możemy liczyć?

    OdpowiedzUsuń
  23. Czy można jeść rybę ze skórą? Np. dorsza pieczonego w folii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odradzam z uwagi na tłuszcz w skórze. Poza tym tuż pod skórą gromadzą się ewentualne metale ciężkie więc ja nigdy skóry nie jem.

      Usuń
  24. Pani Małgosiu;
    W związku, że jestem Pani wierną czytelniczką pozwoliłam sobie zwrócić się do Pani o pomoc. Wiem, że nie jest Pani ginekologiem ale może Pani mi coś doradzi a mianowicie od 16-17 roku życia (prawdopodobnie wynik odchudzania) zmagam się z wtórnym brakiem miesiączki. Obecnie mam 36 lat. W wieku 17 lat byłam w szpitalu na 3-dniowym rozpoznaniu gdzie przyczynę stwierdzono: amenorrhoea sec hypothalamogenes e denutritionae . Przepisano leki : duphaston i progenowa. Leczenie trwało kilka lat. Po odstawieniu leków nie miesiączkowałam. Dalej leczyłam się tabletkami antykoncepcyjnymi a od 2007 roku leczenie lekiem Femoston a obecnie Femoston mite. Na przełomie lat leczenia Femostonem mite robiłam kilkumiesięczne przerwy w których nie miesiączkowałam. Ostatnią przerwę w leczeniu miałam od listopada 2015 do lutego 2016, w tym okresie nie miesiączkowałam. Głównym powodem przerwy było wykrycie w wątrobie naczyniaków , czekałam wówczas na badanie rezonansem magnetycznym, jednakże lekarz-radiolog stwierdził, że leki które biorę nie mają wpływu na powstawanie naczyniaków. W okresie przerwy od stosowania leku zrobiłam badania hormonalne (2 marzec 20160:
    LH 0,43 mlU/l
    FSH 8,09 Miu/ml
    Estradiol <5,0 pg/ml
    Prolaktyna 17,35 ng/ml
    TSH 3gen. 2,28 µlU/ml
    fT4 0,81
    Po powrocie do leczenia Femostonem mite miesiączka wróciła. W drugim cyklu brania leku Femostonem mite zrobiłam ponownie badania( 23 KWIECIEŃ 2016):
    Estradiol 45,85 pg/ml
    DHEA – SO4 214,85 µg/dl
    Insulina 3,0 µlU/ml
    ACTH 15,78 pg/ml
    Cholesterol całkowity 170,00 mg/dl
    Jednak mimo brania leku Femostonem mite po drugim jak i trzecim cyklu miesiączka się nie pojawiła. Obecnie czekam na wizytę lekarską.
    Obecna morfologia z dn. 10 czerwca 2016:
    WRC 3,5 10ˆ9/l [4-10]
    RBC 4,07 10ˆ12/l [4-5,2]
    HGB 8,2 MMOL/L [7,1-9,7]
    HCT 38,3 % [35-45]
    MCV 94,1 FL [80-95]
    MCH 2,0 fmol [1,7-2]
    MCHC 21,4 mmol/l [19,2-23]
    RDW-SD 40,5 fl [37-57]
    RDW-CV 12,2 % [11-16]
    PLT 209 10ˆ9/l [150-400]
    PDW 13 fl [9-17]
    MPV 10,9 fl [9-13]
    P-LCR 31,5 % [13-43]
    PCT 0,23 % [0,15-0,45]
    TSH 3gen. 2,61 µlU/ml
    Glukoza 99 mg/dl [60-100]
    OB. 2 mm/h
    W ciągu mojego leczenia zmieniałam ginekologów kilka razy jednakże żaden z nich nic konkretnie nie umie mi powiedzieć, jakoś mik pomóc . Obecne rozpoznanie to: osteopenia i niewydolność podwzgórzowo-przysadkowa (W wyniku odchudzania).
    Mierzę 168cm i ważę 45 kg.
    Nadmienię jeszcze, że od 15 lat jestem wegetarianką ze skłonnością do weganizmu. Jem dużo warzyw, owoców, różnego rodzaju kasz, makaronów, ryżu, mnóstwo różnych ziaren i nasion. Trochę rzadziej suche strączkowe jednakże bardzo często zielony groszek, fasolki szparagowe i soczewicę. Z tłuszczy używam głównie oliwę z oliwek extra vergine, olej lniany nierafinowany, masło i czasami olej z ostropestu i olej kokosowy.
    Suplementuję się: Wit. B12, Wit.D3, Wit. K2-mk7, wapń, 2-3 razy w tyg. spirulina, chlorella, 2-3 razy w tyg. Probiotk, czasami b-kompleks.
    Alkoholu nie piję, nie paliłam nigdy w życiu, kawy i czarnej herbaty nie piję.
    Piję głównie różne herbatki ziołowe (rumianek, lipa, skrzyp, szałwia, melisa, czystek, pokrzywa), zieloną herbatę, rooiboss , soki i wodę.
    Nie uprawiam sportu wyczynowo jedynie w domu codzienne 30 min dywanówki, spacery, pracuję w biurze, jednakże jestem osobą bardzo emocjonalną i stresującą się.
    Dzieci oczywiście nie rodziłam a moja mama i siostra podobnych problemów z miesiączkowaniem nie posiadały.
    Wiążę duże nadzieje, że Pani coś mi doradzi, podpowie, martwię się że mimo brania leku Femostonem mite miesiączka się nie pojawia.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana obawiam się że ja nic tu nie pomogę :(((

      Usuń
    2. Jesli przysadka dobrze pracuje i dobrze rozumiem, ze masz wtorny podwzgorzowy brak miesiaczki, to teoretycznie powinna pomoc dieta z tluszczami na poziomie 40% i, co najwazniejsze, ograniczenie stresu do minimum. Wykluczono zla budowe macicy lub jajnikow? Mialas robione USG? Mozliwe, ze powinnas takze troszke przytyc.

      Usuń
    3. Dziękuję za zainteresowanie moim problemem zdrowotnym. Tak miałam USG robione wielokrotnie, wszystko jest dobrze. Co do tłuszczy to wydaje mi się, że spożywam ich naprawdę dużo jedynie to ten stres...
      Kochana Małgosiu liczyłam na Ciebie, że coś mi doradzisz mając tak dużą praktykę z różnymi przypadkami medycznymi i po tak bogatej literaturze jaką przeczytałaś. Bardzo martwię się brakiem miesiączki mimo brania leku. Może jednak będziesz wstanie, może za pośrednictwem znanych przez ciebie lekarzy coś jednak pomóc.
      Pani Małgosiu, jakie jest pani zdanie na temat załączonych powyżej moich badań.

      Usuń
    4. Nie mogę omawiać badań w komentarzach na blogu. Jeśli zrobię to raz, to zostanę zasypana badaniami a mam ponad 100 tysięcy czytelników ;)

      Usuń
    5. Rozumiem ze jest Pani weganinka. Sama uwazalam ze jem super zdrowo. Orzechy nasiona olej lniany i inne duperele. Odzywialam sie super zdrowo nawet i kalorycznie a okresu nie bylo. Tez mi zanikl przez odchudzanie. Jesli chce Pani naprawde odzyskac okres to polecam udac sie do psychologa lub psychiatry ktory na pewno cos doradzi. Moze Pani pomyśleć ze tego nie potrzeba ale prosze mi uwierzyć - potrzeba ! Do tego troche wyluzowac i może to zabrzmi glupio jesc troche mniej zdrowo. Niech Pani troche wyluzuje. Nie liczy kalorii je to na co ma ochote i co organizm potrzebuje a w Pani przypadku potrzebuje orzechów. I moze sie wydawac ze jest ich sporo w diecie a tak naprawde jest ich malo bo juz garsc orzechow nas zapycha i syci dlatego nie jemy ich niewiadomo jakie ilosci. Prosze mi zaufac. Przechodzilam prsez to samo. Ale dostalam leki na uspokojenie odprezenie. Zaczelam jesc slodycze obok naprawde zdrowej ddiety i pewnego niespodziewanego dnia okres sie pojawił. I nawet te słodycze ktore jadlam w naprawde hurtowej ilosci nie wplynely nwgatywnie na moje zdrowie czy wyniki bo jadlam normalnie i zdrowo. A uwazam ze to wlasnie one mi pomogly. Okres jest jak jest tluszcz. A obawiam sie ze tego W Pani diecie brakuje.

      Usuń
  25. Małgosiu, a co zabierać do jedzenia na czas podróży , która będzie trwać cale popołudnie i cała noc ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też właśnie bardzo ciekawią zdrowe przekąski na czas podróży. Od paru lat w wakacje robimy sobie 3 tygodniowy tour samochodem po Europie (w tym jakiś tydzień odpoczynku nad ciepłym morzem, reszta - podróż, zwiedzanie, podróż, nocleg w hotelu i rano znowu w drogę). Do przejechania parę tysięcy kilometrów. W podróży bardzo przydaje mi się torba termiczna z mrożonymi wkładami. Wtedy mogę do niej zapakować wszystko co normalnie jem w domu. Oprócz zdrowych kanapek zwykle pakuję w pojemnikach pokrojone pomidorki, ogórki, paprykę i inne warzywa, jakiś obiad na bazie kuskusu lub ryżu z kurczakiem, koktajl owocowy. Wszystko jest świeże, jak wyjęte z lodówki. Ale to wszystko jest fajne tylko na pierwszy dzień podróży (mrożone wkłady niestety wytrzymują tylko do wieczora). Następnego dnia po śniadaniu w hotelu trzeba zorganizować coś na podróż, bez lodówki, w prawie 40 stopniowym upale, obok hotelu nie ma straganu z warzywami i owocami jakich pełno nad naszym morzem. To jest hotel tranzytowy, czyli jest pole i autostrada. To jest właśnie wyzwanie przed którym od paru lat stoję. Co zabierać do samochodu, żeby się nie otruć a jednocześnie, żeby nie trzeba było zatrzymywać się w przydrożnych fastfoodziarniach?

      Usuń
    2. http://www.qchenne-inspiracje.pl/2014/07/jak-jesc-na-wakacjach-i-co-zabrac-w-8.html

      :)

      Usuń
  26. Uważam, że we wszystkim trzeba zachować umiar. Z wakacji mamy wrócić wypoczęci zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym. jeśli przez cały urlop chodzi za nami ochota na lody czy gofra to je zjedzmy i już. Inaczej wrócimy z poddenerwowaniem i myślą, że znowu sobie czegoś odmówiliśmy. Kurcze, nawet jak nam wyskoczy ten pryszcz to za chwilę zejdzie, a dobre samopoczucie i miłe wspomnienie pozostaną ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja się zastanawiam, czy zdarzają się osoby na diecie redukcyjnej u Ciebie, które jednak nie dają rady i odpuszczą na jeden dzień, dwa... Bo zawsze widzimy tu najwytrwalszych, którzy raczej nie folgują podczas Twojej diety :). Co wtedy? Czy dietę zaczyna się od początku, czy może kontynuuje jakby nic się nie stało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście że są takie osoby które mają momenty załamania, ale wtedy otrzepujemy kurz z kolan, wstajemy i idziemy dalej nie oglądając się do tyłu.

      Usuń
  28. Gosiu... Jak to jest z tym smażeniem ?
    Jem zdrowo, alę np. robię sobie takie przykładowe posiłki : warzywa na patelnie, rybka, kotlety warzywne .
    Czy mogę usmażyć to na zwykłym oleju ? Czy lepiej na kokosowym? Czy chodzi tu o to by nie dawać go jakoś szczególnie dużo?
    Pisałaś kiedyś że jeśli chodzi o kcal mają one tyle samo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie usmaż na zwykłym oleju rzepakowym. Rzepakowy i kokosowy mają zbliżoną temperaturę dymienia.

      Usuń
  29. Gosiu czy to nie zdrowo że wcale nie używam soli? Nie jem żadnych słonych potraw.
    No jajecznice troszeczke posole a ją jem czasami.
    Czy choć trochę sól jest potrzebna w codziennym odżywianiu?
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sól to mikroelement i w małych ilościach jest potrzebna. Ale sód jest w wielu produktach w małej ilości więc nawet jak nie solisz to sobie nie zaszkodzisz.

      Usuń
  30. Kochana ! Jakie Ty masz piekne wlosy a jaka figura! Prosze zdradz chociaz swoj jeden przykladowy dzien jedzenia. Wiem ze wrzucalas gotowe jadlospisy ale jestem ciekawe jak teraz one wygladaja. Co jadasz ;) czy mozesz sie tym podzielic?

    OdpowiedzUsuń
  31. Małgosiu, a Ty podczas ostatniego pobytu nad morzem zjadłaś loda lub gofra?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NO pewnie, ale tak jak napisałam, wszystko z umiarem i aktywnie.

      Usuń
  32. Małgosiu pytanie z innej beczki. Czy picie oleju lnianego daje te same efekty co picie siemienia lnianego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odsyłam do posta o oleju i siemieniu. Jest w zakładce Trochę Zdrowia. Tam piszę który jest do czego.

      Usuń
  33. Z innej beczki:) Zamówiłam u Ciebie dietę. 30.06 mam dostać wycenę. Jest jeszcze możliwość dosłania wyników morfologi? Zmieniły mi się też wyniki tarczycowe (TSH, FT3, FT4) oraz waga. Kiedy i w jaki sposób mogę podać Ci te zmiany/dodatkowe informacje do formularza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dostaniesz wycenę to wtedy dosyłasz mi wszystkie wyniki. Wyniki badań nie wpływają na cenę diety.

      Usuń
  34. Gosiu czy olej z czarnuszki(łyżeczka 2x dziennie) mogę wymieszać ze szklanką soku i tak wypić?

    OdpowiedzUsuń
  35. Gosiu a jak będziesz pisać o pielęgnacji swojej twarzy to wspomnisz może jak pielęgnować- poprzez dietę jak i kosmetyki twarz taką problemową- mieszaną, z zaskórnikami, odżywiam się zdrowo, bo czerpię od Ciebie, Chciałabym teraz na wakacjach nie używać podkładu ale wyglądać jakoś w miarę- to jaki krem i czy puder używać?

    OdpowiedzUsuń
  36. Gosiu, napisz proszę jak mam uzupełniać białko w diecie,ostatnio w testach wyszło mi ze nie mogę jeść kurczaków i ryb a oprócz tego sama zauważam ze po nabiale zdarza się ze mam wysypki i skora mnie swędzi.Chce schudnąć ok. 8 kg ćwicze codziennie 40 min.i kompletnie nie wiem jak go uzupełnic.Może jakieś odżywki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam problem związany z upałami. Chciałabym ćwiczyć, ale podczas takiej temperatury nogi stają się jakby sztywne, jak chodzę to po prostu czuję, że bardzo sztywno mi się chodzi. Wczoraj zmusiłam się do ćwiczeń ale ledwo co mogłam przysiady zrobić. :/ Normalnie nie mam tego problemu, teraz pijam nawet 5l wody, mało co solę i stosuję się do zasad aby woda w organizmie się nie zatrzymywała, jem bardzo dużo warzyw. Nie wiem co mam robić, bardzo chciałabym ćwiczyć ale też nie chce się przeciążyć :(

      Usuń
    2. Czy witaminy (typu B12) dodawane do napojów roślinnych (używam niesłodzonych, niestety nie mam aktualnie dobrego blendera do zrobienia sama) są ich dobrym źródłem jeśli je się bardzo mało mięsa?

      Usuń
    3. A co to za napoje? Jeśli słodzone to kiepsko bo słodkie wytwarza środowisko zaburzające przyswajanie witamin z grupy B.

      Usuń
  37. Czy przy candidzie mozna pic kwasnie mleko zamiast jogurtu?mam na mysli mleko od rolnika ze wsi

    OdpowiedzUsuń
  38. Czy Euthyrox powoduje zatrzymanie wody w organizmie? W przeciagu ostatniego tygodnia waga pokazuje dwa kilo wiecej. I o ile ten jeden kilogram to moze byc tkanka tluszczowa, o tyle po tygodniu pojawil sie kolejny kilogram - mimo aktywnosci fizycznej i trzymania sie diety. Jedynie przez ten upal duuuuuzo pije. Moze to byc woda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tak dlatego moje pacjentki mają diety zrzucające wodę. To kluczowe w odżywianiu osoby z niedoczynnością.

      Usuń
  39. Jak zwykle pytanie nie związane z tematem:)Jeżeli poziom hemoglobiny jest w normie to warto sprawdzić dodatkowo poziom żelaza i ferrytyny?Robię badania pod kątem szukania przyczyn niepłodności.
    Jakie badania,Twoim zdaniem, powinno się zrobić szukając przyczyn i drogi leczenia niepłodności?Oczywiście jestem w końcu,mam taką nadzieję, pod dobrą opieką i lekarz zlecił mi badania ale może coś mu umknęło i warto jeszcze dodatkowo coś sprawdzić?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy niepłodności -
      B12, ferrytynę, TSH, nietolerancje, hormony, koniecznie prolaktyna, kortyzol i testosteron,

      Usuń
  40. Gosiu,jestem po drugiej operacji ginekologicznej(pierwsza była 8 miesięcy temu).Wiadomo,że narkoza,silne leki przeciwbólowe dożylne czy nawet antybiotyk dożylny nie sprzyjają dobrej odporności i zdrowym jelitom.Jak mogę sobie pomóc sama poprzez odżywianie?Czy jakieś szczególne produkty powinny teraz zagościć na moim talerzu częściej?Niestety nie mogę spożywać nabiału i jajek.Cały czas staram się zajść w ciążę.
    Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerknij do posta "Odporność last minute".
      Jest w zakładce Trochę Zdrowia.

      Usuń
    2. Dziękuję :)Skupiłam się na poście "Dieta lekkostrawna".
      Czy powinnam teraz suplementować probiotyk np.ten który polecasz Synbiotyk Multilac?

      Usuń
    3. Tak. Plus sok z pokrzywy, czarnuszka i woda z miodem i cytryną rano.

      Usuń
    4. Kupię w aptece:)Dziękuję.Domyślam się,że te produkty,zwłaszcza sok z pokrzywy można stosować przy próbach zajścia w ciążę?
      Czy taka kuracja powinna trwać dwa tygodnie czy raczej miesiąc?

      Usuń
  41. Czy kupując erytrytol trzeba zwrócić na coś uwagę? Np. miejsce pochodzenia, albo czy ważne żeby był BIO?

    OdpowiedzUsuń
  42. Paradoksalnie, osobie z nietolerancjami lub alergiami pokarmowymi może być łatwiej zdrowo "przetrwać" urlop. Znalezienie odpowiedniego jedzenia jest problematyczne, bo wszędzie trzeba dopytywać z czego zrobione są posiłki albo gotować samemu, ale z drugiej strony - gofry, lody, ciastka i inne cuda też odpadają. :-)

    OdpowiedzUsuń
  43. Gosiu,chcemy z mężem podczas naszego odchudzania pić koktajle na śniadanie.Co powinniśmy do nich dodawać żeby byly odpowiednio odżywcze bo jeśli zrobimy je na wodzie lub mleku to chyba za malo jak na śniadanie?następny posilek jemu po ok.4h i SA to kanapki z salatką

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miksujcie z kaszą jaglaną, płatkami żytnimi, owsianymi. Plus coś tłuszczowego np. chia.

      Usuń
  44. Małgosiu czy masz w planach zrobienie wpisu o wegetarianizmie? Fajnie byłoby poczytać o tym z Twojej perspektywy. Wegetarianka Karolina :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Gosiu, czy może mieć ze sobą jakiś związek candida i grzybica paznokci u stóp?mam obłożony język, boli mnie ciągle gardło od 2 m-cy i do tego pojawiła się grzybica paznokci...Dziwi mnie to bo nie przebywam w miejscach publicznych żeby się nią gdzieś zarazić.Jest jakiś "dietetyczny sposób" na grzybice poza lekami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie robiłam,w jaki sposób to się robi?lekarz daje skierowanie?

      Usuń
    2. Lekarz nie da Ci skierowania. Musisz zrobić prywatnie w labie.

      Usuń
  46. Gosiu a po takim urlopie gdzie zjadlo sie troche tych lodow,gofrow czy czasem pizze to jakie bedzie najlepsze oczyszczanie? Ktore z tych co sa na blogu bys polecila?

    OdpowiedzUsuń
  47. Gosiu, czy 265g soczewicy z puszki (masa po odsączeniu) to odpowiednia ilośc na obiad? Podana z bakłażanem, czarnymi oliwkami, suszonymi pomidorami, wszystko lekko podsmażone na patelni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy przy jakiej kaloryczności ale skład ok.

      Usuń
    2. Ale nie będzie to za duzo jak na obiad? Nie jestem na redukcji ale staram sie utrzymywać wagę

      Usuń
    3. wszystko zależy od bilansu z całego dnia

      Usuń
  48. Jak ktoś ma ochotę na lody bez mleka krowiego to zapraszam do cukierni Justynka w Gdyni :-)

    OdpowiedzUsuń
  49. zdrowe odżywianie na wakacjach dla mnie jest trudne :P

    OdpowiedzUsuń
  50. Gosiu prosze zrob dla nas swojego foodbooka ! :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Gosiu a ja z niecierpliwością czekam na post o diecie bezmlecznej:)

    OdpowiedzUsuń
  52. Jak przetrwać kilkugodzinną podróż autobusem, żeby nie nabawić się "słoniowych" nóżek? Ostatnio po raz pierwszy zrobiło mi się coś takiego, że nie widziałam własnych kostek, a nogi miałam jak prosto ciosane kołki-trochę się przejęłam, podobno to niebezpieczne. Po dwóch dniach odzyskały dawny kształt

    OdpowiedzUsuń